| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta. Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych. |
| Zobacz: / Budujemy 2009 / kiki jestes wielki |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Piotr Maksymowicz
|
Posted: 3 Lip 2009 15:22:32 Mozecie narzekac na kikiego i wytykac błedy ale trzeba mu przyznać rację. Uczy ludzie nie ulegania presji fachofców i nie zgadzania sie na "Panie zawsze tak budowalismy". Ale po kolei. Dzisiaj rano miałem mieć lany beton na terive. wczoraj okazalo sie, ze belki leza na opuszczonym wiencu bo chlopaki mimo upominania od tygodnia, nie dali desek 4 cm powyzej muru. Mieli wiecdzisiaj podniesccaly strop o dodatkowy cal. oczywiscie betonowanie zostalo przesuniete. przyjezdzam o 13 na budowie kreca sie dwie gruchy gotowe do wylewania betonu. Tymczasem zebra rozdzzielcze czesciowo nie zazbrojone, nie zakotwione w wiencu. Rogi wienca oczywiscie nie zagiete. zrtobila sie chryja. Szef z kierbudem firmowym oczywiscie nie widza problem. Sie zrobi a beton moze poczekac do 3h 20min zanim zacznie go wylewac. Stwierdzili, że poniewaz ja kupowalem belki i gary to oni nie maja instrukcji producenta stropu i zrobili strop jak zawsze sie robi. Co prawda w projekcie nie mam rozrysowanych belek czy zbrojenia stropu ale zasugerowalem, ze jezeli jest to strop terivy, i zgodzili sie na jego wykonanie, to powinni robic tak jak zaleca producent. gruchy sie krecily a firma szukala miejsca gdzie mozna by ten beton uplynnic. namawiajac mnie ze przeciez opozniam wylewania. Zgodnie wiec z sugestia kikiego zaproponowalem, ze jak kierbud wyraza zgode to prosze bardzo niech leja tylko ja wczesniej wpisze sie do dziennika budowy i zrobie dokumentacja fotograficzna. Po chwili gruchy zniknely razem z kierbudem i wlacsicielem firmy. W miedzyczasie przyjechal przedstawiciel producenta stropu wezwany przez wykonawce. Stwierdzil ze ogolnie jest niezle bo widzial juz lepsze numery na budowach i jak poprawia pare niedociagniec-ktore wytknał im inwestor, strop bedzie zrobiony prawidlowo. poki co fachofcy caly czas skrecaja brakujace zbrojeni a podejrzewam, ze dwie gruchy betonu mogly pojsc do Bugu. wiec prosze sie nie dziwic jak zobaczycie plynacy beton ponizej warszawy :-)))))). |
| Marek Dyjor
|
Posted: 3 Lip 2009 15:27:43 namawiajac mnie ze przeciez opozniam wylewania. Zgodnie wiec z
sugestia kikiego zaproponowalem, ze jak kierbud wyraza zgode to prosze bardzo niech leja tylko ja wczesniej wpisze sie do dziennika budowy i zrobie dokumentacja fotograficzna. Po chwili gruchy zniknely razem z kierbudem i wlacsicielem firmy. W miedzyczasie przyjechal przedstawiciel producenta stropu wezwany przez wykonawce. Stwierdzil ze ogolnie jest niezle bo widzial juz lepsze numery na budowach i jak poprawia pare niedociagniec-ktore wytknał im inwestor, strop bedzie zrobiony prawidlowo. poki co fachofcy caly czas skrecaja brakujace zbrojeni a podejrzewam, ze dwie gruchy betonu mogly pojsc do Bugu. wiec prosze sie nie dziwic jak zobaczycie plynacy beton ponizej warszawy :-)))))). no i prawidłowo... zasadą jest odbiór robót zanikających oraz posiadanie własnego kier buda lub samemu robieni za niego. odbiory zawsze sie musza odbywać w obecności inwestora i dopiero po podpisaniu papierów wykonawca ma zielone śwatło do dalszych prac lub ma dokonac stosownych poprawek. Wszelkie problemy rozwiązuje jasno określona umowa. |
| Piotr Maksymowicz
|
Posted: 3 Lip 2009 15:49:00 namawiajac mnie ze przeciez opozniam wylewania. Zgodnie wiec z
sugestia kikiego zaproponowalem, ze jak kierbud wyraza zgode to prosze bardzo niech leja tylko ja wczesniej wpisze sie do dziennika budowy i zrobie dokumentacja fotograficzna. Po chwili gruchy zniknely razem z kierbudem i wlacsicielem firmy. W miedzyczasie przyjechal przedstawiciel producenta stropu wezwany przez wykonawce. Stwierdzil ze ogolnie jest niezle bo widzial juz lepsze numery na budowach i jak poprawia pare niedociagniec-ktore wytknał im inwestor, strop bedzie zrobiony prawidlowo. poki co fachofcy caly czas skrecaja brakujace zbrojeni a podejrzewam, ze dwie gruchy betonu mogly pojsc do Bugu. wiec prosze sie nie dziwic jak zobaczycie plynacy beton ponizej warszawy :-)))))). no i prawidłowo... zasadą jest odbiór robót zanikających oraz posiadanie własnego kier buda lub samemu robieni za niego. odbiory zawsze sie musza odbywać w obecności inwestora i dopiero po podpisaniu papierów wykonawca ma zielone śwatło do dalszych prac lub ma dokonac stosownych poprawek. Wszelkie problemy rozwiązuje jasno określona umowa. Masz rację. Umowa rzecz swieta. Ale moze mam troche skrzywione spojrzenie na odpowiedzialność i zaufanie bo sam wykonuję zawód zaufania publicznego. Ale wyglada, ze nie ma zadnego przebacz i trzeba stac nad wykonawca z batem . inna sprawa, że inzynier budownictwa to tez zawód zaufania publicznego. |
| Marek Dyjor
|
Posted: 3 Lip 2009 15:59:52 namawiajac mnie ze przeciez opozniam wylewania. Zgodnie wiec z sugestia kikiego zaproponowalem, ze jak kierbud wyraza zgode to prosze bardzo niech leja tylko ja wczesniej wpisze sie do dziennika budowy i zrobie dokumentacja fotograficzna. Po chwili gruchy zniknely razem z kierbudem i wlacsicielem firmy. W miedzyczasie przyjechal przedstawiciel producenta stropu wezwany przez wykonawce. Stwierdzil ze ogolnie jest niezle bo widzial juz lepsze numery na budowach i jak poprawia pare niedociagniec-ktore wytknał im inwestor, strop bedzie zrobiony prawidlowo. poki co fachofcy caly czas skrecaja brakujace zbrojeni a podejrzewam, ze dwie gruchy betonu mogly pojsc do Bugu. wiec prosze sie nie dziwic jak zobaczycie plynacy beton ponizej warszawy :-)))))). no i prawidłowo... zasadą jest odbiór robót zanikających oraz posiadanie własnego kier buda lub samemu robieni za niego. odbiory zawsze sie musza odbywać w obecności inwestora i dopiero po podpisaniu papierów wykonawca ma zielone śwatło do dalszych prac lub ma dokonac stosownych poprawek. Wszelkie problemy rozwiązuje jasno określona umowa. Masz rację. Umowa rzecz swieta. Ale moze mam troche skrzywione spojrzenie na odpowiedzialność i zaufanie bo sam wykonuję zawód zaufania publicznego. Ale wyglada, ze nie ma zadnego przebacz i trzeba stac nad wykonawca z batem . inna sprawa, że inzynier budownictwa to tez zawód zaufania publicznego. to tylko dowodzi jak bardzo bez sensu są restrykcje związane z tzw zawodami zaufania publicznego. Bo czy naprawdę można ufać notariuszowi, adwokatowi czy lekarzowi? |
| Piotr Maksymowicz
|
Posted: 3 Lip 2009 16:15:52 namawiajac mnie ze przeciez opozniam wylewania. Zgodnie wiec z sugestia kikiego zaproponowalem, ze jak kierbud wyraza zgode to prosze bardzo niech leja tylko ja wczesniej wpisze sie do dziennika budowy i zrobie dokumentacja fotograficzna. Po chwili gruchy zniknely razem z kierbudem i wlacsicielem firmy. W miedzyczasie przyjechal przedstawiciel producenta stropu wezwany przez wykonawce. Stwierdzil ze ogolnie jest niezle bo widzial juz lepsze numery na budowach i jak poprawia pare niedociagniec-ktore wytknał im inwestor, strop bedzie zrobiony prawidlowo. poki co fachofcy caly czas skrecaja brakujace zbrojeni a podejrzewam, ze dwie gruchy betonu mogly pojsc do Bugu. wiec prosze sie nie dziwic jak zobaczycie plynacy beton ponizej warszawy :-)))))). no i prawidłowo... zasadą jest odbiór robót zanikających oraz posiadanie własnego kier buda lub samemu robieni za niego. odbiory zawsze sie musza odbywać w obecności inwestora i dopiero po podpisaniu papierów wykonawca ma zielone śwatło do dalszych prac lub ma dokonac stosownych poprawek. Wszelkie problemy rozwiązuje jasno określona umowa. Masz rację. Umowa rzecz swieta. Ale moze mam troche skrzywione spojrzenie na odpowiedzialność i zaufanie bo sam wykonuję zawód zaufania publicznego. Ale wyglada, ze nie ma zadnego przebacz i trzeba stac nad wykonawca z batem . inna sprawa, że inzynier budownictwa to tez zawód zaufania publicznego. to tylko dowodzi jak bardzo bez sensu są restrykcje związane z tzw zawodami zaufania publicznego. Bo czy naprawdę można ufać notariuszowi, adwokatowi czy lekarzowi? jakie restrykcje masz na mysli? Akurat jestem po lekturze kilku artykułów dotyczacych wolnych zawodow czyli zawodow zaufania publicznego. Podsumowanie było takie, ze niestety swiat schodzi na psy a drzewiej ludzie byli lepsi, uczciwsi i porzadniejsi a teraz rzadzi tylko i wylacznie mamona. Byc może tak jest. Z drugiej strony skomplikowanie obecnego swiata sprawia, ze przecietny zjadacz chleba ma małe szanse aby rzetelnie ocenic swojego lekarza czy adwokata. |
| HANA
|
Posted: 3 Lip 2009 21:12:52 namawiajac mnie ze przeciez opozniam wylewania. Zgodnie wiec z sugestia kikiego zaproponowalem, ze jak kierbud wyraza zgode to prosze bardzo niech leja tylko ja wczesniej wpisze sie do dziennika budowy i zrobie dokumentacja fotograficzna. Po chwili gruchy zniknely razem z kierbudem i wlacsicielem firmy. W miedzyczasie przyjechal przedstawiciel producenta stropu wezwany przez wykonawce. Stwierdzil ze ogolnie jest niezle bo widzial juz lepsze numery na budowach i jak poprawia pare niedociagniec-ktore wytknał im inwestor, strop bedzie zrobiony prawidlowo. poki co fachofcy caly czas skrecaja brakujace zbrojeni a podejrzewam, ze dwie gruchy betonu mogly pojsc do Bugu. wiec prosze sie nie dziwic jak zobaczycie plynacy beton ponizej warszawy :-)))))). no i prawidłowo... zasadą jest odbiór robót zanikających oraz posiadanie własnego kier buda lub samemu robieni za niego. odbiory zawsze sie musza odbywać w obecności inwestora i dopiero po podpisaniu papierów wykonawca ma zielone śwatło do dalszych prac lub ma dokonac stosownych poprawek. Wszelkie problemy rozwiązuje jasno określona umowa. Masz rację. Umowa rzecz swieta. Ale moze mam troche skrzywione spojrzenie na odpowiedzialność i zaufanie bo sam wykonuję zawód zaufania publicznego. Ale wyglada, ze nie ma zadnego przebacz i trzeba stac nad wykonawca z batem . inna sprawa, że inzynier budownictwa to tez zawód zaufania publicznego. to tylko dowodzi jak bardzo bez sensu są restrykcje związane z tzw zawodami zaufania publicznego. Bo czy naprawdę można ufać notariuszowi, adwokatowi czy lekarzowi? jakie restrykcje masz na mysli? Akurat jestem po lekturze kilku artykułów dotyczacych wolnych zawodow czyli zawodow zaufania publicznego. Podsumowanie było takie, ze niestety swiat schodzi na psy a drzewiej ludzie byli lepsi, uczciwsi i porzadniejsi a teraz rzadzi tylko i wylacznie mamona. Byc może tak jest. Z drugiej strony skomplikowanie obecnego swiata sprawia, ze przecietny zjadacz chleba ma małe szanse aby rzetelnie ocenic swojego lekarza czy adwokata. A to i ja sie wtrace.... zrobiles jak przypisane... nie kierbud czy producent czy wykonawca jest swiety... dziennik budowy - to jest to papier wszystko przyjmie i wszystko wytrzyma... BTW szukam przez UP technika bud. z uprwnieniami... bylo juz 8 szt. z czego 7 mialo zabrane uprawnienia! na podstwaie dziennikow budowy jednak cos to znaczy... |
| kiki
|
Posted: 4 Lip 2009 06:50:14 Ale po kolei. Dzisiaj rano miałem mieć lany beton na terive. wczoraj
okazalo sie, ze belki leza na opuszczonym wiencu bo chlopaki mimo upominania od tygodnia, nie dali desek 4 cm powyzej muru. ........... Ja tego nie mogę zrozumieć czemu wszyscy chcą wyruchać w dupę inwestora? Skąd się to bierze? |
| kiki
|
Posted: 4 Lip 2009 06:52:20 to tylko dowodzi jak bardzo bez sensu są restrykcje związane z tzw
zawodami zaufania publicznego. Bo czy naprawdę można ufać notariuszowi, adwokatowi czy lekarzowi? Dobrze, że elektrycy muszą mieć uprawnienia sep, bo inaczej to by sie działo. Wszyscy powinni mieć egzaminy zawodowe co roku choćby żeby się też pokazać jak wyglądają i czy nie cuchną :-) |
| rrr.
|
Posted: 4 Lip 2009 06:53:16 Użytkownik Piotr Maksymowicz napisał: (...)
Po chwili gruchy zniknely razem z kierbudem i wlacsicielem firmy. W miedzyczasie przyjechal przedstawiciel producenta stropu wezwany przez wykonawce. Stwierdzil ze ogolnie jest niezle bo widzial juz lepsze numery na budowach i jak poprawia pare niedociagniec-ktore wytknał im inwestor, strop bedzie zrobiony prawidlowo. To w końcu było zrobione nieźle czy źle ? Bo ja inaczej rozumiem niedociągnięcia, a inaczej błędy. Czyli pomijając kwestię, że wykonawca ma zrobić tak jak chce inwestor, pod warunkiem, że zgodnie ze sztuką - jeśli zalaliby strop -jak napisałeś wykonany zgodnie z projektem - to czy byłaby jakaś różnica od stropu na który kazałeś im przerabiać ? pozdrawiam rafał |
| kiki
|
Posted: 4 Lip 2009 06:55:54 BTW szukam przez UP technika bud. z uprwnieniami...
bylo juz 8 szt. z czego 7 mialo zabrane uprawnienia! na podstwaie dziennikow budowy jednak cos to znaczy... Niech im wszystkim zabiorą. Trzeba do poradnika dopisać żeby inwestor wpisywał skargi na kierbuda do własnego dziennika budowy. Nawet tegoo nie wiedziałem :-) |
| kiki
|
Posted: 4 Lip 2009 07:03:23 To w końcu było zrobione nieźle czy źle ? Bo ja inaczej rozumiem
niedociągnięcia, a inaczej błędy. Czyli pomijając kwestię, że wykonawca ma zrobić tak jak chce inwestor, pod warunkiem, że zgodnie ze sztuką - jeśli zalaliby strop -jak napisałeś wykonany zgodnie z projektem - to czy byłaby jakaś różnica od stropu na który kazałeś im przerabiać ? Myślę, że brak choćby jednej fajki w wieńcu kwalifikuje się do wstrzymania betonowania. Te stropy później tak pękają jak je źle drutem powiążą i pręty latają i się wyprężają. To wszystko do dupy. Wpadasz z checklistą i lecisz, narożniki, skrzyżowania, wiązania, czy wszystko jest, papier od gruszkowego z minutą zarobienia, patrzysz na zegarek, zostało 10 minut, MÓWISZ WYPIERDALAĆ NIE PŁACĘ ! |
| Piotr Maksymowicz
|
Posted: 4 Lip 2009 08:30:15 Użytkownik Piotr Maksymowicz napisał:
(...) Po chwili gruchy zniknely razem z kierbudem i wlacsicielem firmy. W
miedzyczasie przyjechal przedstawiciel producenta stropu wezwany przez wykonawce. Stwierdzil ze ogolnie jest niezle bo widzial juz lepsze numery na budowach i jak poprawia pare niedociagniec-ktore wytknał im inwestor, strop bedzie zrobiony prawidlowo. To w końcu było zrobione nieźle czy źle ? Bo ja inaczej rozumiem niedociągnięcia, a inaczej błędy. Czyli pomijając kwestię, że wykonawca ma zrobić tak jak chce inwestor, pod warunkiem, że zgodnie ze sztuką - jeśli zalaliby strop -jak napisałeś wykonany zgodnie z projektem - to czy byłaby jakaś różnica od stropu na który kazałeś im przerabiać ? pozdrawiam rafał Czego brakowało napisałem wczesniej. Oczywiscie byly to rzeczy, ktore mozna było dokonczyc , poprawic bez rozbierania stropu. Dla przedstawiciela producenta nie było to tak źle-tzn nadawalo sie do poprawki/ zrobienia. jak mi potem opowiadal w cztery oczy to nie takie cuda widzial. Przy wykonawcy bal sie pewnie uzyc slow powszechnie uwazanych za obrazliwe bo oni tez u niego kupuja stropy i wyroby betonowe. Problem ze oni chcieli zalewac strop ktory nie byl zrobiony - brakowalo zbrojenia zebrer rozdzielczych, nie byly zakotwione w wiencu. Okazalo sie tez ze nalezy wyczyscic powierzchnie scian na ktorych leza wience i belek stropowych bo w wielu miejscach byly resztki gruzu z przycinanych bloczkow komorkowych lub belek. Rozumiem, ze pewne rzeczy sa dowolne. jak wyjasnil mi przedstawiciel wytworcy np zakotwienie zeber podporowych na 50 cm jest standardowe. Mozna byloby i mniej ale nikt tego nie przelicza dla kazdego oddzielnego stropu w domku jednorodzinnym. A 50 cm starczyloby pewnie na lekki schron.Ale ja wole miec przewymiarowanei dorzucic pare groszy niz zastanawiac sie dlaczego mi cos peka. |
| Papa Smerf
|
Posted: 4 Lip 2009 10:48:50 Órzytkownik "kiki" napisał: Dobrze, że elektrycy muszą mieć uprawnienia sep, bo inaczej to by sie
działo. Wszyscy powinni mieć egzaminy zawodowe co roku choćby żeby się też pokazać jak wyglądają i czy nie cuchną :-) no co by się niby działo?:O) większosć i tak nie ma, a ci co mają często są mneij fachowi i mają mniejszą wiedzę od tych co nie mają, poza tym powoiedz mi co dają te niby uprawnienia? tak samo co daje że medyk, prawnik, czy inni mają uprawnienia? |
| HANA
|
Posted: 4 Lip 2009 11:57:52 Órzytkownik "kiki" napisał:
Dobrze, że elektrycy muszą mieć uprawnienia sep, bo inaczej to by sie
działo. Wszyscy powinni mieć egzaminy zawodowe co roku choćby żeby się też pokazać jak wyglądają i czy nie cuchną :-) no co by się niby działo?:O) większosć i tak nie ma, a ci co mają często są mneij fachowi i mają mniejszą wiedzę od tych co nie mają, poza tym powoiedz mi co dają te niby uprawnienia? tak samo co daje że medyk, prawnik, czy inni mają uprawnienia? po pierwsze znajomosc PB po drugie umiejetnosci wyuczone + praktyka im wyzsze uprawnienia tym wyzsze wymagania dalej idzie umiejetnosc policzenia obciazen, naprezen, ugiec, wytrzymalosci itd. wyobraznia przestrzenna (poukladaj w glowie plaskie rysunki w przestrzenny budynek) itd. to tak jak bys chcial zeby bronil cie prawnik nie znajacy KK czy KC zycze powodzenia... |
| HANA
|
Posted: 4 Lip 2009 12:01:17 Órzytkownik "kiki" napisał:
Dobrze, że elektrycy muszą mieć uprawnienia sep, bo inaczej to by sie
działo. Wszyscy powinni mieć egzaminy zawodowe co roku choćby żeby się też pokazać jak wyglądają i czy nie cuchną :-) no co by się niby działo?:O) większosć i tak nie ma, a ci co mają często są mneij fachowi i mają mniejszą wiedzę od tych co nie mają, poza tym powoiedz mi co dają te niby uprawnienia? tak samo co daje że medyk, prawnik, czy inni mają uprawnienia? zapomnialem o najwazniejszym cos co sie nazywa ODPOWIEDZIALNOSC nie majac uprawnien podpiszesz sie pod tym ze np. ten strop sie nie zawali? i wezmiesz odpowiedzialnosc za to jesli stanie sie jakies nieszczescie? |
| Piotr Maksymowicz
|
Posted: 4 Lip 2009 13:05:58 Órzytkownik "kiki" napisał:
Dobrze, że elektrycy muszą mieć uprawnienia sep, bo inaczej to by sie działo. Wszyscy powinni mieć egzaminy zawodowe co roku choćby żeby się też pokazać jak wyglądają i czy nie cuchną :-) no co by się niby działo?:O) większosć i tak nie ma, a ci co mają często są mneij fachowi i mają mniejszą wiedzę od tych co nie mają, poza tym powoiedz mi co dają te niby uprawnienia? tak samo co daje że medyk, prawnik, czy inni mają uprawnienia? zapomnialem o najwazniejszym cos co sie nazywa ODPOWIEDZIALNOSC nie majac uprawnien podpiszesz sie pod tym ze np. ten strop sie nie zawali? i wezmiesz odpowiedzialnosc za to jesli stanie sie jakies nieszczescie? Podejrzewam, że wielu sie podpisze bo nawet nie maja wyobraźni co moze wynikać z takiego podpisu. Wiadomo, że papier nie gwarantuje, że człowiek wykonujacy dany zawód wie co robi. Ale zwieksza szanse, że jednak wie albo ma chciaz swiadomosc ze czegoś nie wie. |
| Papa Smerf
|
Posted: 4 Lip 2009 13:08:06 Órzytkownik "HANA" napisał: po pierwsze znajomosc PB
po drugie umiejetnosci wyuczone + praktyka im wyzsze uprawnienia tym wyzsze wymagania i jesteś aż tak naiwny że myślisz że te uprawnienia to zapewniają?:O) to tak jak bys chcial zeby bronil cie prawnik nie znajacy KK czy KC
zycze powodzenia... po pierwsze nie od dziś wiadomo ze żadne uprawnienia żadnej znajomości nie zapewniają, a po drugie to co z tego że prawnik będzie znał KK i KC skoro i tak przegra prostą i z góry wygraną sprawę?:O) |
| Papa Smerf
|
Posted: 4 Lip 2009 13:12:31 Órzytkownik "HANA" napisał: zapomnialem o najwazniejszym
cos co sie nazywa ODPOWIEDZIALNOSC nie majac uprawnien podpiszesz sie pod tym ze np. ten strop sie nie zawali? i wezmiesz odpowiedzialnosc za to jesli stanie sie jakies nieszczescie? oj, teraz taką gafę palnąłeś że można by pomyśleć że w życiu na zadnej budowie nie byłeś!:O) nie pod takimi rzeczami na budowach się podpisują i co z tego?:O) o jakiej odpowiedzialności wogule mówisz? bo jak człowiek umrze podczas prostej operacji bo medyk z up[rawnieniami jest głąbem i niedorajdą to co, może traci przynajmniej prawo wykonywania zawodu? nie, i odpowiedzialnosci też żadnej nie ponosi!:O( a powiedz mi jaką odpowiedzialność ponieśli budowniczowie zawalonej hali w katowicach? wszyscy sie tam popodpisywali (jedni z uprawnieniami, inni bez) i co z tego?O( |
| kiki
|
Posted: 4 Lip 2009 15:47:18 po pierwsze znajomosc PB po drugie umiejetnosci wyuczone + praktyka im wyzsze uprawnienia tym wyzsze wymagania dalej idzie umiejetnosc policzenia obciazen, naprezen, ugiec, wytrzymalosci itd. Ja uważam, ze każdy robotnik zwany murarzem jeżeli chce nim być to powinien choćby zdawać sobie sprawę z obciążeń statycznych. Chociaż rok nauki teorii powinien z tego mieć i co roki dostawac podchwytliwe zadania na egzaminie. Zawodówki tego uczą, a to że ludzie nie chcą przyswajać wiedzy to inna sprawa. Nie mieli by prawa wykonywać zawodu pod karą pozbawienia wolności. Bo jeśli zatrudniasz murarza, a ktoś się pod niego podszywa to znaczy, że usiłuje cię naciągnąć. |
| kiki
|
Posted: 4 Lip 2009 15:51:51 Podejrzewam, że wielu sie podpisze bo nawet nie maja wyobraźni co moze
wynikać z takiego podpisu. Wiadomo, że papier nie gwarantuje, że człowiek wykonujacy dany zawód wie co robi. Ale zwieksza szanse, że jednak wie albo ma chciaz swiadomosc ze czegoś nie wie. Powinien być dodatkowy wymóg do dziennika budowy jak dokumentacja fotograficzna. Ktoś w rządzie by busiał ustalić listy co ma być fotografowane i byłaby kartka z parafkami taka checklista. Uważam, że ludzie mimo swobody działalności gospodarczej nie powinni mieć prawa zmieniać zawodu w dzisiejszy spsób. Pewne zawody powinny wymagać dodatkowej edukacji i egzaminów. |
| kiki
|
Posted: 4 Lip 2009 15:57:22 Rozumiem, ze pewne rzeczy sa dowolne. jak wyjasnil mi przedstawiciel
wytworcy np zakotwienie zeber podporowych na 50 cm jest standardowe. Mozna byloby i mniej ale nikt tego nie przelicza dla kazdego oddzielnego stropu w domku jednorodzinnym. A 50 cm starczyloby pewnie na lekki schron.Ale ja wole miec przewymiarowanei dorzucic pare groszy niz zastanawiac sie dlaczego mi cos peka. Pęka po zabetonowaniu ponieważ zbrojenie było niedokończone. Byłem w zeszłym tygodniu na konsultacji hehe u kogoś kto mnie zaczepił z usenetu :-) pozdrawiam :-) I Wstrzymałem im lanie stropu do wczoraj, a do dzisiaj nie ma ani jednej ryski. Zmusiłem do związania stali i poprawienie tej która niechybnie by wystawała, narożniki itp. :-) Wyżyłem się za swoje można powiedzieć ale skutki są widoczne. Stropik jak marzenie jak tafla szkła. Nawet kierbud nie protestował zbytnio. Czasami stekał, że nie potrzeba ale to "nie potrzeba" to znam z tego usenetu :-) |
| Marek Dyjor
|
Posted: 4 Lip 2009 17:07:53 Podejrzewam, że wielu sie podpisze bo nawet nie maja wyobraźni co
moze wynikać z takiego podpisu. Wiadomo, że papier nie gwarantuje, że człowiek wykonujacy dany zawód wie co robi. Ale zwieksza szanse, że jednak wie albo ma chciaz swiadomosc ze czegoś nie wie. Powinien być dodatkowy wymóg do dziennika budowy jak dokumentacja fotograficzna. Ktoś w rządzie by busiał ustalić listy co ma być fotografowane i byłaby kartka z parafkami taka checklista. Uważam, że ludzie mimo swobody działalności gospodarczej nie powinni mieć prawa zmieniać zawodu w dzisiejszy spsób. Pewne zawody powinny wymagać dodatkowej edukacji i egzaminów. kiki a może lepiej niech sie rząd w końcu odpierdoli od naszych budów co? Jak ktoś nie potrafi sobie dopilnować swojej budowy to niech go psy gryzą. ty byś chciał żeby dobre państwo podcierało ci pupę i papu do buzi wsadzało. Może jeszcze powinni sprawdzać czy właściwe żarcie spożywasz i odpowiednio sie z żoną zabawiasz. naprawdę chciałbyś aby na odbiór prywatnego domu przyłaziła wysoka komisja jak do odbioru budynku publicznego, bo te dodatkowe kilka tysięcy to pewnie nie mają dla ciebie znaczenia. Jedyne czego potrzeba to sprawnych sądów, które bez zbędnej zwłoki będą orzekać a nie sytuacji gdy bzdurne sprawy wlęką sie rok czy dwa a skomplikowane dziesiąt lat. Madofa osądzili i skazali w pół roku, u nas sprawy o zapłątę faktury potrafią sei wlec rok i dłużej. Żadne bzdurne przepisy nei zastąpią sprawnej machiny sądowniczej. Śmiejemy sie z amerykńskiej mani pozywania się ale to jest normalna i cywilizowana metoda rozwiązywania sporów. U nas to jest zwykel alboi ostateczność albo droga dla prawników i pieniaczy kórzy włąsnego życia nei mają. Wiesz ze są kraje gdzie nie ma takich skomplikowanych formalności dla otrzymania pozwolenia na budowę oraz nie ma wymogu zatrudniania żadnych keirowników budowy. Możesz sobie sam prowadzić budowę bo to jest twój problem. Gdyby kier bud nie był narzuconym wymogiem to by sie automagicznie zmieniły stosunki kierownik inwestor. Poprostu w sytuacji przymusu osoby z uprawneiniami mają zagwarantowny zarobek bez wysiłku wiec stawka startowa (za zrobienie wpisów i nic wiecej) jest na bardzo wysokim poziomie, jakbyś chciał kierbuda zatrudnić do uczciwego keirowania budową to byś zapłacił pewnie ze 120 tysiecy za same jego usługi przez dwa lata budowy (5 koła za miesiąc ). Powiem coś nieciekawego ale cena za usługi keirbuda powinna być ustalona urzędowo tak jak stawka za pracę notariusza. Narzucanie wymogu zatrudniania jakiegos specjalisty bez ograniczenia urzędowego ceny tworzy automatycznie patologię. Zastanów sie ile byś płącił za przegląd samochodu gdyby pańśtwo eni ustlaiło stawki urzędowej? druga droga to liwkidacja przymusu za budowę odpowiada inwestor, koniec kropka. Chce zatrudnić fachowca jego sprawa. ale takie rozwiązania sie nei meiszczą w głowach ludziwychowanych w komunie w kulcie etatyzmu. |
| Marek Dyjor
|
Posted: 4 Lip 2009 17:16:16 BTW szukam przez UP technika bud. z uprwnieniami...
bylo juz 8 szt. z czego 7 mialo zabrane uprawnienia! na podstwaie dziennikow budowy jednak cos to znaczy... Niech im wszystkim zabiorą. Trzeba do poradnika dopisać żeby inwestor wpisywał skargi na kierbuda do własnego dziennika budowy. Nawet tegoo nie wiedziałem :-) nieznajomość prawa szkodzi, niestety jak sie zabieramy za budowę to warto mieć pojecie o naszych prawach. imho warto było by jakby ktoś mądry dał do tego twojego opracowania wzór umowy z kierownikiem budowy. Takiej która by wymagała od niego odbioru newralgicznych elementów budowy, i w tej umowie można zawrzeć wymóg że do protokołu odbiorowego ma być dołączona dokumentacja fotograficzna. Nie sądzę aby jakikolwiek kierownik podpisał protokół zakończenia prac zbrojarskich gdy na zdjęciach było by widać ewidentne błędy, taki rpotokól to by był dla niego gwarant utraty uprawnień nawet bez sądu wystarczyło by podesłać to do jego izby. NIe wymagajmy od państwa tylko wymagajmy od wykonawców i od usługodawców. czy masz protokół z prób ciśnieniowych instalacji? byłeś przy próbach? |
| kiki
|
Posted: 4 Lip 2009 17:31:54 druga droga to liwkidacja przymusu za budowę odpowiada inwestor, koniec
kropka. Chce zatrudnić fachowca jego sprawa. No to oczywiste, zgadzam się ale wielu ludzi nie ma pojęcia co jest zrobione dobrze, a co źle i nie ma wiarygodnych ludzi do tego. Chciałbym żeby murarz wiedział co robi, a nie próbował mnie oszukać na swojej robociźnie. Te ich oszustwa wynikają głównie z niewiedzy i stąd idea powołania instytucji egzaminowania kandydatów do zawodu. Nawet malarz pokojowy powinien zdać egzamin z malowania co i jak się kolejno robi i co na co maluje plus trochę teorii z chemii żeby wiedział jakie właściwości mają substancje, których używa. Wystarczy poziom wiedzy szkoły podstawowej plus rok zawodowej edukacji żeby obudzony w nocy wiedział co w ogóle za zawód wykonuje. Jeszcze by sie przydały zajęcia z etyki czy wolno palić papierosy pod nosem inwestora, który sobie tego nie życzy. I z higieny, że nie wolno śmierdzieć i jak używać dezodorantu :-) |
| kiki
|
Posted: 4 Lip 2009 17:38:11 nieznajomość prawa szkodzi, niestety jak sie zabieramy za budowę to warto
mieć pojecie o naszych prawach. Tak ale to ciekawe :-) imho warto było by jakby ktoś mądry dał do tego twojego opracowania wzór
umowy z kierownikiem budowy. Takiej która by wymagała od niego odbioru newralgicznych elementów budowy, i w tej umowie można zawrzeć wymóg że do protokołu odbiorowego ma być dołączona dokumentacja fotograficzna. Dobry pomysł ale my chcemy uniknąć fuszerek, a nie je później oglądać na zdjęciu :-) Chyba, że sam fakt wymogu fotografowania poszczególnych detali zmobilizuje kierbuda do pracy? Nie sądzę aby jakikolwiek kierownik podpisał protokół zakończenia prac
zbrojarskich gdy na zdjęciach było by widać ewidentne błędy, taki rpotokól to by był dla niego gwarant utraty uprawnień nawet bez sądu wystarczyło by podesłać to do jego izby. Zgadza się ale po pierwsze i ważniejsze jest zastosowanie efektu psychologicznego. Trzeba opracować listę zdjęć co fotografujemy dla kilku typów stropów. Jakaś unifikacja. Zwykle często o fuszerce decydują drobiazgi ja oczka i haczyki pozaginane na zwisających tarasach, nadwiesiach, w słupach. To trzeba mieć oczy szeroko otwarte. NIe wymagajmy od państwa tylko wymagajmy od wykonawców i od usługodawców. czy masz protokół z prób ciśnieniowych instalacji? byłeś przy próbach? Byłem. manometry wisiały z miesiąc jeszcze jak hydraulicy skończyli. Zdeli je po posadzkach. |
| Piotrek
|
Posted: 4 Lip 2009 17:50:45 imho warto było by jakby ktoś mądry dał do tego twojego opracowania wzór
umowy z kierownikiem budowy. Takiej która by wymagała od niego odbioru newralgicznych elementów budowy, i w tej umowie można zawrzeć wymóg że do protokołu odbiorowego ma być dołączona dokumentacja fotograficzna. widzisz, generalnie trzeba poprostu podchodzic do budowy z glowa, obecnie kilku znajomych sie budowalo i tylko jeden mial problemy z budowlancami. troche przez to ze mial ubogi projekt, niedokladnie spisane umowy i poprostu brak czasu. dodatkowo biedny nie jest wiec byly dwie ekipy ktore zwietrzyly latwy zarobek i jak tylko czegos nie bylo w umowie to wyciagali kase po ekstra kase. cala reszta znajomych bez problemu przezyla budowy i nie mieli problemu, ale trzeba budowac z glowa. wybierac dobre ekipy z polecenia a nie zbieranine sprzed budki z piwem, miec dobry projekt, dobrze spisac umowy z wykonawcami, z kierbudem itd itp. naprawde nie jest to wielki wyczyn i mozna sobie budowanie ulatwic maksymalnie bez obaw o fuszerki. trzeba poprostu myslec przed i w trakcie budowania :) |
| Piotrek
|
Posted: 4 Lip 2009 17:53:03 Chciałbym żeby murarz wiedział co robi, a nie próbował mnie oszukać na
swojej robociźnie. Jeszcze by sie przydały zajęcia z etyki czy wolno palić papierosy pod nosem inwestora, który sobie tego nie życzy. I z higieny, że nie wolno śmierdzieć i jak używać dezodorantu :-) naprawde mam wrazenie ze na twojej budowie dominowali budowlancy spod budki z piwem, bo takich ekip jakie opisujesz to ja jeszcze nie spotkalem. paru cwaniakow bylo, ale wiekszosc jednak byla konkretna, fachowa i naprawde milo sie z nimi wspolpracowalo. |
| Marek Dyjor
|
Posted: 4 Lip 2009 17:56:33 druga droga to liwkidacja przymusu za budowę odpowiada inwestor,
koniec kropka. Chce zatrudnić fachowca jego sprawa. No to oczywiste, zgadzam się ale wielu ludzi nie ma pojęcia co jest zrobione dobrze, a co źle i nie ma wiarygodnych ludzi do tego. Chciałbym żeby murarz wiedział co robi, a nie próbował mnie oszukać na swojej robociźnie. Te ich oszustwa wynikają głównie z niewiedzy i stąd idea powołania instytucji egzaminowania kandydatów do zawodu. Nawet malarz pokojowy powinien zdać egzamin z malowania co i jak się kolejno robi i co na co maluje plus trochę teorii z chemii żeby wiedział jakie właściwości mają substancje, których używa. Wystarczy poziom wiedzy szkoły podstawowej plus rok zawodowej edukacji żeby obudzony w nocy wiedział co w ogóle za zawód wykonuje. Jeszcze by sie przydały zajęcia z etyki czy wolno palić papierosy pod nosem inwestora, który sobie tego nie życzy. I z higieny, że nie wolno śmierdzieć i jak używać dezodorantu :-) no to ja proponuję aby inwestorzy przed rozpoczęciem budowy też musieli zdać egzaminy z etyki, że należy płacić terminowo za wykonaną robotę na ten przykład. kiki - jesteś skarzonyu etatyzmem, straszliwie okaleczony jak wielu ludzie w Polsce i na świecie. Wierzysz że wprowadzenie egzaminów poprawi sytuację, nie poprawi wierz mi, podniesie tylko ceny usług tych legalnie wykonywanych. Ludzie będą i tak brali na czarno bo ludzie chcą płacić taniej. W czasach kryzysu wielu też wieży że jak państwo zacznie regulować rynkami finansowymi to kryzysów już nie bezie, a gie prawda, jak państwa zaczną za bardzo gmerać w wolnym rynku to następny kryzys przyjdzie szybciej wi będzie gorszy. |
| Marek Dyjor
|
Posted: 4 Lip 2009 17:59:56 Chciałbym żeby murarz wiedział co robi, a nie próbował mnie oszukać
na swojej robociźnie. Jeszcze by sie przydały zajęcia z etyki czy wolno palić papierosy pod nosem inwestora, który sobie tego nie życzy. I z higieny, że nie wolno śmierdzieć i jak używać dezodorantu :-) naprawde mam wrazenie ze na twojej budowie dominowali budowlancy spod budki z piwem, bo takich ekip jakie opisujesz to ja jeszcze nie spotkalem. paru cwaniakow bylo, ale wiekszosc jednak byla konkretna, fachowa i naprawde milo sie z nimi wspolpracowalo. wiesz ja też trafiłem na początku na syfiarzy ale w sumie to sam sobie byłem winny miałem nadzieję że do czegoś uda mi się ich zmusić ale byli nawet za głupi aby posłuchać moich rad jak należy wykonać robotę i dostali kopniaka w dupę. Byli do tego tak głupi że spisali ze mną umowę :) jakbym zył w normalnym kraju to bym ich przeczołgał przed sądem ale u nas to jest zabawa dla prawników a nie dla zwykłych ludzi. |
| Maciej S.
|
Posted: 4 Lip 2009 18:08:46 no co by się niby działo?:O)
większosć i tak nie ma, a ci co mają często są mneij fachowi i mają mniejszą wiedzę od tych co nie mają, poza tym powoiedz mi co dają te niby uprawnienia? tak samo co daje że medyk, prawnik, czy inni mają uprawnienia? Jakie uprawnienia? W Polsce jakikolwiek zawód zaufania publicznego (może z wyjątkiem sędziego, bo to resort) ma z tego tytułu tylko obowiązki (wyższa odpowiedzialność), a praw żadnych. Niby jakie lekarz ma prawa w związku ze swoim zawodem? MS |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.817 miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf + etna |