dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych. Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Budujemy 2008 / halogeny 12V czy 230V
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Sopel

Posted: 3 Paź 2008 21:33:59



Czy do sufitow podwieszanych w lazience zastosowac halogeny 12v + zasilacz
czy 230V ?
Nie wiem co lepsze..

Sopel






scream

Posted: 3 Paź 2008 21:41:27




Czy do sufitow podwieszanych w lazience zastosowac halogeny 12v + zasilacz
czy 230V ?

Stosuj 230V.




Sopel

Posted: 3 Paź 2008 22:10:46




Czy do sufitow podwieszanych w lazience zastosowac halogeny 12v +
zasilacz
czy 230V ?

Stosuj 230V.

OK, ale dlaczego ?

Sopel






Jacek "Plumpi"

Posted: 3 Paź 2008 22:17:56



Czy do sufitow podwieszanych w lazience zastosowac halogeny 12v +
zasilacz
czy 230V ?

Stosuj 230V.

OK, ale dlaczego ?

Bo się szybciej palą :)






scream

Posted: 3 Paź 2008 22:25:34




Stosuj 230V.
OK, ale dlaczego ?
Bo się szybciej palą :)


Z moich obserwacji nic takiego nie wynika :) Nie trzeba za to kominować z
transformatorem, który nie dość, że kosztuje spore pieniądze, to jeszcze
nie jest produktem wybitnie trwałym :)




Andrzej Lawa

Posted: 4 Paź 2008 01:09:55




Z moich obserwacji nic takiego nie wynika :) Nie trzeba za to kominować z
transformatorem, który nie dość, że kosztuje spore pieniądze, to jeszcze
nie jest produktem wybitnie trwałym :)


I do tego jeszcze trzeba kłaść grubaśne kable, szyny praktycznie.

Ale za to można łatwo zrobić zasilanie awaryjne czy z wiatraczka -
akumulatory 12V łatwo można nabyć ;)




Krzysztof L

Posted: 4 Paź 2008 05:56:03




Z moich obserwacji nic takiego nie wynika :)

Palą się jak głupie ;)
Halogeny to zły pomysł.

Pozdrawiam





SP2GUB

Posted: 4 Paź 2008 06:00:25





Z moich obserwacji nic takiego nie wynika :)

Palą się jak głupie ;)
Halogeny to zły pomysł.

Pozdrawiam



Zamontowałem halogeny 12 V 10 lat temu w łazience i nigdy się nie
przepaliły. Zastosowałem 2 transformatory - toroidy po 100W, tak z zapasem
bo może 1 się uszkodzi. Ale nic takiego nie wystąpiło.






Krzysztof L

Posted: 4 Paź 2008 06:10:59



Więc czysta loteria.
Ja niestety nam na 220V i myślę na co zamienić ;)

Pozdrawiam





Jacek "Plumpi"

Posted: 4 Paź 2008 06:14:18



Więc czysta loteria.
Ja niestety nam na 220V i myślę na co zamienić ;)

No przecież cbyba wyraźnie napisałem, ze te na 230V szybciej się palą od
tych na 12V :)






Krzys

Posted: 4 Paź 2008 07:12:46



Więc czysta loteria.
Ja niestety nam na 220V i myślę na co zamienić ;)

No przecież cbyba wyraźnie napisałem, ze te na 230V szybciej się palą od
tych na 12V :)

mam na 12V 50W i od 7 lat nie przepaliła się ani jedna

te na 12V mają lepsze światło i jakoś tak lepiej świecą






Jacek "Plumpi"

Posted: 4 Paź 2008 07:17:43



Z moich obserwacji nic takiego nie wynika :) Nie trzeba za to kominować z
transformatorem, który nie dość, że kosztuje spore pieniądze, to jeszcze
nie jest produktem wybitnie trwałym :)

Akurat tu nie masz racji.
Transformatory są wybitnie trwałym elementem instalacji, a zwłaszcza
transformatory toroidalne.
Podkreślam TRANSFORMATORY, a nie produkty Madi in China nazywane
transformatorami elektronicznymi.
Te "transformatory elektroniczne" to są przetwornice, które niestety dość
często lubią się psuć.
Poza tym ważny jest też prawidłowy dobór transformatora. Jego moc musi być
większa od sumarycznej mocy halogenów podłączonych do niego. Widziałem już
takich "magików", którzy wymieniali po założeniu kompletu 5 halogenów po 20W
z transformatorem 150W powymieniali halogeny na 35W, bo im 20W za słabo
świeciły.
Montując zestawy halogenowe należy dobierać transformatory z zapasem mocy
30-50% do żarówek o maksymalnej mocy jakie da się obsadzić w oprawkach.
Dzięki takiemu doborowi transformatory są praktycznie niezniszczalne.
Przykładowo mamy 5 halogenów, w których możemy obsadzić lampki o mocy
maksymalnej 35W.
Łączna moc lampek wynosi 35W*5=175W
Zatem dobieramy transformator o 30-50% większej mocy niż ta, której nam
potrzeba. Policzmy średnio 40%
175 + (175 * 40 / 100) = 245
Najbliższe trafo to 250W i takie właśnie zakładamy.
Można wtedy założyć lampki o mniejszej mocy, ale także i o największej mocy
jakie są do danych oprawek.
Dzięki temu mamy pewność, że jak komuś "wpadnie do głowy" pomysł wymienić
lampki nie spali transformatora.






scream

Posted: 4 Paź 2008 10:14:33




mam na 12V 50W i od 7 lat nie przepaliła się ani jedna
te na 12V mają lepsze światło i jakoś tak lepiej świecą

Temperatura światła zależy od żarnika. Można kupić takie bardziej żółte i
takie mniej :))




scream

Posted: 4 Paź 2008 10:22:09




Najbliższe trafo to 250W i takie właśnie zakładamy. (...)

Świetnie, tylko że to jest nadal rozwiązanie nie mające sensu. Trafo 250W
będzie kosztował między 50 a 70 zł, co starczy na 20-30 nowych żarników
230V na zamianę. Ile czasu trzeba, żeby przepaliło się 20 żarników? U mnie
w łazience przepala się średnio jeden na pół roku, czyli w moim przypadku
zamiana na 12V zwróciłaby się po 10 latach. Jest sens? Dolicz do tego koszt
grubszych przewodów do podłączenia halogenów 12V.

Zauważyłem jeszcze, że najczęściej przepalają się podczas rozruchu, a
bardzo rzadko podczas świecenia. Nie wiem, czy to ma jakiś sens (nie jestem
elektrykiem, musiałbym zapytać ojca o moją teorię) ale gdyby tak ruszać te
halogeny z mniejszego napięcia to może by się rzadziej przepalały? :))




Rysiek

Posted: 4 Paź 2008 10:44:09



On Sat, 4 Oct 2008 12:14:33 +0200


mam na 12V 50W i od 7 lat nie przepaliła się ani jedna
te na 12V mają lepsze światło i jakoś tak lepiej świecą

Temperatura światła zależy od żarnika. Można kupić takie bardziej
żółte i takie mniej :))


Dla tej samej mocy, halogen 12V świeci jaśniej.

Rysiek




hana33

Posted: 4 Paź 2008 11:53:45



Czy do sufitow podwieszanych w lazience zastosowac halogeny 12v + zasilacz
czy 230V ?
Nie wiem co lepsze..

Sopel



A moze pomysl o diodowych?
230V ale minimalny pobor mocy a swieca wcale nie gorzej..
np:
http://www.halogen.pl/index.php?site=produkt&what=kat&id_kat=162&id_kat=162&id=2589
pozdrawiam
Andrzej




Paweł Bochenek

Posted: 4 Paź 2008 12:54:31





Najbliższe trafo to 250W i takie właśnie zakładamy. (...)

Świetnie, tylko że to jest nadal rozwiązanie nie mające sensu. Trafo 250W
będzie kosztował między 50 a 70 zł, co starczy na 20-30 nowych żarników
230V na zamianę. Ile czasu trzeba, żeby przepaliło się 20 żarników? U mnie
w łazience przepala się średnio jeden na pół roku, czyli w moim przypadku
zamiana na 12V zwróciłaby się po 10 latach. Jest sens? Dolicz do tego koszt
grubszych przewodów do podłączenia halogenów 12V.


Zadajesz pytanie dość ogólnej natury: jaki jest sens stosowania rozwiązań
lepszych?
Ja np. mogę Ci teraz wyliczyć, ze zamiast 2 żarówek 35W (tych za 3 zł na 230V,
ca. 500 godz. trwałości) możesz użyć 2 żarówek 20.watowych na 12 V (po 10 zł,
ca 2000 godz. trwałości).
Licząc powiedzmy 1000 godz. świecenia rocznie masz koszt ok 40 zł vs. 26 zł.
A nie da się w tych obliczeniach uwzględnić jakości światła, która przy
żarówkach 230.woltowych jest żadna, więc nawet jakby przy żarówkach na 12V
było drożej to i tak bym je wybrał.
pzdr., PB






Maniek4

Posted: 4 Paź 2008 13:52:06





A moze pomysl o diodowych?
230V ale minimalny pobor mocy a swieca wcale nie gorzej..

Chyba nie widziales jak swieca diody, albo halogeny skoro piszesz takie
rzeczy.

Pozdro.. TK






Sopel

Posted: 4 Paź 2008 13:52:34



Czy do sufitow podwieszanych w lazience zastosowac halogeny 12v +
zasilacz
czy 230V ?
Nie wiem co lepsze..

Sopel



A moze pomysl o diodowych?
230V ale minimalny pobor mocy a swieca wcale nie gorzej..
np:
http://www.halogen.pl/index.php?site=produkt&what=kat&id_kat=162&id_kat=162&id=2589
pozdrawiam
Andrzej

A no wlasnie. Gdyby 230V i zostosowac zarowki LED ? Nie chodzi juz o
oszczednosc pradu, ale o jakosc swiatla i trwalosc ???

Sopel






Druid29

Posted: 4 Paź 2008 13:59:36





Najbliższe trafo to 250W i takie właśnie zakładamy. (...)

Świetnie, tylko że to jest nadal rozwiązanie nie mające sensu. Trafo 250W
będzie kosztował między 50 a 70 zł, co starczy na 20-30 nowych żarników
230V na zamianę. Ile czasu trzeba, żeby przepaliło się 20 żarników? U mnie
w łazience przepala się średnio jeden na pół roku, czyli w moim przypadku
zamiana na 12V zwróciłaby się po 10 latach. Jest sens? Dolicz do tego
koszt
grubszych przewodów do podłączenia halogenów 12V.

Zauważyłem jeszcze, że najczęściej przepalają się podczas rozruchu, a
bardzo rzadko podczas świecenia. Nie wiem, czy to ma jakiś sens (nie
jestem
elektrykiem, musiałbym zapytać ojca o moją teorię) ale gdyby tak ruszać te
halogeny z mniejszego napięcia to może by się rzadziej przepalały? :))

--

Dobry zasilacz (tzw. transformator elektroniczny) zapewni łagodny rozruch
żarówek.
Jeśli przeliczasz koszty transformatora lub zasilacza na ilość przepalonych
żarówek, to przelicz na złotówki czas poświęcony ich wymianie a także
zdenerwowanie i koszt paliwa w sytuacji gdy za godzinę mają przyjść goście
(a najbliższy sklep jest akurat zamknięty).
Na trwałość żarówek oprócz zasilacza ma wpływ dobór i ułożenie przewodów -
ważne jest, aby wszytkie jednakowo się obciążały, ale to już jest
zmartwienie elektryka.

Pozdrawiam,
Druid29





Maniek4

Posted: 4 Paź 2008 14:12:36





A no wlasnie. Gdyby 230V i zostosowac zarowki LED ? Nie chodzi juz o
oszczednosc pradu, ale o jakosc swiatla i trwalosc ???

Trwalosc bedzie owszem spora, ale jezeli oczekujesz jakosci swiatla w sensie
jasnosci i koloru to napewno nie beda to "zarowki" za 20 zl.

Pozdro.. TK






gargamel

Posted: 4 Paź 2008 14:57:31



Zauważyłem jeszcze, że najczęściej przepalają się podczas rozruchu, a
bardzo rzadko podczas świecenia. Nie wiem, czy to ma jakiś sens (nie
jestem
elektrykiem, musiałbym zapytać ojca o moją teorię) ale gdyby tak ruszać te
halogeny z mniejszego napięcia to może by się rzadziej przepalały? :))

coś mi się wydaje że sprawę rozwiązał by elektroniczny układ podający
zasilanie w momęcie przejścia napięcia prez zero:O)

ale jakos nigdzie się tego nie stosuje, ciekawe dlaczego, za wysokie koszta,
czy co?





Czarek Daniluk

Posted: 4 Paź 2008 19:46:51




A moze pomysl o diodowych?
230V ale minimalny pobor mocy a swieca wcale nie gorzej..
np:
http://www.halogen.pl/index.php?site=produkt&what=kat&id_kat=162&id_kat=162&id=2589
pozdrawiam
Andrzej

Ten Polux z 48 led o barwie ciepłej świeci prawie jak GU10 - 35W

Jednakże świeci światłem bardziej skupionym ...

Porównanie mocy to 2,5W LED do 35W halogenu.

Ledy mają jeden szkopuł - niestety przy 50Hz jak ktoś ma bardziej czuły
wzrok to widać że migają :( Żonka zaczyna na to marudzić.

Pozdrawiam !!

PS:
Jak będę budował dom to zastanawiam się na poważnie nad zastosowaniem
gdzieś na ścianie, albo dachu ze 2 baterii słonecznych ładujących aku
12V ze 2 sztuki po 110Ah i używanie tego do oświetlenia żarówkami LED
12V na zewnątrz i wszelakich miejsc gdzie nie będę potrzebował super
oświetlenia.




Jacek "Plumpi"

Posted: 5 Paź 2008 10:40:59



Zauważyłem jeszcze, że najczęściej przepalają się podczas rozruchu, a
bardzo rzadko podczas świecenia.

Oczywiście tak się dzieje, ponieważ zimne włókno żarówki czy to halogena
posiada dużo mniejszą oporność. Zatem zanim się rozgrzeje pobiera o wiele
większą moc i stąd się biorą przepalenia w chwili załączania.

Nie wiem, czy to ma jakiś sens (nie jestem
elektrykiem, musiałbym zapytać ojca o moją teorię) ale gdyby tak ruszać
te
halogeny z mniejszego napięcia to może by się rzadziej przepalały? :))

Ależ oczywiście tak się robi. W dobrych przetwornicach (transformatorach
elektronicznych) są zimplementowane układ tzw. miękkiego startu (soft
start), które dokłanie spełniają to zadanie.

Biorąc pod uwagę transformator taki zwykły toroidalny lub nawet z
kształtkami EI to posiadają one dość dużą indukcyjność, która ogranicza udar
napięcia podczas załączania zasilania. Stąd też halogeny zasilane poprzez
transformator mają bardziej miękki start od halogenów na 230V. Ponadto
trzeba też wziąć pod uwagę, że same włókno (żarnik) dla lamp o tej samej
mocy przy niższym napięciu zasilającym jest po prostu o wiele grubsze, a tym
samym bardziej odporne na żużycie i przepalenie na skutek udaru podczas
rozruchu.

coś mi się wydaje że sprawę rozwiązał by elektroniczny układ podający

zasilanie w momęcie przejścia napięcia prez zero:O)

ale jakos nigdzie się tego nie stosuje, ciekawe dlaczego, za wysokie
koszta, czy co?

Załączanie w zerze w tym przypadku nie ma większego znaczenia, ponieważ czas
rozgrzewania żarnika jest stosunkowo długi i trwa wiele przebiegów
sinusoidy.






Jacek "Plumpi"

Posted: 5 Paź 2008 10:54:07



A moze pomysl o diodowych?
230V ale minimalny pobor mocy a swieca wcale nie gorzej..


np:
http://www.halogen.pl/index.php?site=produkt&what=kat&id_kat=162&id_kat=162&id=2589

LED-om daleko jeszcze do typowych halogenów czy też zwykłych żarówek. Po
prostu dają o wiele mniej światła.
Natomiast te, które potrafią dać podobną ilość światła są jeszcze okrutnie
drogie (kilkaset zł).

Poza tym mają jeszcze inne wady:
1. Migotają z częstotliwością sieci 50Hz co niektóre osoby może denerwować.
2. Białe LED-y nie dają białego światła, lecz spektrum widmowe w postaci 3
podstawowych kolorów, które po zmieszaniu dają dla oka złudzenie światła
białego. Powoduje to, że kolory przedmiotów w świetle LED-ów po prostu są
mocno zafałszowane. W tym przypadku światło zwykłych żarówek jest
bezkonkurencyjne.

Reasumując LED-y nadają się jako światła dekoracyjne, podkreślające, ale nie
jako oświetlenie.






qlphon

Posted: 5 Paź 2008 13:28:52



coś mi się wydaje że sprawę rozwiązał by elektroniczny układ podający
zasilanie w momęcie przejścia napięcia prez zero:O)

ale jakos nigdzie się tego nie stosuje, ciekawe dlaczego, za wysokie
koszta, czy co?

Załączanie w zerze w tym przypadku nie ma większego znaczenia, ponieważ
czas rozgrzewania żarnika jest stosunkowo długi i trwa wiele przebiegów
sinusoidy.

jak jednak ktoś bardzo chce dodać taką opcje do swojej instalacji
to można to zrobić niezwykle prosto i niedrogo
wystarczy zastosować przekaźnik elektroniczny (kilkanascie do
kilkudzziesieciu zlotych)
z opcją staru w zerze

ostatnio montowalem sobie taki w sterowniku podajnika pieca
i zaprzyjaźniony automatyk/elektronik doradzil mi wymianę uszkodzonego
przekaźnika elektromechanicznego na elektroniczny z uwagi na
duże obciązenia indukcyjne przy sterowaniu silnikami i wlasnie start w zerze

pzdrw






mkonst

Posted: 5 Paź 2008 16:03:25



Świetnie, tylko że to jest nadal rozwiązanie nie mające sensu. Trafo
250W będzie kosztował między 50 a 70 zł, co starczy na 20-30 nowych
żarników 230V na zamianę.

Coś mi tu nie pasuje w tych wyliczeniach. Niestety mam w pokoju lampę
sufitową z 3 halogenami 230 V.
Przepalają się zdecydowanie częściej niż dwunastowoltowe a kosztują w
hurtowni 12 zł sztuka.



scream

Posted: 5 Paź 2008 16:17:29




Przepalają się zdecydowanie częściej niż dwunastowoltowe a kosztują w
hurtowni 12 zł sztuka.

Ot choćby pierwsze z brzegu:
http://www.luxmarket.pl/kategoria/halogenowe-/1

A na Allegro jeszcze taniej.




gargamel

Posted: 5 Paź 2008 16:14:47



Załączanie w zerze w tym przypadku nie ma większego znaczenia, ponieważ
czas rozgrzewania żarnika jest stosunkowo długi i trwa wiele przebiegów
sinusoidy.

to znaczy jaki jest ten czas nagrzewania żarnika ?





mkonst

Posted: 5 Paź 2008 16:50:42



Ot choćby pierwsze z brzegu:
http://www.luxmarket.pl/kategoria/halogenowe-/1

A na Allegro jeszcze taniej.

Zarówki które używam to GU10 na tej stronie są po 7,08 zł
Nie wiedziałem że są żarówki 230V tylko z wystającymi drutami (tak jak 12V)



. 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.644
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf
parkiety ++ sport.sn2.pl ++ Felgi ++ noclegi w Polsce ++ Filmiki ++ sklep dla dzieci ++ Baza CV