dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych. Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Dom - dyskusja 2006 / kolektory słoneczne
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
T.M.F.

Posted: 21 Cze 2005 17:14:58



Już wszystko gra :-)

To jak juz takie serva zrobisz to daj znac:) Chetnie bym to zobaczyl, a
moze i zastosowal:)






Pooh

Posted: 21 Cze 2005 19:31:39



To jak juz takie serva zrobisz to daj znac:) Chetnie bym to zobaczyl, a
moze i zastosowal:)
Ale ja nawet nie zamierzam się do tego przymierzać :-)






Renart F.

Posted: 21 Cze 2005 20:01:05




U mnie polozenie kolektoryow bylo podyktowane kontami i orientacja
dachu. Nie jest optymalne, ale tez nie jest najgorsze.

Należy zatem przyjąć, że w chłodnej porze roku (słońce nisko) faktycznie nie
masz z tego pożyku, u mnie najefektywniej pracują w marcu/kwietniu i
wrześniu/październiku

Zreszta zeby
przez caly rok bylo optymalne trza by chyba to piekielne slonce jakos
sledzic;) A propos ciekawe czy ten system by sie zwrocil;)

Można sobie fundnąć taki system, umie nawet wystawić się na deszcz dla
obmycia.

Zgodze sie z toba, ze nawet w pochmurny dzien kolektor pracuje, na
czujniku temp. mam jakas tam temp., ale:
- w takie pochmurne dnie wystarczy, ze na chwile wlaczy sie pompa i
temp. kolektora gwaltownie spada, ergo moc niewielka,
- jesli temp. w zbiorniku CWU wynosi 50 stopni, to efektywnie w
pochmurny dzien nie da sie za wiele uzyskac z kolektora.

Tutaj nie mogę się zgodzić,

Trzebaby to
zrobic tak, ze mialbys jeden zbiornik z woda o temp. np. 15 stopni,
ktora wstepnie zagrzewasz kolektorem do 20-30 stopni (w pochmurne dnie),
a nastepnie tloczysz ja do glownego zbiornika, gdzie dalej kociol,
grzalka, etc. zagrzewa ja do pozadanej temp.

Absolutnie nie !!

Nie wiem czy w jednym
zbiorniku dzieki temu, ze wezownica z paneli jest na dole da sie uzyskac
gradient 30-40 stopni?

Da się nawet 70 stopni !! (300 litrów, 160 cm wysokości)

Takze pozostaje przy
swoich wyliczeniach.

Takie Twoje prawo.

--
pozdr.
Renart
odpowiadając usuń z adresu "nospam"
zobacz www.avia.tarman.pl






Renart F.

Posted: 21 Cze 2005 20:14:14




Sugerujesz ze co najmniej 3000kWh z metra?

nie, KS podaje sprzeczne/wykluczające się dane.

BTW jaką moc max osiągaja kolektory nie próżniowe z m2, czy tez z 1,8 m2 ?


Dla dT =30 st. sprawności przedstawiają się następująco (kilka z b. wielu)
Aparel - 65,7 %
Hewalex - 64 %
Paradigma - 68,3 %
Sunlight - 69 %

zaś to, ile kWh uzyskasz zależy od tego w jakim regionie Polski/Europy masz
zamiar je zainstalować (różna jest dostępna moc promieniowania słonecznego),
jak dobierzesz kąty montażu itp (jak wykorzystasz dostępną moc prom.
słonecznego).

--
pozdr.
Renart
odpowiadając usuń z adresu "nospam"
zobacz www.avia.tarman.pl







grzemm

Posted: 22 Cze 2005 14:41:46



Sugerujesz ze co najmniej 3000kWh z metra?

nie, KS podaje sprzeczne/wykluczające się dane.

KS zapytał tylko jak interpretowac 520 kWh/m2 rocznie;
jaka jest Twoja wersja?

BTW jaką moc max osiągaja kolektory nie próżniowe z m2, czy tez z 1,8 m2 ?


Dla dT =30 st. sprawności przedstawiają się następująco (kilka z b. wielu)

czy mogłbys jednak podac moc uzyskiwana w Polsce przy najkorzystniejszych
warunkach?

G




Renart F.

Posted: 23 Cze 2005 20:02:04




czy mogłbys jednak podac moc uzyskiwana w Polsce przy najkorzystniejszych
warunkach?

Może nie wprost ale proszę bardzo:
wg np.
Regiony helioenergetyczne Polski
[Ekspertyza pod redakcją prof. dr Wiesława Gogóła,
Konwersja termiczna energii promieniowania słonecznego
w warunkach krajowych,
Polska Akademia Nauk.
Wydział Nauk Technicznych.
Komitet Termodynamiki i Spalania.
Warszawa, 1993]

może to być :
"Średnie roczne nasłonecznienie dla obszaru Polski, związane bezpośrednio z
usłonecznieniem, będące funkcją wzniesienia terenu ponad poziom morza i
zależne od regionu, wg różnych danych wynosi rocznie: dla Kołobrzegu 3832
MJ/m2, Warszawy 3480 MJ/m2, Zakopanego 3558 MJ/m2. Jako normę dla Polski
można przyjąć wartość napromieniowania całkowitego w ciągu roku wynoszącą
3600 MJ/m2 ? 10%".


--
pozdr.
Renart
odpowiadając usuń z adresu "nospam"
zobacz www.avia.tarman.pl






Pooh

Posted: 23 Cze 2005 20:37:35



Jako normę dla Polski
można przyjąć wartość napromieniowania całkowitego w ciągu roku wynoszącą
3600 MJ/m2 ? 10%".
Jak by ktoś chciał poobserowować, to można popatrzeć na dane z Wrocławia

http://156.17.13.7/main.htm
i to na trzy sposoby:
- Global irradiation in horizontal plane
- POA Irradiation
- Facade irradiation
ech, jednak na cztery
- Diffused irradiation
Nie wiem czy to dokładnie oddaje to co trzeba, więc jeżeli się mylę to
proszę bić po głowie.
Nie wiem na ile kolektor wykorzystuje promieniowanie ir a na ile inne.





Ernst

Posted: 10 Paź 2007 14:05:14



Witam

Czy ktoś mógłby się podzielić uwagami na temat rzeczywistej sprawności i
wydajności kolektorów słonecznych płaskich-próżniowych (takich jak np te:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=250947431 ). Jak się sprawdzają w
naszym klimacie? Chodzi mi o użytkowanie gdzieś od połowy kwietnia do połowy
października. Interesuje mnie podgrzewanie CWU oraz basenu.
Pzdr
Erni






Marcin

Posted: 14 Paź 2007 10:17:55




Czy ktoś mógłby się podzielić uwagami na temat rzeczywistej sprawności i
...


Ja się nad tym zastanawiam, ale nie mam doświadczenia dotyczącego
rzeczywistej sprawności. Mam jednak wiedzę od firm instalujących systemy
grzewcze - od wielu firm, bo są moimi klientami i mam często możliwość
wymiany uwag na różne tematy. Do tego właśnie kończą mi budować ściany w
moim domku i też szukam rozwiązań.
Firmy te (podsumowując te rozmowy) mówią tak: mimo iż to niemal darmowa
ciepła woda, nie warto. Dlaczego? Bo koszt jest bardzo wysoki i nikt nie wie
jak będzie kosztował serwis pogwarancyjny ZA 12 lat. Nie PO 12 latach, tylko
ZA 12 lat. Może być tak, że prawie cały system trzeba będzie wymienić na
nowy. Druga sprawa to strona finansowa. Ten towar + instalacja (ustalmy jej
wartość na 3,9tyś zł dla prostego rachunku) to koszt powiedzmy 14,4 tyś zł.
Oznacza to, że co rok przez 12 lat "spalamy" 1200zł z tej zainwestowanej
kwoty. Miesięcznie to 100zł. Ja teraz mieszkam w bloku. Mam 3 osobową
rodzinę. Za wodę (zimną i ciepłą z sieci) płacimy średnio właśnie te 100zł
miesięcznie (akurat tak się składa). Oznacza to, że jeśli w domku zużyję
tyle samo (a ciepła będzie podgrzana ZAWSZE za pomocą kolektora), to
wychodzę na zero w podsumowaniu prostym. Bankowiec powie mi, że to bzdura,
bo zamiast z góry pakować 14,4tyś zł, mogę wybrać rozwiązanie mniej
obciążające - ogrzewać wodę tradycyjnie i płacić co miesiąc (jedynie te
zakładane 100zł), a różnicę zainwestować w jakiś fundusz o choćby minimalnym
stopniu ryzyka. Po 12 latach pieniędzy tych ubędzie (12lat po 12 miesięcy *
100zł = zero) na kolejne miesięczne opłaty wody, ale zostanie prowizja
wypracowana z jednak dość dużej w początkowych latach kwoty.
Czyli zakładając, że nie mam kolektora słonecznego i minęło 12 lat, zostaje
mi 14,4 tyś zł (te wypracowane z zainwestowanych pieniędzy) i opłacony na
bieżąco rachunki za wodę. Krócej: miałem użytkową (ciepłą) wodę i całą kasę
potrzebną na powiedzmy nowy system z kolektorem. Do serwisu mam system
oparty na ogrzewaniu piecem gazowym nie tylko wody użytkowej, ale i czynnika
ogrzewającego system grzewczy w domu.

Zakładając, że miałem kolektor przez te 12 lat: nie mam kasy (14,3 tyś zł),
miałem (ciepłą) wodę (tylko) użytkową. Z pewnością mam też system
kolektorowy wymagający serwisu po 12 latach pracy i do tego system grzewczy
w domu... w dumie dwa systemy do serwisu i zero kasy zdobytej na inwestycji
długoterminowej.

Wg mnie, ocena opłacalności jest jednoznaczna - nie opłaca się inwestować w
kolektory.

Dlaczego więc jest ich tyle na dachach? Dlatego, że inwestycje te są
doinwestowywane przez rządy z powodów ekologicznych - szczególnie w dużych
obiektach (np. gospodarstwa rolne). No i jest to dobrze postrzegane, co
podnosi prestiż domownikom w ten sposób okazującym ekologiczne poparcie.

Ja uważam, że w małych domkach to nie jest opłacalna inwestycja i mimo mało
dokładnych obliczeń (moich obliczeń szacunkowych) nie warto inwestować w ten
sposób.

A co Wy o tym myślicie?






kawex

Posted: 14 Paź 2007 14:12:15



całkowicie się zgadzam i uważam, że te wyliczenia są prawie właściwe





Maciek Stachura

Posted: 15 Paź 2007 10:38:54



...

A co Wy o tym myślicie?


Myślę, że w swoich obliczeniach zakładasz stały koszt
podgrzewania wody "nieekologicznymi" metodami.
Rachunki rosną z roku na rok i trzeba by coś tam
wyekstrapolować.
A i tak, gdyby zrobić taką ekstrapolację np. dla cen
paliwa jakieś 5 lat temu, to i tak byłaby to
optymistycznie błędna metoda.

Z drugiej strony sąsiad może rzucić kamieniem w kolektor
i po ptokach :-)

Maciek




Marcin

Posted: 15 Paź 2007 17:54:17





Maciek

Czyli mówisz, że jednak warto słoneczkiem? No nie wiem. Napisałem tam, że
ta ciepła woda użytkowa będzie zawsze ciepła. A przecież wiadomo, że nie
zawsze. To dodatkowy minus. Napisz może jak policzyć te plusy bo może jednak
warto zainstalować ten solarek.






eopoka

Posted: 17 Sty 2008 10:47:09



Błagam o pomoc
Jeżeli ktoś ma takie informacje to prosze o podzielenie się nimi
Kolektory słoneczne mam na dachu od 2 lat.
W lecie tego roku sąsiad na działce obok robi nadbudówkę nad swoim
istniejącym(od 99 lat) domem. Niestety kąt padania będzie tak mały że
niestety dom po rozbudowie przysłoni moje kolektory. Może nie w samym
środku lata, ale zima, wiosna, jesień na 100%.
Nawet teraz gdy słonko jest nisko i słabo świeci kolektory nagrzeją
mi 400 litrowy boiler.
Nie wiem co robić!
Czy to podlega jakiemuś prawu?? Czy jest to legalne??
Czy zostaje mi tylko zlikwidowanie instalacji??




P.H.

Posted: 17 Sty 2008 11:11:16




Błagam o pomoc
Jeżeli ktoś ma takie informacje to prosze o podzielenie się nimi
Kolektory słoneczne mam na dachu od 2 lat.
W lecie tego roku sąsiad na działce obok robi nadbudówkę nad swoim
istniejącym(od 99 lat) domem. Niestety kąt padania będzie tak mały że
niestety dom po rozbudowie przysłoni moje kolektory. Może nie w samym
środku lata, ale zima, wiosna, jesień na 100%.
Nawet teraz gdy słonko jest nisko i słabo świeci kolektory nagrzeją
mi 400 litrowy boiler.
Nie wiem co robić!
Czy to podlega jakiemuś prawu?? Czy jest to legalne??
Czy zostaje mi tylko zlikwidowanie instalacji??

----------------
pl.soc.prawo





Zz

Posted: 17 Sty 2008 11:54:50



Czy to podlega jakiemuś prawu?? Czy jest to legalne??

prawu budowlanemu - ale jesli sasiad dostal juz pozwolenie na rozbudowe
(tz. byles o tym poinformowany i nie zakwestionowales) to niewiele mozesz
zrobic

Czy zostaje mi tylko zlikwidowanie instalacji??

przenies ja w inne miejsce, podnies na jakims stelazu etc. - ciezko mi
doradzac nie widzac obiektu, ale jak ci zaslania kolektory na dachu
to co z oknami/balkonami/ogrodem ponizej??

Zz






PiotrB.

Posted: 17 Sty 2008 11:59:35




Czy to podlega jakiemuś prawu?? Czy jest to legalne??
Czy zostaje mi tylko zlikwidowanie instalacji??

Jest to dozwolone, co innego jeśli zasłaniałby ci
prawie całkowicie okna jakiegoś pomieszczenia mieszkalnego.

Piotr




gasper

Posted: 17 Sty 2008 12:18:30



prawu budowlanemu - ale jesli sasiad dostal juz pozwolenie na rozbudowe
(tz. byles o tym poinformowany i nie zakwestionowales) to niewiele mozesz
zrobic

nie musiał być poinformowany o pozwoleniu na budowe





Zz

Posted: 17 Sty 2008 13:34:55




prawu budowlanemu - ale jesli sasiad dostal juz pozwolenie na rozbudowe
(tz. byles o tym poinformowany i nie zakwestionowales) to niewiele mozesz
zrobic

nie musiał być poinformowany o pozwoleniu na budowe

ale przy ubieganiu sie powinien, chodzi mi o to ze nie napisal
na jakim etapie "pozwoleniowym" jest przebudowa sasiada

Zz






gasper

Posted: 17 Sty 2008 13:36:36




prawu budowlanemu - ale jesli sasiad dostal juz pozwolenie na rozbudowe
(tz. byles o tym poinformowany i nie zakwestionowales) to niewiele mozesz
zrobic

nie musiał być poinformowany o pozwoleniu na budowe

ale przy ubieganiu sie powinien, chodzi mi o to ze nie napisal
na jakim etapie "pozwoleniowym" jest przebudowa sasiada

nic nie musi i nic nie powinien - jesli zachowane są przepisy o odległościach od
granicy itp to sąsiedzi nie muszą być o niczym informowani





Zz

Posted: 17 Sty 2008 15:56:42





prawu budowlanemu - ale jesli sasiad dostal juz pozwolenie na rozbudowe
(tz. byles o tym poinformowany i nie zakwestionowales) to niewiele
mozesz
zrobic

nie musiał być poinformowany o pozwoleniu na budowe

ale przy ubieganiu sie powinien, chodzi mi o to ze nie napisal
na jakim etapie "pozwoleniowym" jest przebudowa sasiada

nic nie musi i nic nie powinien - jesli zachowane są przepisy o
odległościach od granicy itp to sąsiedzi nie muszą być o niczym
informowani

kwestionujesz wypowiedz PiotraB. ?

"Jest to dozwolone, co innego jeśli zasłaniałby ci
prawie całkowicie okna jakiegoś pomieszczenia mieszkalnego."

Zz






gasper

Posted: 17 Sty 2008 16:21:19



kwestionujesz wypowiedz PiotraB. ?

nie widze związku.... ja jedynie twierdze, że starając sie o pozwolenie na

budowe sąsiedzi nie są informowani





Maciek Stachura

Posted: 18 Sty 2008 07:22:49



... ja jedynie twierdze, że starając sie o pozwolenie
na budowe sąsiedzi nie są informowani

Nie bądź tak kategoryczny.
Ekstrapolujesz swoje doświadczenie na cały kraj.

Kilka razy już była o tym mowa, że starostwo wyznacza
"obszar oddziaływania" i powiadamia sąsiadów, których
tereny znajdują się w tym obszarze.

Niektóre urzędy powiadamiają wszystkich sąsiadów.
Inne tylko do jakiejś odległości od budynku,
jeszcze inne mogą uznać, że skoro są zachowane
odległości 3m/4m, to nie będą powiadamiać nikogo.

Gdyby te odległości nie były zachowane, nie byłoby
pozwolenia, więc wtedy powiadomienia sąsiadów
i tak by nie było.

Maciek




eopoka

Posted: 18 Sty 2008 07:59:45



Witam
Ludziska strasznie dziękuje za odpowiedz !!!
Na razie postęp sprawy jest taki, ze mają architekta ,który im całą tą
przebudowe kreśli.
Sąsiedzi u nas byli i poinformowali, że zamierzają zmienić dach i o
zmianie dachu przyjdzie pismo, bo sąsiad musi wiedzieć o takim czymś.
Byłam zaskoczona. Więc z głupka zapytałam czy przy okazji zrobią
zaadoptowane poddasze, bo do tej pory to był zwykły strych.
Powiedzieli ze tak, bo zawsze w domu jest mało miejsca, to zawsze
jakiś dodatkowy pokój będzie. I nawet wtedy nie szczególnie się tym
zmartwiłam. Dopiero na następny dzień kiedy obserwowałam słonko jak
się chowa za ich dach i wychodzi znów. I wyobraziłam sobie co będzie
jak będzie jeszcze piętro pociągnięte, to przerażenia
dostałam.Przypuszczam, z ich rozmowy, że pismo przyjdzie i na pewno
wówczas pójdziemy z mężem do urzędu zobaczyć ich projekt. I
zastanawiam się czy można wówczas napisać jakąś "klauzulę" cholera nie
wiem, coś takiego" że gdy oni przysłonią mi kolektory to ....coś tam.
No właśnie nie wiem, co nie wiem u kogo nawet o takie coś można
zapytać. Utopiłam za całą instalację :kolektory, komputer sterujący,
400 l bojler, prawie 10 tyś. I co ma to teraz grzać przez miesiąc w
roku?
A przy okazji wspomnę, że przez to pierwsze lato, przez które
mieszkaliśmy i korzystaliśmy z wody ogrzewanej kolektorami. To nasze
rachunki za gaz (razem z gotowaniem) to ok 20-30 zł. Po prostu szok.
Ale na prawdę zwracają się szybko. Niepotrzebnie tylko kupiliśmy taki
duży bojler. Wystarczył by 300 litrowy (mam 3 osobową rodzinę - 3
panele) Po pierwsze ciężko było go wnieść przez drzwi od kotłowni.
Gościu w sklepie powiedział ze lepiej większy, bo będzie nam wodę
gotowało w mniejszym zbiorniku. A od gościa który montuje(innego niż
nam instalował) dowiedziałam się że w tej chwili montuje się nawet
więcej paneli i robi się nad nimi roletę - żaluzję i odsłania się ją
(nawet elektrycznie) w ramach potrzeby. To też pewien pomysł dla
podpatrzenia przez tych co dopiero zamierzają.
Ale wracając do tematu.
Kolektory są jeszcze mało używane w Polsce. Jeżeli jest jakieś prawo
"ich" dotyczące, to proszę o odnośniki.
To, że ich nadbudówka przysłoni mi trawnik, (bo przysłoni) to trudno.
Bardziej żal mi pieniędzy, które wyłożyłam, na marne, bo będę i tak
musiała zapłacić za gaz grzejący 400 litrowy zbiornik.
Czy jak przyjdzie mi zawiadomienie z urzędu, ze rozpoczynają, to
wówczas mogę się zapoznać z projektem i ewentualnie się nie zgodzić ??
Czy sąsiad może nie zgodzić się na budowę/ rozbudowę na działce
obok??




gasper

Posted: 18 Sty 2008 08:12:38



Niektóre urzędy powiadamiają wszystkich sąsiadów.
Inne tylko do jakiejś odległości od budynku,
jeszcze inne mogą uznać, że skoro są zachowane
odległości 3m/4m, to nie będą powiadamiać nikogo.

i to jest nadgorliwość urzędników





robercik-us

Posted: 18 Sty 2008 08:21:00



[..]
Czy jak przyjdzie mi zawiadomienie z urzędu, ze rozpoczynają, to
wówczas mogę się zapoznać z projektem i ewentualnie się nie zgodzić ??
Czy sąsiad może nie zgodzić się na budowę/ rozbudowę na działce
obok??

a może po prostu prościej, lepiej i bardziej logicznie byłoby z
sąsiadami pogadać właśnie teraz, kiedy mają to swoje przedsięwzięcie w
fazie przygotowań projektu...? Jak teraz nic nie powiesz, oni zabulą za
architekta, porobią wszystkie uzgodnienia, sprawę posuną dość daleko, a
Ty dopiero na ostatnim etapie im sprawę zablokujesz... zyskasz sobie
sąsiada-wroga. Nieciekawa perspektywa [!!]. Może idź do nich właśnie
teraz, przedstaw sprawę i przy odrobinie dobrej woli z obu stron, dałoby
się tak przeprowadzić rozbudowę sąsiadowych włości, że nie zakłóci to
znacznie działania Twoich kolektorów... Może jakaś ekspertyza... Może to
byłaby tylko kwestia doboru kształtu dachu..?
pozdrawiam
robercik-us




PiotrB.

Posted: 18 Sty 2008 08:34:38




Może idź do nich właśnie teraz, przedstaw sprawę i przy odrobinie dobrej
woli z obu stron, dałoby się tak przeprowadzić rozbudowę sąsiadowych
włości, że nie zakłóci to znacznie działania Twoich kolektorów...

Tylko teraz i to z unizoną prośbą, bo w sądzie nie ma szans na zablokowanie
budowy jeśli sąsiedzi budują w przepisowej odległości, a na etapie
pozwolenia
na budowę najmniejszych, można wyłącznie opóźnić budowę i narobić sobie
wrogów.
Kolektory można przenieść w inne miejsce dachu lub podnieść na taką
wysokość jakiej wymagają.

Piotr




Zz

Posted: 18 Sty 2008 10:16:58



Tylko teraz i to z unizoną prośbą, bo w sądzie nie ma szans na
zablokowanie
budowy jeśli sąsiedzi budują w przepisowej odległości, a na etapie
pozwolenia
na budowę najmniejszych, można wyłącznie opóźnić budowę i narobić sobie
wrogów.
Kolektory można przenieść w inne miejsce dachu lub podnieść na taką
wysokość jakiej wymagają.

tak sie zastanawiam czy obecnie w dobie promowania odnawialnych
zrodel energii walka o dobro takich kolektorow nie ma szans powodzenia?
nie wiem jak to wyglada w przypadku kolektorow, ale robilem kiedys
rozbudowe szkoly i do tego Urzad wymagal wykonania studium zacenienia
budynkow sasiednich - moze udalo by sie zrobic cos takiego dla tych
kolektorow?

BTW - czy na wykonanie takiej instalacji nie da sie otrzymac jakiegos
wspolfinansowania z gminy (wiem ze kiedyc bylo cos takiego na wymiane
kotlow)?

Zz






eopoka

Posted: 18 Sty 2008 14:28:56




BTW - czy na wykonanie takiej instalacji nie da sie otrzymac jakiegos
wspolfinansowania z gminy (wiem ze kiedyc bylo cos takiego na wymiane
kotlow)?


Czy można się starać o współ finansowanie to nie wiem.
Ale wiem że można było wsiąść pożyczkę na zakup całej instalacji i
kredyt taki był nie oprocentowany.
Czyli wracało się tyle ile się wzięło a nie półtora więcej :-)

Wiecie co ludziska. Ja już sama nie wiem co z tymi moimi kolektorami.
Nie chciała bym za płotem mieć wrogów, a z drugiej strony nie mogę
pozwolić na wejście sobie na głowę. I to co napisałam w pierwszym
poście to prawda budynek ma blisko 100 lat. Jak ci moi sąsiedzi zrobią
na tym budynku nowy strop (bo była powała) i wyciągną piętro. A już
wewnątrz w pokojach są tak ściany popękane ze szok!! To nie wiem ile
lat wytrzyma taki budynek. Przypuszczam że do przejechania pierwszego
tira :-)
Budynek jest w koszmarnym stanie, nie wiem który architekt wziął na
siebie taką odpowiedzialność! Przeraża mnie ta ich cała inwestycja- bo
jak by nie patrzeć to nadal będzie stary zagrzybiały budynek.
Jeszcze do nas sąsiedzi mają pretensje, ze myśmy za dużo nawieźli
ziemi, a nie można na swoją działkę nawozić tak dużo ziemi, że to jest
karalne. Czy na prawdę są jakieś przepisy dotyczące zmiany wysokości
gruntu ??????
My po prostu nawieźliśmy tyle ziemi, aby zrównać się z drogą, Jest
dokładnie na tym samym poziomie co asfalt. A że sąsiedzi mieli dom
budowany jak tam jeszcze nawet kamienistej drogi nie było, to teraz na
nas najłatwiej zwalić winę za całe zło. Bo swój dom mają jakieś pół
metra poniżej drogi. Ale na naszej działce jest zrobiona taka
melioracja terenu, że z mojej strony nawet kropla się do nich nie
przedrze
Ale powiedzieli mi że jak by sie uparli to byśmy musieli garściami z
działki ziemię wynosić.
Nie wiem czy to prawda, czy tylko próba manipulacji nami !




Marek Dyjor

Posted: 20 Sty 2008 11:24:28



Tylko teraz i to z unizoną prośbą, bo w sądzie nie ma szans na
zablokowanie
budowy jeśli sąsiedzi budują w przepisowej odległości, a na etapie
pozwolenia
na budowę najmniejszych, można wyłącznie opóźnić budowę i narobić
sobie wrogów.
Kolektory można przenieść w inne miejsce dachu lub podnieść na taką
wysokość jakiej wymagają.

tak sie zastanawiam czy obecnie w dobie promowania odnawialnych
zrodel energii walka o dobro takich kolektorow nie ma szans
powodzenia? nie wiem jak to wyglada w przypadku kolektorow, ale
robilem kiedys rozbudowe szkoly i do tego Urzad wymagal wykonania
studium zacenienia budynkow sasiednich - moze udalo by sie zrobic cos
takiego dla tych kolektorow?

obawiam sie że jak dom jest zgodny z planem zagospodarowania i spełnia inne
przepisy to szanse zablokowania są mierne.





Marek Dyjor

Posted: 20 Sty 2008 11:27:48



Jeszcze do nas sąsiedzi mają pretensje, ze myśmy za dużo nawieźli
ziemi, a nie można na swoją działkę nawozić tak dużo ziemi, że to jest
karalne. Czy na prawdę są jakieś przepisy dotyczące zmiany wysokości
gruntu ??????
My po prostu nawieźliśmy tyle ziemi, aby zrównać się z drogą, Jest
dokładnie na tym samym poziomie co asfalt. A że sąsiedzi mieli dom
budowany jak tam jeszcze nawet kamienistej drogi nie było, to teraz na
nas najłatwiej zwalić winę za całe zło. Bo swój dom mają jakieś pół
metra poniżej drogi. Ale na naszej działce jest zrobiona taka
melioracja terenu, że z mojej strony nawet kropla się do nich nie
przedrze
Ale powiedzieli mi że jak by sie uparli to byśmy musieli garściami z
działki ziemię wynosić.
Nie wiem czy to prawda, czy tylko próba manipulacji nami !

a macie projekt niwelacji gruntu? zatwierdzony? zgłosiliście gdzieś to...

zachwianie warunków wodny to poważny zarzut może sie okazać ze lepiej sobie
przerobić te panele niż narobić SOBEI kłopotów skoro sąsiedzi maja na was
haka





<< . 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.648
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf
Gry planszowe ++ india phone card ++ Władysławowo ++ kredyt firm ++ Reklama świetlna ++ ubieranki ++ Hosting