| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych.
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta. Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych. |
| Zobacz: / Akwarium 2008 / pomocy-lek nie dziala (Costia w akwa) |
| Autor | Wiadomość |
| MP
|
Posted: 23 Wrz 2008 19:13:56 Drodzy Akwarysci. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że w moim akwarium pojawiło się nieszczęście w postaci wiciowca Costia. Ryby mają śluzowatą, "mętną" skórę. W sobote dostały omnipur sery w dawce 4,5 ml na 112l. Póki co nie widzę poprawy, a nawet kolejne osobniki zaczynają chorować. Mam zamiar podać to co mam na chwilę obecną w domu czyli costapur. Pytanie natomiast brzmi, czy po 4 dniach moge podać costapur bez podmiany wody (tzn. teraz, już)?Nie mam możliwości tłuc sie juz dzisiaj z podmianką bo moja córeczka właśnie poszła spać. Szkoda mi ryb i wiem, że każda chwila jest ważna.Mogę zrobić to jutro, ale wiem, że jak rano włącze światło to pewnie następna bedzie juz biało-niebieska. Podać czy nie? Doradźcie proszę. Pozdrawiam. Kaśka |
| wiesiek
|
Posted: 24 Wrz 2008 16:14:25 Drodzy Akwarysci.
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że w moim akwarium pojawiło się nieszczęście w postaci wiciowca Costia. Ryby mają śluzowatą, "mętną"
skórę. W sobote dostały omnipur sery w dawce 4,5 ml na 112l. Póki co nie widzę
poprawy, a nawet kolejne osobniki zaczynają chorować. Mam zamiar podać to co mam na chwilę obecną w domu czyli costapur. Pytanie natomiast brzmi, czy po 4 dniach moge podać costapur bez podmiany wody (tzn. teraz, już)?Nie mam możliwości tłuc sie juz dzisiaj z podmianką bo moja córeczka właśnie poszła spać. Szkoda mi ryb i wiem, że każda chwila jest ważna.Mogę zrobić to jutro, ale wiem, że jak rano włącze światło to
pewnie następna bedzie juz biało-niebieska. Podać czy nie? Doradźcie proszę. Jak chcesz nie mieć problemu z rybami to podaj....z tym ze jak włączysz światło to wszystkie będą "biało-niebieskie" ...bo sztywne.... Grunt to dobre zidentyfikownie choroby a potem spora dawka....lektury... wiesiek |
|
|
Posted: 24 Wrz 2008 20:27:09 Doradźcie proszę. Jak chcesz nie mieć problemu z rybami to podaj....z tym ze jak włączysz światło to wszystkie będą "biało-niebieskie" ...bo sztywne.... Grunt to dobre zidentyfikownie choroby a potem spora dawka....lektury... wiesiek ho ho ależ konstruktywna porada.... Monika |
| wiesiek
|
Posted: 25 Wrz 2008 16:16:48 Doradźcie proszę.
Jak chcesz nie mieć problemu z rybami to podaj....z tym ze jak włączysz światło to wszystkie będą "biało-niebieskie" ...bo sztywne.... Grunt to dobre zidentyfikownie choroby a potem spora dawka....lektury... wiesiek ho ho ależ konstruktywna porada.... Monika Owszem konstruktywna, bo generalnie jest tak że leczymy ryby na coś zupełnie innego, a nic prócz tego tylko jeszcze bardziej je osłabiamy. 4 dni to mało by stwierdzić czy podany lek pomógł, czy trochę pomógł , czy do końca pomógł czy wcale nie zadziałał...a jak nie zadziałał to też mamy odpowiedź. Nie można też leczyć ryb tym co zalega u nas w szafce-szybko, wszystkim jednocześnie....Opis choroby był zbyt mały i ja nie wiem co tam pływa w akwarium i co dźwiga na grzbiecie, jakie parametry, jakie warunki...więc wypowiedź ogólna. Wcześniejsze zdanie nie ma nikogo urazić tylko uczulić na dobre rozpoznanie choroby jak i na bardziej szczegułowe opisy...i prawidłowe leczenie....tyle w temacie... pozdrawiam wiesiek |
| MP
|
Posted: 26 Wrz 2008 09:05:11 Costa pomaga. Dzisiaj w sklepie zoologicznym wiekowy pan poradził mi, abym rozpuściła w wodzie niejodowaną sól kuchenną i tego jeszcze do akwarium dodała. Na mój 112 litrowy baniaczek ma rozouscic dwie lyżki. Podawać czy nie? W moich pierwszych książkach akwarystycznych, też widnieje taki przepis ale... Nigdy nie potrzebowałam pomocy bo nigdy nic sie w moim akwarium nie działo. Pozdrawiam! Kaska |
| wiesiek
|
Posted: 26 Wrz 2008 16:40:50 Costa pomaga. Dzisiaj w sklepie zoologicznym wiekowy pan poradził mi, abym
rozpuściła w wodzie niejodowaną sól kuchenną i tego jeszcze do akwarium dodała. Na mój 112 litrowy baniaczek ma rozouscic dwie lyżki. Podawać czy nie? W moich pierwszych książkach akwarystycznych, też widnieje taki przepis ale...
Nigdy nie potrzebowałam pomocy bo nigdy nic sie w moim akwarium nie działo. Akurat sól jest starym jak świat sposobem leczenia wielu chorób i napewno nie zaszkodzi, kiedyś nic innego się nie stosowało... Jednak akwarystyka ewoluowała technicznie, chemicznie a także jeśli chodzi o hodowane gatunki... Jednak ryby hodowane przy pomocy tej "ewolucji" stały się niestety słabsze, a i gatunki trafiły do nas inne - często bardziej wymagające i delikatne. "Wiekowy pan" podał sposób tak wiekowy jak on sam który nie zaszkodzi ...ale i też nie wiem czy będzie miał aż tak znaczący wpływ na leczenie. Tak czy inaczej nasyp soli - odkazi dodatkowo wodę - ale nie 2 łyżki stołowe.... Dawką leczniczą jest ok 10 łyżek stołowych na 112l. Dopiero takie stężenie może wpłynać na leczenie. Radzę jednak uśrednić przy wcześniejszych zaaplikowanych lekach 5 łyżek stołowych na 112 l. pozdrawiam wiesiek |
| Ratafia
|
Posted: 28 Wrz 2008 15:54:41 Kasiu, costia daje objawy skórno-skrzelowe jak przy przywrach skórnych czy skrzelowcach, śluzowanie, przyspieszony oddech, ocieranie się o rośliny czy wyposażenie akwarium to najbardziej widoczne z nich. Przyjmijmy jednak że prawidłowo zdiagnozowałaś chorobę. Leczy się ją preparatami zawierającymi zieleń malachitową, błękit metylowy, formalinę, sole miedzi i wspomniana sól. Sól jest co prawda jest starym sposobem ale ciągle skutecznym. Oczywiście zdarzają się szczepy odrobinę bardziej odporne na któryś z tych specyfików. Jeśli zdecydowałaś się na sól to zajmijmy się tą kuracją. Wodę przed kuracją dobrze było by podmienić i poprzedni lek odfiltrować węglem aktywnym. Zastosuj w proporcji 1 łyżka stołowa soli na 10 litrów wody, zresztą o takiej ilości wspomniał kolega. Włącz dodatkowe napowietrzanie wody i podnieś temperaturę i kilka stopni. Nie mogę podać o ile, bo nie wiem jakie masz ryby. Wyższe temperatury przyspieszają sam proces leczenia a temperatura ponad 34 stopnie niszczy pasożyty bez potrzeby dodawania jakichkolwiek preparatów. Pytanie tylko czy twoje ryby by to wytrzymały. Kaśka |
| MP
|
Posted: 29 Wrz 2008 08:41:50 Kochani! Dziękuję wszystkim za pomoc. Sytuacja zdaje się być opanowana (tfu, ftu). To jest (była) Costia.Dzisiaj leję ostatnią ( mam nadzieję) dawkę. Udało się costapurem. Niestety odeszła na tamten świat moja piękna "babcia" welonowa samica mieczyka. Była najstarsza wród tego całego towarzystwa i myślę że juz najsłabsza. Skóra ryb wraca do normalnego wyglądu, wszelkie zmiany zanikają. Temperaturę podniosłam do 30 stopni, wiecej nie da rady, moje chyba jakies wrażliwe.Napowietrzanie włączone jest cały czas, aczkolwiek teraz dużo mocniej podkręcone. Mam nadzieję, że już będzie dobrze. Jeszcze raz dziękuję za pomoc. Pozdrawiam. Kaśka |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.416 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf |