dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych. Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Budujemy 2007 / Chodnik -odśnieżanie -O KTÓREJ GODZINIE
Autor Wiadomość
WS

Posted: 30 Gru 2007 10:53:17




Mozna to zrobic na dwa sposoby:

1. Panstwo (sejm) uchwali ustawe "O podatku na utrzymanie porzadku i
czystosci wokol posesji"

2. Kazdy odsniezy i zamiecie dookola swojego domu. Zalatwi sie to bez
angazowania gminy, panstwa, Wspolnoty Europejskiej i Trybunalu w
Strasburgu. Ty to nazywasz postkomunistycznym przezytkiem.

tylko rozwiazanie 1 jest bardziej "sprawiedliwe"...
jest np. spowro wsi w ktorych chodnik jest tylko z jednej strony
glownej drogi ;) korzystaja wszyscy, a obowiazek odsniezania ma
kilkanascie osob... toz to jakas paranoja...

WS

PS. mam rowniez domek na wsi, gmina przymierza sie do budowy chodnika,
moje ogrodzenie jest odsuniete ~2m od drogi i jest to idealne miejsce
na chodnik (ale dzialka jest moja) i przez takie "madre" przepisy nie
dostana mojej zgody na budowe ani nie sprzedam gminie tego kawalka
(chyba, ze notarialnie zobowiaza sie do wieczystego utrzymania go w
czystosci i odsniezania) :)




robercikus

Posted: 30 Gru 2007 13:58:18



[..]
albo placisz za odsniezanie (w podatku), albo
odsniezasz sam.
Piotr

widzę, że albo nie chcesz zrozumieć, albo... nie jesteś w stanie ;-P.

Jeśli to drugie, to kończę rozmowę. Jeśli natomiast to pierwsze...
O podatkach była mowa i jak się wydaje płacimy je już wcale nie takie
niskie, zatem dodatkowe obciążanie właścicieli tytułem pokrycie kosztów
odśnieżania jest... bezczelnością. Zwłaszcza, że - jak wspomniałem wyżej
- byłoby na czym zaoszczędzić i wysupłać odpowiednie kwoty w
istniejących budżetach.
Pozdr
robercikus




WS

Posted: 30 Gru 2007 14:43:41



Off topic, ale bardzo analogicznie:

raczej malo analogiczne :)

jest prawo, ktore nakazuje kazdemu
udzielic adekwatnej do mozliwosci pomocy ofiarom wypadku. Jest to
takze rodzaj swiadczenia w naturze, a w dodatku panstwo pobiera
przeciez podatek na policje, pogotowie itd. Uwazasz, ze to prawo to
tez socjalistyczny przezytek?

wypadki zdarzaja sie sporadycznie, a snieg w gorach lezy z pol roku ;)
no i udzielenie pomocy ma byc adekwatne do mozliwosci... jesli nie ma
sie odpowiedniego przeszkolenia (i pewnie "papierkow" z tego), to za
nieudzielenie pomocy (przed)medycznej nikt nie bedzie odpowiadal
karnie... wystarczy np.zadzwonic na pogotowie i to juz jest udzielenie
pomocy...

WS




zbigi

Posted: 30 Gru 2007 15:35:31



Ale co jest idiotyzmem? Ze snieg pada i sam sie nie odsnieza?
Nie ma na to rady: albo placisz za odsniezanie (w podatku), albo
odsniezasz sam.

Tak sobie obserwuje dyskusje (w ktorej raz, kiedys, zabralem glos) i
postanowilem cie Piotrze wesprzec - nie jestes sam.
Zagorzalym przeciwnikom odsniezania chodnika przed domem chcialbym
przypomniec, ze "komuna" oznacza wspolnote. I albo chce sie byc
czlonkiem tej wspolnoty albo czas wyprowadzic sie w cholere, gdzie nie
trzeba bedzie robic nic z mysla o innych a wszystko dla wlasnej wygody -
nie trzeba odsniezac, za to mozna smieci wywalac do lasu, wypalac laki i
generalnie miec wszystko w dupie.
Pozdrawiam zwolennikow filozofii Kalego ;)




Piotr

Posted: 30 Gru 2007 18:28:46




widzę, że albo nie chcesz zrozumieć, albo... nie jesteś w stanie

Nie jestem w stanie zrozumieć. Wyobraź sobie, że w nocy spadł śnieg.
W mojej gminie mieszka 3500 osób i jest 1200 domów. Gdyby rano był
śnieg miał być uprzątnięty przed każdym progiem (a część domów to na
przykład odległe gospodarstwa), to gmna powinna wysłać do odśnieżania
przynajmniej 100 pracowników. Skąd ich wziąć? Ile to będzie kosztować?
Zupełnie inaczej jest z jezdniami, bo do tego wystarczy parę pługów.
Ale przy chodniku trzeba pomachać szuflą, żeby było dobrze zrobione.

Krótko: uważam, że sprzątanie koło mojego płotu to ostatnia rzecz,
jaką gmina powinna robić z moich podatków. Sam zawsze zrobię to taniej
i lepiej. Gdyby w jakimś idealnym świecie podatki były wydawane w
sposób idealny, to niech z zaoszczędzonych pieniędzy kupuje się mleko
dzieciom w szkole. Koło domu uprzątnę sobie sam.

Piotr




robercikus

Posted: 30 Gru 2007 19:38:57




widzę, że albo nie chcesz zrozumieć, albo... nie jesteś w stanie

Nie jestem w stanie zrozumieć. Wyobraź sobie, że w nocy spadł śnieg.
W mojej gminie mieszka 3500 osób i jest 1200 domów. Gdyby rano był
śnieg miał być uprzątnięty przed każdym progiem (a część domów to na
przykład odległe gospodarstwa), to gmna powinna wysłać do odśnieżania
przynajmniej 100 pracowników. Skąd ich wziąć? Ile to będzie kosztować?
Zupełnie inaczej jest z jezdniami, bo do tego wystarczy parę pługów.
Ale przy chodniku trzeba pomachać szuflą, żeby było dobrze zrobione.

To jesteś idealistą...

Krótko: uważam, że sprzątanie koło mojego płotu to ostatnia rzecz,
jaką gmina powinna robić z moich podatków. Sam zawsze zrobię to taniej
i lepiej. Gdyby w jakimś idealnym świecie podatki były wydawane w
sposób idealny, to niech z zaoszczędzonych pieniędzy kupuje się mleko
dzieciom w szkole. Koło domu uprzątnę sobie sam.

Bo jesteś w bądź co bądź specyficznej sytuacji. Ja mam na myśli
gęściejszą zabudowę i większe miejscowości. O tym zresztą pisałem
wcześniej... ale widzę, że dalsza dyskusja nie ma sensu i ją kończę.
pozdrawiam
robercikus




Jacek "Plumpi"

Posted: 4 Sty 2008 09:54:59



PS. mam rowniez domek na wsi, gmina przymierza sie do budowy chodnika,
moje ogrodzenie jest odsuniete ~2m od drogi i jest to idealne miejsce
na chodnik (ale dzialka jest moja) i przez takie "madre" przepisy nie
dostana mojej zgody na budowe ani nie sprzedam gminie tego kawalka
(chyba, ze notarialnie zobowiaza sie do wieczystego utrzymania go w
czystosci i odsniezania) :)

Popieram.






Jacek "Plumpi"

Posted: 4 Sty 2008 10:26:46



Nie jestem w stanie zrozumieć. Wyobraź sobie, że w nocy spadł śnieg.
W mojej gminie mieszka 3500 osób i jest 1200 domów. Gdyby rano był
śnieg miał być uprzątnięty przed każdym progiem (a część domów to na
przykład odległe gospodarstwa), to gmna powinna wysłać do odśnieżania
przynajmniej 100 pracowników. Skąd ich wziąć? Ile to będzie kosztować?
Zupełnie inaczej jest z jezdniami, bo do tego wystarczy parę pługów.
Ale przy chodniku trzeba pomachać szuflą, żeby było dobrze zrobione.

Gdzie Ty żyjesz ?
Szuflą ?
Chłopie do odśnieżania są specjalne traktorki, które zrobią to o wiele
dokładniej niż ty szuflą i kilka tysięcy razy szybciej.
Dam Ci przykład.
W firmie, gdzie pracowałem zaganiano pracowników do odśnieżania ręcznego.
Wyznaczano dyżury i poszczególne brygady wykonywały te roboty odrywając się
od zadań, które firmie przynosiły zyski. Niestety jakość odśnieżania była
przeróżna. Jedni robili to dokładniej, inni mniej dokładnie. Raz wyszło do
odśnieżania 10 pracowników, a innym razem tylko 2. Tym bardziej, że jedni
pracownicy przychodzili do pracy na 6.00 a inni na 7.00 Zatem odśnieżanio
nie wczesniej niż o godzinie 8.00 Zawsze były zgrzyty i konflikty, bo i tak
do pracy trzeba było przyjść przechodząc przez zaspy, a przed wyjściem do
domu często już zdążyło napadać świeże.
W końcu szefostwo poszło po rozum do głowy i zatrudniło zewętrzną firmę,
która codziennie przyjeżdża ze sprzętem przed godziną 6.00 odśnieża
wszystkie chodzniki, parkingi i posypuje piaskiem. Wszystkie te roboty w
okół tej firmy trwają zaledwie 10 min.

Krótko: uważam, że sprzątanie koło mojego płotu to ostatnia rzecz,
jaką gmina powinna robić z moich podatków. Sam zawsze zrobię to taniej
i lepiej. Gdyby w jakimś idealnym świecie podatki były wydawane w
sposób idealny, to niech z zaoszczędzonych pieniędzy kupuje się mleko
dzieciom w szkole. Koło domu uprzątnę sobie sam.


Czy Ty zrobisz to lepiej, taniej i dokładniej ? Być może jesteś sumiennym i
dokładnym. Jednak weź pod uwagę, ze są ludzie, którzy po prostu nie mają
czasu na takie rzeczy. Jadą do pracy na 6.00 rano często wstając o 4.00 czy
5.00 a wracają z pracy o 23.00
Albo też tego typu pańszczyznę "odbębniają po łebkach" (czytaj byle jak,
byle szybko).

Krótko mówiąc: z Twoich podatków radni uchwalają sobie większe pensje oraz
premie za według nich dobrze wykonaną robotę (tu czytaj za zepchnięcie
swoich obowiązków na ręce gospodarzy i umycie rąk od wielu obowiązków).
Zaś o fundowaniu mleka dla dzieci w szkole to zapomnij - to jest utopia.
Osobiście wolę, żeby sprzątano chodzniki za moje podatki tak jak się należy,
a za mleko w szkole wolę zapłacić sam, bo wiem za co płacę i chętnie zapłacę
też innemu dziecku, o którym wiem, że ma w domu biedę, bo wiem, ze moje
pieniądze trafią do rąk naprawdę potrzebujących, a nie do kieszeni
przydupasów bijących się o państwowe stołki i zarabiającycj 5 razy tyle co
ja za nic. Za to, że potrafią uprawiać spychologię oraz za to, że potrafią
wymyslać coraz to nowesze podatki i je ściągać.






Piotr

Posted: 4 Sty 2008 13:38:25




Gdzie Ty żyjesz ?
Szuflą ?
Chłopie do odśnieżania są specjalne traktorki, które zrobią to o wiele
dokładniej niż ty szuflą i kilka tysięcy razy szybciej.

Ale jak te traktorki maja sie znalezc nagle w kilkudziesieciu
miejscach? Trzeba je chyba przewiezc pod kazdy dom, zeby nimi
odsniezyc? Owszem, z punktu widzenia pojedynczej firmy czy domu ma
sens wynajecie takiego przedsiebiorstwa, ale na pewno nie z punktu
widzenia gminy, bo powraca (moj wlasny) przyklad gminy, gdzie trzeba w
ciagu dwoch godzin odsniezyc teren wokol 1200 domow. Jak to zrobic?
Jak to zrobic w polmilionowym miescie? Ile takich traktorkow
potrzeba? Tym bardziej ze to nie robota codzienna, tylko trzeba ja
wykonac raz na jakis czas, parenascie razy do roku. I nie zawsze rano:
czasem na przyklad chce miec odgarniety snieg przed furtka wieczorem,
bo spodziewam sie gosci, a caly dzien padalo. I co wtedy?

.
Osobiście wolę, żeby sprzątano chodzniki za moje podatki tak jak się należy,
a za mleko w szkole wolę zapłacić sam, bo wiem za co płacę i chętnie zapłacę
też innemu dziecku, o którym wiem, że ma w domu biedę, bo wiem, ze moje
pieniądze trafią do rąk naprawdę potrzebujących, a nie do kieszeni
przydupasów bijących się o państwowe stołki i zarabiającycj 5 razy tyle co
ja za nic. Za to, że potrafią uprawiać spychologię oraz za to, że potrafią
wymyslać coraz to nowesze podatki i je ściągać.

Alez ja to absolutnie popieram. Powtarzam n-ty. raz.: wlasnie dlatego,
ze nie chce placic wyzszych podatkow, chce sobie sam odsniezac kolo
domu. A ty najpierw dowodzisz, ze gmina zrobi to taniej i lepiej (bo
w hurcie, bo traktorkiem, bo cos tam), a za chwile - ze to banda
darmozjadow, ktora nic nie zrobi dobrze. Rozumiem, ze chodzi ci po
prostu o narzekanie dla narzekania, wiec koncze dyskusje, wyczerpawszy
argumenty.

Piotr





Pawel B

Posted: 4 Sty 2008 18:04:23



Witam,
a ja mam przy tej okazji pytanie o interpretację, co to znaczy
"chodnik bezpośrednio przylegajacy do posesji". Ja mam tak: płot i
koniec mojej działki, jakiś metr gminnej zieleni (a dokładniej
gminnego ugoru, zieleń to juz ja sponsoruję...) i dalej chodnik 1,4m i
ulica.....
Czy ten chodnik przylega bezpośrednio do mojej posesji czy nie?
Pytanie czysto akademickie, bo i tak odsnieżam, ale wykładnia prawna
byłaby ciekawa
Paweł B




Dominik & Co

Posted: 7 Sty 2008 10:29:40



zbigi napisaB(a):

Zagorzalym przeciwnikom odsniezania chodnika przed domem chcialbym
przypomniec, ze "komuna" oznacza wspolnote. I albo chce sie byc
czlonkiem tej wspolnoty albo czas wyprowadzic sie w cholere, gdzie nie
trzeba bedzie robic nic z mysla o innych a wszystko dla wlasnej wygody -
nie trzeba odsniezac, za to mozna smieci wywalac do lasu, wypalac laki i
generalnie miec wszystko w dupie.

Generalnie to w obecnych czasach jest taki problem, że nie bardzo jest
gdzie się wyprowadzić w cholerę, coby przymusowym członkiem owej komuny
nie być...

A co do meritum wątku, to godzina AFAIR nigdzie nie jest określona
(teoretycznie w środku nocy można by się przyczepić o nie odśnieżony
chodnik). Ale może między posesją a chodnikiem jest gminny pas zieleni?
Wtedy to gmina odśnieża :-)

Pozdrawiam zwolennikow filozofii Kalego ;)

Kali Kalim, ale dlaczego ktoś ma być zmuszany do nieodpłatnej pracy
na rzecz gminy? To nic innego, jak podatek w naturze. Chciałbyś
jeden dzień w tygodniu pracować na gminnej roli?

Pozdrawiam,




Piotr

Posted: 7 Sty 2008 12:12:04




Kali Kalim, ale dlaczego ktoś ma być zmuszany do nieodpłatnej pracy
na rzecz gminy? To nic innego, jak podatek w naturze. Chciałbyś
jeden dzień w tygodniu pracować na gminnej roli?

Gmina nikogo nie zmusza do pracy. Jest tylko prawo, ze chodnik ma byc
odsniezony - jak to osiagniesz, to juz Twoja sprawa, mozesz na
przyklad oplacic kogos.
Ale to na marginesie. Meritum jest ciagle takie samo: Oczywiscie,
gmina (czyli wspolnota, w ktorej mieszkasz i zyjesz) zmusza Cie do
roznych rzeczy. Zmusza Cie (chocby nieskutecznie) do wyprowadzania psa
na smyczy i sprzatania po nim (to tez swiadczenie w naturze, nie?).
Zmusza Cie do placenia podatku, ktory idzie na utrzymanie w porzadku
tego, co do gminy nalezy. Zmusza Cie do usuwania sopli zwisajacych z
Twojego dachu (chocby nawet obrys dachu wystawal poza granice dzialki
- tak sie zdarza). Tak zawsze bylo (jeszcze zanim ludzie wymyslili
slowo "komunizm") i zawsze tak bedzie. Wynika to z tego, ze gmina nie
jest takim samym wlascicielem jak kazdy inny, tylko jest wlasnie
wspolnota (wyobraz sobie, co by bylo, gdyby gmina zechciala skorzystac
ze swojego prawa wlasnosci i zabronila wstepu na wszystkie chodniki).
Oczywiscie sa granice tego, czego wspolnota moze oczekiwac od jej
czlonka, ale akurat utrzymanie porzadku dookola domu, tak samo jak
sprzatanie po wlasnym psie, to raczej nie jest przesada.
Tym bardziej, ze jak dowodzilem w innych postach, gmina nigdy NIE DA
RADY skutecznie odsniezyc wokol wszystkich domow, tak samo jak nie da
rady posprzatac po wszystkich psach. Ci, ktorzy domagaja sie tego,
kompletnie nie maja wyobrazni albo zlosliwie stawiaja gminie
wymagania, ktorych nie mozna spelnic, zeby potem moc narzekac.
Piotr




Jacek "Plumpi"

Posted: 18 Sty 2008 19:13:28



A ty najpierw dowodzisz, ze gmina zrobi to taniej i lepiej (bo
w hurcie, bo traktorkiem, bo cos tam), a za chwile - ze to banda
darmozjadow, ktora nic nie zrobi dobrze.

Nie wiem skąd u Ciebie takie domysły ?
Napisałem, że obecnie to jest banda darmozjadów, ponieważ nie zajmuje się
sprawami gminy tak jak trzeba, a tylko wymyśla w jaki sposób doić obywateli
wymyślając kolejne podatki i opłaty, z których szary obywatel nie ma nic.

Rozumiem, ze chodzi ci po
prostu o narzekanie dla narzekania, wiec koncze dyskusje, wyczerpawszy
argumenty.

Czy Ty naprawdę nie widzisz tego co się u nas w kraju dzieje ?
Jak rośnie biurokracja i kolejne schody dla zwykłego obywatela ?
Dam Ci przykład dosłownie sprzed kilku dni. Robię duży remont domu, w który
zainwestowałem trochę grosza. Z tego tytułu liczę na całkiem przyzwoitą
kwotę zwrotu podatku VAT. Wypełniłem wszystko co trzeba i pofatygowałem się
do Urzędu Skarbowego w celu złożenia tych dokumentów. Podchodzę do
informacji i pytam, gdzie mam to złożyć. Usłyszałem "musi pan z tym iść do
pokoju 207". No to poszedłem. Niestety moja wyprawa skończyła się na
schodach, ponieważ nie jestem w stanie przejść przez drzwi antywłamaniowe
zamykane zamkiem szyfrowym. Ponad 20 minut dobijałem się, aby ktokolwiek mi
je otworzył, bo żadnego dzwonka też nie ma. Już zaczałem bawić się zamkiem
szyfrowym licząc choćby na to, że włączę jakiś alarm wpisując złe kody albo
też posiada funkcję dzwonka do poszczególnych pokoi wpisując nr pokoju.
Dobrze, że jakaś baba wychodziła i zdziwionym głosem jakby zobaczyła
najwiekszego intruza zapytała "a pan do kogo ?". Po moich tłumaczeniach
przepuściła mnię do pokoju 207 , który i tak się okazało nie być tym
pokojem, do którego powinienem był się udać, gdyż był to pokój 220
Inny przykład. Na moim podwórku rośnie 8 chwastów (drzewa topola oraz lipa).
Lipa rośnie zbyt blisko domu, bo zaledwie 1m od ściany, a jej korzenie
wchodzą pod fundamenty i zagrażają budynkowi. Topole natomiast usychają,
powodują "syf" i zagrażają zdrowiu oraz życiu ludzkiemu. Postanowiłem to
wszystko wyciąć, a w ich miejsce posadzić Tuje w liczbie 80 sztuk. Jedno
podanie, drugie podanie, trzecie podanie i nic. Po trzecim podaniu wielce
łaskawi urzędasy z gminy pozwolili mi ściąć wyłącznie lipę oraz jedną, już
całkiem uschniętą topolę, a resztę topól kazali mi tylko przyciąć, aby nadal
rosły. Za moją namową moi sąsiedzi zaczęli na mnie pisać skargi, bo
faktycznie spadające gałęzie uszkodziły dachy w budynkach gospodarczych,
znajdujących się na ich terenie. Wtedy dopiero burmistrz wysłał do mnie
pismo, że ja mam przedsięwziąć wszelkie możliwe środki celem zapobieżenia
tragedii oraz niszczeniu mienia. Napisałem kolejne pismo tym razem kierując
je imiennie do burmistrza. Znów przyjechali urzędasy z ochrony środowiska i
nagle stał się cud, bo już tym razem stwierdzili, ze drzewa są w fatalnym
stanie. Zagrażają zdrowiu oraz życiu ludzkiemu, a także niszczą mienie.
Jak sądzisz, czy wcześniej tylko się po prostu bali podjąć takiej decyzji,
czy też chodziło o łapówkę ?






Piotr

Posted: 18 Sty 2008 22:10:25




Czy Ty naprawdę nie widzisz tego co się u nas w kraju dzieje ?
Jak rośnie biurokracja i kolejne schody dla zwykłego obywatela ?
Dam Ci przykład dosłownie sprzed kilku dni.

Bardzo długa opowieść.

Jak sądzisz, czy wcześniej tylko się po prostu bali podjąć takiej decyzji,
czy też chodziło o łapówkę ?

Dobra, przekonałeś mnie. Powinni odśnieżać przed domami. Na pewno
zrobią to tanio i skutecznie.
Pozdrawiam,
Piotr




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.638
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf
heyah ++ praca za granica ++ CRM ++ Plotkara ++ sklep jeździecki warszawa ++ kabarety ++ GRY DO POBRANIA