| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych.
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta. Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych. |
| Zobacz: / Dom - dyskusja 2007 / Kabina prysznicowa z funkcją sauny |
| Autor | Wiadomość |
| jurek.news
|
Posted: 28 Gru 2007 12:34:47 Witam. Przymierzamy się do wymiany kabiny prysznicowej. Zauważyłem, że w sprzedaży (zarówno w sklepach stacjonarnych jak i w necie) są kabiny z funkcją sauny parowej i masażu wodnego. Ktoś ma takie cudo i może podzielić się uwagami? Warto kupić taką kabinę? Najtańsze modele są w cenach od 1500 - 2500. Boję się, że za tą cenę to nie będzie to ani porządna kabina prysznicowa, ani sauna... Bo jak czytam w opisie, że kabina ma "kolorowy wyświetlacz ze sterowaniem elektronicznym, radio fm, możliwość podłączenia mp3 i telefonu" to od razu kojarzy mi się to z jakimś chińskim badziewiem.... Wydaje mi się, że "kruczki" mogą kryć się również w tym, że cena jest podawana bez wytwornicy pary... Więc pytam uprzejmie: Ma ktoś tego typu kabinę, i może napisać, jak się spisuje? Pozdrawiam, Jurek |
| Grzegorz Janoszka
|
Posted: 28 Gru 2007 13:53:18 Przymierzamy się do wymiany kabiny prysznicowej. Zauważyłem, że w
sprzedaży (zarówno w sklepach stacjonarnych jak i w necie) są kabiny z funkcją sauny parowej i masażu wodnego. Ktoś ma takie cudo i może podzielić się uwagami? Warto kupić taką kabinę? Najtańsze modele są w cenach od 1500 - 2500. Boję się, że za tą cenę to nie będzie to ani porządna kabina prysznicowa, ani sauna... Klasyczna sauna, to sauna fińska, zwana inaczej sauną suchą. A to, co opisujesz, to jakaś namiastka łaźni parowej, ale pewnie straszna :) |
| jurek.news
|
Posted: 28 Gru 2007 16:24:23 Klasyczna sauna, to sauna fińska, zwana inaczej sauną suchą. A to, co opisujesz, to jakaś namiastka łaźni parowej, ale pewnie straszna :) No właśnie tego się boję. A przetestować w sklepie się nie da :-(. Bo "łaźnia parowa dla ubogich" to robi mi się w całej łazience, kiedy moja żona przez pół godziny stoi pod prysznicem i non stop puszcza sobie gorącą wodę. A mi chodzi o coś więcej :-)))) Pozdr. J. |
| Spili
|
Posted: 28 Gru 2007 16:51:06 Klasyczna sauna, to sauna fińska, zwana inaczej sauną suchą. A to, co opisujesz, to jakaś namiastka łaźni parowej, ale pewnie straszna :) No właśnie tego się boję. A przetestować w sklepie się nie da :-(. Bo "łaźnia parowa dla ubogich" to robi mi się w całej łazience, kiedy moja żona przez pół godziny stoi pod prysznicem i non stop puszcza sobie gorącą wodę. A mi chodzi o coś więcej :-)))) Powiem Ci, że ja bym nie ryzykował... :) |
| Ikselka
|
Posted: 30 Gru 2007 13:10:35 Klasyczna sauna, to sauna fińska, zwana inaczej sauną suchą. A to, co opisujesz, to jakaś namiastka łaźni parowej, ale pewnie straszna :) No właśnie tego się boję. A przetestować w sklepie się nie da :-(. Bo "łaźnia parowa dla ubogich" to robi mi się w całej łazience, kiedy moja żona przez pół godziny stoi pod prysznicem i non stop puszcza sobie gorącą wodę. A mi chodzi o coś więcej :-)))) Powiem Ci, że ja bym nie ryzykował... :) Zwłaszcza, że i tutaj było parę postów w typie" popsuła się jakas głupia część i nie można jej rozmontować do naprawy, ani dokupić nowej... Wg mnie albo prawdziwa sauna (bania) bez cudów (jeśli ktoś az tak tęskni), albo najprostsza łazienka. Ja nawet kabiny prysznicowej mam już dość - pleśnieje cholerstwo w każdym zakamarku, a ma ich mnóstwo, począwszy od kóleczek/roleczek/śrubeczek/listeweczek, skończywszy na przestrzeni między zasuwanymi, zachodzącymi na siebie sporo, szybami... Nigdy więcej komplikacji w łazience. |
| Grzegorz Janoszka
|
Posted: 30 Gru 2007 17:03:04 Wg mnie albo prawdziwa sauna (bania) bez cudów (jeśli ktoś az tak tęskni),
albo najprostsza łazienka. Ja nawet kabiny prysznicowej mam już dość - pleśnieje cholerstwo w każdym zakamarku, a ma ich mnóstwo, począwszy od kóleczek/roleczek/śrubeczek/listeweczek, skończywszy na przestrzeni między zasuwanymi, zachodzącymi na siebie sporo, szybami... Nigdy więcej komplikacji w łazience. Święte słowa. 5 lat temu robiłem łazienkę, nie ma wanny, jest brodzik dość głęboki (27 cm), ale nie ma kabiny. Jakoś wystarcza :) |
| Ikselka
|
Posted: 30 Gru 2007 20:33:49 Wg mnie albo prawdziwa sauna (bania) bez cudów (jeśli ktoś az tak tęskni),
albo najprostsza łazienka. Ja nawet kabiny prysznicowej mam już dość - pleśnieje cholerstwo w każdym zakamarku, a ma ich mnóstwo, począwszy od kóleczek/roleczek/śrubeczek/listeweczek, skończywszy na przestrzeni między zasuwanymi, zachodzącymi na siebie sporo, szybami... Nigdy więcej komplikacji w łazience. Święte słowa. 5 lat temu robiłem łazienkę, nie ma wanny, jest brodzik dość głęboki (27 cm), ale nie ma kabiny. Jakoś wystarcza :) Ja będę robić remont wiosną - będzie brodzik bez kabiny, lecz z zasłonką, albo i bez brodzika - ostatnio moda jest na odpowiednio ułożoną podłogę, aby woda spływała - zasłona w każdej chwili do wymiany, a i wentylacja lepsza, a wanna będzie na nóżkach lub stelażu, wolnostojąca, coby się w żadnym ciemnym zakamarku pod nią ani brud, ani pleśń nie zalęgły :-) Zamiast ekstra kabiny zafunduję sobie okstra wannę - aha, BEZ PIESZCZOCHA, pieszczochy są błeee - też pleśnieją lub coś w tym rodzaju, obrzydzenie człowieka bierze, jak znajomi opowiadają historie, istne horrory, no i ile zachodu i chemii potrzeba, aby toto w jakim takim stanie higieny utrzymać. A i tak podobno nie ma mocnych na te wszystkie rurki i zawijasy, zawsze coś się zalęgnie... |
| Grzegorz Janoszka
|
Posted: 30 Gru 2007 21:16:32 Ja będę robić remont wiosną - będzie brodzik bez kabiny, lecz z zasłonką,
albo i bez brodzika - ostatnio moda jest na odpowiednio ułożoną podłogę, aby woda spływała - zasłona w każdej chwili do wymiany, a i wentylacja Ja nie mam nawet zasłonki - uwierz, tak się da. Zamiast ekstra kabiny zafunduję sobie okstra wannę - aha, BEZ PIESZCZOCHA,
pieszczochy są błeee - też pleśnieją lub coś w tym rodzaju, obrzydzenie człowieka bierze, jak znajomi opowiadają historie, istne horrory, no i ile zachodu i chemii potrzeba, aby toto w jakim takim stanie higieny utrzymać. A i tak podobno nie ma mocnych na te wszystkie rurki i zawijasy, zawsze coś się zalęgnie... Ehm, co to jest pieszczoch? I o czym mówisz? :) |
| Ikselka
|
Posted: 30 Gru 2007 21:18:07 Ja będę robić remont wiosną - będzie brodzik bez kabiny, lecz z zasłonką,
albo i bez brodzika - ostatnio moda jest na odpowiednio ułożoną podłogę, aby woda spływała - zasłona w każdej chwili do wymiany, a i wentylacja Ja nie mam nawet zasłonki - uwierz, tak się da. Zamiast ekstra kabiny zafunduję sobie okstra wannę - aha, BEZ PIESZCZOCHA,
pieszczochy są błeee - też pleśnieją lub coś w tym rodzaju, obrzydzenie człowieka bierze, jak znajomi opowiadają historie, istne horrory, no i ile zachodu i chemii potrzeba, aby toto w jakim takim stanie higieny utrzymać. A i tak podobno nie ma mocnych na te wszystkie rurki i zawijasy, zawsze coś się zalęgnie... Ehm, co to jest pieszczoch? I o czym mówisz? :) No, ten hydromasaż - te wszystkie dziurki w wannie i rurki pod nią. Wolę sobie do masażu męża zatrudnić, byle wanna duża była, coby się dwie osoby zmieściły, a i pod prysznicem też się przyda czasem. Bez chemii, ekologicznie :-DDD |
| 666
|
Posted: 4 Sty 2008 13:38:15 Rozumiem Cię , też bym wolał, żeby najpierw się rozebrała... ;-) JaC ----- Bo "agencja dla ubogich" to robi mi się w całej łazience, kiedy moja żona przez pół godziny stoi pod prysznicem i non
stop puszcza sobie gorącą wodę. A mi chodzi o coś więcej :-))))
|
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.432 miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf |