| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych.
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta. Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych. |
| Zobacz: / Ogród 2008 / Ach, tak bym sobie poszla na spacer polami i miedzami... |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Magdalena Bassett
|
Posted: 27 Lut 2008 01:54:15 Niestety, miedz u nas nie ma. Czesto wspominam, jak chodzilam w Miescisku (Poznanskie) u moich Dziadkow na wsi miedzy polami. Miedza to bardzo cywilizowane urzadzenie. Pozwala sie poruszac pieszo lub rowerem pomiedzy posiadlosciami, co u nas jest zupelnie niemozliwe, bo ploty sa ustawione co do centymetra na skraju posiadlosci, a nawet jesli nie ma plotow, to i tak nie ma pasa miedzy, ktorym mozna by przejsc pomiedzy polami. Jesli nie ma specjalnie ustanowionych "sciezek spacerowych", to wlasciwie mozna chodzic tylko bokiem drogi, nigdy pomiedzy polami, czy ogrodami. Prywatna posiadlosc jest nienaruszalna i nie wolno wstapic na czyjes pole nawet na krok, nawet jesli nie ma tam plotu. Rzadko kto to narusza. Rzadko spotyka sie chodniki, czesciej zwirowane pobocze. Ci, ktorzy lubia chodzic, czy spacerowac, skazani sa na drogi czy te wyzej wspomniane sciezki. Czy w Polsce na wsiach w dalszym ciagu sa miedze, tzn. mozna przejsc miedzy dwoma posiadlosciami? Czy mozna chodzic na szage przez czyjes pole? Wiosennie: u nas na poboczach starych drog rosna dzikie, zielone szparagi. Wlasnie zebralam peczek cienkich, jak bierki. Czy sa jeczcze bierki? Nostalgicznie MB |
| mirzan
|
Posted: 27 Lut 2008 07:29:42 Czy w Polsce na wsiach w dalszym ciagu sa miedze, tzn. mozna przejsc
miedzy dwoma posiadlosciami? Czy mozna chodzic na szage przez czyjes pole? W okolicy mojego ogrodu nie ma miedz, ani nie ma nikogo do chodzenia po nich. Jak ktoś łazai po czyimś polu, to wiadomo,że chce coś ukraść, może siatkę z płota.Czasów dzieciństwa nie ma i nie będzie. Dzięcielina już nie pała. Nic innego też nie robi.Bo my som nowoczesne. Pozdrawiam.Mirzan |
| gasper
|
Posted: 27 Lut 2008 07:47:56 Niestety, miedz u nas nie ma. Czesto wspominam, jak chodzilam w Miescisku
(Poznanskie) u moich Dziadkow na wsi miedzy polami no to teraz ja sobie tu chodze miedzami :) |
| Dirko
|
Posted: 27 Lut 2008 08:43:31 Czy w Polsce na wsiach w dalszym ciagu sa miedze, tzn. mozna przejsc miedzy dwoma posiadlosciami? Czy mozna chodzic na szage przez czyjes pole? Hejka. W moich stronach stosunkowo czesto zdarzaja sie jeszcze nawet cwierchektarowe zagonki poprzedzielane miedzami. Mozna spacerowac po tych miedzach, po polnych drogach i na "siage" po polach i lakach pod warunkiem, ze nie czyni sie szkód w uprawach. :-) Nadal do prywatnych (chlopskich) lasów tez jest wolny wstep. Pozdrawiam swobodnie Ja...cki PS Znam tylko jedno prywatne jezioro we wsi Dlugie Kamienskie nad Bugiem. Ale to jeszcze zasluga cara, który podzielil je na zagony wraz z przylegajacymi gruntami i uwlaszczyl miejscowych wloscian. :-) |
| Piotr Kieracinski
|
Posted: 27 Lut 2008 09:27:38 Niestety, miedz u nas nie ma.
Czy w Polsce na wsiach w dalszym ciagu sa miedze miedze sa, ale czesto tak waziutkie, ze trudno sie po nich chodzi. , tzn. mozna przejsc miedzy dwoma posiadlosciami? sie da; u mnie we wsi jest pare osob, ktore uzywaja tych "traktow" jako normalnych ciagow komunikacyjnych, np. do lasu, skad rowerami (sankami) woza drewno na opal. Czy mozna chodzic na szage przez czyjes pole? zdarzaja sie sciezki wydeptane miedzy gospodarstwami "na skroty", uzywane zazwyczaj przez sasiadow. czasami trudno je wypatrzec miedzy zbozami i w ogrodach, totez nie wszyscy o nich wiedza. Ale: na Roztoczu w okolicach Szczebrzeszyna (kraina mojego dziecinstwa) sa nadal miedze, na ktorych "cieche grusze siedza", a ze w takie grusze wala pioruny, to na tych gruszach wisza kapliczki; rosna tez dzikie czeresnie (trzesnie), niekiedy bardzo slodkie; czasami tez leszczyny, w ktorych cieniu do niedawna spozywano obiady w polu (do domow stamtad daleko). Jednak zbliza sie czas, gdy to zaniknie, bo pola sa komasowane i miedze traca racje bytu...Ugory, niewypasane przez krowy, zarastaja lasem.. Sa tam tereny, ktore moj dziadek karczowal pod uprawe, a teraz ponownie zarosly mlodym lasem... Pik |
| Krycha
|
Posted: 27 Lut 2008 09:28:51 (...) Czy w Polsce na wsiach w dalszym ciagu sa miedze, tzn. mozna przejsc miedzy dwoma posiadlosciami? (...) U nas mozna. Wlasnie zebralam peczek cienkich, jak bierki. Czy sa jeczcze bierki?
Bierki sa, oczywiscie. Chociaz nie pamietam kiedy gralam w nie z dzieckiem Dziecko juz panna i wyrosla z takich gier. Pozdrawiam Krycha. |
| Gosia Plitmik
|
Posted: 27 Lut 2008 10:22:22 Wiosennie: u nas na poboczach starych drog rosna dzikie, zielone
szparagi. Wlasnie zebralam peczek cienkich, jak bierki. Czy sa jeczcze bierki? Oczywiście, kupiłam ostatnio swoim dzieciom;-)i grają |
| Roket
|
Posted: 27 Lut 2008 13:25:48 W okolicach Zamoscia wokól pól, wiosek sa miedze mozna po nich chodzic do woli czasami sa tak szerokie ze mozna po nich swobodnie chodzic. Na miedzach rosa dzikie czeresnie, stare jablonie, dzikie róze, mirabelki, grusze, leszczyna czasami brzoza. Pola, miedze, ugory, te dzikie drzewa rosnace samotnie gdzie niegdzie tworza specyficzny krajobraz, niezapomniane widoki powoduja ze czuje sie jaby czas stanal w miejscu. Cudny Polski krajobraz ma sie wysmienicie ! Bierki sa i czasami jeszcze ktos mnie na nie namówi. |
| Michal Misiurewicz
|
Posted: 27 Lut 2008 14:18:52 Niestety, miedz u nas nie ma. Czesto wspominam, jak chodzilam w
Miescisku (Poznanskie) u moich Dziadkow na wsi miedzy polami. Miedza to bardzo cywilizowane urzadzenie. Pozwala sie poruszac pieszo lub rowerem pomiedzy posiadlosciami, co u nas jest zupelnie niemozliwe, bo ploty sa ustawione co do centymetra na skraju posiadlosci, a nawet jesli nie ma plotow, to i tak nie ma pasa miedzy, ktorym mozna by przejsc pomiedzy polami. Jesli nie ma specjalnie ustanowionych "sciezek spacerowych", to wlasciwie mozna chodzic tylko bokiem drogi, nigdy pomiedzy polami, czy ogrodami. Prywatna posiadlosc jest nienaruszalna i nie wolno wstapic na czyjes pole nawet na krok, nawet jesli nie ma tam plotu. Rzadko kto to narusza. Rzadko spotyka sie chodniki, czesciej zwirowane pobocze. Ci, ktorzy lubia chodzic, czy spacerowac, skazani sa na drogi czy te wyzej wspomniane sciezki. U nas coś w tym rodzaju jest: "Trail Easements" are created for the use of the lot owners of this addition and any neighboring section or subdivision bearing the same name, their respective families, guests and invitees, for horseback riding, jogging, bicycling, or walking trails. Tyle, że ludzie stawiający płoty tym się niespecjalnie przejmują. Pozdrowienia, Michał |
| Magdalena Bassett
|
Posted: 27 Lut 2008 17:06:01 U nas coś w tym rodzaju jest:
"Trail Easements" are created for the use of the lot owners of this addition and any neighboring section or subdivision bearing the same name, their respective families, guests and invitees, for horseback riding, jogging, bicycling, or walking trails. Tyle, że ludzie stawiający płoty tym się niespecjalnie przejmują. Pozdrowienia, Michał Ale jest to raczej ewenement, specyficznie dla tego osiedla, a nie ogolnie w kraju. U nas tez jest jedno osiedle, gdzie sa takie konskie sciezki, ale tez tylko dla mieszkancow osiedla, i zaglosowane przez tych mieszkancow grupowo, inaczej nikt by tego nie zrobil. MB |
| Magdalena Bassett
|
Posted: 27 Lut 2008 18:04:52 Niestety, miedz u nas nie ma. Czesto wspominam, jak chodzilam w
Miescisku (Poznanskie) u moich Dziadkow na wsi miedzy polami no to teraz ja sobie tu chodze miedzami :) A mieszkasz w tej okolicy? MB |
| adgamr
|
Posted: 27 Lut 2008 18:25:06 W okolicy Wyszogrodu jest wieś, która w książce pt.:"Dwa dni przed końcem świata" zwie się Pietkiewicami. Zarówno ta wieś, jak i najbliższa okolica położone są niezwykle malowniczo. Ujście swe ma w pobliżu rzeka Bzura (przekazuje swe "siły witalne" Wiśle). Liczne, nie tylko wiosenne rozlewiska w otulinie puszczy, w połączeniu ze znajdującym się w pobliżu Kampinoskim Parkiem Narodowym stwarzają warunki dla czarnych bocianów, żurawi i innych ciekawych ptaków i nie tylko ... Ciekawi są w tej okolicy również ludzie. Sąsiedzi wzajemnie wkradają się w przydomowe działki i pola, orząc nie tyle miedze, o których istnieniu zapomniano w tej okolicy już chyba całkiem dawno temu. Potrafią też wyciąć cudze drzewa! - mając pełną świadomość, czyją są one własnością. Przez nie swój młodnik wyjeździć "wspólną drogę", ... . Ogólnie rzecz ujmując obowiązuje tu jedna zasada "Co jest twoje, to jest nasze. A co jest moje, to jest moje". Do tego dokładają swoje trzy grosze myśliwi, których Kodeks Cywilny nie obowiązuje i wędkarze, którzy, żeby dojechać jak najbliżej koryta rzeki czasami grzęzną na chwilowo podmokłych łąkach. Do refleksji skłonił mnie post MB i muszę przyznać że, choć siedlisko w opisanej okolicy kupiłam całkiem niedawno, to jednak zmęczona już jestem nie tyle walką o poszanowanie mej własności i prawa do niej, ale totalnym brakiem kultury, który nawet po przywróceniu fizycznych miedz i tak się nie odrodzi. A okolica mam nadzieję urokliwą pozostanie "do końca" ... |
| Jerzy Nowak
|
Posted: 27 Lut 2008 18:45:27 U nas coś w tym rodzaju jest:
"Trail Easements" are created for the use of the lot owners of this addition and any neighboring section or subdivision bearing the same name, their respective families, guests and invitees, for horseback riding, jogging, bicycling, or walking trails. Tyle, że ludzie stawiający płoty tym się niespecjalnie przejmują. Pozdrowienia, Michał Ale jest to raczej ewenement, specyficznie dla tego osiedla, a nie ogolnie w kraju. U nas tez jest jedno osiedle, gdzie sa takie konskie sciezki, ale tez tylko dla mieszkancow osiedla, i zaglosowane przez tych mieszkancow grupowo, inaczej nikt by tego nie zrobil. No nie wiem, w Kanadzie sa odstępy między posesjami, w PL 60 cm rozgraniczenia (miedzy) też sie spotyka. pozdr. Jerzy |
| Magdalena Bassett
|
Posted: 27 Lut 2008 18:48:00 Przyznam, ze wciagnelam sie w atmosfere Twojego postu od pierwszego zdania, a juz te czarne bociany...az tu nagle lopata w leb rzeczywistosc polskiego charakteru. Nie potrafie sobie wyobrazic takiego zycia. Nie chcialabym tego doswiadczyc. Przykro mi, ze ludzie musza pozostac takimi, jakimi sa. Ale to raczej kierunek rozmowy na inna grupe. A za oknem wlasnie otworzyl paki czerwony jak krew rododenron. Kazdego roku, tuz po otwarciu pierwszych kwiatow, dziabal go przymrozek. W tym roku jest tak cieplo, ze moze po raz pierwszy zobacze go w pelnej krasie. MB |
| adgamr
|
Posted: 27 Lut 2008 18:54:16 Nie potrafie sobie wyobrazic takiego zycia. Nie chcialabym tego
doswiadczyc. Przykro mi, ze ludzie musza pozostac takimi, jakimi sa. Mi też jest ciężko, przyznam przystosować się, ale jakoś będzie trzeba. Ale to raczej kierunek rozmowy na inna grupe.
Tu "inna" grupa nie pomoże. Starałam się coś zmienić, ale wiatraki siła wiatru napędza .... A za oknem wlasnie otworzyl paki czerwony jak krew rododenron. Kazdego roku, tuz po otwarciu pierwszych kwiatow, dziabal go przymrozek. W tym roku jest tak cieplo, ze moze po raz pierwszy zobacze go w pelnej krasie. Życzę wiele słońca! Pozdrawiam, Magda |
| Magdalena Bassett
|
Posted: 27 Lut 2008 18:58:32 No nie wiem, w Kanadzie sa odstępy między posesjami, w PL 60 cm rozgraniczenia (miedzy) też sie spotyka. pozdr. Jerzy Jerzy, wierz mi, jest dosc duza roznica miedzy prawem kanadyjskim a amerykanskim. "Kanada jest monarchią konstytucyjną, z Elżbietą II jako głową państwa i utrzymuje demokrację parlamentarną", USA sa panstwem federalnym, bazowanym na Konstytucji. Polecam wikipedie, jesli potrzebujesz szczegolowego opisu. MB |
| gasper
|
Posted: 27 Lut 2008 19:10:03 A mieszkasz w tej okolicy?
tak :) |
| Jerzy Nowak
|
Posted: 27 Lut 2008 19:22:35 No nie wiem, w Kanadzie sa odstępy między posesjami, w PL 60 cm rozgraniczenia (miedzy) też sie spotyka. pozdr. Jerzy Jerzy, wierz mi, jest dosc duza roznica miedzy prawem kanadyjskim a amerykanskim. "Kanada jest monarchią konstytucyjną, z Elżbietą II jako głową państwa i utrzymuje demokrację parlamentarną", USA sa panstwem federalnym, bazowanym na Konstytucji. Polecam wikipedie, jesli potrzebujesz szczegolowego opisu. Chciałem jednie poprzeć wypowiedź Michała. pozdr. Jerzy |
| Marta Góra
|
Posted: 27 Lut 2008 19:26:36 Ale jest to raczej ewenement, specyficznie dla tego osiedla, a nie ogolnie w kraju. U nas tez jest jedno osiedle, gdzie sa takie konskie sciezki, ale tez tylko dla mieszkancow osiedla, i zaglosowane przez tych mieszkancow grupowo, inaczej nikt by tego nie zrobil. Bardzo podoba mi się zwyczaj na angielskich wsiach (ale o ile się nie mylę to obowiązuje tam wciąż prawo drogi) - poprzez rozległe prywatne posiadłości, lasy, pola i łąki można przejśc pieszo, przejechać rowerem lub konno (b. często właśnie amatorów konnej jazdy spotkać można) ścieżkami specjalnie oznaczonymi tabliczkami z napisem Footpath. Tych ścieżek jest całe mnóstwo i można się nimi rpzechadzać bez obawy ze właściciel wyskoczy zza rogu z dubeltówką:) To prawo jest szanonowane i ponoć święte zarówno ze strony właścicieli i ze strony spacerowiczów. Chociaż u mnie na Podbeskidziu większość miedz jest prywatnych i zamienia się w utwardzane drogi i chociaż w akcie notarialnym sucho stoi służebność przejazdu, przechodu i przegonu to wciaż między polami, lasami spacerować można i nikt się nie krzywi... Nadal są zakątki, gdzie można się usmiechnąć i pozdrowić pracujących w polu ludzi. Niestety coraz mniej tych pól, coraz mniej kłosów żyta czy pszenicy ale wciąż jeszcze one są, te miedze... Przez mój ogród często przechodzi wciaż jeszcze kilku starszych sąsiadów, chociaż miedy tam nie ma:) Ja z dzieciństwa pamiętam jak chętnie zwłaszcza latem wracaliśmy z bratem piechotą do miasta, właśnie miedzami, wdychając zapach siana, pól zamiast asfaltowego lepiszcza. Tamta droga była dla nas zawsze ciekawsza i bardziej fascynująca. To co Magda, idziesz ze mną beskidzkimi miedzami? http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3fd3938645e3484f.html Pozdrawiam, Marta |
| Dirko
|
Posted: 27 Lut 2008 19:50:09 W wiadomości Ciekawi są w tej okolicy również ludzie. Sąsiedzi wzajemnie wkradają się w przydomowe działki i pola, orząc nie tyle miedze, o których istnieniu zapomniano w tej okolicy już chyba całkiem dawno temu. Potrafią też wyciąć cudze drzewa! - mając pełną świadomość, czyją są one własnością. Przez nie swój młodnik wyjeździć "wspólną drogę", ... . Hejka. Własność, własnością ale tez istnieje pojęcie mienia porzuconego. Swego trzeba strzec dniem i nocą. Ogólnie rzecz ujmując obowiązuje tu jedna zasada "Co jest twoje, to jest nasze. A co jest moje, to jest moje". Bo nie ważne czyje, co je, ważne to je, co je moje. :-) Do tego dokładają swoje trzy grosze myśliwi, których Kodeks Cywilny nie obowiązuje i wędkarze, którzy, żeby dojechać jak najbliżej koryta rzeki czasami grzęzną na chwilowo podmokłych łąkach. Myśliwi pasjami wycinaja drzewa w młodnikach chyba tylko po to, żeby mieć lepsze pole ostrzału. Potrafią też znienacka podjechać nocą buldożerem i zrównac z ziemią jakąś opuszczoną stodołę, która akurat im zawadza w racjonalnej gospodarce łowieckiej ;-) Do refleksji skłonił mnie post MB i muszę przyznać że, choć siedlisko w opisanej okolicy kupiłam całkiem niedawno, to jednak zmęczona już jestem nie tyle walką o poszanowanie mej własności i prawa do niej, ale totalnym brakiem kultury, który nawet po przywróceniu fizycznych miedz i tak się nie odrodzi. A okolica mam nadzieję urokliwą pozostanie "do końca" ... Totalne rozczarowanie. Sąsiedzi są źli, szczególnie nie szanują prywatnej własności i w dodatku nie ma żadnej nadziei na poprawę ich mrocznych charakterów. A przecież powinni być szczęśliwi, że oto dostąpili zaszczytu nawiedzenia ich wioski przez osobę nadzwyczaj wrażliwą i na pewno wysoko kształconą, zapewne gotową nieść kaganiec oświaty pod ich strzechy. ;-) I tak wizja duchowych uniesień na łonie nieskalanej przyrody zderza się z brutalną rzeczywistością nadal tkwiącej w ciemnocie i zacofaniu polskiej wsi. Straszne. :-( Pozdrawiam beznadziejnie Ja...cki |
| Jerzy Nowak
|
Posted: 27 Lut 2008 20:10:05 Ale jest to raczej ewenement, specyficznie dla tego osiedla, a nie
ogolnie w kraju. U nas tez jest jedno osiedle, gdzie sa takie konskie sciezki, ale tez tylko dla mieszkancow osiedla, i zaglosowane przez tych mieszkancow grupowo, inaczej nikt by tego nie zrobil. Bardzo podoba mi się zwyczaj na angielskich wsiach (ale o ile się nie mylę to obowiązuje tam wciąż prawo drogi) - poprzez rozległe prywatne posiadłości, lasy, pola i łąki można przejśc pieszo, przejechać rowerem lub konno (b. często właśnie amatorów konnej jazdy spotkać można) ścieżkami specjalnie oznaczonymi tabliczkami z napisem Footpath. Tych ścieżek jest całe mnóstwo i można się nimi rpzechadzać bez obawy ze właściciel wyskoczy zza rogu z dubeltówką:) To prawo jest szanonowane i ponoć święte zarówno ze strony właścicieli i ze strony spacerowiczów. Cicho bądź, nie mów tego głośno (prawo drogi/przejścia) co to obyczaj i tradycja. pozdr. Jerzy |
| Michal Misiurewicz
|
Posted: 28 Lut 2008 01:13:14 Bardzo podoba mi się zwyczaj na angielskich wsiach (ale o ile się nie
mylę to obowiązuje tam wciąż prawo drogi) - poprzez rozległe prywatne posiadłości, lasy, pola i łąki można przejśc pieszo, przejechać rowerem lub konno (b. często właśnie amatorów konnej jazdy spotkać można) ścieżkami specjalnie oznaczonymi tabliczkami z napisem Footpath. Tych ścieżek jest całe mnóstwo i można się nimi rpzechadzać bez obawy ze właściciel wyskoczy zza rogu z dubeltówką:) To prawo jest szanonowane i ponoć święte zarówno ze strony właścicieli i ze strony spacerowiczów. Cicho bądź, nie mów tego głośno (prawo drogi/przejścia) co to obyczaj i tradycja. Nie sądzę, żeby mówienie głośno tu w czymś zaszkodziło. Tak długo jak co najmniej jedna osoba w ciągu roku taką ścieżką przejdzie, ścieżka jest dostępna. Pozdrowienia, Michał |
| adgamr
|
Posted: 28 Lut 2008 16:38:28 Totalne rozczarowanie. Sąsiedzi są źli, szczególnie nie szanują
prywatnej własności i w dodatku nie ma żadnej nadziei na poprawę ich mrocznych charakterów. A przecież powinni być szczęśliwi, że oto dostąpili zaszczytu nawiedzenia ich wioski przez osobę nadzwyczaj wrażliwą i na pewno wysoko kształconą, zapewne gotową nieść kaganiec oświaty pod ich strzechy. ;-) I tak wizja duchowych uniesień na łonie nieskalanej przyrody zderza się z brutalną rzeczywistością nadal tkwiącej w ciemnocie i zacofaniu polskiej wsi. Straszne. :-( Pozdrawiam beznadziejnie Ja...cki Drogi/a Dirko vel Ja...cki Twoja, bijąca z treści postu niezwykła elokwencja i erudycja przyćmiewają me "kształcenie", więc chylę czoła ... P.S. Odniosłam wrażenie, że jesteś jednym z Pietkiewiczan |
| Dirko
|
Posted: 28 Lut 2008 19:25:40 W wiadomości Twoja, bijąca z treści postu niezwykła elokwencja i erudycja przyćmiewają me "kształcenie", więc chylę czoła ... Hejka. Twoje słowa mile łechcą moją próżność, pomimo że nie są szczere. Magdo, pewnie zostaniemy przyjaciółmi. :-) P.S. Odniosłam wrażenie, że jesteś jednym z Pietkiewiczan Jeżeli już, to byłym Rokicianinem (50 km w dół Wisły). :-) Pozdrawiam posesoryjnie Ja...cki |
| AW
|
Posted: 28 Lut 2008 22:46:59 Czy w Polsce na wsiach w dalszym ciagu sa miedze, tzn. mozna przejsc miedzy dwoma posiadlosciami? Czy mozna chodzic na szage przez czyjes pole? Mieszkam na wsi, choc to tylko 15 km od Palacu Kultury. Ale za to w strone Puszczy Kampinoskiej. Moze dlatego sa tu i miedze i mozna chodzic na szage. Bardzo szanuje prywatna wlasnosc, ale nie mam zahamowan chodzic z psem po nieuprawianych polach, wykapac psa w polnej sadzawce. Akurat najtrudniej jest isc miedza, bo to takie strasznie waskie. Mysle, ze rolnicy bardzo lubia podorywac miedze. W naszej wsi jest zwirowana droga (o statusie ulicy), która coraz to zajedzie plugiem imc "gospodarz". Ten czlowiek sprzedal juz wiekszosc pola na dzialki budowlane (ca. 200 PLN/m) ale nie jest w stanie powstrzymac sie przed wejsciem z plugiem na droge. Kiedy to widze, mam malo oporów przed chodzeniem po chlopskich polach. Pozdrawiam po przerwie (sporej!) Platon |
| Tadeusz Smal
|
Posted: 28 Lut 2008 23:15:57 Akurat najtrudniej jest isc miedza, bo to takie
strasznie waskie. Mysle, ze rolnicy bardzo lubia podorywac miedze. :) Troche inaczej kiedys oralo sie konmi a troche inaczej orze sie wieloskibowymi obrotowymi plugami Miedza ponad to siedlisko chwastów wysiewajacych sie na pola :) W naszej wsi jest zwirowana droga (o statusie ulicy), która coraz to
zajedzie plugiem imc "gospodarz". Ten czlowiek sprzedal juz wiekszosc pola na dzialki budowlane (ca. 200 PLN/m) ale nie jest w stanie powstrzymac sie przed wejsciem z plugiem na droge. :) A czy znasz dokladne polozenie kamieni granicznych aby rozsadzic czy to on w droge czy tez droga w jego pole nie wchodzi? Takie drogi o ktorej piszesz robia po deszczach bardzo dziurawe i kierowcy omijaja kaluze wjezdzajac kolami coraz bardziej w pole. Kiedy to widze, mam malo oporów przed chodzeniem po chlopskich polach.
:) Gdzies powyzej pisales o szanowaniu cudzej wlasnosci ale to byly tylko slowa :( z pozdrowieniami i usmiechami smal |
| Michal Misiurewicz
|
Posted: 29 Lut 2008 02:41:01 :(
Co Ci się stało? :( a nie :) ??? Pozdrowienia, Michał |
| AW
|
Posted: 29 Lut 2008 13:06:20 A czy znasz dokladne polozenie kamieni granicznych aby rozsadzic
czy to on w droge czy tez droga w jego pole nie wchodzi? Takie drogi o ktorej piszesz robia po deszczach bardzo dziurawe i kierowcy omijaja kaluze wjezdzajac kolami coraz bardziej w pole. Kiedy to widze, mam malo oporów przed chodzeniem po chlopskich polach.
:) Gdzies powyzej pisales o szanowaniu cudzej wlasnosci ale to byly tylko slowa :( z pozdrowieniami i usmiechami smal Znam bardzo dokladnie. Gmina już kilka razy wytyczała i wysypywala tę drogę żwirem, ale "gospodarz" się tym nie przejmuje. A cudzą własność szczerze szanuję Pozdrawiam Platon |
| bk
|
Posted: 29 Lut 2008 22:34:35 Miedza ponad to siedlisko chwastów wysiewajacych sie na pola
Dla pewnosci - zart czy ignorancja? |
| ?
|
Posted: 29 Lut 2008 22:59:55 Czy w Polsce na wsiach w dalszym ciagu sa miedze, tzn. mozna przejsc
miedzy dwoma posiadlosciami? Czy mozna chodzic na szage przez czyjes pole? Mozna. Czy sa jeczcze bierki?
Tak, sporo biora np. pielegniarki, itp holota. |
| . 1 . 2 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.795 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf |