| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych.
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta. Czę¶ci samochodowe w Internetowej Giełdzie czę¶ci zamiennych. |
| Zobacz: / Savoir-vivre / ślub |
| Autor | Wiadomo¶ć |
| Nitria
|
Posted: 6 Sier 2008 08:10:57 Witam wszystkich serdecznie i już na wstępie proszę o pomoc. Sprawa jest dość delikatna i dla mnie przynajmniej skomplikowana. otóż we wrześniu wstępuje w ..... związek małżeński. niestety mamy bardzo duże rozbieżności odnośnie organizacji wszystkiego. Upraszczając ja nie chce w ogóle słyszeć o robieniu czegokolwiek, nie obchodzi mnie ustrojenie sali w tandetne baloniki czy "człekokształtna" figurka na torcie. Nie mam ochoty zapraszać rodziny którą ostatni raz widziałam 10 lat temu na pogrzebie diabli wiedzą kogo. ślub to ślub podpisanie papierków i do domu obejrzeć fajny film (w soboty jest fajny blok na IXN). Wiem że brzmi to zaskakująco ale z Damianem jesteśmy 5 lat w tym 4 lata oficjalnie ze sobą mieszkamy. Pewnie pobralibyśmy się wcześniej ale moja sprawa rozwodowa ciągnęła się w sumie 6 lat od chwili całkowitego rozstania się z poprzednim mężem. Możliwe więc (ba jestem tego pewna), że mój stosunek do ślubów jest dość cyniczny, a jedyną reakcję jest jak widzę młodą parę .. to kiedy sie rozwiodą?.... Ale wracając do sedna sprawy, mój problem polega na tym że nie wiem czy mam zacisnąć zęby 9zachować się tak jak wypada/należy/powinno się ect. ) i przebrnąć przez to wszytko (mimo iż w środku wszytko się we mnie buntuje), czy postawić sprawę na zasadzie albo cichy ślub bez przesady albo nici (co też jest rozwiązaniem bardzo krzywdzącym dla Damiana) Pozdrawiam Anna |
| SlawcioD
|
Posted: 6 Sier 2008 08:35:02 Witam wszystkich serdecznie
i już na wstępie proszę o pomoc. Sprawa jest dość delikatna i dla mnie przynajmniej skomplikowana. otóż we wrześniu wstępuje w ..... związek małżeński. ciach... albo nici (co też jest rozwiązaniem bardzo krzywdzącym dla Damiana)
Pozdrawiam Anna A co na to Damian? bo nie napisalas co on na to... pozdrawiam Slawciod |
| Marcin Frankowski
|
Posted: 7 Sier 2008 09:40:01 [...] otóż we wrze¶niu wstępuje w ..... zwi±zek małżeński.
niestety mamy bardzo duże rozbieżno¶ci odno¶nie organizacji wszystkiego. [...] Przeczytałem w±tek i moim subiektywnym zdaniem Wy oboje potrzebujecie nie porady z zakresu savoir-vivre, ale porady - nie wiem, psychologa? specjalisty z zakresu komunikowania się? Nie ma żadnej zasady s-v mówi±cej konkretnie, jakie dekoracje maj± być na weselu, ile osób (z dokładno¶ci± do 5) zaprosić, kto komu ma ust±pić, jak się nie możecie porozumieć. Jest ogólna zasada - to Wasz dzień i ma on być taki, żeby się każde z Was stwierdziło ,,to był bardzo piękny dzień'. Mało tego, nawet nie ma zasady s-v mówi±cej, że w ogóle musicie wyprawiać wesele ani że w ogóle musicie brać ¶lub. Musicie sami wypracować, co dla Was jest ważne i ile każde z Was jest w stanie ust±pić drugiemu, a jak nie sami, to z fachow± pomoc±. |
| Don Gavreone
|
Posted: 20 Sier 2008 20:09:46 [...] Ale wracajÄ…c do sedna sprawy, mĂłj problem polega na tym ĹĽe nie wiem
czy mam zacisnąć zęby 9zachować się tak jak wypada/należy/powinno się ect. ) i przebrnąć przez to wszytko (mimo iż w środku wszytko się we mnie buntuje), czy postawić sprawę na zasadzie albo cichy ślub bez przesady albo nici (co też jest rozwiązaniem bardzo krzywdzącym dla Damiana) Pozdrawiam Anna Proponuję napisać o problemie na pl.sci.psychologia. A co do meritum, to jako kompromis proponuję wesele nieweselne, tzn. głównie z przyjaciółmi (+wyłącznie z najbliższą rodziną: rodzice, rodzeństwo), bez głupkowatych zabaw weselnych, przy takiej muzyce, jaką lubicie (a nie stereotypowo weselnej), w miejscu, które oboje lubicie. I tyle. Bierzesz ślub a potem idziesz po prostu dobrze się bawić z ludźmi, z którymi tak czy inaczej dobrze się bawisz. Don Gavreone |
| Jan Bartnik
|
Posted: 20 Sier 2008 21:18:27 Kwestie maj±tkowe, przywileje dla małżeństw (też raczej finansowe),
ukłon w stronę Damiana bo on ma siln± potrzebę bym nosiła jego nazwisko i by było to formalnie spisane (tu dochodzi kwestia, że jestem jego) - ale to wszystko s± psychiki więc nie podlegaj± tu dyskusji. Ogólnie robie to dla Niego mi ¶lub w ogóle nie jest do szczę¶cia potrzebny Nie rozumiem... przeciez mozna wziac sam slub cywilny i nie robic wesela. Rozwiazuje problemy majatkowe, przywileje, zmiane nazwiska, formalne spisanie. Jesli myslicie o koscielnym - dopuszczalny jest tez slub jednostronny. |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.421 miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatno¶ci cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf |