dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych. Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Dom - dyskusja 2006 / Garnki
<< . 1 . 2 . 3 .
Autor Wiadomość
Slud

Posted: 26 Wrz 2008 22:06:09



wyładowujesz swoje frustracje na
forum, pewnie jestes bardzo nieszczęśliwy, trzymaj się,będzie lepiej:-)


No wiedziałem, że o czymś zapomnę!
To nie jest forum chłopcze, to jest grupa dyskusyjna.
Wiem, że używam trudnych słów, no ale w końcu masz ten internet do
dyspozycji.

P.S. Ciekawe czy twoja małżonka to czyta... jeśli tak to ci współczuję
(do pewnego stopnia). Bo wiesz, mawiają, że u faceta najbardziej
seksowny to jest intelekt...

--
AW
Na prawdę twoje argumenty sa tak celne,tak poważne,takie wielkie jak
niewątpliwie twój intelekt,wszystkie musza na Ciebie lecieć,szukaj,może
jeszcze coś znajdziesz,ale nie przesadzaj zbytnio bo brzuch rozbolał mnie już
ze śmiechu:)miej litość chłopie




AW

Posted: 26 Wrz 2008 22:14:05



Na prawdę twoje argumenty sa tak celne,tak poważne,takie wielkie jak
niewątpliwie twój intelekt,wszystkie musza na Ciebie lecieć

NAPRAWDĘ, trafiłeś sedno. Nic dodać nic ująć, dzięki.






slud

Posted: 26 Wrz 2008 22:22:56



Na prawdę twoje argumenty sa tak celne,tak poważne,takie wielkie jak
niewątpliwie twój intelekt,wszystkie musza na Ciebie lecieć

NAPRAWDĘ, trafiłeś sedno. Nic dodać nic ująć, dzięki.

Ciesze się szczerze że mogłeś się dowartościować i nie pisz już 10-ty raz
ostatniego postu,ja już skonczyłem i wiecej nie napisze.

pozdrawiam




Flo

Posted: 27 Wrz 2008 07:33:30




Tak więc podpierasz się zdaniem żałosnego dysortografa, tak?

Zacytuj "miszczu" mój post z błędami ... please.

Taa już "ochłodnąłem"

NAPRAWDĘ, trafiłeś sedno. Nic dodać nic ująć, dzięki.

Nie chciałem włączać się do dyskusji z Tobą ale czasami trzeba się odezwać.
Wyśmiewasz ludzi za błędy ortograficzne, niewiedzę, pytania.

Wnioskuję, że jesteś intelektualistą z wyższym wykształceniem typem alfa
i omega.

Muszę Cię rozczarować.

Nie wiem czy wiesz ale przy tak prozaicznym zadaniu jak zdanie na prawo
jazdy największy odsetek niezdających to osoby z wyższym wykształceniem.
Im lepiej wykształcony tym trudniej zdać.

Zadziwiające to ale prawdziwe.

Wracając do dyskusji.

Kogo to obchodzi czy ktoś pisze z błędami czy też bez. Liczy się treść.

To czy użyto odpowiednio u, ó, h, ch, ż, rz nie ma znaczenia bo nie jest
to grupa lingwistyczna.

NIE TO NAS INTERESUJE W TEJ DYSKUSJI

Nie ukrywam, że przyjemniej patrzeć na tekst bez błędów ale życie nas aż
tak nie rozpieszcza.

Sorry, że tą nagą prawdę przed Tobą objawiłem.

Mam nadzieję, że jakoś się pozbierasz.




Feahisim

Posted: 27 Wrz 2008 07:52:47




Kogo to obchodzi czy ktoś pisze z błędami czy też bez. Liczy się
treść.

Pozwolę sobie na ostatnią uwagę w tym wątku. Sądzę, że wielu ludzi to
obchodzi i mam nadzieję, że coraz większą liczbę Polaków będzie to
obchodziło.
Grupa niechlujów językowych jest w usenecie całkiem znaczna a niektórzy
wręcz szczycą się swoim nieuctwem.
Nawet zakładając, że część z nich wydorośleje i pozbędzie się gówniarskich
nawyków celowego kaleczenia polszczyzny, dla szpanu zrozumiałego tylko ich
intelektualnym pobratymcom, to jednak pozostaje grupa nie przykładająca
żadnego znaczenia dla poprawności języka.
Myślę, że każdego warto przekonywać do starań o poprawność językową.

Feah

EOT





Flo

Posted: 27 Wrz 2008 11:49:53




Kogo to obchodzi czy ktoś pisze z błędami czy też bez. Liczy się
treść.

Pozwolę sobie na ostatnią uwagę w tym wątku. Sądzę, że wielu ludzi to
obchodzi i mam nadzieję, że coraz większą liczbę Polaków będzie to
obchodziło.
Grupa niechlujów językowych jest w usenecie całkiem znaczna a niektórzy
wręcz szczycą się swoim nieuctwem.

Zgadzam się z tym, że lepiej i przyjemniej czytać tekst pisany poprawną
polszczyzną.
Mam córkę, która ma dysleksję i wiem co to za problem.
Napisałem w kontekście prawidłowej ortografii, a nie zwrotów "ziom",
"joł" itp.

Jeśli ktoś zrobi błąd ortograficzny lub błędnie napisze jakiekolwiek
słowo to nie jest to powodem do wyśmiewania.




slud

Posted: 27 Wrz 2008 12:17:28




Jesli czepiasz sie cudzych blędów w pisowni to zacznij od siebie
mądralo i naucz się stawiac przecinki, typowe dla ludzi którym
zabrakło argumentów.

Ja nie pyskuję jak ten cwaniaczek, który mimo iż pisze jak uczniak to
jeszcze mądruje o konieczności sprawdzania samego siebie.
Takim pyskaczom zawsze warto pokazać ich ego.

Jakich to argumentów miało mi zabraknąć, skoro żadnych nie trzeba aby
wskazać AW jego bufonadę? Skoro wystarczą cytaty jego postu?

Do Feahisim
Przepraszam jesli odebrałeś te słowa do siebie,to moja wina bo się spieszyłem .
Oczywiście pisałem do bufona AW. Oby wiecej takich ludzi jak Ty, dzięki za
powiew zdrowego rozsądku i własciwą ocenę sytuacji.
pozdrawiam




AW

Posted: 27 Wrz 2008 23:43:39




Tak więc podpierasz się zdaniem żałosnego dysortografa, tak?

Zacytuj "miszczu" mój post z błędami ... please.

Taa już "ochłodnąłem"

NAPRAWDĘ, trafiłeś sedno. Nic dodać nic ująć, dzięki.

Nie chciałem włączać się do dyskusji z Tobą ale czasami trzeba się odezwać.
Wyśmiewasz ludzi za błędy ortograficzne, niewiedzę, pytania.

Właściwie to nie wiem na co liczę odpisując na twój post, chyba wciąż
mam młodzieńcze złudzenia, że rzeczowe argumenty mają jakąś siłę.
Piszesz, że wyśmiewam ludzi za błędy ortograficzne, to prawda... ale nie
cała.
Proszę żebyś przeczytał moje posty i zastanowił się nad tym co
napisałeś, kiedy pojawiła się ortografia i dlaczego ona się pojawiła.
Każda akcja wywołuje kontr-akcję.

Wnioskuję, że jesteś intelektualistą z wyższym wykształceniem typem alfa
i omega.


Bardzo się mylisz. Nie co do wykształcenia, mylisz się jeśli sądzisz ,
że masz do czynienia z "bufonem", który pozjadał wszystkie rozumy. Znam
swoje ograniczenia, ale znam też swoją wartość.


Muszę Cię rozczarować.

Nie wiem czy wiesz ale przy tak prozaicznym zadaniu jak zdanie na prawo
jazdy największy odsetek niezdających to osoby z wyższym wykształceniem.
Im lepiej wykształcony tym trudniej zdać.


Nie skomentuję bo nie wiem skąd te dane, z jakiego okresu. Jeśli z
ostatnich ca. 5 lat to jestem w stanie łatwo w to uwierzyć.



Zadziwiające to ale prawdziwe.

Wracając do dyskusji.

Kogo to obchodzi czy ktoś pisze z błędami czy też bez. Liczy się treść.


I to zaczynasz pieprzyć zupełnie bez sensu.
Oczywiście, że ważna jest treść. Jest ona ważna, ale powiedz mi jak
reagujesz na kazanie o moralności, gdy za godzinę słyszysz, że ksiądz w
takiej to a takiej parafii wykorzystuje seksualnie ministrantów?
Musisz być młodą osobą bo chyba nie wiesz, że czasem tani pluszak z
odpustu robi większe wrażenie od pierścionka z brylantem.


To czy użyto odpowiednio u, ó, h, ch, ż, rz nie ma znaczenia bo nie jest
to grupa lingwistyczna.

NIE TO NAS INTERESUJE W TEJ DYSKUSJI


MA TO ZNACZENIE. I TO PODSTAWOWE. Bez tego zawsze będziecie murzynami w
Europie. JA NIM NIE JESTEM.
A co do meritum to polecam uważne czytanie moich postów.

Nie ukrywam, że przyjemniej patrzeć na tekst bez błędów ale życie nas aż
tak nie rozpieszcza.

Sorry, że tą nagą prawdę przed Tobą objawiłem.

Mam nadzieję, że jakoś się pozbierasz.


Niespecjalnie mam się po czym zbierać. Chyba tylko po tym, że moje
wysiłki ku temu aby Polacy pisali po polsku , są taką donkiszoterią.
Mówiąc szczerze to powinno mi to zwisać, ba... nawet powinienem się z
tego cieszyć. Im więcej myślących tak jak ty, tym lepiej dla mnie.
Ja bez problemu dostanę pracę, bo potrafię napisać kilka zdań bez błędów
ortograficznych i zawsze wygram z dyslektykiem, dysortografem czy innym
dysmózgowiem.



Zastanów się nad tym co napisałem, tak na zimno. Zastanów się nad tym
ile można stracić popełniając jeden błąd ortograficzny w swoim CV.




Flo

Posted: 28 Wrz 2008 10:48:00




chyba wciąż mam młodzieńcze złudzenia

I co tu więcej pisać?
Zdobądź troszkę życiowego doświadczenia to porozmawiamy.
Może za 5, a może za 10 lat.

Nie wiem bo nie można z góry założyć ile to potrwa.

Zastanów się nad tym co napisałem, tak na zimno. Zastanów się nad tym
ile można stracić popełniając jeden błąd ortograficzny w swoim CV.

Takie dokumenty sporządza się w edytorze sprawdzającym ortografię.
Każdy może popełnić błąd i najważniejsze to być tego świadomym.

Można też użyć Mozilli TB jako czytnika grup i w życiu się się dowiesz
kto jest dyskografem czy też dyslektykiem. Niestety większość używa
egzotycznych czytników stąd też takie kwiatki.




AW

Posted: 28 Wrz 2008 21:04:12




chyba wciąż mam młodzieńcze złudzenia

I co tu więcej pisać?
Zdobądź troszkę życiowego doświadczenia to porozmawiamy.
Może za 5, a może za 10 lat.

No jak ja "kocham" takich fiutków, co wycinają w pień 90% posta.
Skończyłeś kurs manipulacji u Ziobry czy co?
Ale mimo wszystko, to miło, że jestem postrzegany jako człowiek młody :-)))

Takie dokumenty sporządza się w edytorze sprawdzającym ortografię.
Każdy może popełnić błąd i najważniejsze to być tego świadomym.

Można też użyć Mozilli TB jako czytnika grup i w życiu się się dowiesz
kto jest dyskografem czy też dyslektykiem. Niestety większość używa
egzotycznych czytników stąd też takie kwiatki.


Taa.. ty używasz TB a mimo to jesteś, cytuję "dyskografem".
Jakiś pożytek z twojego pisania jednak jest, potrafisz rozbawić ludzi :-)))




jangr

Posted: 29 Wrz 2008 06:37:59



No sorry, mój mąż NIE GOTUJE (chociaż potrafi) :-)
Ale za to kupuje mi perfumy, których ja NIE WYPIJAM :-)
:-DDD

I jeszcze o perfumach.
Nie ma chyba dla kobiety nic ważniejszego (poza ubiorem),
oprócz zapachu. Gdzież bym śmiał "majstrować" przy tym
i narzucać "jej" jakiś zapach. Mogę co najwyżej zapłacić
rachunek. Jeżeli mąż kupuje Ci perfumy, to by znaczyło,
że nuta zapachowa jest dla Ciebie bez znaczenia.
Perfumy, to nie gary, które można bez problemu
kupić "w ciemno". Hehehe.





Flo

Posted: 29 Wrz 2008 07:19:04




No jak ja "kocham" takich fiutków,

Żenada

Taa.. ty używasz TB a mimo to jesteś, cytuję "dyskografem".

Jest błąd i TB mi go wywala.
Z czystej ciekawości puściłem dalej aby zobaczyć jak zareagujesz.

Powtórzę

żenada





Prawusek

Posted: 29 Wrz 2008 08:03:20






Perfumy, to nie gary, które można bez problemu
kupić "w ciemno". Hehehe.


He...he, znawca! Mąż kupuje te, które żona toleruje a które jemu
najbardziej się podobają na żonie...
A przebiegły kupuje dla żony i kochanek takie same...






jangr

Posted: 29 Wrz 2008 08:26:22




Perfumy, to nie gary, które można bez problemu
kupić "w ciemno". Hehehe.
He...he, znawca! Mąż kupuje te, które żona toleruje a które jemu

najbardziej się podobają na żonie...

A przebiegły kupuje dla żony i kochanek takie same...

Że też o tym nie pomyślałem ...





Ikselka

Posted: 29 Wrz 2008 09:03:51




No sorry, mój mąż NIE GOTUJE (chociaż potrafi) :-)
Ale za to kupuje mi perfumy, których ja NIE WYPIJAM :-)
:-DDD

I jeszcze o perfumach.
Nie ma chyba dla kobiety nic ważniejszego (poza ubiorem),
oprócz zapachu. Gdzież bym śmiał "majstrować" przy tym
i narzucać "jej" jakiś zapach. Mogę co najwyżej zapłacić
rachunek. Jeżeli mąż kupuje Ci perfumy, to by znaczyło,
że nuta zapachowa jest dla Ciebie bez znaczenia.
Perfumy, to nie gary, które można bez problemu
kupić "w ciemno". Hehehe.

Kupuje, bo wie, które najbardziej lubię, od lat. A ja lubię te, które ON
najbardziej na mnie lubi. I tak w kółeczko. Nie masz czegoś poodobnego? -
no to się dziwię, ale może za parę latek, jak sie dotrzecie, to zrozumiesz
:-)




Ikselka

Posted: 29 Wrz 2008 09:06:16






Perfumy, to nie gary, które można bez problemu
kupić "w ciemno". Hehehe.


He...he, znawca! Mąż kupuje te, które żona toleruje a które jemu
najbardziej się podobają na żonie...
A przebiegły kupuje dla żony i kochanek takie same...

Właśnie przed chwilą coś w tym stylu wytłumaczyłam pytającemu, tyle że u
nas jest jeszcze bardziej perwersyjnie: ja uwielbiam np Obsession i
Antilope, więc on mi je kupuje, więc on je uwielbia, więc on je kupuje... i
tak w kółko ;-P




Ikselka

Posted: 29 Wrz 2008 09:06:43





Perfumy, to nie gary, które można bez problemu
kupić "w ciemno". Hehehe.
He...he, znawca! Mąż kupuje te, które żona toleruje a które jemu
najbardziej się podobają na żonie...

A przebiegły kupuje dla żony i kochanek takie same...

Że też o tym nie pomyślałem ...

Możesz wdrożyć ten pomysł w życie :-)




Prawusek

Posted: 29 Wrz 2008 09:31:57




Perfumy, to nie gary, które można bez problemu
kupić "w ciemno". Hehehe.
He...he, znawca! Mąż kupuje te, które żona toleruje a które jemu
najbardziej się podobają na żonie...

A przebiegły kupuje dla żony i kochanek takie same...

Że też o tym nie pomyślałem ...

Nie tylko o tym, np. do kochanki używa imienia żony - wtedy nie pomyli
się...






Prawusek

Posted: 29 Wrz 2008 09:32:29






Perfumy, to nie gary, które można bez problemu
kupić "w ciemno". Hehehe.
He...he, znawca! Mąż kupuje te, które żona toleruje a które jemu
najbardziej się podobają na żonie...

A przebiegły kupuje dla żony i kochanek takie same...

Że też o tym nie pomyślałem ...

Możesz wdrożyć ten pomysł w życie :-)

Niech wyszkoli papugę...






Prawusek

Posted: 29 Wrz 2008 09:33:52







Perfumy, to nie gary, które można bez problemu
kupić "w ciemno". Hehehe.


He...he, znawca! Mąż kupuje te, które żona toleruje a które jemu
najbardziej się podobają na żonie...
A przebiegły kupuje dla żony i kochanek takie same...

Właśnie przed chwilą coś w tym stylu wytłumaczyłam pytającemu, tyle że u
nas jest jeszcze bardziej perwersyjnie: ja uwielbiam np Obsession i
Antilope, więc on mi je kupuje, więc on je uwielbia, więc on je kupuje...
i
tak w kółko ;-P

Spryciula! Dlaczego nie napisałaś jakie on używa?






Tomasz Nowicki

Posted: 1 Paź 2008 20:53:41





To są żarty - a merytorycznie - kup z pokrywami i uchwytami garnków i pokryw
metalowymi, może być potrójne dno, ale lepsze są grubościenne, bo co ci z
grubego dna, gdy jedzenie będzie przypalać się na cienkich jak papier
tandetnych sciankach.

Ja kupuję takie z makro, profesjonalne do kuchni - nie wyglądają pieknie,
ale są całometalowe, z grubej blachy nierdzewnej, mają grube dno i porządne
pokrywy. Jedyna wada (poza ceną) to wybór - najmniejsze mają bodaj 3l, a
jak kupiłem taki na oko dość duzy, to żona gotuje w nim wyłącznie weki, bo
ledwo się mieści na kuchni ;)
Najstarszy ma 5 lat i wygląda jak nowy mimo intensywnego uzywania (co
prawda na płycie elektrycznej)

T.




Adam Foton

Posted: 4 Paź 2008 22:01:14



Jedna była tak beznadziejna na naszej kuchni, że wylądowała... u rodziców ;-))

Nie to nie zemsta, tam na_gazie się sprawdza, u nas na ceramicznej nie.

Za to mamy drugą patelnię do grilowania i jest REWELACYJNA na ceramicznej płycie, ja po prostu od czasu pierwszego na tej patelni
smażenia przestałem uzywać grila w kuchenkach.

No dobra, idę sprawdzić co to jest - Tefal Vitaly.


Czy ta patelnia jest pokryta teflonem ? Mialem kiedys grillo-toster
tefala i niestety powloka na skutek wysokich temperatur oraz
przywierania kruchych jedzonek zaczela sie luszczyc a potem juz
odchodzic na dobre.

Dzis znow chce kupic cos do grillowania i mysle o patelni ale zeliwnej -
tylko tutaj bede mial inne problemy. Moze w przeciagu paru lat cos sie
zmienilo z trwaloscia powlok ?

AF




666

Posted: 20 Paź 2008 12:15:32



Tak oczywiście, tę patelnię polecam.
JaC

-----

Czy ta patelnia jest pokryta teflonem ?

No dobra, idę sprawdzić co to jest - Tefal Vitaly.





<< . 1 . 2 . 3 .
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.626
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf
Gry ++ blackjack gra ++ ricoh ++ kredyt firm ++ ciąża forum ++ pko inteligo ++ Gry Java