dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych. Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Ogród 2007 / Jak wygląda zabezpieczone przed mrozem drzewo?
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
medea

Posted: 11 Paź 2007 17:28:10



Tylko się nie śmiejcie. Ja naprawdę nie wiem, jak powinno wyglądać
dobrze zabezpieczone przed mrozem młode drzewo. Może jakieś zdjęcie ktoś
ma? Nie wiem, jak się do tego zabrać.

Pozdrawiam
Ewa




Ikselka

Posted: 11 Paź 2007 18:42:24



Tylko się nie śmiejcie. Ja naprawdę nie wiem, jak powinno wyglądać
dobrze zabezpieczone przed mrozem młode drzewo. Może jakieś zdjęcie ktoś
ma? Nie wiem, jak się do tego zabrać.

Pozdrawiam
Ewa


Usypać wokół pnia wzgórek ziemny lub torfowy, opatulić pień słoma (nie
folią!!!) lub gruba agrowłókniną w paru warstwach aż po koroną, obwiązać
zabezpieczenie mocno sznurkiem. Jednak to wszystko dopiero po
zmarznięciu ziemi.

Poczytaj tu:
http://dom.gazeta.pl/ogrody/1,72078,2392595.html






Michal Misiurewicz

Posted: 11 Paź 2007 19:14:44




Tylko się nie śmiejcie. Ja naprawdę nie wiem, jak powinno wyglądać
dobrze zabezpieczone przed mrozem młode drzewo. Może jakieś zdjęcie
ktoś ma? Nie wiem, jak się do tego zabrać.

Usypać wokół pnia wzgórek ziemny lub torfowy, opatulić pień słoma (nie
folią!!!) lub gruba agrowłókniną w paru warstwach aż po koroną, obwiązać
zabezpieczenie mocno sznurkiem. Jednak to wszystko dopiero po
zmarznięciu ziemi.

U mnie zabezpieczone przed mrozem wygląda tak jak nie zabezpieczone
przed mrozem. Jeżeli nie potrafi samo przetrwać zimy, to nie ma powodu
tu rosnąć. Zabezpieczam tylko czasemi przed królikami, które w zimie
potrafią małe drzewka ciachnąć. Otaczam drzewko siatką.

Pozdrowienia,
Michał




Ikselka

Posted: 11 Paź 2007 20:53:38




U mnie zabezpieczone przed mrozem wygląda tak jak nie zabezpieczone
przed mrozem. Jeżeli nie potrafi samo przetrwać zimy, to nie ma powodu
tu rosnąć.

Bo nie mieszkasz w granatowej kropce pod Kielcami, analogicznej do
Suwałk na mapie termicznej Polski...
:-(




medea

Posted: 11 Paź 2007 21:14:13




Poczytaj tu:
http://dom.gazeta.pl/ogrody/1,72078,2392595.html



Dzięki, spróbuję omotać te moje świeżynki.


Pozdrawiam
Ewa




Michal Misiurewicz

Posted: 11 Paź 2007 22:54:12




Bo nie mieszkasz w granatowej kropce pod Kielcami, analogicznej do
Suwałk na mapie termicznej Polski...
:-(

Termicznie jest tu dziwnie. Kilka dni temu było +30 C. Na najbliższą noc
zapowiadane są przymrozki.

Pozdrowienia,
Michał




Darek Pakosz

Posted: 12 Paź 2007 07:19:07



This message is in MIME format. The first part should be readable text,
while the remaining parts are likely unreadable without MIME-aware tools.

---1227619218-642279917-1192173547=:16547
Content-Type: TEXT/PLAIN; charset=ISO-8859-2; format=flowed
Content-Transfer-Encoding: QUOTED-PRINTABLE




Pozdrawiam
Ewa


Czesc,

pierem,=20
albo tektura. Ale oczywiscie nie zaszkodzi do tego gruba kufajka i=20
kalesony ;-)

Pozdr.

D.P.
---1227619218-642279917-1192173547=:16547--




Andrzej S.

Posted: 12 Paź 2007 13:36:56



Użytkownik medea napisał:

Tylko się nie śmiejcie. Ja naprawdę nie wiem, jak powinno wyglądać
dobrze zabezpieczone przed mrozem młode drzewo. Może jakieś zdjęcie ktoś
ma? Nie wiem, jak się do tego zabrać.

Pozdrawiam
Ewa
Tez zbieram informacje na te tematy i zadziwiła mnie

we wszystkich wypowiedziach jedna rzecz, a raczej jej brak.

Podobno wraz z drzewkiem _trzeba_ zakopac palik,
który posłuzy przez 1-3 lata do mocowania otuliny i
podwiązywania. Wbijanie palika potem niszczy korzenie.
Podlasie, zimy tęgie, więc otulina swoje waży. A i jakby
obrodziło, to palik do podwiązania jak znalazł.

Mam juz paliki :-) i niechby to była prawda.



Panslavista

Posted: 12 Paź 2007 13:52:27




Użytkownik medea napisał:

Tylko się nie śmiejcie. Ja naprawdę nie wiem, jak powinno wyglądać
dobrze zabezpieczone przed mrozem młode drzewo. Może jakieś zdjęcie ktoś
ma? Nie wiem, jak się do tego zabrać.

Pozdrawiam
Ewa
Tez zbieram informacje na te tematy i zadziwiła mnie
we wszystkich wypowiedziach jedna rzecz, a raczej jej brak.

Podobno wraz z drzewkiem _trzeba_ zakopac palik,
który posłuzy przez 1-3 lata do mocowania otuliny i
podwiązywania. Wbijanie palika potem niszczy korzenie.
Podlasie, zimy tęgie, więc otulina swoje waży. A i jakby
obrodziło, to palik do podwiązania jak znalazł.

Mam juz paliki :-) i niechby to była prawda.
--
A S

Znacznie ważniejsze jest zabezpieczenie przed zgryzaniem przez zwierzęta.






Andrzej S.

Posted: 12 Paź 2007 14:55:22



Użytkownik Panslavista napisał:


Znacznie ważniejsze jest zabezpieczenie przed zgryzaniem przez zwierzęta.


A co ma jedno do drugiego? Oczywiscie ze trzeba.

Jak jest kołek obok drzewka to jest do czego mocować
i siatkę i ocieplenie. Pijany zając nie rozwali konstrukcji ...

Chciałem powiedziec, ze jak kołek, to _przed_ sadzonką,
a nie miesiac czy rok później. A w utrzymanych sadach widać
kołki przy kazdym drzewku.

pozdro



Basia Kulesz

Posted: 12 Paź 2007 14:57:52




Użytkownik medea napisał:

Tylko się nie śmiejcie. Ja naprawdę nie wiem, jak powinno wyglądać
dobrze zabezpieczone przed mrozem młode drzewo. Może jakieś zdjęcie ktoś
ma? Nie wiem, jak się do tego zabrać.

Tez zbieram informacje na te tematy i zadziwiła mnie
we wszystkich wypowiedziach jedna rzecz, a raczej jej brak.

Podobno wraz z drzewkiem _trzeba_ zakopac palik,

A mnie zdziwiło, że nikt nie zapytał, co to jest za drzewo. Bardzo wielu
drzew przecież nie trzeba w ogóle zabezpieczać!

Pozdrawiam, Basia.





Ikselka

Posted: 12 Paź 2007 14:58:01




Bo nie mieszkasz w granatowej kropce pod Kielcami, analogicznej do
Suwałk na mapie termicznej Polski...
:-(

Termicznie jest tu dziwnie. Kilka dni temu było +30 C. Na najbliższą noc
zapowiadane są przymrozki.

Pozdrowienia,
Michał

No, to masz "lepiej" nawet, niż ja :-(




Ikselka

Posted: 12 Paź 2007 14:58:57



Użytkownik medea napisał:

Tylko się nie śmiejcie. Ja naprawdę nie wiem, jak powinno wyglądać
dobrze zabezpieczone przed mrozem młode drzewo. Może jakieś zdjęcie ktoś
ma? Nie wiem, jak się do tego zabrać.

Tez zbieram informacje na te tematy i zadziwiła mnie
we wszystkich wypowiedziach jedna rzecz, a raczej jej brak.

Podobno wraz z drzewkiem _trzeba_ zakopac palik,

A mnie zdziwiło, że nikt nie zapytał, co to jest za drzewo. Bardzo wielu
drzew przecież nie trzeba w ogóle zabezpieczać!

Pozdrawiam, Basia.


Widocznie pytająca wie, że trzeba, skoro pyta.




Panslavista

Posted: 12 Paź 2007 16:52:04




Użytkownik Panslavista napisał:


Znacznie ważniejsze jest zabezpieczenie przed zgryzaniem przez
zwierzęta.



A co ma jedno do drugiego? Oczywiscie ze trzeba.
Jak jest kołek obok drzewka to jest do czego mocować
i siatkę i ocieplenie. Pijany zając nie rozwali konstrukcji ...

Chciałem powiedziec, ze jak kołek, to _przed_ sadzonką,
a nie miesiac czy rok później. A w utrzymanych sadach widać
kołki przy kazdym drzewku.

pozdro
--
A S

U mnie bywają większe bydlęta.






medea

Posted: 12 Paź 2007 18:01:07




A mnie zdziwiło, że nikt nie zapytał, co to jest za drzewo. Bardzo wielu
drzew przecież nie trzeba w ogóle zabezpieczać!

Świeżo posadzona morela i magnolia. Poza tym chciałabym zabezpieczyć też
krzewy hortensję i skimię, może też azalie. Wszystko posadzone w ciągu
ostatnich dwóch miesięcy. Chętnie posłucham wszelkich sugestii.

Pozdrawiam
Ewa




Basia Kulesz

Posted: 12 Paź 2007 18:44:47





A mnie zdziwiło, że nikt nie zapytał, co to jest za drzewo. Bardzo wielu
drzew przecież nie trzeba w ogóle zabezpieczać!

Świeżo posadzona morela i magnolia. Poza tym chciałabym zabezpieczyć też
krzewy hortensję i skimię, może też azalie. Wszystko posadzone w ciągu
ostatnich dwóch miesięcy. Chętnie posłucham wszelkich sugestii.

Ok, z własnego doświadczenia ogrodu przydomowego, ciepłego, osłoniętego, na
Grn. Śląsku - morela nigdy zabezpieczana nie była. O hortensji i azaliach
nie piszesz, jakie to są, więc trudno cokolwiek powiedzieć. Magnolie w
sąsiedzkich ogródkach zimują bez żadnych szykan (kobus i soulangiana).
Generalnie: nikt tu nie zna warunków panujących u Ciebie, nie wie, w której
części Polski masz ogród, więc rady są udzielane w ciemno.

Pozdrawiam, Basia.






medea

Posted: 12 Paź 2007 19:24:20




Ok, z własnego doświadczenia ogrodu przydomowego, ciepłego, osłoniętego, na
Grn. Śląsku

Na Dolnym Śląsku, konkretnie Wrocław, ogródek przydomowy, częściowo
osłonięty. Wiem, że Wrocław to najcieplejsze miejsce w Polsce, ale
straszą ostrą zimą, a ja się załamię, jak mi wszystko zmarnieje.

- morela nigdy zabezpieczana nie była.

Morela Early Orange - tu na grupie przeczytałam, że ludziom wymarzają,
dlatego pytam.

O hortensji i azaliach
nie piszesz, jakie to są, więc trudno cokolwiek powiedzieć.

Hortensja - Hydrangea macrophylla, azalie japońskie. Jeśli chodzi o
skimię, to podobno ma zakwitnąć pod koniec zimy i ma nawet już pączki,
więc tym bardziej nie wiem, co z nią robić zimą.

Magnolie w
sąsiedzkich ogródkach zimują bez żadnych szykan (kobus i soulangiana).

Magnolia soulangiana właśnie. To może przeżyje.

Generalnie: nikt tu nie zna warunków panujących u Ciebie, nie wie, w której
części Polski masz ogród, więc rady są udzielane w ciemno.

No to już podałam szczegóły. Może jeszcze wiesz, co zrobić z clematisem
Madame LeCoultre"?

POzdrawiam i dzięki za odzew :-)
Ewa




Basia Kulesz

Posted: 12 Paź 2007 19:38:02





Ok, z własnego doświadczenia ogrodu przydomowego, ciepłego, osłoniętego,
na
Grn. Śląsku

Na Dolnym Śląsku, konkretnie Wrocław, ogródek przydomowy, częściowo
osłonięty. Wiem, że Wrocław to najcieplejsze miejsce w Polsce, ale
straszą ostrą zimą, a ja się załamię, jak mi wszystko zmarnieje.

O hortensji i azaliach
nie piszesz, jakie to są, więc trudno cokolwiek powiedzieć.

Hortensja - Hydrangea macrophylla, azalie japońskie. Jeśli chodzi o
skimię, to podobno ma zakwitnąć pod koniec zimy i ma nawet już pączki,
więc tym bardziej nie wiem, co z nią robić zimą.

No cóż, skimia wymaga zabezpieczenia, a hortensja profilaktycznie też.
Osobiście najbardziej lubię stroisz (okrycie podstawy rośliny, porządne). Z
wierzchu można zrobić namiocik typu tipi z agrowłókniny, zostawiając nieco
przewiewu. Zerknij do archiwum, temat był wałkowany n razy. Azalie japońskie
świeżo sadzone, więc niskie - stroisz.

Magnolie w
sąsiedzkich ogródkach zimują bez żadnych szykan (kobus i soulangiana).

Magnolia soulangiana właśnie. To może przeżyje.

Głowa do góry, przecież nie mieszkamy na Alasce - a rośliny powinny sobie
dawać radę :)

Pozdrawiam, Basia.





Marta Góra

Posted: 12 Paź 2007 19:44:35




Drzewka bym odpuściła - poradzą sobie to dobrze, nie to znaczy że trzeba
posadzić inne. Jak pisała wcześniej Basia z magnolią nie powinno być
absolutnie kłopotu. W moich okolicach (Podbeskidzie) ten gatunek sobie
radzi.


Hortensja - Hydrangea macrophylla, azalie japońskie. Jeśli chodzi o
skimię, to podobno ma zakwitnąć pod koniec zimy i ma nawet już pączki,
więc tym bardziej nie wiem, co z nią robić zimą.

Hortensja póki mała - zrób taki wigwam ze stroiszu, lub opatul agrowłókniną

zimową (białą). Moja mam uszyła z tej agrowólkniny takie kapturki, fajnie
się sprawdzają na mniejszych krzewach i bylinach.
Pomyśl o innych hortensjach, które nie ymagają takie zachodu i zawsze
niezawodnie kwitną.
Azalię tzw japońską uprawiam (ale ogród osłonięty) od kilku lat. Właściwie
sama się uprawia. Nigdy nie okrywałam ale z kwieciem jest różnie, po
ostatniej łagodnej zimie kwitła mi bardzo obficie. Piszę tu o azalii
niskiej, o drobnych kwiatach. Sławetnej zimy 2005/2006 wprawdzie połowa
pędów przemarzła, ale ładnie na nowo się rozrosła. Tyle, że to było
ekstremum, nawet niektóre irgi wymarzły mi powyżej poziomu śniegu.
Skimmia jest pięknym krzewem, ale w Polsce lubi wypadać, ale to nie znaczy
że jej uprawa nie jest możliwa - okryłambym podobnie jak hortensję.
Tak to bywa, ze czasem coś w ogrodzie padnie, na początku ogrodowania
często z powodu braku doświdczenia i z powodu marzeń by uprawiac wszystko
co serwują nam gazety ogrodnicze:) Po prostu trzeba do tego przywyknąć, zę
coś czasem zimy nie przetrwa.

No to już podałam szczegóły. Może jeszcze wiesz, co zrobić z clematisem
Madame LeCoultre"?


Nic, conajwyżej wyściółkować. BTW - piękna odmiana:)


Pozdrawiam,
Marta







Marta Góra

Posted: 12 Paź 2007 20:05:21




Jeszcze tak na koniec informacyjnie - jest jeszcze za wczesnie na okrywanie
roślin:)

Pozdrawiam,
Marta




Marta Góra

Posted: 12 Paź 2007 20:06:25






standardowo okrece sie drzewko słomą, albo matą słomianą, albo papierem,
albo tektura.


Papier i tektura naciągną wody, potem zimą zamarzną tworząc szczelną
skorupę - to chyba nie jest najlepszy pomysł na zabezpieczanie roślin?

Pozdrawiam,
Marta




medea

Posted: 12 Paź 2007 20:12:51




Hortensja póki mała - zrób taki wigwam ze stroiszu, lub opatul agrowłókniną
zimową (białą). Moja mam uszyła z tej agrowólkniny takie kapturki, fajnie
się sprawdzają na mniejszych krzewach i bylinach.

Czy ten stroisz albo agrowłókninę kupię w castoramie? Bo mnie mój sklep
ogrodniczy z torbami puści ;-). Kiedy się zabrać za opatulanie? Poczekać
do przymrozków - to wiem, ale do ilu stopni?

Pomyśl o innych hortensjach, które nie ymagają takie zachodu i zawsze
niezawodnie kwitną.

Takie hortensje, jak moja, widziałam wokół budynków uczelnianych
niedaleko mnie, miały się dobrze, kwitły, a nie sądzę, żeby ktoś je
okrywał na zimę albo jakoś bardzo się nimi przejmował, dlatego taką kupiłam.

często z powodu braku doświdczenia i z powodu marzeń by uprawiac wszystko
co serwują nam gazety ogrodnicze:)

Ja i tak się bardzo powstrzymuję ;-). Głównie ze względu na małą
powierzchnię ogródka. Ale bardzo chciałabym mieć kwitnący kawałek ziemi
i przede wszystkim w kwitnące krzewy i kwiaty inwestuję :-).

No to już podałam szczegóły. Może jeszcze wiesz, co zrobić z clematisem
Madame LeCoultre"?


Nic, conajwyżej wyściółkować. BTW - piękna odmiana:)

Bardzo się cieszę - wybierałam po liściach, mam nosa ;-).

Dziękuję!

Aha, gdzieś czytałam (chyba w tym linku Ikselki) o zabezpieczaniu
krzewów i drzew obornikiem - sprawdza się to?

Pozdrawiam
Ewa




Marta Góra

Posted: 12 Paź 2007 20:30:02





Hortensja póki mała - zrób taki wigwam ze stroiszu, lub opatul agrowłókniną
zimową (białą). Moja mam uszyła z tej agrowólkniny takie kapturki, fajnie
się sprawdzają na mniejszych krzewach i bylinach.

Czy ten stroisz albo agrowłókninę kupię w castoramie? Bo mnie mój sklep
ogrodniczy z torbami puści ;-). Kiedy się zabrać za opatulanie? Poczekać
do przymrozków - to wiem, ale do ilu stopni?


Stoisz to po prostu gałązki drzew iglastych, świerka, jodły...
Agrowółkninę kupisz bez problemu na metry prawie w każdym sklepie, czy w
castoramie pewnie też chociaż nigdy nie zwracałam na to uwagi.


Ja i tak się bardzo powstrzymuję ;-). Głównie ze względu na małą
powierzchnię ogródka. Ale bardzo chciałabym mieć kwitnący kawałek ziemi
i przede wszystkim w kwitnące krzewy i kwiaty inwestuję :-).

Ja mniemam róże już jakieś masz;)



Aha, gdzieś czytałam (chyba w tym linku Ikselki) o zabezpieczaniu
krzewów i drzew obornikiem - sprawdza się to?


Chyba chodziło raczej o ściółkowanie. Jednak moim zdaniem bezpieczniej to
robić wiosną, obornik bydlęcy pomieszany ze słomą jest wartościowym i
bogatym w azot nawozem. Musi pochodzić od trawożerców:) Trzeba jednak
uważać by nie przenawozić roślin (najlepiej by był przekompostowany), nie
wszystkie też dobrze taką ilośc azotu tolerują. swietnie też sprawdza się
jako dodatek do kompostu.
Osobiście nie mam z nim zbyt dużego doświadczenia, to co udało mi się
zdobyć używałam głównie pod róże.

Pozdrawiam,
Marta






Dirko

Posted: 12 Paź 2007 21:56:26




... obornik bydlęcy pomieszany ze słomą

Hejka. Taki rolnik to się okrutnie napracuje zanim pomiesza. :-)


jest wartościowym i bogatym w azot nawozem.

Obornik zawiera około 0,5% azotu


Musi pochodzić od trawożerców:)

Antylop, koni, owiec, królików czyli wszelkiego rodzaju bydląt żrących

trawę.

Osobiście nie mam z nim zbyt dużego doświadczenia, to co
udało mi się zdobyć używałam głównie pod róże.

Czyli obornik można zastąpić doświadczeniem? :-D

Pozdrawiam filipińsko Ja...cki





Jerzy Nowak

Posted: 13 Paź 2007 17:19:36



... obornik bydlęcy pomieszany ze słomą

Hejka. Taki rolnik to się okrutnie napracuje zanim pomiesza. :-)

jest wartościowym i bogatym w azot nawozem.

Obornik zawiera około 0,5% azotu

Musi pochodzić od trawożerców:)

Antylop, koni, owiec, królików czyli wszelkiego rodzaju bydląt żrących

trawę.
Osobiście nie mam z nim zbyt dużego doświadczenia, to co
udało mi się zdobyć używałam głównie pod róże.

Czyli obornik można zastąpić doświadczeniem? :-D

Pozdrawiam filipińsko Ja...cki

Końskim gównem.
:-P
pozdr. filipicko
tradycyjny Jerzy




Marta Góra

Posted: 13 Paź 2007 17:40:52







jest wartościowym i bogatym w azot nawozem.

Obornik zawiera około 0,5% azotu



A ile przeciętnie azotu zawiera kompost?

Pozdrawiam,
Marta




Dirko

Posted: 13 Paź 2007 18:47:44







jest wartościowym i bogatym w azot nawozem.

Obornik zawiera około 0,5% azotu


A ile przeciętnie azotu zawiera kompost?

Hejka. Bo co? :-)
Pozdrawiam lakonicznie Ja...cki





Krycha

Posted: 23 Paź 2007 20:42:30



(...)
Tylko się nie śmiejcie. Ja naprawdę nie wiem, jak powinno wyglądać dobrze
zabezpieczone przed mrozem młode drzewo. Może jakieś zdjęcie ktoś ma? Nie
wiem, jak się do tego zabrać.

Pozdrawiam
Ewa


Z własnego doświadczenia odradzam opatulania drzew na zimę tekturą czy
papierem.
Uważam ,że choroby kory, które były przyczyną uschnięcia (renklody uleny,
gruszy komisówki) i zmianami kory na jabłonkach wskazujących na chorobę
drewna,
były skutkiem opatulania pni tekturą, która mokła i była dobrym siedliskiem
grzybów i innego badziewia.
Minionej zimy nie opatuliłam żadnego drzewka i wreszcie grusza chińska nie
musiała być przycinana ze względu na chorobowe zmiany kory i morela odbiła
po wcześniejszych przycięciach po zimie.
Powie ktoś, że ostatnia zima była łagodna i dzięki temu nie pomarzły drzewa.
Wolę, aby te mało odporne pomarzły (wsadzę inne odmiany) niż co jakiś czas
mam wycinać
kilkuletnie drzewa z powodu choroby drewna.
Sadźmy te odmiany, które wytrzymują nasze zimy.

Ciekawe czy tę zimę przeżyje Kalina Szorstkolistna (roślina zimozielona)?

Pozdrawiam Krycha.





Marta Góra

Posted: 24 Paź 2007 21:57:37






Ciekawe czy tę zimę przeżyje Kalina Szorstkolistna (roślina zimozielona)?


A znasz łacińską nazwę?

I na marginesie, przepraszam za przedziwną korespondencję, ale ciągle mi
odbijała poczta od Ciebie:(
Dam znać jak paczkonosz dotrze:)

Pozdrawiam,
Marta




Basia Kulesz

Posted: 25 Paź 2007 06:14:26







Ciekawe czy tę zimę przeżyje Kalina Szorstkolistna (roślina
zimozielona)?

A znasz łacińską nazwę?

Prawdopodobnie chodzi o sztywnolistną? (Viburnum rhytidophyllum )

Pozdrawiam, Basia.





. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.643
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf
wanny ++ Długopisy z nadrukiem ++ ogrodzenia warszawa ++ zakłady bukmacherskie ++ apteka ++ Katowice ++ gramofony