dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Dom - dyskusja 2010 / Architekt wnetrz
Autor Wiadomość
Dy

Posted: 23 Sty 2010 13:55:32



Czy ktos wspolpracowal z takowym? Pytam o wszelkiego typu wskazowki
przy wykonywaniu projektu przez architekta. Na rysunkach wyglada
wszystko pieknie ale jak dojdzie do wykonawstwa zaczynaja sie
problemy.
Na co nalezy zwracac uwage i co powinien taki architekt uwzglednic?
Np.na wieksosci projektach nie widzialem zeby jakis architekt pokazal
jak wykonczyc polaczenie podlogi ze sciana. Prawie zawsze jest to bez
zadnego wykonczenia ot po prostu podloga dochodzi do sciany i koniec a
tak sie przeciez nie da tam gdzie jest np. drewno na odlodze.

pozdrawiam
Dy




Dy

Posted: 23 Sty 2010 20:41:19



Najlepszy architekt ma "swoja ekipe" ale takie cuda  zdarzaja sie wtedy gdy
apartament widzisz dopiero po odbiorze a sprowadzasz sie do niego bez
walizek - ale wtedy apartament 10kzl /m2 a wykonczenie i wyposazenie kolejne
15 kzl/m2.

Jak zawsze przesada. Nie musi to być apartament i nie musi tyle
kosztować. Jest to schemat myslowy wykonawców, którzy slysząc, że ktoś
zatrudnił architekta natychmiast podbijaja cene a to błąd. Za normalne
pieniędze można miec architekta i za normalne pieniądze można
wykończyć mieszkanie - ceny ktore podales naleza do kosmicznych.

Pozdrawiam
Dy




magda

Posted: 23 Sty 2010 22:15:36




Użytkownik "dziobak" <

Czasami "Pan Kazio" jest pytany przez architekta , czy to da sie zrobic,
jezeli jest odwrotnie to znaczy ,ze wlasnie zatrudniliscie czwraty
garnitur wykonawców.
Czasami wcale nie jest pytany - wtedy zatrudniliscie ekstraklase albo
bedzie piekna katastrofa.

Oczywiście masz rację. Architekt nie jest omnibusem i też się cały czas
uczy, doświadczona ekipa wykończeniowa jest jednym z cenniejszych źródł
wiedzy.
Na studiach wielu rzeczy nie uczą. Problemem jest natomiast to, że wielu
wykonawców nie lubi architektów, bo się rządzą, bo wymyślają cuda na kiju
itp. W skrajnych przypadkach złośliwie robią coś źle.

Najlepszy architekt ma "swoja ekipe" ale takie cuda zdarzaja sie wtedy
gdy apartament widzisz dopiero po odbiorze a sprowadzasz sie do niego bez
walizek - ale wtedy apartament 10kzl /m2 a wykonczenie i wyposazenie
kolejne 15 kzl/m2.

Przesadzasz :) Na samym początku jest określany budżet całej inwestycji i
architekt powinien się w nim zmieścić.

pozdrawiam
m.





Jackare

Posted: 24 Sty 2010 00:19:32




Trzeba uwazac i meczyc wlasnie szczególy.
Przeczytaj watek na pl.misc.budowanie pod tytulem "dekorator wnetrz" i
miedzy innymi moje uwagi

Zreszta zacytuje mój post


Pamietam budowe na któej mielismy ochote z generalnym zamordowac babe
"projektantke" wnetrz.

Nie ma regul.
Niedawno, na jesieni wykonywalismy instalacje w mieszkaniu oddanym w stanie
tzw. deweloperskim, tzn calkowicie nie nadajacym sie do zamieszkania.
Projekt aranzacji wnetrz wykonywala pracownia architektoniczna. W projekcie
byla zawarta tez zabudowa kuchni, kolorystyka i podzial mebli. Projekt
zawieral np precyzyjne okreslenie rodzaju i ukladu glazury ale nie okreslal
miejsc montazu baterii podtynkowych czy zestawu prysznicowego. Cena
projektu- 110 zl netto od metra. Powierzchnia mieszkania ponad 70 m kw. I co
sie stalo?
Otóz inwentaryzacja przed wykonaniem projeku zostala katastrofalnie zjebana
(o ile w ogóle byla wykonana inaczej niz w oparciu o plan budowalny
mieszkania) i sam projekt na etapie realizacji wymagal kilkunastu przeróbek.
Pani "architekt" która wykonala i "koordynowala" projekt (pracowniczka
pracowni) to byla mloda siksa nie potrafiaca dac odpowiedzi na najbardziej
podstawowe pytnia techniczne.
- sufit podwieszany wypadl dokladnie w polowie wysokosci wlotów
wentylacyjnych. Wentylacja byla wykonana z blaszanych kominów systemowych
bez mozliwosci przestawienia wlotów. Trzeba bylo obnizac sufit o blisko 15
cm co uczynilo mieszkanie bardzo niskim
- aranzacja lazienki wymagala wyrwania z podlogi wszystkich instalacji i
zamiany ich wyprowadzen miejscami, slowem cala nowa wylewke w lazience
zalezalo zerwac. Pani "archiktekt" zalozyla (bez sprawdzenia), ze jedno z
wyprowadzen to woda, drugie to ogrzewanie - w rzeczywistosci bylo odwrotnie
a wyprowadzenia byly w przeciwleglych rogach pomieszczenia.
- w celu zrealizowania wizji projektanta nalezalo rozpiac pion kanalizacyjny
zeby wstawic dodatkowe trójniki. Piate pietro jedenastokondygnacyjnego
budynku. Piony w bardzo ciasnym szachcie.
- Kuchnia. Zaplanowano zlewozmywak tak wielki ze z calego blatu kuchennego
zostalo okolo 30 cm wolnego miejsca. Inwestor ostatecznie oddal kupiony juz
zlewozmywak za 1300 zl i baterie zlewozmywaka za 1188 zl wymieniajac
obydwa elementy na mniejsze.
- Szuflady jednej z szafek otwieraly sie na jakies 15 cm bo pani "architekt"
nie pomyslala ze stojacy tam juz grzejnik z wielkim termostatem moze
blokowac mozliwosc otwierania szuflad :). Niestety ta wada zostala. Grzejnik
byl juz na wyposazeniu mieszkania. Wystarczlo to przewidziec a
przesunelibysmy ten grzejnik.
- meble kuchenne zostaly zaprojektowane co do centymetra do wypelnienia nimi
wneki w kuchni. Wymiary wneki wzieto z planu. W rzeczywistosci wneka miala
12 mm mniejsza dlugosc niz wynikalo to z planu.
- stelaz spluczki podtynkowej (groche) absolutnie nie byl dostosowany do
montazu wybranej przez architekta muszli (rocca element). Stelaz do ustepów
lekkich, muszla bardzo ciezka, wymagajaca masywniejszego stelaza z nieco
innym mocowaniem.
- wymyslono bardzo droga baterie podtynkowa (Kludi) która wg projektu
mialaby byc wpuszczona w sciane. Sciana byla z wibrozelbetu wypelnionego
bardzo symatycznym kamieniem rzecznym. Grubosc sciany byla zbyt mala by
schowac w niej baterie. Ostatecznie dostawiano sciane z plyt GK aby mozna
bylo wykonac instalacje.
- Do baterii zaprojektowano wylewke podtynkowa której moglo spokojnie nie
byc bo
funkcje wylewki mial takze element sterujacy otwieraniem korka w wannie
(napelnianie przez przelew). Obydwa elementy bardzo drogie (Kludi) po
kilkaset zlotych sztuka
- zaprojektowano do lazienki grzejnik który kosztowal 5 000 zl (piec
tysiecy). Miejsce montazu tego grzejnika eksponowalo wszystko to czego nie
powinno byc widac, a cala atrakcyjna wizualnie powierzchnia grzejnika byla
"normalnie" niewidoczna. Aby ja podziwiac nalezalo wcisnac sie pomiedzy
umywalke i wanne czego normalnie nigdy sie nie robi. Jezeli checie zobaczyc
o co chodzi mam zdjecia - moge gdzies wrzucic.
Inwestor który jest laikiem w sprawach technicznych byl podczas realizacji
prac coraz bardziej wkur... na projektantów. Niektóre elementy wyposazenia
(np zlew bateria itp) nie dosc ze byly bardzo drogie i sprowadzane na
zamówienie przez kilka tygodni, to okazalo sie ze nadaja sie tylko do
zwrotu.

Projektant wiedzial ze inwestor jest laikiem technicznym Wskazal mu wiec
zaprzyjaznionych ze swa pracownia dostawców wyposazenia, i tak:
40 punktów oswietleniowych po 220 zl kazdy
Meble kuchenne - 40 tys zl
Armatura - calosc Kludi - bateria umywalkowa 778 zl, uchwyt baterii wannowej
podtynkowej 456 zl, bateria podtynkowa 627zl, zestaw natryskowy 657 zl,
koncówka prysznicowa 422 zl, syfon umywalki 242 zl, syfon wannowy z
napelnianiem przez przelew (niewykorzystanym) 698 zl, wylewka podtynowa 340
zl, bateria zlewozmywakowa 1188 zl
Osprzet elektryczny (gniazda i laczniki) - jakas ekskluzywna seria legranda
po ponad 120 zl za element
Inwestor przy calej swej niewiedzy technicznej wykazywal jednak
zainteresowanie sweymi pieniedzmi, wiec po konsultacji z wykonawcami zmienil
kilka decyzji dotyczacych wyposazenia, m.in. nie kupil oswietlenia które
polecal projektant, zmienil dostawce mebli i
kupil je za okolo 15 tys...



Dy

Posted: 24 Sty 2010 11:17:40



Jackare

Dzieki serdeczne, o takie uwagi mi chodzilo. Roznica w fudze
niewatpliwie ma zasadnicze znaczenie jesli chodzi kwestie estetczne
ale roznica w wysokosci sufitu podwieszanego o 15 cm ma wymiar nie
tylko estetyczne ale i materialny. nie wyobrażam sobie mieszkania o
wys. 2.60 obnizonego do 2.30 a nie daj Boze jeszcze nizej.
Widzialem bardzo wiele projektow i niektore zeczywiscie rzucaly na
kolana. Pytanie jak z funkcjonalnoscia i wykonawstwem takich pomyslow.
Jestem zdecydowanym zwolennikiem opieki fachowca nad wystrojem wnetrza
tylko niestety jak w kazdej dziedzinie tu tez sa dyletanci.


Pozdrawiam
Dy




Dy

Posted: 24 Sty 2010 11:29:12




Jackare

Jeśli masz jeszcze te zdjecia chetniw obejrze.

Pozdrawiam
dy




Jackare

Posted: 24 Sty 2010 20:40:18




Widzialem bardzo wiele projektow i niektore zeczywiscie rzucaly na
kolana. Pytanie jak z funkcjonalnoscia i wykonawstwem takich pomyslow.

i tu jest wg mnie clou problemu. Projekt może być piękny, wywierać
niesamowite wrażenie itd, ale wg mnie często zdarza się że projekt taki nie
bierze pod uwagę, że w tym miejscu......... będą mieszkac ludzie, a ludzie
zwykle mają jakieś rzeczy, przyzwyczajenia. Widziałem wiele wnętrz
atrakcyjnych pod względem projektu kolorystyki itp ale postawienie talerza
na stole, żółtych kwiatów w ciężkim wazonie czy poduszki na łóżku burzyło
cały zamysł pojektanta i psuło wnętrze. Takie raczej stareylne hotelowe
apartamenty na weekend niż pomieszczenia na stały pobyt.
Trzeba też mieć świadomość że projekty są sztampowe, np powszechne dziś
łączenie salonu z kuchnią. Niby zwiększa przestrzeń, ale też przenosi
wszystkie kuchenne zapachy do salonu, wymaga utrzymywania absolutnego
porządku w kuchni dla zachowania jako-takiej estetyki całości no i w
przypadku równoległęgo korzystania z kuchni i salonu może przeszkadzać
zwłaszcza tym co w salonie.

Wydaje mi sie że przede wsystkim należy wyjść od analizy własnych potrzeb,
przyzwyczajeń, oczekiwań i tego co absolutnie chcemy umieścić w naszym domu
czy mieszkaniu. Projektant musi to wiedzieć i musi to umieć zaimplementować
do projektu. Trzeba pamiętać że to mieszkanie jest dla nas a nie odwrotnie.
W innym przypadku otrzymamy sztampowy projekt taki "jak się teraz robi"
wykonany jak najmniejszym kosztem - przez powielenie aktualnie "modnego"
standardu. Projektant musi więc znać nasz model życia, wiedzieć ile czasu
spędzamy w mieszkaniu, czy pracujemy w domu, jak pracujemy, co lubimy robić
w wolnym czasie, czy priorytetem jest sterylne dizajnerskie wnętrze dla
japiszona który spedza 14 godzin w pracy i poza nią nie ma zainteresowań,
czy może ciepłe funckjonalne mieszkanie w którym żyją ludzie mający psa,
dzieci, pasją pana domu jest majsterkowanie a pani domu lubi piec ciasta i
dużo czyta wieczorami, a ponadto co dwa tygodnie zwala się 4-5 osób z
rodziny z którymi spędza się kilka godziń przy stole jedząc przygotowany w
domu posiłek. Dobrze jest wiedzieć co będzie za 5 lat. Może rodzina sie
powiększy, może pomniejszy bo dzieci dorosną i się wyprowadzą...

Jeżeli chodzi o zdjęcia - postaram się gdzieś wrzucić i podrzucę link.



magda

Posted: 26 Sty 2010 07:20:41




Jackare

Dzieki serdeczne, o takie uwagi mi chodzilo. Roznica w fudze
niewatpliwie ma zasadnicze znaczenie jesli chodzi kwestie estetczne
ale roznica w wysokosci sufitu podwieszanego o 15 cm ma wymiar nie
tylko estetyczne ale i materialny. nie wyobrażam sobie mieszkania o
wys. 2.60 obnizonego do 2.30 a nie daj Boze jeszcze nizej.
Widzialem bardzo wiele projektow i niektore zeczywiscie rzucaly na
kolana. Pytanie jak z funkcjonalnoscia i wykonawstwem takich pomyslow.
Jestem zdecydowanym zwolennikiem opieki fachowca nad wystrojem wnetrza
tylko niestety jak w kazdej dziedzinie tu tez sa dyletanci.


---

domagaj się podpisania umowy i sprawdź, czy jest tam zapis o
odpowiedzialności za ewentualne nieprawidłowości wynikające z winy
architekta (chociaż to chyba wynika z KC, ale nie jestem pewna). na
ewentualne reklamacje są chyba 2 lata.

pozdrawiam
m.





magda

Posted: 26 Sty 2010 08:00:02




Użytkownik "Jackare"
Wydaje mi sie że przede wsystkim należy wyjść od analizy własnych potrzeb,
przyzwyczajeń, oczekiwań i tego co absolutnie chcemy umieścić w naszym
domu czy mieszkaniu. Projektant musi to wiedzieć i musi to umieć
zaimplementować do projektu. Trzeba pamiętać że to mieszkanie jest dla nas
a nie odwrotnie. W innym przypadku otrzymamy sztampowy projekt taki "jak
się teraz robi" wykonany jak najmniejszym kosztem - przez powielenie
aktualnie "modnego" standardu. Projektant musi więc znać nasz model życia,
wiedzieć ile czasu spędzamy w mieszkaniu, czy pracujemy w domu, jak
pracujemy, co lubimy robić w wolnym czasie, czy priorytetem jest sterylne
dizajnerskie wnętrze dla japiszona który spedza 14 godzin w pracy i poza
nią nie ma zainteresowań, czy może ciepłe funckjonalne mieszkanie w którym
żyją ludzie mający psa, dzieci, pasją pana domu jest majsterkowanie a pani
domu lubi piec ciasta i dużo czyta wieczorami, a ponadto co dwa tygodnie
zwala się 4-5 osób z rodziny z którymi spędza się kilka godziń przy stole
jedząc przygotowany w domu posiłek. Dobrze jest wiedzieć co będzie za 5
lat. Może rodzina sie powiększy, może pomniejszy bo dzieci dorosną i się
wyprowadzą...

Jackare :) od tego się zaczyna współpracę z architektem. To nie jest tak, że
wpuszczasz architekta do domu i on sobie projektuje, jak mu w duszy gra, a
inwestor stoi za zamkniętymi drzwiami. Wszystko jest na bieżąco konsultowane
z inwestorem i dopiero jego pełna akceptacja pozwala przejść do następnych
etapów. Ja rozumiem, że masz jakieś przykre doświadczenia, ale współpraca z
nieufnym, podejrzliwym, wystraszonym inwestorem nic dobrego nie wróży.
zasada ograniczonego zaufania tak, jak przy prowadzeniu samochodu,
zakładasz, że inni kierowcy są ok, ale nie tracisz czujności... życie;)

pozdrawiam
m.





Jackare

Posted: 26 Sty 2010 09:17:48





(..) od tego się zaczyna współpracę z architektem. To nie jest tak, że
wpuszczasz architekta do domu i on sobie projektuje, jak mu w duszy gra, a
inwestor stoi za zamkniętymi drzwiami.
No niekoniecznie. Jak już pisałem prowadzę zakład instalacyjny i mam multum

przypadków, gdy inwestor nie jest i nie bedzie docelowym mieszkańcem
mieszkania lub domu. Są to po prostu ludzie dla których kolejna nieruchomość
to inwestycja w sprzedaż lub wynajem. Takiego inwestora interesuje
najbardziej ładny efekt i szybka realizacja. Zatrudnia architekta wnętrz bo
jest to dla niego jakiś gwarant (tak się inwestorowi wydaje) profesjonalnego
podejścia i zadowalającego efektu przy minimalnym lub zerowym zaangażowaniu
czasu ze strony inwestora. Inwestor chce wyłożyć pieniądze i odebrać gotowy
produkt a nie konsultować każdy szczegół - po to jest architekt a błędy
architekta wychodzą na etapie wykonania i niestety wykonawca musi
rozwiązywać problemy a nierzadko ponosić konsekwencje błędów projektanta
wnętrz.

Zresztą nie widzę powodu by ztrudniać architekta jeżeli mam akceptować każdy
szczegół jego pracy i ewentaulnie zmieniać. Po serii zmian nie będzie to już
jego projekt tylko mój, a przecież nie po to zatrudniam architekta abym to
ja projektował.
Kilka lat temu zatrudniłem projektanta wnętrz do dekoracji swojego
mieszkania i moje przykładowe uzgodnienia były takie:
nie chcemy zmieniać układu pomieszczeń w mieszkaniu
chcemy mieć kafelki na podłodze w przedpokoju w jakiejś ciekawej aranżacji
lubimy ciepłe kolory, raczej naturalne materiały
chcemy by kuchnia była przyjemna i naturalna, przykładowo: raczej rustykalne
drewno niż szkło i metal
w łaziece chcemy usunąć wannę i zastąpić ją kabiną. W łazience można
poszaleć z kolorami, powinno być niestandardowo ale przyjemnie, ciepło,
wesoło i ładnie.
Plus oczywiście opis naszego stylu życia o czym pisałem w poprzednim poście
Przyszedł, zaprojektował, wybrał materiały i poszło do realizacji bez zmian
z naszej strony. Byłem i jestem super zadowolony.



magda

Posted: 26 Sty 2010 14:55:13




Użytkownik "Jackare"

Zresztą nie widzę powodu by ztrudniać architekta jeżeli mam akceptować
każdy szczegół jego pracy i ewentaulnie zmieniać.

są tacy, którzy widzą i się tego domagają. są też tacy, o których piszesz w
pierwszym akapicie. nie ma reguł.

pozdrawiam
magda





eMonika

Posted: 28 Sty 2010 14:25:07




Plus oczywiście opis naszego stylu życia o czym pisałem w poprzednim

poście
Przyszedł, zaprojektował, wybrał materiały i poszło do realizacji bez
zmian z naszej strony. Byłem i jestem super zadowolony.


W jakim mieście? Mozesz ew. przesłać namiary?

Pozdrawiam,

:-) Monika





Jackare

Posted: 28 Sty 2010 20:29:01




Plus oczywiście opis naszego stylu życia o czym pisałem w poprzednim
poście
Przyszedł, zaprojektował, wybrał materiały i poszło do realizacji bez
zmian z naszej strony. Byłem i jestem super zadowolony.


W jakim mieście? Mozesz ew. przesłać namiary?

w Bytomiu. Namiary mam bo znajomość z człowiekiem pozostała.



Dy

Posted: 28 Sty 2010 21:09:20



domagaj się podpisania umowy i sprawdź, czy jest tam zapis o
odpowiedzialności za ewentualne nieprawidłowości wynikające z winy
architekta (chociaż to chyba wynika z KC, ale nie jestem pewna). na
ewentualne reklamacje są chyba 2 lata.

pozdrawiam
m.

Sa to kwestie wtorne i raczej nalezy ich unikac. Zeby nie dopuscic do
tego potrzeba mi troche praktycznego doswiadczenia. Poniewaz tego nie
mam dlatego pytam na grupie.

Pozdrawiam
Dy

Jackare a co fotkami?




Jackare

Posted: 3 Lut 2010 11:22:45




Jackare

Jeśli masz jeszcze te zdjecia chetniw obejrze.

Pozdrawiam
dy

Wrzuciłem

Tu widać ten ładny grzejnik o którym pisałem. Widok czysto teoretyczny, bo
inwestor czy mieszkaniec by go widzieć w ten sposób musi się wcisnąć
pomiędzy umywalkę a wannę i stanąć przodem do grzejnika wygięty jak literka
S
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0ad62a218ab1a1fb.html

Tutaj widok grzejnika w jakim na codzień jest on widziany przez mieszkańców
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b714a2b995479c83.html

Tu szczegół - rozpierak. Nie powinien być widoczny(jak na pierwszym zdjęciu)
ale jest elementem który pierwszy rzuca się w oczy przy wejściu do łazienki
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a77811eb24047667.html

Przypominam że grzejnik kosztował 5 tys zł.



Dy

Posted: 8 Lut 2010 11:09:51




Przypominam że grzejnik kosztował 5 tys zł.
--
Jackare

Dzięki

Pozdrawiam
Dy




Dy

Posted: 8 Lut 2010 11:20:16



Jackare

Dobrze obejrzec takie drobiazgi. Ujęło mnie starsze zdjęcie z sedesem
pod parapetem. To jest sztuka.

Pozdrawiam
Dy




Jackare

Posted: 8 Lut 2010 20:51:01



Jackare

Dobrze obejrzec takie drobiazgi. Ujęło mnie starsze zdjęcie z sedesem
pod parapetem. To jest sztuka.

A to akurat moja łazienka :) Sedes nie jest pod parapetem, tylko na ścianie
prostopadłej- perspektywa chyba tak wyszła ;))))



Dy

Posted: 9 Lut 2010 21:13:08



A to akurat moja azienka :) Sedes nie jest pod parapetem, tylko na cianie
prostopad ej- perspektywa chyba tak wysz a ;))))
--
Jackare

ups to sie popisalem :-)
ale na zdjeciu tak widac.

Pozdrawiam
Dy




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.570
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf + etna