dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Ogród 2009 / Do winiarzy
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Barbara Miącz

Posted: 8 Lis 2009 18:52:58




BTW: ja uzywam do zelowania

drzemikow

a cóż to takiego ?

"ogryzkow" z pigwowca.

Konfitura to nie dżem.
Robiona z wiśni ma charakterystyczny smak, zapach i kolor.
Nie wypada tego zmieniać dodatkiem innych owoców.
Owoce wiśni mają dużo pektyn.
Owoce pigwowca w okresie dojrzewania wiśni nie są jeszcze wyrośnięte.

Barbara

























dziadek2

Posted: 8 Lis 2009 21:50:38



kupiłem ostatnio pirosiarczyn sodu w opakowaniu 100g i potrzebuje
odmierzyć 3g. Dokładność wagi kuchennej pozostawia wiele do życzenia i
zastanawiam się, jak to zrozbić (bez kupowania nowej wagi). Może macie,
znacie jakieś sposoby?
3 g to około 1/32 ze 100.

Czyli podziel 100 na pół. Masz 50 g
Podziel 50 na pół masz 25 g.
Podziel 25 na pół masz 12,5 g
Podziel 12,5 g na pół masz 6,25 g.
Podziel 6,25 g na pół masz 3,125 g
Po odjęciu od 3,125 g 1/13 masz 3 g.
dziadek
--
Używaj Linuksa
bądź legalny.







Ap3k

Posted: 9 Lis 2009 08:09:03



On Sun, 08 Nov 2009 19:52:58 +0100


cóż to takiego ?
moj blad :-) wywar z drzemlika, hehe...



"ogryzkow" z pigwowca.

Konfitura to nie dżem.

No i? Czy jesli do dzemu uzylem fragmentu owocu majacego duzo pektyn,
to znaczy ze do konfitur uzylbym zelfiksu? :-)

Robiona z wiśni ma charakterystyczny smak, zapach i kolor.
Nie wypada tego zmieniać dodatkiem innych owoców.

A skad sie teraz ta wisnia wziela?

Owoce wiśni mają dużo pektyn.

Akurat wisnie zawieraja mniej pektyn, w porownaniu z innymi owocami,
choc wystarczajaco do zzelowania konfitury. Mam jeszcze caly
sloik wisniowej konfitury, zrobionej bez zadnych dodatkow typu zelfiks i
jest pieknie zzelowane.

Owoce pigwowca w okresie dojrzewania wiśni nie są jeszcze wyrośnięte.

A czy konfitury robi sie tylko z wisni? I slyszalas kiedys o takim
skomplikowanym procesie jak suszenie?





mirzan

Posted: 9 Lis 2009 08:49:08




A czy konfitury robi sie tylko z wisni? I slyszalas kiedys o takim
skomplikowanym procesie jak suszenie?

Co to za proces?Suszy się przecież grzyby?
mirzan




darekp

Posted: 9 Lis 2009 09:29:36



This message is in MIME format. The first part should be readable text,
while the remaining parts are likely unreadable without MIME-aware tools.

---1227619218-1305509422-1257758976=:7676
Content-Type: TEXT/PLAIN; charset=ISO-8859-2; format=flowed
Content-Transfer-Encoding: QUOTED-PRINTABLE


Witam,

--
pozdrowionka
barbakan


D.P.
---1227619218-1305509422-1257758976=:7676--




DJ

Posted: 9 Lis 2009 10:00:09




Odradzam ten srodek.

A co doradzasz... gazowy SO2 z butli? Trudniejszy w stosowaniu na małą skalę.

Dwa razy go stosowalem

Dwa razy to rochę mało doświadczenia jak na odradzanie, nie uważasz?

i dwa razy porazka.

Jak się nie robi umiejętnie, tylko na przykład na oko, to mogła być porażka.
Równie dobrze można zrobić porażkę z soleniem zupy. Też odradzasz solenie?




Dirko

Posted: 9 Lis 2009 10:22:03




Co to za proces?Suszy się przecież grzyby?

Hejka. A suszone jabłka, gruszki, które pamiętam z dzieciństwa, nie

wspominając o suszonych śliwkach. :-)
Pozdrawiam konserwująco Ja...cki






Aaron

Posted: 9 Lis 2009 11:25:21




Hejka. A suszone jabłka, gruszki, które pamiętam
z dzieciństwa, nie wspominając o suszonych śliwkach. :-)

Mniam, mniam ... ale zapomniałeś o suszonych winogronach bezpestkowych

które są bardziej na temat w tym wątku! Są tacy co pamiętają jeszcze
ten delikates :)
A.





Ap3k

Posted: 9 Lis 2009 11:57:00



On Mon, 09 Nov 2009 09:49:08 +0100


A czy konfitury robi sie tylko z wisni? I slyszalas kiedys o takim
skomplikowanym procesie jak suszenie?

Co to za proces?Suszy się przecież grzyby?

Wiesz, co to ironia?




mirzan

Posted: 9 Lis 2009 11:58:02




Co to za proces?Suszy się przecież grzyby?

   Hejka. A suszone jabłka, gruszki, które pamiętam z dzieciństwa, nie
wspominając o suszonych śliwkach. :-)
                   Pozdrawiam konserwująco Ja...cki
Sliwki i wiśni nie da się ususzyć,bo nie da sie nanizać na sznurek, bo ma

pestkę w środku.
Wina bez siarczynu też nie da się zrobić,bo dzikie drożdże wygryzą dziurę
w butli.A oswojone nie.
Logiczne pozdrowienia.mirzan




mirzan

Posted: 9 Lis 2009 15:28:17



 
A czy konfitury robi sie tylko z wisni? I slyszalas kiedys o takim
skomplikowanym procesie jak suszenie?

Co to za proces?Suszy się przecież grzyby?

Wiesz, co to ironia?

No coś Ty,zainteresowanie skomplikowaną technologią.
mirzan




Ap3k

Posted: 9 Lis 2009 15:52:13



On Mon, 09 Nov 2009 16:28:17 +0100

 
A czy konfitury robi sie tylko z wisni? I slyszalas kiedys o
takim skomplikowanym procesie jak suszenie?

Co to za proces?Suszy się przecież grzyby?

Wiesz, co to ironia?

No coś Ty,zainteresowanie skomplikowaną technologią.
mirzan

slowo "skomplikowana" bylo uzyte ironicznie, majac na celu ukazac blad
rozumowania, ze owoc pigwowca dojrzewa pozno, wiec nie mozna go uzyc do
zelowania konfitur z owocos dojrzewajacych wczesniej.
No ale aby to zrozumiec, trzeba wykazac sie jakims poziomem
inteligencji, wiec w sumie nie dziwi mmnie twoja odpowiedz.




Prawusek

Posted: 9 Lis 2009 16:09:37





A czy konfitury robi sie tylko z wisni? I slyszalas kiedys o takim
skomplikowanym procesie jak suszenie?

Co to za proces?Suszy się przecież grzyby?

Ha! Może piswze o produkcji suchych win? ;-)
Taki mon_DRY...






mirzan

Posted: 9 Lis 2009 18:21:08




No coś Ty,zainteresowanie skomplikowaną technologią.

No ale aby to zrozumiec, trzeba wykazac sie jakims poziomem
inteligencji, wiec w sumie nie dziwi mmnie twoja odpowiedz.

Aha! + wesoły emotikon.
mirzan





barbakan

Posted: 9 Lis 2009 18:36:04




Czyli podziel 100 na pół. Masz 50 g
Podziel 50 na pół masz 25 g.
Podziel 25 na pół masz 12,5 g
Podziel 12,5 g na pół masz 6,25 g.
Podziel 6,25 g na pół masz 3,125 g
Po odjęciu od 3,125 g 1/13 masz 3 g.

Rachunkowo nienaganne.
Ale jak podzielić proszek na dwie równe części? (bez wagi oczywiście)
Chociaż może to i nie takie trudne - ci co porcjują kokę pewnie by potrafili
:)




DJ

Posted: 9 Lis 2009 20:33:37





Czyli podziel 100 na pół. Masz 50 g
Podziel 50 na pół masz 25 g.
Podziel 25 na pół masz 12,5 g
Podziel 12,5 g na pół masz 6,25 g.
Podziel 6,25 g na pół masz 3,125 g
Po odjęciu od 3,125 g 1/13 masz 3 g.

Rachunkowo nienaganne.
Ale jak podzielić proszek na dwie równe części? (bez wagi oczywiście)

Bylejaka sklecona z czegokolwiek dzwignia równoramienna, czyli w
zasadzie waga szalkowa. I równoważysz masy, na pół.




Moon

Posted: 9 Lis 2009 20:46:13




Dwa razy go stosowalem

Dwa razy to rochę mało doświadczenia jak na odradzanie, nie uważasz?

jeżeli planuje robić wino jeszcze przez 75 sezonów, to może mało.

moon






Prawusek

Posted: 9 Lis 2009 21:38:08





Dwa razy go stosowalem

Dwa razy to rochę mało doświadczenia jak na odradzanie, nie uważasz?

jeżeli planuje robić wino jeszcze przez 75 sezonów, to może mało.

moon

Przepraszam - to rzeźbienie w GWnie.

http://www.allegro.pl/item798784738_waga_elektroniczna_100g_0_01g_f_vat_promocja.html#gallery

Kup i ciesz się. Ja mam problemy "wagowe" z głowy.






Maestro

Posted: 9 Lis 2009 22:13:27



Witam,
kupiłem ostatnio pirosiarczyn sodu w opakowaniu 100g i potrzebuje
odmierzyć 3g. Dokładność wagi kuchennej pozostawia wiele do życzenia i
zastanawiam się, jak to zrozbić (bez kupowania nowej wagi). Może macie,
znacie jakieś sposoby?

Weź wysyp te 100g i podziel na pół.
Otrzymasz 50g - podziel jeszcze raz na pół.
Będzie 25g - dalej na pół.
i dalej 12,5g - 6,25 - 3,15
Podzielisz 5 razy i masz.
Dla naszych celów dokładność będzie wystarczająca.



darekp

Posted: 10 Lis 2009 07:10:35



This message is in MIME format. The first part should be readable text,
while the remaining parts are likely unreadable without MIME-aware tools.

---1227619218-622147142-1257837035=:7259
Content-Type: TEXT/PLAIN; charset=ISO-8859-2; format=flowed
Content-Transfer-Encoding: QUOTED-PRINTABLE



sz?




D.P.
---1227619218-622147142-1257837035=:7259--




DJ

Posted: 10 Lis 2009 09:53:38






sz?


I co dalej z tym czajnikiem? Kto Ci teraz biedaku robi herbatę? ;)))
Takie rzeczy (zarówno czajnik jak i pirosiarczyn) uczą że trzeba
umiejętnie się obchodzić z wszystkim... Jak coś nie wyszło, to
dowiedzieć się dlaczego, i co "nie tak" zrobiłem. A nie od razu - "nie
polecam". Ani piro, ani czajnika, bo mi z nimi nie wyszło.




mirzan

Posted: 10 Lis 2009 12:34:20



A nie od razu - "nie
polecam". Ani piro, ani czajnika, bo mi z nimi nie wyszło.

Zwracam uwagę,że mogą być różne powody niepolecania.Na przykład taki,
że można się bez czegość obejść,bez ujemnych skutków.Jak ten pirosiarczyn.
Pozdrawiam.mirzan




DJ

Posted: 10 Lis 2009 13:03:56




A nie od razu - "nie
polecam". Ani piro, ani czajnika, bo mi z nimi nie wyszło.

Zwracam uwagę,że mogą być różne powody niepolecania.Na przykład taki,
że można się bez czegość obejść,

Prawda. Bez czajnika można żyć. Bez komputera również. Tylko jakoś
dziwnym zbiegiem okoliczności ich używamy. Ale dlaczego ich używamy,
skoro można się bez nich obejść bez ujemnych skutków?

bez ujemnych skutków.Jak ten pirosiarczyn.

Akurat brak siarkowania przy wyrobie wina powoduje zwiększenie
prawdopodobieństwa wystąpienia ujemnych skutków.




mirzan

Posted: 10 Lis 2009 13:43:57




Akurat brak siarkowania przy wyrobie wina powoduje zwiększenie
prawdopodobieństwa wystąpienia ujemnych skutków.

W tym przypadku,nie wiadomo co jest złe,a co dobre.Jak na mój osobisty gust,
jest wielkim złem wino zasiarkować,zalakować i schować w piwnicy na kilka lat.
Kąty zawala,może się stłuc,a skoro nie używane,to wogóle nie było potrzebne.
Jak jest robione,to ma być dobrze zrobione,szybko wypite,na zdrowie i chwałę
Bachusa,ku uciesze zmysłu smaku i jasności myśli.Bo w przyszłym sezonie butla
będzie potrzebna.
Pozdrawiam.Mirzan




DJ

Posted: 10 Lis 2009 14:02:38





Akurat brak siarkowania przy wyrobie wina powoduje zwiększenie
prawdopodobieństwa wystąpienia ujemnych skutków.

W tym przypadku,nie wiadomo co jest złe,a co dobre.Jak na mój osobisty gust,
jest wielkim złem wino zasiarkować,zalakować

A siarkowanie w procesie, jeszcze przed zabutelkowaniem? Podczas
tłoczenia? Podczas fermentacji, obciągów. Jak zapobiegać utlenianiu?
Strącaniu barwnika z win czerwonych?

i schować w piwnicy na kilka lat.
Kąty zawala,może się stłuc,a skoro nie używane,to wogóle nie było potrzebne.
Jak jest robione,to ma być dobrze zrobione,szybko wypite,na zdrowie i chwałę
Bachusa,ku uciesze zmysłu smaku i jasności myśli.

Czyli jesteś zwolennikiem szybkiej jednosezonowej technologii... Ale
nie wszystkie wina są najlepsze na szybko do spożycia. Znaczy wypić
można wszystko, tyle że zmysł smaku może nie mieć z tego odpowiedniej
uciechy.

Bo w przyszłym sezonie butla
będzie potrzebna.

To trzeba mieć zapas naczyń.




mirzan

Posted: 10 Lis 2009 15:14:44




A siarkowanie w procesie, jeszcze przed zabutelkowaniem? Podczas
tłoczenia? Podczas fermentacji, obciągów. Jak zapobiegać utlenianiu?
Strącaniu barwnika z win czerwonych?

Przenysłowa technologia produkcji wina,do domowej Sztuki tworzenia wina,
pasuje jak młotek do otwierania szampana.
Prędzej się abstynentowi czerwone krwinki wytrącą niż barwnik przy obciąganiu
czterdziestki.[butli]
Pozdrawiam.Mirzan.Ubawiony fachowością.




Ap3k

Posted: 10 Lis 2009 15:43:49



On Tue, 10 Nov 2009 16:14:44 +0100

A siarkowanie w procesie, jeszcze przed zabutelkowaniem? Podczas
tłoczenia? Podczas fermentacji, obciągów. Jak zapobiegać
utlenianiu? Strącaniu barwnika z win czerwonych?

Przenysłowa technologia produkcji wina,do domowej Sztuki tworzenia
wina, pasuje jak młotek do otwierania szampana.

procesy zachodzace w winie w duzych winiarniach i w domowym zaciszu w
balonie sa bardzo podobne. Roznice sa w skali i w niektorych
czynnosciach, ktore stosuja winiarze z wielkich winnic, aby uzyskac
dobry produkt. I smiem
twierdzic, ze najgorsze beaujolais to wielkie wino, w porownaniu z twoim
produktem, czyli najpewniej "slodkim i w leb pizgajacym" wincem, podanym
w plastikowej butelce, pite od razu po czesciowym sklarowaniu... I po
twoich opisach produkcji tego gowna smiesz jeszcze porownywac produkcje
przemyslowa wina do mlotka.

Prędzej się abstynentowi czerwone krwinki wytrącą niż barwnik przy
obciąganiu czterdziestki.[butli]

LOL! gowno wiesz a sie odzywasz, "winiarzu" z jednym balonem.

Pozdrawiam.Mirzan.Ubawiony fachowością.

Ty nawet nie wiesz, jak sie ja z ciebie smieje, "enologu" od siedmiu
bolesci...




DJ

Posted: 10 Lis 2009 15:51:01




Pozdrawiam.Mirzan.Ubawiony fachowością.

Swoją?
No fakt. Mnie też trochę bawi ;o)))




Dirko

Posted: 10 Lis 2009 16:13:16




LOL! gowno wiesz a sie odzywasz, "winiarzu" z jednym balonem.

Hejka. Mniej pij, to może zachowasz savoir vivre.

Pozdrawiam trzeźwo Ja...cki






skryba ogorodowy

Posted: 10 Lis 2009 17:26:07





LOL! gowno wiesz a sie odzywasz, "winiarzu" z jednym balonem.

Pozdrawiam.Mirzan.Ubawiony fachowością.

Ty nawet nie wiesz, jak sie ja z ciebie smieje, "enologu" od siedmiu
bolesci...

Gdybyś przynajmniej wiedział z kim tańczysz. Gdybyś kosztował Jego wina.
Eeeh szkoda gadać

skryba






<< . 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.551
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf + etna