dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych. Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Dom - dyskusja 2008 / koszt zagotowania wody na gazie i w czajniku elektrycznym
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Poldekk

Posted: 5 Paź 2008 14:44:30




Czy ktoś analizował, jaki jest koszt zagotowania powiedzmy 1l wody w
czajniku elektrycznym, jaki w zwykłym czajniku na kuchence gazowej?

Ciekaw jestem, co jest tańsze i czy różnica jest duża.
Niestety nie wiem, jak się zabrać za obliczenia.




Ghost

Posted: 5 Paź 2008 14:47:12





Czy ktoś analizował, jaki jest koszt zagotowania powiedzmy 1l wody w
czajniku elektrycznym, jaki w zwykłym czajniku na kuchence gazowej?

Ciekaw jestem, co jest tańsze i czy różnica jest duża.
Niestety nie wiem, jak się zabrać za obliczenia.

Tanszy bedzie gaz - ale pieniadze sa to raczej niewielkie. W elektrycznym,
jesli dobrze szacuje bedzie to w okolicy 3 groszy.





Ikselka

Posted: 5 Paź 2008 14:48:33




Czy ktoś analizował, jaki jest koszt zagotowania powiedzmy 1l wody w
czajniku elektrycznym, jaki w zwykłym czajniku na kuchence gazowej?

Ciekaw jestem, co jest tańsze i czy różnica jest duża.
Niestety nie wiem, jak się zabrać za obliczenia.

Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego przed i
po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania przez 100. Cenę
gazu i prądu znasz.
Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni.




Prawusek

Posted: 5 Paź 2008 14:51:05





Czy ktoś analizował, jaki jest koszt zagotowania powiedzmy 1l wody w
czajniku elektrycznym, jaki w zwykłym czajniku na kuchence gazowej?

Ciekaw jestem, co jest tańsze i czy różnica jest duża.
Niestety nie wiem, jak się zabrać za obliczenia.

Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego przed i
po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania przez 100.
Cenę
gazu i prądu znasz.
Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni.

Hm, to może na święta Bożego Narodzenia lub Wielkiej Nocy... :-))






Dawid

Posted: 5 Paź 2008 15:01:11





Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego przed i
po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania przez 100.
Cenę
gazu i prądu znasz.
Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni.

Na tej grupie jest jakis wysyp osób
" myślących inaczej"?
Kobito, znajdż w domu gar 100 l, no chyba tylko u Ciebie.
Gotujesz dla wojska?
Wasze porady nadają się do kabaretu.





Dawid

Posted: 5 Paź 2008 15:16:59






Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego przed
i
po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania przez 100.
Cenę
gazu i prądu znasz.
Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni.

Na tej grupie jest jakis wysyp osób
" myślących inaczej"?
Kobito, znajdż w domu gar 100 l, no chyba tylko u Ciebie.
Gotujesz dla wojska?
Wasze porady nadają się do kabaretu.
Zapomniałem dodać.Po nowe 100l czajniki zapraszamy do MM.
LOL





Ikselka

Posted: 5 Paź 2008 15:23:44





Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego przed i
po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania przez 100.
Cenę
gazu i prądu znasz.
Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni.

Na tej grupie jest jakis wysyp osób
" myślących inaczej"?
Kobito, znajdż w domu gar 100 l, no chyba tylko u Ciebie.
Gotujesz dla wojska?
Wasze porady nadają się do kabaretu.

Tępaku, można 4 razy po 25 lub 10 razy po 10 - niekumaty...




strach

Posted: 5 Paź 2008 15:31:38



Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego
przed i po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania
przez 100. Cenę
gazu i prądu znasz.
Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni.
Na tej grupie jest jakis wysyp osób
" myślących inaczej"?
Kobito, znajdż w domu gar 100 l, no chyba tylko u Ciebie.
Gotujesz dla wojska?
Wasze porady nadają się do kabaretu.

Jak widać myślenie chociaż pół sekundy przed napisaniem inwektyw na grupę
niektórych przerasta. Kto Ci każe gotować na raz?





Ikselka

Posted: 5 Paź 2008 15:45:18




Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego
przed i po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania
przez 100. Cenę
gazu i prądu znasz.
Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni.
Na tej grupie jest jakis wysyp osób
" myślących inaczej"?
Kobito, znajdż w domu gar 100 l, no chyba tylko u Ciebie.
Gotujesz dla wojska?
Wasze porady nadają się do kabaretu.

Jak widać myślenie chociaż pół sekundy przed napisaniem inwektyw na grupę
niektórych przerasta. Kto Ci każe gotować na raz?

Cóż, bliższe mu jest wyobrażenie sobie 100-litrowego gara, niż pojęcie
średniej arytmetycznej czy ważonej...




Poldekk

Posted: 5 Paź 2008 15:50:45




Nie przypuszczałem, że moje pytanie wywoła takie emocje.

Wracając do tematu - czy ktoś może próbował analizować?

Wiadomo, że dla 1 czajnika z 1l wody koszty są pomijalne.
Ale jeżeli gotujemy przez cały rok kilka razy dziennie, to może warto
się zastanowić nad wyborem?

Czajnik elektryczny już mam, dostałem w prezencie.
Zastanawiam się, czy opłaci mi się kupić czajnik "zwykły" do gotowania
na gazie za 50 zł (taki mi się podoba) - czy po roku mi się ta
inwestycja zwróci? Niestety jestem herbacianym maniakiem (na szczęście
piję zieloną) i gotuję wodę wiele razy dziennie.




Ikselka

Posted: 5 Paź 2008 15:55:31




Nie przypuszczałem, że moje pytanie wywoła takie emocje.

Wracając do tematu - czy ktoś może próbował analizować?

Wiadomo, że dla 1 czajnika z 1l wody koszty są pomijalne.
Ale jeżeli gotujemy przez cały rok kilka razy dziennie, to może warto
się zastanowić nad wyborem?

Czajnik elektryczny już mam, dostałem w prezencie.
Zastanawiam się, czy opłaci mi się kupić czajnik "zwykły" do gotowania
na gazie za 50 zł (taki mi się podoba) - czy po roku mi się ta
inwestycja zwróci?

To akurat możesz obliczyć, znajac moc czajnika i czas zagotowania litra
wody oraz cenę za kilowat energii.

Niestety jestem herbacianym maniakiem (na szczęście
piję zieloną) i gotuję wodę wiele razy dziennie.

Ja też - ale czarną :-) Wieeeele razy dziennie :-)


Póki co zweryfikowaliśmy z mężem, że rzeczywiście po 10 latach od
zainstalowania zwrócił nam się koszt kolektora słonecznego i teraz
"jedziemy" na czysto :-)




lukas

Posted: 5 Paź 2008 16:54:30




czy po roku mi się ta inwestycja zwróci?

ja na elektrycznych czajnikach lapie sie na tym, ze wlaczam wode na
herbate/kawe i wychodze z kuchni. Przychodze po 10 minutach bo zapomniamem
lub nie chcialo mi sie wstac i znowu wlaczam ta wode. czasami zdarza mi
sie tak robie ze trzy razy co podnosi koszty grzania wody. Gdybym gotowal
na gazie w czajniku z gwizdkiem musialbym przyjsc i zrobic sobie od razu
herbate




doslaw

Posted: 5 Paź 2008 17:16:02




Czy ktoś analizował, jaki jest koszt zagotowania powiedzmy 1l wody w
czajniku elektrycznym, jaki w zwykłym czajniku na kuchence gazowej?

Ciekaw jestem, co jest tańsze i czy różnica jest duża.
Niestety nie wiem, jak się zabrać za obliczenia.

Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego przed i
po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania przez 100. Cenę
gazu i prądu znasz.
Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni.


jeszcz dobrze jest uwzglednic czas gotowania.. bo czas to pieniadz
oraz wygode, ktora jest niepoliczalna

ja tam kiedys (nawet chyba tutaj pisalem o tym) chcialem zobaczyc, czy
lepiej gotowac wode w czajniku elektrycznym, czy w czajniku na plycie
indukcyjnej

oczywiscie pomiarow nie przeprowadzilem, bo przypuszczalnie na plycie
jest szybciej, ale w elektrycznym nie trzeba sie zrywać, zeby wylaczyc
po osiagnieciu wrzatku ;)

wygoda ponad nauke ;)




Panslavista

Posted: 5 Paź 2008 17:42:08





Nie przypuszczałem, że moje pytanie wywoła takie emocje.

Wracając do tematu - czy ktoś może próbował analizować?

Wiadomo, że dla 1 czajnika z 1l wody koszty są pomijalne.
Ale jeżeli gotujemy przez cały rok kilka razy dziennie, to może warto
się zastanowić nad wyborem?

Czajnik elektryczny już mam, dostałem w prezencie.
Zastanawiam się, czy opłaci mi się kupić czajnik "zwykły" do gotowania
na gazie za 50 zł (taki mi się podoba) - czy po roku mi się ta
inwestycja zwróci? Niestety jestem herbacianym maniakiem (na szczęście
piję zieloną) i gotuję wodę wiele razy dziennie.

Przerzuć się na yerba mate - używasz ternosu - może starczy raz dziennie?






Panslavista

Posted: 5 Paź 2008 17:43:29





czy po roku mi się ta inwestycja zwróci?

ja na elektrycznych czajnikach lapie sie na tym, ze wlaczam wode na
herbate/kawe i wychodze z kuchni. Przychodze po 10 minutach bo zapomniamem
lub nie chcialo mi sie wstac i znowu wlaczam ta wode. czasami zdarza mi
sie tak robie ze trzy razy co podnosi koszty grzania wody. Gdybym gotowal
na gazie w czajniku z gwizdkiem musialbym przyjsc i zrobic sobie od razu
herbate

Albo przypaliłbyś wodę...






Filip Ozimek

Posted: 5 Paź 2008 17:51:08




Cóż, bliższe mu jest wyobrażenie sobie 100-litrowego gara, niż pojęcie
średniej arytmetycznej czy ważonej...

Tutaj należy uważać, nie wiadomo jak oszacować straty przy gotowaniu na
gazie -- może się okazać, że gotując jeden litr w czajniku straty będę
większe (w sensie % energii która uleciała) niż przy gotowaniu dużego
garnka.




nom

Posted: 5 Paź 2008 18:07:39





Czy ktoś analizował, jaki jest koszt zagotowania powiedzmy 1l wody w
czajniku elektrycznym, jaki w zwykłym czajniku na kuchence gazowej?

Ciekaw jestem, co jest tańsze i czy różnica jest duża.
Niestety nie wiem, jak się zabrać za obliczenia.

Ilość potrzebnej do tego energii wyliczamy ze wzoru:

Q = m x cp x (t2-t1)

gdzie:
m - masa (w naszym przypadku równa się objętości wody),
cp - ciepło właściwe wody,
t2 - temperatura wody po ogrzaniu (100*C),
t1 - temperatura wody przed ogrzaniem (10*C).

ciepło właściwe wody - przyjmujemy je dla temperatury 10°C jako 4,20 kJ/kgK

czyli:
Q= 1kg * 4,20kJ x (100*C-10*C)=378kJ
1 MJ = 0,278 kWh
czyli 0,105kWh
pzy czajniku o mocy 2kW zagotowanie wody potrwa:
ok. 190sekund, czyli ok. 3 minuty
1kWh to ok. 50 groszy czyli zapłacimy 5,25gr

gaz GZ50 daje nam 9,45kWh z 1m3, czyli potrzeba nam 0,011m3 gazu
cena 1m3 to ok. 1,5zł (w zależności od taryfy), czyli 1,65gr

Oczywiście pomijam straty na ograznie powietrza i sprawność urządzeń. :-)
Jeżeli rocznie 4 osobowa rodzina zuzywa ok. 1,5m3 wody (1litry na głowę
dziennie) to
ogrzewanie czajnikiem da nam kwotę 78,75zł
a gazem 24,75zł
Roczna oszczędność 54zł. :-)






zkruk [Lodz]

Posted: 5 Paź 2008 18:55:35




Oczywiście pomijam straty na ograznie powietrza i sprawność
urządzeń. :-) Jeżeli rocznie 4 osobowa rodzina zuzywa ok. 1,5m3 wody
(1litry na głowę dziennie) to
ogrzewanie czajnikiem da nam kwotę 78,75zł
a gazem 24,75zł
Roczna oszczędność 54zł. :-)

a ja mam wrażenie, że te straty przy gazowym grzaniu są spore...
nie dość że czajnik jakby gorętszy - a więc oddaje więcej ciepła podczas
gotowania
to jeszcze ciepłe powietrze ogrzane płomieniem wędruje sobie obok
czajnika...

coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie...
coś rzędu 30% a nie 300% :]




Ghost

Posted: 5 Paź 2008 19:46:36






Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego przed
i
po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania przez 100.
Cenę
gazu i prądu znasz.
Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni.

Na tej grupie jest jakis wysyp osób
" myślących inaczej"?
Kobito, znajdż w domu gar 100 l, no chyba tylko u Ciebie.
Gotujesz dla wojska?
Wasze porady nadają się do kabaretu.

Wasze?





nom

Posted: 5 Paź 2008 20:24:09





coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie...
coś rzędu 30% a nie 300% :]

Ale co Ci podpowiada?
Intuicja? :-)






Ghost

Posted: 5 Paź 2008 20:25:16





Oczywiście pomijam straty na ograznie powietrza i sprawność
urządzeń. :-) Jeżeli rocznie 4 osobowa rodzina zuzywa ok. 1,5m3 wody
(1litry na głowę dziennie) to
ogrzewanie czajnikiem da nam kwotę 78,75zł
a gazem 24,75zł
Roczna oszczędność 54zł. :-)

a ja mam wrażenie, że te straty przy gazowym grzaniu są spore...
nie dość że czajnik jakby gorętszy - a więc oddaje więcej ciepła podczas
gotowania
to jeszcze ciepłe powietrze ogrzane płomieniem wędruje sobie obok
czajnika...

coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie...
coś rzędu 30% a nie 300% :]

Roznice beda sie zmieniac w zaleznosci od tempa - szybkie gotowanie=drogie
gotowanie.





arek

Posted: 6 Paź 2008 09:29:44







Oczywiście  pomijam straty na ograznie powietrza i sprawność
urządzeń. :-) Jeżeli rocznie 4 osobowa rodzina zuzywa ok. 1,5m3 wody
(1litry na głowę dziennie) to
ogrzewanie czajnikiem da nam kwotę 78,75zł
a gazem 24,75zł
Roczna oszczędność 54zł. :-)

a ja mam wrażenie, że te straty przy gazowym grzaniu są spore...
nie dość że czajnik jakby gorętszy - a więc oddaje więcej ciepła podczas
gotowania
to jeszcze ciepłe powietrze ogrzane płomieniem wędruje sobie obok
czajnika...

coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie...
coś rzędu 30% a nie 300% :]

Roznice beda sie zmieniac w zaleznosci od tempa - szybkie gotowanie=drogie
gotowanie.

Skoro sprawnosc grzalki elektrycznej
zbliza sie do 100%, to wydaje mi sie,
ze raczej odwrotnie.

Im szybciej uzyskasz wrzatek, tym krocej
czajnik oddaje cieplo do otoczenia.

Czyli szybciej = taniej.

Poza tym, Poldekk, papier toaletowy
tez rozwarstwiasz, zeby bylo wiecej?
Jak ten smutny pan z reklamy?

Elektryczne sa wygodniejsze, ja mam
gazowy, bo elektryczny sie popsul.




Maverick

Posted: 6 Paź 2008 09:43:53




czy po roku mi siĂŞ ta inwestycja zwrĂłci?
ja na elektrycznych czajnikach lapie sie na tym, ze wlaczam wode na
herbate/kawe i wychodze z kuchni. Przychodze po 10 minutach bo zapomniamem
lub nie chcialo mi sie wstac i znowu wlaczam ta wode. czasami zdarza mi
sie tak robie ze trzy razy co podnosi koszty grzania wody. Gdybym gotowal
na gazie w czajniku z gwizdkiem musialbym przyjsc i zrobic sobie od razu
herbate

Albo przypaliÂłbyÂś wodĂŞ...


Ew sasiad by mu pomogl wylaczyc




Ghost

Posted: 6 Paź 2008 10:09:29





Oczywiście pomijam straty na ograznie powietrza i sprawność
urządzeń. :-) Jeżeli rocznie 4 osobowa rodzina zuzywa ok. 1,5m3 wody
(1litry na głowę dziennie) to
ogrzewanie czajnikiem da nam kwotę 78,75zł
a gazem 24,75zł
Roczna oszczędność 54zł. :-)

a ja mam wrażenie, że te straty przy gazowym grzaniu są spore...
nie dość że czajnik jakby gorętszy - a więc oddaje więcej ciepła
podczas
gotowania
to jeszcze ciepłe powietrze ogrzane płomieniem wędruje sobie obok
czajnika...

coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie...
coś rzędu 30% a nie 300% :]

Roznice beda sie zmieniac w zaleznosci od tempa - szybkie
gotowanie=drogie
gotowanie.

Skoro sprawnosc grzalki elektrycznej

zbliza sie do 100%, to wydaje mi sie,
ze raczej odwrotnie.

Mowa byla o gazie, ale.. Skoro wtracasz prad to tez bedzie sluszne - ogotuje
sie nim najszybciej i najdrozej. A gaz jak puscisz mocniej tez Ci troche
przyspieszy ale i straty wzrosna.





Pete

Posted: 6 Paź 2008 06:48:13





Oczywiście pomijam straty na ograznie powietrza i sprawność
urządzeń. :-) Jeżeli rocznie 4 osobowa rodzina zuzywa ok. 1,5m3 wody
(1litry na głowę dziennie) to
ogrzewanie czajnikiem da nam kwotę 78,75zł
a gazem 24,75zł
Roczna oszczędność 54zł. :-)

a ja mam wrażenie, że te straty przy gazowym grzaniu są spore...
nie dość że czajnik jakby gorętszy - a więc oddaje więcej ciepła
podczas gotowania
to jeszcze ciepłe powietrze ogrzane płomieniem wędruje sobie obok
czajnika...

coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie...
coś rzędu 30% a nie 300% :]

Roznice beda sie zmieniac w zaleznosci od tempa - szybkie
gotowanie=drogie gotowanie.

Łał.
Rewolucyjna teoria. Właśnie dają Noble z fizyki, może się załapiesz :-P




Ghost

Posted: 6 Paź 2008 17:27:55






Oczywiście pomijam straty na ograznie powietrza i sprawność
urządzeń. :-) Jeżeli rocznie 4 osobowa rodzina zuzywa ok. 1,5m3 wody
(1litry na głowę dziennie) to
ogrzewanie czajnikiem da nam kwotę 78,75zł
a gazem 24,75zł
Roczna oszczędność 54zł. :-)

a ja mam wrażenie, że te straty przy gazowym grzaniu są spore...
nie dość że czajnik jakby gorętszy - a więc oddaje więcej ciepła podczas
gotowania
to jeszcze ciepłe powietrze ogrzane płomieniem wędruje sobie obok
czajnika...

coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie...
coś rzędu 30% a nie 300% :]

Roznice beda sie zmieniac w zaleznosci od tempa - szybkie
gotowanie=drogie gotowanie.

Rewolucyjna teoria.

Bynajmniej.





Pete

Posted: 6 Paź 2008 17:49:14






Oczywiście pomijam straty na ograznie powietrza i sprawność
urządzeń. :-) Jeżeli rocznie 4 osobowa rodzina zuzywa ok. 1,5m3 wody
(1litry na głowę dziennie) to
ogrzewanie czajnikiem da nam kwotę 78,75zł
a gazem 24,75zł
Roczna oszczędność 54zł. :-)

a ja mam wrażenie, że te straty przy gazowym grzaniu są spore...
nie dość że czajnik jakby gorętszy - a więc oddaje więcej ciepła
podczas gotowania
to jeszcze ciepłe powietrze ogrzane płomieniem wędruje sobie obok
czajnika...

coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie...
coś rzędu 30% a nie 300% :]

Roznice beda sie zmieniac w zaleznosci od tempa - szybkie
gotowanie=drogie gotowanie.

Rewolucyjna teoria.

Bynajmniej.


Rozwiń proszę, to piękne uzasadnienie.





Ghost

Posted: 6 Paź 2008 21:13:45





coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie...
coś rzędu 30% a nie 300% :]

Roznice beda sie zmieniac w zaleznosci od tempa - szybkie
gotowanie=drogie gotowanie.

Rewolucyjna teoria.

Bynajmniej.


Rozwiń proszę, to piękne uzasadnienie.

Poczytaj prosze watek - kontekst i pozniejsze posty kluczem beda Ci.





Mariusz

Posted: 6 Paź 2008 21:17:29





Ja mam hybrydę czajnika elektrycznego z termosem.
Po zagotowaniu przełącza się w stan utrzymywania temperatury wody.
Po zdjęciu z podstawki (odłaczeniu zasilania) woda jest zdatna do
zaparzania herbaty jeszcze przez ok 40 minut.

Możesz podać model/markę/typ? - bardzo by mnie interesował taki czajnik.


Pewnie posiada coś takiego za 99,99 zł
http://www.agdom.pl/shop/pr2x647.html

Na allegro taki sam po 29,99 zł :)

Mariusz




jangr

Posted: 7 Paź 2008 06:06:52



Ja mam hybrydę czajnika elektrycznego z termosem.
Po zagotowaniu przełącza się w stan utrzymywania temperatury wody.
Po zdjęciu z podstawki (odłaczeniu zasilania) woda jest zdatna do
zaparzania herbaty jeszcze przez ok 40 minut.
Możesz podać model/markę/typ? - bardzo by mnie interesował taki czajnik.
Pewnie posiada coś takiego za 99,99 zł

http://www.agdom.pl/shop/pr2x647.html

Tam napisane jest tak:
"Wyłącznik: Po zagotowaniu wody czajnik automatycznie przechodzi w stan
podgrzewania, dzięki czemu w czajniku zawsze jest gorąca woda."
A co się stanie, jak nieopatrznie wylejemy prawie wszystko?
Wyłączy się, czy spali? Jak to z tym praktycznie jest?
Bo w normalnym po wylaniu wody sam czajnik się nie włącza.
A tutaj - sam "dobija" temperaturę włączając się co jakiś czas?





. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.695
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf
kabarety ++ cutting machine ++ pko inteligo ++ forum kierowców ++ wczasy nad morzem ++ wczasy ++ Usługi Dźwigowe