dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych. Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Budujemy 2008 / remont łazienki - kosztorys
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
sov.

Posted: 1 Paź 2008 14:17:49



Uspokójcie mnie albo uświadomcie. Czy poniższe ceny, to aktualnie
obowiązująca taryfa? Łaienka w bloku, 2 na 1,5 m:
instalacja wodna (przeróbka) 700zł
przygotowanie łazienki, sprawy demontażowe (no i moze montażowe) 1200 zł
prąd 350 zł
przeróbka rurek z gazem 450, poprowadznie do kuchni 100
podwieszenie sufitu 400 zł
kafelkowanie 1200 zł
ogrzewana podłoga (mata) 300 zł
Podzielcie się spostrzeżeniami.
sov.





scream

Posted: 1 Paź 2008 16:40:01




Uspokójcie mnie albo uświadomcie. Czy poniższe ceny, to aktualnie
obowiązująca taryfa? Łaienka w bloku, 2 na 1,5 m: (...)

Zapraszam do kucia pod te rurki. Dostaniesz do ręki młotek udarowy, za 2
dni powiesz, czy chciałbyś pracować za nędzne grosze :)

Ludzie myślą, że jak mała łazienka to musi być tania. Błąd. Mała łazienka
nie może być tania. Jest mała - roboty niby niewiele, ale schodzi sie kupe
czasu, nie mówiąc już o koniecznych przerwach technologicznych. Samo to, że
nie ma jak sie ruszyć, że trzeba chodzić gdzieś dalej po materiał... Samo
to, że to BLOK - czyli horror (wszędzie żelbet i krzywe ściany).

Nie dyskutuje z Twoją wyceną bo nie widziałem Twojej łazienki i nie wiem z
jakich materiałów będzie wykonywana praca. To wszystko ma znaczenie. Znam
łazienki o podobnych wymiarach zrobione za 1/2 tego co podałeś, ale znam
też takie gdzie oferta 5-cyfrowa z 1 na początku była jedną z najtańszych.




sov.

Posted: 1 Paź 2008 17:14:00



Tylko pytam! Po prostu nie wiem ile to kosztuje. Nie wiem czy 6 tysiecy to
dużo czy normalnie.
Blok nie jest z żelbetonu, jest z cegly i pustaków.
Poza tym... ten remont zajmie tydzień. No, może tydzień z hakiem.
Ja w szkole (zawodówki i technika) za pełny etat za miesiąc mam jakieś 1500
zł... A łby uczniów twardsze niż żelbeton :-)
sov.


Nie dyskutuje z Twoją wyceną bo nie widziałem Twojej łazienki i nie wiem z





scream

Posted: 1 Paź 2008 18:47:34




Tylko pytam! Po prostu nie wiem ile to kosztuje. Nie wiem czy 6 tysiecy to
dużo czy normalnie.

To jest pytanie w stylu "Czy 6 tysięcy za samochód to dużo czy normalnie".
Jesteś w stanie sensownie odpowiedzieć na takie pytanie?
Druga sprawa, że mi wychodzi z tego co podałeś 4700 a nie 6000.

Blok nie jest z żelbetonu, jest z cegly i pustaków.
Poza tym... ten remont zajmie tydzień. No, może tydzień z hakiem.

Ale czego to dowodzi? Niczego.

Ja w szkole (zawodówki i technika) za pełny etat za miesiąc mam jakieś 1500
zł... A łby uczniów twardsze niż żelbeton :-)

Więc tu jest Twój ból.




sov.

Posted: 1 Paź 2008 19:14:30




Człowieku, piszesz tak, jakbyś się poczuł zaatkowany.
Myśl co chcesz, ale moje pytanie i moje zamiary nie były zaczepne. I nic
mnie nie boli.
sov.

Więc tu jest Twój ból.

--
best regards,
scream (at)w.pl
Samobójcy są arystokracją wśród umarłych.





Krzysztof Chajęcki

Posted: 1 Paź 2008 19:12:01




Tylko pytam! Po prostu nie wiem ile to kosztuje. Nie wiem czy 6 tysiecy to
dużo czy normalnie.

normalnie - tzn. właśnie remontuję podobną łazienkę (i kuchnię) za podobne
pieniądze.

Blok nie jest z żelbetonu, jest z cegly i pustaków.
Poza tym... ten remont zajmie tydzień. No, może tydzień z hakiem.
Ja w szkole (zawodówki i technika) za pełny etat za miesiąc mam jakieś
1500 zł... A łby uczniów twardsze niż żelbeton :-)

Z podobnych powodów ja zamieniłem zawodowo klawiaturę na SDS-a... ;-




Dr.Endriu

Posted: 1 Paź 2008 19:18:11



Ja w szkole (zawodówki i technika) za pełny etat za miesiąc mam jakieś
1500

zł... A łby uczniów twardsze niż żelbeton :-)

Remonty zawze można robić samemu wychodzi niby najtaniej ....., pod
warunkiem że delikwent młotek i śrubokret umie trzymac tak, żeby sobie nim
oka nie wybić....


--
Pozdrawiam
Dr.Endriu







scream

Posted: 1 Paź 2008 19:30:48




Człowieku, piszesz tak, jakbyś się poczuł zaatkowany.
Myśl co chcesz, ale moje pytanie i moje zamiary nie były zaczepne. I nic
mnie nie boli.

Owszem. Pracuje w tej branży i z odzywkami typu "No kur... żeby robol
zarabiał więcej od profesora na uczelni!" spotykam sie wbrew pozorom dość
często i mówią to ludzie, którzy powinni prezentować sobą jakiś poziom.
Jestem zdania, że wysokość czyjejś pensji jest miarą tego jak bardzo jego
usługi są potrzebne na rynku. Wybacz, że może jestem uprzedzony. Uraziłeś
mnie trochę gadaniem w stylu ze Ty zarabiasz 1,5k zł a oni chcą 4x tyle za
sumarycznie 1/4 czasu Twojej pracy. To nie jest żaden wyznacznik.

Co do Twojej wyceny - jeżeli nie ma być tam żadnych materiałów z górnej
półki, to stawiam na to, że te 4700 jest ceną uczciwą. Dla dobrego wrażenia
potarguj się jeszcze, jeśli ekipa tego warta :)))




Jackare

Posted: 2 Paź 2008 00:27:56



Uspokójcie mnie albo uświadomcie. Czy poniższe ceny, to aktualnie
obowiązująca taryfa? Łaienka w bloku, 2 na 1,5 m:
instalacja wodna (przeróbka) 700zł
przygotowanie łazienki, sprawy demontażowe (no i moze montażowe) 1200 zł
prąd 350 zł
przeróbka rurek z gazem 450, poprowadznie do kuchni 100
podwieszenie sufitu 400 zł
kafelkowanie 1200 zł
ogrzewana podłoga (mata) 300 zł
Podzielcie się spostrzeżeniami.
sov.

IMHO przeciętnie, przy czym zupełnie nie wiem co oznacza punkt drugi, będą
tą łazienkę myć, święcić czy może skują kafelki, zdrapią stare warstwy
farby, wyrównają tynkiem piony i kąty ścian ???
Jeżeli w podanych cenach jest zawarty "biały montaż" czyli przeciętnie:
kabina prysznicowa, ustęp, umywalka to nie jest to drogo (może to się
zawiera w pkt. 2 ??). Jeżeli nie ma białego montażu, spodziewaj się jeszcze
ok 650 zł (kabina z brodzikiem 250-350, wc-150, umywalka 140-150 zł)



marek

Posted: 2 Paź 2008 15:25:33




Owszem. Pracuje w tej branży i z odzywkami typu "No kur... żeby robol
zarabiał więcej od profesora na uczelni!" spotykam sie wbrew pozorom dość
często i mówią to ludzie, którzy powinni prezentować sobą jakiś poziom.
Jestem zdania, że wysokość czyjejś pensji jest miarą tego jak bardzo jego
usługi są potrzebne na rynku. Wybacz, że może jestem uprzedzony. Uraziłeś
mnie trochę gadaniem w stylu ze Ty zarabiasz 1,5k zł a oni chcą 4x tyle za
sumarycznie 1/4 czasu Twojej pracy. To nie jest żaden wyznacznik.

No nie skarbie, to nie jest normalne ,że robol zarabia więcej niż Pan
profesor
Nie powinien zarabiać nawet tyle samo

Inaczej ,za pensję Pan profesor powinien być w stanie zatrudnić kilku takich
jak ty

A to co jest teraz - to jest chwilówka, popyt wygaśnie więc zbieraj na
emeryturkę

pozdr






scream

Posted: 2 Paź 2008 18:02:49




No nie skarbie,

Daruj sobie te poufałości.

to nie jest normalne ,że robol zarabia więcej niż Pan
profesor

To jest normalne w gospodarce wolnorynkowej.

Nie powinien zarabiać nawet tyle samo

Niech zdecyduje o tym rynek.

A to co jest teraz - to jest chwilówka, popyt wygaśnie więc zbieraj na
emeryturkę

Popyt nie wygasa od dobrych 40 lat, nie wiem czemu teraz miałoby się
zepsuć.




jack

Posted: 2 Paź 2008 19:30:07



Uspokójcie mnie albo uświadomcie. Czy poniższe ceny, to aktualnie
obowiązująca taryfa? Łaienka w bloku, 2 na 1,5 m:
instalacja wodna (przeróbka) 700zł
przygotowanie łazienki, sprawy demontażowe (no i moze montażowe) 1200 zł
prąd 350 zł
przeróbka rurek z gazem 450, poprowadznie do kuchni 100
podwieszenie sufitu 400 zł
kafelkowanie 1200 zł
ogrzewana podłoga (mata) 300 zł
Podzielcie się spostrzeżeniami.
sov.

IMHO przeciętnie, przy czym zupełnie nie wiem co oznacza punkt drugi, będą
tą łazienkę myć, święcić czy może skują kafelki, zdrapią stare warstwy
farby, wyrównają tynkiem piony i kąty ścian ???
Jeżeli w podanych cenach jest zawarty "biały montaż" czyli przeciętnie:
kabina prysznicowa, ustęp, umywalka to nie jest to drogo (może to się
zawiera w pkt. 2 ??). Jeżeli nie ma białego montażu, spodziewaj się jeszcze
ok 650 zł (kabina z brodzikiem 250-350, wc-150, umywalka 140-150 zł)
--
Jackare

O kurde chyba muszę skorygować ceny bo u mnie taka łazienka wychodzi max-3500zł.
To ile panowie krzyczycie za metr kw.???
2+2+1.5+1.5=7x2,5[wys.]=14mkw.+3mkw.[podłoga]=17mkw.
1200:17=70zł nie zle.
pozdro.jack




scream

Posted: 2 Paź 2008 19:59:18




O kurde chyba muszę skorygować ceny bo u mnie taka łazienka wychodzi max-3500zł.
To ile panowie krzyczycie za metr kw.???
2+2+1.5+1.5=7x2,5[wys.]=14mkw.+3mkw.[podłoga]=17mkw.
1200:17=70zł nie zle.

A od kiedy to łazienki liczy sie "za metr"? Metry to sobie możesz liczyć
jak układasz na podłodze. Nie dalej jak tydzień temu byłem u klienta i była
do zrobienia łazienka 2x1,5. Do ułożenia dosłownie 6 m^2 glazury, do tego
zrobienie 40 cm parapetu z glazury, obłożenie okna i drzwi glazurą, glazura
na gebericie. Szanowny pan inwestor myślał, że da się to zrobić w cenie "6x
cena_jedn." + 150 zł za montaż baterii, umywalki, kibelka i przycisku od
geberitu. Kiedy powiedziałem mu cenę zrobił naprawdę WIELKIE oczy, że to
może tyle kosztować i powiedział, że szuka dalej. Zapytany przeze mnie czy
chciałby wykończyć tą łazienkę w cenie 400 zł nic nie odpowiedział.




Erion Kuka

Posted: 2 Paź 2008 20:04:47




Daruj sobie te poufałości.

to nie jest normalne ,że robol zarabia więcej niż Pan
profesor

To jest normalne w gospodarce wolnorynkowej.

Niestety, to nie jest normalne. Jesli uwazasz, ze w Polsce jest
gospodarka wolnorynkowa to tlumaczy twoj punkt widzenia. Sytuacja w
Polsce jest chora. Robol to robol i kropka. W normalnych krajach nauka
poplaca - jedz i popatrz. Jak masz tego master degree to nie ma sily
zebys nie zarobil tyle co dobry robol na etacie. inna sprawa to
prowadzenie swojej firmy ale to w kazdej branzy.. Masz swoj biznej -
zarabiasz 4-44 razy wiecej niz na etacie. Polecam podroze lub choc prase
zachodnia.

Powiem tak.. Ty jako nauczyciuel jestes w stanie w max 2 lata nauczyc
sie fachu o ile bedziesz mial ku temu warunki tj. dostep do budowy,
kogos kto wyjasni Ci zasady, literature etc.. Robol bez wyksztalcenia
nie ma szans zdobyc innego zawodu.. z prostej przyczyny - nie bedzie w
stanie przyswoic sobie tak duzej wiedzy.

Nie powinien zarabiać nawet tyle samo

Niech zdecyduje o tym rynek.

Jak wyzej.. w Polsce rynek jest chory ale to niestety jeszcze potrwa.

A to co jest teraz - to jest chwilówka, popyt wygaśnie więc zbieraj na
emeryturkę

Popyt nie wygasa od dobrych 40 lat, nie wiem czemu teraz miałoby się
zepsuć.

To tylko swiadczy o naszym spoleczenstwie. Niestety.

er




scream

Posted: 2 Paź 2008 20:37:23




To jest normalne w gospodarce wolnorynkowej.
Niestety, to nie jest normalne. Jesli uwazasz, ze w Polsce jest

gospodarka wolnorynkowa to tlumaczy twoj punkt widzenia.

Jeszcze nie ma stricte wolnorynkowej, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi
wskazują, że idziemy w dobrym kierunku.

Sytuacja w
Polsce jest chora. Robol to robol i kropka. W normalnych krajach nauka
poplaca - jedz i popatrz.

Ale dlaczego napychanie sobie głowy wiedzą miałoby automatycznie powodować,
że Twoja praca będzie więcej warta niż praca innego człowieka z gorszym
wykształceniem? To jest myślenie czysto socjalistyczne. W kapitaliźmie
Twoja płaca może być wysoka tylko i wyłącznie wtedy, jeżeli generuje jakiś
konkretny zysk, korzyść - temu który Ci płaci - a tu akurat większe
znaczenie mają potrzeby tej osoby niż Twoje wykształcenie.

Jak masz tego master degree to nie ma sily
zebys nie zarobil tyle co dobry robol na etacie.

Bzdura. Nie ma reguły.

Powiem tak.. Ty jako nauczyciuel jestes w stanie w max 2 lata nauczyc
sie fachu o ile bedziesz mial ku temu warunki tj. dostep do budowy,
kogos kto wyjasni Ci zasady, literature etc.. Robol bez wyksztalcenia
nie ma szans zdobyc innego zawodu.. z prostej przyczyny - nie bedzie w
stanie przyswoic sobie tak duzej wiedzy.

Skad tak daleko idace wnioski? "Robol" to nie jest stan umysłu, to powoli
wymiera. Widok pana Kazia w gumofilcach, przepoconej koszulce i zionącego
piwskiem powoli staje sie coraz rzadszy. Budowa sie cywilizuje. Masa ludzi
w tej branży jest młoda (25-30) i ma otwarte umysły.

Nie powinien zarabiać nawet tyle samo
Niech zdecyduje o tym rynek.
Jak wyzej.. w Polsce rynek jest chory ale to niestety jeszcze potrwa.


Ale co w tym jest chorego? Wedle Twojego rozumowania wymiana bateryjki w
zegarku powinna kosztować, powiedzmy, 25 zł albo 50 zł o ile zegarmistrz
będzie miał wyższe wykształcenie. To jest beznadziejne, szczególnie w
obecnej sytuacji, kiedy każdy z IQ lekko wyższym od IQ szympansa przy
minimalnym wysiłku jest w stanie te mgr zdobyć.

A to co jest teraz - to jest chwilówka, popyt wygaśnie więc zbieraj na
emeryturkę
Popyt nie wygasa od dobrych 40 lat, nie wiem czemu teraz miałoby się
zepsuć.
To tylko swiadczy o naszym spoleczenstwie. Niestety.


Tego to już kompletnie nie rozumiem. Jest popyt, jest duży rynek, są
odpowiednie zarobki. Praca tych ludzi jest warta konkretne pieniądze, a
wedle tego co piszesz ich pensje powinny polecieć o 50% w dół tylko
dlatego, że woleli praktykę (praca) od teorii (studia). Każdy bez mgr
powinien kiepsko zarabiać? Do tego sie sprowadza Twój wywód.




Erion Kuka

Posted: 2 Paź 2008 20:37:37





Zapraszam do kucia pod te rurki. Dostaniesz do ręki młotek udarowy, za 2
dni powiesz, czy chciałbyś pracować za nędzne grosze :)

Widze, ze tutaj jest wlasnie ten problem.. jak nie masz dobrych narzedzi
to wlasnie bedziesz kul dwa dni byleczym. Jak masz zestawik to
chlapniesz to w godzinke z przerwa na fajeczke.

Ludzie myślą, że jak mała łazienka to musi być tania. Błąd. Mała łazienka
nie może być tania. Jest mała - roboty niby niewiele, ale schodzi sie kupe
czasu, nie mówiąc już o koniecznych przerwach technologicznych. Samo to, że
nie ma jak sie ruszyć, że trzeba chodzić gdzieś dalej po materiał... Samo
to, że to BLOK - czyli horror (wszędzie żelbet i krzywe ściany).

Nie musi byc tania ani droga. Wszystko zalezy kto sie za to zabiera i
jakim sprzetem dysponuje. Jak zrobisz lazienke w tydzien i zamiast 6k
wezmiesz 4,5k na kolanach do Ciebie przyjda nastepnym razem. Ale to juz
wyzsza szkola jazdy czyli myslenie perspektywiczne ;)

hej
er




scream

Posted: 2 Paź 2008 20:53:47




Widze, ze tutaj jest wlasnie ten problem.. jak nie masz dobrych narzedzi
to wlasnie bedziesz kul dwa dni byleczym. Jak masz zestawik to
chlapniesz to w godzinke z przerwa na fajeczke.

Widać, że nigdy nie kułeś w czymś naprawde twardym (żelbet, klinkier).

(...)
Nie musi byc tania ani droga. Wszystko zalezy kto sie za to zabiera i
jakim sprzetem dysponuje. Jak zrobisz lazienke w tydzien i zamiast 6k
wezmiesz 4,5k na kolanach do Ciebie przyjda nastepnym razem. Ale to juz
wyzsza szkola jazdy czyli myslenie perspektywiczne ;)

Jaka jest szansa, że klient do Ciebie wróci? W tej branży nie taka wielka,
w końcu nową nieruchomość kupuje sie nieczęsto, a remont to sprawa raz na
kilka lat. Zostają jeszcze znajomi klienta, którym on może Cie polecić. Jak
dotąd jednak bardziej od "tanio" liczy się "dobrze" i z myśleniem
perspektywicznym w Twoim wydaniu ma to niewiele wspólnego. Na rynku
funkcjonuje sporo przypadkowych osób/firm więc kiedy robota idzie sprawnie,
pracownicy nie piją, etc. to taką ekipę można śmiało polecić. Niestety nie
znam żadnej porządnej TANIEJ ekipy, być może tam funkcjonuje to podobnie
tyle że do całości dochodzi "tanio" - nie wiem.




Erion Kuka

Posted: 2 Paź 2008 21:05:32




Jeszcze nie ma stricte wolnorynkowej, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi
wskazują, że idziemy w dobrym kierunku.

Prosze nie pisz o rzeczach o ktorych nie masz pojecia.


Ale dlaczego napychanie sobie głowy wiedzą miałoby automatycznie powodować,
że Twoja praca będzie więcej warta niż praca innego człowieka z gorszym
wykształceniem?

Skad ten wniosek?

W kapitaliźmie
Twoja płaca może być wysoka tylko i wyłącznie wtedy, jeżeli generuje jakiś
konkretny zysk, korzyść - temu który Ci płaci - a tu akurat większe
znaczenie mają potrzeby tej osoby niż Twoje wykształcenie.

Zysk powiadasz... a ha.. a co z badaniami naukowymi, ktore takowych
zyskow nie generuja? Widzisz Twoje horyzonty z jednej strony wzlatuja
ponad cala gospodarke a za chwile pikuja w dol pod budke z piwem.


Jak masz tego master degree to nie ma sily
zebys nie zarobil tyle co dobry robol na etacie.

Bzdura. Nie ma reguły.

Daj przyklad, ze to bzdura.


Skad tak daleko idace wnioski? "Robol" to nie jest stan umysłu, to powoli
wymiera. Widok pana Kazia w gumofilcach, przepoconej koszulce i zionącego
piwskiem powoli staje sie coraz rzadszy. Budowa sie cywilizuje. Masa ludzi
w tej branży jest młoda (25-30) i ma otwarte umysły.

Co ma jedno wspolnego z drugim? Ja nie mowie, ze to stan umyslu ja
mowie, ze taki czlowiek nie zmieni swojego zawodu no chyba ze na handel
komorkami czy prowadzenie TIRa.


Ale co w tym jest chorego? Wedle Twojego rozumowania wymiana bateryjki w
zegarku powinna kosztować, powiedzmy, 25 zł albo 50 zł o ile zegarmistrz
będzie miał wyższe wykształcenie.

Widzisz tu jest problem. Brak rozumienia slowa pisanego i bledne
wnioskowanie.

To jest beznadziejne, szczególnie w
obecnej sytuacji, kiedy każdy z IQ lekko wyższym od IQ szympansa przy
minimalnym wysiłku jest w stanie te mgr zdobyć.

Rozumiem, ze te 24 osoby z 25 ktore startuja na jedno miejsce na uczelni
maja IQ nizsze od szympansa. Chyba zaczynam rozumiec o co tu chodzi.

Tego to już kompletnie nie rozumiem. Jest popyt, jest duży rynek, są
odpowiednie zarobki. Praca tych ludzi jest warta konkretne pieniądze, a
wedle tego co piszesz ich pensje powinny polecieć o 50% w dół tylko
dlatego, że woleli praktykę (praca) od teorii (studia). Każdy bez mgr
powinien kiepsko zarabiać? Do tego sie sprowadza Twój wywód.


Wiesz to tak jak z nieruchomosciami w Polsce. Jak m2 w wawie kosztuje
12tys. to co w tym zlego.. oczywiscie dla ciebie nie ma w tym nic
chorego. Twoj tok myslenia i wnioski jakie wysuwasz powalaja.

wiec moze wypunktuje:

1. Wiedza procentuje i warto w nia inwestowac (poczynawszy od lepszej
placy, inne kregi ludzi wsrod ktorych sie obracasz, kontakty, horyzonty,
wyzsza wydolnosc mozgu i pare innych rzeczy.

2. Roznice w Polsce w placach ludzi z wyzszym wyksztalceniem i tych po
podstawowce pracujacych na budowach sa nadmuchane.

3. Czlowiek po podstawowce pracujacy na budowie nie zmieni swojego zawodu.

4. Czlowiek po studiach jest w stanie w dosc szybkim czasie nabyc
umiejetnosci potrzebne aby byc dobrym budowlancem lub wykonywac kazdy
inny zawod ponizej swoich kwalfikacji.


Co bys nie musial innych wnioskow wyciagac. Znam ludzi po szkole
sredniej czy zawodowce, ktorzy sa niezlymi fachowcami w tym co robia i
niezle zarabiaja pracujac na swoj rachunek. Znam rowniez ludzi po
studiach, ktorzy bez zadnego wczesniejszego kontaktu z budowa w ciagu
2-3 lat postawili od podstaw niezle prosperujace firmy budowlane gdzie
zatrudniaja tych dobrych fachowcow po zawodokach. Widzisz roznice bo ja tak.

czuj czuj
czuwaj.

er




Erion Kuka

Posted: 2 Paź 2008 21:14:12





Widać, że nigdy nie kułeś w czymś naprawde twardym (żelbet, klinkier).

Oczywiscie, ze nie.. Mam do tego maszyny. Zaprenumeruj sobie pisemko
branzowe z niemiec UK Francji - to bedziesz na biezaco z maszynami i
narzedziami.


(...)
Nie musi byc tania ani droga. Wszystko zalezy kto sie za to zabiera i
jakim sprzetem dysponuje. Jak zrobisz lazienke w tydzien i zamiast 6k
wezmiesz 4,5k na kolanach do Ciebie przyjda nastepnym razem. Ale to juz
wyzsza szkola jazdy czyli myslenie perspektywiczne ;)

Jaka jest szansa, że klient do Ciebie wróci? W tej branży nie taka wielka,

blad podstawowy....

w końcu nową nieruchomość kupuje sie nieczęsto, a remont to sprawa raz na
kilka lat. Zostają jeszcze znajomi klienta, którym on może Cie polecić. Jak
dotąd jednak bardziej od "tanio" liczy się "dobrze" i z myśleniem
perspektywicznym w Twoim wydaniu ma to niewiele wspólnego.

W czym problem zrobic dobrze i tanio? Widze, ze prezentujesz typowe
myslenie polskiego developera... ja umiem wyczarowac domek wiec marza
minimum 40% muisi byc.. i to jest chore...


Na rynku
funkcjonuje sporo przypadkowych osób/firm więc kiedy robota idzie sprawnie,
pracownicy nie piją, etc. to taką ekipę można śmiało polecić. Niestety nie
znam żadnej porządnej TANIEJ ekipy, być może tam funkcjonuje to podobnie
tyle że do całości dochodzi "tanio" - nie wiem.

I wlasnie to jest chora sytuacja....
Mowisz o wielkiej konurencji etc i czarujesz dookola jakie to
skompikowane rzeczy sie dzieja w rekach tych dobrych drogich fachowcow.
Stara spiewka.. Zainwestuj troche grosza w sprzet to nie bedziesz musial
kuc dwa dni ale dwie godziny - bedziesz mogl zejsc z ceny przy takiej
samej jakosci - w czem problem? No chyba, ze znow chodzi o kase... Jak
polski elektryk mialby kupic miernik za 5,5k to chyba by osiwial haha
I to jest takie wlasnie budowanie...

er




scream

Posted: 2 Paź 2008 21:29:21




Widać, że nigdy nie kułeś w czymś naprawde twardym (żelbet, klinkier).
Oczywiscie, ze nie.. Mam do tego maszyny. Zaprenumeruj sobie pisemko

branzowe z niemiec UK Francji - to bedziesz na biezaco z maszynami i
narzedziami.

Po co mam prenumerować pisemko?

Jaka jest szansa, że klient do Ciebie wróci? W tej branży nie taka wielka,
blad podstawowy....


Taka prawda.

W czym problem zrobic dobrze i tanio? Widze, ze prezentujesz typowe
myslenie polskiego developera... ja umiem wyczarowac domek wiec marza
minimum 40% muisi byc.. i to jest chore...

Nie do końca. Ja wcale nie mam i nie musze mieć marży 40%. Siła robocza
jest bardzo droga.


Mowisz o wielkiej konurencji etc i czarujesz dookola jakie to
skompikowane rzeczy sie dzieja w rekach tych dobrych drogich fachowcow.

Wbrew pozorom nawet kuć trzeba umieć, nie wystarczy wziąć do ręki młot
udarowy bo jak nie potrafisz tego robić to będziesz się męczyć 10x tyle
czasu, nawet dobrą maszyną. W niektórych branżach rozwiązania są naprawdę
skomplikowane (np. hydraulika), tylko że gdy patrzy się na to z pozycji
laika to wydaje sie łatwe.

Stara spiewka.. Zainwestuj troche grosza w sprzet to nie bedziesz musial
kuc dwa dni ale dwie godziny - bedziesz mogl zejsc z ceny przy takiej
samej jakosci - w czem problem? No chyba, ze znow chodzi o kase... Jak
polski elektryk mialby kupic miernik za 5,5k to chyba by osiwial haha
I to jest takie wlasnie budowanie...

Bywa. Tanie narzędzia królują u wielu ekip i nic na to nie poradzisz.




Erion Kuka

Posted: 2 Paź 2008 21:45:09




Po co mam prenumerować pisemko?

Zeby nie wciskac ludzion ze w zelbecie to dwa dni bedziesz sie wkuwal.

Jaka jest szansa, że klient do Ciebie wróci? W tej branży nie taka wielka,
blad podstawowy....

Taka prawda.

Bzdury. kazda firma w kazdej branzy jesli ma dobry produkt w
konkurencyjnej cenie to wiesc sie niesie.

W czym problem zrobic dobrze i tanio? Widze, ze prezentujesz typowe
myslenie polskiego developera... ja umiem wyczarowac domek wiec marza
minimum 40% muisi byc.. i to jest chore...

Nie do końca. Ja wcale nie mam i nie musze mieć marży 40%. Siła robocza
jest bardzo droga.

jesli jest droga to wlasnie powinienes miec taka marze zeby nie
zastanawiac sie czy na sniadanie kupic slodka buleczke i fajki czy tylko
fajki ;)

Mowisz o wielkiej konurencji etc i czarujesz dookola jakie to
skompikowane rzeczy sie dzieja w rekach tych dobrych drogich fachowcow.

Wbrew pozorom nawet kuć trzeba umieć, nie wystarczy wziąć do ręki młot
udarowy bo jak nie potrafisz tego robić to będziesz się męczyć 10x tyle
czasu, nawet dobrą maszyną. W niektórych branżach rozwiązania są naprawdę
skomplikowane (np. hydraulika), tylko że gdy patrzy się na to z pozycji
laika to wydaje sie łatwe.

Jasne a to kucie, hydraulika i elektryka to prawie tak skomplikowane jak
conajmniej programowanie w Javie czy wykonanie audytu w wiekszej
firmie tak? Tych pierd mozesz sie nauczyc w kilka tygodni i nie czaruj
ze to taka magia bo to kilka patentow, ktore mozna sprzedac w dwa
popoludnia.

Stara spiewka.. Zainwestuj troche grosza w sprzet to nie bedziesz musial
kuc dwa dni ale dwie godziny - bedziesz mogl zejsc z ceny przy takiej
samej jakosci - w czem problem? No chyba, ze znow chodzi o kase... Jak
polski elektryk mialby kupic miernik za 5,5k to chyba by osiwial haha
I to jest takie wlasnie budowanie...

Bywa. Tanie narzędzia królują u wielu ekip i nic na to nie poradzisz.

To moze byc dobry wyznacznik dla inwestora... jesli ekipa nie ma
odpowiednich narzedzi dobrej jakosci to znaczy ze chlopaki nie mysla
powaznie o swojej pracy. Mysle, ze za okolo 40k zl mozna nabyc wypasiony
zestawik, ktorym mozna zbudowac domek od A do Z (nie wliczam sprzetu
ciezkiego jak koparki, spycharki oraz rusztowan, maszyn do odwiertow etc).






HANA

Posted: 2 Paź 2008 21:01:00




Uspokójcie mnie albo uświadomcie. Czy poniższe ceny, to aktualnie
obowiązująca taryfa? Łaienka w bloku, 2 na 1,5 m:
instalacja wodna (przeróbka) 700zł
przygotowanie łazienki, sprawy demontażowe (no i moze montażowe) 1200 zł
prąd 350 zł
przeróbka rurek z gazem 450, poprowadznie do kuchni 100
podwieszenie sufitu 400 zł
kafelkowanie 1200 zł
ogrzewana podłoga (mata) 300 zł
Podzielcie się spostrzeżeniami.
sov.


ja powiem tak...
ceny w miare normalne...
jak na wawe zeby nie bylo...
a co do reszty dyskusji....
jak nie bede musial placic podatkow ktore ida na naszych profrsorow itp...
to sie zgodze
ale zycie jest brutalne...
nie chcesz placic tyle ile rynek dyktuje...
spoko kup sprzecik albo wez mesel i motek i rob...
za 3-4 miesiace skonczysz... i to jak tanio... tylko policz ile pensji ci
przepadnie jesli wezmiesz urlop bezplatny.
pozdrawiam
i dla jasnosci... dr mgr inż. budownictwa Andrzej






scream

Posted: 2 Paź 2008 22:00:25




Po co mam prenumerować pisemko?
Zeby nie wciskac ludzion ze w zelbecie to dwa dni bedziesz sie wkuwal.


Bla bla bla. Hydraulik miał duży młot hilti i kucie pod rurki w łazience
trwało dobre 10 godzin praktycznie bez przerwy. Ściany zrobione 40 lat temu
z porządnego klinkieru. Jak widać młotem za 4 tysiące robota też nie idzie
w 5 minut.

Jaka jest szansa, że klient do Ciebie wróci? W tej branży nie taka wielka,
blad podstawowy....
Taka prawda.
Bzdury. kazda firma w kazdej branzy jesli ma dobry produkt w

konkurencyjnej cenie to wiesc sie niesie.

"Klient do Ciebie wróci" a "wieść sie niesie" to tak jakby dwie różne
sprawy.

Nie do końca. Ja wcale nie mam i nie musze mieć marży 40%. Siła robocza
jest bardzo droga.
jesli jest droga to wlasnie powinienes miec taka marze zeby nie

zastanawiac sie czy na sniadanie kupic slodka buleczke i fajki czy tylko
fajki ;)

Wiem, jaką powinienem mieć marżę i dokładnie taką mam. Tyle tylko, że nie
jest to 40% :)

Jasne a to kucie, hydraulika i elektryka to prawie tak skomplikowane jak
conajmniej programowanie w Javie czy wykonanie audytu w wiekszej
firmie tak?

Programowanie w Javie jest całkiem logiczne, a audytu nie wykonuje jedna
osoba tylko z reguły cały zespół.

Tych pierd mozesz sie nauczyc w kilka tygodni i nie czaruj
ze to taka magia bo to kilka patentow, ktore mozna sprzedac w dwa
popoludnia.

Programowania w javie też można sie nauczyć w kilka tygodni. Potem kwestia
doskonalenia nabytych umiejętności. Myślę, że dobrałeś zły przykład.

To moze byc dobry wyznacznik dla inwestora... jesli ekipa nie ma
odpowiednich narzedzi dobrej jakosci to znaczy ze chlopaki nie mysla
powaznie o swojej pracy.

Dużo w tym racji, ale to miało sens dopóki na allegro nie można było kupić
oryginalnych walizek od markowych elektronarzędzi a producenci tanich
sprzętów nie starali się upodobnić do markowych. Teraz czasem na pierwszy
rzut oka nie widać, że Einhell wyjęty z walizki po DeWalcie jest tym czym
jest :)

Mysle, ze za okolo 40k zl mozna nabyc wypasiony
zestawik, ktorym mozna zbudowac domek od A do Z (nie wliczam sprzetu
ciezkiego jak koparki, spycharki oraz rusztowan, maszyn do odwiertow etc).

Można za 1/5 tej kwoty i będą to już bardzo dobre narzędzia.




HANA

Posted: 2 Paź 2008 21:10:57





Po co mam prenumerować pisemko?
Zeby nie wciskac ludzion ze w zelbecie to dwa dni bedziesz sie wkuwal.

Bla bla bla. Hydraulik miał duży młot hilti i kucie pod rurki w łazience
trwało dobre 10 godzin praktycznie bez przerwy. Ściany zrobione 40 lat
temu
z porządnego klinkieru. Jak widać młotem za 4 tysiące robota też nie idzie
w 5 minut.

Jaka jest szansa, że klient do Ciebie wróci? W tej branży nie taka
wielka,

blad podstawowy....
Taka prawda.
Bzdury. kazda firma w kazdej branzy jesli ma dobry produkt w
konkurencyjnej cenie to wiesc sie niesie.

"Klient do Ciebie wróci" a "wieść sie niesie" to tak jakby dwie różne
sprawy.

Nie do końca. Ja wcale nie mam i nie musze mieć marży 40%. Siła robocza
jest bardzo droga.
jesli jest droga to wlasnie powinienes miec taka marze zeby nie
zastanawiac sie czy na sniadanie kupic slodka buleczke i fajki czy tylko
fajki ;)

Wiem, jaką powinienem mieć marżę i dokładnie taką mam. Tyle tylko, że nie
jest to 40% :)

Jasne a to kucie, hydraulika i elektryka to prawie tak skomplikowane jak
conajmniej programowanie w Javie czy wykonanie audytu w wiekszej
firmie tak?

Programowanie w Javie jest całkiem logiczne, a audytu nie wykonuje jedna
osoba tylko z reguły cały zespół.

Tych pierd mozesz sie nauczyc w kilka tygodni i nie czaruj
ze to taka magia bo to kilka patentow, ktore mozna sprzedac w dwa
popoludnia.

Programowania w javie też można sie nauczyć w kilka tygodni. Potem kwestia
doskonalenia nabytych umiejętności. Myślę, że dobrałeś zły przykład.

To moze byc dobry wyznacznik dla inwestora... jesli ekipa nie ma
odpowiednich narzedzi dobrej jakosci to znaczy ze chlopaki nie mysla
powaznie o swojej pracy.

Dużo w tym racji, ale to miało sens dopóki na allegro nie można było kupić
oryginalnych walizek od markowych elektronarzędzi a producenci tanich
sprzętów nie starali się upodobnić do markowych. Teraz czasem na pierwszy
rzut oka nie widać, że Einhell wyjęty z walizki po DeWalcie jest tym czym
jest :)

Mysle, ze za okolo 40k zl mozna nabyc wypasiony
zestawik, ktorym mozna zbudowac domek od A do Z (nie wliczam sprzetu
ciezkiego jak koparki, spycharki oraz rusztowan, maszyn do odwiertow
etc).


Można za 1/5 tej kwoty i będą to już bardzo dobre narzędzia.

--
best regards,
scream (at)w.pl
Samobójcy są arystokracją wśród umarłych.

scream szkoda fatygi na takie dyskusje...
facet chcial wiedziec czy nie za duzo mu zawolali...
i to jest ten watek... a ze magisterek po pewnie jakiejs prv uczelni jest
zbulwersowny... szkoda klepania
Andrzej






Erion Kuka

Posted: 2 Paź 2008 22:13:30




Po co mam prenumerować pisemko?
Zeby nie wciskac ludzion ze w zelbecie to dwa dni bedziesz sie wkuwal.

Bla bla bla. Hydraulik miał duży młot hilti i kucie pod rurki w łazience
trwało dobre 10 godzin praktycznie bez przerwy. Ściany zrobione 40 lat temu
z porządnego klinkieru. Jak widać młotem za 4 tysiące robota też nie idzie
w 5 minut.

A czemus sie tego mlota uczepil..? btw. Hilti nie polecam ;)

Jaka jest szansa, że klient do Ciebie wróci? W tej branży nie taka wielka,
blad podstawowy....
Taka prawda.
Bzdury. kazda firma w kazdej branzy jesli ma dobry produkt w
konkurencyjnej cenie to wiesc sie niesie.

"Klient do Ciebie wróci" a "wieść sie niesie" to tak jakby dwie różne
sprawy.

Przeczytaj jeszcze raz..

Wiem, jaką powinienem mieć marżę i dokładnie taką mam. Tyle tylko, że nie
jest to 40% :)

Co jest Twoja slodka tajemnica. ;)

Jasne a to kucie, hydraulika i elektryka to prawie tak skomplikowane jak
conajmniej programowanie w Javie czy wykonanie audytu w wiekszej
firmie tak?

Programowanie w Javie jest całkiem logiczne,

To sobie musze gdzies zapisac.. Slyszalem, ze matematyka jest rowniez
calkiem logiczna.

a audytu nie wykonuje jedna
osoba tylko z reguły cały zespół.

Oczywista.. to jak z programowaniem.. problem w tym, ze musisz wiedziec
co robic zeby twoja czastka pasowala do reszty.


Tych pierd mozesz sie nauczyc w kilka tygodni i nie czaruj
ze to taka magia bo to kilka patentow, ktore mozna sprzedac w dwa
popoludnia.

Programowania w javie też można sie nauczyć w kilka tygodni.

Chyba Cie nie docenilem. Profilaktycznie to rowniez apisze gdzies ;)


Potem kwestia
doskonalenia nabytych umiejętności. Myślę, że dobrałeś zły przykład.

Przyklad jest idealny. Wez ksiazke do javy a zrozumiesz.


To moze byc dobry wyznacznik dla inwestora... jesli ekipa nie ma
odpowiednich narzedzi dobrej jakosci to znaczy ze chlopaki nie mysla
powaznie o swojej pracy.

Dużo w tym racji, ale to miało sens dopóki na allegro nie można było kupić
oryginalnych walizek od markowych elektronarzędzi a producenci tanich
sprzętów nie starali się upodobnić do markowych. Teraz czasem na pierwszy
rzut oka nie widać, że Einhell wyjęty z walizki po DeWalcie jest tym czym
jest :)

Rzut oka wystarczy, zeby z daleka poznac. Jesli znasz narzedzia to
poprostu widzisz.

Mysle, ze za okolo 40k zl mozna nabyc wypasiony
zestawik, ktorym mozna zbudowac domek od A do Z (nie wliczam sprzetu
ciezkiego jak koparki, spycharki oraz rusztowan, maszyn do odwiertow etc).

Można za 1/5 tej kwoty i będą to już bardzo dobre narzędzia.

Dobre tak ale nadal bedziesz sie z mlotem przebijal w zelbecie. Ja mowie
o zestawie narzedzi a nie podstawowych.

er




HANA

Posted: 2 Paź 2008 21:36:57



WARSZAWA:
obowiązująca taryfa? Łaienka w bloku, 2 na 1,5 m:

zazwyczaj plus 50% od tego co pisze bo male i niewygodne..

instalacja wodna (przeróbka) 700zł
plastik zgrzewany 100 pln od punktu


przygotowanie łazienki, sprawy demontażowe (no i moze montażowe) 1200 zł
ciezko okreslic... jak bialy montaz to ciut drogo... jak z demontazem i

wywiezieniem np. wanny i reszty to oki

prąd 350 zł
50 pln od punktu czyli wychodzi ze jest ich 7


przeróbka rurek z gazem 450, poprowadznie do kuchni 100
jak z uprawnieniami i spawaniem to tanio


podwieszenie sufitu 400 zł
3m2 po 150 pln wychodzi ze oki ale z materialem


kafelkowanie 1200 zł
metr od 40 pln do 300 tu zalezy jakie kafelki, jakie sciany... na jaka

wysokosc... generalnie im wieksze tym drozej
ogrzewana podłoga (mata) 300 zł
daj mate tylko tam gdzie sie chodzi wyjdzie 200 pln ;-)

Podzielcie się spostrzeżeniami.
sov.
pozdrawiam

Andrzej






sov.

Posted: 3 Paź 2008 06:26:15



Pewne jest też to, że człowiek wykształcony, który wymyśli, skonstruuje,
udoskonali czy opracuje narzędzie, którym posługuje się "robol" i przy
pomocy którego zarabia wyżej rzeczone pieniądze, powinien dostać za to co
najmniej 40 pensji owego pracownika jeśli nie więcej :-)

A tak nie jest. I ta sytuacja - nazwana "wolnym rynkiem" - jest tutaj
broniona. A to jest najzwyczajniej chore i niesprawiedliwe.

sov.






Ale dlaczego napychanie sobie głowy wiedzą miałoby automatycznie
powodować,
że Twoja praca będzie więcej warta niż praca innego człowieka z gorszym
wykształceniem? To jest myślenie czysto socjalistyczne. W kapitaliźmie
Twoja płaca może być wysoka tylko i wyłącznie wtedy, jeżeli generuje jakiś
konkretny zysk, korzyść - temu który Ci płaci - a tu akurat większe
znaczenie mają potrzeby tej osoby niż Twoje wykształcenie.






Maniek4

Posted: 5 Paź 2008 20:22:23





Brawo, Scream.
Ale nie licz na to, że Erion zna tych samych ludzi.
To nie są jego kumple ze studiów, tylko ten "motłoch",
który tak niesprawiedliwie zarabia za dużo.

Ten medrzec erion ka o skonczonych kilku kierunkach studiow i muzgu
wielkosci ruskiego telewizora kolorowego Rubin jest autorem niedawnego watku
o wiertlach na allegro. Poobrazal tam zdaje sie wszystkich uczestnikow
wykazujac sie zerowa kultura i 100% ignorancja. Jest rowniez autorem
powiedzmy publicznego wlamu do mojej skrzynki email. Napewno dla tego, ze
skonczenie kilku kierunkow studiow tak uksztaltowalo jego szeroki
swiatopoglad, a przebywanie z ludzmi po studiach w wiekszosci doktoranckich
z pewnoscia, pozwala wlamywac sie do cudzych prywatnych skrzynek pocztowych
nie rozumiejac ze tak nie wypada. O ironio poraz kolejny ten nudzacy sie na
szczescie rzadki bywalec zabiera glos w sprawie jakby cos o poziomie
wyksztalconych ludzi wiedzial, z pewnoscia dla tego ze jest tak wysoko
ksztalcony.

Co do mieszkan, rynku i cen: na tym przykladzie widac co najwyzej tyle, ze
rynek w tym segmencie dziala wlasnie wolnorynkowo. Podajac przyklad
wysokiego popytu i w konsekwencji wysokich cen nieruchomosci i materialow
jako dowod na to, ze gospodarka nie jest wolnorynkowa i ze rynek jest chory
musi byc chyba astronomem albo ma IQ ponizej wspomnianego szympansa, w
kazdym razie o ekonomi pojecie ma co najmniej blade i o rynku powinien
wypowiadac sie na etapie ceny jajek na pobliskim straganie. Problem z cenami
nieruchomosci jaki powstal nie jest zadnym owczym pedem. Jest napewno
logicznym bledem zlozenia, oraz w wielu przypadkach nieostroznym dazeniem do
subiektywnej normalnosci, choc jak zawsze sa wyjatki. By to zrozumiec nie
wystarczy studiowac i konczyc studia. Swiat zna tempych magistrow, oraz
magistrow znajacych sie wylacznie na tym co robia. Mojego kolegi sasiad
nauczyciel w szkole prosil sasiadow o wymiane zarowki w zyrandolu, bo tak
latwo mu przychodzilo przestawienie sie do prostych rzeczy, co nie znaczy ze
byl zlym nauczycielem. Po prostu zwykla pierdola i gdyby nie skonczyl
studiow pewnie nic w zyciu nie potrafil by robic. Tyle samo mozna powiedziec
o sytuacjach odwrotnych, choc pewne jest ze czlowiek po studiach w
wiekszosci przypadkow bedzie bardzie sklonny do pojmowania trudniejszych
rzeczy.
Przy okazji chcialbym nie zgodzic sie z teza Screama, ze wyksztalcenie i
ogolnie swiatopoglad nie sa potrzebne. Sa potrzebne chocby dlatego zeby
czlowiek nie zwiazany z branza mogl wyliczyc sobie rate kredytu i zdziwi sie
ten kto sadzi ze to takie proste, biorac pod uwage celowe bankowe zabiegi
jak np. stosowanie usrednionego oprocentowania. Generalnie popieram poglad
gloszony przez sov.-a. Uczyc sie warto, chocby po to by miec o czym na
starosc z ludzmi rozmawiac, bo z kierowcami np. to zwykle te same gadki: tu
stoja, tam to byl wypadek, gdzie indziej remon mostu... Jak to powiedzial
nie jeden profesor kiedy studiowalem: "dla mnie wazne jest ze ja pod ocena
sie podpisuje, bo nauczanie was to przede wszystkim poziom krorego ja
wymagam, nic nie obchodzi mnie uczelnia na ktorej wykladam". Tak wiec poziom
wiedzy studenta zalezy od wykladowcy oby dobrze oplacanego bo moze mu sie
zechce, a nie od uczelni prywatnej czy nie. A pensje "roboli" nie sa za
wysokie, za niskie sa nauczycieli.

Pozdro.. TK






Maniek4

Posted: 5 Paź 2008 20:39:19





Mysle, ze za okolo 40k zl mozna nabyc wypasiony
zestawik, ktorym mozna zbudowac domek od A do Z (nie wliczam sprzetu
ciezkiego jak koparki, spycharki oraz rusztowan, maszyn do odwiertow
etc).

Można za 1/5 tej kwoty i będą to już bardzo dobre narzędzia.

A no widzisz jakie swiatle myslenie domoroslego ekonoma. Zrob za polowe ceny
narzedziami za 40 tys., oczywiscie nie musisz ich amortyzowac i co
najwazniejsze zarobic na nie.:-))

Pozdro.. TK






jack

Posted: 6 Paź 2008 18:40:33





Mysle, ze za okolo 40k zl mozna nabyc wypasiony
zestawik, ktorym mozna zbudowac domek od A do Z (nie wliczam sprzetu
ciezkiego jak koparki, spycharki oraz rusztowan, maszyn do odwiertow
etc).

Można za 1/5 tej kwoty i będą to już bardzo dobre narzędzia.

A no widzisz jakie swiatle myslenie domoroslego ekonoma. Zrob za polowe ceny
narzedziami za 40 tys., oczywiscie nie musisz ich amortyzowac i co
najwazniejsze zarobic na nie.:-))

Pozdro.. TK


Ty to chyba upośledzony jesteś!!!?????

Myślisz ze jak masz narzdzędzia za kupe kasy to juz reszta to pestka???
Wiedza i umiejętności sie liczą-mój dziadek potrafił zrobić porzadne łózko za
pomocą recznej piły i struga,do tego wiertarka tez reczna.
A ja daje pracownikom komplet elektronarzedzi i modle sie zeby sobie czegos nie
poucinali.
Ze nie wspomne ze jak kupiłem młot boscha za 4500zł to po 2tyg.zniknął i nikt
nic nie widział.
Teraz doginają topeksami i nic nie ginie[bo po co?]
pozdro.jack




. 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.844
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf
darmowe programy ++ Pozycjonowanie ++ łeba ++ meble kuchenne ++ Suplementy diety ++ zakopane 2 ++ Perfumy