dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Budujemy 2010 / Najpierw tynki czy wylewki?
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Amir

Posted: 2 Lut 2010 11:53:08



Sorki za moze zbyt oczywiste pytanie
ale byłem pewnien, że najpierw tynki a poźniej wylewki
a tak przeglądam ogłoszenia i widze na jednym z zdjęc,
że jest na odwrót

http://photos02.allegroimg.pl/photos/128x96/905/41/21/905412152_7

pozdrawiam






Ariusz

Posted: 2 Lut 2010 11:59:09



Sorki za moze zbyt oczywiste pytanie
ale byłem pewnien, że najpierw tynki a poźniej wylewki
a tak przeglądam ogłoszenia i widze na jednym z zdjęc,
że jest na odwrót

http://photos02.allegroimg.pl/photos/128x96/905/41/21/905412152_7

pozdrawiam


Może to wylewka w garażu albo innym pomieszczeniu gdzie na ścianę będą

szły płytki, może i pokoje, a na ściany pójdą płyty gipsowe???

Ariusz




kris

Posted: 2 Lut 2010 12:20:38





Sorki za moze zbyt oczywiste pytanie
ale byłem pewnien, że najpierw tynki a poźniej wylewki
a tak przeglądam ogłoszenia i widze na jednym z zdjęc,
że jest na odwrót

http://photos02.allegroimg.pl/photos/128x96/905/41/21/905412152_7

Są różne szkoły. Można najpierw wylewki a pózniej tynki tylko trzeba dobrze

zabezpieczyc wylewki.
Niektórzy tak robią





Darek

Posted: 2 Lut 2010 12:28:13



Są różne szkoły. Można najpierw wylewki a pózniej tynki tylko trzeba
dobrze zabezpieczyc wylewki.

a sa jakies zalety takiej metody?

pzdr
Darek






kris

Posted: 2 Lut 2010 12:32:06




Są różne szkoły. Można najpierw wylewki a pózniej tynki tylko trzeba
dobrze zabezpieczyc wylewki.

a sa jakies zalety takiej metody?

.
Jeden z argumentów które słyszałem to taki że na tynki wychodzi mniej
materiału .
To pewnie fakt bo wylewka obniza wysokość sciany.
Drugi argument to taki ze just ew. petle od podłogówki i nne instalacje sa
zalane w posadzce i mniejsze prawdopodobieństwo uszkodzenia.
Ja u siebie robiłem najpierw tynki a pózniej wylewki ale znam conajmniej
kilka osób co robiły odwrotnie





Druid29

Posted: 2 Lut 2010 15:39:31





Są różne szkoły. Można najpierw wylewki a pózniej tynki tylko trzeba
dobrze zabezpieczyc wylewki.

a sa jakies zalety takiej metody?

.
Jeden z argumentów które słyszałem to taki że na tynki wychodzi mniej
materiału .

No niby prawda, ale trzeba dokładnie wykonać połączenie ściany z wylewką aby
nie było problemów z listwami podłogowymi. Gdy najpierw robimy ściany, to
tynkarze nie muszą się aż tak starać.
Gdy najpierw robimy tynki to po tynkach wpuszczamy instalatorów od wody i
CO, a potem instalacje przykrywa wylewka.

Pozdr.
Druid29





fenzyyy

Posted: 2 Lut 2010 18:14:16





Gdy najpierw robimy tynki to po tynkach wpuszczamy instalatorów od wody i
CO, a potem instalacje przykrywa wylewka.


dobrze jest tez położyc styropian pod wylewką :P
u mnie styropian z wylewką zabrał 18cm z wysokosci scian. więc
troche mniej tynkowania by było.
jednak jestem za wersją 1 tynki ,2 wylewki ponieważ kładąc styro i
lejąc wylewkę wszystkie dolne nierównosci zostają przykryte.
pozdr. fenzyyy




M

Posted: 2 Lut 2010 19:41:32




Są różne szkoły. Można najpierw wylewki a pózniej tynki tylko trzeba
dobrze zabezpieczyc wylewki.

a sa jakies zalety takiej metody?

.
Jeden z argumentów które słyszałem to taki że na tynki wychodzi mniej
materiału .
To pewnie fakt bo wylewka obniza wysokość sciany.

Nawet jak nie ma wylewki to tynków nie robi się do samego końca.
Tynkarze nie liczą ostatnich 10-15cm (trzeba to uzgodnić przed).

Drugi argument to taki ze just ew. petle od podłogówki i nne instalacje
sa zalane w posadzce i mniejsze prawdopodobieństwo uszkodzenia.

Pętle podłogówki kładzie się PO tynkach i nie ma problemu.

Ja u siebie robiłem najpierw tynki a pózniej wylewki ale znam conajmniej
kilka osób co robiły odwrotnie

Można, chociaż akurat te argumenty mnie nie przekonują :-)

M.




Maniek4

Posted: 2 Lut 2010 20:49:37





Ja u siebie robiłem najpierw tynki a pózniej wylewki ale znam conajmniej
kilka osób co robiły odwrotnie

Można, chociaż akurat te argumenty mnie nie przekonują :-)

To same problemy. Czyszczenie posadzki i problem z wyprowadzeniem tynkow
przy posadzce. Trudniej bedzie zachowac rowna powierzchnie. Jak tynki juz sa
to posadzka "przykrywa" te wszystie farfocle na dole sciany.
Moja opcja to taka: elektryka, tynki, hydraulika, posadzka.

Pozdro.. TK






robercik-us

Posted: 2 Lut 2010 21:09:11




Moja opcja to taka: elektryka, tynki, hydraulika, posadzka.

Ale chyba przed elektryką i tynkami przyzwoicie byłoby mieć okna...? :-)

i drzwi zewnętrzne.
A kiedy drzwi wewnętrzne? czy już po wylewkach?, bo w końcu trzeba mieć
punkt odniesienia w postaci wylewek dla wysokości ich osadzenia :-).
No i... ocieplenie poddasza - kiedy? czy równolegle z robotami na dole,
czy może jak już wszyscy fachowcy sobie pójdą...?

pozdr.
robercik-us




M

Posted: 2 Lut 2010 21:19:39




Ja u siebie robiłem najpierw tynki a pózniej wylewki ale znam conajmniej
kilka osób co robiły odwrotnie
Można, chociaż akurat te argumenty mnie nie przekonują :-)

To same problemy. Czyszczenie posadzki i problem z wyprowadzeniem tynkow
przy posadzce. Trudniej bedzie zachowac rowna powierzchnie. Jak tynki juz sa
to posadzka "przykrywa" te wszystie farfocle na dole sciany.
Moja opcja to taka: elektryka, tynki, hydraulika, posadzka.

moja propozycja:

elektryka, hydraulika w ścianach, tynki, hydraulika pod posadzkami,
posadzka, hydraulika na zewnątrz (jak ktoś ma grzejniki),
terakota/glazura w kotłowni, hydraulika w kotłowni

M.




RudeBoy

Posted: 2 Lut 2010 21:21:17




Ale chyba przed elektryką i tynkami przyzwoicie byłoby mieć okna...? :-)
i drzwi zewnętrzne.
A kiedy drzwi wewnętrzne? czy już po wylewkach?, bo w końcu trzeba mieć
punkt odniesienia w postaci wylewek dla wysokości ich osadzenia :-).

Drzwi wewnętrzne to dwa dni przed wprowadzeniem się.

No i... ocieplenie poddasza - kiedy? czy równolegle z robotami na dole,
czy może jak już wszyscy fachowcy sobie pójdą...?

Po tynkach i wylewkach jest najsensowniej.





M

Posted: 2 Lut 2010 21:25:37




Moja opcja to taka: elektryka, tynki, hydraulika, posadzka.

Ale chyba przed elektryką i tynkami przyzwoicie byłoby mieć okna...? :-)

i drzwi zewnętrzne.

Okna (drewniane) po tynkach i wylewkach (nie trzeba kupować/wynajmować
osuszaczy i rezygnować z gwarancji).

Drzwi zewnętrzne jak już wszyscy sobie pójdą (a wcześniej tymczasowe)

Zdaję sobie sprawę, że powyższa kolejność w polskich warunkach może być
trudna, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że to zamykanie stanu surowego
wynika głównie ze złodziejstwa (a właściwie możnaby rzecz eufemistycznie
"dużego ryzyka kradzieży").

A kiedy drzwi wewnętrzne? czy już po wylewkach?, bo w końcu trzeba mieć
punkt odniesienia w postaci wylewek dla wysokości ich osadzenia :-).

Drzwi zewnętrzne to na końcu jak zrobisz parkiety, terakoty, glazury i
inne. I tak nimi zakrywasz futryny.

No i... ocieplenie poddasza - kiedy? czy równolegle z robotami na dole,
czy może jak już wszyscy fachowcy sobie pójdą...?

Po oknach. Istotne jest to aby nie było w budynku zimno - najlepiej aby
panowały warunki (temperatura/wilgotność) zbliżone do ostatecznych,
wtedy płyty nie będą zmieniać wymiarów (i pękać).

M.




Maniek4

Posted: 2 Lut 2010 22:13:01





Moja opcja to taka: elektryka, tynki, hydraulika, posadzka.

Ale chyba przed elektryką i tynkami przyzwoicie byłoby mieć okna...? :-) i

drzwi zewnętrzne.

Okna tak, drzwi zewn. moim zdaniem nie. Tynkarze jezdzac taczka moga im
zrobic powazny face lifting.

A kiedy drzwi wewnętrzne? czy już po wylewkach?, bo w końcu trzeba mieć
punkt odniesienia w postaci wylewek dla wysokości ich osadzenia :-).

Drzwi wewnetrzne po wykonczonych podlogach.

No i... ocieplenie poddasza - kiedy? czy równolegle z robotami na dole,
czy może jak już wszyscy fachowcy sobie pójdą...?

Poddasze po wszystkim, ale przed podlogami na gorze.

Pozdro.. TK






Maniek4

Posted: 2 Lut 2010 22:26:23





elektryka, hydraulika w ścianach, tynki

Tu bym jednak doradzal inaczej, bo wyciecie bruzd w tynkach pozniej nie
stanowi wiekszego problemu. Tynkarze niestety u mnie zatynkowali dwa
gniazdka elektryczne. Podejzewam, ze z podejsciami tez nie beda mieli
problemu. Poza tym, ustawienie mufek pod zawory, czy rur kanalizacyjnych pod
syfony latwiej bedzie zrobic na istniejacym tynku przewidujac np. grubosc
glazury, czy zachowanie prozaicznej prostopadlosci wzgledem sciany. Od
tynkarzy aptekarstwa naprawde bym nie oczekiwal, a na tym etapie estetyka
nabiera znaczenia. Dodatkowo jezeli cyrkulacja bedzie podciagnieta pod
baterie, to latwiej jest wszystko zabezpieczyc otulina czy piana by
maksymalnie te elementy izolowac.
Nie jest to oczywiscie wyznacznik, ale majac wlasnorecznie ten etap za soba
tak wlasnie bym doradzal. Jest jeszcze jedno ryzyko robienia rur w scianach
przed tynkami. O ile rurom w scianach grozi nie wiele, o tyle rurom
rozprowadzonym po "chudej posadzce" do tych scian i owszem.

Pozdro.. TK






M

Posted: 2 Lut 2010 22:57:25




elektryka, hydraulika w ścianach, tynki

Dużo na raz, więc po kolei. :-)

Tu bym jednak doradzal inaczej, bo wyciecie bruzd w tynkach pozniej nie

stanowi wiekszego problemu. Tynkarze niestety u mnie zatynkowali dwa
gniazdka elektryczne. Podejzewam, ze z podejsciami tez nie beda mieli

Z tynkarzami umawiasz się, że mają obsadzać puszki. Bierzesz poziomicę,
projekt i patrzysz, czy jest ok. Jeśli jest nierówno, albo czegoś nie
ma, to rozkuwają i ten fragment wokół puszki robią na nowo (tynk jest
świeży, więc żaden problem). Tylko trzeba się umówić.

problemu. Poza tym, ustawienie mufek pod zawory, czy rur kanalizacyjnych pod
syfony latwiej bedzie zrobic na istniejacym tynku przewidujac np. grubosc
glazury, czy zachowanie prozaicznej prostopadlosci wzgledem sciany. Od
tynkarzy aptekarstwa naprawde bym nie oczekiwal, a na tym etapie estetyka

Rury przymocowuje się PRZED tynkowaniem do ścian (mocuje takimi
uchwytami) i tynkarze już niewiele mają do zepsucia. WSZYSTKIE rury
(zimna woda też) prowadzone są w otulinach (izolacja - UWAGA -
akustyczna). Chodzi oczywiście o rury od wody użytkowej i ew. grube rury
do rozdzielaczy. Na czas tynkowania do instalacji napuszcza się wodę i
manometr w dowolnym miejscu. Wsystkie odejścia zaślepia korkami do prób
ciśnieniowych (można je zostawić do glazury, bo wystają tak, jak baterie
i o prostopadłość łatwiej).

nabiera znaczenia. Dodatkowo jezeli cyrkulacja bedzie podciagnieta pod
baterie, to latwiej jest wszystko zabezpieczyc otulina czy piana by
maksymalnie te elementy izolowac.
Nie jest to oczywiscie wyznacznik, ale majac wlasnorecznie ten etap za soba
tak wlasnie bym doradzal. Jest jeszcze jedno ryzyko robienia rur w scianach
przed tynkami. O ile rurom w scianach grozi nie wiele, o tyle rurom
rozprowadzonym po "chudej posadzce" do tych scian i owszem.

W domu nie ma ŻADNYCH rur na chudej posadzce. Przed tynkami rozkłada się
folię i pierwszą warstwę styro (ale tylko w tych miejscach, gdzie idą
rury). Zwykle kotłownia jest blisko łazienki, a łazienki są nad sobą
więc sprowadza się to do paru metrów kwadr. styro. Nie wiem, jak tynki
gipsowe ale cementowo-wapienne czyszczą się świetnie ze styropianu
(UWAGA! umawiamy się z tynkarzami, że po sobie sprzątają).

Rury do grzejników i podłogówki układa się po tynkach i wykuwa dziury
pod grzejniki. Piony i tak trzeba puścić w glębokich bruzdach, bo w
tynku się nie zmieszczą.

Jeszcze jeśli chodzi o tynki: dobrym sposobem jest umówić się z
tynkarzami, że robią z własnym materiałem (można się umówić jakim) oraz
że po sobie sprzątają WSZYSTKO (czyli wchodzą zostawiają tynki i
wychodzą a reszta ma wyglądać tak samo). Wtedy
a) oszczędzają materiał (warstwa tynku nie jest bardzo gruba ale to
dobrze i tak muszą przykryć elektrykę i wyrównać nierówności)
b) starają się robić tak, by im mało spadało na podłogę (mniej sprzątania)

już słyszałem o sytuacjach gdy po tynkarzach zostawało pół kamaza gruzu :-)

M.




Maniek4

Posted: 2 Lut 2010 23:26:30





Z tynkarzami umawiasz się, że mają obsadzać puszki. Bierzesz poziomicę,
projekt i patrzysz, czy jest ok. Jeśli jest nierówno, albo czegoś nie ma,
to rozkuwają i ten fragment wokół puszki robią na nowo (tynk jest świeży,
więc żaden problem). Tylko trzeba się umówić.

Chodzilo mi glownie o hydraulike, ale zatynkowane puszki zobaczylem po
miesiacu ogladajac przypadkiem zdjecia z instalacji. Nie ze sie nie da, ale
trudno o wszystkim w danym momencie myslec. Moj przypadek nie jest jedyny i
nie tylko ja szukalem czegos w scianie.


Rury przymocowuje się PRZED tynkowaniem do ścian (mocuje takimi uchwytami)
i tynkarze już niewiele mają do zepsucia.

Ale do czego przymocujesz w bruzdzie w takim Porothermie np.? Niby mozna w
spoinie, ale to wiekszy problem jak montowanie po tynkach. W takiej bruzdzie
wszystko jest poszarpane od spodu i czesto nie ma jak glupiego kolka wbic,
zeby zachowac odpowiednie glebokosci umiejscowienia rur. Poza tym, wiesz
jaka grubosc tynku wyjdzie? Skad wiadomo jak gleboko ma byc rura? Majac
zrobione tynki to wszystko juz wiesz. Wycinasz i wkuwasz tyle ile trzeba. Na
koniec bruzde zaciaga sie Goldbandem i sladu nie ma. Sciagniecie paca po
istniejacym tynku nie rodzi zadnych problemow z powierzchnia

W domu nie ma ŻADNYCH rur na chudej posadzce.

Sa, przed tynkami.

Przed tynkami rozkłada się folię i pierwszą warstwę styro (ale tylko w
tych miejscach, gdzie idą rury).

No i ciekawe jak ten styro bedzie wygladal po ustawianych i przesuwanych
rusztowaniach.

Zwykle kotłownia jest blisko łazienki, a łazienki są nad sobą więc
sprowadza się to do paru metrów kwadr. styro.

U mnie od kotlowni do pierwszej lazienki ponad 14m biezacych przez srodek
domu.

Nie wiem, jak tynki gipsowe ale cementowo-wapienne czyszczą się świetnie
ze styropianu

Pod warunkiem, ze sa swieze.

(UWAGA! umawiamy się z tynkarzami, że po sobie sprzątają).

U mnie nie zdazyli i musialem odkuwac siekiera "caly chudy beton" przed
izolacja z papy termozgrzewalnej. I dotarlismy do kolejnego problemu. Czyli
najpierw tynki pozniej cala hydraulika. Przed hydraulika trzeba ulozyc
izolacje przeciwwilgociowa zanim ulozy sie styropian. Naprawde lepiej zrobic
to etapami niz pozniej wszystko po kazdym czyscic. Po tynkach oczyszcza sie
chudziaka, robi izolacje, na niej pierwsza warstwa styro i hydraulika. Druga
warstwa styropianu, folia, podlogowka i posadzka.

już słyszałem o sytuacjach gdy po tynkarzach zostawało pół kamaza gruzu
:-)

Wlasnie tak mialem, prawie tak mialem.

Pozdro.. TK






Bartek

Posted: 3 Lut 2010 07:35:17



Sorki za moze zbyt oczywiste pytanie
ale byłem pewnien, że najpierw tynki a poźniej wylewki
a tak przeglądam ogłoszenia i widze na jednym z zdjęc,
że jest na odwrót

http://photos02.allegroimg.pl/photos/128x96/905/41/21/905412152_7

Najpierw tynki. Bo:
-nie trzeba czyścić wylewki z masy tynkarskiej,
-nie ma problemu z równością tynku przy wylewce,
-nie ma możliwości zakleszczenia posadzki przez tynki.

Aby się zbytnio nie narobić, najlepiej zachować taką kolejność:
1. Elektryka,
2. Piony kanalizacji, woda,
3. Tynki,
4. CO,
5. Poprawki tynkarskie po hydrauliku,
5. Wylewki.

Etap 5 najlepiej skończyć latem.




kris

Posted: 3 Lut 2010 08:03:36





To same problemy. Czyszczenie posadzki i problem z wyprowadzeniem tynkow
przy posadzce. Trudniej bedzie zachowac rowna powierzchnie. Jak tynki juz
sa to posadzka "przykrywa" te wszystie farfocle na dole sciany.

No i zdyletacją posadzek od sciany tez wieksze kłopoty





kris

Posted: 3 Lut 2010 08:13:43





Moja opcja to taka: elektryka, tynki, hydraulika, posadzka.

Ale chyba przed elektryką i tynkami przyzwoicie byłoby mieć okna...? :-) i

drzwi zewnętrzne.
A kiedy drzwi wewnętrzne?

Drzwi wewnetrzne na samym końcu, po kafelkach, płytkach panelach itp.


No i... ocieplenie poddasza - kiedy? czy równolegle z robotami na dole,
czy może jak już wszyscy fachowcy sobie pójdą...?

Po wylewkach





Marek Dyjor

Posted: 3 Lut 2010 14:35:27




Moja opcja to taka: elektryka, tynki, hydraulika, posadzka.

Ale chyba przed elektryką i tynkami przyzwoicie byłoby mieć okna...?

:-) i drzwi zewnętrzne.

dokładnie tak!!!


A kiedy drzwi wewnętrzne? czy już po wylewkach?, bo w końcu trzeba
mieć punkt odniesienia w postaci wylewek dla wysokości ich osadzenia
:-).

wewnętrzne to sie montuje prawie na końciu nawet po malowaniu.


No i... ocieplenie poddasza - kiedy? czy równolegle z robotami na
dole, czy może jak już wszyscy fachowcy sobie pójdą...?

ocipienie po tynkach.





zbooY

Posted: 3 Lut 2010 15:14:33




Aby się zbytnio nie narobić, najlepiej zachować taką kolejność:
1. Elektryka,
2. Piony kanalizacji, woda,

gdzies tutaj wentylacja - jesli jest - mechaniczna ;-)
śmiem twierdzic że 0. ale moge sie mylic a napewno przed tynkami

centralny odkurzacz to zalezy czy w scianach czy w wylewce

z.




M

Posted: 3 Lut 2010 18:48:55




W domu nie ma ŻADNYCH rur na chudej posadzce.

Sa, przed tynkami.

A jak je zaizolujesz? Chudziak ma 8C cały rok.

Przed tynkami rozkłada się folię i pierwszą warstwę styro (ale tylko w
tych miejscach, gdzie idą rury).

No i ciekawe jak ten styro bedzie wygladal po ustawianych i przesuwanych
rusztowaniach.

AFAIR mówiłeś o wysokości 2,60m. Te rusztowania są dość małe. Poza tym
styro jest TYLKO pod rurami (czyli pasek 0,5m)

Zwykle kotłownia jest blisko łazienki, a łazienki są nad sobą więc
sprowadza się to do paru metrów kwadr. styro.

U mnie od kotlowni do pierwszej lazienki ponad 14m biezacych przez srodek
domu.

OK. W takim razie warto te rury zrobić później - przy kładzeniu styro a
w tynkach wykuwać dziury i dotynkować. Trochę kosztuje, ale może taniej
niż zabawa ze styro i papą.

Nie wiem, jak tynki gipsowe ale cementowo-wapienne czyszczą się świetnie
ze styropianu

Pod warunkiem, ze sa swieze.

:-) Tynki mechaniczne to tydzień góra dwa. Chyba, że ktoś ma pecha z
ekipą, ale wtedy to już inna sprawa.

(UWAGA! umawiamy się z tynkarzami, że po sobie sprzątają).

U mnie nie zdazyli i musialem odkuwac siekiera "caly chudy beton" przed
[..]

już słyszałem o sytuacjach gdy po tynkarzach zostawało pół kamaza gruzu
:-)

Wlasnie tak mialem, prawie tak mialem.

To współczuję, bo koszty (sprzątanie) mogą być wyższe niż wartość tych
prac tynkarskich (jeśli wziąć pod uwagę wszystko, co jeszcze mogą
zawalić i trzeba poprawiać np. gładziami).

M.

M.




Maniek4

Posted: 3 Lut 2010 21:39:51





A jak je zaizolujesz? Chudziak ma 8C cały rok.

Ja rury kladlem po izolacji z papy. Nie bardzo wyobrazalem sobie grzanie
palnikiem papy i kombinowanie z rurkami. Po ulozeniu rur ulozylem dodatkowo
folie podsuwajac ja pod rury. Pozniej styropian tez pod rury. Oczywiscie nie
leza na betonie tylko na styropianie.

No i ciekawe jak ten styro bedzie wygladal po ustawianych i przesuwanych
rusztowaniach.

AFAIR mówiłeś o wysokości 2,60m. Te rusztowania są dość małe. Poza tym
styro jest TYLKO pod rurami (czyli pasek 0,5m)

Wg. mnie do wyrzucenia. Przy tynkach jest syf niemilosierny w calym domu. To
najbrudniejsza robota na budowie. Czyszczenia z tynku rur i styropianu to
jak dla mnie syzyfowa praca. Zdecydowanie lepiej najpierw wytynkowac. Rzecz
jasna, zalezy jak te rury "ida". U mnie przez srodek domu, wiec jazda taczka
z zaprawa to troche problem. Umiejetnoscii uwazania na wszystko co pod
nogami to tez nie koniecznie domena zatrudnionych budowlancow.

OK. W takim razie warto te rury zrobić później - przy kładzeniu styro a w
tynkach wykuwać dziury i dotynkować. Trochę kosztuje, ale może taniej niż
zabawa ze styro i papą.

Worek Goldbanda to trzydziesci pare zlotych i jeszcze sporo zostanie na inne
prace.

Pod warunkiem, ze sa swieze.

:-) Tynki mechaniczne to tydzień góra dwa. Chyba, że ktoś ma pecha z
ekipą, ale wtedy to już inna sprawa.

Tynki mechaniczne to pewnie inna pra kaloszy, ja pisze o recznych.

To współczuję, bo koszty (sprzątanie) mogą być wyższe niż wartość tych
prac tynkarskich (jeśli wziąć pod uwagę wszystko, co jeszcze mogą zawalić
i trzeba poprawiać np. gładziami).

To sie zgadza. Niestety mialem troche pecha, ale cena byla dobra, robota w
sumie przyzwoita wiec i tak wyszedlem na plus.

Pozdro.. TK






M

Posted: 3 Lut 2010 22:30:47



:-) Tynki mechaniczne to tydzień góra dwa. Chyba, że ktoś ma pecha z
ekipą, ale wtedy to już inna sprawa.

Tynki mechaniczne to pewnie inna pra kaloszy, ja pisze o recznych.

To chyba była ta różnica. Przy mechanicznych nie było żadnych taczek -
fakt, że maszyna musiała jeździć.

M.




Bartek

Posted: 3 Lut 2010 22:41:23



:-) Tynki mechaniczne to tydzień góra dwa. Chyba, że ktoś ma pecha z
ekipą, ale wtedy to już inna sprawa.

Tynki mechaniczne to pewnie inna pra kaloszy, ja pisze o recznych.

To chyba była ta różnica. Przy mechanicznych nie było żadnych taczek -
fakt, że maszyna musiała jeździć.

A po "zrzuceniu" tynku, nadmiar materiału wyrzucali przez okno? :)




rrr

Posted: 4 Lut 2010 12:31:43



Użytkownik Maniek4 napisał:

Moja opcja to taka: elektryka, tynki, hydraulika, posadzka.

Ale chyba przed elektryką i tynkami przyzwoicie byłoby mieć okna...? :-) i
drzwi zewnętrzne.

Okna tak, drzwi zewn. moim zdaniem nie. Tynkarze jezdzac taczka moga im
zrobic powazny face lifting.


Pozdro.. TK

Jaką taczką ? Jakie farfocle na dole ściany ? Ja robiłem w kolejności:
instalacje, wylewki, tynki.I gitara, tynkarze weszli z agregatem, ( w
pięciu), domek opierniczyli w 4 dni, w sposób, że wielu z odwiedzających
mówi, że ładnie i równo. Nie dość, że przed tynkowaniem pozaklejali
okna, to po tynkowaniu (wyrobieniu glifów) umyli ramy. A i była to
firma, której szef jeździł wypasioną furą - wiem ta grupa takich nie
lubi - ale dziwnym trafem, wyszło im mniej metrów kwadratowych niż
konkurencyjne Heńki, których pytałem o ofertę.

pzdr.
rafał




Maniek4

Posted: 4 Lut 2010 17:16:25





Jaką taczką ?

Taki wozek z micha w srodku, dwiema raczkami i jednym kolkiem z przodu.

Jakie farfocle na dole ściany ?

Takie farfocle na dole sciany.

Ja robiłem w kolejności: instalacje, wylewki, tynki.I gitara, tynkarze
weszli z agregatem,

To bardzo ciekawe co piszesz, ale tu raczej nie chodzi o zwierzenia tylko o
odpowiedz na konkretne pytanie.

Pozdro.. TK






Kris

Posted: 4 Lut 2010 17:44:58




A po "zrzuceniu" tynku, nadmiar materiału wyrzucali przez okno? :)
Jak wprawni tynkarze to nadmiaru nie maja a odpady do wiadra zmieszczą.






M

Posted: 4 Lut 2010 19:33:02



:-) Tynki mechaniczne to tydzień góra dwa. Chyba, że ktoś ma pecha z
ekipą, ale wtedy to już inna sprawa.
Tynki mechaniczne to pewnie inna pra kaloszy, ja pisze o recznych.
To chyba była ta różnica. Przy mechanicznych nie było żadnych taczek -
fakt, że maszyna musiała jeździć.

A po "zrzuceniu" tynku, nadmiar materiału wyrzucali przez okno? :)

Starali się, by nadmiaru nie było. Resztę skrobali z chudziaka i wyszły
z tego 2 kupki gruzu.

M.




. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.607
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf + etna