dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych. Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Czę¶ci samochodowe w Internetowej Giełdzie czę¶ci zamiennych.

Zobacz: / Ogród 2006 / Szerszenie
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomo¶ć
JotHa

Posted: 31 Maj 2006 20:47:07



Witam
Znajomy kupil dzialke POD i na poddaszu altanki (niewysoki stryszek o
trudnym dostepie) zlokalizowal gniazdo szerszeni.
Do kogo mozna sie udac z prosba o pomoc ? Straz pozarna, pszczelarze itp
? Chodzi konkretnie o Poznan.

Z gory dziekuje
Asia




Guru

Posted: 31 Maj 2006 21:10:13




Witam
Znajomy kupil dzialke POD i na poddaszu altanki (niewysoki stryszek o
trudnym dostepie) zlokalizowal gniazdo szerszeni.
Do kogo mozna sie udac z prosba o pomoc ? Straz pozarna, pszczelarze itp

Straż Pożarna powinna pomóc. Ja osobi¶cie moje szerszenie załatwiłem
piank± budowlan± Soundal.



JotHa

Posted: 31 Maj 2006 21:17:00



Użytkownik Guru napisał:

Straż Pożarna powinna pomóc. Ja osobi¶cie moje szerszenie załatwiłem
piank± budowlan± Soundal.

Ale teraz to one sobie spokojnie zyja, tzn swoja zwykla szerszenia
codziennoscia. Poddasze jest wysokosci ok 50 cm, wiec facet ma
utrudniony dostep do gniazda. Jak cos zrobilby nie tak, to ma zapewniony
atak....

Czyli co zrobiles dokladnie ?

Asia




Guru

Posted: 31 Maj 2006 21:29:54





Czyli co zrobiles dokladnie ?

Wtrysłem byłem opakowanie pianki budowlanej do dziury, w której one

sobie uwiły gniazdo. Mumifikacja znaczy :-)



JotHa

Posted: 31 Maj 2006 21:28:59




Wtrysłem byłem opakowanie pianki budowlanej do dziury, w której one
sobie uwiły gniazdo. Mumifikacja znaczy :-)
A... to Ty male gniazdo pewnie miales.

Jego (ze slownego opisu) ma gdzies 2 litrowa pojemnosc - tak mowil....

A




Jerzy Nowak

Posted: 1 Cze 2006 07:17:38




Wtrysłem byłem opakowanie pianki budowlanej do dziury, w której one
sobie uwiły gniazdo. Mumifikacja znaczy :-)
A... to Ty male gniazdo pewnie miales.

Jego (ze slownego opisu) ma gdzies 2 litrowa pojemnosc - tak mowil....

Zobacz co pisano dotychczas:
http://groups.google.com/groups/search?ie=UTF-8&q=szerszenie+pl.rec.ogrody&qt_s=Szukaj
pozdr. Jerzy




Jacek Gucio

Posted: 1 Cze 2006 07:22:11




Do kogo mozna sie udac z prosba o pomoc ? Straz pozarna, pszczelarze.

Żeby nie odsyłać Cię do archiwum, sam znalazłem własn± wiadomo¶ć:

Problem jest poważny z kilku powodów:
Nie wiem czy aby szerszenie nie s± objęte ochron±.
Likwidacj± gniazd powinni się zajmować specjali¶ci.
Uż±dlenie szerszenia jest bolesne i niebezpieczne.

http://robale.pl/index/2/313/szerszenie#sPh

Mój s±siad zlikwidował gniazdo szerszeni w czasie mrozów, było
bardzo duże. Latem, raczej zadzwoń do straży, a sama nie kombinuj.

O szerszeniach pisali¶my już sporo. Pozdrawiam, Jacek





KrzychuT

Posted: 1 Cze 2006 08:10:32



A... to Ty male gniazdo pewnie miales.
Jego (ze slownego opisu) ma gdzies 2 litrowa pojemnosc - tak mowil....

piana montazowa daje ok 45-50 litrow piany po rozprezeniu, wiec te dwa litry
to bulka z maslem...

pzdr
krzychut






JotHa

Posted: 1 Cze 2006 15:18:43



Dziekuje wszystkim !

Pozdrawiam
Asia




gordom

Posted: 19 Sier 2007 20:58:21



Witam.
Po raz pierwszy odwiedzam tÄ… grupÄ™; wydaj mi siÄ™, ĹĽe to
najodpowiedniejsze miejsce do zadania mojego pytania (jeśli się jednak
mylÄ™ skierujcie proszÄ™ gdzie trzeba).
Mam problem z szerszeniami. Od kilku dni praktycznie codziennie mam z
nimi styczność. Ponieważ jestem uczulony na jad owadów, mocno mnie to
niepokoi. Podejrzewam, że mają gniazdo w sąsiedztwie. Najchętniej
zadzwoniłbym po straż pożarną ale niestety nie mogę wytropić skąd
przylatują. Owady pojawiają się wyłącznie po zmroku (?), zawsze w tych
samych miejscach. Ewidentnie drażni je światło. Wlatują przez uchylone
okna do pokoi, w których pali się światło lub „atakują” latarnię przed
domem (to najczęściej). Prawie każdego wieczoru ubijam 1-3 owady. Czy ma
ktoś pomysł co zrobić. Pozdrawiam,

gordom




Ikselka

Posted: 19 Sier 2007 22:22:52



Witam.
Po raz pierwszy odwiedzam tÄ… grupÄ™; wydaj mi siÄ™, ĹĽe to
najodpowiedniejsze miejsce do zadania mojego pytania (jeśli się jednak
mylÄ™ skierujcie proszÄ™ gdzie trzeba).
Mam problem z szerszeniami. Od kilku dni praktycznie codziennie mam z
nimi styczność. Ponieważ jestem uczulony na jad owadów, mocno mnie to
niepokoi. Podejrzewam, że mają gniazdo w sąsiedztwie. Najchętniej
zadzwoniłbym po straż pożarną ale niestety nie mogę wytropić skąd
przylatują. Owady pojawiają się wyłącznie po zmroku (?), zawsze w tych
samych miejscach. Ewidentnie drażni je światło. Wlatują przez uchylone
okna do pokoi, w których pali się światło lub „atakują” latarnię przed
domem (to najczęściej). Prawie każdego wieczoru ubijam 1-3 owady. Czy ma
ktoś pomysł co zrobić. Pozdrawiam,

gordom

Ewidentnie - mają gniazdo gdzieś w obrębie Twojej działki, w bliskim
sÄ…siedztwie domu, a moĹĽe nawet w domu; skoro wieczorem wlatujÄ…, to muszÄ…
być blisko i światło i ciepło je wabi - można przypuszczać, że może to
być na strychu lub w kanale wentylacyjnym. Mieliśmy szerszenie w kanale
wentylacyjnym - kratki wentylacyjne w pionie pozaklejaliśmy taśmą, mąż
wszedł na komin w kombinezonie pszczelarskim (tj. w kapeluszu z siatką
na twarz, rękawicach i ubraniu z grubszego drelichu) i wrzucił do
wewnątrz kanału szmatę obficie nasączoną silnym środkiem owadobójczym,
tak aby dobrze spływało. Komin natychmiast obwiązał folią no i trzeba
było poczekać parę dni. Przez kilka godzin w kanale słychać było ich
płacz - uciekłam wtedy z domu na zewnątrz, żeby nie słyszeć... One
niczego złego nam (domownikom) nie robiły, bo znały nasz zapach - latały
sobie całe lato, nawet kiedy się opalałam, nic mi się nie działo, czasem
wpadały do domu przez okna, ale założyłam siatki. Nie zdarzyło się, aby
nas użądliły, no, ale ludzi obcych sporo u nas bywa...
Do dziś mam płacz i brzęk tych biednych stworzeń w uszach... no, ale cóż
było robić. A na strychu mieliśmy raz pięęękne gniazdo os - wielkości
wiadra lub większe... Strych był nieogrzewany i zimą, kiedy gniazdo było
puste, mąż je odciął (było przyklejone do krokwi). Co za piękna
konstrukcja! - oglądaliśmy je z zachwytem w przekroju - architektura
przyszłości :-) Osy już nie przyszły.




Panslavista

Posted: 19 Sier 2007 21:33:03




Witam.
Po raz pierwszy odwiedzam t± grupę; wydaj mi się, że to
najodpowiedniejsze miejsce do zadania mojego pytania (je¶li się jednak
mylę skierujcie proszę gdzie trzeba).
Mam problem z szerszeniami. Od kilku dni praktycznie codziennie mam z
nimi styczno¶ć. Ponieważ jestem uczulony na jad owadów, mocno mnie to
niepokoi. Podejrzewam, że maj± gniazdo w s±siedztwie. Najchętniej
zadzwoniłbym po straż pożarn± ale niestety nie mogę wytropić sk±d
przylatuj±. Owady pojawiaj± się wył±cznie po zmroku (?), zawsze w tych
samych miejscach. Ewidentnie drażni je ¶wiatło. Wlatuj± przez uchylone
okna do pokoi, w których pali się ¶wiatło lub "atakuj±" latarnię przed
domem (to najczę¶ciej). Prawie każdego wieczoru ubijam 1-3 owady. Czy ma
kto¶ pomysł co zrobić. Pozdrawiam,

gordom

Siatkę w okna, na rzepy tyle, że rzep musi mieć ci±gło¶ć - bo oszu¶ci w
smarketach potrafili dać cztery małe kawałki rzepu na rogi - i taka osłona
do niczego się nie nadaje.






Tomek G

Posted: 20 Sier 2007 10:42:03



Wcale nie musz± mieć gniazda w pobliżu, mog± przylatywać z daleka. ¦wiatło
je wabi, ale po¶rednio tzn. wiedz± że w jego pobliżu kręci się mnóstwo
pożywienia, to dla nich poprostu stołówka.
tg






Maras

Posted: 20 Sier 2007 14:05:08



Wcale nie musz± mieć gniazda w pobliżu, mog± przylatywać z daleka. ¦wiatło
je wabi, ale po¶rednio tzn. wiedz± że w jego pobliżu kręci się mnóstwo
pożywienia, to dla nich poprostu stołówka.
tg

To fakt, nie musi być w pobliżu.
U mnie rok temu przylatywały ci±gle, przede wszystkim wieczorem do lampy,
nawet nie potrafię zliczyć ile ich ubiłem. Wiosn± zrobiłem szczegółowy
przegl±d wszystkich zakamarków w domku, gniazda nie znalazłem ani w domku
ani nigdzie na działce. Jednak w tym roku szerszeni nie ma, raz czy dwa się
jaki¶ pojawił, więc my¶lę, że który¶ z s±siadów miał gniazdo, znalazł je i
zlikwidował.
Inna sprawa, że w tym roku to i zwykłych os wła¶ciwie nie ma.

Pozdrawiam
MS





Bpjea

Posted: 20 Sier 2007 14:15:42




Inna sprawa, że w tym roku to i zwykłych os wła¶ciwie nie ma.

U mnie na odwrot - sa i osy, wiecej niz zwykle, szerszenie tez. Musze sobie
z nimi jakos radzic.
Pozyteczne sa ale bliski z nimi kontakt nie nalezy do przyjemnosci...
Dwa miesiace temu uzadlila mnie osa dwa dni pod rzad. Szerszenie na
szczescie nie.

Pozdrawiam,
Bpjea






Panslavista

Posted: 20 Sier 2007 14:18:41





Inna sprawa, że w tym roku to i zwykłych os wła¶ciwie nie ma.

U mnie na odwrot - sa i osy, wiecej niz zwykle, szerszenie tez. Musze
sobie
z nimi jakos radzic.
Pozyteczne sa ale bliski z nimi kontakt nie nalezy do przyjemnosci...
Dwa miesiace temu uzadlila mnie osa dwa dni pod rzad. Szerszenie na
szczescie nie.

Pozdrawiam,
Bpjea

Pierwszy ratunek - ocet lub Amol, wapno na uczulenie, póĽniej Zioła
Szwedskie...






Jago

Posted: 20 Sier 2007 18:30:50



Witam.
Po raz pierwszy odwiedzam tÄ… grupÄ™; wydaj mi siÄ™, ĹĽe to najodpowiedniejsze
miejsce do zadania mojego pytania (jeśli się jednak mylę skierujcie proszę
gdzie trzeba).Mam problem z szerszeniami. Od kilku dni praktycznie
codziennie mam z nimi styczność. Ponieważ jestem uczulony na jad owadów,
mocno mnie to niepokoi. Podejrzewam, ĹĽe majÄ… gniazdo w sÄ…siedztwie.

Stosunek do szerszeni zalezy chyba od podejscia i stopnia wiedzy na ich
temat. Od 2 lat latem pojawiaja sie u nas szerszenie mimo ze to zadna wies a
prawie srodek miasta. Tak jak piszesz pojawialy sie wieczorami tak od 22:00
glownie wokol zrodel swiatla czyli lamp zewnetrznych. No i oczywiscie
wpadaly nam co i rusz przez uchylone okna do domu wywolujac poczatkowo
poploch. Kilka na poczatku niestety ubilismy ew. wciagnelismy do odkurzacza,
ale potem poczytalam sobie na ich temat w internecie i nam przeszlo. To co
wpada nam do domu to sa nieagresywne robotnice ktore poluja na owady
sciagniete przez zrodla swiatla a musza ich codziennie dostarczyc spora
ilosc do gniazda (nie pamietam dokladnie ale idzie to w kilogramy). Wiec tam
gdzie poluja szerszenie jest znacznie mniej much, komarow i roznych takich,
co moge potwierdzic bo u naszych sasiadow kilka uliczek dalej jest tego
dziadostwa za trzesienie i wieczorem nie sposob wysiedziec w ogrodku.
Agresywni sa natomiast straznicy ktorzy bronia gniazda w promieniu ok 2 m.
Jesli jestes uczulony na jad to faktycznie problem. Dobra wiadomosc jest
taka ze one sa aktywne tylko do konca wrzesnia, a czasem do polowy jesli
wrzesien jest zimny. Ponoc nie zakladaja gniazda 2 razy pod rzad w tym samym
miejscu, czyli na przyszly rok moga sie wyniesc ale tego nie jestem pewna na
100%. Ogolnie sa pozyteczne a w Niemczech nawet pod ochrona.





Jacek

Posted: 20 Sier 2007 19:26:16



Ja też miewam co jaki¶ czas problem z szerszeniami lub osami. Ostatnio
wykopywałem korzenie po zlikwidowanych krzakach i w ziemi co kawałek
znajdowałem prawie dojrzałe larwy szerszeni. Bardzo mnie to zdziwiło, bo
s±dziłem, że one buduj± gniazda gdzie¶ "w górze" a tu pojedyncze larwy w
ziemi i to w ilo¶ciach "hurtowych".
Moja metoda na tępienie szerszeni polega na przesiadywaniu na krzesełku z
lornetk± i wypatrywanie, sk±d przylatuj±. Nie s± one z pewno¶ci±
długodystansowcami ale tak do 100 metrów to mog± przelecieć. Jak się już
gniazdo wytropi to potem jest chemia w postaci roztworu AlfaSektu (do
kupienia w każdym ogrodniczym sklepie).
Co do ochrony szerszeni to jestem za pod warunkiem, żeby się trzymały ode
mnie z daleka. Raz miałem przyjemno¶ć zostać uż±dlony i uważam to za
niebezpieczne, a nie daj Boże jak kto¶ jest uczulony na jad.
Z jednej strony uchwala się przepisy maj±ce zmniejszyć ryzyko wypadków (np.
osławione ¶wiatła mijania) a z drugiej chroni się groĽnego robala za nic
maj±c ryzyko ¶mierci, czy wstrz±su u osoby uczulonej.
Jacek






Dirko

Posted: 20 Sier 2007 19:49:55




Stosunek do szerszeni zalezy chyba od podejscia i stopnia wiedzy na
ich temat.
Ogolnie sa pozyteczne a w Niemczech nawet
pod ochrona.

Hejka. I to by było na tyle. :-)
Pozdrawiam rozlegle Ja...cki





Moon

Posted: 20 Sier 2007 20:26:15



Ponoc nie zakladaja
gniazda 2 razy pod rzad w tym samym miejscu, czyli na przyszly rok
moga sie wyniesc ale tego nie jestem pewna na 100%.

zakladaja.
:(

moon




Michal Misiurewicz

Posted: 20 Sier 2007 20:51:10




Z jednej strony uchwala się przepisy maj±ce zmniejszyć ryzyko wypadków (np.
osławione ¶wiatła mijania) a z drugiej chroni się groĽnego robala za nic
maj±c ryzyko ¶mierci, czy wstrz±su u osoby uczulonej.

A w Afryce czasem nawet chroni się lwy i tygrysy...

Pozdrowienia,
Michał




gordom

Posted: 20 Sier 2007 21:32:58



Witam.
Po raz pierwszy odwiedzam tÄ… grupÄ™; wydaj mi siÄ™, ĹĽe to
najodpowiedniejsze miejsce do zadania mojego pytania (jeśli się jednak
mylÄ™ skierujcie proszÄ™ gdzie trzeba).
Mam problem z szerszeniami. Od kilku dni praktycznie codziennie mam z
nimi styczność. Ponieważ jestem uczulony na jad owadów, mocno mnie to
niepokoi. Podejrzewam, że mają gniazdo w sąsiedztwie. Najchętniej
zadzwoniłbym po straż pożarną ale niestety nie mogę wytropić skąd
przylatują. Owady pojawiają się wyłącznie po zmroku (?), zawsze w tych
samych miejscach. Ewidentnie drażni je światło. Wlatują przez uchylone
okna do pokoi, w których pali się światło lub „atakują” latarnię przed
domem (to najczęściej). Prawie każdego wieczoru ubijam 1-3 owady. Czy ma
ktoś pomysł co zrobić. Pozdrawiam,

gordom

Dzięki wszystkim za cenne informacje. Pewnie gdybym nie był uczulony
(zwykłe użądlenie osy kończy się dla mnie zastrzykami na pogotowiu i
kilkudniowym zwolnieniem) to bym siÄ™ nie przejÄ…Ĺ‚. A nawet gdyby nie to
to była jeszcze sprawa bezpieczeństwa małych dzieci, które mieszkają w
tym samym domu.
W każdym bądź razie dziś siostrzeńcowi, przez zupełny przypadek, udało
się wypatrzyć gniazdo. Było kilka metrów od moich okien. Strażacy
przyjechali i sprawę załatwili. Sami byli mocno przejęci. Jak usuwali
gniazdo (co nie wyglądało zbyt fachowo - w końcu nie do tego są
szkoleni), kilkanaście owadów wleciało do mieszkania. Na szczęście dali
sobie z nimi radę. Niestety jeden ze strażaków został pokąsany. Koniec
końców (m.in. dzięki gaśnicy śniegowej) gniazdo zostało
unieszkodliwione. Przykre, że taki był koniec owadów ale nie wyobrażam
sobie ĹĽycia obok nich.
Pozdrawiam wszystkich
gordom




Jacek

Posted: 21 Sier 2007 08:09:42




A w Afryce czasem nawet chroni się lwy i tygrysy...

czasem .....nawet skuteczniej, niż ludzi
Jacek






KDK

Posted: 21 Sier 2007 08:32:22





A w Afryce czasem nawet chroni się lwy i tygrysy...

czasem .....nawet skuteczniej, niż ludzi
Jacek


No tak, przeciez w polowie lat 60-ch wykre¶lono aborygenow z oficjalnej
Księgi Flory i Fauny Australii.






skryba

Posted: 21 Sier 2007 18:02:50




wiadomo¶ci
Ogolnie sa pozyteczne a w Niemczech nawet pod ochrona.


Szerszenie czy trzmiele?

Pozdrawiam u¶ci¶laj±co
skryba






Ikselka

Posted: 23 Sier 2007 21:46:49



Ja też miewam co jaki¶ czas problem z szerszeniami lub osami. Ostatnio
wykopywałem korzenie po zlikwidowanych krzakach i w ziemi co kawałek
znajdowałem prawie dojrzałe larwy szerszeni. Bardzo mnie to zdziwiło, bo
s±dziłem, że one buduj± gniazda gdzie¶ "w górze" a tu pojedyncze larwy w
ziemi i to w ilo¶ciach "hurtowych".
Moja metoda na tępienie szerszeni polega na przesiadywaniu na krzesełku z
lornetk± i wypatrywanie, sk±d przylatuj±. Nie s± one z pewno¶ci±
długodystansowcami ale tak do 100 metrów to mog± przelecieć. Jak się już
gniazdo wytropi to potem jest chemia w postaci roztworu AlfaSektu (do
kupienia w każdym ogrodniczym sklepie).
Co do ochrony szerszeni to jestem za pod warunkiem, żeby się trzymały ode
mnie z daleka. Raz miałem przyjemno¶ć zostać uż±dlony i uważam to za
niebezpieczne, a nie daj Boże jak kto¶ jest uczulony na jad.
Z jednej strony uchwala się przepisy maj±ce zmniejszyć ryzyko wypadków (np.
osławione ¶wiatła mijania) a z drugiej chroni się groĽnego robala za nic
maj±c ryzyko ¶mierci, czy wstrz±su u osoby uczulonej.
Jacek


Osoba uczulona/narażona powinna nosić przy sobie stosowne leki/¶rodki

ratunkowe. Trudno bowiem przestać chronić wszystko, co może
uż±dlić/ugryĽć. Pewnie nie każdy wie, że jest uczulony, no ale jednak
apteczka w każdym domu/samochodzie jaka¶ i po co¶ jest?




Ikselka

Posted: 24 Sier 2007 09:43:59



Ja też miewam co jaki¶ czas problem z szerszeniami lub osami. Ostatnio
wykopywałem korzenie po zlikwidowanych krzakach i w ziemi co kawałek
znajdowałem prawie dojrzałe larwy szerszeni. Bardzo mnie to zdziwiło, bo
s±dziłem, że one buduj± gniazda gdzie¶ "w górze" a tu pojedyncze larwy w
ziemi i to w ilo¶ciach "hurtowych".
Moja metoda na tępienie szerszeni polega na przesiadywaniu na krzesełku z
lornetk± i wypatrywanie, sk±d przylatuj±. Nie s± one z pewno¶ci±
długodystansowcami ale tak do 100 metrów to mog± przelecieć. Jak się już
gniazdo wytropi to potem jest chemia w postaci roztworu AlfaSektu (do
kupienia w każdym ogrodniczym sklepie).
Co do ochrony szerszeni to jestem za pod warunkiem, żeby się trzymały ode
mnie z daleka. Raz miałem przyjemno¶ć zostać uż±dlony i uważam to za
niebezpieczne, a nie daj Boże jak kto¶ jest uczulony na jad.
Z jednej strony uchwala się przepisy maj±ce zmniejszyć ryzyko wypadków
(np.
osławione ¶wiatła mijania) a z drugiej chroni się groĽnego robala za nic
maj±c ryzyko ¶mierci, czy wstrz±su u osoby uczulonej.
Jacek


Osoba uczulona/narażona powinna nosić przy sobie stosowne leki/¶rodki

ratunkowe. Trudno bowiem przestać chronić wszystko, co może
uż±dlić/ugryĽć. Pewnie nie każdy wie, że jest uczulony, no ale jednak
apteczka w każdym domu/samochodzie jaka¶ i po co¶ jest?


Dopowiem: dla osób, ktore wiedz±, że s± uczulone, niezbędnik to
strzykawka samowstrzykuj±ca z adrenalin±!




Tytus

Posted: 24 Sier 2007 19:18:23





Stosunek do szerszeni zalezy chyba od podejscia i stopnia wiedzy na ich
temat.

zgadza się, ale przyznasz ,że rozmiary dorosłego osobnika sa imponujące




Wiec tam
gdzie poluja szerszenie jest znacznie mniej much, komarow i roznych takich,
co moge potwierdzic

również potwierdzam, szerszenie to po częsci albo i w całosci drapiezne owady




Agresywni sa natomiast straznicy ktorzy bronia gniazda w promieniu ok 2 m.

nie do końca, ja spokojnie, podkreślam spokojnie potarafiłem podejść do niemalże samego gniazda, tzn szczeliny miedzy dachem a ścianą altany skąd wylatywały i wchodziły do środka, owszem kilka na poczatku podlatywało blizej jakby mnie obserwując i odlatywały, później uznawszy,ze nie jestem wrogiem nie zwracały na mnie uwagi




Ponoc nie zakladaja gniazda 2 razy pod rzad w tym samym
miejscu,

nieprawda, miałem je na działce przez kilka sezonów, niestety konieczność naprawy dachu i elewacji zmusiła mnie do unicestwienia roju, ale gd poźniej dostałem sie juz do ich domku byłem pod ogromnym wrażeniem tej misternej konstrukcji








Jacek Gucio

Posted: 25 Sier 2007 19:58:37





Stosunek do szerszeni zalezy chyba od podejscia i stopnia wiedzy na
ich temat. Ogolnie sa pozyteczne a w Niemczech nawet pod ochrona.

Hejka. I to by było na tyle. :-)

No, może jeszcze informacja z ostatniej chwili:
Dwie osoby zmarły na skutek uż±dlenia przez szerszenie.
Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę wieczorem w miejscowo¶ci Letnica
(Lubuskie) niedaleko Zielonej Góry.
Informację potwierdzono w stacji pogotowia ratunkowego w Zielonej Górze.
Lekarze przybyli na miejsce wypadku stwierdzili zgon ofiar.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4433874.html


Jacek





Moon

Posted: 25 Sier 2007 22:23:35





No, może jeszcze informacja z ostatniej chwili:
Dwie osoby zmarły na skutek uż±dlenia przez szerszenie.

to były te nieu¶wiadomione szerszenie, które nie czytaj± grupy!
moon





. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedĽ

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wył±cz BB code


Zanim wy¶lesz jak±¶ wiadomo¶ć z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przegl±darce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.621
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatno¶ci
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf
2FUN.pl Fun Blog! Dobry humor ++ E - Fotka ++ ¦mieszne ++ Serwis Komputerowy Gdańsk ++ kredyty hipoteczne ++ meble biurowe ++ Baterie łazienkowe