| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych.
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta. Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych. |
| Zobacz: / Budujemy 2006 / Sasiad wyznacza granice dzialki - czy moge sie odwolac od tegoco wymierzy geodeta? |
| Autor | Wiadomość |
| Maciek Stachura
|
Posted: 28 Gru 2006 11:28:01 Kazimierz Debski napisał: Otoz mam dzialke rolna w terenie, gdzie wszystkie granice dzialek maja
przebieg umowny. Umowny, bo kazda dzialka konczy sie tam, gdzie zaczyna sie miedza. Ale miedze niekoniecznie sa tam, gdzie powinny byc. Slupa granicznego nie uswiadczy! Problem w tym, ze wlasnie dostalem zawiadomienie, ze wlascicielka sasiedniej dzialki postanowila ustalic granice i ustanowic slupy graniczne. Proceder odbedzie sie 30 grudnia. Jestem prawie pewien, ze w tej sytuacji geodeta, ktory zacznie merzyc, wymierzy wierutne bzdury. Okolo 20 lat temu wymierzyl ze inna moja dzialka w tej okolicy jest przesunieta na moja niekorzysc o okolo 10 metrow. W tej sytuacji wyszloby ze jestem wlascicielem drogi gminnej a moze nawet kawalka dzialki za nia. Nie rozumiem, jak to jest mozliwe, ale ponoc wtedy geodeta za punkt osnowy przyjal wlasnie te droge gminna. Jeśli granice nie są wyznaczone, to należy z radością przyjąć fakt, że ktoś sięza to weźmie. Zwłaszcza jeśli ominą nas koszty tej usługi. Tu moje pytania:
- czy geodeta moze za punkt osnowy przyjac "byle co" np.: droge gminna, ktora ma na dodatek nie do konca ustalony status wlasnosci? - na jakiej podstawie powinien geodeta ustalac polozenie dzialki? Tego nie wiem - może jakiś geodeta wyjaśni ? - czy i jak moge sprzeciwic sie sytuacji, jesli geodeta ustali ze dzialka
sasiada lezy w czesci na mojej dzialce? Sam byłem zainteresowany taką sytuacją, bo czeka mnie wyznaczanie granic. Geodeta tłumaczył mi, że jest cała gama "rozwiązań" problemu: - najłatwiej się dogadać między sąsiadami i samemu wyznaczyć granicę, oszczędza się pieniążki, ale granica nadal jest umowna, - jest coś takiego jak odtworzenie granicy, - jest coś takiego jak rozgraniczanie, - jest coś takiego jak sądowe wyznaczenie granicy. (nazwy z mojej pamięci ulotnej). Od wszystkiego można się odwoływać i na wszystko się można nie zgadzać. Wtedy sprawa idzie o krok dalej, staje się coraz droższa (dla strony, która chce to ciągnąć) i trwa coraz dłużej. Każdy kolejny "stopień zaawansowania" obija się o coraz to więcej "stron" i organów: najpierw tylko geodeta i sąsiedzi, potem gmina czy starostwo, w końcu sąd i geodeta biegły sądowy, a po prawomocnym wyroku, to nawet policja (jeśliby np. ktoś fizycznie uniemożliwiał postawienie płotu). Czy mam udowadniac kolejnemu sasiadowi ze jego kawalek pola jest moj? Po prostu: Jeśli są wątpliwości co do rzetelnego potraktowania sprawy przez geodetę i do prawidłowego wyznaczenia granicy, to należy się nie zgadzać, odwoływać itd. Ale jeśli takich wątpliwości nie ma, to uczciwość nakazywałaby się zgodzić, żeby nie robić większych kłopotów sąsiadowi, który się na geodetę wykosztował. Pozdrawiam, Maciek |
| spp
|
Posted: 28 Gru 2006 12:07:20 ... Ja mam np. trzy
słupki na jednym boku działki (graniczy z dwiema od północy) i nie są w jednej linii - będę coś musiał z tym zrobić zanim wymienię tymczasowe ogrodzenie na solidniejsze Też tak mam :) Ale nic się z tym nie da zrobić - taki był podział przed 40 laty :) |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.422 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf |