| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych.
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta. Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych. |
| Zobacz: / Budujemy 2006 / przesuniecie licznika gazu w domu |
| Autor | Wiadomość |
| BrunoJ
|
Posted: 8 Mar 2006 12:37:29 Pytanko, nie znalazlem jednoznacznej odpowiedzi w archiwum (albo nie znalazlem odpowiedzi ktora chcialbym znalesc ;-) W domu jednorodzinnym jest licznik gazowy w korytarzu na scianie, podlaczona kuchenka i w piwnicy kociol. Jest plan zeby kuchenke zrobic elektryczna i az sie prosi zeby wywalic wszystkie rury a licznik przesunac do piwnicy. Po pierwsze z powodow estetycznych, po drugie licznik jest po prostu glosny i wqrza. Czy licznik moze w ogole byc w piwnicy? Czy zakladajac ruszanie licznika powinno sie odbywac za zgoda dostawcy gazu nie beda mnie probowac zmuszac do kompleksowej przebudowy przylacza i robienia skrzynki z gazem na zewnatrz za grube pieniadze? - taka wersje wstepnie wyczytalem z archiwum, ale dotyczylo to zazwyczaj nowych domow (?) Prosze o info w temacie, szczegolnie od osob, ktore takiego przemieszczania licznika dokonywaly. Zakladam zrobienie tego legalnie, lub wcale. pozdrawiam Bruno |
| ildefonsja
|
Posted: 8 Mar 2006 15:06:16 to ja też się dopisze do postu. Jak załatwić z kim i jakie formalności w Polsce birokratycznej by wszytskie liczniki (gaz prąd woda) przenieść na klatkę schodową z mieszkania. Z góry dziękuję za pomoc pozdrawiam ildefonsja |
| Piotr_boncza
|
Posted: 8 Mar 2006 16:31:24 Czy licznik moze w ogole byc w piwnicy?
pod pewnymi warunkami (między innymi wentylacja) Czy zakladajac ruszanie licznika powinno sie odbywac za zgoda dostawcy
gazu nie beda mnie probowac zmuszac do kompleksowej przebudowy przylacza i
robienia skrzynki z gazem na zewnatrz za grube pieniadze? - taka wersje wstepnie
niestety, projekt, pozwolenie na budowę i wszystkie związane z tym kłopoty. Zazwyczaj ok. 3miesięcy załatwiania. Poszukaj w archiwum już pisałem sporo na ten temat. Występujesz do gazowni o warunki lokalizacji licznika, ale nie musisz się zgodzić na przeniesienie go na zewnątrz. Zacznij od projektanta, powie Ci co da się załatwić. Skąd jesteś? W 3mieście mogę Ci podać namiar na dobrego. pozdrawiam Piotr |
| Dariusz K. Ladziak
|
Posted: 9 Mar 2006 00:56:20 On Wed, 8 Mar 2006 17:31:24 +0100, "Piotr_boncza" Czy licznik moze w ogole byc w piwnicy?
pod pewnymi warunkami (między innymi wentylacja) Czy zakladajac ruszanie licznika powinno sie odbywac za zgoda dostawcy
gazu nie beda mnie probowac zmuszac do kompleksowej przebudowy przylacza i
robienia skrzynki z gazem na zewnatrz za grube pieniadze? - taka wersje wstepnie
niestety, projekt, pozwolenie na budowę i wszystkie związane z tym kłopoty. Zazwyczaj ok. 3miesięcy załatwiania. Prosciej - poprosic dostawce gazu o przeniesienie licznika. Moze pare zlotych wiecej wyjdzie ale wszystko powinien zalatwic. Licznik i wszystko co przed licznikiem nalezy w sumie do dostawcy... |
| Karol S
|
Posted: 9 Mar 2006 07:21:36 Licznik i wszystko co przed licznikiem nalezy w sumie do dostawcy...
Nie przed licznikiem tylko przed zaworem do budynku. Nie jestem pewny czyj jest zawór. |
| Piotr_boncza
|
Posted: 9 Mar 2006 08:00:37 Licznik i wszystko co przed licznikiem nalezy w sumie do dostawcy... Nie przed licznikiem tylko przed zaworem do budynku. Nie jestem pewny czyj jest zawór. Zawór i instalacja do zaworu jest dostawcy. Ale nie ma lekko. Przerabianie odcinka od zaworu do odbiorników i wykonanie nowego zawiesia gazomierza należy do właściciela budynku. pozdrawiam Piotr |
| ildefonsja
|
Posted: 9 Mar 2006 15:07:03 Zakladajac ze powyzsze sie sprawdzi to nie bardzo wiem o jakich
pozwoleniach na budowe itp byla mowa we wczesniejszych postach... zadzwoniłam dziś do Muratora - (telefoniczne porady specjalistów - instalacje 0-22 590 53 33) pozwolenie na budowe przy przenoszeniu licznika jest konieczne. Być może w tym przypadku fachowiec, który "ma koncesje, zalatwi wszystkie formalnosci" łaczenie z pozwoleniem. pozdrawiam ild.. |
| BrunoJ
|
Posted: 9 Mar 2006 15:09:56 Zawór i instalacja do zaworu jest dostawcy. Ale nie ma lekko. Przerabianie
odcinka od zaworu do odbiorników i wykonanie nowego zawiesia gazomierza należy do właściciela budynku. Sorki jesli bedzie kilka razy, ale cos sie kisi z wysylaniem.... dzwonilem do dostawcy i wyglada to tak: - mozna przesunac tylko za pomoca koncesjonowanego gazownika - teoretycznie gazownik powinien zrobic projekt, powinny byc spelnione warunki typy okno w pomieszczeniu gdzie jest licznik (? - w korytarzu jakos nie ma...) - po przerobce trzeba zalozyc plomby - 89zl+vat) - dostalem kilka namiarow na koncesjonowanych gazownikow dzwonilem do koncesjonowanego gazownika i wyglada to tak: - mam koncesje, prosze sie nie martwic o formalnosci - spoko da sie przeniec, jakie okna w piwnicy, wazne zeby 3 metry od odbiornika, jak trzeba bedzie to sie nadlozy rury - mam koncesje, prosze sie nie martwic o formalnosci - generalnie praca do zrobienia w jeden dzien, wyciecie i wstawienie licznika, usuniecie starych rur (tego juz nie musi robic koncesjonowany gazownik) - mam koncesje, prosze sie nie martwic o formalnosci - nie trzeba zadnych projektow, wazne zeby gazownia wiedziala ze robil to koncesjonowany gazownik - mam koncesje, prosze sie nie martwic o formalnosci Czyli w skrocie - wystarczy dojscie do koncesjonowanego gazownika : Wczesniej ktos pisal ze trzeba pozwolenie na budowe itp. ale wyglada na to ze nie trzeba. byc moze jakies znaczenie moze miec fakt ze budynek na juz troche lat i w tamtych czasach projekt budowlany nie zawieral dokladnych projektow branzowych, a to oznacza ze nikt sie nie bedzie czepial, ze jest cos przerobione, bo nie ma z czym porownywac. Byc moze w nowych domach trzeba taki projekt branzowy robic od nowa, wtedy faktycznie wszystkie pozwolenia itp. A byc moze zalezy to od podejscia w konkretnym miescie? Jak powyzsze sprawdza sie w praktyce bede wiedzial dopiero za kilka tygodni, jesli odnajde watek to sie dopisze. Wszelkie uwagi caly czas mile widziane pozdrawiam Bruno |
| BrunoJ
|
Posted: 9 Mar 2006 15:22:16 Zakladajac ze powyzsze sie sprawdzi to nie bardzo wiem o jakich
pozwoleniach na budowe itp byla mowa we wczesniejszych postach... zadzwoniłam dziś do Muratora - (telefoniczne porady specjalistów - instalacje 0-22 590 53 33) pozwolenie na budowe przy przenoszeniu licznika jest konieczne. Być może w tym przypadku fachowiec, który "ma koncesje, zalatwi wszystkie formalnosci" łaczenie z pozwoleniem. hmm, no to rozumiem ze ma dobre dojscia, bo twierdzil ze wystarczy sie umowic na sama prace pare dni wczesniej. Wyglada jak zwykla fucha.... (?) Chyba ze to jest tak jak np z wymiana instalacji elektrycznej. Mozna stara instalacje "naprawic", a mozna ja wymienic zalatwiajac wszelkie formalnosci - pozwolenie na budowe, projekt branzowy, _przebudowa_przylaczy_ bo stare nie spelniaja dzisiejszych wymagan (skrzynka na liczniki na zewnatrz itp). Jak pisalem w kopii postu ;-) bede wiedzial za pare tygodni. Ale mam wrazenie ze obejdzie sie bez tych pozwolen, wystarczy "koncesja" :) pozdrawiam Bruno |
| Piotr_boncza
|
Posted: 9 Mar 2006 16:54:16 Zakladajac ze powyzsze sie sprawdzi to nie bardzo wiem o jakich pozwoleniach na budowe itp byla mowa we wczesniejszych postach... zadzwoniłam dziś do Muratora - (telefoniczne porady specjalistów - instalacje 0-22 590 53 33) pozwolenie na budowe przy przenoszeniu licznika jest konieczne. Być może w tym przypadku fachowiec, który "ma koncesje, zalatwi wszystkie formalnosci" łaczenie z pozwoleniem. Odpowiedź jest prosta, i przykra zarazem. Opłata dla "fachowca" zawiera łapówkę + nieznany koszt ryzyka, w przypadku ujawnienia samowoli budowlanej. Co roku mam kilka robót polegających na doprowadzeniu instalacji do zgodnosci z przepisami. Czyli ktoś kiedyś zrobił a teraz tworzy się do tego papiery i ratuje co się da. Jeśli mówi, że załatwi formalności z dnia na dzień, to kłamie. Same terminy administracyjne to ponad dwa miesiące. Niestety bardzo często się zdarza, że takie gnoje (przepraszam ale nasuwają mi się nawet gorsze określenia) biorą kasę i zostawiają inwestora nieświadomego z poważnym problemem prawnym. Potem tylko jak w Totku, trafi czy nie trafi. pozdrawiam Piotr |
| william
|
Posted: 9 Mar 2006 16:56:28 - instalacja moze byc przerabiana tylko i wylacznie przez koncesjonowanego
gazownika (podali kilka namiarow) Koncesję to można mieć na sprzedaż alkoholu ;) Tu mozesz mieć co najwyżej projektanta z uprawnienaimi budowlanymi. Rozmowa z koncesjonowanym gazownikiem wygladala tak:
- mam koncesje, zalatwie wszystkie formalnosci - przeniesie sie bez problemu, zadnych projektow, glowny wymog to minimum 3 metry od najblizszego odbiornika, najwyzej sie rurkami zakreci Facet zapewne chce to załatwić na zgłoszenie remontu instalacji. Ponieważ nikt nie przechowuje starych projektów, to takie coś zazwyczaj przechodzi bo jest nie do udowodnienia gdzie był kiedyś licznik. A tak przy okazji - dlaczego nie chcesz wywalić licznika na zewnątrz ? Liczniki są elementem w którym najcześciej występuje nieszczelność, musisz wpuszczać do domu ludzi którzy odpisują stan licznika, licznik głośno cyka. IMHO jeśli przenosić to tylko na zewnatrz. |
| Piotr_boncza
|
Posted: 14 Mar 2006 16:46:46 dając szansy ratunku mieszkańcom. Nawet pożar wywołany wadliwą
instalacją elektryczną daje czas na ucieczkę. Wybuch gazu nigdy.
cos w tym jest. Ale to podejscie fatalisty. Na dzis dzien gaz jest w piwnicy i na parterze. Jesli bedzie tylko w piwnicy, szanse wzrastaja o polowe ;-)
No niekoniecznie. Jak walnie na strychu to kupujesz nowy dach. Jak w piwnicy to... Moim skromnym zdaniem ścieżka zgodna z prawem daje inwestorowi dużą szansę na to, że instalacja będzie dobra, zgodna z przepisami i sztuką budowlaną. Widziałem już takie kwiatki wykonywane przez "koncesjonowanych" że... Czasami po prostu się wstydzę. Jak robisz zgodnie z prawem, to masz nadzór autorski, kierownik budowy ubezpieczony i w razie czego będzie kogo ścigać. dom z zalozenia sluzy dla wygody mieszkancow. Dla tejze samej wygody gaz
ma wypad z kuchni.
żebyś się nie zdziwił :-) lazienka ma okno, jesli to ma znaczenie, ale instalacja jest oryginalna
i nie przerabiana. pewnie rowniez dlatego ze nikt tego nie wymagal. wymagać wymagał, ale czasami ktoś się prześliźnie. No i system nadzoru mamy do dupy. a proby szczelnosci w blokach to akurat calkiem normalne ostatnimi laty.
Co do Gdanska to w tym czasie mieszkalem w poblizu akurat, ogladalem wyburzenie itp... Temi ręcami www.bum.use.pl niestety... poza instalacjami czasem robię jeszcze coś innego. niezbyt zamozne pewne rzeczy trzeba robic kawalkami. Robiac odswiezanie
wnetrza jest plan wywalic rury z miejsc gdzie nie sa juz potrzebne (brak odbiornikow gazu na parterze). Tych rur jest zreszta wiecej, bo stare, odpiete juz znajduja sie rowniez na pietrze, te mozna wywalic tak po prostu.
Gdy caly gaz zostanie przerzucony do piwnicy, bedzie mozna pomyslec o normalnej przebudowie instalacji - projekt, skrzynka itp. bez ingerowania w zycie mieszkancow (no... moze cieplej wody przez chwile nie bedzie ;-)
racja, jak już rezygnuje się z jakiegoś odbiornika to lepiej odciąć gałązkę do niego prowadzącą. Zwłaszcza, gdy była skręcana. Ale czy warto płacić 2 razy za to samo? Napisze tak - rozumiem i zasadniczo popieram Twoje podejscie w tym temacie. Ale czasem po prostu nie da sie zrobic wszystkiego od razu i wszystkiego
zgodnie ze sztuka, a gdzies trzeba mieszkac. nie ulega wątpliwości. Projekt kosztuje ~200 - 300zł. Opinia kominarska do tego ~100. Warto zrobić czy ryzykować? robota i pozostałe się nie zmienią. Tyle że zamiast na łapówkę dla kogoś kto nie zauważy, że przerabiałeś instalację i przenosiłeś licznik zapłacisz kierownikowi za wykonanie jego obowiązków. Suma może być niższa. pozdrawiam Piotr |
| ildefonsja
|
Posted: 23 Mar 2006 15:24:54 no to jeszcze wtrące kilka słów z prawa budowlanego: Roz.4 Art.29 ust.1. Pozwolenia na budowę nie wymaga budowa: 20) (38) przyłączy: elektroenergetycznych, wodociągowych, kanalizacyjnych, gazowych, cieplnych i telekomunikacyjnych; ust.2. Pozwolenia na budowę nie wymaga wykonywanie robót budowlanych polegających na: 11) (49) przebudowie sieci elektroenergetycznych, wodociągowych, kanalizacyjnych, gazowych, cieplnych i telekomunikacyjnych; Art. 30. 1. Zgłoszenia właściwemu organowi wymaga: 2) (56) wykonywanie robót budowlanych, o których mowa w art. 29 ust. 2 pkt 1, 4-6 oraz 9-13; |
| Piotr_boncza
|
Posted: 23 Mar 2006 15:54:56 no to jeszcze wtrące kilka słów z prawa budowlanego:
Roz.4 Art.29 ust.1. Pozwolenia na budowę nie wymaga budowa: 20) (38) przyłączy: elektroenergetycznych, wodociągowych, kanalizacyjnych, gazowych, cieplnych i telekomunikacyjnych; ust.2. Pozwolenia na budowę nie wymaga wykonywanie robót budowlanych polegających na: 11) (49) przebudowie sieci elektroenergetycznych, wodociągowych, kanalizacyjnych, gazowych, cieplnych i telekomunikacyjnych; Art. 30. 1. Zgłoszenia właściwemu organowi wymaga: 2) (56) wykonywanie robót budowlanych, o których mowa w art. 29 ust. 2 pkt 1, 4-6 oraz 9-13;
sieci i przyłącza to nie instalacje wewnętrzne. Na ich temat juz pisałem. pozdrawiam Piotr |
| BrunoJ
|
Posted: 23 Kwi 2006 22:14:00 W domu jednorodzinnym jest licznik gazowy w korytarzu na scianie,
podlaczona kuchenka i w piwnicy kociol. Jest plan zeby kuchenke zrobic elektryczna i az sie prosi zeby wywalic wszystkie rury a licznik przesunac do piwnicy. Po pierwsze z powodow estetycznych, po drugie licznik jest po prostu glosny i wqrza. Czy licznik moze w ogole byc w piwnicy? Czy zakladajac ruszanie licznika powinno sie odbywac za zgoda dostawcy gazu nie beda mnie probowac zmuszac do kompleksowej przebudowy przylacza i robienia skrzynki z gazem na zewnatrz za grube pieniadze? - taka wersje wstepnie wyczytalem z archiwum, ale dotyczylo to zazwyczaj nowych domow (?) Minelo pare tygodni, nalezy sie wiec maly update. Dla przypomnienia - polecony przez gazownie fachowiec z uprawnieniami twierdzil ze da sie zrobic bez problemow. Poniewaz temat dojrzal wiec fachowiec przyjechal zobaczyc temat i stwierdzil, ze: - faktycznie nie ma sensu trzymanie rur w czesci mieszkalnej, skoro jedyne urzadzenie gazowe to piec w piwnicy. - czesc rur, szczegolnie ta od przylacza do licznika jest stara, skrecana i najlepiej wszystko wypierniczyc i zrobic porzadnie w miedzi spawane, przy okazji usuwajac zbedne fragmenty instalacji - nie ma sensu instalowanie licznika w piwnicy, lepiej od razu skrzynke na zewnatrz /* teraz bedzie lepsze ;-) */ - przylacze jest obecnie przed domem w studzience, ale skoro mialaby byc robiona skrzynka z licznikiem, to najlepiej od razu przeniec glowny zawor rowniez do tej skrzynki - licznik jest klamotowaty, nowsze sa mniejsze, ma kolegow w gazowni to sie wymieni przy okazji po cichutki (ale oczywiscie bedzie legalnie) - projektow zadnych nie trzeba, tylko by pan niepotrzebnie placil kilka stowek, i jeszcze dodatkowo kominiarz dwa razy, po co to panu... - kolor skrzynki sie dobierze do elewacji, u pana najlepiej pasuje brazowa, sa jeszcze zolte i szare (czy nie powinna byc zawsze zolta do gazu?) Czyli w skrocie, pelna przebudowa instalacji z przeniesieniem przylacza i licznika przed dom (w umowie z gazownia jest wpisane ze licznik jest w budynku), zadnych pozwolen/kwitow projektow. Pan moze wystawic rachunek (doliczy 7% vat), wiec bede mial podkladke ze robil to fachura z uprawnieniami, a nie ja sam przerabialem. A skoro on jest fachura z uprawnieniami, to znaczy ze zrobil dobrze. Przy czym warto zauwazyc pewnie wspoludzial gazowni jako takiej - ktos przyjedzie wymienic licznik, ktos przyjedzie zalozyc plomby na tenze... No i teraz jestem troche lost.. Bo nie trzeba byc wrozka zeby widziec pewnie "niescislosci" w takiej przerobce. Z drugiej strony mozna zalozyc ze sama robota zostanie zrobiona ok, zas stan koncowy bedzie w pelni odpowiadal dzisiejszym przepisom. Wydaje sie ze powinna byc jakas metoda zeby to zalegalizowac post faktum (?), rozumiem ze niezbedne byloby wykonanie projektu i odpowiednich odbiorow. Pytanie czy nie bedzie przypadkiem dodatkowej kary administracyjnej np, czy innych kwiatkow typu rozebrac i zbudowac jeszcze raz. Zeby bylo smieszniej rozmawialem na ten temat z paroma osobami, i okazalo sie ze czesc przyznaje sie ze ich skrzyneczka przed domem jest wykonana na podobnych zasadach jak opisalem, i od wielu lat nikt sie nie czepia... jak zwykle prosze o komentarze (konstruktywne) pozdrawiam Bruno |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.622 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf |