| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych.
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta. Czę¶ci samochodowe w Internetowej Giełdzie czę¶ci zamiennych. |
| Zobacz: / Ogród 2006 / Szerszenie |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomo¶ć |
| JotHa
|
Posted: 31 Maj 2006 20:47:07 Witam Znajomy kupil dzialke POD i na poddaszu altanki (niewysoki stryszek o trudnym dostepie) zlokalizowal gniazdo szerszeni. Do kogo mozna sie udac z prosba o pomoc ? Straz pozarna, pszczelarze itp ? Chodzi konkretnie o Poznan. Z gory dziekuje Asia |
| Guru
|
Posted: 31 Maj 2006 21:10:13 Witam
Znajomy kupil dzialke POD i na poddaszu altanki (niewysoki stryszek o trudnym dostepie) zlokalizowal gniazdo szerszeni. Do kogo mozna sie udac z prosba o pomoc ? Straz pozarna, pszczelarze itp Straż Pożarna powinna pomóc. Ja osobi¶cie moje szerszenie załatwiłem piank± budowlan± Soundal. |
| JotHa
|
Posted: 31 Maj 2006 21:17:00 Użytkownik Guru napisał: Straż Pożarna powinna pomóc. Ja osobi¶cie moje szerszenie załatwiłem
piank± budowlan± Soundal. Ale teraz to one sobie spokojnie zyja, tzn swoja zwykla szerszenia codziennoscia. Poddasze jest wysokosci ok 50 cm, wiec facet ma utrudniony dostep do gniazda. Jak cos zrobilby nie tak, to ma zapewniony atak.... Czyli co zrobiles dokladnie ? Asia |
| Guru
|
Posted: 31 Maj 2006 21:29:54 Czyli co zrobiles dokladnie ?
Wtrysłem byłem opakowanie pianki budowlanej do dziury, w której one sobie uwiły gniazdo. Mumifikacja znaczy :-) |
| JotHa
|
Posted: 31 Maj 2006 21:28:59 Wtrysłem byłem opakowanie pianki budowlanej do dziury, w której one
sobie uwiły gniazdo. Mumifikacja znaczy :-) A... to Ty male gniazdo pewnie miales. Jego (ze slownego opisu) ma gdzies 2 litrowa pojemnosc - tak mowil.... A |
| Jerzy Nowak
|
Posted: 1 Cze 2006 07:17:38 Wtrysłem byłem opakowanie pianki budowlanej do dziury, w której one
sobie uwiły gniazdo. Mumifikacja znaczy :-) A... to Ty male gniazdo pewnie miales. Jego (ze slownego opisu) ma gdzies 2 litrowa pojemnosc - tak mowil.... Zobacz co pisano dotychczas: http://groups.google.com/groups/search?ie=UTF-8&q=szerszenie+pl.rec.ogrody&qt_s=Szukaj pozdr. Jerzy |
| Jacek Gucio
|
Posted: 1 Cze 2006 07:22:11 Do kogo mozna sie udac z prosba o pomoc ? Straz pozarna, pszczelarze.
Żeby nie odsyłać Cię do archiwum, sam znalazłem własn± wiadomo¶ć: Problem jest poważny z kilku powodów: Nie wiem czy aby szerszenie nie s± objęte ochron±. Likwidacj± gniazd powinni się zajmować specjali¶ci. Uż±dlenie szerszenia jest bolesne i niebezpieczne. http://robale.pl/index/2/313/szerszenie#sPh Mój s±siad zlikwidował gniazdo szerszeni w czasie mrozów, było bardzo duże. Latem, raczej zadzwoń do straży, a sama nie kombinuj. O szerszeniach pisali¶my już sporo. Pozdrawiam, Jacek |
| KrzychuT
|
Posted: 1 Cze 2006 08:10:32 A... to Ty male gniazdo pewnie miales.
Jego (ze slownego opisu) ma gdzies 2 litrowa pojemnosc - tak mowil.... piana montazowa daje ok 45-50 litrow piany po rozprezeniu, wiec te dwa litry to bulka z maslem... pzdr krzychut |
| JotHa
|
Posted: 1 Cze 2006 15:18:43 Dziekuje wszystkim ! Pozdrawiam Asia |
| gordom
|
Posted: 19 Sier 2007 20:58:21 Witam. Po raz pierwszy odwiedzam tą grupę; wydaj mi się, że to najodpowiedniejsze miejsce do zadania mojego pytania (jeśli się jednak mylę skierujcie proszę gdzie trzeba). Mam problem z szerszeniami. Od kilku dni praktycznie codziennie mam z nimi styczność. Ponieważ jestem uczulony na jad owadów, mocno mnie to niepokoi. Podejrzewam, że mają gniazdo w sąsiedztwie. Najchętniej zadzwoniłbym po straż pożarną ale niestety nie mogę wytropić skąd przylatują. Owady pojawiają się wyłącznie po zmroku (?), zawsze w tych samych miejscach. Ewidentnie drażni je światło. Wlatują przez uchylone okna do pokoi, w których pali się światło lub „atakują” latarnię przed domem (to najczęściej). Prawie każdego wieczoru ubijam 1-3 owady. Czy ma ktoś pomysł co zrobić. Pozdrawiam, gordom |
| Ikselka
|
Posted: 19 Sier 2007 22:22:52 Witam.
Po raz pierwszy odwiedzam tą grupę; wydaj mi się, że to najodpowiedniejsze miejsce do zadania mojego pytania (jeśli się jednak mylę skierujcie proszę gdzie trzeba). Mam problem z szerszeniami. Od kilku dni praktycznie codziennie mam z nimi styczność. Ponieważ jestem uczulony na jad owadów, mocno mnie to niepokoi. Podejrzewam, że mają gniazdo w sąsiedztwie. Najchętniej zadzwoniłbym po straż pożarną ale niestety nie mogę wytropić skąd przylatują. Owady pojawiają się wyłącznie po zmroku (?), zawsze w tych samych miejscach. Ewidentnie drażni je światło. Wlatują przez uchylone okna do pokoi, w których pali się światło lub „atakują” latarnię przed domem (to najczęściej). Prawie każdego wieczoru ubijam 1-3 owady. Czy ma ktoś pomysł co zrobić. Pozdrawiam, gordom Ewidentnie - mają gniazdo gdzieś w obrębie Twojej działki, w bliskim sąsiedztwie domu, a może nawet w domu; skoro wieczorem wlatują, to muszą być blisko i światło i ciepło je wabi - można przypuszczać, że może to być na strychu lub w kanale wentylacyjnym. Mieliśmy szerszenie w kanale wentylacyjnym - kratki wentylacyjne w pionie pozaklejaliśmy taśmą, mąż wszedł na komin w kombinezonie pszczelarskim (tj. w kapeluszu z siatką na twarz, rękawicach i ubraniu z grubszego drelichu) i wrzucił do wewnątrz kanału szmatę obficie nasączoną silnym środkiem owadobójczym, tak aby dobrze spływało. Komin natychmiast obwiązał folią no i trzeba było poczekać parę dni. Przez kilka godzin w kanale słychać było ich płacz - uciekłam wtedy z domu na zewnątrz, żeby nie słyszeć... One niczego złego nam (domownikom) nie robiły, bo znały nasz zapach - latały sobie całe lato, nawet kiedy się opalałam, nic mi się nie działo, czasem wpadały do domu przez okna, ale założyłam siatki. Nie zdarzyło się, aby nas użądliły, no, ale ludzi obcych sporo u nas bywa... Do dziś mam płacz i brzęk tych biednych stworzeń w uszach... no, ale cóż było robić. A na strychu mieliśmy raz pięęękne gniazdo os - wielkości wiadra lub większe... Strych był nieogrzewany i zimą, kiedy gniazdo było puste, mąż je odciął (było przyklejone do krokwi). Co za piękna konstrukcja! - oglądaliśmy je z zachwytem w przekroju - architektura przyszłości :-) Osy już nie przyszły. |
| Panslavista
|
Posted: 19 Sier 2007 21:33:03 Witam.
Po raz pierwszy odwiedzam t± grupę; wydaj mi się, że to najodpowiedniejsze miejsce do zadania mojego pytania (je¶li się jednak mylę skierujcie proszę gdzie trzeba). Mam problem z szerszeniami. Od kilku dni praktycznie codziennie mam z nimi styczno¶ć. Ponieważ jestem uczulony na jad owadów, mocno mnie to niepokoi. Podejrzewam, że maj± gniazdo w s±siedztwie. Najchętniej zadzwoniłbym po straż pożarn± ale niestety nie mogę wytropić sk±d przylatuj±. Owady pojawiaj± się wył±cznie po zmroku (?), zawsze w tych samych miejscach. Ewidentnie drażni je ¶wiatło. Wlatuj± przez uchylone okna do pokoi, w których pali się ¶wiatło lub "atakuj±" latarnię przed domem (to najczę¶ciej). Prawie każdego wieczoru ubijam 1-3 owady. Czy ma kto¶ pomysł co zrobić. Pozdrawiam, gordom Siatkę w okna, na rzepy tyle, że rzep musi mieć ci±gło¶ć - bo oszu¶ci w smarketach potrafili dać cztery małe kawałki rzepu na rogi - i taka osłona do niczego się nie nadaje. |
| Tomek G
|
Posted: 20 Sier 2007 10:42:03 Wcale nie musz± mieć gniazda w pobliżu, mog± przylatywać z daleka. ¦wiatło je wabi, ale po¶rednio tzn. wiedz± że w jego pobliżu kręci się mnóstwo pożywienia, to dla nich poprostu stołówka. tg |
| Maras
|
Posted: 20 Sier 2007 14:05:08 Wcale nie musz± mieć gniazda w pobliżu, mog± przylatywać z daleka. ¦wiatło
je wabi, ale po¶rednio tzn. wiedz± że w jego pobliżu kręci się mnóstwo pożywienia, to dla nich poprostu stołówka. tg To fakt, nie musi być w pobliżu. U mnie rok temu przylatywały ci±gle, przede wszystkim wieczorem do lampy, nawet nie potrafię zliczyć ile ich ubiłem. Wiosn± zrobiłem szczegółowy przegl±d wszystkich zakamarków w domku, gniazda nie znalazłem ani w domku ani nigdzie na działce. Jednak w tym roku szerszeni nie ma, raz czy dwa się jaki¶ pojawił, więc my¶lę, że który¶ z s±siadów miał gniazdo, znalazł je i zlikwidował. Inna sprawa, że w tym roku to i zwykłych os wła¶ciwie nie ma. Pozdrawiam MS |
| Bpjea
|
Posted: 20 Sier 2007 14:15:42 Inna sprawa, że w tym roku to i zwykłych os wła¶ciwie nie ma.
U mnie na odwrot - sa i osy, wiecej niz zwykle, szerszenie tez. Musze sobie z nimi jakos radzic. Pozyteczne sa ale bliski z nimi kontakt nie nalezy do przyjemnosci... Dwa miesiace temu uzadlila mnie osa dwa dni pod rzad. Szerszenie na szczescie nie. Pozdrawiam, Bpjea |
| Panslavista
|
Posted: 20 Sier 2007 14:18:41 Inna sprawa, że w tym roku to i zwykłych os wła¶ciwie nie ma. U mnie na odwrot - sa i osy, wiecej niz zwykle, szerszenie tez. Musze sobie z nimi jakos radzic.
Pozyteczne sa ale bliski z nimi kontakt nie nalezy do przyjemnosci... Dwa miesiace temu uzadlila mnie osa dwa dni pod rzad. Szerszenie na szczescie nie. Pozdrawiam, Bpjea Pierwszy ratunek - ocet lub Amol, wapno na uczulenie, póĽniej Zioła Szwedskie... |
| Jago
|
Posted: 20 Sier 2007 18:30:50 Witam.
Po raz pierwszy odwiedzam tą grupę; wydaj mi się, że to najodpowiedniejsze miejsce do zadania mojego pytania (jeśli się jednak mylę skierujcie proszę gdzie trzeba).Mam problem z szerszeniami. Od kilku dni praktycznie codziennie mam z nimi styczność. Ponieważ jestem uczulony na jad owadów, mocno mnie to niepokoi. Podejrzewam, że mają gniazdo w sąsiedztwie. Stosunek do szerszeni zalezy chyba od podejscia i stopnia wiedzy na ich temat. Od 2 lat latem pojawiaja sie u nas szerszenie mimo ze to zadna wies a prawie srodek miasta. Tak jak piszesz pojawialy sie wieczorami tak od 22:00 glownie wokol zrodel swiatla czyli lamp zewnetrznych. No i oczywiscie wpadaly nam co i rusz przez uchylone okna do domu wywolujac poczatkowo poploch. Kilka na poczatku niestety ubilismy ew. wciagnelismy do odkurzacza, ale potem poczytalam sobie na ich temat w internecie i nam przeszlo. To co wpada nam do domu to sa nieagresywne robotnice ktore poluja na owady sciagniete przez zrodla swiatla a musza ich codziennie dostarczyc spora ilosc do gniazda (nie pamietam dokladnie ale idzie to w kilogramy). Wiec tam gdzie poluja szerszenie jest znacznie mniej much, komarow i roznych takich, co moge potwierdzic bo u naszych sasiadow kilka uliczek dalej jest tego dziadostwa za trzesienie i wieczorem nie sposob wysiedziec w ogrodku. Agresywni sa natomiast straznicy ktorzy bronia gniazda w promieniu ok 2 m. Jesli jestes uczulony na jad to faktycznie problem. Dobra wiadomosc jest taka ze one sa aktywne tylko do konca wrzesnia, a czasem do polowy jesli wrzesien jest zimny. Ponoc nie zakladaja gniazda 2 razy pod rzad w tym samym miejscu, czyli na przyszly rok moga sie wyniesc ale tego nie jestem pewna na 100%. Ogolnie sa pozyteczne a w Niemczech nawet pod ochrona. |
| Jacek
|
Posted: 20 Sier 2007 19:26:16 Ja też miewam co jaki¶ czas problem z szerszeniami lub osami. Ostatnio wykopywałem korzenie po zlikwidowanych krzakach i w ziemi co kawałek znajdowałem prawie dojrzałe larwy szerszeni. Bardzo mnie to zdziwiło, bo s±dziłem, że one buduj± gniazda gdzie¶ "w górze" a tu pojedyncze larwy w ziemi i to w ilo¶ciach "hurtowych". Moja metoda na tępienie szerszeni polega na przesiadywaniu na krzesełku z lornetk± i wypatrywanie, sk±d przylatuj±. Nie s± one z pewno¶ci± długodystansowcami ale tak do 100 metrów to mog± przelecieć. Jak się już gniazdo wytropi to potem jest chemia w postaci roztworu AlfaSektu (do kupienia w każdym ogrodniczym sklepie). Co do ochrony szerszeni to jestem za pod warunkiem, żeby się trzymały ode mnie z daleka. Raz miałem przyjemno¶ć zostać uż±dlony i uważam to za niebezpieczne, a nie daj Boże jak kto¶ jest uczulony na jad. Z jednej strony uchwala się przepisy maj±ce zmniejszyć ryzyko wypadków (np. osławione ¶wiatła mijania) a z drugiej chroni się groĽnego robala za nic maj±c ryzyko ¶mierci, czy wstrz±su u osoby uczulonej. Jacek |
| Dirko
|
Posted: 20 Sier 2007 19:49:55 Stosunek do szerszeni zalezy chyba od podejscia i stopnia wiedzy na ich temat. Ogolnie sa pozyteczne a w Niemczech nawet pod ochrona. Hejka. I to by było na tyle. :-) Pozdrawiam rozlegle Ja...cki |
| Moon
|
Posted: 20 Sier 2007 20:26:15 Ponoc nie zakladaja gniazda 2 razy pod rzad w tym samym miejscu, czyli na przyszly rok
moga sie wyniesc ale tego nie jestem pewna na 100%. zakladaja. :( moon |
| Michal Misiurewicz
|
Posted: 20 Sier 2007 20:51:10 Z jednej strony uchwala się przepisy maj±ce zmniejszyć ryzyko wypadków (np.
osławione ¶wiatła mijania) a z drugiej chroni się groĽnego robala za nic maj±c ryzyko ¶mierci, czy wstrz±su u osoby uczulonej. A w Afryce czasem nawet chroni się lwy i tygrysy... Pozdrowienia, Michał |
| gordom
|
Posted: 20 Sier 2007 21:32:58 Witam.
Po raz pierwszy odwiedzam tą grupę; wydaj mi się, że to najodpowiedniejsze miejsce do zadania mojego pytania (jeśli się jednak mylę skierujcie proszę gdzie trzeba). Mam problem z szerszeniami. Od kilku dni praktycznie codziennie mam z nimi styczność. Ponieważ jestem uczulony na jad owadów, mocno mnie to niepokoi. Podejrzewam, że mają gniazdo w sąsiedztwie. Najchętniej zadzwoniłbym po straż pożarną ale niestety nie mogę wytropić skąd przylatują. Owady pojawiają się wyłącznie po zmroku (?), zawsze w tych samych miejscach. Ewidentnie drażni je światło. Wlatują przez uchylone okna do pokoi, w których pali się światło lub „atakują” latarnię przed domem (to najczęściej). Prawie każdego wieczoru ubijam 1-3 owady. Czy ma ktoś pomysł co zrobić. Pozdrawiam, gordom Dzięki wszystkim za cenne informacje. Pewnie gdybym nie był uczulony (zwykłe użądlenie osy kończy się dla mnie zastrzykami na pogotowiu i kilkudniowym zwolnieniem) to bym się nie przejął. A nawet gdyby nie to to była jeszcze sprawa bezpieczeństwa małych dzieci, które mieszkają w tym samym domu. W każdym bądź razie dziś siostrzeńcowi, przez zupełny przypadek, udało się wypatrzyć gniazdo. Było kilka metrów od moich okien. Strażacy przyjechali i sprawę załatwili. Sami byli mocno przejęci. Jak usuwali gniazdo (co nie wyglądało zbyt fachowo - w końcu nie do tego są szkoleni), kilkanaście owadów wleciało do mieszkania. Na szczęście dali sobie z nimi radę. Niestety jeden ze strażaków został pokąsany. Koniec końców (m.in. dzięki gaśnicy śniegowej) gniazdo zostało unieszkodliwione. Przykre, że taki był koniec owadów ale nie wyobrażam sobie życia obok nich. Pozdrawiam wszystkich gordom |
| Jacek
|
Posted: 21 Sier 2007 08:09:42 A w Afryce czasem nawet chroni się lwy i tygrysy...
czasem .....nawet skuteczniej, niż ludzi Jacek |
| KDK
|
Posted: 21 Sier 2007 08:32:22 A w Afryce czasem nawet chroni się lwy i tygrysy...
czasem .....nawet skuteczniej, niż ludzi Jacek No tak, przeciez w polowie lat 60-ch wykre¶lono aborygenow z oficjalnej Księgi Flory i Fauny Australii. |
| skryba
|
Posted: 21 Sier 2007 18:02:50 wiadomo¶ci Ogolnie sa pozyteczne a w Niemczech nawet pod ochrona. Szerszenie czy trzmiele? Pozdrawiam u¶ci¶laj±co skryba |
| Ikselka
|
Posted: 23 Sier 2007 21:46:49 Ja też miewam co jaki¶ czas problem z szerszeniami lub osami. Ostatnio
wykopywałem korzenie po zlikwidowanych krzakach i w ziemi co kawałek znajdowałem prawie dojrzałe larwy szerszeni. Bardzo mnie to zdziwiło, bo s±dziłem, że one buduj± gniazda gdzie¶ "w górze" a tu pojedyncze larwy w ziemi i to w ilo¶ciach "hurtowych". Moja metoda na tępienie szerszeni polega na przesiadywaniu na krzesełku z lornetk± i wypatrywanie, sk±d przylatuj±. Nie s± one z pewno¶ci± długodystansowcami ale tak do 100 metrów to mog± przelecieć. Jak się już gniazdo wytropi to potem jest chemia w postaci roztworu AlfaSektu (do kupienia w każdym ogrodniczym sklepie). Co do ochrony szerszeni to jestem za pod warunkiem, żeby się trzymały ode mnie z daleka. Raz miałem przyjemno¶ć zostać uż±dlony i uważam to za niebezpieczne, a nie daj Boże jak kto¶ jest uczulony na jad. Z jednej strony uchwala się przepisy maj±ce zmniejszyć ryzyko wypadków (np. osławione ¶wiatła mijania) a z drugiej chroni się groĽnego robala za nic maj±c ryzyko ¶mierci, czy wstrz±su u osoby uczulonej. Jacek Osoba uczulona/narażona powinna nosić przy sobie stosowne leki/¶rodki ratunkowe. Trudno bowiem przestać chronić wszystko, co może uż±dlić/ugryĽć. Pewnie nie każdy wie, że jest uczulony, no ale jednak apteczka w każdym domu/samochodzie jaka¶ i po co¶ jest? |
| Ikselka
|
Posted: 24 Sier 2007 09:43:59 Ja też miewam co jaki¶ czas problem z szerszeniami lub osami. Ostatnio
wykopywałem korzenie po zlikwidowanych krzakach i w ziemi co kawałek znajdowałem prawie dojrzałe larwy szerszeni. Bardzo mnie to zdziwiło, bo s±dziłem, że one buduj± gniazda gdzie¶ "w górze" a tu pojedyncze larwy w ziemi i to w ilo¶ciach "hurtowych". Moja metoda na tępienie szerszeni polega na przesiadywaniu na krzesełku z lornetk± i wypatrywanie, sk±d przylatuj±. Nie s± one z pewno¶ci± długodystansowcami ale tak do 100 metrów to mog± przelecieć. Jak się już gniazdo wytropi to potem jest chemia w postaci roztworu AlfaSektu (do kupienia w każdym ogrodniczym sklepie). Co do ochrony szerszeni to jestem za pod warunkiem, żeby się trzymały ode mnie z daleka. Raz miałem przyjemno¶ć zostać uż±dlony i uważam to za niebezpieczne, a nie daj Boże jak kto¶ jest uczulony na jad. Z jednej strony uchwala się przepisy maj±ce zmniejszyć ryzyko wypadków (np. osławione ¶wiatła mijania) a z drugiej chroni się groĽnego robala za nic maj±c ryzyko ¶mierci, czy wstrz±su u osoby uczulonej. Jacek Osoba uczulona/narażona powinna nosić przy sobie stosowne leki/¶rodki ratunkowe. Trudno bowiem przestać chronić wszystko, co może uż±dlić/ugryĽć. Pewnie nie każdy wie, że jest uczulony, no ale jednak apteczka w każdym domu/samochodzie jaka¶ i po co¶ jest? Dopowiem: dla osób, ktore wiedz±, że s± uczulone, niezbędnik to strzykawka samowstrzykuj±ca z adrenalin±! |
| Tytus
|
Posted: 24 Sier 2007 19:18:23 Stosunek do szerszeni zalezy chyba od podejscia i stopnia wiedzy na ich
temat. zgadza się, ale przyznasz ,że rozmiary dorosłego osobnika sa imponujące Wiec tam
gdzie poluja szerszenie jest znacznie mniej much, komarow i roznych takich, co moge potwierdzic również potwierdzam, szerszenie to po częsci albo i w całosci drapiezne owady Agresywni sa natomiast straznicy ktorzy bronia gniazda w promieniu ok 2 m.
nie do końca, ja spokojnie, podkreślam spokojnie potarafiłem podejść do niemalże samego gniazda, tzn szczeliny miedzy dachem a ścianą altany skąd wylatywały i wchodziły do środka, owszem kilka na poczatku podlatywało blizej jakby mnie obserwując i odlatywały, później uznawszy,ze nie jestem wrogiem nie zwracały na mnie uwagi Ponoc nie zakladaja gniazda 2 razy pod rzad w tym samym
miejscu, nieprawda, miałem je na działce przez kilka sezonów, niestety konieczność naprawy dachu i elewacji zmusiła mnie do unicestwienia roju, ale gd poźniej dostałem sie juz do ich domku byłem pod ogromnym wrażeniem tej misternej konstrukcji |
| Jacek Gucio
|
Posted: 25 Sier 2007 19:58:37 Stosunek do szerszeni zalezy chyba od podejscia i stopnia wiedzy na
ich temat. Ogolnie sa pozyteczne a w Niemczech nawet pod ochrona. Hejka. I to by było na tyle. :-) No, może jeszcze informacja z ostatniej chwili: Dwie osoby zmarły na skutek uż±dlenia przez szerszenie. Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę wieczorem w miejscowo¶ci Letnica (Lubuskie) niedaleko Zielonej Góry. Informację potwierdzono w stacji pogotowia ratunkowego w Zielonej Górze. Lekarze przybyli na miejsce wypadku stwierdzili zgon ofiar. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4433874.html Jacek |
| Moon
|
Posted: 25 Sier 2007 22:23:35 No, może jeszcze informacja z ostatniej chwili: Dwie osoby zmarły na skutek uż±dlenia przez szerszenie. to były te nieu¶wiadomione szerszenie, które nie czytaj± grupy! moon |
| . 1 . 2 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.621 miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatno¶ci cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf |