dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Budujemy 2009 / Czy po Nowym Roku...
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
Adam Sito

Posted: 10 Gru 2009 13:12:28



ignorancją kredytową, więc nie brnij dalej w głupotach.

Kto tu jest ignorantem?
Cytat:
"Nie potrafisz czytać? Już ci napisałem, że ja mam kredyt oprocentowany

1,3%. Nie żadna marża, tylko łącznie mam 1,3%."

Chcesz mi powiedzieć, że zarabiasz we frankach i zanosisz fizycznie tą
frankową wypłatę do kasy banku? Bo jeśli nie, to płacisz spread walutowy,
który jest różnicą między ceną kupna i sprzedaży waluty. Ale jak widać
kolega o tym zapomniał/nie wie że coś takiego istnieje.


PS. Nadal twierdzisz, że po doliczeniu spreadu walutowego płacisz 1,3 % ?
To oświeć mnie i podaj kurs wg. jakiego spłacałeś ostatnią ratę. Potem
porównaj to z kursem NBP i oblicz ile rzeczywiście płacisz.
Potem wyzywaj od ignorantów.

--
AS






kris

Posted: 10 Gru 2009 13:38:38





porównaj to z kursem NBP i oblicz ile rzeczywiście płacisz.

A czemu ma to równać z kursem NBP?
A może faktycznie spłaca we frankach które zarabia/ kupuje w kantorze/
odkupuje od kogoś zarabiającego w tej walucie?
Jak widzisz kilka możliwości jest




Adam Sito

Posted: 10 Gru 2009 13:46:47



A może faktycznie spłaca we frankach które zarabia/ kupuje w kantorze/
odkupuje od kogoś zarabiającego w tej walucie?

Jeśli zarabia fizycznie we frankach i fizycznie wpłaca je w banku to OK. Ale
nawet jeśli kupuje w kantorze, to już płaci prowizję, którą należy dodać do
wysokości REALNEGO oprocentowania takiego kredytu.
No chyba że zmasz kantor, który będzie sprzedawał walutę po tej samej cenie
co skupował... wtedy proszę o cynk ;-))
--
AS






kris

Posted: 10 Gru 2009 13:50:08





Jeśli zarabia fizycznie we frankach i fizycznie wpłaca je w banku to OK.
Ale nawet jeśli kupuje w kantorze, to już płaci prowizję, którą należy
dodać do wysokości REALNEGO oprocentowania takiego kredytu.
No chyba że zmasz kantor, który będzie sprzedawał walutę po tej samej
cenie co skupował... wtedy proszę o cynk ;-))


A co go interesuje po jakiej cenie kantor skupuje walute?
I nie odpowiedziałes dlaczego ma porównywac kurs franka z kursem NPB.





Adam Sito

Posted: 10 Gru 2009 14:24:38



A co go interesuje po jakiej cenie kantor skupuje walute?
I nie odpowiedziałes dlaczego ma porównywac kurs franka z kursem NPB.

Po jakim kursie miał przyznany kredyt, a po jakim jest on spłacany?
Może niekoniecznie jest to kurs NBP, ale kurs kupna i sprzedaży w danym
banku. Jakże różny od NBP-owskiego, bynajmniej nie na korzyśc klienta.
--
AS






kris

Posted: 10 Gru 2009 14:43:41




Po jakim kursie miał przyznany kredyt, a po jakim jest on spłacany?
Może niekoniecznie jest to kurs NBP, ale kurs kupna i sprzedaży w danym
banku. Jakże różny od NBP-owskiego, bynajmniej nie na korzyśc klienta.

I co ta wiedza daje? I dlaczego kurs NBP tu mieszasz?
Kredyt został wypłacony po kursie franka X
Raty są spłacane po kursie Y( i Czasami YX a czasami Y<X)
I tyle
A stosujac Twój tok myślenia dla kredytów pln napiszę Tobie tak:
-W dniu wypłaty kredytu za 100zł mogłeś kupić 10kg kiełbasy
zwyczajnej.Spłacając dzisiaj rate mozesz za 100zł mkupić 9,5kg tej samej
kiełbasy
-Mogłeś 100zł w dniu wypłaty kredytuwpłacic na lokatę 8% a dzisiaj możesz na
lokate 5%

I co z tego?
Nic





Boombastic

Posted: 10 Gru 2009 18:33:04



PS. Nadal twierdzisz, że po doliczeniu spreadu walutowego płacisz 1,3 % ?
To oświeć mnie i podaj kurs wg. jakiego spłacałeś ostatnią ratę. Potem
porównaj to z kursem NBP i oblicz ile rzeczywiście płacisz.
Potem wyzywaj od ignorantów.

Pytanie było o stopę procentową, a nie o realne oprocentowanie.





Wwieslaw

Posted: 11 Gru 2009 13:10:04



Nie płaciłeś ubezpieczenia przed wpisaniem hipoteki do KW? Opłaty
przygotowaczej? Opłaty za wycenę nieruchomości?
Ale to placa rowniez (jesli bank wymaga takich rzeczy) rowniez

kredytobiorcy w PLN...

Na swoim przykladzie:

kredyt brany po ~2,35 (kurs kupna banku)
oprocentowanie biezace: 1,35%
splacany aktualnie po ~2,81

"Rownowazne" oprocentowanie, tj dajace taka sama rate w PLN po
przeliczeniu kapitalu po dzisiejszym kursie: 2,7%
Wibor w okresie od zaciagniecia tego kredytu nie spadl nigdy ponizej
4%, uwzgledniajac marze banku nie bylo szansy zejsc ponizej 5%, co
daloby rate o 30% wyzsza.


Duzym plusem kredytu w CHF z lat 2006/2007, jak ktos wspomnial, jest
szybkie splacanie kapitalu, bo rata odsetkowa to tylko 1/3 calosci,
dla PLN - tylko 2/3.

Minusem - wzrost wartosci kapitalu do splaty, co zmniejsza zysk w
przypadku odsprzedazy - ale mniej istotne jest w przypadku zakupu
mieszkania/domu dlugoterminowo, a nie spekulacyjnie.

Dodam, ze pomimo umocnienia CHF, po trzech latachze 150.000 wylozonych
przez bank, i okolo 20.000 swoich, odsprzedalem z okolo 65.000
zysku, , odejmujac wszelkie koszty (notariusz, podatki, utrzymanie,
wykonczenie, odsetki od kredytu, ubezpieczenia), doliczajac wszelkie
dochody z tego lokalu (najem, ulga odsetkowa). Mieszkanie kupilem
okazyjnie, bank spial sie i w 1 tydzien zalatwil wszystko - od wniosku
do wyplaty, utrzymywal przyzwoity spread, nie probowal wymuszac zwyzki
oprocentowania, a bezproblemowo zmniejszyl oprocentowanie tytulem
zwiekszenia wartosci nieruchomosci (i tym samym wspolczynnika LTV).
Swoje zarobili, ja tez - gdzie problem z tym spreadem?

Wwieslaw




Boombastic

Posted: 11 Gru 2009 13:29:28



Swoje zarobili, ja tez - gdzie problem z tym spreadem?

Problem jest taki, że pseudodoradcy wypowiadający się publicznie w TV
wkłądają ludziom do głowy takie bzdury, ze zawsze należy brak kredyt w
walucie w jakiej sie zarabia. Teoryjka świetna, ale jak się wszystko
przeliczy to wychodzi to mocno niekorzystnie, uwzględniając nawet okresowe
wahania kursów.
A ci telewizyjni hipokryci biorą i tak kredyt w walutach - mam jeden
przypadek potwierdzony na 100%. Czyli jak to zwykle w Polsce bywa - przed
kamerami jedno, a prywatnie drugie.





Adam Płaszczyca

Posted: 13 Gru 2009 19:08:48




Waluty jakoś do mnie nie przemawiają - trochę czasem bawię się na
forexie i widzę jakie tam są jazdy. W krótkim terminie można coś
znaczącego uskrobać, ale w dłuższym... to istna loteria, bo na
przestrzeni tych trzydziwstu lat kurs może przejść wszystkie możliwe
fazy i momenty i zmieniać się dziesiątki razy. Ryzyko duże :-).

I stąd stara zasada, która mówi, że jeśli ceni się bezpieczeństwo, to
należy brać kredyt w tej walucie, w jakiej masz przychody.




Adam Szendzielorz

Posted: 13 Gru 2009 23:36:32




Wibor w okresie od zaciagniecia tego kredytu nie spadl nigdy ponizej
4%, uwzgledniajac marze banku nie bylo szansy zejsc ponizej 5%, co
daloby rate o 30% wyzsza.

Ja mam kredyt w PLNach (za duzo by mnie nerwow obca waluta
kosztowala:) z marza.. 0,7% - na chwile obecna mam oprocentowanie..
(patrze w ebank)... 4,98% :-) Bralem w Pekao SA - podobno w najlepszym
z mozliwych momentow, bo nigdy marza nie byla tak niska. Musielismy
jeszcze pewien "myk" z pracownikiem banku zastosowac zeby te marze
obnizyc z "w teorii" najnizszych 0,9% i wyszlo 0,7% :) Co rozmawiam z
kierownikiem tego oddzialu to szczerzy zeby z zadowolenia (choc to ja
powinienem ;)

Byc moze w CHFach placilbym mniej. Ale to jest kredyt dlugoterminowy..
Szkoda zdrowia! :)
pozdr.

--
Adam Sz.




Boombastic

Posted: 14 Gru 2009 08:29:06



Waluty jakoś do mnie nie przemawiają - trochę czasem bawię się na forexie
i widzę jakie tam są jazdy. W krótkim terminie można coś znaczącego
uskrobać, ale w dłuższym... to istna loteria, bo na przestrzeni tych
trzydziwstu lat kurs może przejść wszystkie możliwe fazy i momenty i
zmieniać się dziesiątki razy. Ryzyko duże :-).

Raczej jest dokładnie odwrotnie: w krótkim okresie wahania są znaczne, a
długi okres je wygładza.





robercik-us

Posted: 14 Gru 2009 10:36:10



[..]

Raczej jest dokładnie odwrotnie: w krótkim okresie wahania są znaczne, a
długi okres je wygładza.

Zależy co nazywasz długim, a co krótkim okresem.

Zresztą... nawet jak popatrzysz na flagowy wykres EURUSD, to mimo jakiej
takiej stabilności trendu wzrostowego od jakichś kilku miesięcy, i tak
są wahania, a w końcu nie wiadomo czy kurs wejdzie w trend spadkowy, czy
utrzyma się dalej wzrost...

Jak spojrzysz natomiast już na wykres np. GBPUSD, to już nic z niego nie
wiadomo w dłuższej perspektywie - mam tu na myśli nie kwestie dni, czy
tygodni, ale miesięcy i lat, bo przecież kredyty hipoteczne bierze się

Na większości par walutowych po prostu nie da się określić jednoznacznie
zarysowanego trendu trwającego ponad rok.

Na walutach _jest jazda_ i nie wierzę w bajki, że coś będzie się
umacniać, czy osłabiać przez najbliższe dziesięć lat... powiedzmy :-),
to wszystko zależy od zbyt wielu czynników, żeby można było mówić tu o
mniejszym ryzyku w dłuższej perspektywie.

Moja ostateczna konkluzja co do kredytów walutowych pozostaje
niezmienna. Są to instrumenty dla osób lubiących dreszczyk emocji...
większy niż przy kredytach w rodzimej walucie :-))).

pozdrawiam
robercik-us




Boombastic

Posted: 14 Gru 2009 10:42:07




[..]

Raczej jest dokładnie odwrotnie: w krótkim okresie wahania są znaczne, a
długi okres je wygładza.

Zależy co nazywasz długim, a co krótkim okresem.

Kredyt hipoteczny na 30 lat jest zdecydowanie długim okresem, gdzie chwilowe
wahania góra - dół są znacznie spłaszczane. Jak rozpatrujesz kredyt walutowy
w krótkim okresie to ważny jest moment uruchomienia (kurs przewalutowania) i
moment spłaty. Dla długiego okresu i wielu punktów spłaty nie ma znaczenia,
że w jednym miesiącu kurs był wyższy, a w drugim niższy. Liczy się raczej
ogólna tendencja i oczekiwania kredytobiorców. W długim okresie nawet giełda
zawsze zarabia, wystarczy przeanalizować historię giełdy amerykańskiej.





robercik-us

Posted: 14 Gru 2009 10:57:27




Kredyt hipoteczny na 30 lat jest zdecydowanie długim okresem,
[..]

Liczy się raczej ogólna tendencja i oczekiwania
kredytobiorców.

No to otwórz sobie wykres którejkolwiek pary złotowej:
CHFPLN, USDPLN, EURPLN..., czy jakiejś jeszcze innej i zobaczysz, że w
perspektywie kilku lat rysuje on nic innego jak klasyczną konsolidację,
której wahania sięgają nierzadko 50 % wartości.

To jest mało? W perspektywie kilku lat nie ma żadnych trendów, bo trendy
na parach walutowych trwają zazwyczaj znacznie krócej.

To spostrzeżenie wynika z faktów - wykresów najlepiej widzianych w
interwałach miesięcznych :-).

pozdrawiam
robercik-us




Wwieslaw

Posted: 14 Gru 2009 14:04:20



I stąd stara zasada, która mówi, że jeśli ceni się bezpieczeństwo, to
należy brać kredyt w tej walucie, w jakiej masz przychody.


Ta "stara zasada" zostala wymyslona przez forumowiczow onetu w okresie
ostatnich kilku lat, rozwnolegle do zwrotu "kredyciarz". Pierwsze
wymyslili ludzie,ktorzy zaciagneli kredyty w PLN i dorabiali do tego
ideologie, drugie - ludzie ktorych nie bylo stac na kredyt.

Jedyna zasada jest taka, zeby brac kredyt na ktory Cie stac i ktory w
Twojej ocenie jest najbardziej korzystny. Dla jednego PLN, dla innego
CAD czy inny JPY bedzie dobry.

Wwieslaw





Adam Płaszczyca

Posted: 14 Gru 2009 21:18:58




I stąd stara zasada, która mówi, że jeśli ceni się bezpieczeństwo, to
należy brać kredyt w tej walucie, w jakiej masz przychody.


Ta "stara zasada" zostala wymyslona przez forumowiczow onetu w okresie

Ta zasada jest dużo starsza od internetu i telefonów.

Jedyna zasada jest taka, zeby brac kredyt na ktory Cie stac i ktory w
Twojej ocenie jest najbardziej korzystny. Dla jednego PLN, dla innego
CAD czy inny JPY bedzie dobry.

Kredyt w innej walucie może się zmienić w taki, na który Cie nie stać.
Szansa na to [przy kredycie w walucie, w jakiej masz przychody jest o wiele
niższa.




Wwieslaw

Posted: 16 Gru 2009 17:02:16




Ta zasada jest du o starsza od internetu i telefon w.

To poprosze o jakies zrodlo sprzed 1876 (jesli _duzo_ starsza, to w
sumie powinienes dac rade udokumentowac zrodlo z czasow Kopernika, ale
niech strace).

Kredyt w innej walucie mo e si zmieni w taki, na kt ry Cie nie sta .
Szansa na to [przy kredycie w walucie, w jakiej masz przychody jest o wiele
ni sza.

Znaczy obstawiasz istotna zmiane kursu waluty bez zmiany stop %?

Wieslaw




Adam Płaszczyca

Posted: 16 Gru 2009 23:35:02





To poprosze o jakies zrodlo sprzed 1876 (jesli _duzo_ starsza, to w
sumie powinienes dac rade udokumentowac zrodlo z czasow Kopernika, ale
niech strace).


Wystarczy 1876.

Kredyt w innej walucie mo e si zmieni w taki, na kt ry Cie nie sta .
Szansa na to [przy kredycie w walucie, w jakiej masz przychody jest o wiele
ni sza.

Znaczy obstawiasz istotna zmiane kursu waluty bez zmiany stop %?

Obstawiam, że chwilowe wahnięcie kursowe może spowodować brak zdolności do
spłacania rat kredytu. I wtedy masz posprzątane.




<< . 1 . 2 .
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.569
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf + etna