| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych.
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta. Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych. |
| Zobacz: / Ogród 2008 / skąd stare jabłonie, wiśnie, grusze... |
| . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Grzegorz Brycki
|
Posted: 21 Sty 2008 18:25:04 Witam, Czy można jeszcze kupić gdzieś, sadzonki, takich gatunków drzew owocowych, które królowały w ogrodach naszych dziadków i babć :). Chodzi mi o zdrowe drzewiska :-) które rodzą sobie naturalnie dobre owoce, żyją po 50 lat, rosną tak że nie można zerwać owoców z "górnej półki". To co teraz jest dostępne to jakieś "pędzone" wypierdki, które w lecie załamują się od ciężaru owoców, by po 5 latach zdechnąć. O tym, że wymagają opieki jak niemowlęta nie wspomnę. Pytanie więć: gdzie i czy można :) |
| Ikselka
|
Posted: 21 Sty 2008 18:35:00 Witam,
Czy można jeszcze kupić gdzieś, sadzonki, takich gatunków drzew owocowych, które królowały w ogrodach naszych dziadków i babć :). Chodzi mi o zdrowe drzewiska :-) które rodzą sobie naturalnie dobre owoce, żyją po 50 lat, rosną tak że nie można zerwać owoców z "górnej półki". To co teraz jest dostępne to jakieś "pędzone" wypierdki, które w lecie załamują się od ciężaru owoców, by po 5 latach zdechnąć. O tym, że wymagają opieki jak niemowlęta nie wspomnę. Pytanie więć: gdzie i czy można :) http://katalog.pf.pl/stare-odmiany-P0R10C-m11.html http://grzywaszkolka.pl.testy.strefa.pl/ |
| Tadeusz Smal
|
Posted: 21 Sty 2008 18:42:59 ----- Original Message ----- Sent: Monday, January 21, 2008 7:25 PM Subject: skąd stare jabłonie, wiśnie, grusze... Witam,
Czy można jeszcze kupić gdzieś, sadzonki, takich gatunków drzew owocowych, które królowały w ogrodach naszych dziadków i babć :). Chodzi mi o zdrowe drzewiska :-) które rodzą sobie naturalnie dobre owoce, żyją po 50 lat, rosną tak że nie można zerwać owoców z "górnej półki". To co teraz jest dostępne to jakieś "pędzone" wypierdki, które w lecie załamują się od ciężaru owoców, by po 5 latach zdechnąć. O tym, że wymagają opieki jak niemowlęta nie wspomnę. :) Troche idealizujesz te stare odmiany bo gdyby one byly tak doskonałe to nadal by krolowaly w sadach :) Ponadto nie mozna porownywac sadow produkcyjnych z przydomowymi sadami "Wypierdkowatość" to sprawa podkladek skarlajacych ktore w sadach produkcyjnych ograniczaja ilość koniecznego ciecia Skarlanie tak w uproszczeniu polega na jakby glodzeniu odmiany zaszczepionej i dlatego drzewka takie rosna same z siebie mniejsze ale sa slabsze bardziej wrazliwe na choroby i wymagaja wiecej staran niz odmiany zaszczepione np na antonowce Z pozdrowieniami i usmiechami smal |
| Ikselka
|
Posted: 21 Sty 2008 19:21:22 Troche idealizujesz te stare odmiany
bo gdyby one byly tak doskonałe to nadal by krolowaly w sadach A królują idealne? - sam piszesz, że te, co królują, padają po 5 latach i wymagaja opieki jak u niańki, a ja dopowiem, że w przydomowych sadach króluje to, co na rynku w skrzynkach można kupić, bo ludzie już zapomnieli o smaku prawdziwej koszteli czy malinówki, nie wspomnę nawet o glogierówce czy zorzy (tu ze smakiem było gorzej, z tego co pamietam, ale jabłka olbrzymie i piękne, jak... zorza). No i - nie mów mi, że królujące Idared ma smak godny zapamiętania na cale życie :-( |
| Jerzy Nowak
|
Posted: 21 Sty 2008 19:48:19 [...] Z pozdrowieniami i usmiechami
smal Nie martw się, żeś mały, wal trolla wprost. pozdr. Jerzy |
| Jerzy Nowak
|
Posted: 21 Sty 2008 20:14:48 ----- Original Message ----- From: "Grzegorz Brycki" Sent: Monday, January 21, 2008 7:25 PM Subject: skąd stare jabłonie, wiśnie, grusze... Witam,
Czy można jeszcze kupić gdzieś, sadzonki, takich gatunków drzew owocowych, które królowały w ogrodach naszych dziadków i babć :). Chodzi mi o zdrowe drzewiska :-) które rodzą sobie naturalnie dobre owoce, żyją po 50 lat, rosną tak że nie można zerwać owoców z "górnej półki". To co teraz jest dostępne to jakieś "pędzone" wypierdki, które w lecie załamują się od ciężaru owoców, by po 5 latach zdechnąć. O tym, że wymagają opieki jak niemowlęta nie wspomnę. :) Troche idealizujesz te stare odmiany bo gdyby one byly tak doskonałe to nadal by krolowaly w sadach :) Ponadto nie mozna porownywac sadow produkcyjnych z przydomowymi sadami "Wypierdkowatość" to sprawa podkladek skarlajacych ktore w sadach produkcyjnych ograniczaja ilość koniecznego ciecia Skarlanie tak w uproszczeniu polega na jakby glodzeniu odmiany zaszczepionej i dlatego drzewka takie rosna same z siebie mniejsze ale sa slabsze bardziej wrazliwe na choroby i wymagaja wiecej staran niz odmiany zaszczepione np na antonowce Z pozdrowieniami i usmiechami smal |
| mirzan
|
Posted: 21 Sty 2008 20:26:59 Troche idealizujesz te stare odmiany
bo gdyby one byly tak doskonałe to nadal by krolowaly w sadach Gdyby wszysko co stare było takie dobre,to młodzi chłopcy biegali by za babciami, dziewczyny za starymi dziadami, a niestety tak nie jest. Powiedziałbym,że nawet bardzo niestety. Ale nie powiem, bo powiedział by kto,że staruchy, to łakomczuchy. Pozdrawiam.Mirzan |
| Dirko
|
Posted: 21 Sty 2008 22:02:14 "Wypierdkowatość" to sprawa podkladek skarlajacych ktore w sadach produkcyjnych ograniczaja ilość koniecznego ciecia Skarlanie tak w uproszczeniu polega na jakby glodzeniu odmiany zaszczepionej i dlatego drzewka takie rosna same z siebie mniejsze ale sa slabsze bardziej wrazliwe na choroby i wymagaja wiecej staran niz odmiany zaszczepione np na antonowce Hejka. Z coraz większym rozbawieniem czytam kolejne teorie Tadka. Skoro działanie podkładek skarlajacych polega na "głodzeniu" odmiany, która została na nich zaszczepiona, to dlaczego takie zagłodzone drzewka już w dwa, trzy lata po posadzeniu łamią się pod ciężarem owoców? Konia z rzędem temu, kto udowodni, że konkretna odmiana zaszczepiona na podkładce skarlającej jest bardziej wrażliwa na choroby niż szczepiona na Antonówce. Proszę o wyniki badań. :-) Co do intensywności starań, to drzewka na podkładkach skarlających wymagają o wiele mniejszych nakładów pracy niż te, na podkładkach generatywnych. Szczególnie w przypadku cięcia i zbioru. Poza tym im mniej cięcia drzewka, tym mniesza możliwość infekcji. Oprysków też trzeba użyć wiecej, żeby się przebić do środka korony o kilkumetrowej średnicy w porównaniu do małego drzewka. Jest takie sadownicze (bodajże niemieckie) powiedzenie: "Im wyżej wchodzisz na drabinę po owoce, tym więcej pieniędzy wysypuje ci się z kieszeni". Co do starań o drzewka karłowe to należy je podeprzeć palikiem, żeby nie załamały się pod ciężarem owoców i po trzech latach wycinać kolejno stare gałęzie na czop aby owocowało przez wiele, wiele lat. Natomiast cięcie i zbiór owoców na wielkim drzewie często wymaga akrobatycznych zdolności i pochłania mnóstwo czasu. :-) Jedyną przewagą drzew na podkładce generatywnej (np. na Antonówce) polega na tym, że tolerują gleby słabe. W skrócie: im bardziej skarlająca podkładka tym wymaga lepszych gleb i nawet czasami nawadniania. Tadek wypisuje te bzdury, bo łatwiej mu się handluje drzewkami na podkładkach generatywnych i oczywiście dużo więcej na nich zarabia. Pozdrawiam demaskująco Ja...cki PS Polecam parchoodporne odmiany jabłoni, takie jak Liberty czy Novomac. Bardzo smaczne i nie trzeba pryskać. :-) |
| Panslavista
|
Posted: 21 Sty 2008 22:07:46 "Wypierdkowatość" to sprawa podkladek skarlajacych ktore w sadach produkcyjnych ograniczaja ilość koniecznego ciecia Skarlanie tak w uproszczeniu polega na jakby glodzeniu odmiany zaszczepionej i dlatego drzewka takie rosna same z siebie mniejsze ale sa slabsze bardziej wrazliwe na choroby i wymagaja wiecej staran niz odmiany zaszczepione np na antonowce Hejka. Z coraz większym rozbawieniem czytam kolejne teorie Tadka. Skoro działanie podkładek skarlajacych polega na "głodzeniu" odmiany, która
została na nich zaszczepiona, to dlaczego takie zagłodzone drzewka już w dwa, trzy lata po posadzeniu łamią się pod ciężarem owoców? Konia z rzędem temu, kto udowodni, że konkretna odmiana zaszczepiona na podkładce skarlającej jest bardziej wrażliwa na choroby niż szczepiona na
Antonówce. Proszę o wyniki badań. :-) Co do intensywności starań, to drzewka na podkładkach skarlających wymagają o wiele mniejszych nakładów pracy niż te, na podkładkach generatywnych. Szczególnie w przypadku cięcia i zbioru. Poza tym im mniej cięcia drzewka, tym mniesza możliwość infekcji. Oprysków też trzeba użyć wiecej, żeby się przebić do środka korony o kilkumetrowej średnicy w porównaniu do małego drzewka. Jest takie sadownicze (bodajże niemieckie) powiedzenie: "Im wyżej wchodzisz na drabinę po owoce, tym więcej pieniędzy wysypuje ci się z kieszeni". Co do starań o drzewka karłowe to należy je podeprzeć palikiem, żeby nie załamały się pod ciężarem owoców i po trzech latach wycinać kolejno stare
gałęzie na czop aby owocowało przez wiele, wiele lat. Natomiast cięcie i zbiór owoców na wielkim drzewie często wymaga akrobatycznych zdolności i pochłania mnóstwo czasu. :-) Jedyną przewagą drzew na podkładce generatywnej (np. na Antonówce) polega na tym, że tolerują gleby słabe. W skrócie: im bardziej skarlająca podkładka tym wymaga lepszych gleb i nawet czasami nawadniania. Tadek wypisuje te bzdury, bo łatwiej mu się handluje drzewkami na podkładkach generatywnych i oczywiście dużo więcej na nich zarabia. Pozdrawiam demaskująco Ja...cki PS Polecam parchoodporne odmiany jabłoni, takie jak Liberty czy Novomac. Bardzo smaczne i nie trzeba pryskać. :-) Tylko po wycięciu nie ma czym wędzić... |
| Grzegorz Brycki
|
Posted: 21 Sty 2008 22:17:13 Troche idealizujesz te stare odmiany
bo gdyby one byly tak doskonałe to nadal by krolowaly w sadach Gdyby wszysko co stare było takie dobre,to młodzi chłopcy biegali by za babciami, dziewczyny za starymi dziadami, a niestety tak nie jest. Powiedziałbym,że nawet bardzo niestety. Ale nie powiem, bo powiedział by kto,że staruchy, to łakomczuchy. Pozdrawiam.Mirzan Przepraszam od 17 roku zycia uwazam ze starsze babki sa lepsze, oczywiscie nie babcie, ale tak kilka lat do przodu pozwala na wiecej ;-). A tak serio to oczywiscie nie wszystko, ale urok starych duzych drzew, pozostaje niezmienny. CHce miec piekne duze owocowe drzewa w moim sadzie, takie ktore same sie bronia, same rosna i ciesza oko. To chyba taka roznica jak miedzy swinia a dzikiem. |
| Tadeusz Smal
|
Posted: 21 Sty 2008 22:55:49 ----- Original Message ----- Sent: Monday, January 21, 2008 11:02 PM Subject: Re: skąd stare jabłonie, wiśnie, grusze... Jedyną przewagą drzew na podkładce generatywnej (np. na Antonówce)
polega na tym, że tolerują gleby słabe. W skrócie: im bardziej skarlająca podkładka tym wymaga lepszych gleb i nawet czasami nawadniania. :)) jak dla mnie mnie to opisales to samo o czym wspominalem: i nie moim to wymyslem jest, ze w uproszczeniu meechanizm dzialania podkladek skarlajacych polega na jakby "glodzeniu" i dlatego wymagaja one tak jak piszesz w zaleznosci od typu podkladki mniej lub bardziej zyznych gleb oraz systemow nawadniajacych :) Tadek wypisuje te bzdury, bo łatwiej mu się handluje drzewkami na
podkładkach generatywnych i oczywiście dużo więcej na nich zarabia. :) Na podkladkach wegetatywnych drzewka w zakupie byly ciut drozsze ale przez mniejsze rozmiary i delikatniejszy system korzeniowy znacznie latwiej sie je pakowalo i u mnie byly one w tej samej cenie co na antonowce :) Praktycznie tez juz nie handluje a wyprzedaje bo rezygnuje z wysylkowej sprzedazy drzewek z uwagii, ze pakowanie drzewek zabiera zbyt wiele czasu w porownaniu do pakowania trawek :) Nieporownywalnie wiecej zuzywa sie tez kartonu , tasm i te 1-2 zl jakie doliczalem do kosztu wysylki niepokrywalo praktycznie kosztow :) Trzeba sie nadzwigac przy pakowaniu a firmy kurierzy tez marudzili biorac takie 20-30 kg paki :) Jednak dzieki handlowaniu drzewkami w skali kilku tysiecy rocznie mialem mozliwosci obejrzenia i porownywania: przyrostow , systemow korzeniowych tych samych odmian posadzonych na roznych podkladkach skarlajacych : od antonowki do skarlajacych do tzw miniaturek dorastajacych do 100-120cm Pozdrawiam demaskująco Ja...cki
PS Polecam parchoodporne odmiany jabłoni, takie jak Liberty czy Novomac. Bardzo smaczne i nie trzeba pryskać. :-) :) zawsze jest opcja aby nie pryskac ale o ile na choroby odmiany sa mniej lub bardziej odporne to juz na robactwo nie ma silnych :) z pozdrowieniami i usmiechami smal |
| mirzan
|
Posted: 21 Sty 2008 23:03:51 Jednak dzieki handlowaniu drzewkami w skali kilku tysiecy rocznie
mialem mozliwosci obejrzenia i porownywania: przyrostow , systemow korzeniowych tych samych odmian posadzonych na roznych podkladkach skarlajacych : od antonowki do skarlajacych do tzw miniaturek dorastajacych do 100-120cm Jestem bardzo zadowolony z miniaturowych drzewek, które mi przysłałeś. Powinny w tym roku pokazać owoce.Niezłe dziwactwo sadzić ogromne drzewo, kiedy w zasięgu ręki są rośliny o rozsądnych wymiarach. Pozdrawiam.Mirzan |
| Dirko
|
Posted: 21 Sty 2008 23:17:34 i nie moim to wymyslem jest, ze w uproszczeniu meechanizm dzialania podkladek skarlajacych polega na jakby "glodzeniu" Hejka. No to opisz ten mechanizm nie w uproszczeniu tylko dokładnie na czym polega. :-) Pozdrawiam nieprzekonywująco Ja...cki |
| Darek Pakosz
|
Posted: 22 Sty 2008 08:05:36 This message is in MIME format. The first part should be readable text, while the remaining parts are likely unreadable without MIME-aware tools. ---1227619218-971131264-1200989136=:873 Content-Type: TEXT/PLAIN; charset=ISO-8859-2; format=flowed Content-Transfer-Encoding: QUOTED-PRINTABLE Witam,
wocowych,=20 woce,=20 lecie=20 --=20 Pozdrawiam, Grzegorz Brycki W sklepach ogrodniczych mozna spotkac sporo starych odmian. Niestety sa=20 one szczepione na wolnorosnacych podkladkach co wg mnie mija sie z celem. Taki sklep, znajduje sie np. w Lublinie na Zemborzyckiej. Pozdr. D.P. ---1227619218-971131264-1200989136=:873-- |
| Ikselka
|
Posted: 22 Sty 2008 11:35:34 Troche idealizujesz te stare odmiany
bo gdyby one byly tak doskonałe to nadal by krolowaly w sadach Gdyby wszysko co stare było takie dobre,to młodzi chłopcy biegali by za babciami, dziewczyny za starymi dziadami, a niestety tak nie jest. Powiedziałbym,że nawet bardzo niestety. Powiedz to miłośnikom wina, opery i baletu oraz skrzypiec :-) A co do jabłek - te dzisiejsze są do niczego: ani smaku, ani zapachu. |
| Ikselka
|
Posted: 22 Sty 2008 11:38:17 A tak serio to oczywiscie nie wszystko, ale urok starych duzych drzew,
pozostaje niezmienny. CHce miec piekne duze owocowe drzewa w moim sadzie, takie ktore same sie bronia, same rosna i ciesza oko. To chyba taka roznica jak miedzy swinia a dzikiem. Albo między prawdziwym winem a siarkowanym sikaczem - kto nie pił prawdziwego, tego sikacz zadowoli... :-) :-) |
| Ikselka
|
Posted: 22 Sty 2008 11:40:11 Jestem bardzo zadowolony z miniaturowych drzewek, które mi przysłałeś.
Powinny w tym roku pokazać owoce.Niezłe dziwactwo sadzić ogromne drzewo, kiedy w zasięgu ręki są rośliny o rozsądnych wymiarach. Pozdrawiam.Mirzan Dla mnie to nie podnieta, wręcz mnie to od nich odstręcza. Drzewo musi być drzewem, a nie karłem. Dla mnie takie drzewka to kaleki jakieś, marzące o rozłożystości i górowaniu nad sadem... Bonsai też niespecjalnie lubię - biedne, chore roślinki... |
| Panslavista
|
Posted: 22 Sty 2008 11:43:27 Troche idealizujesz te stare odmiany bo gdyby one byly tak doskonałe to nadal by krolowaly w sadach Gdyby wszysko co stare było takie dobre,to młodzi chłopcy biegali by za babciami, dziewczyny za starymi dziadami, a niestety tak nie jest. Powiedziałbym,że nawet bardzo niestety. Powiedz to miłośnikom wina, opery i baletu oraz skrzypiec :-) A co do jabłek - te dzisiejsze są do niczego: ani smaku, ani zapachu. To tak jak przechodzone babunie... |
| Ikselka
|
Posted: 22 Sty 2008 11:41:49 Troche idealizujesz te stare odmiany bo gdyby one byly tak doskonałe to nadal by krolowaly w sadach Gdyby wszysko co stare było takie dobre,to młodzi chłopcy biegali by za babciami, dziewczyny za starymi dziadami, a niestety tak nie jest. Powiedziałbym,że nawet bardzo niestety. Powiedz to miłośnikom wina, opery i baletu oraz skrzypiec :-) A co do jabłek - te dzisiejsze są do niczego: ani smaku, ani zapachu. To tak jak przechodzone babunie... Raczej jak nie przechodzone - nigdy smakiem swym nikogo nie zadowoliły. |
| mirzan
|
Posted: 22 Sty 2008 11:54:19 CHce miec piekne duze owocowe drzewa w moim sadzie, takie ktore same sie
bronia, same rosna i ciesza oko. Słyszałem o takim drzewie,wynalazł je radziecki uczony, była to krzyżówka psa z gruszką. Sama na złodziei szczekała. Z takiego wielkiego drzewa owocowego, najwięcej pożytku jest z cienia, jeśli nie sypią się z niego mszyce.Jeśli chodzi o jedno, czy dwa takie wielkie, to można sobie na to pozwolić, będzie na ognisko.Ciekawe jak to pryskać, aby nie napryskać sobie w oczy.Bo nie bardzo wierzę w zdrowotne właściwości parszywych i robaczywych jabłek. Pozdrawiam.mirzan |
| Ikselka
|
Posted: 22 Sty 2008 11:54:14 CHce miec piekne duze owocowe drzewa w moim sadzie, takie ktore same sie
bronia, same rosna i ciesza oko. Słyszałem o takim drzewie,wynalazł je radziecki uczony, była to krzyżówka psa z gruszką. Sama na złodziei szczekała. Z takiego wielkiego drzewa owocowego, najwięcej pożytku jest z cienia, jeśli nie sypią się z niego mszyce.Jeśli chodzi o jedno, czy dwa takie wielkie, to można sobie na to pozwolić, będzie na ognisko.Ciekawe jak to pryskać, aby nie napryskać sobie w oczy.Bo nie bardzo wierzę w zdrowotne właściwości parszywych i robaczywych jabłek. Pozdrawiam.mirzan A Ty to byś tylko pryskał i pryskał ;-P Ja w swoim warzywniku oraz "pomidorelu" niczego nie pryszczę i... żyję :-DDD |
| Darek Pakosz
|
Posted: 22 Sty 2008 12:52:27 This message is in MIME format. The first part should be readable text, while the remaining parts are likely unreadable without MIME-aware tools. ---1227619218-665043687-1201006347=:29730 Content-Type: TEXT/PLAIN; charset=iso-8859-2; format=flowed Content-Transfer-Encoding: QUOTED-PRINTABLE elkie, Pozdrawiam.mirzan Za moim plotem rosna 4 stare jablonie. Robaczywych jablek jest sporo ale=20 nie trzeba byc lakomym. Robaczywki spadna same na ziemie a na drzewie=20 zostaja ladne. Problem jest ze zrywaniem ale mozna sie wspomoc siatka=20 na tyczce. Parszywych jablek jest kilkanascie ale tylko na jednej jabloni= =20 bo kosztela i renety nie sa wrazliwe na parcha. Problem widze jednak z przemiennoscia owocowania ale za to w lata bez=20 plonu spokojnie mozna zawieszac hamak miedzy jabloniami. W sumie - kto ma miejsce niech sadzi stare odmiany a kto ma miejsce tylko= =20 na karlowe niech kupuje jablka na gieldzie. Stezenie chemi w owocach=20 taki same jak z dzialki a taniej. Pozdr. D.P. ---1227619218-665043687-1201006347=:29730-- |
| Panslavista
|
Posted: 22 Sty 2008 13:09:30 CHce miec piekne duze owocowe drzewa w moim sadzie, takie ktore same sie bronia, same rosna i ciesza oko. Słyszałem o takim drzewie,wynalazł je radziecki uczony, była to krzyżówka psa z gruszką. Sama na złodziei szczekała.
Z takiego wielkiego drzewa owocowego, najwięcej pożytku jest z cienia, jeśli nie sypią się z niego mszyce.Jeśli chodzi o jedno, czy dwa takie wielkie,
to można sobie na to pozwolić, będzie na ognisko.Ciekawe jak to pryskać, aby nie napryskać sobie w oczy.Bo nie bardzo wierzę w zdrowotne właściwości parszywych i robaczywych jabłek.
Pozdrawiam.mirzan Są ręczne lance teleskopowe 3 i 5-metrowe firmy Kwazar. |
| Marta Góra
|
Posted: 22 Sty 2008 14:34:50 CHce miec piekne duze owocowe drzewa w moim sadzie, takie ktore same sie
bronia, same rosna i ciesza oko. A szczepić potrafisz? To chyba taka roznica jak miedzy swinia a dzikiem.
Zwłaszcza pomiędzy śiwnią wietnamską:) Pozdrawiam, Marta |
| Panslavista
|
Posted: 22 Sty 2008 14:39:13 CHce miec piekne duze owocowe drzewa w moim sadzie, takie ktore same sie bronia, same rosna i ciesza oko. A szczepić potrafisz? To chyba taka roznica jak miedzy swinia a dzikiem. Zwłaszcza pomiędzy śiwnią wietnamską:) Pozdrawiam, Marta morską lub tuskłym morświnem. |
| mirzan
|
Posted: 22 Sty 2008 17:22:20 A Ty to byś tylko pryskał i pryskał ;-P
Ja w swoim warzywniku oraz "pomidorelu" niczego nie pryszczę i... żyję Prawdę mówiac,guzik mnie obchodzi czyjaś mszyca czy parch na owocach. Obchodzi mnie to,że sadzenie drzew nie zwalnia z obowiązku myślenia, po co się to robi. To co ma być użyteczne, ma być funkcjonalne, czyli łatwe w obsłudze.Jeśli ma być ozdobne, może być nawet takie, aby kwiatki przez lornetkę oglądać.Co będzie, jak ogrodnik sadzący drzewo tylko dlatego,że jest stare i podatne na choroby, wyrośnie na ministra rolnictwa? Pozdrawiam.Mirzan |
| Michal Misiurewicz
|
Posted: 22 Sty 2008 17:30:07 A co do jabłek - te dzisiejsze są do niczego: ani smaku, ani zapachu.
Tak, tak... I druk w gazetach coraz mniejszy, i autobusy coraz wcześniej odchodzą z przystanków, i ludzie mówią coraz ciszej... Pozdrowienia, Michał |
| Marta Góra
|
Posted: 22 Sty 2008 18:02:21 Tak, tak... I druk w gazetach coraz mniejszy, i autobusy coraz
wcześniej odchodzą z przystanków, i ludzie mówią coraz ciszej... No i ta dzisiejsza młodzież...;) Pozdrawiam, Marta |
| Ikselka
|
Posted: 22 Sty 2008 18:09:23 A Ty to byś tylko pryskał i pryskał ;-P
Ja w swoim warzywniku oraz "pomidorelu" niczego nie pryszczę i... żyję Prawdę mówiac,guzik mnie obchodzi czyjaś mszyca czy parch na owocach. Obchodzi mnie to,że sadzenie drzew nie zwalnia z obowiązku myślenia, po co się to robi. To co ma być użyteczne, ma być funkcjonalne, czyli łatwe w obsłudze.Jeśli ma być ozdobne, może być nawet takie, aby kwiatki przez lornetkę oglądać.Co będzie, jak ogrodnik sadzący drzewo tylko dlatego,że jest stare i podatne na choroby, wyrośnie na ministra rolnictwa? Pozdrawiam.Mirzan Ludzie sentymentalni nie pchają się do władzy... |
| Ikselka
|
Posted: 22 Sty 2008 18:14:23 A co do jabłek - te dzisiejsze są do niczego: ani smaku, ani zapachu.
Tak, tak... I druk w gazetach coraz mniejszy, ...przy tym natłoku informacji - musi być! i autobusy coraz
wcześniej odchodzą z przystanków ...bo inaczej nie zdążą przebić się przez korki... I już nawet nie są czerwone ;-P i ludzie mówią coraz ciszej...
...bo nie muszą już krzyczeć do Krakowa - mają przy sobie komórki i mogą zadzwonić ;-P |
| . 1 . 2 . 3 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.996 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf |