dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Akwarium 2010 / Regulacja wydajności bimbrowni
Autor Wiadomość
Pszemol

Posted: 7 Mar 2010 18:02:30



W typowym przepisie na akwarystyczną bimbrownię CO2
czytamy mniej więcej tak: "nawalić cukru, dodać drożdzy..."
http://roslinne.dzs.pl/menu/bimbrownia-co2/

Wiadomo też że przyrost drożdży jest nieliniowy a więc
i produkcja CO2 narasta aby się potem załamać pod
wpływem ilości alkoholu w butelce, uśmiercającego drożdże.

Czy dałoby się jakoś regulować pracą bimbrowni poprzez
dozowanie do niej cukru? Mam na myśli coś takiego aby
zamiast walić od razu 4 szklanki cukru, dać w pierwszy dzień
1/4 szklanki, w drugi następne 1/4, w trzeci następne, itd...

W ten sposób można by jakoś dopracować ilość cukru
dziennie aby wyprostować ekspotencjalną krzywą wzrostu
drożdży lekko je przegładzając i opóźniając katastrofę
ekologiczną spowodowaną ilością alkoholu w butelce?

Co o tym myślicie? Czy ktoś tego próbował?





nuroslaw

Posted: 7 Mar 2010 20:08:54



W typowym przepisie na akwarystyczną bimbrownię CO2


Co o tym myślicie? Czy ktoś tego próbował?

chcesz się pobawić ? Pomyśl o podłączeniu kroplówki z r-rem cukru.





Pszemol

Posted: 7 Mar 2010 20:24:58



W typowym przepisie na akwarystyczną bimbrownię CO2
Co o tym myślicie? Czy ktoś tego próbował?

chcesz się pobawić ? Pomyśl o podłączeniu kroplówki z r-rem cukru.


:-)) Dobre... Aczkolwiek myślałem raczej o dosypaniu dwu łyżeczek
cukru do butelki każdego ranka przed wyjściem do pracy ... :-)





jacek_placek01

Posted: 7 Mar 2010 21:07:39



otwieranie butli to strata CO2, wpuszczanie tlenu, wiec same minusy.






Pszemol

Posted: 7 Mar 2010 21:31:38



otwieranie butli to strata CO2, wpuszczanie tlenu, wiec same minusy.

Stratę CO2 biorę pod uwagę, ale starałbym się tak dozować cukier
aby miało to miejsce z rana, aby na noc drożdże już głodne były :-)
A na noc i tak wentyl otwieram, nie? W nocy chyba nie dozujesz CO2?

Co do wpuszczania tlenu, czy to drożdżom w czymś przeszkadza?
Rozumiem że jak fermentujesz zacier na wino czy jabcoka to nie
chcesz tlenu wpuszczać aby zamiast alkoholu ocet się nie tworzył,
ale jeśli w naszym przypadku produktem nie ma być wino tylko
CO2 to co nam ocet w butli przeszkadza?

Nie wiem - nigdy hardcorowych akwariów roślinnych nie miałem
więc dozowanie CO2 to dla mnie nowość i być może naiwne
pytania zadaję, ale tych minusów nie widzę...

Wracając do pomysłu Nurosława z kroplówką to po chwilce
pomyślunku dochodzę do wniosku że to nie ma prawa działać
bo przecież w butli jest ciśnienie które nie pozwoli wodzie
z cukrem płynąć kroplówką do butli grawitacyjnie...
Musiałbym cudować z wytwarzaniem ciśnienia w naczyniu
z cukrem większego niż ciśnienie w butli fermentacyjnej...





Krzysztof Chajęcki

Posted: 7 Mar 2010 21:50:10




otwieranie butli to strata CO2, wpuszczanie tlenu, wiec same minusy.

Stratę CO2 biorę pod uwagę, ale starałbym się tak dozować cukier aby
miało to miejsce z rana, aby na noc drożdże już głodne były :-) A na noc
i tak wentyl otwieram, nie? W nocy chyba nie dozujesz CO2?

dla mnie CO2 to nowość, ale rozwiązałem to tak, że na noc włączam
napowietrzanie, a już za parę dni samo się będzie włączać :-)




jacek_placek01

Posted: 8 Mar 2010 07:58:22



Wracając do pomysłu Nurosława z kroplówką to po chwilce
pomyślunku dochodzę do wniosku że to nie ma prawa działać
bo przecież w butli jest ciśnienie które nie pozwoli wodzie
z cukrem płynąć kroplówką do butli grawitacyjnie...
Musiałbym cudować z wytwarzaniem ciśnienia w naczyniu
z cukrem większego niż ciśnienie w butli fermentacyjnej...

A jaki masz problem zeby butla z syropem cukrowym stala odpowiednio wysoko?
1 m slupa wody to okolo 0,1 atm/bar
Kwestia różnicy poziomów. Zeby czlowiekowi coś wlac tez butla z plynem
kroplówki wisi na wieszaku :)
A szkoly co do podawania CO2 24h czy tylko w dzien są 2 i przy bimbrowni
zdaje mi się ze wydajnosci sa na tyle niewielkie ze mozna dawac caly czas i
nie bawic sie w napowietrzanie.
Warto pamietac ze Amanki potrafia uciec ze zboiornika jak im cos nie bedzie
pasowalo, jak dalem za duzo CO2 z butli to wyszla i zaschła na podlodze:(






nuroslaw

Posted: 8 Mar 2010 08:48:30




Wracając do pomysłu Nurosława z kroplówką to po chwilce
pomyślunku dochodzę do wniosku że to nie ma prawa działać
bo przecież w butli jest ciśnienie które nie pozwoli wodzie
z cukrem płynąć kroplówką do butli grawitacyjnie...
Musiałbym cudować z wytwarzaniem ciśnienia w naczyniu
z cukrem większego niż ciśnienie w butli fermentacyjnej...

Pszemol, gdzie podział się Pszemol Sapiens ? Kroplówka w miejscu podłączenia

ma odpowietrzenie/napowietrzenie. Jeśli z wężyka CO2 do akwarium, za pomocą
trójnika doprowadzisz CO2 z bimbrowni do kroplówki, to ciśnienia się
zrównoważą. A jak będzie zrównoważone, to już tylko siła grawitacji oraz
wysokość umieszczenia kroplówki nad bimbrownią.

pozdr. o.N.




robert

Posted: 8 Mar 2010 09:05:00



drożdze sobie daruj
ja jakiś czas temu kupiłem 3x5L kanisterki do benzyny i z tego zmajstrowałem
aparaturkę
postawiłem na stojaku od kwiaów jeden na drugim
górny miał od spodu dozownik od kroplówki
kwas - ocet + kwasek cytrynowy
środkowy baniak filtrował przez wodę CO2
dolny baniak kilka torebek sody
wszystko pięknie chodziło do czasu rozszczelnienia
i to niestety mnie zniechęciło
same króćce do wężyków wykonałem z nitów z otworkiem
rozgrzewasz nad gazem i wciskasz w nakrętkę i połączenie jest super szczelne
problem jest na gumowym uszczelnieniu i sam plastik też kiepsko znosi kwas
zakreętki po prostu pękają
ale przy zachowaniu szczelności pięknię bąbluje
a przede wszyskim jest tanie - ocet,kwasek cytrynowy , soda po prostu
grosze
Pozdrawiam
Robert







Pszemol

Posted: 8 Mar 2010 13:25:10



Wracając do pomysłu Nurosława z kroplówką to po chwilce
pomyślunku dochodzę do wniosku że to nie ma prawa działać
bo przecież w butli jest ciśnienie które nie pozwoli wodzie
z cukrem płynąć kroplówką do butli grawitacyjnie...
Musiałbym cudować z wytwarzaniem ciśnienia w naczyniu
z cukrem większego niż ciśnienie w butli fermentacyjnej...

Pszemol, gdzie podział się Pszemol Sapiens ? Kroplówka w miejscu

podłączenia
ma odpowietrzenie/napowietrzenie. Jeśli z wężyka CO2 do akwarium, za
pomocą
trójnika doprowadzisz CO2 z bimbrowni do kroplówki, to ciśnienia się
zrównoważą. A jak będzie zrównoważone, to już tylko siła grawitacji oraz
wysokość umieszczenia kroplówki nad bimbrownią.

Tak, tak, sam to wymyśliłem już po wyjściu z domu wczoraj wieczór :-)

Ale myślałem że kroplówki są hermetycznymi elastycznymi workami
foliowymi które zmniejszają swoją objętość w miarę gdy płyn wycieka...
Bez odpowietrznika.





leopold0

Posted: 8 Mar 2010 14:20:58




W typowym przepisie na akwarystyczną bimbrownię CO2
czytamy mniej więcej tak: "nawalić cukru, dodać drożdzy..."
http://roslinne.dzs.pl/menu/bimbrownia-co2/

Wiadomo też że przyrost drożdży jest nieliniowy a więc
i produkcja CO2 narasta aby się potem załamać pod
wpływem ilości alkoholu w butelce, uśmiercającego drożdże.

Czy dałoby się jakoś regulować pracą bimbrowni poprzez
dozowanie do niej cukru? Mam na myśli coś takiego aby
zamiast walić od razu 4 szklanki cukru, dać w pierwszy dzień
1/4 szklanki, w drugi następne 1/4, w trzeci następne, itd...

W ten sposób można by jakoś dopracować ilość cukru
dziennie aby wyprostować ekspotencjalną krzywą wzrostu
drożdży lekko je przegładzając i opóźniając katastrofę
ekologiczną spowodowaną ilością alkoholu w butelce?

Co o tym myślicie? Czy ktoś tego próbował?
jajco kurwa!!!





TFOJA STARA

Posted: 8 Mar 2010 14:21:22




W typowym przepisie na akwarystyczną bimbrownię CO2
czytamy mniej więcej tak: "nawalić cukru, dodać drożdzy..."
http://roslinne.dzs.pl/menu/bimbrownia-co2/

Wiadomo też że przyrost drożdży jest nieliniowy a więc
i produkcja CO2 narasta aby się potem załamać pod
wpływem ilości alkoholu w butelce, uśmiercającego drożdże.

Czy dałoby się jakoś regulować pracą bimbrowni poprzez
dozowanie do niej cukru? Mam na myśli coś takiego aby
zamiast walić od razu 4 szklanki cukru, dać w pierwszy dzień
1/4 szklanki, w drugi następne 1/4, w trzeci następne, itd...

W ten sposób można by jakoś dopracować ilość cukru
dziennie aby wyprostować ekspotencjalną krzywą wzrostu
drożdży lekko je przegładzając i opóźniając katastrofę
ekologiczną spowodowaną ilością alkoholu w butelce?

Co o tym myślicie? Czy ktoś tego próbował?
CHUJ CIE TO!!!!!







Posted: 8 Mar 2010 14:24:00



wpisuje cos robie 4 zad






Posted: 8 Mar 2010 14:24:00




W typowym przepisie na akwarystyczną bimbrownię CO2
czytamy mniej więcej tak: "nawalić cukru, dodać drożdzy..."
http://roslinne.dzs.pl/menu/bimbrownia-co2/

Wiadomo też że przyrost drożdży jest nieliniowy a więc
i produkcja CO2 narasta aby się potem załamać pod
wpływem ilości alkoholu w butelce, uśmiercającego drożdże.

Czy dałoby się jakoś regulować pracą bimbrowni poprzez
dozowanie do niej cukru? Mam na myśli coś takiego aby
zamiast walić od razu 4 szklanki cukru, dać w pierwszy dzień
1/4 szklanki, w drugi następne 1/4, w trzeci następne, itd...

W ten sposób można by jakoś dopracować ilość cukru
dziennie aby wyprostować ekspotencjalną krzywą wzrostu
drożdży lekko je przegładzając i opóźniając katastrofę
ekologiczną spowodowaną ilością alkoholu w butelce?

Co o tym myślicie? Czy ktoś tego próbował?

yuytutu





fkuoa

Posted: 8 Mar 2010 14:28:57




W typowym przepisie na akwarystyczną bimbrownię CO2
czytamy mniej więcej tak: "nawalić cukru, dodać drożdzy..."
http://roslinne.dzs.pl/menu/bimbrownia-co2/

Wiadomo też że przyrost drożdży jest nieliniowy a więc
i produkcja CO2 narasta aby się potem załamać pod
wpływem ilości alkoholu w butelce, uśmiercającego drożdże.

Czy dałoby się jakoś regulować pracą bimbrowni poprzez
dozowanie do niej cukru? Mam na myśli coś takiego aby
zamiast walić od razu 4 szklanki cukru, dać w pierwszy dzień
1/4 szklanki, w drugi następne 1/4, w trzeci następne, itd...

W ten sposób można by jakoś dopracować ilość cukru
dziennie aby wyprostować ekspotencjalną krzywą wzrostu
drożdży lekko je przegładzając i opóźniając katastrofę
ekologiczną spowodowaną ilością alkoholu w butelce?

Co o tym myślicie? Czy ktoś tego próbował?
kupa





robert

Posted: 8 Mar 2010 14:46:22





W typowym przepisie na akwarystyczną bimbrownię CO2
czytamy mniej więcej tak: "nawalić cukru, dodać drożdzy..."
http://roslinne.dzs.pl/menu/bimbrownia-co2/

Wiadomo też że przyrost drożdży jest nieliniowy a więc
i produkcja CO2 narasta aby się potem załamać pod
wpływem ilości alkoholu w butelce, uśmiercającego drożdże.

Czy dałoby się jakoś regulować pracą bimbrowni poprzez
dozowanie do niej cukru? Mam na myśli coś takiego aby
zamiast walić od razu 4 szklanki cukru, dać w pierwszy dzień
1/4 szklanki, w drugi następne 1/4, w trzeci następne, itd...

W ten sposób można by jakoś dopracować ilość cukru
dziennie aby wyprostować ekspotencjalną krzywą wzrostu
drożdży lekko je przegładzając i opóźniając katastrofę
ekologiczną spowodowaną ilością alkoholu w butelce?

Co o tym myślicie? Czy ktoś tego próbował?
kupa

te

śmądaki dajcie se po razie

BLURP ?






Pszemol

Posted: 8 Mar 2010 15:14:53



śmądaki dajcie se po razie

Widzę, że keyword "bimbrownia" przyciąga do wątka
niezły "element" polskiego środowiska naturalnego... :-)
Będę musiał o tym pamiętać na przyszłość i użyć innego słowa.





emarcin

Posted: 12 Mar 2010 06:52:51




A nie lepiej połączyć dwie bimbrownie równolegle?
Ja tak zrobiłem i naprzemiennie, co tydzień, wymieniałem
"wsad" w jednej z nich. Pracowało to o wiele
stabilniej niż pojedyncza i roboty było dużo mniej niż
kombinowanie codzienne.
A i jeszcze drabinka z "dzwonem" z dna peta jako element
"końcowy".

Z czasem jednak przeszedłem na butlę

Pozdrawiam emarcin







Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.574
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf + etna