| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych.
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta. Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych. |
| Zobacz: / Budujemy 2007 / co slychac u frajerow? |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Boombastic
|
Posted: 28 Gru 2007 14:26:27 No i wychodzi 65,88 zł. Jaki masz problem? Ja za swoje mieszkanie płacę
55,80 zł podatku rocznie. mnie wynik tego mnozenia wyszedł 419,40 :-) Mowa była o podatkach. |
| radekp@konto.pl
|
Posted: 28 Gru 2007 15:46:02 No i wychodzi 65,88 zł. Jaki masz problem? Ja za swoje mieszkanie płacę
55,80 zł podatku rocznie. mnie wynik tego mnozenia wyszedł 419,40 :-) Mowa była o podatkach. A koszty pensji zarządu czy przymusowych innych opłat, których nie wymieniłem, a które są (od domofonu do podzielników itp.), to nie para-podatek dla szczęśliwych mieszkańców bloku? |
| Marek Dyjor
|
Posted: 28 Gru 2007 16:14:29 ONI :D Złe siły! Spisek!
Retoryka rodem z jakiegoś kółka różańcowego, radyja i na poziomie czytelnika Faktu. No widzisz.... nie wierzysz w złe układy a one jednak są i mają wpływ na ludzi. ONI to developerzy do spółki z dziennikarzami którym płacili za pisanie artykułów że mieszkania będą najtaniej po 10 000 zł/m2, że nie ma na rynku materiałów budowlanych, że wszystkie działki już wykupili i inne podobne bzdury. To się właśnie nazywa "krojenie jeleni" a jelenie dają się na to nabierać. Wystarczyło wziąć wybiórczą do ręki (oczywiście przez szmatkę albo rękawiczkę) żeby przeczytać że w Polsce jest dramat i jak nie wydasz miliarda na mieszkanie to jesteś przegranym mocherem :))) to idź kupić działkę :) powodzenia |
| damianik
|
Posted: 28 Gru 2007 16:49:11 No i wychodzi 65,88 zł. Jaki masz problem? Ja za swoje mieszkanie płacę
55,80 zł podatku rocznie. mnie wynik tego mnozenia wyszedł 419,40 :-) Mowa była o podatkach. za reszte sie nie płaci? 8-/ toż to tez koszt, a ze nie nazywa sie to podatkiem... no i zgadzam sie z radkiemp |
| Boombastic
|
Posted: 28 Gru 2007 16:47:26 Mowa była o podatkach.
A koszty pensji zarządu czy przymusowych innych opłat, których nie wymieniłem, a które są (od domofonu do podzielników itp.), to nie para-podatek dla szczęśliwych mieszkańców bloku? Sorry, ale albo rozmawiamy o podatkach, albo o kosztach utrzymania i konserwacji. Jakie parapodatki? |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 28 Gru 2007 16:53:14 A koszty pensji zarządu czy przymusowych innych opłat, których nie
wymieniłem, a które są (od domofonu do podzielników itp.), to nie para-podatek dla szczęśliwych mieszkańców bloku? Nie przesadzaj :) Piszesz domofon - a czy mając dom nie kupujesz dzwonków, domofonów, anten TV itp. ? Czy jak się zepsują to naprawiają się same, całkowicie za darmo ? Czy zasilają się prądem łapanym z satelitów, a może kradzionym ? Podzielniki - czy dom ogrzewasz powietrzem łapanym w komin ? Czy aby nie kupujesz opału, nie płacisz za wywóz śmieci i popiołu ? Nie płacisz za ścieki i wodę ? W stałych opłatach za mieszkanie masz jeszcze wkalkulowane ogrzewanie korytarza, światło w korytarzu oraz w piwnicy itp. Niestety posiadając dom także trzeba płacić za te wszystkie media tyle, że nikt tego już nie wyszczególnia. Śmieszą mnie ludzie, którzy mówią "w domu to trzeba płacić co miesiąc czynsz 400 czy 600zł, a w domu to płacę 200zł na rok". 200zł albo i więcej. Jeżeli jest to gospodarstwo rolne to dodatkowo trzeba doliczyć obowiązkowe OC. Natomiast w czynszu są już zawarte opłaty związane z ogrzewaniem, wszelkimi remontami (instalacji CO, domofonowej, drzwi, okien, elewacji, dachu), wywozem śmieci, wodą oraz ściekami, sprzątaniem klatek oraz chodzników. W przypadku domu jest to tylko i wyłącznie sam podatek za to, ze się jest właścicielem. Niestety za wszystkie remonty oraz media trzeba extra zapłacić. Kupno węgla na sezon np. 5 ton to już wydatek rzędu 2500 do 3000zł., czyli połowa rocznego czynszu w mieszkaniu, a gdzie reszta ? Zapominasz jeszcze o dodatkowych, ukrytych podatkach w postaci "pańszczyzny", którą trzeba odpracować na rzecz gminy. Tak, tak, sprzątanie chodników, odśnieżanie, koszenie i oczyszczanie rowów to jest pańszczyzna - Twoja praca, którą MUSISZ wykonać bez pobierania jakiegokolwiek wynagrodzenia, a jak się sprzeciwisz to dostaniesz karę. Jak sądzisz ile może być warta taka praca ? U mnie dozorca, który wykonuje te prace dostaje normalną pensję, na którą także i ja płacę w czynszu, a Ty ile płacisz ludziom, którzy wykonują te prace za Ciebie ? Niestety mam rozeznanie, ponieważ posiadam zarówno mieszaknie jak i dom i widzę ile, gdzie płacę. Utrzymanie domu także dość mocno obciąża moją kieszeń. Różnica pomiędzy moim czynszem w bloku, a opłatami w domu polega na tym, ze w tym pierwszym przypadku dokładnie wiem ile płacę co miesiąc i wiem ile zapłacę za miesiąc. Niestety w przypadku domu tego nie jestem pewny, bo nigdy nie wiadomo ile zapłacę i kiedy, a liczenie tego co wydałem jest dość kłopotliwe. |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 28 Gru 2007 16:56:51 ... "w domu to trzeba płacić co miesiąc czynsz 400 czy 600zł, a w domu to
płacę 200zł na rok". Oczywiście miało być "w bloku .....". |
| caldeiro
|
Posted: 28 Gru 2007 17:11:52 666 napisał/a: Do tego fundusz remontowy - na dobra sprawę powinien być około 1%
wartości odtworzeniowej rocznie, czyli jakies 4 zł/m2, oczywiście nigdzie w Polsce takiej stawki nie ma z różnych przyczyn. Moja wspólnota, 60 lokali, blok z 1955, Warszawa - 5 zł/mkw. Nawet nie było specjalnych protestów o tą stawkę - na szczęście wszyscy zrozumieli że trzeba nadrobić wieloletnie zaniedbania. W ciągu 5 lat udało nam się zrobić kapitalny dachu, wymianę elektryki, poziomów i pionów wod-kan i CO, nową instalację burzową, kapitalny klatek schodowych + nowe okna i drzwi + domofony. W planach ocieplenie. |
| JanuszK
|
Posted: 28 Gru 2007 17:48:53 Nie ma to jak życ wspomnieniami czasów PRLu.
hmm.... PRL chyba nie skończył się 3 miesiące temu..... mam porównanie na bieżąco a na majowych "zimnych ogrodników" to już mamy w pracy utarte teksty bo jedni się grzeją a inni marzną :) Straszne. Ja nic takiego nie zauważyłem. Pewnie przez ten automatyczny węzeł z czujnikiem temperatury zewnetrznej. Boombastic P....dolisz, 80% bloków z lat 80 tego nie ma, sam mieszkam na razie jeszcze, w takim bloku, mam znajomych którzy też mieszkają na innych osiedlach w podobnych blokach, wszędzie jest tak samo, spółdzielnie oszczędzaja i czekają z włączeniem grzania ile się tylko da. |
| Boombastic
|
Posted: 28 Gru 2007 18:10:47 Boombastic P....dolisz, 80% bloków z lat 80 tego nie ma,
sam mieszkam na razie jeszcze, w takim bloku, mam znajomych którzy też mieszkają na innych osiedlach w podobnych blokach, wszędzie jest tak samo, spółdzielnie oszczędzaja i czekają z włączeniem grzania ile się tylko da. No to ja chyba mieszkam w tych 20%. Co jak co, ale na chłod w mieszkaniu nie narzekam. |
| radekp@konto.pl
|
Posted: 28 Gru 2007 18:54:11 Sorry, ale albo rozmawiamy o podatkach, albo o kosztach utrzymania i
konserwacji. Jakie parapodatki? Koszty utrzymania i konserwacji to mam w paru pozycjach (od eksploatacji do FR), ich akurat nie wymieniłem. |
| radekp@konto.pl
|
Posted: 28 Gru 2007 18:59:29 Nie przesadzaj :)
Piszesz domofon - a czy mając dom nie kupujesz dzwonków, domofonów, anten TV itp. ? W bloku antenę (kablówka albo cyfrówka) i tak instalujesz samodzielnie, z gniazda w 99% bloków nie da się korzystać :). Czy zasilają się prądem łapanym z satelitów, a może kradzionym ?
Podzielniki - czy dom ogrzewasz powietrzem łapanym w komin ? Po co w domku podzielniki? I płacenie za nie (i ich rozliczanie, to też mam na karcie)? Czy aby nie kupujesz opału, nie płacisz za wywóz śmieci i popiołu ?
Śmiem zauważyć, że ogrzewanie w domu niekoniecznie jest tańsze (u mnie, gdybym w ogóle przestał grzać, poniżej ok. 66% opłaty miesięcznej nie zejdę. W stałych opłatach za mieszkanie masz jeszcze wkalkulowane ogrzewanie
korytarza, światło w korytarzu oraz w piwnicy itp. Od kiedy w domku ogrzewa się garaż czy wiatrołap? Natomiast w czynszu są już zawarte opłaty związane z ogrzewaniem, wszelkimi
remontami (instalacji CO, domofonowej, drzwi, okien, elewacji, dachu), Tych opłat akurat nie podawałem. Niestety za wszystkie remonty oraz media trzeba extra zapłacić. Kupno węgla
na sezon np. 5 ton to już wydatek rzędu 2500 do 3000zł., czyli połowa rocznego czynszu w mieszkaniu, a gdzie reszta ? U mnie za niewiele mniej ogrzwałem 63m2. A domek z reguły ma 2-3x więcej m2. |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 28 Gru 2007 20:34:43 W bloku antenę (kablówka albo cyfrówka) i tak instalujesz samodzielnie, z
gniazda w 99% bloków nie da się korzystać :). Opowiadasz bzdury. Łaziłem trochę po mieszkaniach w blokach naprawiać sprzęty RTV, komputery oraz wszelkiego rodzaju instalacje. Naprawdę niewiele było bloków, które nie posiadały azartów lub telewizji kablowej. Anteny na dachach spotyka się prakycznie tylko w starych, prywatnych kamienicach. Po co w domku podzielniki? I płacenie za nie (i ich rozliczanie, to też
mam na karcie)? Nie chodzi o podzielniki w domu lecz o ich sens montowania w blokach. Ich zadaniem jest urealnić koszty ogrzewania tzn. wskazać ile kto jej faktycznie zużywa. Na podstawie tych podzielników płaci za zużytą energię. Oczywiście Ty w domu ich nie potrzebujesz, bo i tak to Ty kupujesz opał, a nie wspólnota osiedli domków jednorodzinnych :) Od kiedy w domku ogrzewa się garaż czy wiatrołap?
Znam takich co ogrzewają, a nawet takich co w garażu mają kotłownię i prze to najwyższą temperaturę w całym domu. Chciałem jednak zauważyć, ze korytarze w bloku są ciągami komunikacyjnymi. W domach takie też bywają i nazywają je holami. Natomiast w czynszu są już zawarte opłaty związane z ogrzewaniem,
wszelkimi remontami (instalacji CO, domofonowej, drzwi, okien, elewacji, dachu), Tych opłat akurat nie podawałem.
OK U mnie za niewiele mniej ogrzwałem 63m2. A domek z reguły ma 2-3x więcej
m2. Wiesz są różne bloki. W różnym stanie technicznym i o różnej izolacji cieplnej. W dobrze ocieplonym bloku koszty ogrzewania są stosunkowo niskie. |
| damianik
|
Posted: 28 Gru 2007 23:03:04 Niestety za wszystkie remonty oraz media trzeba extra zapłacić. Kupno węgla
na sezon np. 5 ton to już wydatek rzędu 2500 do 3000zł., czyli połowa rocznego czynszu w mieszkaniu, a gdzie reszta ? no ja przepraszam bardzo, 5 ton na sezon???? to chyba masz bardzo duzy dom :-) raz bylismy wygodni i ogrzewanie tylko i wyłacznie podłogowe w sezonie (połowa października do kwietnia, plus oczywiscie bojler i inne pobory prądu) wyniosła nas 4 tys. teraz opalamy "kozą" na drewno i koszt jest rzędu 400 zł ( zuzycie to ok. 3-3,5 metra2 na sezon) |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 29 Gru 2007 10:33:08 no ja przepraszam bardzo, 5 ton na sezon???? to chyba masz bardzo
duzy dom :-) raz bylismy wygodni i ogrzewanie tylko i wyłacznie podłogowe w sezonie (połowa października do kwietnia, plus oczywiscie bojler i inne pobory prądu) wyniosła nas 4 tys. teraz opalamy "kozą" na drewno .... No extra :)))) To po co inwestowałeś w centralne ogrzewanie, podłogówki, skoro teraz tak oszczędzasz, że grzejesz tylko w jednym pomieszczeniu i do tego w tak prymitywny i niewygodny sposób. Ani to wygodne, ani ciepłe, ani zdrowe. Wdychasz kurz, dym, a w pokoju (czy salonie) masz kotłownię :) Poza tym w pokoju gdzie stoi "koza" przegrzewasz się, a w pozostałych masz zimno. Jak dla mnie oszczędności bez sensu. Jedyne co mogło by mnie zmusić do takiego sposobu grzania to tylko "bida" ;))) Co do wielkości domu to chyba 260m2 nie jest oszałamiającą wielkością. Ale grzejąc chcę mieć ciepło wszędzie, w każdym pomieszczeniu gdzie przebywam. Latem wodę użytkową wolę grzać kotłem niż elektrycznie, bo znacznie taniej. Grzałki elektryczne w bojlerze mam tylko do celów awaryjnych lub używam ich tylko wtedy, kiedy po prostu po całym dniu pracy nie mam siły lub ochoty na rozpalanie w kotle. ... i koszt jest rzędu 400 zł ( zuzycie to ok. 3-3,5 metra2 na sezon)
Zapewne chodziło Ci o 3-3,5m3 (sześciennego, a nie kwadratowego :) |
| damianik
|
Posted: 29 Gru 2007 12:12:17 no ja przepraszam bardzo, 5 ton na sezon???? to chyba masz bardzo
duzy dom :-) raz bylismy wygodni i ogrzewanie tylko i wyłacznie podłogowe w sezonie (połowa października do kwietnia, plus oczywiscie bojler i inne pobory prądu) wyniosła nas 4 tys. teraz opalamy "kozą" na drewno .... No extra :)))) To po co inwestowałeś w centralne ogrzewanie, podłogówki, skoro teraz tak oszczędzasz, że grzejesz tylko w jednym pomieszczeniu i do tego w tak prymitywny i niewygodny sposób. Ani to wygodne, ani ciepłe, ani zdrowe. Wdychasz kurz, dym, a w pokoju (czy salonie) masz kotłownię :) Poza tym w pokoju gdzie stoi "koza" przegrzewasz się, a w pozostałych masz zimno. Jak dla mnie oszczędności bez sensu. Jedyne co mogło by mnie zmusić do takiego sposobu grzania to tylko "bida" ;))) Co do wielkości domu to chyba 260m2 nie jest oszałamiającą wielkością. Ale grzejąc chcę mieć ciepło wszędzie, w każdym pomieszczeniu gdzie przebywam. Latem wodę użytkową wolę grzać kotłem niż elektrycznie, bo znacznie taniej. Grzałki elektryczne w bojlerze mam tylko do celów awaryjnych lub używam ich tylko wtedy, kiedy po prostu po całym dniu pracy nie mam siły lub ochoty na rozpalanie w kotle. ... i koszt jest rzędu 400 zł ( zuzycie to ok. 3-3,5 metra2 na sezon) Zapewne chodziło Ci o 3-3,5m3 (sześciennego, a nie kwadratowego :) sorki, tak, szesciennego :) a opalane są wszystkie pomieszczenia :) wiesz, system kominkowy rozchodzący sie do wszystkich pomieszczen :) no i jaka przyjemnosc patrzec na buzujący ogien w kominku :), ale wiadomo: co kto lubi albo woli ;) |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 29 Gru 2007 13:07:49 sorki, tak, szesciennego :)
a opalane są wszystkie pomieszczenia :) wiesz, system kominkowy rozchodzący sie do wszystkich pomieszczen :) no i jaka przyjemnosc patrzec na buzujący ogien w kominku :), ale wiadomo: co kto lubi albo woli ;) To w końcu czym opalasz ? Kominkiem czy kozą, bo to dwie całkiem odmienne rzeczy ? :))) A swoją drogą nie wyobrażam sobie robić kotłowni z salonu. Czy aby kominek jest bardziej oszczędny ? Nie sądzę. Przecież równie dobrze można napalić tym drewnem w kotle, a ciepło rozprowadzić instalacją CO. Było nie było sprawność kominka jest mniejsza od sprawności kotła. Nie wspomnę już o tym, że do kominka trzeba dokładać co 2-3 godziny, a paląc drewnem w kotle dokłada się co 5-8 godzin. A jak grzejesz wodę użytkową ? Elektrycznie ? Rozumiem, że system kominkowy to nic innego jak rozprowadzenie ciepłego powietrza, zatem nie masz płaszcza wodnego, który grzeje CWU ? Teraz policz sobie dodatkowe koszty jakie poniesiesz na skutek takiego opalania. Liczysz tylko 400zł. za drewno w sezonie, a czy liczysz także koszty częstrzego malowania ścian ? Przy takim rozprowadzeniu ciepłego powietrza robi się syf we wszystkich pomieszczeniach. Przecież było nie było trzeba czyścić kominek, a i od czasu do czasu trochę dymu też poleci. Z popiołu leci kurz na salon, a z salonu wraz z ciepłym powietrzem do pozostałych pokoi. Praktycznie trzeba by malować co rok wszystkie pokoje. Przy centralnym ogrzewaniu i grzejnikach spokojnie można malować nie częsciej jak raz na 3 lata, a przy ogrzewaniu podłogowym jeszcze rzadziej, ponieważ ogrzewanie podłogowe powoduje najmniejsze ruchy konwekcyjne mas powietrza, a tym samym unoszenie kurzu i brudu oraz jego osiadanie na ścianach. Ale cóż ? "Co kto lubi" ;)))) Na marginesie dodam, że u siebie w salonie przewidziałem miejsce na kominek, ale jak pooglądałem sobie kominki oraz to co się dzieje w domu przy ich użytkowaniu tak szybko się wyleczyłem. Jeżeli postawię kominek to będzie to tylko raczej dekoracja i bajer do odpalenia tylko w celu zrobienia nastroju podczas imprezy :) |
| Jackare
|
Posted: 29 Gru 2007 13:14:49 no to albo masz nieciekawe otoczenie (Kraków Nowa Huta - gdzie jest wiele pięknych dużych mieszkań tylko ze w pizdu chołoty mieszka) albo astronomiczne ceny (kraków śródmieście) ale ja jestem z Bytomia i w Bytomiu mieszkam :) W Krakowie mieszkałem tylko 1,5 roku |
| Marek Dyjor
|
Posted: 29 Gru 2007 14:42:04 no to albo masz nieciekawe otoczenie (Kraków Nowa Huta - gdzie jest
wiele pięknych dużych mieszkań tylko ze w pizdu chołoty mieszka) albo astronomiczne ceny (kraków śródmieście) ale ja jestem z Bytomia i w Bytomiu mieszkam :) W Krakowie mieszkałem tylko 1,5 roku a to inna para kaloszy, w miejscowościach mało atrakcyjnych to mieszkania można bardzo tanio kupić tylko ze niema tam zwykle z czego żyć :) |
| radekp@konto.pl
|
Posted: 29 Gru 2007 15:51:29 W bloku antenę (kablówka albo cyfrówka) i tak instalujesz samodzielnie, z
gniazda w 99% bloków nie da się korzystać :). Opowiadasz bzdury. Łaziłem trochę po mieszkaniach w blokach naprawiać sprzęty RTV, komputery oraz wszelkiego rodzaju instalacje. Naprawdę niewiele było bloków, które nie posiadały azartów lub telewizji kablowej. O czym ty pieprzysz? Masz kablówkę, a za azarta i tak płacisz mimo że nie korzystasz (bo 5 zaśnieżonych programów ciut mało). |
| radekp@konto.pl
|
Posted: 29 Gru 2007 15:53:18 Po co w domku podzielniki? I płacenie za nie (i ich rozliczanie, to też
mam na karcie)? Nie chodzi o podzielniki w domu lecz o ich sens montowania w blokach. Ich zadaniem jest urealnić koszty ogrzewania tzn. wskazać ile kto jej faktycznie zużywa. I wierzysz, że te podzielniki faktycznie to pokazują? Gratuluję :))). |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 30 Gru 2007 11:07:25 O czym ty pieprzysz?
Opanuj się. Trochę więcej kultury. Masz kablówkę, a za azarta i tak płacisz mimo że nie korzystasz (bo 5
zaśnieżonych programów ciut mało). Skoro Ty lepiej wiesz za co ja płacę to chyba dalsza nasza rozmowa nie ma sensu. |
| radekp@konto.pl
|
Posted: 30 Gru 2007 15:03:14 Masz kablówkę, a za azarta i tak płacisz mimo że nie korzystasz (bo 5
zaśnieżonych programów ciut mało). Skoro Ty lepiej wiesz za co ja płacę to chyba dalsza nasza rozmowa nie ma sensu. Ale mnie nie obchodzi za to _ty_ płacisz, ważne jest w 99% bloków płacisz za obecność azarta w ścianie (z którego nie korzystasz). |
| Marex
|
Posted: 30 Gru 2007 16:56:23 Kolejna sprawa- już sporo ludzi wykupiło swoje mieszkania za bezcen, a
teraz często kombinują, jak tu się przenieść np do dzieci a mieszkanie sprzedać- co też znacznie obniży ceny mieszkań. Jeśli chodzi o domki- to oczywiście że warto wybudować nowy dom bardziej, niż kupić nowe mieszkanie. Jednak jeśli chodzi np o 20 letni dom- to opłacalność się odwraca.
Wybudować, kupić..... potem jeszcze trzeba żyć a eksploatacja domu jest jednak znacznie droższa niż miszkanie w mieszkaniu. Kolejny kłopot to pozostawienie domu np na 3 tygodnie, utrzymanie działki odsnieżanie i utrzymanie czystości otoczenia. Kiedyś chorowałem na dom ale mi przeszło. Kupiłem dwa mieszkania: 130m i 75m i mam święty spokój.
Niee no, dobrze zrobiłeś.Skoro dla Ciebie zrobienie czegokolwiek przy własnym domu to głupota i bezsens - to zaoszczędziłeś sobie nerwów.W mieszkaniu blokowisku jest wygodnie, jest duzo czasu do leżenia, mozna bawic się pilotami... Marex |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 30 Gru 2007 21:37:38 Ale mnie nie obchodzi za to _ty_ płacisz, ważne jest w 99% bloków płacisz
za obecność azarta w ścianie (z którego nie korzystasz). Nic podobnego. W moim bloku nikt nie płaci za azart. Był azarta, ale wszedł na blok operator sieci kablowej i azart przestał istnieć, a tym samym lokatorzy także przestali płacić. Jeżeli u Was jeszcze płacicie za azart, pomimo, że korzystacie z sieci kablowej to znaczy, że mieszkają u Was za przeproszeniem same "dupy wołowe", które nie potrafią napisać pisma do zarządu, a w nim "Z dniem x.x.x.x rezygnuję z możliwości korzystania z sieci AZART na rzecz operatora sieci kablowej. Wobec czego wnioskuję o odłączenie przyłącza oraz pomniejszenie moich zobowiązań (czynszu) o koszty utrzymania instalacji AZART". Jeżeli nikt w bloku nie korzysta z AZART-u to go zlikwidują, ale muszą o to wystąpić mieszkańcy. Niestety paniom pierdzącym w stołek w administracji z reguły samo do głowy nie przyjdzie i trzeba po prostu zrobić ten krok, aby zajęto się tą sprawą. |
| Jackare
|
Posted: 31 Gru 2007 10:01:47 Posiadanie dwóch porządnych mieszkań w miescie to około 1000-1200
zł/miesiąc samych zaliczek (tzw. popularnie "czynszu", choć nie o czynsz najmu tu chodzi). JaC około 670 zł za obydwa (bez opłat za prąd i gaz) |
| Jackare
|
Posted: 31 Gru 2007 10:15:22 . Niee no, dobrze zrobiłeś.Skoro dla Ciebie zrobienie czegokolwiek przy własnym domu to głupota i bezsens - to zaoszczędziłeś sobie nerwów.W mieszkaniu blokowisku jest wygodnie, jest duzo czasu do leżenia, mozna bawic się pilotami... Marex Głupota i bezsens ??? Gdzie ja tak napisałem ???? Nie przyjmujesz do wiadomości że ktoś może miec inne pasje i zajęcia niż doglądanie hacjendy ? Że zaoszczędziłem sobie nerwów to wiem. Odśnieżanie, grabienie liści i koszenie trawy nie jest tym co lubię robic najbardziej Poza tym nie mieszkam w blokowisku, mam obok siebie (2 minuty) największy park miejski na Górnym Śląsku. Utrzymaniem otoczenia zajmuje się ktoś inny a ja mogę robić to co lubię nie przejmując się że dach, że droga, że śnieg. Do opery idę 12 minut na nogach, do teatru 25 minut, do kina muszę dojechać ale za dwa lata będę miał bliżej do kina niż do opery, biblioteki mam dokołoa 4 do każdej nie dalej niż 25 minut na nogach, muzeum- 20 minut. Restauracje, knajpki, puby, znajomi - dostępność ad hoc. Naprawdę nie brakuje mi domu. |
| RafalM
|
Posted: 1 Sty 2008 08:12:17 czekam az stanieja, wtedy kupie ... juz nie dlugo ...
Czas czekania poswiÄÄ na studiowanie sĹownika ortograficznego. Moze umysĹ teĹź tochÄ ochĹonie i bÄdzie w Tobie mniej agresjii? spadajace ceny mieszkan w niedalekiej przyszlosci beda dowodem ze nie masz racji |
| RafalM
|
Posted: 1 Sty 2008 08:12:41 a ty frajerze w jakiej cenie kupiĹeĹ? Adi czekam az stanieja, wtedy kupie ... juz nie dlugo ... Jestes frajer. Obnizka cen nowych mieszkan jest skutecznie konsumowana przez drozsze kredyty. Poza tym jak mieszkania mialy gorke, to mile siedliska do remontu byly smiesznie tanie. Teraz juz drozeja i beda drozec dalej... Wykazales sie mentalnoscia taksowkarza... sz. spadajace ceny mieszkan w niedalekiej przyszlosci beda dowodem ze nie masz racji |
| RafalM
|
Posted: 1 Sty 2008 08:14:08 ONI :D ZĹe siĹy! Spisek!
Retoryka rodem z jakiegoĹ kĂłĹka róşaĹcowego, radyja i na poziomie czytelnika Faktu. No widzisz.... nie wierzysz w zĹe ukĹady a one jednak sÄ i majÄ wpĹyw na ludzi. ONI to developerzy do spĂłĹki z dziennikarzami ktĂłrym pĹacili za pisanie artykuĹĂłw Ĺźe mieszkania bÄdÄ najtaniej po 10 000 zĹ/m2, Ĺźe nie ma na rynku materiaĹĂłw budowlanych, Ĺźe wszystkie dziaĹki juĹź wykupili i inne podobne bzdury. To siÄ wĹaĹnie nazywa "krojenie jeleni" a jelenie dajÄ siÄ na to nabieraÄ. WystarczyĹo wziÄ Ä wybiĂłrczÄ do rÄki (oczywiĹcie przez szmatkÄ albo rÄkawiczkÄ) Ĺźeby przeczytaÄ Ĺźe w Polsce jest dramat i jak nie wydasz miliarda na mieszkanie to jesteĹ przegranym mocherem :))) swieta prawda |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.854 miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf |