| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta. Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych. |
| Zobacz: / Budujemy 2009 / Zimno :-( |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| M
|
Posted: 26 Gru 2009 23:10:05 Panowie, co innego zapomniec, przyznac sie i poprawic, a co innego udawac
glupa. Dokładnie tak. Jednak większość idzie w zaparte....... A płaci inwestor. M. |
| Andrzej R.
|
Posted: 26 Gru 2009 23:14:58 "...Czy Ty nigdy, niczego nie zapomniałeś ? Nigdy się nie pomyliłeś ? ..." Tak. Raz. Najpierw poszedłem siedzieć, a teraz spłacam odszkodowanie. Za to, że tylko o czymś "zapomniałem". |
| Jacek_P
|
Posted: 26 Gru 2009 23:15:55 Maniek4 napisal: Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamien. :-)
Mnie troche smiesza takie teksty. Jak ktos sie pomyli, zapomni to od razu jest gowniany fachowiec, hehe. Kto sie nigdy nie pomylil moze tu nie pisze, choc z drugiej strony grupy pl.misc.batman chyba nie ma. No to witam batmanow. :-) Panowie, co innego zapomniec, przyznac sie i poprawic, a co innego udawac glupa. Cuiusvis hominis est errare, nullius nisi insipientis in errore perseverare ;) U mnie montazysci CO robili rozne bledy. Po wskazaniu im tychze, bez slowa sprzeciwu je korygowali. I nie bylo zadnych dyskusji z ich strony. Z mojej, nie bylo zadnej zwloki w koncowej zaplacie ;) |
| Maniek4
|
Posted: 26 Gru 2009 23:17:32 Panowie, co innego zapomniec, przyznac sie i poprawic, a co innego udawac
glupa. Dokładnie tak. Jednak większość idzie w zaparte....... A płaci inwestor. A nie, jak straty to we wlasnym zakresie, lub bonifikata. Pozdro.. TK |
| Maniek4
|
Posted: 26 Gru 2009 23:26:16 "...Czy Ty nigdy, niczego nie zapomniałeś ? Nigdy się nie pomyliłeś ? ..."
Tak. Raz. Najpierw poszedłem siedzieć, a teraz spłacam odszkodowanie. Za to, że tylko o czymś "zapomniałem". Ale mamy te dyskusje sprowadzic do ukamienowania Roberta Oppenheimera za wynalezienie bomby atomowej, czy moze chodzi o naprawialne bledy wykonawcze? Wiekszosc z nas kazdego dnia jezdzac samochodem nie moze pozwolic sobie na bledy, co z tego jak i tak sie zdazaja, ale to nie to samo. Pozdro.. TK |
| kiki
|
Posted: 26 Gru 2009 23:43:10 kartek papieru. Bo murarz na którejś warstwie uzyskał 2 cm różnicy
pomiędzy dwoma przeciwległymi ścianami i dlatego każą mu rozbierać ściany i stawiać od nowa, pomimo, że wystarczy nadłożyć troszkę więcej zaprawy przy kolejnych warstwach i wszystko się wyrówna. To niech murarz zapłaci za dodatkowy materiał ze swoich albo mu zapłacimy paragonem z Castoramy :-) |
| marko1a
|
Posted: 27 Gru 2009 09:42:34 Czy to, że ktoś o czymś zapomniał dla Ciebie jest wyznacznikiem partactwa
? Dokładnie tak ! A jeśli jeszcze twierdzi, że "...ludziom się we łbach przewraca i sami już nie wiedzą czego chcą..." - to taki model po prostu nie zostaje wykonawcą. I tak po prawdzie trudno się dziwić jego frustracjom. Całkiem niedawno opisywałem jak to autoryzowany instalator serwisant po szkoleniach u producenta ustawił moj kocioł na 29kW. Kocioł farbycznie ma dopuszczenie do 24kW. Wszystko wiadomo? Argumenty Jacka vel Plumpi juz dawno mnie dziwią a zwłaszcza jego ostatnie płukanie wodą węgla z miału. W taki sposób ludzie się dorabiają i uważają że tak być powinno a inwestor to bałwan któremu można wciskać każdy kit machając papierkiem po szkoleniach. Marek |
| fajnefele
|
Posted: 27 Gru 2009 12:19:49 Naprawdę zastanawia mnie skąd się w ludzia bierze takie durnowate
przekonanie, że serwisanci i instalatorzy, którzy wykonali robotę to debile i kretyni ? A kochany to juz moja sprawa kogo cioteczce polecę i według jakich kryteriów ten dobór będę robił. I dlatego na tej grupie zasięgnąłem porady by jak już ktoś przyjdzie to zrobi to konkretnie i dobrze, kto pyta nie błądzi. A Ci panowie wcześniejsi pobłądzili, spartolili robotę NIE PIERWSZY raz, ale pierszy raz ktoś samotnej cioteczce w tematach technicznych stara się pomóc, a nie ćwiknąć na kaskę za nic. Czyli ja. Ot.. |
| M
|
Posted: 27 Gru 2009 12:49:08 Jest to dla mnie wyznacznikiem nieprofesjonalnego podejścia. A jak
serwisant nie pamięta, to powinien sobie zapisywać. Jeszcze gorzej, jeśli serwisant w ogóle nie dostrzega w tym problemu. W sumie to masz racje, ale my tu ludzie jestesmy i wszyscy wczesniej czy pozniej popelniamy bledy. Tylko dlaczego za błędy ma płacić inwestor a nie ten, który je zrobił? Hola, nie mowimy o sytuacji kiedy to murarz postawil dom za Twoje pieniadze nie na Twojej dzialce tylko o jakims przestawionym zaworze. Jak ponadnormatywne partactwo chcesz przyrownac do calkowicie poprawialnych bez wiekszego nakladu pracy i gotowki zapomnien to chyba nie o tym mowimy. Mówimy o sytuacji, w której murarz z roztargnienia i zapomnienia postawił nierówne ściany (w moim domu i na mojej działce) - przynajmniej taki przykład dał Jacek i do takiego przykładu się odniosłem. M. |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 27 Gru 2009 14:20:10 Czy na robocie wyjazdowej np. w Niemczech tez powiesz inwestorowi,
zeby sobie wanne zmienil? Toz on ciebie za drzwi wywali, zaplaty nie da i jeszcze sadem pogoni za stracony czas i zmarnowany material. Tylko w Polsce mozna taki kit wciskac... Widzę, ze muszę to jeszcze raz wyjaśnić, a sprawę znam dokładnie, ponieważ dotyczy to mnie osobiście. Inwestor wskazał mi palcem wannę, w której przewidziano baterię nawannową. Skoro bateria nawannowa to przyłącza zostały wyprowadzone ze ściany w miejscu pod wanną. Jednak znalazł się pseudo doradca i gościowi nagadał, że to jest błąd, bo nie wolno wyprowadzać króćców pod wanną tylko nad wanną, bo pod wanną to bateria będzie musiała być podłączona gumowymi wężykami, a te jak pękną to będzie trzeba rwać całą zabudowę wanny. Oczywiście było to totalną bzdurą, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie podłącza baterii nawannowych gumowymi wężykami. Podłącza się to pexem, miękką miedzią lub też specjalnymi karbowanymi wężykami ze stali nierdzewnej. Podobnie z resztą podłącza się zbiorniki "Geberitów". Oczywiście wyprowadza się przyłącza nad wanną, ale tylko w przypadku montowania baterii ściennych, a nie nawannowych. Dla mnie jednak decyzja o wyborze wanny była wiążąca. Poinformowałem gościa, że w tej wannie bateria jest montowana na wannie, a nie w ścianie i czy napewno chce tą wannę, bo wszędzie robimy umywalki z bateriami ściennymi. Gość stwierdził, ze chce tą wannę i żadnej innej, dlatego też przyłącza zrobiłem w takim miejscu, w jakim być powinny. Kiedy doszło do montażu wanny, gość zmienił decyzję i kupił całkiem inną wannę za namową genialnego doradcy, który stwierdził, że nie wolno montować wanien z bateriami nawannowymi, bo wężyki gumowe lubią pękać, a w razie awarii trzeba będzie rwać całą wannę z jej zabudową. Oczywiście kupili wannę do montażu baterii ściennej. Gość zażądał ode mnie nieodpłatnego przerobienia przyłącza z wersji nawannowej na wersję naścienną. Oczywiście obiecałem to klientowi przerobić, ale tylko odpłatnie, ponieważ nie był to mój błąd, ani nawet nie jest to żadnym błedem pod względem wykonania. Niestety nie prowadzę działalności charytatywnej i nie mam zamiaru zapier....ć za friko. Odwodzenie go od wersji nawannowej także było bezpodstawne. Gość obstawał jednak na tym, że powinienem to zrobić nieodpłatnie zarzucając mi niekompetencję. Uważał, że powinienem był go poinformować, że to jest zły pomysł i odwieźć go od tego pomysłu, bo później on będzie miał problemy, co było totalną bzdurą. Niestety gość nie dał się przekonać, że jego doradca po prostu nagadał mu bzdur twierdząc, że jedynym sposobem podłączenia baterii nawannowych są gumowe wężyki. Jedynym czynnikiem, który doprowadził do zmiany decyzji było jego przekonanie wyrobione na podstawie opini pseudo doradcy, który jak się okazało miał znikome pojęcie na ten temat. Najśmieszniejsze było to, że osobiście rozmawiałem z tym jego doradcą, który zarzucał mi niekompetencję, ale kiedy powiedziałem mu, że tego się nie podłącza gumowymi wężykami to zapytał mnie "no to jak" - odpowiedziałem, że np. alupexem, na co on zadał kolejne pytanie "a co to jest alupex ?". W tym momencie stwierdziłem, że dalasza nasza dyskusja to strata czasu :D |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 27 Gru 2009 14:25:22 Jeśli ma nierówności 2cm na dwóch przeciwległych ścianach i da się włożyć
kable i otynkować, to nie ma problemu. Jeśli ściany są tak nierówne, że tynkarz musi nałożyć grubszą warstwę tynku, by to wyrównać, to murarz nie musi rozbierać ścian - wystarczy, że zapłaci za materiał, którego trzeba było użyć (z jego winy) więcej oraz ewentualne dodatkowe wynagrodzenie dla tynkarza. A dla tynków w odpowiednich kategoriach są normy więc wiadomo, jak mają być równe. Ale to nie chodzi o nierówność płaszczyzny ściany lecz wysokość warstwy układanych cegieł. Tu też kwestia dodatkowego materiału jest bzdurna, bo wynikiem takiej nierówności jest po prostu cieńsza warstwa zaprawy pomiędzy warstwami cegieł. Niestety ale spotkałem się z takim wykonawcą, który po budowie biegał z "waserwagą" i kazał murarzom rozbierać ścianę do poziomu warstwy, którą zaakceptował jako wykonaną równo tzn. na tym samym poziomie na całym obwodzie budynku. |
| Jackare
|
Posted: 27 Gru 2009 14:28:27 Dom ogrzewany piecem dwufunkcyjnym na gaz firmy de dietrich "z kotłem" ,nie
widziałem ,podejrzewam kocioł na wodę,sam znam się mało :-(, opłaty za gaz 3000zł za 2mmc a tu warunki jak na dworcu Centralnym. Woda z kranu leci wrzaca, a kaloryfery ledwo letnie. Ktos tam co roku piec przeglada, jest jakis "pan Kaziu" hydraulik, ale w tej sytuacji odstawiam na bok tych panow do ktorych zaufania brak i prosze o polecenie kogos kto piec i cala instalacje przejrzy i pomoze mojej ciotce zaczac zyc w normalnych warunkach. Jedna z dwóch przyczyn: 1. Niewłaściwa regulacja układu, np zadano do osiagnięcia temperaturę 23 st C i ustawiono temperaturę wody w kotle na 40 st. C 2. Brak obiegu, czyli pompa do wymiany (nawet jeżeli "na słuch" pracuje) lub do sprawdzenia drożność zaworów i kryz. Obydwie przyczyny mogą być powodem niskiej temperatury i jednocześnie bardzo wysokich rachunków za gaz. Przyczynę 2 sprawdzisz w ten sposób, że uruchomisz kocioł, zamkniesz powrót na jednym z grzejników i będziesz upuszczał wodę z tego grzejnika przed zaworek żeby było łatwiej). Jednoczeście układ musi byc cały czas napełniany wodą aby nie nastąpiła utrata ciśnienia i jeżeli podejrzewamy uszkodzenie pompy to tak naprawdę ciśnienie wody zasilajacej będzie wymuszać obieg w twoim otwartm grzejniku. Jeżeli miejscem z którego spuszczasz wodę zacznie lecieć gorąca woda i grzejnik nagrzeje się, zakręcisz to miejsce i czekasz. Jeżeli grzejnik w czasie ok 15-20 minut przestanie być ciepły lub będzie ciepły tylko w okolicy zaworu zasilającego - pompę obiegową w kotle masz do wymiany lub jeżeli jest bardzo droga - do regeneracji. Do takiej weryfikacji układu potrzebne są dwie osoby. Jedna przy grzejniku druga przy zaworze napełniającym układ. Do grzejnika najlepiej założyć zaworek z wężykiem i zopatrzyć się w wiaderko lub miskę bo trzeba będzie ich kilka wylać zanim nagrzejemy grzejnik.Ciśnienie w układzie utrzymywać na poziomie minimum 1,5 bara i na zimnej wodzie lepiej niech nie dochodzi do 2 barów. |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 27 Gru 2009 14:30:13 Mówimy o sytuacji, w której murarz z roztargnienia i zapomnienia postawił
nierówne ściany (w moim domu i na mojej działce) - przynajmniej taki przykład dał Jacek i do takiego przykładu się odniosłem. Wiesz, ale 2 cm na obwodzie całego domu w poziomie warstw cegieł jest naprawialne w trakcie murowania i nie wymaga rozbierania murów do 2 warstwy cegieł od fundamentu, bo wymaga to tylko nadłożenia nieco grubszej zaprawy przy kolejnych kilku warstwach. Poaz tym co to za nierówność 2cm na rzopiętości murów 10m ? Żeby nie było niedomówień - nie jestem murarzem i to nie ja stawiałem te mury - byłem tylko świadkiem. |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 27 Gru 2009 14:34:27 Argumenty Jacka vel Plumpi juz dawno mnie dziwią a zwłaszcza jego ostatnie
płukanie wodą węgla z miału. Widzę, ze jakby ironia miała nogi i kopnęła Cię w du....sko to byś tego nawet nie zauważył :D |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 27 Gru 2009 14:36:59 Naprawdę zastanawia mnie skąd się w ludzia bierze takie durnowate
przekonanie, że serwisanci i instalatorzy, którzy wykonali robotę to debile i kretyni ? A kochany to juz moja sprawa kogo cioteczce polecę i według jakich kryteriów ten dobór będę robił. I dlatego na tej grupie zasięgnąłem porady by jak już ktoś przyjdzie to zrobi to konkretnie i dobrze, kto pyta nie błądzi. A Ci panowie wcześniejsi pobłądzili, spartolili robotę NIE PIERWSZY raz, ale pierszy raz ktoś samotnej cioteczce w tematach technicznych stara się pomóc, a nie ćwiknąć na kaskę za nic. Czyli ja. Ot.. To jeszcze wytłumacz na czym polegało to spartolenie i dlaczego uważasz, ze to była ich wina i do tego wina z powodu niekompetencji ? |
| fajnefele
|
Posted: 27 Gru 2009 15:53:59 To jeszcze wytłumacz na czym polegało to spartolenie i dlaczego uważasz,
ze to była ich wina i do tego wina z powodu niekompetencji ? Trzeci rok z rzędu u Ciotki zimnawo było, choc dopiero w tym roku osiągnęło to taką patologiczną postać. Serwisanci pieca przyjeżdżający na serwis okresowy twierdzą że on jest ok, że to wina instalacji, w programie pieca jest ok i żeby dusić hydraulika. A pan hydraulik zrzuca na piec, nie ma czasu i wyczekuje do wiosny. To właśnie dlatego liczyłem że spotkam kogoś kompetentnego w temacie rur i samego oprogramowania pieca. Zobaczę, jutro podzwonię po serwisantach i może coś się uda zrobić. A o fachmanów się nie martw, jeżeli rzeczywiście ciotka jest niezrównoważona i pierdzieli głupoty to strata jednego upierdliwego klienta im w niczym nie zaszkodzi, pewnie mają ich b. dużo jeżeli są dobrzy. A jeżeli nie są, lub to zbieg okoliczności,zdarzyły się pomyłki jakieś to nie czuję się zobowiązany dawać im kolejnych szans bo niby dlaczego? |
| fajnefele
|
Posted: 27 Gru 2009 15:57:42 Jedna z dwóch przyczyn:
1. Niewłaściwa regulacja układu, np zadano do osiagnięcia temperaturę 23 st C i ustawiono temperaturę wody w kotle na 40 st. C 2. Brak obiegu, czyli pompa do wymiany (nawet jeżeli "na słuch" pracuje) lub do sprawdzenia drożność zaworów i kryz. Obydwie przyczyny mogą być powodem niskiej temperatury i jednocześnie bardzo wysokich rachunków za gaz. Przyczynę 2 sprawdzisz w ten sposób, że uruchomisz kocioł, zamkniesz powrót na jednym z grzejników i będziesz upuszczał wodę z tego grzejnika wkręcić jakiś zaworek żeby było łatwiej). Jednoczeście układ musi byc cały czas napełniany wodą aby nie nastąpiła utrata ciśnienia i jeżeli podejrzewamy uszkodzenie pompy to tak naprawdę ciśnienie wody zasilajacej będzie wymuszać obieg w twoim otwartm grzejniku. Jeżeli miejscem z którego spuszczasz wodę zacznie lecieć gorąca woda i grzejnik nagrzeje się, zakręcisz to miejsce i czekasz. Jeżeli grzejnik w czasie ok 15-20 minut przestanie być ciepły lub będzie ciepły tylko w okolicy zaworu zasilającego - pompę obiegową w kotle masz do wymiany lub jeżeli jest bardzo droga - do regeneracji. Do takiej weryfikacji układu potrzebne są dwie osoby. Jedna przy grzejniku druga przy zaworze napełniającym układ. Do grzejnika najlepiej założyć zaworek z wężykiem i zopatrzyć się w wiaderko lub miskę bo trzeba będzie ich kilka wylać zanim nagrzejemy grzejnik.Ciśnienie w układzie utrzymywać na poziomie minimum 1,5 bara i na zimnej wodzie lepiej niech nie dochodzi do 2 barów. -- Jackare Jak dla mnie dyletanta brzmi skomplikowanie. Ale dzięki wielki, kto wie może spróbuję choć muszę najpierw zobaczyć jak wygląda instalacja, z wywiadu telefonicznego wiem, że np. w części grzejników nie ma odpowietrzników itp, ale może jakoś dam radę. |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 27 Gru 2009 16:40:20 Jak dla mnie dyletanta brzmi skomplikowanie. Ale dzięki wielki, kto wie
może spróbuję choć muszę najpierw zobaczyć jak wygląda instalacja, z wywiadu telefonicznego wiem, że np. w części grzejników nie ma odpowietrzników itp, ale może jakoś dam radę. Masz dostęp do tej instalacji i pieca ? Jeżeli tak to sprawdź: Czy grzejniki, które nie mają odpowietrzników zamontowane są tak, że samoczynnie się odpowietrzają ? Czy kocioł posiada czujnik temperatury zewnętrznej (pogodówkę) ? Czy kocioł posiada czujnik temperatury wewnętrznej lub dodatkowy termostat pokojowy ? Czy jest to kocioł kondensacyjny ? Przyczyn takiego stanu jaki opisujesz może być cała masa: 1. Zapowietrzony układ CO lub grzejniki. 2. Zbyt niskie ciśnienie w CO lub brak powietrza w naczyniu przeponowym, choć w takim przypadku kocioł w ogóle nie powinien pracować. 3. Zanieczyszczenia w instalacji lub w filtrze. 4. Uszkodzona lub zatarta pompa lub też zbyt mało wydajna. 5. Źle pokryzowane zawory termostatyczne. 6. Zbyt mała moc kotła do zapotrzebowania domu lub też ograniczono jego moc programowo. 7. Zbyt mało wydajne CWU, które powoduje grzanie bez przerwy CWU podczas pracy kotła w priorytecie CWU. Dzieje się tak, gdy jest spory i częsty pobór wody CWU, a sam zasobnik posiada zbyt mało wydajną wężownicę. 8. Źle dobrane grzejniki. Grzejniki dobrane do wyższej temperatury wody, a kocioł pracuje na niższej temperaturze. 9. Uszkodzone czujniki temperatury (jeżeli są). 10. Źla nastawa temperatury zadanej CO. 11. Jeżeli kocioł ustawiony jest z czujnikiem temperatury zewnętrznej (pogodówką) to może być źle dobrana krzywa charakterystyki grzewczej lub wręcz wyłączono grzanie wg krzywej. 12. Pomylone obiegi CO i CWU w kotle lub źle podłączony czujnik CWU. 13. Poprzymykane jakieś zawory czy to w kotłowni czy też zawory przy grzejnikach, zwłaszcza powrotne. 14. Brak pogodówki, a ciotka nie potrafi sobie ustawić wyższej temperatury wody CO w kotle i liczy, ze zrobi się to samo. |
| M
|
Posted: 27 Gru 2009 19:48:24 To jeszcze wytłumacz na czym polegało to spartolenie i dlaczego uważasz,
ze to była ich wina i do tego wina z powodu niekompetencji ? Trzeci rok z rzędu u Ciotki zimnawo było, choc dopiero w tym roku osiągnęło to taką patologiczną postać. Serwisanci pieca przyjeżdżający na serwis okresowy twierdzą że on jest ok, że to wina instalacji, w programie pieca jest ok i żeby dusić hydraulika. A pan hydraulik zrzuca na piec, nie ma czasu i wyczekuje do wiosny. To właśnie dlatego liczyłem że spotkam kogoś I to jest chyba prawdziwa przyczyna: każdy twierdzi, że u niego działa. Integratorem jest inwestor/właściciel, który się nie zna i trudno mu zweryfikować tłumaczenia jednych i drugich. Obydwie grupy to fachowcy - jedno jest pewne - nie mogą obydwaj fachowcy mówić prawdy. Który kłamie albo jest niekompetentny? W trakcie budowy takich sytuacji jest mnóstwo. M. |
| M
|
Posted: 27 Gru 2009 19:51:44 Czy na robocie wyjazdowej np. w Niemczech tez powiesz inwestorowi,
zeby sobie wanne zmienil? Toz on ciebie za drzwi wywali, zaplaty nie da i jeszcze sadem pogoni za stracony czas i zmarnowany material. Tylko w Polsce mozna taki kit wciskac... Widzę, ze muszę to jeszcze raz wyjaśnić, a sprawę znam dokładnie, ponieważ dotyczy to mnie osobiście. Inwestor wskazał mi palcem wannę, w której przewidziano baterię nawannową. [...] alupexem, na co on zadał kolejne pytanie "a co to jest alupex ?". W tym
momencie stwierdziłem, że dalasza nasza dyskusja to strata czasu :D Mi to wygląda na problem z komunikacją lub podpuszczanie inwestora przez dwóch fachowców: doradcę i hydraulika. Inwestorowi a priori trudno jest rozwiązać ten konflikt. Ciekawy jestem, jakie dokładnie pytanie zadałeś inwestorowi w kwestii instalacji i dlaczego od razu nie rozmawiałeś z doradcą. M. |
| Papa Smurpfs
|
Posted: 27 Gru 2009 20:28:39 Órzytkownik "fajnefele" napisał: Trzeci rok z rzędu u Ciotki zimnawo było, choc dopiero w tym roku
osiągnęło to taką patologiczną postać. Serwisanci pieca przyjeżdżający na serwis okresowy twierdzą że on jest ok, że to wina instalacji, w programie pieca jest ok i żeby dusić hydraulika. A pan hydraulik zrzuca na piec, nie ma czasu i wyczekuje do wiosny. weż jeszcze raz wytłumacz na czym polega twój problem to moze coś doradzimy?:O) |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 27 Gru 2009 21:02:01 Serwisanci pieca przyjeżdżający na serwis okresowy twierdzą że on jest ok,
że to wina instalacji, w programie pieca jest ok i żeby dusić hydraulika. A pan hydraulik zrzuca na piec, nie ma czasu i wyczekuje do wiosny. No i widzisz tu lezy problem ciotki, że kto inny jej robił instalację, a kto inny sprzedał i uruchomił kocioł. W tym przypadku najlepiej się sprawdzają firmy, które robią instalację CO, sprzedają kocioł, podłączają go i serwisują. Zapewne ciotka policzyła, że najtaniej będzie wynając do instalacji CO pana Henia, a kocioł kupiony przez ciocię okazyjnie poprzez internet zamontuje pan Zdzisiu. W efekcie tego każdy dba tylko i wyłącznie o swoją działkę i zwala winę na innych. |
| Maniek4
|
Posted: 27 Gru 2009 21:51:52 A o fachmanów się nie martw, jeżeli rzeczywiście ciotka jest
niezrównoważona i pierdzieli głupoty to strata jednego upierdliwego klienta im w niczym nie zaszkodzi, pewnie mają ich b. dużo jeżeli są dobrzy. A jeżeli nie są, lub to zbieg okoliczności,zdarzyły się pomyłki jakieś to nie czuję się zobowiązany dawać im kolejnych szans bo niby dlaczego? Jak znam zycie kociol jest w porzadku a panowie od instalacji dali ciala. Raczej watpliwe zeby nowy kociol nie dzialal prawidlowo. Sam nie tak dawno temu opisywalem problemy mojego kotla. Okazalo sie, ze wina nie byla po stronie kotla, instalacji tez nie. :-) Pozdro.. TK |
| Michał Gut
|
Posted: 27 Gru 2009 22:26:49 Niestety powiem jedno, że najbardziej upierdliwi są ci klienci, którzy
mają największą ilość doradców, bo to jak w przysłowiu "każdy ch...j na swój strój" i każdy uważa się za najmądrzejszego i wszechwiedzącego. Nasłuchają się tacy porad, poczytają instrukcji w internecie czy też poczytają wypocin na grupach dyskusyjnych i wydaje się im, że są alfami i omegami. Branza informatyczna: zdecydowanie i absolutnie prawda - takich doradcow jak twoj od wanny mam mniej wiecej u co dziesiatego klienta, upierdliwego idiote ktory absolutnie nic nie wie choc twierdzi co innego - mniej wiecej co piecdziesiaty. Osoba ktora uwaza ze wie o mojej pracy wiecej ode mnie znajduje sie w kazdej firmie w ktorej rozpoczynam jakies prace, opieke serwisowa czy jakiekolwiek wizyty - trafia sie w kazdej firmie. Ten ostatni model pracownika jest najbardziej zjadliwy bo jesli polapie sie ze wiem co robie - zwykle sie zamyka po kilku-kulkunastu zdaniach. czasami idzie dluzej:) Do tych co jada na plumpiego - nie widzicie tego od drugiej strony - instalatorow. Czesc z was z pewnoscia da sie zaliczyc do takich idiotow uwazajacych sie za alfe-omege w dziedzinie dowolnej i probujecie poprawiac osobe ktora ukonczyla w danej dziedzinie szkole, szkolenia, studia, jest certyfikowana i dyplomowana. Powiesicie pewnie na mnie psy od razu ale mi to delikatnie mowiac - zwisa:) Ci ktorych zdanie mnie interesuje zrozumieja. Sa partacze i sa fachowcy tak samo jak sa normalni inwestorzy/klienci - jak i furiaci lub model rozbudowany furiat+tuman. Przyklad z wanna DOSKONALE obrazuje ten typ ludzi. Pozdrawiam i zycze wesolych swiat ktore sie juz skonczyly i szczesliwego nowego roku - skoro juz sie odezwalem;) Michał Gut |
| marko1a
|
Posted: 28 Gru 2009 07:36:35 Argumenty Jacka vel Plumpi juz dawno mnie dziwią a zwłaszcza jego ostatnie
płukanie wodą węgla z miału. Widzę, ze jakby ironia miała nogi i kopnęła Cię w du....sko to byś tego nawet nie zauważył :D Niech ci będzie. To była tylko ironia. Tyle nie zapominaj ze ironizując dajemy często znać o sobie, o swoich czynach i pojmowaniu świata i tu akurat w jaki sposób robimy interesy :) Marek |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 28 Gru 2009 14:59:32 Argumenty Jacka vel Plumpi juz dawno mnie dziwią a zwłaszcza jego
ostatnie płukanie wodą węgla z miału. Niech ci będzie. To była tylko ironia. Tyle nie zapominaj ze ironizując
dajemy często znać o sobie, o swoich czynach i pojmowaniu świata i tu akurat w jaki sposób robimy interesy :) Przeczytaj dokładniej moją wypowiedź. Poczytaj czym jest ironia, a później znów się zastanów, gdzie palnąłeś głupotę :) Kolega Kane już Ci to zwrócił uwagę, a Ty nadal swoje. Chłopie, wyluzuj trochę, bo się nabawisz wrzodów żaołądka. Przyjmuj ironię jako ironię, a nie jako poważne wypowiedzi dotyczące mojego postępowania, które mi przypisujesz. |
| Aleksander
|
Posted: 28 Gru 2009 15:27:42 gazowe nie bywają - wszystkie mają pompę
Ależ bywają :) Sam chodzi u mnie taki :). |
| fajnefele
|
Posted: 28 Gru 2009 18:42:24 Jak znam zycie kociol jest w porzadku a panowie od instalacji dali ciala.
Raczej watpliwe zeby nowy kociol nie dzialal prawidlowo. Sam nie tak dawno temu opisywalem problemy mojego kotla. Okazalo sie, ze wina nie byla po stronie kotla, instalacji tez nie. :-) Pozdro.. TK Jestem po wizji lokalnej u ciotki. Mam wrażenie, że wiem w czym problem. Dom ciotki ma wysoki parter, a ten właściwy to dawno nie używany "openspace" z kominkiem i pomieszczenie z kotłem. Przez ten open space idą rury CO, takie zwykłe metalowe, część platikowych, a w pomieszczeniu może 5C.. Podejrzewam że w mrozy było tam na minusie :-(. Okna stare drewniane, olbrzymie 3 skrzydłowe wychodzące na ogród zje****ne i nie domyka się górą, wieje normalnie że wytrzymać nie można. I te nieocieplone rury idą przez tą całą zimnicę i się wychładzają ,to wyjaśnia tłumaczenia ciotki o coraz zimniejszych kaloryferach jak jest zimniej. Prosta sprawa. Podłoga piętro wyżej zimna tak, że nogi w butach cierpną ale co się dziwić :-/. Wprawdzie na części kaloryferów brakuje rzeczywiście odpowietrzników, ale są całe równomiernie ciepłe po długości, więc myślę że jest ok. Temperatura w kotle ok 70C, instalacja "nabita". Myślę teraz tak. Uszczelnię okna wszelkimi możliwymi sposobami (okna drewniane idące pewnie na szrot planuję potrakować w szparach pianką motażową, plastikowe sam nie wiem, tam gdzie spaczone i ciągną może jakąś wełną + taśma papierowa?) a same rury planuję otulić tym czymś takim szarym specjalnym :-). Liczę na wzrost temperatury w tym pomieszczeniu o 10C, cieplejsza woda dojdzie do kaloryferów a może z czasem trochę się wygrzeje ta nieszczęsna podłoga piętro wyżej.. Oczywiście o wynikach poinformuję, zwłaszcza, że od Nowego Roku zapowiadają zimno.. |
| Jacek "Plumpi"
|
Posted: 28 Gru 2009 19:11:22 Przez ten open space idą rury CO, takie zwykłe metalowe
Jeżeli są to rury stalowe o większych średnicach to tu powstaje dość niekorzystne zjawisko polegające na spowolnieniu przepływu wody w odcinku tych rur i stąd też wychładzanie tej wody w tych rurach jest spotęgowane. Raz, że powierzchnia wymiany ciepła grubszych rur jest dużo większa to dodatkowo woda bardzo wolno przepływa w takich odcinkach rur. Przede wszystkim trzeba bardzo dobrze ocieplić rury. Nie tak pomieszczenie co właśnie rury, choć uszczelnienie okien pianką montażową to całkiem dobry pomysł, skoro okna są i tak skazane na straty. |
| fajnefele
|
Posted: 28 Gru 2009 20:23:26 Jeżeli są to rury stalowe o większych średnicach to tu powstaje dość
niekorzystne zjawisko polegające na spowolnieniu przepływu wody w odcinku tych rur i stąd też wychładzanie tej wody w tych rurach jest spotęgowane. Raz, że powierzchnia wymiany ciepła grubszych rur jest dużo większa to dodatkowo woda bardzo wolno przepływa w takich odcinkach rur. Przede wszystkim trzeba bardzo dobrze ocieplić rury. Nie tak pomieszczenie co właśnie rury, choć uszczelnienie okien pianką montażową to całkiem dobry pomysł, skoro okna są i tak skazane na straty. Zgadza sie, rury są grube i idą przez całe pomieszczenie (na najdłuższych pionach) ok 20m długości w tej zimnicy. W sobotę zabieram się do pracy. Jak już wspominałem o efektach poinformuję. No i co sądzić o fachowcach w tym przypadku? Wydaje mi się ,że należałoby bardziej piętnować hydraulika. :-/. No, ale nie czas na żale, idą mrozy, szykuje się pracowita sobota. Dziękuję wszystkim za porady. |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.719 miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf + etna |