dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych. Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Ogród 2007 / /NOT/ Zabezpieczenie domu
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
?

Posted: 11 Gru 2007 09:40:32



większość z nich połapano tylko herszt jest od 20 lat nieuchwytny
SJS

Mógł się zaszyć w pasiece.






Katarzyna Tkaczyk

Posted: 11 Gru 2007 11:46:59





W dodatku to nie jest żadne zabezpieczenie. Wystarczy psiknąć

usypiaczem. Mój wet opowiadał, że tak komuś ukrodziono samochód
i psy przy okazji, bo rasowe były.


Jednym słowem psy służą do terroryzowania i straszenia ludzi porządnych.
Element ma na nie sposoby.

Pozdrawiam
Kaśka




Krystyna Chiger

Posted: 11 Gru 2007 12:58:03




W dodatku to nie jest żadne zabezpieczenie. Wystarczy psiknąć
usypiaczem. Mój wet opowiadał, że tak komuś ukrodziono samochód
i psy przy okazji, bo rasowe były.

Jednym słowem psy służą do terroryzowania i straszenia ludzi porządnych.

Element ma na nie sposoby.

Jak żle wychowane to dokładnie tak. Rottwelery i tosa inu moich
znajomych służą do głaskania :)




Katarzyna Tkaczyk

Posted: 11 Gru 2007 15:20:33





Jak żle wychowane to dokładnie tak. Rottwelery i tosa inu moich
znajomych służą do głaskania :)


No tak, tylko, że właściciele tych wychowanych wiedzą o tym, natomiast
przechodnie niekoniecznie. Mnie już nieraz spływał po plecach pot, gdy
mijałam takiego dużego pieska i zastanawiałam się czy on z tych
wychowanych czy nie.
Małe psy potrafią tez trochę sterroryzować otoczenie, może nie zagryzie
ale ugryzienia psów nie są bezbolesne. Nie znoszę gdy małe kundle
ganiają przechodniów.
Odbiegłam od tematu ale mam taki problem z sąsiadami. Ja na razie nie
mogę przejechać koło własnego domu rowerem, żeby mnie coś nie pogoniło.
Drugi sąsiad chadza na spacery w pola z dwoma wielkimi, oczywiście ani
smyczy ani kagańca, a ja się modlę, żeby przypadkiem nie nadziać się na
nich gdy znienacka będą wracali z tych pól albo sie na nie wybierali :(


Pozdrawiam
Kaśka




Panslavista

Posted: 11 Gru 2007 15:28:54





Gaz na psy. I warto mieć kij, a lepiej gałąź z kilkoma gałązkami... Dziady
(kalwaryjskie i inne) miały przybitą na końcu kija skórkę jeża, ale może być
kilka gwoździ. Petarda hukowa - większość psów ucieknie.






kuba

Posted: 11 Gru 2007 17:11:05




No tak, tylko, że właściciele tych wychowanych wiedzą o tym, natomiast
przechodnie niekoniecznie. Mnie już nieraz spływał po plecach pot, gdy
mijałam takiego dużego pieska i zastanawiałam się czy on z tych
wychowanych czy nie.

Polecam przygarniecie bardzo duzego psa i wszystkie fobie mina.




Jerzy Nowak

Posted: 11 Gru 2007 19:08:20




No tak, tylko, że właściciele tych wychowanych wiedzą o tym, natomiast
przechodnie niekoniecznie. Mnie już nieraz spływał po plecach pot, gdy
mijałam takiego dużego pieska i zastanawiałam się czy on z tych
wychowanych czy nie.

Polecam *przygarniecie* bardzo duzego psa i wszystkie fobie mina.

Raczej się zaczną.
pozdr. Jerzy




Jerzy Nowak

Posted: 11 Gru 2007 19:16:06




Oj Bartek! Ryzykujesz wydrapanie oczu przez Kasię!
Ona bojowa jest :-)))))))))))))))))

Faktycznie walczy ze szkodnikami :)
Moze wykupie sie jakas roslinka :)

Najlepiej taką co ciągle ją atakują szkodniki.
Ma w końcu wprawę (pani doktor) jak by nie było.
;-)
pozdr. Jerzy




Katarzyna Tkaczyk

Posted: 11 Gru 2007 19:12:11





Polecam przygarniecie bardzo duzego psa i wszystkie fobie mina.

Bzdura.

Pozdrawiam
Kaśka




Dirko

Posted: 11 Gru 2007 19:13:33




Polecam przygarniecie bardzo duzego psa i wszystkie fobie mina.

Hejka. Przygarniecie psa wiąże się z koniecznością systematycznego
karmienia. A duży pies dużo je. Krakersy raczej mu nie wystarczą. ;-)
Pozdrawiam miskowo Ja...cki





Jerzy Nowak

Posted: 11 Gru 2007 19:17:47




Bede dzwieczec za wszelkie rozsadne porady czy uwagi.

Najpierw spytaj żony, czy bedzie bardzo szczęsliwa, po odwaleniu zimą
śniegu z kilkusetmerowego dojazdu,bo inaczej pan mąż nie będzie mógł
wrócić z pracy na obiad.I takie tam drobiazgi może przemyśleć.
Jak to fajnie żonę uszczęśliwić majątkiem.

:)))) Watpię, zeby Robal miał żonę, jest dziewczyną.

Dziewczę to z niej było parę lat temu, teraz to już kobieta.
Dojrzała.
:-)
pozdr. Jerzy




kuba

Posted: 11 Gru 2007 19:52:30




Polecam przygarniecie bardzo duzego psa i wszystkie fobie mina.

Bzdura.


Probowalas?




Krystyna Chiger

Posted: 11 Gru 2007 20:45:43



Użytkownik Katarzyna Tkaczyk napisał:
(...)
Ja na razie nie
mogę przejechać koło własnego domu rowerem, żeby mnie coś nie pogoniło.

Mam ultradźwiękowy odstraszacz. Kundle czatujące na rowerzystów nauczyły
się i na mój widok zwiewają, już dawno nie musiałam użyć :)

Drugi sąsiad chadza na spacery w pola z dwoma wielkimi, oczywiście ani
smyczy ani kagańca, a ja się modlę, żeby przypadkiem nie nadziać się na
nich gdy znienacka będą wracali z tych pól albo sie na nie wybierali :(

I one go nie słuchają? Atakują przechodniów?




Krystyna Chiger

Posted: 11 Gru 2007 20:51:54



Użytkownik kuba napisał:

Polecam przygarniecie bardzo duzego psa i wszystkie fobie mina.

Bzdura.

Probowalas?

Bzdurą byłoby próbować. Bać się we własnym domu? Mało było przypadków
zagryzienia przez własne psy? Dodaj kłopoty z ogradzaniem wszystkiego
w ogrodzie, żeby pies nie zniszczył. Trzeba naprawdę bardzo lubić psy,
żeby ściągnąć sobie na głowę taki kłopot.

Krycha z jedynym we wsi gospodarstwem bez psa



Katarzyna Tkaczyk

Posted: 11 Gru 2007 20:53:01






Probowalas?

Mam do czynienia z psami od dziecka, swoich sie nie boję/nie bałam i co
z tego?
I dlaczego to ze mną jest nie tak a nie z właścicielem psa?

Pozdrawiam
Kaśka




kuba

Posted: 12 Gru 2007 17:33:54




Bzdurą byłoby próbować. Bać się we własnym domu? Mało było przypadków
zagryzienia przez własne psy? Dodaj kłopoty z ogradzaniem wszystkiego
w ogrodzie, żeby pies nie zniszczył. Trzeba naprawdę bardzo lubić psy,
żeby ściągnąć sobie na głowę taki kłopot.

Krycha z jedynym we wsi gospodarstwem bez psa

Jesli nie potrafi sie wychowac psa (ulozyc),to mozna miec problemy.Ale
jak w takim przypadku brac sie za wychowywanie dzieci ;)
Z ciekawosci zapytam co pies moze zniszczyc w ogrodzie?
Jakie klopoty mozna miec z psem,toz to same przyjemnosci.No chyba ze w
stadzie nie jestes najwazniejsza a pies w tej hierarchii jest nad Toba.




Panslavista

Posted: 12 Gru 2007 18:03:47




Użytkownik kuba napisał:

Polecam przygarniecie bardzo duzego psa i wszystkie fobie mina.

Bzdura.

Probowalas?

Bzdurą byłoby próbować. Bać się we własnym domu? Mało było przypadków
zagryzienia przez własne psy? Dodaj kłopoty z ogradzaniem wszystkiego
w ogrodzie, żeby pies nie zniszczył. Trzeba naprawdę bardzo lubić psy,
żeby ściągnąć sobie na głowę taki kłopot.

Krycha z jedynym we wsi gospodarstwem bez psa

Kup sobie doga niemieckiego, spokojne, przytulne i opiekuńcze, nawet mogą
piastować dzieci. Nienapastliwe, ale ich rozmiar wystarcza, aby nie
próbowano...
Oddaje miłość za miłość.






mirzan

Posted: 12 Gru 2007 18:42:21




Z ciekawosci zapytam co pies moze zniszczyc w ogrodzie?
Jakie klopoty mozna miec z psem,toz to same przyjemnosci.

Wielkie psy najczęściej zagryzają właściciela, na szczęście.
Czesem dziecko. Czasem włóczęgę, czasem przypadkowego przechodnia.
Ale bezmyślność ludzka jest nieograniczona, po wypadku wzrasta
popyt na psy dusiciele.
Mirzan





Krystyna Chiger

Posted: 12 Gru 2007 19:16:02



Użytkownik kuba napisał:

Jesli nie potrafi sie wychowac psa (ulozyc),to mozna miec problemy.Ale
jak w takim przypadku brac sie za wychowywanie dzieci ;)

To raczej zupełnie co innego.

Z ciekawosci zapytam co pies moze zniszczyc w ogrodzie?

Sąsiadce podsikał iglaki, znajomym rozkopuje grządki i niszczy kwiaty.

Jakie klopoty mozna miec z psem,toz to same przyjemnosci.

Jak dla kogo :)

No chyba ze w
stadzie nie jestes najwazniejsza a pies w tej hierarchii jest nad Toba.

No toż mówię, że trzeba bardzo lubić psy, żeby chcieć poświęcić
mnóstwo czasu na wychowanie ich, żeby to była przyjemność.
Bez tego wpakowanie się w psa to bzdura. To samo odniosłabym
do innych zwierząt - jeżeli się ich nie lubi nie ma sensu komplikowanie
życia i sobie i im.




Krystyna Chiger

Posted: 12 Gru 2007 19:18:29



Użytkownik mirzan napisał:

Wielkie psy najczęściej zagryzają właściciela, na szczęście.
Czesem dziecko. Czasem włóczęgę, czasem przypadkowego przechodnia.
Ale bezmyślność ludzka jest nieograniczona, po wypadku wzrasta
popyt na psy dusiciele.

Wielu trzyma je w kojcach, pewnie sami się boją. Taki pies, jak już
kiedyś uda mu się wyrwać , może być naprawdę niebezpieczny.




Dirko

Posted: 12 Gru 2007 22:05:07




No toż mówię, że trzeba bardzo lubić psy, żeby chcieć poświęcić
mnóstwo czasu na wychowanie ich, żeby to była przyjemność.
Bez tego wpakowanie się w psa to bzdura. To samo odniosłabym
do innych zwierząt - jeżeli się ich nie lubi nie ma sensu
komplikowanie życia i sobie i im.

Hejka. A u naszej kuzynki w ogródku największym utrapieniem są koty.
Schodza się po nocach z całej okolicy i obsikują rośliny. Śmierdziele. :-(
Pozdrawiam bezradnie Ja...cki





Michal Misiurewicz

Posted: 12 Gru 2007 22:55:26




Hejka. A u naszej kuzynki w ogródku największym utrapieniem są koty.
Schodza się po nocach z całej okolicy i obsikują rośliny. Śmierdziele. :-(

A u mnie króliki. Właśnie przegryzły w 2 miejscach sznur światełek na
choince (świerk na zewnątrz).

Pozdrowienia,
Michał




Janusz Czapski

Posted: 12 Gru 2007 23:06:10





A u mnie króliki. Właśnie przegryzły w 2 miejscach sznur światełek na
choince (świerk na zewnątrz).

Takie króliki łażące po drzewach u nas nazywają się koty.

Pozdrawiam :-)
Janusz






Michal Misiurewicz

Posted: 13 Gru 2007 04:52:08




A u mnie króliki. Właśnie przegryzły w 2 miejscach sznur światełek na
choince (świerk na zewnątrz).

Takie króliki łażące po drzewach u nas nazywają się koty.


Przegryzły sznur wiszący tuż nas ziemią. A koty tutaj ani
po świerkach nie łażą, ani nie gryzą wszystkiego co im się
na ząb nawinie. Najwyżej jakies małe króliczki, myszki,
czipmanki, ptaszki...

Pozdrowienia,
Michał




Panslavista

Posted: 13 Gru 2007 05:18:29





A u mnie króliki. Właśnie przegryzły w 2 miejscach sznur światełek na
choince (świerk na zewnątrz).

Takie króliki łażące po drzewach u nas nazywają się koty.

Przegryzły sznur wiszący tuż nas ziemią. A koty tutaj ani
po świerkach nie łażą, ani nie gryzą wszystkiego co im się
na ząb nawinie. Najwyżej jakies małe króliczki, myszki,
czipmanki, ptaszki...

Wolno biegająca po mieszkaniu królica - miniaturka pogryzła mi wiele kabli,
trafiłą na kabel z 220V i płakała cały dzień, jak dziecko. Moja córka nie
poszła do szkoły, musiała ją tulić. Żona nienadążająca ze sprzątaniem
wyniosła ją do garażu i tam zjadły ją koty, tylko skórka została.






Bpjea

Posted: 13 Gru 2007 06:40:53




Z ciekawosci zapytam co pies moze zniszczyc w ogrodzie?
Sąsiadce podsikał iglaki, znajomym rozkopuje grządki i niszczy kwiaty.


Mialem kiedys fajnego kundelka. Niewielki ale niewyzyty :)
Ukrecil pare jodel (a moze odgryzl przy samej ziemi); w kazdym razie efekt
ten sam.

Pozdrawiam,
Bpjea






Bpjea

Posted: 13 Gru 2007 06:44:32




A u mnie króliki. Właśnie przegryzły w 2 miejscach sznur światełek na
choince (świerk na zewnątrz).

Tym samym wpisuja sie w obecny trend ograniczania emisji CO2 ;)

Pozdrawiam,
Bpjea






Panslavista

Posted: 13 Gru 2007 07:09:04





Z ciekawosci zapytam co pies moze zniszczyc w ogrodzie?
Sąsiadce podsikał iglaki, znajomym rozkopuje grządki i niszczy kwiaty.

Mialem kiedys fajnego kundelka. Niewielki ale niewyzyty :)
Ukrecil pare jodel (a moze odgryzl przy samej ziemi); w kazdym razie efekt
ten sam.

Pozdrawiam,
Bpjea

Miałem kiedyś kundelka małego, bardzo kudłatego, za to z bardzo dużą duszą
ratownika wodnego - chyba po reinkarnacji z nura nowofundladzkiego. Gdy
zobaczył, że idę do wody wyrwał spory krzak wikliny do którego był
przywiązany smyczą. Przepiąłem go do większego i za innymi krzaczkami - gdy
zobaczył, iż idę w kierunku wody skakał w górę ponad krzaki, aby mnie
widzieć. I znowu, gdy się zanurzyłem w wodzie wyrwał ten drugi krzak - to
był ostatni raz, gdy wziąłem go nad rzekę. Nie mogłem puścić go wolno -
ratował mnie na siłę łapiąc za uszy, czy ręce... Prawdziwa miłość, u
kobiety takiej nie uświadczysz.






Darek Pakosz

Posted: 13 Gru 2007 07:46:01



This message is in MIME format. The first part should be readable text,
while the remaining parts are likely unreadable without MIME-aware tools.

---1227619218-825239943-1197531961=:9641
Content-Type: TEXT/PLAIN; charset=ISO-8859-2; format=flowed
Content-Transfer-Encoding: QUOTED-PRINTABLE





Szczerze Ci wspolczuje.

Pozdr.

D.P.
---1227619218-825239943-1197531961=:9641--




Panslavista

Posted: 13 Gru 2007 07:55:05






... Prawdziwa miłość, u
kobiety takiej nie uświadczysz.


Szczerze Ci wspolczuje.

Naiwny, dlaczego zakładasz, że nie poznałem wszelkich rodzajów miłości
kobiecej?






<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.640
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf
pozycjonowanie strony ++ kredyty gotówkowe ++ Projekty domów ++ Telefonia komórkowa ++ Perfumeria ++ iran phone card ++ strony internetowe