dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Budujemy 2010 / Spadek temperatury w domu o 1 st...
. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
Autor Wiadomość
Ariusz

Posted: 8 Lut 2010 09:26:38



Sprawdziłem jak spada temperatura (przy całkowicie wyłączonym
ogrzewaniu) w moim domu i:

W ciągu 5 godzin spada o 1stC (z 20,4 na 19,4) na zewnątrz około -5 st.
bezwietrzenie, zachmurzenie całkowite.
Mierzone w pomieszczeniu ktĂłre najszybciej reaguje na spadki temperatury
na zewnątrz. Pomieszczenie ok 12 m2, jedno okno 120x140 ściana
jednowarstwowa Ytong 36,5 (400) bez wentylacji, w domu wentylacja
grawitacyjna (działająca).

Czy to dobry wynik?
Jak to u Was wychodzi, zwłaszcza ciekawi mnie jak wypada mój dom na tle
tych ocieplonych.

Ariusz




krzysiek

Posted: 8 Lut 2010 09:40:48



Sprawdziłem jak spada temperatura (przy całkowicie wyłączonym
ogrzewaniu) w moim domu i:

W ciągu 5 godzin spada o 1stC (z 20,4 na 19,4) na zewnątrz około -5 st.
bezwietrzenie, zachmurzenie całkowite.

np. tej w nocy, o 23, na piecu miałem 45 stopni, nie dokładałem niczego.
W domu temperatura 19 stopni. O 7 rano 16,5 stopni :)
Dom całkowicie nie ocieplony, nad piętrem strych.




krzysiek

Posted: 8 Lut 2010 09:41:44



Sprawdziłem jak spada temperatura (przy całkowicie wyłączonym
ogrzewaniu) w moim domu i:

W ciągu 5 godzin spada o 1stC (z 20,4 na 19,4) na zewnątrz około -5
st. bezwietrzenie, zachmurzenie całkowite.

np. tej w nocy, o 23, na piecu miałem 45 stopni, nie dokładałem niczego.
W domu temperatura 19 stopni. O 7 rano 16,5 stopni :)
Dom całkowicie nie ocieplony, nad piętrem strych.


temperatura rano: -8 stopni.




Tomek

Posted: 8 Lut 2010 10:00:22



Nie należy mylić izolacyjności cieplnej murów z ich akumulacyjnością.
Przykład: w domu szkieletowym spadek temp. o 1 oC może nastapić
już po 2 godzinach, co znają też ci kórzy mają poddzasza z dużymi
skosami (jak ja). Jednak po godzinie ogrzeania (a nawet wcześniej-
zlaeży od parametów zasilania i przeymiarowania grzejników) temp.
wraca do poprzedniej.
W przypadku murów litych tak szybko nie będzie.
Ja w czasie mrozów 22-26 stycznie niedoszacowałem zapotrzebowania
na ciepło o czym się przekonałem w następne dni, gdzie było
cieplej na dworze, ale zużycie gazu spadło niewiele.
Domy z Ytonga są ciepłe (wbrew temu co piszą nawiedzeni
styropianowym szaleństwem) pod wszakże warunkiem wykonania na
etapie budowy dobrego docieplenia otworów (okiennych, drzwiowych
tzw. glify) i dobrego docieplenia wieńca stropu- jeśli był to strop
wylewany z betonu.
Ja mam mur 2W, jednak gdybym miał budować to wybrałbym mur 1W
właśnie z Ytonga, z tym, że grubości 40 cm w klasie 350 właśnie dla
pogrubienia izolacji wieńca stropowego i okien).
T.


Sprawdziłem jak spada temperatura (przy całkowicie wyłączonym ogrzewaniu)
w moim domu i:

W ciągu 5 godzin spada o 1stC (z 20,4 na 19,4) na zewnątrz około -5 st.
bezwietrzenie, zachmurzenie całkowite.
Mierzone w pomieszczeniu które najszybciej reaguje na spadki temperatury
na zewnątrz. Pomieszczenie ok 12 m2, jedno okno 120x140 ściana
jednowarstwowa Ytong 36,5 (400) bez wentylacji, w domu wentylacja
grawitacyjna (działająca).

Czy to dobry wynik?
Jak to u Was wychodzi, zwłaszcza ciekawi mnie jak wypada mój dom na tle
tych ocieplonych.

Ariusz






Ariusz

Posted: 8 Lut 2010 14:02:10



Nie należy mylić izolacyjności cieplnej murów z ich akumulacyjnością.
Przykład: w domu szkieletowym spadek temp. o 1 oC może nastapić
już po 2 godzinach, co znają też ci kórzy mają poddzasza z dużymi
skosami (jak ja). Jednak po godzinie ogrzeania (a nawet wcześniej-
zlaeży od parametów zasilania i przeymiarowania grzejników) temp.
wraca do poprzedniej.
W przypadku murów litych tak szybko nie będzie.

Nie kapuję Twojego rozumowania.
Masz dom grzejesz przez 1 godzinę i po godzinie znów musisz grzać by
utrzymać temperaturę czyli cykl 2 godzinny. U mnie po 5 godzinach grzeję
około 1 godziny by na nowo nagrzać i utrzymać temp. (teoretyczne
założenie - normalnie mam ustawione by przy różnicy 0,4 st już włączał
się piec i nie wiem ile czasu grzeje by znów temp się podniosła)
W pierwszej kolejności w domu grzane jest powietrze dopiero potem
następuje utrata ciepła poprzez ściany. Zgodzę się z tobą, że na
rozgrzanie murów, które mają za zadanie akumulować ciepło trzeba więcej
czasu - ale to na rozgrzanie a nie na utrzymanie temp.

Nie chodziło mi o to czy mur się nagrzewa szybciej, czy wolniej a o
komfort w pomieszczeniu - w moim domu dopiero po 5 godzinach spadła
temperatura o 1 st. w Twoim po godzinie, załóżmy, że oba domy mają
identyczne wymiary, instalację CO i całą resztę poza ścianami. Stawiamy
termometr na środku i grzejemy - wydaje mi się, że w obu przypadkach
czas potrzebny na ogrzanie pomieszczenia o 1 st. będzie zbliżony w końcu
powietrze najszybciej się nagrzewa i miesza - w praktyce ? - może
nieznacznie się różnić bo już na etapie ogrzewania pomieszczenia zaczną
oddawać ciepło poprzez ściany - w Twoim jak sam piszesz szybciej - więc
po wyłączeniu ogrzewania szybciej się wychłodzi pomieszczenia, a w moim
wolniej więc dłużej będę miał ciepło... w efekcie im lepsza przegroda
tym lepiej.

Owszem jak już wspomniałem na "rozgrzanie" domu potrzeba więcej energii.
Jednak na potrzymanie o wiele mniej.



Ariusz




Ghost

Posted: 8 Lut 2010 15:19:55





Owszem jak już wspomniałem na "rozgrzanie" domu potrzeba więcej energii.
Jednak na potrzymanie o wiele mniej.

Ale ten, ktory ma wieksza pojemnosc, moze stygnac dluzej nawet jesli jest
gorzej zaizolowany.





M

Posted: 8 Lut 2010 19:25:13



Sprawdziłem jak spada temperatura (przy całkowicie wyłączonym
ogrzewaniu) w moim domu i:

W ciągu 5 godzin spada o 1stC (z 20,4 na 19,4) na zewnątrz około -5 st.
bezwietrzenie, zachmurzenie całkowite.
Mierzone w pomieszczeniu ktĂłre najszybciej reaguje na spadki temperatury
na zewnątrz. Pomieszczenie ok 12 m2, jedno okno 120x140 ściana
jednowarstwowa Ytong 36,5 (400) bez wentylacji, w domu wentylacja
grawitacyjna (działająca).

Ten wynik nic nie mówi. W dzień i w nocy będzie różnie. Jeśli chcesz
mierzyć to lepiej przy bezchmurnym niebie, bo zachmurzenia są różne.
Jeszcze wilgotność powietrza. Trzeba byłoby też mierzyć średnią w domu.

M.




robertr

Posted: 8 Lut 2010 20:10:20




W ciągu 5 godzin spada o 1stC (z 20,4 na 19,4) na zewnątrz około -5 st.
bezwietrzenie,  zachmurzenie całkowite.
Mierzone w pomieszczeniu które najszybciej reaguje na spadki temperatury
na zewnątrz. Pomieszczenie ok 12 m2, jedno okno 120x140 ściana
jednowarstwowa Ytong 36,5 (400) bez wentylacji, w domu wentylacja
grawitacyjna (działająca).

Kiedyś liczyłem akumulacyjność mojego domu - mniej więcej ciężar razy

ciepło właściwe wszystkiego co istotne.
Wychodziło mi jakieś 80 kWh / 1 C. Do ogrzewania dla -5 C potrzebuję
ok. 90 kWh (z wentylacją), czyli teoretycznie powinno mi spadać około
1,1 C na 24 h. Takie wyniki mogę jedynie obserwować na początku
sezonu grzewczego - kiedy mam ciepłe ściany w całym przekroju. Tak
naprawdę szybkość spadania temperatury świadczy u mnie (myślę że u
wszystkich) o stopniu wychłodzenia ścian w stosunku do temperatury
powietrza - doskonale to widzę gdy po jakiś wielkich mrozach przyjdzie
ocieplenie, a ja jeszcze np przez jakieś dwa dni obserwuję znaczne
spadki temperatury np o 3 C przez noc, podczas gdy dla tych
temperatur normalnie powinno spadać 1,5 - 2 C . Obserwuję to dość
dokładnie bo od 20 do 6 rano mam wyłączone ogrzewanie. Tak naprawdę
ściany zawsze są wychłodzone w stosunku do powietrza - jakiś gradient
przez ściany.
Pozdr




Tomek

Posted: 8 Lut 2010 21:36:13



Dość dobrze to opisałeś. I wniosek jest jeden- komfort
termivzny i małe skokui temperatur "kosztują" w sensie
zużycia energii potrzebej do ogrzania.
Ktoś kto ma mury "ciężkie" może np. przez dobę nie odczuć
istotnego spadku tmperarury w domu, jednak jego ponowne dogrzanie b.ędzie
wymagało nadrobienia energii kótrą wytraciły mury podczas tego braku
ogrzewania.
T.



. Tak
naprawdę szybkość spadania temperatury świadczy u mnie (myślę że u
wszystkich) o stopniu wychłodzenia ścian w stosunku do temperatury
powietrza - doskonale to widzę gdy po jakiś wielkich mrozach przyjdzie
ocieplenie, a ja jeszcze np przez jakieś dwa dni obserwuję znaczne
spadki temperatury np o 3 C przez noc, podczas gdy dla tych
temperatur normalnie powinno spadać 1,5 - 2 C . Obserwuję to dość
dokładnie bo od 20 do 6 rano mam wyłączone ogrzewanie. Tak naprawdę
ściany zawsze są wychłodzone w stosunku do powietrza - jakiś gradient
przez ściany.
Pozdr






wolim

Posted: 8 Lut 2010 21:48:04





Ktoś kto ma mury "ciężkie" może np. przez dobę nie odczuć
istotnego spadku tmperarury w domu, jednak jego ponowne dogrzanie b.ędzie
wymagało nadrobienia energii kótrą wytraciły mury podczas tego braku
ogrzewania.

Jednym słowem, nie ma znaczenia z czego masz ściany. Jak masz "lekkie", to
szybciej nagrzejesz, ale i szybciej wychłodzisz. Jak masz "ciężkie" -
wolniej nagrzejesz i wolniej wychłodzisz.

Nie chcę tu siać jakichś fermentów, ale en bloc wychodzi na to samo. Całe te
dyskusje na temat przewagi jednego materiału nad drugim biorą w łeb (pod
względem energochłonności rzecz jasna).

Pzdry,
//\//






Kane

Posted: 9 Lut 2010 04:11:17



Nie chcę tu siać jakichś fermentów, ale en bloc wychodzi na to samo. Całe
te dyskusje na temat przewagi jednego materiału nad drugim biorą w łeb
(pod względem energochłonności rzecz jasna).

Ale czy ktos kiedys poddawal to wogole w watpliwosc ? To chyba oczywiste ze
pustak to pustak i energii nie wytwarza. To ze jeden wiecej potrafi
zakumulowac - coz - trzeba to najpierw tam dostarczyc ;)

Pozdrawiam

Kane






William Bonawentura

Posted: 9 Lut 2010 06:23:36



DQpVenl0a293bmlrICJLYW5lIiA8a2FuZUBhcnltYXRleWEucGw+IG5hcGlzYWwgdyB3aWFkb21v
c2NpIG5ld3M6aGtxbmRsJGtsZyQxQGF0bGFudGlzLm5ld3MubmVvc3RyYWRhLnBsLi4uDQo+PiBO
aWUgY2hj6iB0dSBzaWHmIGpha2ljaLYgZmVybWVudPN3LCBhbGUgZW4gYmxvYyB3eWNob2R6aSBu
YSB0byBzYW1vLiBDYbNlIA0KPj4gdGUgZHlza3VzamUgbmEgdGVtYXQgcHJ6ZXdhZ2kgamVkbmVn
byBtYXRlcmlhs3UgbmFkIGRydWdpbSBiaW9ysSB3ILNlYiANCj4+IChwb2Qgd3pnbOpkZW0gZW5l
cmdvY2izb25ub7ZjaSByemVjeiBqYXNuYSkuDQo+IA0KPiBBbGUgY3p5IGt0b3Mga2llZHlzIHBv
ZGRhd2FsIHRvIHdvZ29sZSB3IHdhdHBsaXdvc2MgPyBUbyBjaHliYSBvY3p5d2lzdGUgemUgDQo+
IHB1c3RhayB0byBwdXN0YWsgaSBlbmVyZ2lpIG5pZSB3eXR3YXJ6YS4gVG8gemUgamVkZW4gd2ll
Y2VqIHBvdHJhZmkgDQo+IHpha3VtdWxvd2FjIC0gY296IC0gdHJ6ZWJhIHRvIG5hanBpZXJ3IHRh
bSBkb3N0YXJjenljIDspDQo+IA0KDQpCZXogdHJ1ZHUgem5hamR6aWVzeiBwb3N0eSAid3ltaWVu
aWFtIHJ1YmUgcnVyeSBuYSBjaWVua2llIHplYnkgem1pZWpzenljIHNwYWxhbmllIi4gQWxibyAi
Z3J6ZWpuaWtpIHplbGl3bmUgbmEgYWx1bWluaW93ZSIu





Kane

Posted: 9 Lut 2010 07:06:59



Bez trudu znajdziesz posty "wymieniam rube rury na cienkie zeby zmiejszyc
spalanie". Albo "grzejniki zeliwne na aluminiowe".

;) Musze ojcu powiedziec - u nas sa "rube rury" a i zeliwniaki sie znajda i
pewnie dlatego opalu duzo idzie - no bo przeciez nie przez stary dach
"ocieplony" szlaka czy posadzki parteru wylane na cholera wie czym (ale
napewno bez styropianu :P)

Pozdrawiam

Kane
.









robertr

Posted: 9 Lut 2010 07:19:39




-
Jednym słowem, nie ma znaczenia z czego masz ściany. Jak masz "lekkie", to
szybciej nagrzejesz, ale i szybciej wychłodzisz. Jak masz "ciężkie" -
wolniej nagrzejesz i wolniej wychłodzisz.

Nie chcę tu siać jakichś fermentów, ale en bloc wychodzi na to samo. Całe te
dyskusje na temat przewagi jednego materiału nad drugim biorą w łeb (pod
względem energochłonności rzecz jasna).

Trochę to ma znaczenie z czego są ściany, np mając jakieś o małej
akumulacji np szkieletowe można lepiej sterować temperaturą w domu np
w nocy można mieć ustawioną niższą temperaturę, podczas dnia w pracy,
wyjazdy urlopowe etc.
Myślę że w ten sposób można zimą zaoszczędzić nawet jakieś 10 - 15 %
energii.
Wadą tego są wszelkie awarie np brak prądu kilkudniowy - ostatnie
przypadki w Polsce.
Natomiast dla mnie podstawowe znaczenie ma okres letni - w polskim
klimacie mając dom dobrze ocieplony i akumulacyjny spokojnie można
obyć się latem bez klimatyzacji, oszczędzając sobie ogromnych wydatków
instalacyjnych i eksploatacyjnych. W USA np gdzie dominują domy
szkieletowe nie do pomyślenia.....
Pozdrawiam




Ghost

Posted: 9 Lut 2010 09:06:39




Dość dobrze to opisałeś. I wniosek jest jeden- komfort
termivzny i małe skokui temperatur "kosztują" w sensie
zużycia energii potrzebej do ogrzania.
Ktoś kto ma mury "ciężkie" może np. przez dobę nie odczuć
istotnego spadku tmperarury w domu, jednak jego ponowne dogrzanie b.ędzie
wymagało nadrobienia energii kótrą wytraciły mury podczas tego braku
ogrzewania.

To sie nazywa zasada zachowania energii.





Ghost

Posted: 9 Lut 2010 09:10:09






Ktoś kto ma mury "ciężkie" może np. przez dobę nie odczuć
istotnego spadku tmperarury w domu, jednak jego ponowne dogrzanie b.ędzie
wymagało nadrobienia energii kótrą wytraciły mury podczas tego braku
ogrzewania.

Jednym słowem, nie ma znaczenia z czego masz ściany. Jak masz "lekkie", to
szybciej nagrzejesz, ale i szybciej wychłodzisz. Jak masz "ciężkie" -
wolniej nagrzejesz i wolniej wychłodzisz.

Ma znaczenie - szczegolnie jesli uwzgledniasz sposob uzytkowania budynku i
wymagany poziom komfortu.





Tomek

Posted: 9 Lut 2010 10:57:07





Natomiast dla mnie podstawowe znaczenie ma okres letni - w polskim
klimacie mając dom dobrze ocieplony i akumulacyjny spokojnie można
obyć się latem bez klimatyzacji, oszczędzając sobie ogromnych wydatków
instalacyjnych i eksploatacyjnych. W USA np gdzie dominują domy
szkieletowe nie do pomyślenia.....

I to jest to, co ja czuję latem na podaszu bez włączenia
klimatyzacji.
Stąd nie jest prawdą z czego się buduje, przy lekkich
konstrukcjach bez klimatyzacji, w nasłonecznione dnie latem
temperatura przekracza 30 oC, poczas gdy na parterze
w konstrukcji murowanej (B.komórkowy + styropian) nie przekracza 22.

Jakbyś się człoku nie obrócił to d*** zawsze z tyłu głowy.
Chyba że masz dużo kasy, i na lato dom o dużej akumulacyjności
zimą, gdy pracujesz i wyjeżdżasz na narty na ferie- o małej
(pod wszakze warunkiem że nie zabraknie prądu...)






robertr

Posted: 9 Lut 2010 18:09:10



-
Stąd nie jest prawdą z czego się buduje, przy lekkich
konstrukcjach bez klimatyzacji, w nasłonecznione dnie latem
temperatura przekracza 30 oC, poczas gdy na parterze
w konstrukcji murowanej (B.komórkowy + styropian) nie przekracza 22.

Plus trzydzieści na poddaszu to nie tylko problem akumulacji,

przykładowo południowy dach blaszany może mieć latem nawet 80 C to tak
jakby zimą było minus - 40 C (szczęśliwie trwa to kilka godzin a nocą
znacznie wypromieniowuje ciepło), do tego jeszcze jakieś okna dachowe
od południa - każdy m2 to jakieś 5 kWh dziennie. W takich warunkach to
prawie nic nie pomoże.
Kiedyś trochę żartobliwie pisałem, że sypialnie to lepiej w piwnicy
robić.

Pozdrawiam




wolim

Posted: 9 Lut 2010 19:40:29



Panowie, o czym my tu piszemy?

Jaki sens ma akumulacyjność ściany przy ociepleniu styropianem?

Albo inaczej - rozważmy dwa przypadki:

1. Budynek w kształcie sześcianu zbudowany z 25 cm gazobetonu + 20 cm
styropianu (teoretycznie bez drzwi, okien itp.)

2. Budynek w kształcie sześcianu zbudowany tylko ze styropianu 20 cm. +
grubość odpowiadająca współczynnikowi przenikania ciepła 25cm gazobetonu
(także bez drzwi i okien).

W obu przypadkach mamy ten sam wpółczynnik przenikania.

Sugerujecie, że wbudynek ze ścianami z gazobetonu wolniej będzie się
wychładzał, bo gazobeton lepiej kumuluje ciepło niż styropian?







Ghost

Posted: 9 Lut 2010 19:47:50




Panowie, o czym my tu piszemy?

Jaki sens ma akumulacyjność ściany przy ociepleniu styropianem?

Albo inaczej - rozważmy dwa przypadki:

1. Budynek w kształcie sześcianu zbudowany z 25 cm gazobetonu + 20 cm
styropianu (teoretycznie bez drzwi, okien itp.)

2. Budynek w kształcie sześcianu zbudowany tylko ze styropianu 20 cm. +
grubość odpowiadająca współczynnikowi przenikania ciepła 25cm gazobetonu
(także bez drzwi i okien).

W obu przypadkach mamy ten sam wpółczynnik przenikania.

Sugerujecie, że wbudynek ze ścianami z gazobetonu wolniej będzie się
wychładzał, bo gazobeton lepiej kumuluje ciepło niż styropian?

Doloz do srodka akwarium na 1000m3 - bedzie mialo wplyw na wychladzanie?





wolim

Posted: 9 Lut 2010 19:54:25





Doloz do srodka akwarium na 1000m3 - bedzie mialo wplyw na wychladzanie?

Wszystko zależy od tego, jaką będzie miało temperaturę wody.






Ghost

Posted: 9 Lut 2010 20:34:41






Doloz do srodka akwarium na 1000m3 - bedzie mialo wplyw na wychladzanie?

Wszystko zależy od tego, jaką będzie miało temperaturę wody.

Ilosciowo, ja pytam jakosciowo o obecnosc wplywu.





Maniek4

Posted: 9 Lut 2010 21:01:41





Doloz do srodka akwarium na 1000m3 - bedzie mialo wplyw na wychladzanie?

No wlasnie, pasowalo by dorzucic chocby sciany wewnetrzne.

Pozdro.. TK






wolim

Posted: 9 Lut 2010 21:41:10





Ilosciowo, ja pytam jakosciowo o obecnosc wplywu.

No dobra, powiedzmy, że po głębszym zastanowieniu się - przekonałeś mnie.
Jakby taki dom wypełnić wodą, to pewnie dużo wolniej by się wychładzał niż
taki z powietrzem :)

Ja się zastanawiam jednak nad nieco inną rzeczą. Energia nie bierze się z
nikąd. Trzeba ją do ścian dostarczyć, żeby potem z niej korzystać - to jest
jasne. Na czym jednak polega ta akumulacja? Bo dla mnie to trochę
paradoks... Skoro, dajmy na to, szamot dobrze akumuluje (a właściwie
kumuluje :)) ciepło, to oznacza, że długo stygnie. Ale skoro długo stygnie,
to oznacza też chyba, że bardzo wolno oddaje ciepło do otoczenia, co z kolei
oznacza, że ciężko takim szamotem nagrzać dom - a właściwie ciepło z niego
płynące powinno być niemal nieodczuwalne :) Przyjmując, teoretycznie, że
mamy jakiś materiał o super wysokiej akumulacyjności, po nagrzaniu go do
bardzo wysokiej temperatury, nie powinien parzyć w dotyku - wszak oddaje
ciepło do otoczenia w znikomej ilości. Oczywiście mowa tu czysto teoretyczna
o skrajnościach, ale temat wydaje mi się być ciekawy. To dowodzi, że wysoka
akumulacyjność materiału wcale nie musi być zaletą. Choć być może nie
pojmuję tego we właściwy sposób :)






Maniek4

Posted: 9 Lut 2010 23:04:23





płynące powinno być niemal nieodczuwalne :) Przyjmując, teoretycznie, że
mamy jakiś materiał o super wysokiej akumulacyjności, po nagrzaniu go do
bardzo wysokiej temperatury, nie powinien parzyć w dotyku

Jak ma nie parzyc?
Jak nagrzejesz do bardzo wysokiej temp. to te temp. bedzie oddawal taka jaka
ma i w konsekwencji stygl oddajac coraz mniej, znaczy moc wieksza i
mniejsza, ale nie pojemnosc.

- wszak oddaje ciepło do otoczenia w znikomej ilości. Oczywiście mowa tu
czysto teoretyczna o skrajnościach, ale temat wydaje mi się być ciekawy. To
dowodzi, że wysoka akumulacyjność materiału wcale nie musi być zaletą. Choć
być może nie pojmuję tego we właściwy sposób :)

Moze ale nie musi. W domu calorocznym, kiedy mieszkasz caly czas,
bezwladnosc wg. mnie jest zaleta. Dom ani szybko sie nie wychlodzi zima, ani
latem szybko sie nie nagrzeje. Jak czesto wyjezdzasz na dluzej to odwrotnie
rzecz biorac bezwladnosc bedzie wada, bo ani szybko sie nie nagrzeje zima,
ani szybko nie ostygnie latem.

Pozdro.. TK






Adam Szendzielorz

Posted: 9 Lut 2010 23:14:36




Czy to dobry wynik?

Nie napisales jeszcze jakie masz ogrzewanie (grzejniki czy podlogowka)
a to ma b. duzy wplyw :)

Jak to u Was wychodzi, zwłaszcza ciekawi mnie jak wypada mój dom na tle
tych ocieplonych.

Porotherm 25 + 20cm styro, po 24h od wylaczenia pompki od podlogowki
temperatura spada o ok 1 st C / dobe, przy temp. na zewnatrz tez w
granicy -5 stC.
pozdr.

--
Adam Sz.




Adam Szendzielorz

Posted: 9 Lut 2010 23:33:13




o skrajnościach, ale temat wydaje mi się być ciekawy. To dowodzi, że wysoka
akumulacyjność materiału wcale nie musi być zaletą. Choć być może nie
pojmuję tego we właściwy sposób :)

Wysoka akumulacyjnosc domu (grube, ciezkie sciany wewnetrzne, betonowe
stropy i schody) daje dokladnie taki sam efekt jak grube ocieplenie -
lagodzi amplitude wahan temperatury wewnetrznej. Tzn. traktuj taka
sciane, strop jako akumulator ciepla. Im grubsza i ciezsza tym z
reguly pomiesci w sobie wiecej ciepla, ktore bedzie oddawac w momencie
wylaczenia ogrzewania (jak wystapi roznica temperatur) lub jak zrobi
sie na zewnatrz b. cieplo. Taki bufor .. Dokladnie taki sam efekt daje
grube ocieplenie - lagodzi wahania temperatury w srodku :) Ja poki co
nie mam zalozonego (lezy i czeka na czas;) czujnika pogodowego i
steruje "recznie" temperatura zasilania podlogowki i mimo wahan +5 do
-23st C na zewnatrz, mimo tego ze mi sie nie chce schodzic do piwnicy
i przestawiam to raz w tygodniu "na oko", mam wahania w srodku domu o
niecaly 1st C ! (mam termometr z pamieciami min i max). Ostatnio nawet
analogowy termometr wystawilem na zewnatrz bo myslalem, ze sie zepsul
- wskazowka stala w miejscu od tygodni :-)

Ja budowalem dom z mysla o duzej akumulacyjnosci - mam grube betonowe
stropy (plyty po 16cm), dwie pary ciezkich (po ok. ~2t) betonowych
schodow i wiekszosc scian to sciany nosne grubosci 25cm. Typowych
dzialowek mam doslownie tylko pare metrow kwadratowych :) Z 14-tu
sztuk oscieznic tylko dwie sztuki mam na dzialowke ~14cm, pozostale na
28cm (co niestety troche mnie po kieszeni szarpnelo bo wszedzie
chcialem opaskowe ;) Do tego grube ocieplenie (20cm styro sciany i
25cm porzadna welna w dachu) i po polowie pierwszego sezonu bardzo
sobie to chwale - wiem, ze dokonalem wlasciwego wyboru :-)

Jedna jedyna wada tego rozwiazania wyszla po pierwszym odpaleniu CO.
Dom byl wychlodzony bo jeszcze przed zrobieniem ocieplenia byly
pierwsze przymrozki i w srodku nierzadko temperatura spadala do 5-8st
C. Zeby podniesc temperature z 10st C do zwyklej pokojowej musialem
hajcowac dobre 10 dni "na maksa" :-) Takze taki system sprawdza sie
wylacznie w calorocznym domu. Taki budowalem wiec wszystko pasuje ;-)
pozdr.

--
Adam Sz.




Ariusz

Posted: 10 Lut 2010 07:14:00




Czy to dobry wynik?

Nie napisales jeszcze jakie masz ogrzewanie (grzejniki czy podlogowka)
a to ma b. duzy wplyw :)

Tam gdzie był robiony pomiar jest grzejnik na ścianie pod oknem.

Jak to u Was wychodzi, zwłaszcza ciekawi mnie jak wypada mój dom na tle
tych ocieplonych.

Porotherm 25 + 20cm styro, po 24h od wylaczenia pompki od podlogowki
temperatura spada o ok 1 st C / dobe, przy temp. na zewnatrz tez w
granicy -5 stC.


Pewnie się to zgadza - prawie na całym parterze mam podłogówkę i
wyraźnie w pomieszczeniach gdzie jest ta podłogówka z rana jest o wiele
cieplej - nigdy nie mierzyłem o ile


Ariusz




Ghost

Posted: 10 Lut 2010 07:40:41





o skrajnościach, ale temat wydaje mi się być ciekawy. To dowodzi, że
wysoka
akumulacyjność materiału wcale nie musi być zaletą. Choć być może nie
pojmuję tego we właściwy sposób :)

Wysoka akumulacyjnosc domu (grube, ciezkie sciany wewnetrzne, betonowe

stropy i schody) daje dokladnie taki sam efekt jak grube ocieplenie -
lagodzi amplitude wahan temperatury wewnetrznej.

Jest jednak sporo roznic - de facto w domu z akumulacja trudniej utrzymac
kontrole nad kosztami ogrzewania a czesto i komfort.





marko1a

Posted: 10 Lut 2010 08:23:37




Jest jednak sporo roznic - de facto w domu z akumulacja trudniej utrzymac
kontrole nad kosztami ogrzewania a czesto i komfort.


Temperatura powietrza w miarę szybko dojdzie do 21stC ale betony dłużej będą
dochodzić więc na początku cyklu grzewczego i po kazdym słonecznym ciepłym
dniu czuć od ścian chłód.
Do rozgrzania betonu trzeba wsadzic sporo energii a zanim się ta kupa betonu
i ceramiki rozgrzeje minie trochę czasu.
Jak po nocy przyjdzie słonecznym ciepły dzień to zakumulowana energia okaże
się że jest bezużytecznie zmagazynowana i zmarnuje się bo wystarczająco dużo
ciepła otrzymujemy przez okna od słoneczka.





. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.920
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf + etna