| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych.
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta. Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych. |
| Zobacz: / Dom - dyskusja 2008 / koszt zagotowania wody na gazie i w czajniku elektrycznym |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Poldekk
|
Posted: 5 Paź 2008 14:44:30 Czy ktoś analizował, jaki jest koszt zagotowania powiedzmy 1l wody w czajniku elektrycznym, jaki w zwykłym czajniku na kuchence gazowej? Ciekaw jestem, co jest tańsze i czy różnica jest duża. Niestety nie wiem, jak się zabrać za obliczenia. |
| Ghost
|
Posted: 5 Paź 2008 14:47:12 Czy ktoś analizował, jaki jest koszt zagotowania powiedzmy 1l wody w czajniku elektrycznym, jaki w zwykłym czajniku na kuchence gazowej? Ciekaw jestem, co jest tańsze i czy różnica jest duża. Niestety nie wiem, jak się zabrać za obliczenia. Tanszy bedzie gaz - ale pieniadze sa to raczej niewielkie. W elektrycznym, jesli dobrze szacuje bedzie to w okolicy 3 groszy. |
| Ikselka
|
Posted: 5 Paź 2008 14:48:33 Czy ktoś analizował, jaki jest koszt zagotowania powiedzmy 1l wody w
czajniku elektrycznym, jaki w zwykłym czajniku na kuchence gazowej? Ciekaw jestem, co jest tańsze i czy różnica jest duża. Niestety nie wiem, jak się zabrać za obliczenia. Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego przed i po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania przez 100. Cenę gazu i prądu znasz. Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni. |
| Prawusek
|
Posted: 5 Paź 2008 14:51:05 Czy ktoś analizował, jaki jest koszt zagotowania powiedzmy 1l wody w czajniku elektrycznym, jaki w zwykłym czajniku na kuchence gazowej? Ciekaw jestem, co jest tańsze i czy różnica jest duża. Niestety nie wiem, jak się zabrać za obliczenia. Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego przed i po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania przez 100. Cenę gazu i prądu znasz.
Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni. Hm, to może na święta Bożego Narodzenia lub Wielkiej Nocy... :-)) |
| Dawid
|
Posted: 5 Paź 2008 15:01:11 Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego przed i po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania przez 100. Cenę gazu i prądu znasz. Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni. Na tej grupie jest jakis wysyp osób " myślących inaczej"? Kobito, znajdż w domu gar 100 l, no chyba tylko u Ciebie. Gotujesz dla wojska? Wasze porady nadają się do kabaretu. |
| Dawid
|
Posted: 5 Paź 2008 15:16:59 Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego przed i po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania przez 100. Cenę gazu i prądu znasz. Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni. Na tej grupie jest jakis wysyp osób " myślących inaczej"? Kobito, znajdż w domu gar 100 l, no chyba tylko u Ciebie. Gotujesz dla wojska? Wasze porady nadają się do kabaretu. Zapomniałem dodać.Po nowe 100l czajniki zapraszamy do MM. LOL |
| Ikselka
|
Posted: 5 Paź 2008 15:23:44 Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego przed i po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania przez 100. Cenę gazu i prądu znasz. Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni. Na tej grupie jest jakis wysyp osób " myślących inaczej"? Kobito, znajdż w domu gar 100 l, no chyba tylko u Ciebie. Gotujesz dla wojska? Wasze porady nadają się do kabaretu. Tępaku, można 4 razy po 25 lub 10 razy po 10 - niekumaty... |
| strach
|
Posted: 5 Paź 2008 15:31:38 Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego przed i po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania przez 100. Cenę gazu i prądu znasz. Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni. Na tej grupie jest jakis wysyp osób " myślących inaczej"? Kobito, znajdż w domu gar 100 l, no chyba tylko u Ciebie. Gotujesz dla wojska? Wasze porady nadają się do kabaretu. Jak widać myślenie chociaż pół sekundy przed napisaniem inwektyw na grupę niektórych przerasta. Kto Ci każe gotować na raz? |
| Ikselka
|
Posted: 5 Paź 2008 15:45:18 Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego przed i po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania przez 100. Cenę gazu i prądu znasz. Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni. Na tej grupie jest jakis wysyp osób " myślących inaczej"? Kobito, znajdż w domu gar 100 l, no chyba tylko u Ciebie. Gotujesz dla wojska? Wasze porady nadają się do kabaretu. Jak widać myślenie chociaż pół sekundy przed napisaniem inwektyw na grupę niektórych przerasta. Kto Ci każe gotować na raz? Cóż, bliższe mu jest wyobrażenie sobie 100-litrowego gara, niż pojęcie średniej arytmetycznej czy ważonej... |
| Poldekk
|
Posted: 5 Paź 2008 15:50:45 Nie przypuszczałem, że moje pytanie wywoła takie emocje. Wracając do tematu - czy ktoś może próbował analizować? Wiadomo, że dla 1 czajnika z 1l wody koszty są pomijalne. Ale jeżeli gotujemy przez cały rok kilka razy dziennie, to może warto się zastanowić nad wyborem? Czajnik elektryczny już mam, dostałem w prezencie. Zastanawiam się, czy opłaci mi się kupić czajnik "zwykły" do gotowania na gazie za 50 zł (taki mi się podoba) - czy po roku mi się ta inwestycja zwróci? Niestety jestem herbacianym maniakiem (na szczęście piję zieloną) i gotuję wodę wiele razy dziennie. |
| Ikselka
|
Posted: 5 Paź 2008 15:55:31 Nie przypuszczałem, że moje pytanie wywoła takie emocje.
Wracając do tematu - czy ktoś może próbował analizować? Wiadomo, że dla 1 czajnika z 1l wody koszty są pomijalne. Ale jeżeli gotujemy przez cały rok kilka razy dziennie, to może warto się zastanowić nad wyborem? Czajnik elektryczny już mam, dostałem w prezencie. Zastanawiam się, czy opłaci mi się kupić czajnik "zwykły" do gotowania na gazie za 50 zł (taki mi się podoba) - czy po roku mi się ta inwestycja zwróci? To akurat możesz obliczyć, znajac moc czajnika i czas zagotowania litra wody oraz cenę za kilowat energii. Niestety jestem herbacianym maniakiem (na szczęście
piję zieloną) i gotuję wodę wiele razy dziennie. Ja też - ale czarną :-) Wieeeele razy dziennie :-) Póki co zweryfikowaliśmy z mężem, że rzeczywiście po 10 latach od zainstalowania zwrócił nam się koszt kolektora słonecznego i teraz "jedziemy" na czysto :-) |
| lukas
|
Posted: 5 Paź 2008 16:54:30 czy po roku mi siÄ ta inwestycja zwrĂłci?
ja na elektrycznych czajnikach lapie sie na tym, ze wlaczam wode na herbate/kawe i wychodze z kuchni. Przychodze po 10 minutach bo zapomniamem lub nie chcialo mi sie wstac i znowu wlaczam ta wode. czasami zdarza mi sie tak robie ze trzy razy co podnosi koszty grzania wody. Gdybym gotowal na gazie w czajniku z gwizdkiem musialbym przyjsc i zrobic sobie od razu herbate |
| doslaw
|
Posted: 5 Paź 2008 17:16:02 Czy ktoś analizował, jaki jest koszt zagotowania powiedzmy 1l wody w
czajniku elektrycznym, jaki w zwykłym czajniku na kuchence gazowej? Ciekaw jestem, co jest tańsze i czy różnica jest duża. Niestety nie wiem, jak się zabrać za obliczenia. Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego przed i po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania przez 100. Cenę gazu i prądu znasz. Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni. jeszcz dobrze jest uwzglednic czas gotowania.. bo czas to pieniadz oraz wygode, ktora jest niepoliczalna ja tam kiedys (nawet chyba tutaj pisalem o tym) chcialem zobaczyc, czy lepiej gotowac wode w czajniku elektrycznym, czy w czajniku na plycie indukcyjnej oczywiscie pomiarow nie przeprowadzilem, bo przypuszczalnie na plycie jest szybciej, ale w elektrycznym nie trzeba sie zrywać, zeby wylaczyc po osiagnieciu wrzatku ;) wygoda ponad nauke ;) |
| Panslavista
|
Posted: 5 Paź 2008 17:42:08 Nie przypuszczałem, że moje pytanie wywoła takie emocje. Wracając do tematu - czy ktoś może próbował analizować? Wiadomo, że dla 1 czajnika z 1l wody koszty są pomijalne. Ale jeżeli gotujemy przez cały rok kilka razy dziennie, to może warto się zastanowić nad wyborem? Czajnik elektryczny już mam, dostałem w prezencie. Zastanawiam się, czy opłaci mi się kupić czajnik "zwykły" do gotowania na gazie za 50 zł (taki mi się podoba) - czy po roku mi się ta inwestycja zwróci? Niestety jestem herbacianym maniakiem (na szczęście piję zieloną) i gotuję wodę wiele razy dziennie. Przerzuć się na yerba mate - używasz ternosu - może starczy raz dziennie? |
| Panslavista
|
Posted: 5 Paź 2008 17:43:29 czy po roku mi się ta inwestycja zwróci? ja na elektrycznych czajnikach lapie sie na tym, ze wlaczam wode na herbate/kawe i wychodze z kuchni. Przychodze po 10 minutach bo zapomniamem lub nie chcialo mi sie wstac i znowu wlaczam ta wode. czasami zdarza mi sie tak robie ze trzy razy co podnosi koszty grzania wody. Gdybym gotowal na gazie w czajniku z gwizdkiem musialbym przyjsc i zrobic sobie od razu herbate Albo przypaliłbyś wodę... |
| Filip Ozimek
|
Posted: 5 Paź 2008 17:51:08 Cóż, bliższe mu jest wyobrażenie sobie 100-litrowego gara, niż pojęcie
średniej arytmetycznej czy ważonej... Tutaj należy uważać, nie wiadomo jak oszacować straty przy gotowaniu na gazie -- może się okazać, że gotując jeden litr w czajniku straty będę większe (w sensie % energii która uleciała) niż przy gotowaniu dużego garnka. |
| nom
|
Posted: 5 Paź 2008 18:07:39 Czy ktoś analizował, jaki jest koszt zagotowania powiedzmy 1l wody w czajniku elektrycznym, jaki w zwykłym czajniku na kuchence gazowej? Ciekaw jestem, co jest tańsze i czy różnica jest duża. Niestety nie wiem, jak się zabrać za obliczenia. Ilość potrzebnej do tego energii wyliczamy ze wzoru: Q = m x cp x (t2-t1) gdzie: m - masa (w naszym przypadku równa się objętości wody), cp - ciepło właściwe wody, t2 - temperatura wody po ogrzaniu (100*C), t1 - temperatura wody przed ogrzaniem (10*C). ciepło właściwe wody - przyjmujemy je dla temperatury 10°C jako 4,20 kJ/kgK czyli: Q= 1kg * 4,20kJ x (100*C-10*C)=378kJ 1 MJ = 0,278 kWh czyli 0,105kWh pzy czajniku o mocy 2kW zagotowanie wody potrwa: ok. 190sekund, czyli ok. 3 minuty 1kWh to ok. 50 groszy czyli zapłacimy 5,25gr gaz GZ50 daje nam 9,45kWh z 1m3, czyli potrzeba nam 0,011m3 gazu cena 1m3 to ok. 1,5zł (w zależności od taryfy), czyli 1,65gr Oczywiście pomijam straty na ograznie powietrza i sprawność urządzeń. :-) Jeżeli rocznie 4 osobowa rodzina zuzywa ok. 1,5m3 wody (1litry na głowę dziennie) to ogrzewanie czajnikiem da nam kwotę 78,75zł a gazem 24,75zł Roczna oszczędność 54zł. :-) |
| zkruk [Lodz]
|
Posted: 5 Paź 2008 18:55:35 Oczywiście pomijam straty na ograznie powietrza i sprawność
urządzeń. :-) Jeżeli rocznie 4 osobowa rodzina zuzywa ok. 1,5m3 wody (1litry na głowę dziennie) to ogrzewanie czajnikiem da nam kwotę 78,75zł a gazem 24,75zł Roczna oszczędność 54zł. :-) a ja mam wrażenie, że te straty przy gazowym grzaniu są spore... nie dość że czajnik jakby gorętszy - a więc oddaje więcej ciepła podczas gotowania to jeszcze ciepłe powietrze ogrzane płomieniem wędruje sobie obok czajnika... coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie... coś rzędu 30% a nie 300% :] |
| Ghost
|
Posted: 5 Paź 2008 19:46:36 Porównaj różnice we wskazaniach liczników gazowego i elektrycznego przed i po - lecz zagotuj po 100 litrów wody i podziel te wskazania przez 100. Cenę gazu i prądu znasz. Większa ilość wody pozwala na dokładniejszy pomiar średni. Na tej grupie jest jakis wysyp osób " myślących inaczej"? Kobito, znajdż w domu gar 100 l, no chyba tylko u Ciebie. Gotujesz dla wojska? Wasze porady nadają się do kabaretu. Wasze? |
| nom
|
Posted: 5 Paź 2008 20:24:09 coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie...
coś rzędu 30% a nie 300% :] Ale co Ci podpowiada? Intuicja? :-) |
| Ghost
|
Posted: 5 Paź 2008 20:25:16 Oczywiście pomijam straty na ograznie powietrza i sprawność
urządzeń. :-) Jeżeli rocznie 4 osobowa rodzina zuzywa ok. 1,5m3 wody (1litry na głowę dziennie) to ogrzewanie czajnikiem da nam kwotę 78,75zł a gazem 24,75zł Roczna oszczędność 54zł. :-) a ja mam wrażenie, że te straty przy gazowym grzaniu są spore... nie dość że czajnik jakby gorętszy - a więc oddaje więcej ciepła podczas gotowania to jeszcze ciepłe powietrze ogrzane płomieniem wędruje sobie obok czajnika... coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie... coś rzędu 30% a nie 300% :] Roznice beda sie zmieniac w zaleznosci od tempa - szybkie gotowanie=drogie gotowanie. |
| arek
|
Posted: 6 Paź 2008 09:29:44 Oczywiście pomijam straty na ograznie powietrza i sprawność urządzeń. :-) Jeżeli rocznie 4 osobowa rodzina zuzywa ok. 1,5m3 wody (1litry na głowę dziennie) to ogrzewanie czajnikiem da nam kwotę 78,75zł a gazem 24,75zł Roczna oszczędność 54zł. :-) a ja mam wrażenie, że te straty przy gazowym grzaniu są spore... nie dość że czajnik jakby gorętszy - a więc oddaje więcej ciepła podczas gotowania to jeszcze ciepłe powietrze ogrzane płomieniem wędruje sobie obok czajnika... coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie... coś rzędu 30% a nie 300% :] Roznice beda sie zmieniac w zaleznosci od tempa - szybkie gotowanie=drogie gotowanie. Skoro sprawnosc grzalki elektrycznej zbliza sie do 100%, to wydaje mi sie, ze raczej odwrotnie. Im szybciej uzyskasz wrzatek, tym krocej czajnik oddaje cieplo do otoczenia. Czyli szybciej = taniej. Poza tym, Poldekk, papier toaletowy tez rozwarstwiasz, zeby bylo wiecej? Jak ten smutny pan z reklamy? Elektryczne sa wygodniejsze, ja mam gazowy, bo elektryczny sie popsul. |
| Maverick
|
Posted: 6 Paź 2008 09:43:53 czy po roku mi siĂŞ ta inwestycja zwrĂłci? ja na elektrycznych czajnikach lapie sie na tym, ze wlaczam wode na herbate/kawe i wychodze z kuchni. Przychodze po 10 minutach bo zapomniamem lub nie chcialo mi sie wstac i znowu wlaczam ta wode. czasami zdarza mi sie tak robie ze trzy razy co podnosi koszty grzania wody. Gdybym gotowal na gazie w czajniku z gwizdkiem musialbym przyjsc i zrobic sobie od razu herbate Albo przypaliÂłbyÂś wodĂŞ... Ew sasiad by mu pomogl wylaczyc |
| Ghost
|
Posted: 6 Paź 2008 10:09:29 Oczywiście pomijam straty na ograznie powietrza i sprawność
urządzeń. :-) Jeżeli rocznie 4 osobowa rodzina zuzywa ok. 1,5m3 wody (1litry na głowę dziennie) to ogrzewanie czajnikiem da nam kwotę 78,75zł a gazem 24,75zł Roczna oszczędność 54zł. :-) a ja mam wrażenie, że te straty przy gazowym grzaniu są spore... nie dość że czajnik jakby gorętszy - a więc oddaje więcej ciepła podczas gotowania to jeszcze ciepłe powietrze ogrzane płomieniem wędruje sobie obok czajnika... coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie... coś rzędu 30% a nie 300% :] Roznice beda sie zmieniac w zaleznosci od tempa - szybkie gotowanie=drogie gotowanie. Skoro sprawnosc grzalki elektrycznej
zbliza sie do 100%, to wydaje mi sie, ze raczej odwrotnie. Mowa byla o gazie, ale.. Skoro wtracasz prad to tez bedzie sluszne - ogotuje sie nim najszybciej i najdrozej. A gaz jak puscisz mocniej tez Ci troche przyspieszy ale i straty wzrosna. |
| Pete
|
Posted: 6 Paź 2008 06:48:13 Oczywiście pomijam straty na ograznie powietrza i sprawność urządzeń. :-) Jeżeli rocznie 4 osobowa rodzina zuzywa ok. 1,5m3 wody (1litry na głowę dziennie) to ogrzewanie czajnikiem da nam kwotę 78,75zł a gazem 24,75zł Roczna oszczędność 54zł. :-) a ja mam wrażenie, że te straty przy gazowym grzaniu są spore... nie dość że czajnik jakby gorętszy - a więc oddaje więcej ciepła podczas gotowania to jeszcze ciepłe powietrze ogrzane płomieniem wędruje sobie obok czajnika... coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie... coś rzędu 30% a nie 300% :] Roznice beda sie zmieniac w zaleznosci od tempa - szybkie gotowanie=drogie gotowanie. Łał. Rewolucyjna teoria. Właśnie dają Noble z fizyki, może się załapiesz :-P |
| Ghost
|
Posted: 6 Paź 2008 17:27:55 Oczywiście pomijam straty na ograznie powietrza i sprawność urządzeń. :-) Jeżeli rocznie 4 osobowa rodzina zuzywa ok. 1,5m3 wody (1litry na głowę dziennie) to ogrzewanie czajnikiem da nam kwotę 78,75zł a gazem 24,75zł Roczna oszczędność 54zł. :-) a ja mam wrażenie, że te straty przy gazowym grzaniu są spore... nie dość że czajnik jakby gorętszy - a więc oddaje więcej ciepła podczas gotowania to jeszcze ciepłe powietrze ogrzane płomieniem wędruje sobie obok czajnika... coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie... coś rzędu 30% a nie 300% :] Roznice beda sie zmieniac w zaleznosci od tempa - szybkie gotowanie=drogie gotowanie. Rewolucyjna teoria. Bynajmniej. |
| Pete
|
Posted: 6 Paź 2008 17:49:14 Oczywiście pomijam straty na ograznie powietrza i sprawność urządzeń. :-) Jeżeli rocznie 4 osobowa rodzina zuzywa ok. 1,5m3 wody (1litry na głowę dziennie) to ogrzewanie czajnikiem da nam kwotę 78,75zł a gazem 24,75zł Roczna oszczędność 54zł. :-) a ja mam wrażenie, że te straty przy gazowym grzaniu są spore... nie dość że czajnik jakby gorętszy - a więc oddaje więcej ciepła podczas gotowania to jeszcze ciepłe powietrze ogrzane płomieniem wędruje sobie obok czajnika... coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie... coś rzędu 30% a nie 300% :] Roznice beda sie zmieniac w zaleznosci od tempa - szybkie gotowanie=drogie gotowanie. Rewolucyjna teoria. Bynajmniej. Rozwiń proszę, to piękne uzasadnienie. |
| Ghost
|
Posted: 6 Paź 2008 21:13:45 coś mi podopowiada, że różnice będą niewielkie... coś rzędu 30% a nie 300% :] Roznice beda sie zmieniac w zaleznosci od tempa - szybkie gotowanie=drogie gotowanie. Rewolucyjna teoria. Bynajmniej. Rozwiń proszę, to piękne uzasadnienie. Poczytaj prosze watek - kontekst i pozniejsze posty kluczem beda Ci. |
| Mariusz
|
Posted: 6 Paź 2008 21:17:29 Ja mam hybrydę czajnika elektrycznego z termosem.
Po zagotowaniu przełącza się w stan utrzymywania temperatury wody. Po zdjęciu z podstawki (odłaczeniu zasilania) woda jest zdatna do zaparzania herbaty jeszcze przez ok 40 minut. Możesz podać model/markę/typ? - bardzo by mnie interesował taki czajnik.
Pewnie posiada coś takiego za 99,99 zł http://www.agdom.pl/shop/pr2x647.html Na allegro taki sam po 29,99 zł :) Mariusz |
| jangr
|
Posted: 7 Paź 2008 06:06:52 Ja mam hybrydę czajnika elektrycznego z termosem.
Po zagotowaniu przełącza się w stan utrzymywania temperatury wody. Po zdjęciu z podstawki (odłaczeniu zasilania) woda jest zdatna do zaparzania herbaty jeszcze przez ok 40 minut. Możesz podać model/markę/typ? - bardzo by mnie interesował taki czajnik. Pewnie posiada coś takiego za 99,99 zł http://www.agdom.pl/shop/pr2x647.html Tam napisane jest tak: "Wyłącznik: Po zagotowaniu wody czajnik automatycznie przechodzi w stan podgrzewania, dzięki czemu w czajniku zawsze jest gorąca woda." A co się stanie, jak nieopatrznie wylejemy prawie wszystko? Wyłączy się, czy spali? Jak to z tym praktycznie jest? Bo w normalnym po wylaniu wody sam czajnik się nie włącza. A tutaj - sam "dobija" temperaturę włączając się co jakiś czas? |
| . 1 . 2 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.695 miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf |