dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych. Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Ogród 2006 / projekt ogrodu
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
akwaforta_

Posted: 19 Lip 2006 14:06:06



Próbuje zaprojektowac ogród...na razie króluja w nim
jablonie,czeresnie ,maliny,kilka iglaków i fantastyczne ;) dzikie
paprocie...Mam _plastyczne_ wyobrazenie o tym jak mialby
wygladac...ale moja wiedza z dziedziny ogrodnictwa jest niewielka :(
...
Szukalam w necie stron ww z poradami dla poczatkujacych ale
...albo zle szukalam albo mam za duze wymagania ;)))....Bede
wdzieczna za linki do ciekawych stron ..

pozdrawiam :)

M.





Gosia Plitmik

Posted: 19 Lip 2006 14:48:39



Próbuje zaprojektowac ogród...na razie króluja w nim
jablonie,czeresnie ,maliny,kilka iglaków i fantastyczne ;) dzikie
paprocie...Mam _plastyczne_ wyobrazenie o tym jak mialby
wygladac...ale moja wiedza z dziedziny ogrodnictwa jest niewielka :(
...
Szukalam w necie stron ww z poradami dla poczatkujacych ale
...albo zle szukalam albo mam za duze wymagania ;)))....Bede
wdzieczna za linki do ciekawych stron ..

Czytac grupe od początku;-)Czytac tabazę i.... próbowac, róbowac, próbowac

G




Miłka

Posted: 19 Lip 2006 16:43:07



Użytkownik "Gosia Plitmik"

Czytac grupe od początku;-)Czytac tabazę i.... próbowac, róbowac, próbowac


Gosiu, jak zawsze jesteś rozbrajająco słodka ale aby przedmówca dobrze
trafił do TaBazy to trzeba by podać mu linkę ;-)
O to i ona:

http://tabaza.sapijaszko.net/

Serdecznie Miłka






akwaforta_

Posted: 19 Lip 2006 17:21:52



http://tabaza.sapijaszko.net/

Serdecznie Miłka


Dziękuję :)





Gosia Plitmik

Posted: 19 Lip 2006 17:56:34




Gosiu, jak zawsze jesteś rozbrajająco słodka ale aby przedmówca dobrze
trafił do TaBazy to trzeba by podać mu linkę ;-)
Zapomniałam, fakt;-)





Rafal Wolski

Posted: 19 Lip 2006 22:26:16



Szukalam w necie stron ww z poradami dla
pozdrawiam :)
M

Prosze bardzo. Jerzy napracowal sie nad tym poradnikiem i jest to jedno z
najciekawszych opracowan w sieci! :-)
.
http://www.ogrody.agrosan.pl/Jerzy_Nowak_radzi/







Dirko

Posted: 20 Lip 2006 09:44:28




7. A reszta - przyjdzie z czasem :-)

Hejka. I o to chodzi ... :-)

Pozdrawiam perspektywicznie Ja...cki





Dobranoc

Posted: 20 Lip 2006 10:02:30



Chcialam sie podzielic z Wami swoimi bolami, w jakich rodzil sie moj
projekt. NA pewno nie jest to jedyny sposob na ogrod.

Pod całym postem mogę się podpisać obiema rękami.
Uwagi te powinni sobie także wziąć do serca ci, którzy chcą zlecić projekt
ogrodu profesjonalistom. Żaden projektant nie czyta w myślach i nie odgadnie
jakie kolory lubi klient i co mu się podoba a co nie. Zadowolenie klienta w
durzej mierze zależy od wyartykuowania swoich potrzeb i oczekiwań.

Pozdrawiam
Baśka






Basia Kulesz

Posted: 20 Lip 2006 10:11:34





Chcialam sie podzielic z Wami swoimi bolami, w jakich rodzil sie moj
projekt. [ciach]

Najwazniejsze przy projektowaniu sa wg mnie nastepujace rzeczy: trzeba
urodzic w bolach decyzje, co to ma byc za ogrod: badziewnik angielski
bylinowy, regularnie symetryczny, swobodny itd.
[drugie ciach]


No chyba ze jestesmy kolekcjonerami i przynosimy do domu ze szkolki
kazda nowa rosline i usilujemy ja wepchnac w jakakolwiek pozostala
jeszcze dziure w ziemi. ALe jesli nie chcemy, aby byl to "gabinet
osobliwosci" nalezy wszelkimi silami (mozna sie ew. zwiazac sznurkiem
lub poprosic o pomoc osobe o silnej woli) powstrzymywac sie przed
zakupami typu: kupuje w szkolce cos, co mi sie podoba, a potem chodze z
tym po dzialce i usiluje to wpasowac w ogrod.

Pozwolę sobie zaadoptować określenia "badziewnik angielski bylinowy" i
"gabinet osobliwości", ogromnie mi się spodobały :)) (jak się domyślasz, mam
coś takiego;). Natomiast jestem głęboko przekonana, że sznurek to za mało -
kajdanki i knebel byłby lepsze:D

Pozdrawiam, Basia.




Krzysztof Wilk

Posted: 20 Lip 2006 10:25:44






Pozwolę sobie zaadoptować określenia "badziewnik angielski bylinowy" i
"gabinet osobliwości", ogromnie mi się spodobały :)) (jak się domyślasz, mam
coś takiego;). Natomiast jestem głęboko przekonana, że sznurek to za mało -
kajdanki i knebel byłby lepsze:D

I staranniej dobierać towarzystwo na wyjazdy.

Najlepiej takich ze sporym niedowidzeniem.
Żeby nie zwracali swojej i Twojej uwagi na osobliwości.

Krzysztof




Gosia Plitmik

Posted: 20 Lip 2006 10:43:28




Pozwolę sobie zaadoptować określenia "badziewnik angielski bylinowy" i
"gabinet osobliwości", ogromnie mi się spodobały :)) (jak się domyślasz, mam
coś takiego;). Natomiast jestem głęboko przekonana, że sznurek to za mało -
kajdanki i knebel byłby lepsze:D

U mnie by nie pomogły;-)





Krystyna Chiger

Posted: 20 Lip 2006 11:32:19



(...)
Pozwolę sobie zaadoptować określenia "badziewnik angielski bylinowy" i
"gabinet osobliwości", ogromnie mi się spodobały :)) (jak się domyślasz, mam
coś takiego;). Natomiast jestem głęboko przekonana, że sznurek to za mało -
kajdanki i knebel byłby lepsze:D

Brak samochodu bardzo skutecznie ogranicza. Nawet bez knebla w pysk i na
rower dużo nie wezmę. BTW, jak ktoś spotka chaszcze jadące na rowerze,
to na pewno będę ja.




Dobranoc

Posted: 20 Lip 2006 11:43:02



Brak samochodu bardzo skutecznie ogranicza. Nawet bez knebla w pysk i na
rower dużo nie wezmę.

Oj, tu się nie zgodzę. Zdarzyło mi się targać środkami komunikacji zbiorowej
4 róże krzaczaste w donicach. Przebyły 350km dwoma autobusami oraz pociągiem
ekspresowym Barbakan. Rosną pieknie, mimo iż jechały bez biletu :)

Pozdrawiam
Baśka






Gosia Plitmik

Posted: 20 Lip 2006 11:43:38




Brak samochodu bardzo skutecznie ogranicza. Nawet bez knebla w pysk i na
rower dużo nie wezmę. BTW, jak ktoś spotka chaszcze jadące na rowerze,
to na pewno będę ja.

Zapytaj Sylwie jak ja ostatnio jechałam;-)Chaszcze wystawały przez okno
i stały na siedzeniu pasazera, bo uparłam się ze bez tej kepy irysów nie
wyjde





Anna Judycka Fajok

Posted: 20 Lip 2006 12:27:49



Użytkownik Krystyna Chiger napisał:

Brak samochodu bardzo skutecznie ogranicza. Nawet bez knebla w pysk i na
rower dużo nie wezmę. BTW, jak ktoś spotka chaszcze jadące na rowerze,
to na pewno będę ja.


Natomiast obładowany wózek bliźniaczy (worek kory czy torfu, kilka
bylinek w doniczkach), pies i dwóka biegających szkrabów obok to ja (co
kilka dni "przypadkiem" wpadamy na ten sam sklepik ogrodniczy).
A potem drepce po tym swoim mini ogródku i zachodze w głowę gdzie co
upchnąć.

pzdr, Ania













Krystyna Chiger

Posted: 20 Lip 2006 12:34:02




Oj, tu się nie zgodzę. Zdarzyło mi się targać środkami komunikacji zbiorowej
4 róże krzaczaste w donicach. Przebyły 350km dwoma autobusami oraz pociągiem
ekspresowym Barbakan. Rosną pieknie, mimo iż jechały bez biletu :)

No właśnie - cztery wiozłaś, ale więcej nie dasz rady - jest ograniczenie.



Krystyna Chiger

Posted: 20 Lip 2006 12:38:19




Natomiast obładowany wózek bliźniaczy (worek kory czy torfu, kilka
bylinek w doniczkach), pies i dwóka biegających szkrabów obok to ja (co
kilka dni "przypadkiem" wpadamy na ten sam sklepik ogrodniczy).
A potem drepce po tym swoim mini ogródku i zachodze w głowę gdzie co
upchnąć.

No to dzieciaki nie miały wyjścia i musiały szybko nauczyć się chodzić,
bo wózek był potrzebny do "wyższych celów" :)) Korę i torf przywożą mi
na ogół goście, po kilka worków.




Dobranoc

Posted: 20 Lip 2006 12:40:03



No właśnie - cztery wiozłaś, ale więcej nie dasz rady - jest ograniczenie.

Ja nie dałabym rady ? Ja ? No dobrze, jeszcze 2 dałoby radę :) Masz rację,
to jednak jest jakieś ograniczenie.

Pozdrawiam
Baśka






Dziadek

Posted: 20 Lip 2006 13:47:49




Hejka. I o to chodzi ... :-)

Pozdrawiam perspektywicznie Ja...cki



No i nie zapominałbym o następnych flaszkach wina, bo przecież wiadomo że
"oleum na alkoholu wypływa i dociera do głowy" gdzie rozum łatwiej pracuje
i projekta uklada.




Lanfear

Posted: 20 Lip 2006 14:56:42





Pozwolę sobie zaadoptować określenia "badziewnik angielski bylinowy" i
"gabinet osobliwości", ogromnie mi się spodobały :)) (jak się domyślasz, mam
coś takiego;). Natomiast jestem głęboko przekonana, że sznurek to za mało -
kajdanki i knebel byłby lepsze:D


:-)

Pozdrawiam, Aga




Basia Kulesz

Posted: 20 Lip 2006 15:38:42






(...)
Natomiast jestem głęboko przekonana, że sznurek to za mało -
kajdanki i knebel byłby lepsze:D

Brak samochodu bardzo skutecznie ogranicza. Nawet bez knebla w pysk i na
rower dużo nie wezmę. BTW, jak ktoś spotka chaszcze jadące na rowerze,
to na pewno będę ja.

Nie żartuj, 7 krzaków kiedyś przytargałam z Krakowa pociągiem, używając
torby podróżnej:-(

Pozdrawiam, Basia.




Panslavista

Posted: 20 Lip 2006 16:16:26





Brak samochodu bardzo skutecznie ogranicza. Nawet bez knebla w pysk i na
rower dużo nie wezmę. BTW, jak ktoś spotka chaszcze jadące na rowerze,
to na pewno będę ja.

Nie żartuj, 7 krzaków kiedyś przytargałam z Krakowa pociągiem, używając
torby podróżnej:-(


A jakiej wielkości ta torba była?
Mnie przed zakupem wymarzeńca powstrzymała między innymi wizja upychania
go
w niewielkiej torbie.

Pozdrawiam,
Marta

To przez to, że firmy nie dbają o klienta, wiele sadzonek ma gałęzie na tyle
elastyczne, że mogłyby być pakowane jak choinki - przez lejek, owinięte
siatką i sprzedane...






Basia Kulesz

Posted: 20 Lip 2006 18:08:28







Brak samochodu bardzo skutecznie ogranicza. Nawet bez knebla w pysk i
na
rower dużo nie wezmę. BTW, jak ktoś spotka chaszcze jadące na rowerze,
to na pewno będę ja.

Nie żartuj, 7 krzaków kiedyś przytargałam z Krakowa pociągiem, używając
torby podróżnej:-(

A jakiej wielkości ta torba była?
Mnie przed zakupem wymarzeńca powstrzymała między innymi wizja upychania
go

w niewielkiej torbie.

Duża i bardzo lekka sama z siebie:) Ale i tak ludzie jakoś dziwnie patrzyli,
bo zielone się majtało.

Pozdrawiam, Basia.




Katarzyna Tkaczyk

Posted: 20 Lip 2006 19:13:49





To przez to, że firmy nie dbają o klienta, wiele sadzonek ma gałęzie na
tyle elastyczne, że mogłyby być pakowane jak choinki - przez lejek,
owinięte siatką i sprzedane...

Bardzo mądry pomysł...bardzo....







Guru

Posted: 21 Lip 2006 00:30:57



On Thu, 20 Jul 2006 15:47:49 +0200, "Dziadek"


Hejka. I o to chodzi ... :-)
Pozdrawiam perspektywicznie Ja...cki



No i nie zapominałbym o następnych flaszkach wina, bo przecież wiadomo że
"oleum na alkoholu wypływa i dociera do głowy" gdzie rozum łatwiej pracuje
i projekta uklada.

Pozdrawiam czytelnika Trylogii :-)




Jerzy Nowak

Posted: 21 Lip 2006 09:25:28



[...]
Zadowolenie klienta w durzej mierze zależy od wyartykuowania
swoich potrzeb i oczekiwań.

:-)
pozdr. Jerzy




Jerzy Nowak

Posted: 21 Lip 2006 10:34:58



[...]
Ale dla chcącego...
[...]


Nawet pisanie z przyszłości nie stanowi problemu.
;-)
pozdr. Jerzy





Marta Góra

Posted: 21 Lip 2006 13:34:51





Pozwolę sobie zaadoptować określenia "badziewnik angielski bylinowy" i
"gabinet osobliwości", ogromnie mi się spodobały :)) (jak się domyślasz, mam
coś takiego;). Natomiast jestem głęboko przekonana, że sznurek to za mało -
kajdanki i knebel byłby lepsze:D

I staranniej dobierać towarzystwo na wyjazdy.

Najlepiej takich ze sporym niedowidzeniem.
Żeby nie zwracali swojej i Twojej uwagi na osobliwości.



O węchu zapomniałeś...
I intuicji oraz orientacji na azymut...

Pozdrawiam,
Marta nadal z badziewiem na przyszopiu...





Marta Góra

Posted: 21 Lip 2006 16:12:19




Brak samochodu bardzo skutecznie ogranicza. Nawet bez knebla w pysk i na
rower dużo nie wezmę. BTW, jak ktoś spotka chaszcze jadące na rowerze,
to na pewno będę ja.

Nie żartuj, 7 krzaków kiedyś przytargałam z Krakowa pociągiem, używając
torby podróżnej:-(


A jakiej wielkości ta torba była?
Mnie przed zakupem wymarzeńca powstrzymała między innymi wizja upychania go
w niewielkiej torbie.

Pozdrawiam,
Marta




Marta Góra

Posted: 21 Lip 2006 16:19:55




No właśnie - cztery wiozłaś, ale więcej nie dasz rady - jest ograniczenie.

Ja nie dałabym rady ? Ja ? No dobrze, jeszcze 2 dałoby radę :) Masz rację,
to jednak jest jakieś ograniczenie.

Ale dla chcącego...
Kiedyś wracałam ze służbowego spotkania i natknęłam się na angielskie róże.
O ile wagowo to nie był problem (z odkrytym korzeniem nabyłam) to
gabarytowo okropnie niewygodne. Na domiar złego nie byłam przygotowana do
zakupu i wlokłam je w jednorazowych reklamówkach miejskim autobusem przez
całe Aleje Trzech Wieszczów w Krakowie. Po drodze AR, AGH, UJ,
Politechnika - jakoś dziwnie na mnie te skubenty patrzyły. Bo strój też
miałam deko służbowy, jakby odbiegający od wizerunku baby z krzakami:D
Jeszcze potem mnie korciło coby wysiąść w Krzywaczce, ale rozsądek
zwycięzył.

Pozdrawiam,
Marta



. 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 0.638
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf
gry java ++ Ogłoszenia samochodowe ++ Historia ++ gry online ++ Śmieszne ++ tłumaczenia przysięgłe ++ Bielizna