dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych. Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Dom - dyskusja 2006 / Garnki
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
jangr

Posted: 26 Wrz 2008 08:29:33



A i jeszcze jedno,nie jesteś moja żoną to po pierwsze, rozumiem o co Ci chodzi
ale strzeliłaś jak kulą w płot probując mnie ubrac w męskie szowinistyczne
intencje,ale ten zakup jest planowany i uzgodniony od dawna a ja chce go w
sposób miły sfinalizować,nie mówimy o prezentach imieninowych czy innych
okazyjnych,tylko o planowanym zakupie garnków!!!!

No bo z koleżanki wylazł taki szowinizm kobiecy troszkę ...





Prawusek

Posted: 26 Wrz 2008 08:46:28






Dno nieważne, ścianki nieważne -jeśli chodzi o grubość. Najbardziej
lubie
te garnki całe z cienkiej, nawet giętkiej stali - moje najstarsze,
chińskie. Nigdy nic mi się w nich nie przypala - nosz, mieszać trzeba w
końcu, mieć potrawę na oku. Jak się jest ofermą, to się i w najgrubszym
garze umie przypalić wodę...

No! No! Tylko bez podjazdów! Cienkie ścianki to tandeta.

NIE. Bardzo lubie moje cienkościenne garnki. Dna mają równie cienkie,
wyprofilowane na obwodzie. Sa kupione 20 lat temu, mam je do dziś, stal w
nich jest o niebo lepsza, niż w tych dzisiejszych, na podstawie których
wyrobiłeś sobie ową złą opinię. Stal w tych garnkach po uderzeniu
sprężynuje, a nie wgniata się, jak w dzisiejszych. Na przykład. Uchwyty są
z prawdziwego ebonitu, a nie z czarnego plastiku, jak dziś robią.

Powtarzam: moje cienkościenne garnki sa the best dla mnie, a i wszystkie
baby, które je widzialy, mają takie samo i nich mniemanie. Inne, nawei
zeptery, nie sięgają im do pięt. Jak Ci się na ściankach przypala, to
znaczy, że nie umiesz dostosować wielkości płomienia do wielkości dna
garnka i tyle.


W takim garnku nie
wolno mieszać - wtedy właśnie się przypala i psuje smak potraw.

Skoro jestes tak bezceremonialny, to i ja: bzdury :-)

A gotuj tu bez zamieszania...

Gotuję, mieszam, nie przypalam i mam je już ponad 20 lat :-)

Na blasze (płycie) inaczej się zachowują niż na gazie.
To czarne to nie ebonit a bakelit - termoutwardzalny prodkt z żywicy
fenolowej.






Prawusek

Posted: 26 Wrz 2008 08:47:40






Ale za to kupuje mi perfumy, których ja NIE WYPIJAM :-)

Marny dowód - pewnie nikt nie widział...






sludar

Posted: 26 Wrz 2008 08:59:14



Chyba emocje podziałały ci na rozum. Odpowiedziałem ci tak merytorycznie
jak to tylko możliwe.
Widać użyłem zbyt wielu skrótów myślowych za którymi nie podążasz.
Owszem mój post był szyderczy i cieszę się, że skoczyło ci z tego powodu
ciśnienie. Tak miało być.

Wymądrzasz się,moralizujesz ,pouczasz a wystarczyło przeczytać pytanie ze
zrozumieniem,nie pytałem jakie cechy muszą posiadać dobre garnki,ale pytałem o
konkretne gary,a dla łatwiejszego zrozumienia opisałem jak wygladają!
Iteresowało mnie czy warto kupic te konkretne garnki ,nic więcej.Gdybyś
odpowiedział że mialeś styczność z tymi garnkami i wiesz coś na ich temat,albo
gdybyś był takim fachowcem że na podstawie tego co zobaczyłeś jesteś w stanie
powiedzieć cokolwiek o tych konkretnych garnkach,to byś mi pomógł.Sorry,ale
nie chce mi sie więcej komentować tego co napisałeś.




sludar

Posted: 26 Wrz 2008 09:00:54



Dzięki,przywracasz wiarę w ludzi:)




slud

Posted: 26 Wrz 2008 09:13:21



No sorry, mój mąż NIE GOTUJE (chociaż potrafi) :-)
Ale za to kupuje mi perfumy, których ja NIE WYPIJAM :-)
:-DDD

Pytanie nie dotyczyło ani Twojego męża, ani Twojej rodziny, ani Ciebie, ani
perfum. Nie wiem też ,skąd przypuszczenie że jak facet kupi żonie garnki,to
nie może już jej kupować perfum, może u Ciebie tak jest że możesz dostac tylko
jedną rzecz od męża, ale zapewniam Cię ze nie u wszystkich. Zastanawia mnie
też to, dlaczego tak bardzo chcesz udowodnić że umiesz korzystać z perfum i
ich nie wypijasz,czy własnie odkryłaś że one nie do tego slużą? a może
dostałaś pierwsze perfumy w życiu i chcesz to wszystkim obwieścić. Myślę że
możesz być z siebie dumna:-)




Ikselka

Posted: 26 Wrz 2008 09:28:48






Dno nieważne, ścianki nieważne -jeśli chodzi o grubość. Najbardziej
lubie
te garnki całe z cienkiej, nawet giętkiej stali - moje najstarsze,
chińskie. Nigdy nic mi się w nich nie przypala - nosz, mieszać trzeba w
końcu, mieć potrawę na oku. Jak się jest ofermą, to się i w najgrubszym
garze umie przypalić wodę...

No! No! Tylko bez podjazdów! Cienkie ścianki to tandeta.

NIE. Bardzo lubie moje cienkościenne garnki. Dna mają równie cienkie,
wyprofilowane na obwodzie. Sa kupione 20 lat temu, mam je do dziś, stal w
nich jest o niebo lepsza, niż w tych dzisiejszych, na podstawie których
wyrobiłeś sobie ową złą opinię. Stal w tych garnkach po uderzeniu
sprężynuje, a nie wgniata się, jak w dzisiejszych. Na przykład. Uchwyty są
z prawdziwego ebonitu, a nie z czarnego plastiku, jak dziś robią.

Powtarzam: moje cienkościenne garnki sa the best dla mnie, a i wszystkie
baby, które je widzialy, mają takie samo i nich mniemanie. Inne, nawei
zeptery, nie sięgają im do pięt. Jak Ci się na ściankach przypala, to
znaczy, że nie umiesz dostosować wielkości płomienia do wielkości dna
garnka i tyle.


W takim garnku nie
wolno mieszać - wtedy właśnie się przypala i psuje smak potraw.

Skoro jestes tak bezceremonialny, to i ja: bzdury :-)

A gotuj tu bez zamieszania...

Gotuję, mieszam, nie przypalam i mam je już ponad 20 lat :-)

Na blasze (płycie) inaczej się zachowują niż na gazie.
To czarne to nie ebonit a bakelit - termoutwardzalny prodkt z żywicy
fenolowej.

Niech będzie bakelit.
Kuchnię kaflową mam od 4 lat, a garnki mają ponad 20 :-) Są świetne zarówno
na gazie, jak i na płycie elektrycznej, a najlepsze na ogniu - mam fajerki,
więc nie gotuję na blasze :-)



Ikselka

Posted: 26 Wrz 2008 09:29:08






Ale za to kupuje mi perfumy, których ja NIE WYPIJAM :-)

Marny dowód - pewnie nikt nie widział...

Perfum, czy że wypijam?
;-PPP



Feahisim

Posted: 26 Wrz 2008 09:52:21




Wbrew temu co, być może myślisz, ja również piszę żeby komuś pomóc.

P.S. I włącz sobie sprawdzanie pisowni - błędy [ciach] nie
świadczą dobrze o osobie piszącej.

Spójrz na swoje "produkcje" wyżej i zastosuj własne rady wobec siebie; w
ogóle daruj sobie bufonadę bo się lekko ośmieszasz.
Chyba że tak miało być.


Feah





slud

Posted: 26 Wrz 2008 10:11:44




Wbrew temu co, być może myślisz, ja również piszę żeby komuś pomóc.

P.S. I włącz sobie sprawdzanie pisowni - błędy [ciach] nie
świadczą dobrze o osobie piszącej.

Spójrz na swoje "produkcje" wyżej i zastosuj własne rady wobec siebie; w
ogóle daruj sobie bufonadę bo się lekko ośmieszasz.
Chyba że tak miało być.


Feah
Jesli czepiasz sie cudzych blędów w pisowni to zacznij od siebie mądralo i
naucz się stawiac przecinki, typowe dla ludzi którym zabrakło argumentów.




Panslavista

Posted: 26 Wrz 2008 10:23:34







Dno nieważne, ścianki nieważne -jeśli chodzi o grubość. Najbardziej
lubie
te garnki całe z cienkiej, nawet giętkiej stali - moje najstarsze,
chińskie. Nigdy nic mi się w nich nie przypala - nosz, mieszać trzeba
w
końcu, mieć potrawę na oku. Jak się jest ofermą, to się i w
najgrubszym

garze umie przypalić wodę...

No! No! Tylko bez podjazdów! Cienkie ścianki to tandeta.

NIE. Bardzo lubie moje cienkościenne garnki. Dna mają równie cienkie,
wyprofilowane na obwodzie. Sa kupione 20 lat temu, mam je do dziś, stal
w

nich jest o niebo lepsza, niż w tych dzisiejszych, na podstawie których
wyrobiłeś sobie ową złą opinię. Stal w tych garnkach po uderzeniu
sprężynuje, a nie wgniata się, jak w dzisiejszych. Na przykład. Uchwyty

z prawdziwego ebonitu, a nie z czarnego plastiku, jak dziś robią.

Powtarzam: moje cienkościenne garnki sa the best dla mnie, a i
wszystkie

baby, które je widzialy, mają takie samo i nich mniemanie. Inne, nawei
zeptery, nie sięgają im do pięt. Jak Ci się na ściankach przypala, to
znaczy, że nie umiesz dostosować wielkości płomienia do wielkości dna
garnka i tyle.


W takim garnku nie
wolno mieszać - wtedy właśnie się przypala i psuje smak potraw.

Skoro jestes tak bezceremonialny, to i ja: bzdury :-)

A gotuj tu bez zamieszania...

Gotuję, mieszam, nie przypalam i mam je już ponad 20 lat :-)

Na blasze (płycie) inaczej się zachowują niż na gazie.
To czarne to nie ebonit a bakelit - termoutwardzalny prodkt z żywicy
fenolowej.

Niech będzie bakelit.
Kuchnię kaflową mam od 4 lat, a garnki mają ponad 20 :-) Są świetne
zarówno

na gazie, jak i na płycie elektrycznej, a najlepsze na ogniu - mam
fajerki,

więc nie gotuję na blasze :-)

Takie żeliwne, jajowate wpuszczane w dziurę po zdjęciu kolejnych kółek? To i
okap masz z niezłym ciągiem, aby dymy i popioły szły w komin...
To ta hawira nad jeziorem, tylko którym - Solina, Morąg czy Zegrzyńskie?






Flo

Posted: 26 Wrz 2008 10:55:51



Mam podobny dylemat z wyborem jak kolega.
Przebrnąłem przez wszystkie wypowiedzi i w zasadzie może z 10% było na
temat.
Jasno napiszę.

RAZEM z żoną chcemy zakupić takie oto garnki:
http://www.allegro.pl/item437508732_garnki_bergner_12_el_bg_2119%5D_hq_inox.html

Niekoniecznie ten zestaw ale na pewno tej firmy.

Czy ktoś z was ich używa?
Jakieś opinie?

Czy może to kolejna Chińska produkcja markowana przez (chyba) Niemców.

Używam zestawu noży tej firmy (kupionego przypadkiem na Słowacji) i
prawdę powiedziawszy skończyły mi się kłopoty w kuchni. Sprawdzają się.


Od razu też wspomnę, że cena mnie nie rajcuje. Metek dla szpanu nie będę
przyklejał na garnkach.
Mają się sprawdzać i tyle, a to czy kosztują 150, 250 czy 350 zł nie ma
znaczenia.




Ikselka

Posted: 26 Wrz 2008 11:29:18







Dno nieważne, ścianki nieważne -jeśli chodzi o grubość. Najbardziej
lubie
te garnki całe z cienkiej, nawet giętkiej stali - moje najstarsze,
chińskie. Nigdy nic mi się w nich nie przypala - nosz, mieszać trzeba
w
końcu, mieć potrawę na oku. Jak się jest ofermą, to się i w
najgrubszym

garze umie przypalić wodę...

No! No! Tylko bez podjazdów! Cienkie ścianki to tandeta.

NIE. Bardzo lubie moje cienkościenne garnki. Dna mają równie cienkie,
wyprofilowane na obwodzie. Sa kupione 20 lat temu, mam je do dziś, stal
w

nich jest o niebo lepsza, niż w tych dzisiejszych, na podstawie których
wyrobiłeś sobie ową złą opinię. Stal w tych garnkach po uderzeniu
sprężynuje, a nie wgniata się, jak w dzisiejszych. Na przykład. Uchwyty

z prawdziwego ebonitu, a nie z czarnego plastiku, jak dziś robią.

Powtarzam: moje cienkościenne garnki sa the best dla mnie, a i
wszystkie

baby, które je widzialy, mają takie samo i nich mniemanie. Inne, nawei
zeptery, nie sięgają im do pięt. Jak Ci się na ściankach przypala, to
znaczy, że nie umiesz dostosować wielkości płomienia do wielkości dna
garnka i tyle.


W takim garnku nie
wolno mieszać - wtedy właśnie się przypala i psuje smak potraw.

Skoro jestes tak bezceremonialny, to i ja: bzdury :-)

A gotuj tu bez zamieszania...

Gotuję, mieszam, nie przypalam i mam je już ponad 20 lat :-)

Na blasze (płycie) inaczej się zachowują niż na gazie.
To czarne to nie ebonit a bakelit - termoutwardzalny prodkt z żywicy
fenolowej.

Niech będzie bakelit.
Kuchnię kaflową mam od 4 lat, a garnki mają ponad 20 :-) Są świetne
zarówno

na gazie, jak i na płycie elektrycznej, a najlepsze na ogniu - mam
fajerki,

więc nie gotuję na blasze :-)

Takie żeliwne, jajowate wpuszczane w dziurę po zdjęciu kolejnych kółek?

Fajerki? - nie jajowate, lecz okrągłe. Garnki też okrągłe, tj.
cylindryczne.

To i
okap masz z niezłym ciągiem, aby dymy i popioły szły w komin...
To ta hawira nad jeziorem, tylko którym - Solina, Morąg czy Zegrzyńskie?

Wcale nie mam okapu, tylko kratkę wentylacyjną, usytuowaną akurat nad samą
kuchnią, w ścianie, pod sufitem. Komin jest wysoki, wkładka nierdzewna w
kanale (bobym sie bała węglem palić, kiedy mrozy), więc ciąg jest bardzo
dobry. Poza tym palę głównie drewnem, więc nie ma tyle sadzy, no i - umiem
palić :-)
Nad kuchnią jest bielutka ściana, no, może nieznaczne ślady droobinek sadzy
na niej znaleźć można, ale w sumie - biała jest, jak pozostałe :-)



Ikselka

Posted: 26 Wrz 2008 12:05:58




No sorry, mój mąż NIE GOTUJE (chociaż potrafi) :-)
Ale za to kupuje mi perfumy, których ja NIE WYPIJAM :-)
:-DDD

Pytanie nie dotyczyło ani Twojego męża, ani Twojej rodziny, ani Ciebie, ani
perfum. Nie wiem też ,skąd przypuszczenie że jak facet kupi żonie garnki,to
nie może już jej kupować perfum, może u Ciebie tak jest że możesz dostac tylko
jedną rzecz od męża, ale zapewniam Cię ze nie u wszystkich. Zastanawia mnie
też to, dlaczego tak bardzo chcesz udowodnić że umiesz korzystać z perfum i
ich nie wypijasz,czy własnie odkryłaś że one nie do tego slużą? a może
dostałaś pierwsze perfumy w życiu i chcesz to wszystkim obwieścić. Myślę że
możesz być z siebie dumna:-)

Nieee no...
:-DDDDDDDDDDD



Ikselka

Posted: 26 Wrz 2008 12:12:00




(...)Nie wiem też ,skąd przypuszczenie że jak facet kupi żonie garnki,to
nie może już jej kupować perfum,

No należy tak przypuszczac, skoro jej kupuje "w prezencie" garnki i uważa
to za wielkie ajwaj. Widocznie jego model prezentu dla żony to coś, co
będzie pomagało jej lepiej spełniać rolę kucharki w domu :-DDD

może u Ciebie tak jest że możesz dostac tylko
jedną rzecz od męża, ale zapewniam Cię ze nie u wszystkich. Zastanawia mnie
też to, dlaczego tak bardzo chcesz udowodnić że umiesz korzystać z perfum i
ich nie wypijasz,czy własnie odkryłaś że one nie do tego slużą? a może
dostałaś pierwsze perfumy w życiu i chcesz to wszystkim obwieścić.

Ach, wiesz, przez 27 lat pożycia dostałam ich dokładnie 27, oprócz innych
prawdziwych prezentów. Gary i siekiery kupujemy razem lub osobno i nie
nazywamy ich prezentami.

Myślę że
możesz być z siebie dumna:-)

Ależ jestem, abstrahując od perfum, których i tak nie zdążam zużyć do
otrzymania następnych :-)




Feahisim

Posted: 26 Wrz 2008 12:48:37




Jesli czepiasz sie cudzych blędów w pisowni to zacznij od siebie
mądralo i naucz się stawiac przecinki, typowe dla ludzi którym
zabrakło argumentów.

Ja nie pyskuję jak ten cwaniaczek, który mimo iż pisze jak uczniak to
jeszcze mądruje o konieczności sprawdzania samego siebie.
Takim pyskaczom zawsze warto pokazać ich ego.

Jakich to argumentów miało mi zabraknąć, skoro żadnych nie trzeba aby
wskazać AW jego bufonadę? Skoro wystarczą cytaty jego postu?

Ochłodnij.

Feah





Ikselka

Posted: 26 Wrz 2008 12:53:09




(...) Myślę że
możesz być z siebie dumna:-)

Tak w ogóle, na zakończenie (naprawdę!) przyznam się, że tak, jeżdżę sobe
po Tobie umyślnie, bo kręcisz.
Ano w tym, że pisząc "prezent dla żony", zwracasz się do grupy obcych
ludzi, aby pomogli Ci wybrać. Powiedz mi, czy wybór perfum dla niej
pozostawiasz np. ekspedientce lub przygodnie zaczepionej pani? Byłoby to
nader dziwne. Jeśli już decydujesz się zrobić żonie prezent, pozwól jej
sobie go wybrać (jest i taka konwencja - czasem ja sama wybieram perfumy,
mąż płaci) albo wybieraj sam, niezależnie od konsekwencji ewentualnego
nietrafnego wyboru.
A jeśli nie jest to prezent we właściwym pojęciu, lecz zakup planowy, to
nie rozumiem, dlaczego chcesz robić go bez uzgodnienia z nią? Czyżby nie
miała niczego w domu do powiedzenia? Może akurat to Ty zarabiasz np?
//retoryczne
W obu przypadkach jesteś dziwnym człowiekiem, albo po prostu nie wiesz, jak
się zachować.





Prawusek

Posted: 26 Wrz 2008 13:19:40




(...) Myślę że
możesz być z siebie dumna:-)

Tak w ogóle, na zakończenie (naprawdę!) przyznam się, że tak, jeżdżę sobe
po Tobie umyślnie, bo kręcisz.
Ano w tym, że pisząc "prezent dla żony", zwracasz się do grupy obcych
ludzi, aby pomogli Ci wybrać. Powiedz mi, czy wybór perfum dla niej
pozostawiasz np. ekspedientce lub przygodnie zaczepionej pani? Byłoby to
nader dziwne. Jeśli już decydujesz się zrobić żonie prezent, pozwól jej
sobie go wybrać (jest i taka konwencja - czasem ja sama wybieram perfumy,
mąż płaci) albo wybieraj sam, niezależnie od konsekwencji ewentualnego
nietrafnego wyboru.
A jeśli nie jest to prezent we właściwym pojęciu, lecz zakup planowy, to
nie rozumiem, dlaczego chcesz robić go bez uzgodnienia z nią? Czyżby nie
miała niczego w domu do powiedzenia? Może akurat to Ty zarabiasz np?
//retoryczne
W obu przypadkach jesteś dziwnym człowiekiem, albo po prostu nie wiesz,
jak
się zachować.

Pewna znajoma w rok po otrzymaniu perfum (ekskluzywnych) ode mnie, które
(wydawało mi się) bardzo pasowały do niej oświadczyła , że były straszne. Od
tamtego czasu nie dałem już żadnej innej żadnego prezentu (10 lat)!!!!
I żyję!!!






Ikselka

Posted: 26 Wrz 2008 13:29:08





(...) Myślę że
możesz być z siebie dumna:-)

Tak w ogóle, na zakończenie (naprawdę!) przyznam się, że tak, jeżdżę sobe
po Tobie umyślnie, bo kręcisz.
Ano w tym, że pisząc "prezent dla żony", zwracasz się do grupy obcych
ludzi, aby pomogli Ci wybrać. Powiedz mi, czy wybór perfum dla niej
pozostawiasz np. ekspedientce lub przygodnie zaczepionej pani? Byłoby to
nader dziwne. Jeśli już decydujesz się zrobić żonie prezent, pozwól jej
sobie go wybrać (jest i taka konwencja - czasem ja sama wybieram perfumy,
mąż płaci) albo wybieraj sam, niezależnie od konsekwencji ewentualnego
nietrafnego wyboru.
A jeśli nie jest to prezent we właściwym pojęciu, lecz zakup planowy, to
nie rozumiem, dlaczego chcesz robić go bez uzgodnienia z nią? Czyżby nie
miała niczego w domu do powiedzenia? Może akurat to Ty zarabiasz np?
//retoryczne
W obu przypadkach jesteś dziwnym człowiekiem, albo po prostu nie wiesz,
jak
się zachować.

Pewna znajoma w rok po otrzymaniu perfum (ekskluzywnych) ode mnie, które
(wydawało mi się) bardzo pasowały do niej oświadczyła , że były straszne. Od
tamtego czasu nie dałem już żadnej innej żadnego prezentu (10 lat)!!!!
I żyję!!!

Bo perfumy chłop powinien dawac nie obcym babom, tylko żonie - zawsze ich
użyje (przynajmniej dla niego, w nocy) i pochwali, jesli kocha :-)



666

Posted: 26 Wrz 2008 17:26:55



Trochę jest prawdy w tym, że od garnka jakość potrawy niezbyt zalezy.

Mamy m.in. garnki Lagostina (po 400 zł ale za element) i wcale ich nie lubię, ciężkie, długo się nagrzewają, niepotrzebnie są do
indukcji (mają wkładkę stalową, a stal ma taką sobie przewodnośc cieplną) - a używamy na ceramicznej.

No ale zaj..... wygladaja ;-)

Co przy bardzo otwartej kuchni jakąś uzasadnioną potrzebą jest.

Ale...

Mielismy dwie patelnie do grilowania, takie w "prazki".

Obydwie wysokiej klasy, żeby nie było.

Jedna była tak beznadziejna na naszej kuchni, że wylądowała... u rodziców ;-))

Nie to nie zemsta, tam na_gazie się sprawdza, u nas na ceramicznej nie.

Za to mamy drugą patelnię do grilowania i jest REWELACYJNA na ceramicznej płycie, ja po prostu od czasu pierwszego na tej patelni
smażenia przestałem uzywać grila w kuchenkach.

No dobra, idę sprawdzić co to jest - Tefal Vitaly.
JaC





Ikselka

Posted: 26 Wrz 2008 18:52:54




Trochę jest prawdy w tym, że od garnka jakość potrawy niezbyt zalezy.

Mamy m.in. garnki Lagostina (po 400 zł ale za element) i wcale ich nie lubię, ciężkie, długo się nagrzewają, niepotrzebnie są do
indukcji (mają wkładkę stalową, a stal ma taką sobie przewodnośc cieplną) - a używamy na ceramicznej.

No ale zaj..... wygladaja ;-)

Co przy bardzo otwartej kuchni jakąś uzasadnioną potrzebą jest.

Ale...

Mielismy dwie patelnie do grilowania, takie w "prazki".

Obydwie wysokiej klasy, żeby nie było.

Jedna była tak beznadziejna na naszej kuchni, że wylądowała... u rodziców ;-))

Nie to nie zemsta, tam na_gazie się sprawdza, u nas na ceramicznej nie.

Za to mamy drugą patelnię do grilowania i jest REWELACYJNA na ceramicznej płycie, ja po prostu od czasu pierwszego na tej patelni
smażenia przestałem uzywać grila w kuchenkach.

No dobra, idę sprawdzić co to jest - Tefal Vitaly.
JaC

Jeśli się już wykąpałeś, to prosiłabym o te dane do wysyłki. Poważnie.



AW

Posted: 26 Wrz 2008 19:19:32




Ja nie pyskuję jak ten cwaniaczek, który mimo iż pisze jak uczniak to
jeszcze mądruje o konieczności sprawdzania samego siebie.
Takim pyskaczom zawsze warto pokazać ich ego.

Jakich to argumentów miało mi zabraknąć, skoro żadnych nie trzeba aby
wskazać AW jego bufonadę? Skoro wystarczą cytaty jego postu?


Zacytuj "miszczu" mój post z błędami ... please.



Ochłodnij.

Feah

Taa już "ochłodnąłem"





AW

Posted: 26 Wrz 2008 19:36:34



Chyba emocje podziałały ci na rozum. Odpowiedziałem ci tak merytorycznie
jak to tylko możliwe.
Widać użyłem zbyt wielu skrótów myślowych za którymi nie podążasz.
Owszem mój post był szyderczy i cieszę się, że skoczyło ci z tego powodu
ciśnienie. Tak miało być.

Wymądrzasz się,moralizujesz ,pouczasz a wystarczyło przeczytać pytanie ze
zrozumieniem

To już mój ostatni post w twojej sprawie - obiecuję.
Wydaje mi się, że przeczytałem twój post ze zrozumieniem.


,nie pytałem jakie cechy muszą posiadać dobre garnki,ale pytałem o
konkretne gary,a dla łatwiejszego zrozumienia opisałem jak wygladają!
Iteresowało mnie czy warto kupic te konkretne garnki ,nic więcej.

Wiem, że to strata czasu, ale zapytam cie obrażony królewiczu.
Co to znaczy CZY WARTO KUPIĆ TE GARNKI?
Większości osób garnki służą do gotowania, tak więc pytanie czy warto
kupić konkretne garnki sprowadza się do pytania jak owe utensylia
sprawują się podczas przygotowywania potraw. Sądzę, że napisałem na ten
temat wystarczająco dużo.


Gdybyś
odpowiedział że mialeś styczność z tymi garnkami i wiesz coś na ich temat,albo
gdybyś był takim fachowcem że na podstawie tego co zobaczyłeś jesteś w stanie
powiedzieć cokolwiek o tych konkretnych garnkach,to byś mi pomógł.

To jednak ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Dwa razy napisałem ci
że "marka" gara nie ma ABSOLUTNIE żadnego znaczenia dla jego wartości
użytkowej. I nie jestem w tym poglądzie odosobniony (vide posty Ikselki).
Chińczyk robi te wszystkie markowe gary na jednej maszynie a potem
nabija nazwę "marki" jak mu się zechce a łykasz marketingowe brednie jak
młody pelikan i pytasz się "czy warto"


Sorry,ale
nie chce mi sie więcej komentować tego co napisałeś.


Jasne, szkoda mojego cennego czasu.
Z drugiej strony jednak może to i dobrze, że są tacy jak ty. Dzięki wam
można zrobić interes na magnetyzerach, feromonach, Kaszpirowski się
wybił :-




slud

Posted: 26 Wrz 2008 20:49:37



 Tak w ogóle, na zakończenie (naprawdę!) przyznam się, że tak, jeżdżę sobe
po Tobie umyślnie, bo kręcisz.
Ano w tym, że pisząc "prezent dla żony", zwracasz się do grupy obcych
ludzi, aby pomogli Ci wybrać. Powiedz mi, czy wybór perfum dla niej
pozostawiasz np. ekspedientce lub przygodnie zaczepionej pani?

Trochę mnie rozśmieszasz już ,nawet Cię polubiłem,wydaje mi sie że chyba sama
miałas takie potworne doświadczenia z facetem i to odbiło sie na Tobie takim
piętnem że wybierasz sobie wyrwane kawałki zdań z dośc oczywistego kontekstu i
interpretujesz je w tylko dla siebie oczywisty sposób.MOże Cię to zdziwi ,ale
nie wybieram sam marki perfum dla żony,sama wybiera,a własciwie używa tych
samych perfum już od lat więc nie mam problemów z zakupem. Ja też nie lubie
jak ktoś mi kupuje perfumy,ponieważ bardzo Ciężko jest trafić w cudze gusta.
Jesli facet wybiera Ci perfumy to kupuje je dla siebie,bo kupuje to co mu się
podoba a nie Tobie,więc trochę Ci jednak współczuje.Co do garnków,moja żona
chce zebym je kupił i pozostawia świadomie to dla mnie,możesz sobie już to
interpretowac jak chcesz:-)pozdrówka
Byłoby to
nader dziwne. Jeśli już decydujesz się zrobić żonie prezent, pozwól jej
sobie go wybrać (jest i taka konwencja - czasem ja sama wybieram perfumy,
mąż płaci) albo wybieraj sam, niezależnie od konsekwencji ewentualnego
nietrafnego wyboru.
A jeśli nie jest to prezent we właściwym pojęciu, lecz zakup planowy, to
nie rozumiem, dlaczego chcesz robić go bez uzgodnienia z nią? Czyżby nie
miała niczego w domu do powiedzenia? Może akurat to Ty zarabiasz np?
//retoryczne

Z całym szacunkiem ,w którym momencie napisałem że robie to bez uzgodnienia z
żoną? Znów popisałas się jedynie słuszna nadinterpretacją.

W obu przypadkach jesteś dziwnym człowiekiem, albo po prostu nie wiesz,
jak
się zachować.

Czy aby pewna w 100% jesteś że masz patent na racje i przeanalizowałaś
wszystkie możliwe rozwiązania? bo jeśli nie ,to na twoim miejscu troszkę bym
się wstydził




sludar

Posted: 26 Wrz 2008 21:19:40




Ja nie pyskuję jak ten cwaniaczek, który mimo iż pisze jak uczniak to
jeszcze mądruje o konieczności sprawdzania samego siebie.
Takim pyskaczom zawsze warto pokazać ich ego.



Do AW, jak widzisz ,inni równie szybko sie na Tobie poznali ,jestes żałosnym
kąśliwym człowieczkiem ,bardzo malutkim ,wyładowujesz swoje frustracje na
forum, pewnie jestes bardzo nieszczęśliwy, trzymaj się,będzie lepiej:-)




slud

Posted: 26 Wrz 2008 21:39:24



 Chyba emocje podziałały ci na rozum. Odpowiedziałem ci tak merytorycznie
jak to tylko możliwe.
Widać użyłem zbyt wielu skrótów myślowych za którymi nie podążasz.
Owszem mój post był szyderczy i cieszę się, że skoczyło ci z tego powodu
ciśnienie. Tak miało być.

Odpowiedziałeś tak merytorycznie jak było to możliwe dla Ciebie( nie popisałeś
się jednak)
Sądząc po Twojej aktywności to własnie Tobie ciśnienie skoczyło.
Tak mialo być;-)

,nie pytałem jakie cechy muszą posiadać dobre garnki,ale pytałem o
konkretne gary,a dla łatwiejszego zrozumienia opisałem jak wygladają!
Iteresowało mnie czy warto kupic te konkretne garnki ,nic więcej.

Wiem, że to strata czasu, ale zapytam cie obrażony królewiczu.
Co to znaczy CZY WARTO KUPIĆ TE GARNKI?

Zatrudne?:-)
Jeśli piszesz do mnie "obrażony Królewiczu" to muszę Cie zmartwić,przeceniłeś
swoje mozliwości Bufonie


To jednak ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Dwa razy napisałem ci
że "marka" gara nie ma ABSOLUTNIE żadnego znaczenia dla jego wartości
użytkowej. I nie jestem w tym poglądzie odosobniony (vide posty Ikselki).

Nie widze żadnego związku z moim pytaniem ani tym co pisałem,nadinterpretujesz
kolego:-)Ale powtarzaj sobie to jak mantrę,może w końcu sam uwierzysz w to co
napisałeś i się dowartosciujesz:-)

Chińczyk robi te wszystkie markowe gary na jednej maszynie a potem
nabija nazwę "marki" jak mu się zechce a łykasz marketingowe brednie jak
młody pelikan i pytasz się "czy warto"

Sam o tym napisałem w pierwszym poście mądralo,nie wiem co skłoniło Cie do
wnioskowania że cokolwiek łykam,zapewne własne doświadczenia:-)

Jasne, szkoda mojego cennego czasu.
Z drugiej strony jednak może to i dobrze, że są tacy jak ty. Dzięki wam
można zrobić interes na magnetyzerach, feromonach, Kaszpirowski się
wybił :-

Jak najszybciej zacznij robić te interesy ,wróżę Ci świetlaną przyszłość:-)





AW

Posted: 26 Wrz 2008 21:39:38




Ja nie pyskuję jak ten cwaniaczek, który mimo iż pisze jak uczniak to
jeszcze mądruje o konieczności sprawdzania samego siebie.
Takim pyskaczom zawsze warto pokazać ich ego.



Do AW, jak widzisz ,inni równie szybko sie na Tobie poznali ,jestes żałosnym
kąśliwym człowieczkiem ,bardzo malutkim ,wyładowujesz swoje frustracje na
forum, pewnie jestes bardzo nieszczęśliwy, trzymaj się,będzie lepiej:-)


Napisałem wcześniej, że to mój ostatni post... no ale skoro to nie o
garach to sobie pozwolę.
Tak więc podpierasz się zdaniem żałosnego dysortografa, tak? LOL, no to
na zdrowie :-
I tak w kwestii formalnej "inni" w języku polskim odnosi się do liczby
mnogiej, a ty chyba masz po swojej stronie tylko jednego ułomnego, który
zwie się "Feahisim". Wiem, że używasz języka "polskawego" i masz
problemy z prawidłowym odpowiadaniem na posty, ale wiesz co... my tu
piszemy po polsku i nikt (poza 666) nie ma problemu z prawidłowym
odpowiadaniem na posty. Tak więc ostatnia dobra rada, przestań już pisać
i się kompromitować, a o gary zapytaj... no nie wiem, będę strzelał, na
forum Bravo Girl?

EOT




AW

Posted: 26 Wrz 2008 21:44:50



wyładowujesz swoje frustracje na
forum, pewnie jestes bardzo nieszczęśliwy, trzymaj się,będzie lepiej:-)


No wiedziałem, że o czymś zapomnę!
To nie jest forum chłopcze, to jest grupa dyskusyjna.
Wiem, że używam trudnych słów, no ale w końcu masz ten internet do
dyspozycji.

P.S. Ciekawe czy twoja małżonka to czyta... jeśli tak to ci współczuję
(do pewnego stopnia). Bo wiesz, mawiają, że u faceta najbardziej
seksowny to jest intelekt...




666

Posted: 26 Wrz 2008 21:49:34



Ale powaznie lecę, jak wrócę...
JaC


-----

Jeśli się już wykąpałeś, to prosiłabym o te dane do wysyłki.





slud

Posted: 26 Wrz 2008 21:53:41




Ja nie pyskuję jak ten cwaniaczek, który mimo iż pisze jak uczniak to
jeszcze mądruje o konieczności sprawdzania samego siebie.
Takim pyskaczom zawsze warto pokazać ich ego.



Do AW, jak widzisz ,inni równie szybko sie na Tobie poznali ,jestes
żałosnym
kąśliwym człowieczkiem ,bardzo malutkim ,wyładowujesz swoje frustracje na
forum, pewnie jestes bardzo nieszczęśliwy, trzymaj się,będzie lepiej:-)


Napisałem wcześniej, że to mój ostatni post... no ale skoro to nie o
garach to sobie pozwolę.
Tak więc podpierasz się zdaniem żałosnego dysortografa, tak? LOL, no to
na zdrowie :-
I tak w kwestii formalnej "inni" w języku polskim odnosi się do liczby
mnogiej, a ty chyba masz po swojej stronie tylko jednego ułomnego, który
zwie się "Feahisim". Wiem, że używasz języka "polskawego" i masz
problemy z prawidłowym odpowiadaniem na posty, ale wiesz co... my tu
piszemy po polsku i nikt (poza 666) nie ma problemu z prawidłowym
odpowiadaniem na posty. Tak więc ostatnia dobra rada, przestań już pisać
i się kompromitować, a o gary zapytaj... no nie wiem, będę strzelał, na
forum Bravo Girl?

EOT

--
Rozbawiony
AW
Stary,ale Ci ciśnienie skacze,uspokuj sie bo może sie źle skończyć dla

Ciebie,może sięgnij po meliskę,aż boję sie odpowiadać z troski o
Ciebie.Pisałem o niemarkowych garach robionych przez Chinoli ,a Ty się
podjarałeś jakbym pisał o garkach za 6tyś,Feahism to mądry gość w odróżnieniu
od Ciebie,dla niego liczy sie to, co sie pisze a nie jak się pisze a to
zdecydowanie wieksza wartość.Co do "innych "to jest ich wiecej,poczytaj
uważnie,ale pewnie Ci sie nie uda bo od początku miałeś z tym problemy:-)




<< . 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.648
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf
Marcin Mroczek ++ opony samochodowe ++ Dzwonki na Sony Ericsson'a ++ projektowanie stron www ++ india phone card ++ strony internetowe ++ medale