| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych.
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta. Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych. |
| Zobacz: / Ogród 2005 / Co to za roślina |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| bluszcz
|
Posted: 14 Sier 2005 10:20:53 Szybko się rozrasta i wypiera mi trawę. http://www.testa.com.pl/zdjecia/dsc00061.jpg http://www.testa.com.pl/zdjecia/dsc00062.jpg Zastanawiam się czy można z tym jakoś walczyć. --- Pozdrawiam bluszcz |
| Dorota Babilas
|
Posted: 14 Sier 2005 11:58:56 Bluszczyk kurdybanek (Glechoma hederacea) ? Szybko się rozrasta i wypiera mi trawę.
http://www.testa.com.pl/zdjecia/dsc00061.jpg http://www.testa.com.pl/zdjecia/dsc00062.jpg Zastanawiam się czy można z tym jakoś walczyć. --- Pozdrawiam bluszcz |
| Olqo
|
Posted: 14 Sier 2005 15:30:09 Bluszczyk kurdybanek (Glechoma hederacea) ?
A czy jest na to jakas chemia? |
| Katarzyna Tkaczyk
|
Posted: 14 Sier 2005 19:21:47 Bluszczyk kurdybanek (Glechoma hederacea) ? A czy jest na to jakas chemia? Można zastosować selektywny herbicyd do roślin dwuliściennych. Pozdrawiam Kaśka |
| Barbara Miącz
|
Posted: 14 Sier 2005 20:22:57 Użytkownik bluszcz napisał: Zastanawiam się czy można z tym jakoś walczyć.
To się łatwo wyrywa .Można też jeść. Bluszczyk kurdybanek regeneruje błony śluzowe . Kiedyś dodawano jako przyprawę do zupy ziemniaczanej. Mi bardzo smakują pomidory posypane posiekanymi listkami kurdybanka. Ale ja jestem z tych chwastożernych :-) Pozdrawiam, Barbara |
| skryba ogrodowy
|
Posted: 14 Sier 2005 20:31:18 Bluszczyk kurdybanek (Glechoma hederacea) ? A czy jest na to jakas chemia? Można zastosować selektywny herbicyd do roślin dwuliściennych. Pozdrawiam Kaśka A po co? Przecież ładniejszy od trawy. :-) Pozdrawiam pogodnie skryba |
| bluszcz
|
Posted: 14 Sier 2005 21:37:27 Użytkownik bluszcz napisał:
Zastanawiam się czy można z tym jakoś walczyć.
To się łatwo wyrywa .Można też jeść. Bluszczyk kurdybanek regeneruje błony śluzowe . Kiedyś dodawano jako przyprawę do zupy ziemniaczanej. Mi bardzo smakują pomidory posypane posiekanymi listkami kurdybanka. Ale ja jestem z tych chwastożernych :-) To ja już wolę z nim walczyć herbicydem. Nie jestem wielkim miłośnikiem kartoflanki :) Wielkie dzięki za rady. --- pzdr bluszcz |
| boletus
|
Posted: 14 Sier 2005 22:39:04 To ja już wolę z nim walczyć herbicydem.
A walcz, powróci niebawem. Wielkie dzięki za rady.
--- pzdr bluszcz Pozdrawia walecznie boletus |
| Bpjea
|
Posted: 14 Sier 2005 23:48:06 A po co? Przecież ładniejszy od trawy.
:-) Zgadza sie, no i przyjemnie pachnie (zwlaszcza podczas koszenia) :) Ponadto ziele bluszczyka moze stanowic dodatek do salatek, mies i herbatek ziolowych. Pozdrawiam, Bpjea |
| Bpjea
|
Posted: 14 Sier 2005 23:50:08 Bluszczyk kurdybanek (Glechoma hederacea) ?
Znak zapytania nie jest tu potrzebny :) Pozdrawiam, Bpjea |
| Bpjea
|
Posted: 14 Sier 2005 23:53:37 To ja już wolę z nim walczyć herbicydem. [...]
W takim razie powinienes tez zmienic swoj nick name. Ten "bluszcz" wprowadza w blad - lepszy bedzie "herbicydek" np. ;) Pozdrawiam, Bpjea |
| Katarzyna Tkaczyk
|
Posted: 15 Sier 2005 07:35:58 Zgadza sie, no i przyjemnie pachnie (zwlaszcza podczas koszenia) :) Ponadto ziele bluszczyka moze stanowic dodatek do salatek, mies i herbatek ziolowych. Jest ekspansywnym chwastem....ja nie przepdam za jego zapachem i jeśli właścicielowi trawnika sie nie podba to niech go sobie usunie. Pozdrawiam Kaśka |
| bluszcz
|
Posted: 15 Sier 2005 08:49:36 Zgadza sie, no i przyjemnie pachnie (zwlaszcza podczas koszenia) :)
Ponadto ziele bluszczyka moze stanowic dodatek do salatek, mies i herbatek ziolowych. Jest ekspansywnym chwastem....ja nie przepdam za jego zapachem i jeśli właścicielowi trawnika sie nie podba to niech go sobie usunie. Dzięki za wsparcie. Ja też nie widzę w nim nic szczególnego. Niech żyją herbicydy! --- pzdr bluszcz |
| boletus
|
Posted: 15 Sier 2005 09:30:20 Niech żyją herbicydy!
--- pzdr bluszcz Ecco homo - chwast największy !!! pzdr boletus |
| Bpjea
|
Posted: 15 Sier 2005 10:33:06 [...] Ja też nie widzę w nim nic szczególnego.
Zrobisz jak zechcesz. Gdy go usuniesz, niczego szczegolnego sie w nim juz nie bedziesz mogl dopatrzec. Niech żyją herbicydy!
Czasem sie zastanawiam, czy to wlasciwe miejsce by podobne poglady wypisywac. Pozdrawiam, Bpjea |
| Katarzyna Tkaczyk
|
Posted: 15 Sier 2005 11:00:53 Zrobisz jak zechcesz. Gdy go usuniesz, niczego szczegolnego sie w nim juz
nie bedziesz mogl dopatrzec. Niech rośnie tam gdzie nie przeszkadza, np za płotem, w ogrodzie na ogół przeszkadza. Niech żyją herbicydy! Czasem sie zastanawiam, czy to wlasciwe miejsce by podobne poglady wypisywac. Dlaczego nie? Nie każdy masz czas bawić się w ręczne wyrywanie chwastów, zresztą bluszczyka spomiędzy poduchy np. floksa szydlastego nie mogę usunąć od lat, bo bez przerwy odrasta, czasem można sobie pomóc hebicydem. Jesli są szkodliwe, to warto sie czepiać rolników, którzy tysiace hektarów tym polewają, w ogrodach stosowane są przecież sporadyczniej i nie w takich ilościach. Pozdrawiam Kaśka |
| Dirko
|
Posted: 15 Sier 2005 15:56:04 warto sie czepiać rolników, którzy tysiace hektarów tym polewają, w ogrodach stosowane są przecież sporadyczniej i nie w takich ilościach. Hejka. Czy uważasz Kasiu, że producenci roślin ozdobnych, warzyw i sadownicy nie wypuszczaja gracki z ręki? Im intensywniejsza produkcja tym zazwyczaj większe zużycie pestycydów. Pozdrawiam rolniczo Ja...cki |
| Katarzyna Tkaczyk
|
Posted: 15 Sier 2005 17:06:05 warto sie czepiać rolników, którzy tysiace hektarów tym polewają, w ogrodach stosowane są przecież sporadyczniej i nie w takich ilościach. Hejka. Czy uważasz Kasiu, że producenci roślin ozdobnych, warzyw i sadownicy nie wypuszczaja gracki z ręki? Im intensywniejsza produkcja tym zazwyczaj większe zużycie pestycydów. Miałam na mysli przydomowe ogrody ozdobne, to, że ktoś od czasu do czasu sobie psiknie raundapem raczej kroplą w morzu tego co wylewają rolnicy (do ww zaliczam róznież sadowników, producentów warzyw itd.) więc chorobliwy strach przed herbicydami jaki widac tu na grupie, bo środwisko naturalne.... jest wg mnie bezsensowny. To że raz w roku popędzelkuję kilkadziesiąt listków nie zaszkodzi ani mi ani środowsku naturalnemu. Pozdrawiam Kaśka |
| Miłka
|
Posted: 15 Sier 2005 18:30:19 To że raz w roku popędzelkuję kilkadziesiąt
listków nie zaszkodzi ani mi ani środowisku naturalnemu. Ja tam pędzelkowałam podagrycznika i nie padł, a nawet ma większe liście niż wiosną :-( Serdecznie Miłka |
| Bpjea
|
Posted: 16 Sier 2005 01:37:24 Niech żyją herbicydy!
Czasem sie zastanawiam, czy to wlasciwe miejsce by podobne poglady
wypisywac. Dlaczego nie? Nie każdy masz czas bawić się w ręczne wyrywanie chwastów
[...] Dlatego, ze to grupa milosnikow ogrodow i jak sadzilem, milosnikow przyrody. Na zdrowie ogrodnikowi wyjdzie reczne plewienie. Roznorodnosc tez stanowi o ogrodzie. Tego typu hasla (jak to o herbicydach) niech pojawiaja sie tylko na grupach dotyczacych uprawy zboz i trawnikow - ogrod to nie sam trawnik. Coraz wiecej ludzi idzie na latwizne i zamiast troche czasu spedzic na swiezym powietrzu plewiac, pytaja czym spryskac, zeby cos padlo. Coraz wiecej postow dotyczy tego, jak sie pozbyc roslin. Moze te osoby nie dorosly jeszcze do posiadania ogrodu?? Tam gdzie wymogi ekonomii sprawily, ze stosowanie herbicydow jest nieodzowne niech je stosuja. Przydomowy ogrodek to nie przedsiebiostwo produkcyjne gdzie wydajnosc musi byc maksymalna. To, ze ludzie zatruwaja srodowisko nie znaczy, ze dobrowolnie bede sobie zatruwal najblizsza okolice. Ci, ktorzy naduzywaja chemii w ogrodzie sami sobie szkodza i nawet nie sa tego swiadomi. Ktos kto nie znajduje czasu na prace w ogrodzie (chocby w minimalnym zakresie) niech sie zastanowi, czy w ogole ma czas "bawic sie" w ogrod. Pozdrawiam, Bpjea |
| Bpjea
|
Posted: 16 Sier 2005 01:49:13 Ja tam pędzelkowałam podagrycznika i nie padł, a nawet ma większe
liście niż wiosną :-(
A ja w jednym miejscu skosilem - tam odrosl ale liscie ma mniejsze niz wiosna; w drugim miejscu podcialem klacza tuz ponizej miejsca, w ktorym wypuszcza liscie - nie odrosl tam jeszcze. W przyszlosci pewnie odrosnie ale nic to - zadnego zagrozenia nie stanowi na przyszlosc. Calosc zajela mi nie wiecej czasu niz Twoje pedzelkowanie a efekt lepszy. Powyzsze moze zabrzmiec jak jednorazowa akcja zwiazana z naglym pojawem podagrycznika - nic bardziej mylnego. Od niepamietnych czasow rosnie u mnie i jakos wspolistniejemy. Bialej goraczki w kazdym razie nie dostaje z jego powodu :) Pozdrawiam, Bpjea |
| Dirko
|
Posted: 16 Sier 2005 06:59:30 Ci, ktorzy naduzywaja chemii w ogrodzie sami sobie szkodza i nawet nie sa tego swiadomi. Hejka. Tym bardziej, że na podagrycznik nie ma mocnych. ;-) Pozdrawiam manualnie Ja...cki |
| Miłka
|
Posted: 16 Sier 2005 14:24:23 Coraz więcej ludzi idzie na łatwiznę i zamiast trochę czasu spędzić na
świeżym powietrzu plewiąc, pytają czym spryskać, żeby cos padło. Coraz więcej postów dotyczy tego, jak się pozbyć roślin. Moze te osoby nie dorosły jeszcze do posiadania ogrodu?? A jak radzisz sobie z mszycami, też zgniatasz palcami, a z chorobami grzybowymi typu czarna plamistość liści ??? ;-) Serdecznie Miłka |
| boletus
|
Posted: 16 Sier 2005 14:56:51 Coraz więcej ludzi idzie na łatwiznę i zamiast trochę czasu spędzić na
świeżym powietrzu plewiąc, pytają czym spryskać, żeby cos padło. Coraz więcej postów dotyczy tego, jak się pozbyć roślin. Moze te osoby nie dorosły jeszcze do posiadania ogrodu?? A jak radzisz sobie z mszycami, też zgniatasz palcami, Zimą zachęcam sikorki (karmnik), latem odpracowują przy zbiorze mszyc. a z chorobami grzybowymi typu czarna plamistość liści ???
Przymykam oko. Serdecznie Miłka Pozdrawia z polotem boletus |
| Bpjea
|
Posted: 17 Sier 2005 02:31:22 A jak radzisz sobie z mszycami, też zgniatasz palcami, a z chorobami
grzybowymi typu czarna plamistość liści ??? Mszyce w zaleznosci od ilosci - albo mechanicznie, albo wyciagami roslinnymi. Nie ma u mnie plagi tych owadow. Czarna plamistosc tez u mnie nie wystepuje, a jesli to nie rzuca sie w oczy. Pozdrawiam, Bpjea |
| mirzan
|
Posted: 17 Sier 2005 06:38:59 A jak radzisz sobie z mszycami, też zgniatasz palcami, a z chorobami
grzybowymi typu czarna plamistość liści ??? Mszyce w zaleznosci od ilosci - albo mechanicznie, albo wyciagami roslinnymi. Nie ma u mnie plagi tych owadow. Czarna plamistosc tez u mnie nie wystepuje, a jesli to nie rzuca sie w oczy. Pozdrawiam, Bpjea Jakim kompotem trujesz mszyce?Czy są roślinne środki grzybobójcze? Pozdrawiam.Mirzan |
| Dirko
|
Posted: 17 Sier 2005 07:02:31 Czy są roślinne środki grzybobójcze? Hejka. Oczywiscie. :-) Czosnek - Bioczos; grapefruit - Biosept ... Pozdrawiam naturalnie Ja...cki |
| mirzan
|
Posted: 17 Sier 2005 10:51:13 Czy są roślinne środki
grzybobójcze? Hejka. Oczywiscie. :-) Czosnek - Bioczos; grapefruit - Biosept ... Pozdrawiam naturalnie Ja...cki To są środki lecznicze.Chodzi mi o zielsko ktore rośnie w ogrodzie, które zawsze można mieć pod ręką w wystarczającej ilości. Pozdrawiam.mirzan |
| boletus
|
Posted: 17 Sier 2005 11:54:50 To są środki lecznicze.Chodzi mi o zielsko ktore rośnie
w ogrodzie, które zawsze można mieć pod ręką w wystarczającej ilości. Pozdrawiam.mirzan Glistnik jaskółcze ziele. Pozdrawia boletus |
| mirzan
|
Posted: 17 Sier 2005 12:58:57 Glistnik jaskółcze ziele.
Pozdrawia boletus Narazie próbowałem wrotycz na mączniaka jabłoni.Nalotu jakby mniej, ale nie wiem czy dlatego,ze się zmył,czy pomogło. Pozdrawiam.Mirzan |
| . 1 . 2 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.628 miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf |