dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Akwarium - archiwum / Po prostu temat
<< 1 ... 81 . 82 . 83 . 84 . 85 . 86 . 87 . 88 . 89 . 90 . 91 ... 96 . 97 . >>
Autor Wiadomość
zil0g

Posted: 26 Cze 2009 18:31:00



*Maciej Kulawik* wdusil[a] knefle:

| To wyjaśnij jeszcze dla laików, czemu to beton nie jest materiałem
| naturalnym? Który z jego składników (piasek, cement, woda?) nie jest
| "materiałem naturalnym"?

Bo plyty maja taki nienaturalny prostopadloscienny ksztalt, w przeciwienstwie do cegiel.




doslaw

Posted: 28 Cze 2009 13:08:39



Odnaleźć właściciela mieszkania i jemu zgłosić problem, to chyba
to właśnie właściciel ma to gdzieś... (zgłoszone)


najzdrowsze wyjście. Ewentualnie, jeśli Twoje miekszanie jest
ubezpieczone, zgłosić szkodę, spokojnie poczekac na rzeczoznawcę,
nie jest ubezpieczone...


teraz masz dobry moment zeby zglosic sie do pomocy dla powodzian
oni po 1997 tez sie niczego nie nauczyli (albo wlasnie nauczyli) i
nieubezpieczyli, bo panstwo (pani, pan) przeciez da




Marek Dyjor

Posted: 29 Cze 2009 09:58:57




malarz co mi malował w domu opowiadał że chłopaki co przychgodza do
pracy po szkole zawód: "malarz", praktycznie nic nie umieją.
NIC!!!!

A co mają umieć, jak mają ZERO praktyki. (Tej w szkole też!). Takie
jest efekt m.in. powszechnej matury.. ;-(.

Zawodowa szkola budowlana zawsze byla dla spadochroniarzy. Szli tam ci
ktorzy nie dostali sie gdzie indziej (w wiekszosci), co tu wymagac??

no bez jaj ale w szkole powinni sie nauczyć zawodu, większość zawodów nie
wymaga jakiś wyrafinowanych kwalifikacji. Do poprawnego wykonywania prac
wystarczy nauczyć sie pewnych zasad i nabrac pewnych zawyków.

Nie wiem czy to co pokazują w telewizji to prawda ale z tego co mi kilka
osób mieszkajacych w USA opowiadało to pewnei prawda. Chodzi o szacunek i
dumę, wykonywanie poracy fizycznej nie powinno być powodem do pogardy. Dobry
malarz, tynkarz, stolarz, hydraulik, cieśla itp... zasługuje na ten sam
szacunek co dobry lekarz, prawnik czy inżynier. Tam pokazuja ludzi pracy,
którzy mówią o swojej pracy z dumą. Pokaż mi w polsce kogoś kto tak mówi o
swojej pracy. Może tutaj leży pies pogrzebany, jeśli praca fizyczna jest
powodem do wstydu to nikt sensowny sie za to nei weźmie bo po co. Robia
tylko ci co muszą. Zauważ że gdy spotykasz dobrego rzemieślnika to on mówi
że lubi tę pracę. Aby coś dobrze robić trzeba to lubieć. Jeśli robimy coś z
przymusu to będziemy robić na odlew bez serca.

Źródło tego zła leży jak zwykle w komunie, która wbrew pozorom nie szanowała
ludzi pracy.





Maniek4

Posted: 29 Cze 2009 17:44:44





Zawodowa szkola budowlana zawsze byla dla spadochroniarzy. Szli tam ci
ktorzy nie dostali sie gdzie indziej (w wiekszosci), co tu wymagac??

no bez jaj ale w szkole powinni sie nauczyć zawodu, większość zawodów nie
wymaga jakiś wyrafinowanych kwalifikacji. Do poprawnego wykonywania prac
wystarczy nauczyć sie pewnych zasad i nabrac pewnych zawyków.

I jak zawsze trzeba chciec. Ci co chcieli sa wzietymi fachowcami, jednostki
niestety.
Czasy wyboru mojej szkoly ponadpodstawowej pamietam dobrze. Pamietam tez kto
do tej budowlanki szedl. Nie chodzi o to, ze ja bylem jakims orlem ze
srednia 5.0, brak kolegow, wieczory w ksiazkach. W tamtych czasach mozna by
powiedziec, bylo wrecz odwrotnie, bo dzielnica temu nie sluzyla. No ale
czlowiek ma jakies hamulce i poziom intelektu, zeby nawet troche pozno ale
jednak przejzec na oczy. Nie bawily mnie pijackie imprezy, beznadziejne
gadki wciaz o tym samym, jakby caly czas bylo sie w czwartej klasie szkoly
podstawowej, a to w wiekszosci niestety takie towarzystwo bylo. Ci
inteligentniejsi szli czasami tez do budowlanki, tyle ze do technikum.
Szczerze mowiac nie wiem czego mozna sie uczyc na kierunku zbrojarz przez
trzy lata. Krecenia druta??

Nie wiem czy to co pokazują w telewizji to prawda ale z tego co mi kilka
osób mieszkajacych w USA opowiadało to pewnei prawda. Chodzi o szacunek i
dumę, wykonywanie poracy fizycznej nie powinno być powodem do pogardy.
Dobry malarz, tynkarz, stolarz, hydraulik, cieśla itp... zasługuje na ten
sam szacunek co dobry lekarz, prawnik czy inżynier.

Nikt nie mowi ze nie, ale szacunku nie zdobywa sie zwykle awansem za szkole.
Na to przewaznie trzeba zapracowac. By zostac lekarzem np. trzeba jednak
wykazac sie konsekwencja. Co by nie mowic skonczenie chyba kazdych studiow
to wiekszy wysilek niz ukonczenie szkoly zawodowej. To oczywiscie nieczego
nie przesadza, ale na dzien dobry daje prawdopodobny wstepny obraz czlowieka
i jego charakteru, pomijajac juz to czego moze tam sie nauczyc. Dla tego
konsekwentny byly student jednego z najtrudniejszych kierunkow tj. lekarz
moze cieszyc sie szacunkiem awansem. Skonczenie profilowanej zawodowki o
kierunku zbrojarz powoduje ze na szacunek trzeba jeszcze popracowac.

Pozdro.. TK






Be Gie

Posted: 29 Cze 2009 17:03:18



Cześć,

Mam do oddania 2-miesięczne skalarki, teraz mają 1,5 - 2 cm. Jeżeli ktoś
jest zainteresowany to proszę o kontakt.




Marek Dyjor

Posted: 29 Cze 2009 19:04:42




Zawodowa szkola budowlana zawsze byla dla spadochroniarzy. Szli tam
ci ktorzy nie dostali sie gdzie indziej (w wiekszosci), co tu
wymagac??

no bez jaj ale w szkole powinni sie nauczyć zawodu, większość
zawodów nie wymaga jakiś wyrafinowanych kwalifikacji. Do poprawnego
wykonywania prac wystarczy nauczyć sie pewnych zasad i nabrac
pewnych zawyków.

I jak zawsze trzeba chciec. Ci co chcieli sa wzietymi fachowcami,
jednostki niestety.
Czasy wyboru mojej szkoly ponadpodstawowej pamietam dobrze. Pamietam
tez kto do tej budowlanki szedl. Nie chodzi o to, ze ja bylem jakims
orlem ze srednia 5.0, brak kolegow, wieczory w ksiazkach. W tamtych
czasach mozna by powiedziec, bylo wrecz odwrotnie, bo dzielnica temu
nie sluzyla. No ale czlowiek ma jakies hamulce i poziom intelektu,
zeby nawet troche pozno ale jednak przejzec na oczy. Nie bawily mnie
pijackie imprezy, beznadziejne gadki wciaz o tym samym, jakby caly
czas bylo sie w czwartej klasie szkoly podstawowej, a to w wiekszosci
niestety takie towarzystwo bylo. Ci inteligentniejsi szli czasami tez
do budowlanki, tyle ze do technikum. Szczerze mowiac nie wiem czego
mozna sie uczyc na kierunku zbrojarz przez trzy lata. Krecenia druta??

Nie wiem czy to co pokazują w telewizji to prawda ale z tego co mi
kilka osób mieszkajacych w USA opowiadało to pewnei prawda. Chodzi o
szacunek i dumę, wykonywanie poracy fizycznej nie powinno być
powodem do pogardy. Dobry malarz, tynkarz, stolarz, hydraulik,
cieśla itp... zasługuje na ten sam szacunek co dobry lekarz, prawnik
czy inżynier.

Nikt nie mowi ze nie, ale szacunku nie zdobywa sie zwykle awansem za
szkole. Na to przewaznie trzeba zapracowac. By zostac lekarzem np.
trzeba jednak wykazac sie konsekwencja. Co by nie mowic skonczenie
chyba kazdych studiow to wiekszy wysilek niz ukonczenie szkoly
zawodowej. To oczywiscie nieczego nie przesadza, ale na dzien dobry
daje prawdopodobny wstepny obraz czlowieka i jego charakteru,
pomijajac juz to czego moze tam sie nauczyc. Dla tego konsekwentny
byly student jednego z najtrudniejszych kierunkow tj. lekarz moze
cieszyc sie szacunkiem awansem. Skonczenie profilowanej zawodowki o
kierunku zbrojarz powoduje ze na szacunek trzeba jeszcze popracowac.

no właśnie rozumujesz po polsku, jak ktos zostanie marnym lekarzyną co to
strach do niego iść sie leczyć to zasługuje na szacunek bo tak sie długo
uczył, a jak został stolarzem to znaczy ze był głupi i się do niczego nie
nadawał.

żona ma doczyniena z wieloma lekarzami i sporej cześci tych ludzi byś nie
chciał poznać bliżej, to prymitywni ludzie, nie majacy żadnych zaiteresowań
poza kasą. Ich rozmowy zaś przypominają pogaduszki robotników na budowie, te
same słowa przestankowe stosują. Tematem zas są zakup kolejengo nowego
samochodu, wyjazd na wczasy zagraniczne, jak wcisnąć dzieci na studia
medyczne bez więszego wysiłku z ich strony, budowa domu.

W dawnych czasach po ukończeniu studiów stawałes sie inteligencją kims
lepszym, dzisiaj ludzie po studiach to w większości tacy robotnicy tylko po
trochę dłuższym przeszkoleniu.





eter

Posted: 30 Cze 2009 14:25:14



Hej,

Oddam mlode pielegniczki kakadu (~2-3cm) z wlasnej hodowli, pieknie
wybarwione i zdrowe.
Pozostaly jedynie najsilniejsze - same samce - reszta zostala
zjedzona ;)
Odbior wylacznie osobisty we Wroclawiu.

Pozdrawiam,
Marcin





Maniek4

Posted: 29 Cze 2009 23:48:22





Dla tego konsekwentny byly student jednego z najtrudniejszych kierunkow
tj. lekarz moze
cieszyc sie szacunkiem awansem. Skonczenie profilowanej zawodowki o
kierunku zbrojarz powoduje ze na szacunek trzeba jeszcze popracowac.

no właśnie rozumujesz po polsku, jak ktos zostanie marnym lekarzyną co to
strach do niego iść sie leczyć to zasługuje na szacunek bo tak sie długo
uczył, a jak został stolarzem to znaczy ze był głupi i się do niczego nie
nadawał.

To nie ja mysle po polsku, to tak jest i nic na to nie poradzisz poki co. Z
cala pewnoscia ukonczenie studiow medycznych proste nie jest. Z cala
pewnoscia ukonczenie studiow medycznych nie powoduje ze ktos nadaje sie do
myslenia i bedzie wartosciowym fachowcem i czlowiekiem. Szacunek dostaje sie
awansem, ale to nie znaczy ze na zawsze, w kolo pelno konowalow.

W dawnych czasach po ukończeniu studiów stawałes sie inteligencją kims
lepszym, dzisiaj ludzie po studiach to w większości tacy robotnicy tylko
po trochę dłuższym przeszkoleniu.

Ja przeszedlem cala droge edukacyjna, od zawodowki do studiow. Wiem cos tam
o trzech roznych kierunkach, im wiecej wiedzy tym wieksza swiadomosc jak
malo sie wie i ile jeszcze mozna wiedziec. Zawodowka dala mi wiedze, ze nie
chce byc robotnikiem, choc i tam duzo sie nauczylem, bo chcialem. Byly tez
tlumoki przepychane z klasy do klasy. Wszystko zalezy od ludzi. Nie
poszedlem do liceum po podstawowce i pozniej na studia na skroty. Kazdy etap
przeszedlem i dla tego moge zabierac glos. Z cala pewnoscia studia ucza
samodzielnosci, najszerszego myslenia ze wszystkich szkol nizszego szczebla
i najwiekszej konsekwencji i samozaparcia. Kto twierdzi inaczej ten
studiowal nie wiem co, socjologie moze w jakiejs gminnej uczelni z zaspanymi
wykladowcami dojezdzajacymi cala noc na wyklady i im sie nie chcialo, albo
nie studiowali wcale (pewnie najczesciej). Mialem wykladowcow piszacych
prawa reka i lewa scierajacych, pisalem egzaminy na auli, gdzie z prawie
dwustu osob nikt nie byl w stanie sciagnac, choc to trudno sobie wyobrazic.
Nic tu nie odkrywam, bo chyba kazdy kto studiowal co kolwiek tak mial. Nikt
nic nie dawal gotowego, wszystko trzeba bylo zdobyc samemu i szybko notowac
na wykladach by miec jakie kolwiek materialy, jak nie to byl problem i nikt
sie tym nie przejmowal, malo ktory wykladowca kogos zna i nie ma ludzkich
wiezi. Kolesie szli na piwo a ja sleczalem w referatach na nastepny dzien do
bialego rana nie jeden raz, a na medycynie to jest dopiero jazda, nie mowiac
juz jaki material trzeba opanowac. Po czasie z cala pewnoscia moge
stwierdzic, ze zbrojarz mial latwiej niz lekarz, to na dzien dobry. Dalej
kazdy pracuje na siebie, tytuly nie wielu w zyciu obchodza. Stolarz bez
studiow glupi nie musi byc, sa przeciez artysci w kazdym zawodzie i nie ma
co tu szufladkowac, tym bardziej ze w zyciu kazdemu roznie sie uklada. Dobry
stolarz musi myslec, a tego w szkole budowlanej chyba nie wielu ucza, nie
wielu sie pewnie da nauczyc i o to chodzi.

Pozdro.. TK






Ikselka

Posted: 30 Cze 2009 14:27:31





teraz masz dobry moment zeby zglosic sie do pomocy dla powodzian
oni po 1997 tez sie niczego nie nauczyli (albo wlasnie nauczyli) i
nieubezpieczyli, bo panstwo (pani, pan) przeciez da

Mówisz, a nie wiesz:
http://wyborcza.pl/1,75478,6771779,Powodz__Nie_ubezpieczamy.html
Łatwo patrzeć na tych, co mają mokro kolejny rok, z góry... Paskudne
raczej.




Sławomir Szyszło

Posted: 30 Cze 2009 20:54:27




Mówisz, a nie wiesz:
http://wyborcza.pl/1,75478,6771779,Powodz__Nie_ubezpieczamy.html
Łatwo patrzeć na tych, co mają mokro kolejny rok, z góry... Paskudne
raczej.

Jak ktoś ma dom na terenie zalewowym "z dziada pradziada" to można go zrozumieć.
Ale jak zrozumieć osobnika, który nowy dom tam buduje? Widziałem domy budowane
5m od górskiej rzeki - jak można nazwać coś takiego? Bo nieodpowiedzialność to
za słabe słowo.




Ikselka

Posted: 30 Cze 2009 22:26:53





Mówisz, a nie wiesz:
http://wyborcza.pl/1,75478,6771779,Powodz__Nie_ubezpieczamy.html
Łatwo patrzeć na tych, co mają mokro kolejny rok, z góry... Paskudne
raczej.

Jak ktoś ma dom na terenie zalewowym "z dziada pradziada" to można go zrozumieć.
Ale jak zrozumieć osobnika, który nowy dom tam buduje?

A powiedzieli mu miejscowi, że tam zalewa od czasu do czasu? - a on,
mieszczuch, co swieżo uskładał na chałupę i szukał miejsca, to mu działkę
sprzedali, a co...


Widziałem domy budowane
5m od górskiej rzeki - jak można nazwać coś takiego? Bo nieodpowiedzialność to
za słabe słowo.

Skoro gmina wydaje pozwolenie, to powinna przejąć tez odpowiedzialność.




Dominik & Co

Posted: 3 Lip 2009 06:26:37




http://www.joemonster.org/filmy/12432/Assembler_2

Lepiej:
http://www.arcadestreet.com/bryce-summer.htm

Polecam także:
http://www.phunland.com/wiki/Home




ONYX

Posted: 3 Lip 2009 14:28:35



Już tydzień temu ta f-ma (???) zrobiła wielkie halo na ulicy, że prąd
odłączają bo mój budynek będą przyłączać (hurra). Ale od początku : pomijam
fakt, że formalności trwały ok. 2 lata, pomijam fakt, że projektant był
idiotą (nie potrafił odróżnić zgłoszenia od pozowlenia na budowę) to w
styczniu złożyłem w Enionie wszystko co było trzeba, aby mnie podłączyć do
tej dobrdziejskiej sieci. Pan w Enionie (u którego notabene czułem się jak
uczeń na egzaminie ustnym) stwierdził, iż na prąd w tym pięknym milionowym
mieście mam czekać DO 9 miesięcy. Dzisiaj minał dopiero 7 miesiąc, a jednak
to właśnie dziś (oczywiście "po znajomościach") przyjechali PANOWIE z Enionu
w niebieskich kubraczkach. Na dzień dobry jeden z tych chłopków zamaszystym
gestem wskazał na mnie i na mój samochód mówiąc do mnie Inwestorowi per "TY
przestaw samochód"(nie chciałem się odzywać bo się bałem że się obraża i
odjadą). PANOWIE wstawili łaskawie słupy (już jak to robili czułem się winny
że coś im przerwałem, zaburzyłem jakiś rytm dnia, mówili cały czas coś o
"bazie" i że "piątek"). Ponieważ narobili trochę syfu (zostało trochę ziemi
z wykopu) poprosiłem (oczywiście grzecznie - nie w ramach posprzatania po
sobie lecz w ramach przysługi), że skoro mają sprzęt to może by to na raz na
łygę wzieli i przewieźli na oddloną 10 metrów hałdę (operator patrzył na
mnie jak na ufoludka). Panowie słupy wstawili bardzo sprawnie i wsiedli do
pojazdow. Zapytałem więc co dalej bo pradu dalej jak nie było tak nie ma.
Panowie powiedzieli, że słupy muszą (zastygnąć) i razem uhahaliśmy się po co
te ogłoszenia o przerwie w dostawie. Na koniec zadzwoniłem do znajomego,
który wyjaśnił mi, że skoro nie przygotowałem skrzyni, licznika itd to oni
mnie nie podłączą. Dopiero potem się tak zastanowiłem nad tym wszystkim,
jaka to ja jestem sierota że myślałem naiwnie, że zakład enegretyczny
zajmuje się nie tylko poborem opłat, ale także rozbudową sieci. Na dobrą
sprawę postawili mi wymóg niemożliwy do spełnienia tj. nie przyłaczą mi
prądu bo nie mam na słupie skrzyni, ale z kolei nie mam na słupie skrzyni bo
nie miałem słupa. Na pocieszenie pozostaje fakt, że mam juz umówionego speca
"na fuchę" który musi się ze mną osobiście spotkać i podać mi koszty takiej
operacji (przez telefon nie chce - więc się już boję- w końcu płacę za
przyłącz tylko 2 000 pln - tylko przyłącz dokąd ? do szczytu słupa chyba) i
poradził mi abym sobie wział jakiś urlop w pracy bo przede mną mnóstwo
formalności i papierków. Na koniec zadowolony że słupy stoją czyli jest
jakiś progress zabrałem się za porządkownie miejsca gdzie raczył był (czas
zaprzeszły) zaparkować samochód enionu z butelek, paczek po fajkach i petów.
Polecam, może ktoś polecić jakąś inną firmę ;) ???

P.S. crosspost na pl.misc.budowanie

--
------------------
ONYX
Kraków
----------------






ENION

Posted: 3 Lip 2009 15:13:40



Już tydzień temu ta f-ma (???) zrobiła wielkie halo na ulicy, że prąd
odłączają bo mój budynek będą przyłączać (hurra). Ale od początku :
pomijam


Szanowny Panie INWESTORZE najpierw ustaw Pan sobie poprawne
kodowanie znaków bo tych hieroglifów nie mogę odczytać:)


Pracownik ENION





ONYX

Posted: 3 Lip 2009 15:24:07




Już tydzień temu ta f-ma (???) zrobiła wielkie halo na ulicy, że prąd
odłączają bo mój budynek będą przyłączać (hurra). Ale od początku :
pomijam


Szanowny Panie INWESTORZE najpierw ustaw Pan sobie poprawne
kodowanie znaków bo tych hieroglifów nie mogę odczytać:)

Sznowny Panie Enionie, kodowanie mam ustawione poprawnie, u Pana jak zwykle

bajzel. A odnoœnie meritum, argumetów brak ?

--
------------------
ONYX
Kraków
----------------






Jacek Skowroński

Posted: 3 Lip 2009 15:51:52



PT ONYX scripsit:

Sznowny Panie Enionie, kodowanie mam ustawione poprawnie

Nie masz. To, Ĺźe ty widzisz poprawnie jeszcze nic nie znaczy. PorĂłwnaj swoje
ustawienia z tymi: http://evil.pl/pip/OE.html




William Bonawentura

Posted: 3 Lip 2009 16:19:46




PT ONYX scripsit:

Sznowny Panie Enionie, kodowanie mam ustawione poprawnie

Nie masz. To, Ĺźe ty widzisz poprawnie jeszcze nic nie znaczy. PorĂłwnaj swoje
ustawienia z tymi: http://evil.pl/pip/OE.html


Staroci. OE został zastąpiony przez Windows Mail. ISO przez Unicode.





Jacek Skowroński

Posted: 3 Lip 2009 16:57:41



PT William Bonawentura scripsit:

Staroci. OE został zastąpiony przez Windows Mail. ISO przez Unicode.

Za to obowiązku zaznaczania cytatu znakiem „” niczym jeszcze nie zastąpiono.




ONYX

Posted: 3 Lip 2009 20:27:40





PT ONYX scripsit:

Sznowny Panie Enionie, kodowanie mam ustawione poprawnie

Nie masz. To, że ty widzisz poprawnie jeszcze nic nie znaczy. Porównaj
swoje
ustawienia z tymi: http://evil.pl/pip/OE.html


Staroci. OE został zastąpiony przez Windows Mail. ISO przez Unicode.


Mam OE 6.0 i ustawienia dokładnie takie jak w powyższym linku.

--
ONYX






montemax

Posted: 3 Lip 2009 20:38:16



Ja przeczytałem bez problemów.






Jacek Skowroński

Posted: 3 Lip 2009 20:39:54



PT ONYX scripsit:

Mam OE 6.0 i ustawienia dokładnie takie jak w powyższym linku.

Skoro z trzema obrazkami sobie nie poradziłeś, to może takie z opisem pomogą:
http://www.konfiguracja.c0.pl/oe/index.html#p01 zwłaszcza krok 9.




HANA

Posted: 3 Lip 2009 21:06:11






PT ONYX scripsit:

Sznowny Panie Enionie, kodowanie mam ustawione poprawnie

Nie masz. To, że ty widzisz poprawnie jeszcze nic nie znaczy. Porównaj
swoje
ustawienia z tymi: http://evil.pl/pip/OE.html


Staroci. OE został zastąpiony przez Windows Mail. ISO przez Unicode.


Mam OE 6.0 i ustawienia dokładnie takie jak w powyższym linku.

--
ONYX


ale fakt ze masz zle...

ś nie widac jak by nie patrzec
pisz bez pl znakow i bedzie OK
co nie zmienia faktu ze PAN pracownik tego czegos zwanego ENION sie nie
popisal...
qzwa... kto jest dla kogo?
ja juz bym zrezygnowal z takiej uslugi i jeszcze jak sie da dymu bym narobil
zdrowie (nerwy) przede wszystkim...





robercik-us

Posted: 3 Lip 2009 21:18:12



[..]

Ja z temże samym enionem nie miałem problemów... :-). Może dlatego, że
jeden i ten sam facet zakładał mi tak skrzynkę główną, jak i tę na
słupku. A tak swoją drogą... enion raczej niczego sam nie robi, oni
zlecają całą robotę w terenie podwykonawcom i... no tu już zależy na
kogo trafisz :-).

Ten mój był całkiem kulturalny i schludny :-). Za przyłącz - 11 kW
zapłaciłem nie całe 1,8 kPLN, a za skrzynkę na oddzielnym słupku 0,7kPLN
- w tym facet załatwił w moim imieniu wszystkie formalności, a ja
przyjechałem tylko i odebrałem od niego kluczyk od skrzynki - tam mam
dwa różne gniazda trójfazowe i jedno jednofazowe. Oprócz tego jakiś tam
wyłącznik różnicowo... coś tam i... bezpiecznik w głównej skrzynce :-).
U mnie wszystko przebiegło całkiem bezboleśnie. Zależy po prostu na
jakiego wykonawcę trafisz...

pozdrawiam
robercik-us




ONYX

Posted: 4 Lip 2009 07:28:20




PT ONYX scripsit:

Mam OE 6.0 i ustawienia dokładnie takie jak w powyższym linku.

Skoro z trzema obrazkami sobie nie poradziłeś, to może takie z opisem
pomogą:
http://www.konfiguracja.c0.pl/oe/index.html#p01 zwłaszcza krok 9.

Czy teraz już wszystko w porządku (kuźwa mać) ?

--
------------------
ONYX
KrakĂłw
----------------





ONYX

Posted: 4 Lip 2009 07:29:05




[..]

Ja z temże samym enionem nie miałem problemów... :-). Może dlatego, że
jeden i ten sam facet zakładał mi tak skrzynkę główną, jak i tę na słupku.
A tak swoją drogą... enion raczej niczego sam nie robi, oni zlecają całą
robotę w terenie podwykonawcom i... no tu już zależy na kogo trafisz :-).

Ten mój był całkiem kulturalny i schludny :-). Za przyłącz - 11 kW
zapłaciłem nie całe 1,8 kPLN, a za skrzynkę na oddzielnym słupku 0,7kPLN -
w tym facet załatwił w moim imieniu wszystkie formalności, a ja
przyjechałem tylko i odebrałem od niego kluczyk od skrzynki - tam mam dwa
różne gniazda trójfazowe i jedno jednofazowe. Oprócz tego jakiś tam
wyłącznik różnicowo... coś tam i... bezpiecznik w głównej skrzynce :-). U
mnie wszystko przebiegło całkiem bezboleśnie. Zależy po prostu na jakiego
wykonawcę trafisz...


Kiedy Ci od słupów byli własnie z enionu, dzwig był tylko podnajęty.


--
------------------
ONYX
Kraków
----------------





Stolat

Posted: 4 Lip 2009 20:02:13





Ten mój był całkiem kulturalny i schludny :-). Za przyłącz - 11 kW
zapłaciłem nie całe 1,8 kPLN, a za skrzynkę na oddzielnym słupku
0,7kPLN - w tym facet załatwił w moim imieniu wszystkie formalności, a ja
przyjechałem tylko i odebrałem od niego kluczyk od skrzynki - tam mam dwa
różne gniazda trójfazowe i jedno jednofazowe. Oprócz tego jakiś tam
wyłącznik różnicowo... coś tam i... bezpiecznik w głównej skrzynce :-). U
mnie wszystko przebiegło całkiem bezboleśnie. Zależy po prostu na jakiego
wykonawcę trafisz...


Ja miałem podobnie tylko znałem odpowiedniego Pana :), u mnie jest
EnergiaPro.
Zawsze warto znaleźć lokalnego Pana "Kazia": który ma wtyki :)
Ja za przyłącze 17kW zapłaciłem 4k i nic nie musiałem robić tylko papiery
dostarczyć.
Dostałem skrzynkę, bezpieczniki przedłużacz 10m ( 3 fazy).
I na dodatek miałem od razu prąd mieszkaniowy a nie budowlany :P
Zawsze jest jakiś Pan "Kazio" i to z nim trzeba załatwiać.

To samo miałem z telefonem ( internet), jak złożyłem oficjalnie prośbę do
TPSA to nie dało się, bo wolnych par nie ma, bo przez drogę trzeba przejść
itd.
Szwgier pracuje w firmie co zajmuje się wykonastwem instalacji, dla TPSA i w
ciągu 4 dni od położenia kabla miałem telefon i internet :P

Niestety takie mamy czasy :(

Pozdrawim
Michał







Moon

Posted: 4 Lip 2009 23:45:12



Ja przeczytałem bez problemów.

ja też.
wszystkie polskie znaki.

moon





Górski Piotr

Posted: 22 Lip 2009 16:48:27



witam

tak jak w temacie, zapewniam wlasny dojaz od stalowej do 50 km, wszytko w
rozsadnych cenach

piotr






Mikolaj Rydzewski

Posted: 30 Lip 2009 07:08:43



Witam,

Oddam kilka ładnych ampularii. Odrośnięte, ale nie za duże.
Kraków/Skawina.




BQB

Posted: 6 Sier 2009 11:46:01




Z mikrofali korzystać od co najmniej 8 lat i jedynie po otwarciu drzwiczek
zapalało sie światło,a stąd moje pytanie,ponieważ po zainstalowaniu nowej
zabudowy kuchni i sprzętu wysadza korki,więc muszę dojść,gdzie jest
przyczyna,ponieważ instalacja elektryczna była sprawdzana tydzień wcześniej i do
czasu zainstalowania nowych sprzętów wszystko było OK.
Dziękuję za życzliwość i konkretną odpowiedź:)

A ile te sprzęty wymagają prądu? Może instalacja jest pod mniejsze
obciążenie? Jaka grubość przewodów? Jakie bezpieczniki? Kuchenka
elektryczna? Osobne zasilanie do niej z bezpiecznikiem? Mi się wydaje,
że włączone jest pełno sprzętu pod zbyt słabą linię. Czy jak jeden
sprzęt na raz chodzi, to też wywala korki?





<< 1 ... 81 . 82 . 83 . 84 . 85 . 86 . 87 . 88 . 89 . 90 . 91 ... 96 . 97 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 3.926
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf + etna