| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych.
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta. Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych. |
| Zobacz: / Ogród 2007 / Ostatnie owocowe przypomnienie |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| mirzan
|
Posted: 14 Paź 2007 10:44:34 Przypominam w tym sezonie po raz ostatni,że jest odpowiedni termin do zbierania owoców tarniny.Obrodziła w tym roku jak mało kiedy. Nadaje się na nalewkę oraz najlepsze w Unii wiono gronowe. Czy tarnina ma ciernie? - bo na mojej plantacji pod lasem jakaś łysa, ani nie kłuje, ani nie drapie. Pozdrawiam.Mirzan |
| Bpjea
|
Posted: 14 Paź 2007 19:26:01 Czy tarnina ma ciernie? - bo na mojej plantacji pod lasem jakaś łysa, ani
nie kłuje, ani nie drapie. Ma, lub przynajmniej powinna miec. Pozdrawiam, Bpjea |
| mirzan
|
Posted: 14 Paź 2007 20:16:56 Ma, lub przynajmniej powinna miec.
Mam wrażenie,że kiedyś zbierałem owoce z mocno kłującej.Tym razem w innym miejscu, bez żadnych ran i zadrapań Irek powinien być zainteresowany sadzonkami. Pozdrawiam.Mirzan |
| Ikselka
|
Posted: 14 Paź 2007 23:13:15 Przypominam w tym sezonie po raz ostatni
Ale czemu tak posępnie? I tak wiem, że już jesień, nie mówiąc, co po niej... Czemu nie napiszesz np. "tralala, tarninka obrodziła, zbierajcie na naleweczki" ? |
| Moon
|
Posted: 15 Paź 2007 00:47:38 Przypominam w tym sezonie po raz ostatni,że jest odpowiedni termin
do zbierania owoców tarniny.Obrodziła w tym roku jak mało kiedy. Nadaje się na nalewkę oraz najlepsze w Unii wiono gronowe. to będzie pierwsza śliwka z gronami. moon |
| mirzan
|
Posted: 15 Paź 2007 05:30:14 Czemu nie napiszesz np. "tralala, tarninka obrodziła, zbierajcie na
naleweczki" ? Bo to ostatnie dzikie owoce w tym sezonie.I tak nikt nie skorzysta z przypomnienia,bo to wielki wysiłek, jechać za miasto, krzaków poszukać. Pozdrawiam.Mirzan |
| Dirko
|
Posted: 15 Paź 2007 06:34:54 Przypominam w tym sezonie po raz ostatni,że jest odpowiedni termin
do zbierania owoców tarniny.Obrodziła w tym roku jak mało kiedy. Hejka. Mnie się wydawało, że owoce tarniny zbiera się wtedy gdy już przemarzną na krzakach. Pozdrawiam zbiorczo Ja...cki |
| Krzysztof Wilk
|
Posted: 15 Paź 2007 06:36:55 Przypominam w tym sezonie po raz ostatni,że jest odpowiedni termin do zbierania owoców tarniny.Obrodziła w tym roku jak mało kiedy. Nadaje się na nalewkę oraz najlepsze w Unii wiono gronowe. Zebrana tydzień temu. W naszych okolicach wcale rewelacyjnie nie obrodziła. Co do nalewki - to jest to nr 2 po dereniówce. Co do wina to wolę z innych owoców, np z róży. Krzysztof |
| Ikselka
|
Posted: 15 Paź 2007 06:40:10 Przypominam w tym sezonie po raz ostatni,że jest odpowiedni termin
do zbierania owoców tarniny.Obrodziła w tym roku jak mało kiedy. Nadaje się na nalewkę oraz najlepsze w Unii wiono gronowe. Zebrana tydzień temu. W naszych okolicach wcale rewelacyjnie nie obrodziła. Co do nalewki - to jest to nr 2 po dereniówce. Ha, moje wspomnienie: dereniówka w Milanówku.... Mniam, chociam wcale nie alkoholowa... Ale nr 1 dla mnie to wiśniówka mojego męża - przepis po Teściu. |
| mirzan
|
Posted: 15 Paź 2007 07:59:06 Co do nalewki - to jest to nr 2 po dereniówce.
Co do wina to wolę z innych owoców, np z róży. Gdyby dereniówki Wańkowicz nie pijał, byłaby na końcu.Wino z róży jest pierwszorzędne,ale trudno nazbierać. Posadziłem dwa krzaki rugosy, ale u mnie rośnie tak wolno,że muszę po miedzach łazić i polować na owoce.Pigwy w tym roku nie mam,ale stoi w piwnicy słoik ubiegłorocznej,zmielonej, zasypanej cukrem. Cudowny wynalazek-owoce czeremchy, po zlaniu nalewki,zalane czerwonym winem.Mocmiejsze niż wino,słabsze od wódki,aż szkoda wypić,najlepiej na to patrzeć. Pozdrawiam.Mirzan |
| Krzysztof Wilk
|
Posted: 15 Paź 2007 08:18:00 Gdyby dereniówki Wańkowicz nie pijał, byłaby na końcu.Wino z róży jest
pierwszorzędne,ale trudno nazbierać. Posadziłem dwa krzaki rugosy, ale u mnie rośnie tak wolno,że muszę po miedzach łazić i polować na owoce. Minie na przykład kindziuk wcale nie smakuje, choć Szczenięce Lata czytałem kilka razy. A dereniówka i owszem - tu akurat oryginalny smak jest silnym atutem. Z różą jest więcej pracy przy obieraniu, niż przy zbieraniu. I Canina jest doskonałym surowcem na wino ( z Rugosy nigdy nie robiłem). |
| Krystyna Chiger
|
Posted: 15 Paź 2007 09:41:49 (...) I tak nikt nie skorzysta
z przypomnienia,bo to wielki wysiłek, jechać za miasto, krzaków poszukać. Skorzysta, bo nie musi szukać :) Szukanie i znajdowanie mnóstwa krzewów bez owoców jest rzeczywiście nieco stresujące. Krycha nalewkowa P.S. W tym roku po raz pierwszy postawilam kontrolnie gruszkówkę i malinówkę, ale szczególnie co do malinówki mam wątpliwości. No ale ryzyka nie ma, najwyżej doleję ją do ratafii. |
| Ikselka
|
Posted: 15 Paź 2007 19:24:20 Gdyby dereniówki Wańkowicz nie pijał, byłaby na końcu.Wino z róży jest
pierwszorzędne,ale trudno nazbierać. Posadziłem dwa krzaki rugosy, ale u mnie rośnie tak wolno,że muszę po miedzach łazić i polować na owoce. Minie na przykład kindziuk wcale nie smakuje, choć Szczenięce Lata czytałem kilka razy. A dereniówka i owszem - tu akurat oryginalny smak jest silnym atutem. I kolor! Z różą jest więcej pracy przy obieraniu, niż przy zbieraniu.
Ze względu na ziarenka? Wystarczy przepuścić przez maszynkę o dużych oczkach (aby nie miażdżyć ziaren) dolać wody i cukru - wg przepisu. Po krótkiej(!) fermentacji szybko (żeby nie zaoctowało) odcedzić, odcisnąć (najlepiej w prasie, jeśli kto ma), balon wypłukać (pozostałości włosków) i fermentować dalej :-) |
| Panslavista
|
Posted: 15 Paź 2007 19:31:34 Gdyby dereniówki Wańkowicz nie pijał, byłaby na końcu.Wino z róży jest pierwszorzędne,ale trudno nazbierać. Posadziłem dwa krzaki rugosy, ale u mnie rośnie tak wolno,że muszę po miedzach łazić i polować na owoce. Minie na przykład kindziuk wcale nie smakuje, choć Szczenięce Lata czytałem kilka razy. A dereniówka i owszem - tu akurat oryginalny smak jest silnym atutem. I kolor! Z różą jest więcej pracy przy obieraniu, niż przy zbieraniu. Ze względu na ziarenka? Wystarczy przepuścić przez maszynkę o dużych oczkach (aby nie miażdżyć ziaren) dolać wody i cukru - wg przepisu. Po krótkiej(!) fermentacji szybko (żeby nie zaoctowało) odcedzić, odcisnąć (najlepiej w prasie, jeśli kto ma), balon wypłukać (pozostałości włosków) i fermentować dalej :-) Zawsze wyrzucałem pestki i "włoski" - część róży szła na wino część na konfitury (wielkoowocowe), szypszyny i pokrewne były suszone - na herbatki - lecznicze. Najlepsze było wino z dodatkiem wina z czarnego bzu (sambucus nigra). |
| mirzan
|
Posted: 15 Paź 2007 21:18:24 Najlepsze było wino z dodatkiem wina z czarnego bzu (sambucus nigra).
Degradacja wina różanego,żadnej poprawy wina bzowego. Pozdrawiam.mirzan |
| Panslavista
|
Posted: 16 Paź 2007 01:08:40 Najlepsze było wino z dodatkiem wina z czarnego bzu (sambucus nigra). Degradacja wina różanego,żadnej poprawy wina bzowego. Używa się go właśnie do kupażowania. |
| mirzan
|
Posted: 16 Paź 2007 05:24:57 Degradacja wina różanego,żadnej poprawy wina bzowego.
Używa się go właśnie do kupażowania. Wino różane ma bardzo delikatny aromat,kupażowanie z bzowym może popsuć różane,ponieważ aromat bzowego jest zbyt intensywny.Można bzowego użyć jako dodatku do wina czerwonego, które wyszło zbyt blade, celem poprawy koloru Różane ma naturalny kolor bursztynowy, nie ma sansu przerabiać go na czerwone. Dodatek różanego do bzowego nie zmieni ani zapachu ani smaku tego drugiego. Pozdrawiam.mirzan |
| Panslavista
|
Posted: 16 Paź 2007 05:39:07 Degradacja wina różanego,żadnej poprawy wina bzowego. Używa się go właśnie do kupażowania. Wino różane ma bardzo delikatny aromat,kupażowanie z bzowym może popsuć różane,ponieważ aromat bzowego jest zbyt intensywny.Można bzowego użyć jako dodatku do wina czerwonego, które wyszło zbyt blade, celem poprawy koloru
Różane ma naturalny kolor bursztynowy, nie ma sansu przerabiać go na czerwone. Dodatek różanego do bzowego nie zmieni ani zapachu ani smaku tego drugiego. Pozdrawiam.mirzan
Gdybym nie miał to bym uwierzył. Miałem i różane i mieszane - rewelacja, ale mieszanka zaróżowiła się nieco i zyskała na smaku. Różane było robione z wielkoowocowej bez nasion. Drapałem się później między palcami - tam najwięcej włosków mi "wrosło". ;-P))))))))))))))) |
| Ikselka
|
Posted: 16 Paź 2007 06:18:06 Najlepsze było wino z dodatkiem wina z czarnego bzu (sambucus nigra).
Degradacja wina różanego,żadnej poprawy wina bzowego. Używa się go właśnie do kupażowania. Tak, właśnie. Dla poprawy koloru. Tylko. |
| Ikselka
|
Posted: 16 Paź 2007 06:19:34 Degradacja wina różanego,żadnej poprawy wina bzowego.
Używa się go właśnie do kupażowania. Wino różane ma bardzo delikatny aromat,kupażowanie z bzowym może popsuć różane,ponieważ aromat bzowego jest zbyt intensywny.Można bzowego użyć jako dodatku do wina czerwonego, które wyszło zbyt blade, celem poprawy koloru
Różane ma naturalny kolor bursztynowy, nie ma sansu przerabiać go na czerwone. Dodatek różanego do bzowego nie zmieni ani zapachu ani smaku tego drugiego. Pozdrawiam.mirzan
Gdybym nie miał to bym uwierzył. Miałem i różane i mieszane - rewelacja, ale mieszanka zaróżowiła się nieco i zyskała na smaku. Różane było robione z wielkoowocowej bez nasion. Drapałem się później między palcami - tam najwięcej włosków mi "wrosło". ;-P))))))))))))))) Rób moim sposobem - przez maszynkę, fermentacja, odcedzanie przez płótno i odciskanie, dalsza fermentacja. |
| Ikselka
|
Posted: 16 Paź 2007 06:20:38 Różane ma naturalny kolor bursztynowy, nie ma sansu przerabiać go na
czerwone. Ale czemu? Jak ktoś lubi czerwone, to niech poprawia kolorek :-) |
| Krzysztof Wilk
|
Posted: 16 Paź 2007 06:37:55 Różane ma naturalny kolor bursztynowy, nie ma sansu przerabiać go na czerwone. Ale czemu? Jak ktoś lubi czerwone, to niech poprawia kolorek :-) Niestety, takie wino z czerwonym ma tyle wspólnego, co kolor |
| mirzan
|
Posted: 16 Paź 2007 06:40:43 Ale czemu? Jak ktoś lubi czerwone, to niech poprawia kolorek :-)
To tak jakby ktoś kolor złota poprawił na miedziany,stare srebro na srebrzysty metalic,poprawić można wszystko, ale musi to mieć sens. Pozadrawiam.Mirzan |
| Panslavista
|
Posted: 16 Paź 2007 06:54:54 Najlepsze było wino z dodatkiem wina z czarnego bzu (sambucus nigra). Degradacja wina różanego,żadnej poprawy wina bzowego. Używa się go właśnie do kupażowania. Tak, właśnie. Dla poprawy koloru. Tylko. Kupażowanie to nie tylko poprawianie koloru. |
| Panslavista
|
Posted: 16 Paź 2007 06:55:59 Degradacja wina różanego,żadnej poprawy wina bzowego. Używa się go właśnie do kupażowania. Wino różane ma bardzo delikatny aromat,kupażowanie z bzowym może popsuć różane,ponieważ aromat bzowego jest zbyt intensywny.Można bzowego użyć
jako dodatku do wina czerwonego, które wyszło zbyt blade, celem poprawy koloru Różane ma naturalny kolor bursztynowy, nie ma sansu przerabiać go na
czerwone. Dodatek różanego do bzowego nie zmieni ani zapachu ani smaku tego drugiego. Pozdrawiam.mirzan Gdybym nie miał to bym uwierzył. Miałem i różane i mieszane - rewelacja, ale mieszanka zaróżowiła się nieco i zyskała na smaku. Różane było robione z
wielkoowocowej bez nasion. Drapałem się później między palcami - tam najwięcej włosków mi "wrosło". ;-P))))))))))))))) Rób moim sposobem - przez maszynkę, fermentacja, odcedzanie przez płótno i odciskanie, dalsza fermentacja. Część miękiszu owoców poszła na konfitury. |
| Panslavista
|
Posted: 16 Paź 2007 06:59:07 Różane ma naturalny kolor bursztynowy, nie ma sansu przerabiać go na czerwone. Ale czemu? Jak ktoś lubi czerwone, to niech poprawia kolorek :-) Ty nie bydź taka dowcipna. Było fantastyczne. Na dodatek koledzy dopominali się spróbowania - każdy po szklance - po pół godzinie wszyscy spali, sugerowali, że dodałem środka nasennego - było to nieprawdą, ale chwalili smak... |
| mirzan
|
Posted: 16 Paź 2007 07:21:31 Było fantastyczne.
Na dodatek koledzy dopominali się spróbowania - każdy po szklance - po pół godzinie wszyscy spali, sugerowali, że dodałem środka nasennego - było to nieprawdą, ale chwalili smak... Dziwni koledzy, szkoda wina,może wystarczyło by coś w kartoniku? Mirzan |
| Panslavista
|
Posted: 16 Paź 2007 07:34:07 Było fantastyczne. Na dodatek koledzy dopominali się spróbowania - każdy po szklance - po pół godzinie wszyscy spali, sugerowali, że dodałem środka nasennego - było
to nieprawdą, ale chwalili smak...
Dziwni koledzy, szkoda wina,może wystarczyło by coś w kartoniku? Mirzan Dlaczego dziwni? Wyższy i średni personel techniczny. |
| Dirko
|
Posted: 16 Paź 2007 07:56:49 Było fantastyczne. Na dodatek koledzy dopominali się spróbowania - każdy po szklance - po pół godzinie wszyscy spali, sugerowali, że dodałem środka nasennego - było to nieprawdą, ale chwalili smak... Dziwni koledzy, szkoda wina,może wystarczyło by coś w kartoniku? Mirzan Dlaczego dziwni? Wyższy i średni personel techniczny. Hejka. Znaczy woźny i dwie sprzątaczki. :-) Pozdrawiam domyślnie Ja...cki |
| Panslavista
|
Posted: 16 Paź 2007 08:47:24 Było fantastyczne. Na dodatek koledzy dopominali się spróbowania - każdy po szklance - po pół godzinie wszyscy spali, sugerowali, że dodałem środka nasennego - było to nieprawdą, ale chwalili smak... Dziwni koledzy, szkoda wina,może wystarczyło by coś w kartoniku? Mirzan Dlaczego dziwni? Wyższy i średni personel techniczny. Hejka. Znaczy woźny i dwie sprzątaczki. :-) Pozdrawiam domyślnie Ja...cki Kiepski masz domysł z rana wypij ze dwa kefiry albo dwa piwa. Wszystko elektronicy od łączności radiowej, łącznie ze mną. Rolnictwo i ogrodnictwo to tylko takie boczne zainteresowanie... |
| . 1 . 2 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.623 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf |