dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta.
Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych.

Zobacz: / Budujemy - archiwum / kosztorys
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >>
Autor Wiadomość
Maniek4

Posted: 3 Mar 2009 20:09:35





Taki nasz polski pierdolniczek. Najpierw chcą za darmo, potem chcą
gwarancję na 5 lat i do każdego zgłoszenia przyjazd w 5 minut a za
zgłoszenia niezasadne znowu płacić nie chcą :) Też z daleka omijam
klientów z tego typu podejściem. Chce sam kupić, podjechać , podejść -
niech sobie sam wykona....

Bo wszystko stoi na glowie. Co ma rabat do uslugi?
Firma powinna zarobic tyle ile jej sie nalezy, rabaty nic do tego nie maja.
Rabaty sa do handlu, nie kombinowania z glupimi klientami. Tak sie porobilo,
ze czesc zarobku kamufluje sie w rabatach, a to bez sensu. Fakt, ze klient
mniej jeczy jak zaplaci za plecami, oczy nie bola. Z drugiej strony z
czesciowo mojej dzialki. Mechanik samochodowy bierze za usluge tyle ile
bierze, wg. ogolnych stawek. Zgadza sie na zalatwienie czesci, jedzie do
sklepu, hurtowni gdzie ma znaczne rabaty, a klientowi przedstawia rachunek
wg. cen detalicznych. Bywa, ze zarobek z marzy jest wyzszy od robocizny. Ale
tego rzecz jasna w rozliczeniu nie uwzglednia. A powinno byc tak, ze usluga
kosztuje tyle i tyle bez roznicy z czyich materialow sie robi. Ustala sie
koszty zaopatrzenia i tyle, po co tu jakies rabaty?

Pozdro.. TK






mcs

Posted: 4 Mar 2009 08:26:31



Użytkownik Marcin W napisał:

Ale dalsze liczenie było np.: takie - kosztorys:
260 m2 ścian nośnych x 8,2 szt/m2 (24x49) x 8 zł/szt = 17056 + 8%
kosztów zakupu
ja:
260 m2 ścian nośnych x 7 szt/m2 (24x59) x 9,6 zł/szt (ówczesna cena z
hurt.) = 17472 - 15% zwrotu VAT

Wiesz co oznacza magiczne hasło "zużycie materiału" ??


praktycznie się nie zdarza aby w palecie było 100 % dobrych pustaków,
Pustaki trzeba dociąć, czasem jakiś pęknie... i to właśnie uwzględnia ta
"złodziejska" norma :)

Jeszcze nie wiem, jak to jest z pustakami, ale z 27 palet bloczków
betonowych na placu zostało mi 5 szt. w tym 2 szt. uszkodzone.

17% "rozkruszu" to dopuszczalna norma chyba tylko na budowie za unijne
dotacje ;-)

mcs




kris

Posted: 4 Mar 2009 09:01:21






Taki nasz polski pierdolniczek. Najpierw chcą za darmo, potem chcą
gwarancję na 5 lat i do każdego zgłoszenia przyjazd w 5 minut a za
zgłoszenia niezasadne znowu płacić nie chcą :) Też z daleka omijam
klientów z tego typu podejściem. Chce sam kupić, podjechać , podejść -
niech sobie sam wykona....

Bo wszystko stoi na glowie. Co ma rabat do uslugi?
Firma powinna zarobic tyle ile jej sie nalezy, rabaty nic do tego nie
maja. Rabaty sa do handlu, nie kombinowania z glupimi klientami. Tak sie
porobilo, ze czesc zarobku kamufluje sie w rabatach, a to bez sensu. Fakt,
ze klient mniej jeczy jak zaplaci za plecami, oczy nie bola. Z drugiej
strony z czesciowo mojej dzialki. Mechanik samochodowy bierze za usluge
tyle ile bierze, wg. ogolnych stawek. Zgadza sie na zalatwienie czesci,
jedzie do sklepu, hurtowni gdzie ma znaczne rabaty, a klientowi
przedstawia rachunek wg. cen detalicznych. Bywa, ze zarobek z marzy jest
wyzszy od robocizny. Ale tego rzecz jasna w rozliczeniu nie uwzglednia. A
powinno byc tak, ze usluga kosztuje tyle i tyle bez roznicy z czyich
materialow sie robi. Ustala sie koszty zaopatrzenia i tyle, po co tu
jakies rabaty?


Bo wykonawcy to sami nie wiedzą czego chcą. Nie potrafią podać uczciwej ceny
za robociznę tylko dorabiają rabatami na materiale, dziwnymi metodami
liczenia metrów, punktów, rzekomymi dodatkowymi pracami itp. W ostatnich
latach nie musieli szanować klientów bo mieli i bez tego mnóstwo zleceń. Mam
nadzieje że w końcu sytuacja wróci do normy i cwaniacy zostaną w sposób
naturalny z rynku usunięci.
zartujemy tu sobie z metod Kikiego ale chyba właśnie tak czasami trzeba
postępować.





Marek Dyjor

Posted: 4 Mar 2009 12:09:07




Taki nasz polski pierdolniczek. Najpierw chcą za darmo, potem chcą
gwarancję na 5 lat i do każdego zgłoszenia przyjazd w 5 minut a za
zgłoszenia niezasadne znowu płacić nie chcą :) Też z daleka omijam
klientów z tego typu podejściem. Chce sam kupić, podjechać ,
podejść - niech sobie sam wykona....

Bo wszystko stoi na glowie. Co ma rabat do uslugi?
Firma powinna zarobic tyle ile jej sie nalezy, rabaty nic do tego nie
maja. Rabaty sa do handlu, nie kombinowania z glupimi klientami. Tak
sie porobilo, ze czesc zarobku kamufluje sie w rabatach, a to bez
sensu. Fakt, ze klient mniej jeczy jak zaplaci za plecami, oczy nie
bola. Z drugiej strony z czesciowo mojej dzialki. Mechanik
samochodowy bierze za usluge tyle ile bierze, wg. ogolnych stawek.
Zgadza sie na zalatwienie czesci, jedzie do sklepu, hurtowni gdzie
ma znaczne rabaty, a klientowi przedstawia rachunek wg. cen
detalicznych. Bywa, ze zarobek z marzy jest wyzszy od robocizny. Ale
tego rzecz jasna w rozliczeniu nie uwzglednia. A powinno byc tak, ze
usluga kosztuje tyle i tyle bez roznicy z czyich materialow sie
robi. Ustala sie koszty zaopatrzenia i tyle, po co tu jakies rabaty?


Bo wykonawcy to sami nie wiedzą czego chcą. Nie potrafią podać
uczciwej ceny za robociznę tylko dorabiają rabatami na materiale,
dziwnymi metodami liczenia metrów, punktów, rzekomymi dodatkowymi
pracami itp. W ostatnich latach nie musieli szanować klientów bo
mieli i bez tego mnóstwo zleceń. Mam nadzieje że w końcu sytuacja
wróci do normy i cwaniacy zostaną w sposób naturalny z rynku usunięci.
zartujemy tu sobie z metod Kikiego ale chyba właśnie tak czasami
trzeba postępować.

ależ uczciwe jest że podaję cene za robotę i materiały i robią a ile mnie to
kosztuje to mój problem.

albo podaję cenę za robociznę a materiały są do rozlicenia powykonawczo.





kris

Posted: 4 Mar 2009 12:14:19





ależ uczciwe jest że podaję cene za robotę i materiały i robią a ile mnie
to kosztuje to mój problem.

albo podaję cenę za robociznę a materiały są do rozlicenia powykonawczo.
Skoro podajesz uczciwą cenę za robociznę to dlaczego czasami jak sam
napisałeś rezygnuesz ze zlecenia jak klient nie chce brać materiałów od
Ciebie tylko daje swoje?





scream

Posted: 4 Mar 2009 12:31:27




Skoro podajesz uczciwą cenę za robociznę to dlaczego czasami jak sam
napisałeś rezygnuesz ze zlecenia jak klient nie chce brać materiałów od
Ciebie tylko daje swoje?

Z punktu widzenia klienta powinno Cie interesowac zeby miec wykonaną
konkretną usługę, konkretnymi materiałami w cenie która jest dla Ciebie do
zaakceptowania. To ile wykonawca zaplaci za materiały nie powinno Cie w
ogóle interesować, jedyne co Ty masz do tych materiałów to sprawdzić czy
aby napewno są takie na jakie sie umówiłeś z wykonawcą. Podział kosztów
wykonawcy robocizna/materiał albo rabaty jakie uzyskuje on w hurtowni to
naprawde nie jest Twoja sprawa.




kris

Posted: 4 Mar 2009 12:47:03






Skoro podajesz uczciwą cenę za robociznę to dlaczego czasami jak sam
napisałeś rezygnuesz ze zlecenia jak klient nie chce brać materiałów od
Ciebie tylko daje swoje?

Z punktu widzenia klienta powinno Cie interesowac zeby miec wykonaną
konkretną usługę, konkretnymi materiałami w cenie która jest dla Ciebie do
zaakceptowania. To ile wykonawca zaplaci za materiały nie powinno Cie w
ogóle interesować, jedyne co Ty masz do tych materiałów to sprawdzić czy
aby napewno są takie na jakie sie umówiłeś z wykonawcą. Podział kosztów
wykonawcy robocizna/materiał albo rabaty jakie uzyskuje on w hurtowni to
naprawde nie jest Twoja sprawa.

Ale nie ma obowiazku aby zakupu materiałów dokonywał wykonawca. Wykonawca ma
mi podać UCZCIWĄ cene za robocizne, i ew. dodatkowo cenę za materiały(i w
tej cenie niech sobie uwzglednia co chce- KZ rabaty i tp). Wtedy ja mogę
zakceptować cenę za robociznę i cenę za materiały albo akceptuję cene za
robocizne a ceny za materiały nie bo moge je sobie sam kupić najczęściej
taniej. Skoro wykonawca podał cene za robocizne to znaczy że ta cena go
zadowala i za tyle chce robić. Dlaczego w takim razie rezygnuje ze zlecenia
jesli klient chce materiały kupować sam. Po prostu miał
zaniżona(nieuczciwie) podana cene robocizny i tyle. Jestto takie cwaniactwo
wykonawców. Tak to wygląda z punktu widzenia inwestora. Całkiem inna
sytuacja jest jesli inwestor zgodzi sie na ceny materiałów przedstawione
przez wykonawcę. Wtedy nie interesuje go ile na tych materiałach zarobi
wykonawca itp. A zarobić powinien bo musi pokryć koszty dowozu tych
materiałów itp.




scream

Posted: 4 Mar 2009 13:05:56




zadowala i za tyle chce robić. Dlaczego w takim razie rezygnuje ze zlecenia
jesli klient chce materiały kupować sam. Po prostu miał
zaniżona(nieuczciwie) podana cene robocizny i tyle. Jestto takie cwaniactwo
wykonawców. (...)

Widze, ze ciezko Cie przekonac. Do mnie Twoja argumentacja nie trafia, jest
z założenia błędna że cwaniactwem jest chęć zarobku przez wykonawcę.
Przyjmijmy, że na danej pracy chcę zarobić 1000 zł, materiały kosztują
drugi tysiak, a gdybym to ja kupował materiały to mógłbym urwać 200 zł ze
względu na rabaty jakie mam. Jeżeli podam Ci cenę 2000 zł za całość, to
będzie źle, bo zarobię 200 zł więcej (1000 robocizna + 1000 materiał - 200
rabat). Natomiast jeśli podam Ci 1000 zł za robociznę, to będzie bardzo
dobrze, bo ja nie zarobie dodatkowych 200 zł? Końcowa cena w obu
przypadkach jest przecież taka sama. Ty kupując materiały za 1000 zł nie
dostaniesz 200 zł rabatu, prawdopodobnie w ogóle nie dostaniesz żadnego.
Czy może wg Twojego sposobu myślenia powinienem Ci oddać te 200 zł?
Naprawde nie rozumiem. Spróbuj jakoś inaczej mi to wyjaśnić.





P.H.

Posted: 4 Mar 2009 13:19:16





zadowala i za tyle chce robić. Dlaczego w takim razie rezygnuje ze
zlecenia
jesli klient chce materiały kupować sam. Po prostu miał
zaniżona(nieuczciwie) podana cene robocizny i tyle. Jestto takie
cwaniactwo
wykonawców. (...)

Widze, ze ciezko Cie przekonac. Do mnie Twoja argumentacja nie trafia,
jest
z założenia błędna że cwaniactwem jest chęć zarobku przez wykonawcę.
Przyjmijmy, że na danej pracy chcę zarobić 1000 zł, materiały kosztują
drugi tysiak, a gdybym to ja kupował materiały to mógłbym urwać 200 zł ze
względu na rabaty jakie mam. Jeżeli podam Ci cenę 2000 zł za całość, to
będzie źle, bo zarobię 200 zł więcej (1000 robocizna + 1000 materiał - 200
rabat). Natomiast jeśli podam Ci 1000 zł za robociznę, to będzie bardzo
dobrze, bo ja nie zarobie dodatkowych 200 zł? Końcowa cena w obu
przypadkach jest przecież taka sama. Ty kupując materiały za 1000 zł nie
dostaniesz 200 zł rabatu, prawdopodobnie w ogóle nie dostaniesz żadnego.
Czy może wg Twojego sposobu myślenia powinienem Ci oddać te 200 zł?
Naprawde nie rozumiem. Spróbuj jakoś inaczej mi to wyjaśnić.


moim zdaniem uczciwiej było by gdybyś zaproponował 1900 za całość (czyli po
połowie podział zysków z rabatu:))) )
ale oczywiście czas poświecony na zakupy też kosztuje więc 2000 to też
korzystna oferta dla inwestora :))
pytanie tylko co z odliczeniem VAT ;-)





kiki

Posted: 4 Mar 2009 13:21:14





Z punktu widzenia klienta powinno Cie interesowac zeby miec wykonaną
konkretną usługę, konkretnymi materiałami w cenie która jest dla Ciebie do
zaakceptowania. To ile wykonawca zaplaci za materiały nie powinno Cie w
ogóle interesować, jedyne co Ty masz do tych materiałów to sprawdzić czy
aby napewno są takie na jakie sie umówiłeś z wykonawcą. Podział kosztów
wykonawcy robocizna/materiał albo rabaty jakie uzyskuje on w hurtowni to
naprawde nie jest Twoja sprawa.

Nie jest do końca tak, bo jak wykonawca płaci za materiały to na pewno
zacznie ich używać mniej lub czegoś doda w mniejszym stężeniu niź powinien.
Przykładem są betony i zaprawy kręcone z betoniarki. Zwykle dadzą mniej
cementu i nie dadzą plastyfikatora lub dadzą go mniej, a nie upilnujesz ich.
Pomijając to, że mogą ukraść to jak sam kupisz cement to widzisz ile go
schodzi, a tak będą przywoxić po 2 worki i sypać za mało. Do betonu dadzą
złe kruszywo albo prawie wcale.






kris

Posted: 4 Mar 2009 13:32:14






Widze, ze ciezko Cie przekonac. Do mnie Twoja argumentacja nie trafia,
jest
z założenia błędna że cwaniactwem jest chęć zarobku przez wykonawcę.
Przyjmijmy, że na danej pracy chcę zarobić 1000 zł, materiały kosztują
drugi tysiak, a gdybym to ja kupował materiały to mógłbym urwać 200 zł ze
względu na rabaty jakie mam. Jeżeli podam Ci cenę 2000 zł za całość, to
będzie źle, bo zarobię 200 zł więcej (1000 robocizna + 1000 materiał - 200
rabat). Natomiast jeśli podam Ci 1000 zł za robociznę, to będzie bardzo
dobrze, bo ja nie zarobie dodatkowych 200 zł? Końcowa cena w obu
przypadkach jest przecież taka sama. Ty kupując materiały za 1000 zł nie
dostaniesz 200 zł rabatu, prawdopodobnie w ogóle nie dostaniesz żadnego.
Czy może wg Twojego sposobu myślenia powinienem Ci oddać te 200 zł?
Naprawde nie rozumiem. Spróbuj jakoś inaczej mi to wyjaśnić.


Albo udajesz albo mnie nie rozumiesz faktycznie.
Przykład opisany przez Ciebie:
Za robocizne chcesz zarobic 1000zł. Materiały u ciebie kosztuja też 1000zł
Więc jeśli akceptuje ofertę 2000zł to robisz mi to z materiałem i ja do
nikogo pretensji nie mam. Cwaniactwo jest wtedy jeśli ja mówie ok Panie
Scream akceptuje Pana cenę za robocizne w kwocie 1000zł ale materiały kupie
sam.
I wtedy jak Pan Scream jak jest uczciwy to zaczyna robotę ja dostarczam
materiały robota skończona ja płacę 1000zł( minus paragony; lub plus
flaszka)))
Jednak jeśkli Pan Scream jest cwaniakiem to wtedy mówi: Panie Kris ponieważ
nie bierze Pan odemnie materiałów to ja za 1000zł tego Panu nie bede robił.
A że tak jest to potwierdził np Marek Dyjor(że czasami rezygnuja ze zlecenia
jak klient chce sam kupowac materiały). Ja sam miałem kilka przypadków ze
fachofcy wycofywali się jak powiedziałem że akceptuje cene za robote ale
materiały dostarczam ja sam albo biora je ze składu który ja wskaże.


A odnośnie rabatu to uwierz mi ze dostanie go kazdy jesli tylko dobrze
zagada w hurtowni a ostatecznie w wiekszosci przypadków bedzie tańszy niz
"odkupywany" od wykonawcy- i własnie dlatego wiekszość materiałów
zakupywałem sam.




Marek Dyjor

Posted: 4 Mar 2009 13:33:38




ależ uczciwe jest że podaję cene za robotę i materiały i robią a ile
mnie to kosztuje to mój problem.

albo podaję cenę za robociznę a materiały są do rozlicenia
powykonawczo.
Skoro podajesz uczciwą cenę za robociznę to dlaczego czasami jak sam
napisałeś rezygnuesz ze zlecenia jak klient nie chce brać materiałów
od Ciebie tylko daje swoje?

bo np nie chce mieć przestojów na budowie albo mam swoje materiały, które
mam do zużycia, w duzej firmie ma sie często spore stany magazynowe z
poprzednich robót. Ewentualnie chcę mieć materiały o odpowiedzniej jakości.

Ponadto moim zasranym prawem jest zarobić na upustach, które dostaję jako
firma wykonawcza za to, że nią jestem i kupuję duże ilosci materiałów i nie
powienienem sprzedaać tych materiałów po cenie zakupu tylko po cenie takiej
po jakiej moze je kupić zwykły klient. To jest element działania rynku.
Każdy podmiot powinin mieć prawo do zarobku. Przestrzeganie tych zasad też
jest elementem etyki biznesowej.

Uczciwi sprzedawcy nigdy nie sprzedadzą klientowo detaliczenemu materiału po
cenie dla firm, ba większość nawet nie poda ci takiej ceny jeśli nei jesteś
zananą i zarejestrowaną firmą





Marek Dyjor

Posted: 4 Mar 2009 13:34:10




Skoro podajesz uczciwą cenę za robociznę to dlaczego czasami jak sam
napisałeś rezygnuesz ze zlecenia jak klient nie chce brać materiałów
od Ciebie tylko daje swoje?

Z punktu widzenia klienta powinno Cie interesowac zeby miec wykonaną
konkretną usługę, konkretnymi materiałami w cenie która jest dla
Ciebie do zaakceptowania. To ile wykonawca zaplaci za materiały nie
powinno Cie w ogóle interesować, jedyne co Ty masz do tych materiałów
to sprawdzić czy aby napewno są takie na jakie sie umówiłeś z
wykonawcą. Podział kosztów wykonawcy robocizna/materiał albo rabaty
jakie uzyskuje on w hurtowni to naprawde nie jest Twoja sprawa.

amen.





Marek Dyjor

Posted: 4 Mar 2009 13:41:17




Skoro podajesz uczciwą cenę za robociznę to dlaczego czasami jak sam
napisałeś rezygnuesz ze zlecenia jak klient nie chce brać
materiałów od Ciebie tylko daje swoje?

Z punktu widzenia klienta powinno Cie interesowac zeby miec wykonaną
konkretną usługę, konkretnymi materiałami w cenie która jest dla
Ciebie do zaakceptowania. To ile wykonawca zaplaci za materiały nie
powinno Cie w ogóle interesować, jedyne co Ty masz do tych
materiałów to sprawdzić czy aby napewno są takie na jakie sie
umówiłeś z wykonawcą. Podział kosztów wykonawcy robocizna/materiał
albo rabaty jakie uzyskuje on w hurtowni to naprawde nie jest Twoja
sprawa.
Ale nie ma obowiazku aby zakupu materiałów dokonywał wykonawca.
Wykonawca ma mi podać UCZCIWĄ cene za robocizne, i ew. dodatkowo cenę
za materiały(i w tej cenie niech sobie uwzglednia co chce- KZ rabaty
i tp). Wtedy ja mogę zakceptować cenę za robociznę i cenę za
materiały albo akceptuję cene za robocizne a ceny za materiały nie bo
moge je sobie sam kupić najczęściej taniej. Skoro wykonawca podał
cene za robocizne to znaczy że ta cena go zadowala i za tyle chce
robić. Dlaczego w takim razie rezygnuje ze zlecenia jesli klient chce
materiały kupować sam. Po prostu miał zaniżona(nieuczciwie) podana
cene robocizny i tyle. Jestto takie cwaniactwo wykonawców. Tak to
wygląda z punktu widzenia inwestora. Całkiem inna sytuacja jest jesli
inwestor zgodzi sie na ceny materiałów przedstawione przez wykonawcę.
Wtedy nie interesuje go ile na tych materiałach zarobi wykonawca itp.
A zarobić powinien bo musi pokryć koszty dowozu tych materiałów itp.

powiem ostro i twardu, chrzanisz. A zarzucanie komuś że wycena jest
nieuczciwa to zwykłe chamstwo, zajeżdżające komuną. Ja wyceniam konkretny
zakres prac i koniec i nie jest klienta interesem na czym ja zarabiam, albo
mu sie podoba oferta albo nie zawsze może negocjować na taką okoliczność też
muszę mieć trochę zapasu, muszę też mieć trochę zapasu na ubezpieczenie sie
od klienta ZŁODZIEJA który bezie sie wykręcał od zapłaty bo mu sie pieniążki
końcą, dlatego zresztą zawsze żądam zapłaty za dostarczony materiał w chwili
gdy wjeżdża na budowę. Jeśli klient chce kupić tylko robociznę to niech to
powie w chwili gdy prosi o wycenę.

Chciałem przypomnieć, ze poza nieuczciwymi wykonawcami są też nieuczciwi
klienci którzy kombinują z zapłata czasem pod pozorem że coś nie jest tak
zrobione jak miało być.





Marek Dyjor

Posted: 4 Mar 2009 13:43:23




zadowala i za tyle chce robić. Dlaczego w takim razie rezygnuje ze
zlecenia
jesli klient chce materiały kupować sam. Po prostu miał
zaniżona(nieuczciwie) podana cene robocizny i tyle. Jestto takie
cwaniactwo
wykonawców. (...)

Widze, ze ciezko Cie przekonac. Do mnie Twoja argumentacja nie
trafia, jest
z założenia błędna że cwaniactwem jest chęć zarobku przez wykonawcę.
Przyjmijmy, że na danej pracy chcę zarobić 1000 zł, materiały
kosztują drugi tysiak, a gdybym to ja kupował materiały to mógłbym
urwać 200 zł ze względu na rabaty jakie mam. Jeżeli podam Ci cenę
2000 zł za całość, to będzie źle, bo zarobię 200 zł więcej (1000
robocizna + 1000 materiał - 200 rabat). Natomiast jeśli podam Ci
1000 zł za robociznę, to będzie bardzo dobrze, bo ja nie zarobie
dodatkowych 200 zł? Końcowa cena w obu przypadkach jest przecież
taka sama. Ty kupując materiały za 1000 zł nie dostaniesz 200 zł
rabatu, prawdopodobnie w ogóle nie dostaniesz żadnego. Czy może wg
Twojego sposobu myślenia powinienem Ci oddać te 200 zł? Naprawde nie
rozumiem. Spróbuj jakoś inaczej mi to wyjaśnić.

moim zdaniem uczciwiej było by gdybyś zaproponował 1900 za całość
(czyli po połowie podział zysków z rabatu:))) )
ale oczywiście czas poświecony na zakupy też kosztuje więc 2000 to też
korzystna oferta dla inwestora :))
pytanie tylko co z odliczeniem VAT ;-)

przecież dostajesz fakturę 7% wiec masz od ręki załatwiony zwrot Vatu?

jak sobie sam kupisz to sie musz gonic z US i czekać pół roku na zwrot





kiki

Posted: 4 Mar 2009 13:43:55





Za robocizne chcesz zarobic 1000zł. Materiały u ciebie kosztuja też 1000zł
Więc jeśli akceptuje ofertę 2000zł to robisz mi to z materiałem i ja do
nikogo pretensji nie mam.

Ale cię oskubią na proporcjach stosowania materiałów, na gatunku, kupią
lekko przeterminowane, zbrylone. Lepiej materiał kupić samemu. Mnie
usiłowali robić ogrodzenie z własnego cementu. Szkoda gadać. Wylecieli
jeszcze tego samego dnia. Szef mi powiedział, że tak jak ja chcę to oni bedą
musieli mi dopłacić, a poszło o pół worka cementu na betoniarkę






Marek Dyjor

Posted: 4 Mar 2009 13:45:40




Z punktu widzenia klienta powinno Cie interesowac zeby miec wykonaną
konkretną usługę, konkretnymi materiałami w cenie która jest dla
Ciebie do zaakceptowania. To ile wykonawca zaplaci za materiały nie
powinno Cie w ogóle interesować, jedyne co Ty masz do tych
materiałów to sprawdzić czy aby napewno są takie na jakie sie
umówiłeś z wykonawcą. Podział kosztów wykonawcy robocizna/materiał
albo rabaty jakie uzyskuje on w hurtowni to naprawde nie jest Twoja
sprawa.

Nie jest do końca tak, bo jak wykonawca płaci za materiały to na pewno
zacznie ich używać mniej lub czegoś doda w mniejszym stężeniu niź
powinien. Przykładem są betony i zaprawy kręcone z betoniarki. Zwykle
dadzą mniej cementu i nie dadzą plastyfikatora lub dadzą go mniej, a
nie upilnujesz ich. Pomijając to, że mogą ukraść to jak sam kupisz
cement to widzisz ile go schodzi, a tak będą przywoxić po 2 worki i
sypać za mało. Do betonu dadzą złe kruszywo albo prawie wcale.

słuchaj kiki, może opowiemy o tym jak nieuczciwi klienci usiłują naciągać
wykonawców? I co z tym można robić? Słyszałem o różnych ciekawych
przypadkach które spotkały takich ci nie chcieli płacić za robotę.





kris

Posted: 4 Mar 2009 13:49:52






bo np nie chce mieć przestojów na budowie albo mam swoje materiały, które
mam do zużycia, w duzej firmie ma sie często spore stany magazynowe z
poprzednich robót.

Widzisz a duze stany magazynowę nie byłyby dla Ciebie problemem jesli
materiał kupowałby inwestor. Wtedy to jego problem ze kupi 200metrów kabla a
zużyte zostanie 150.
Więc są też jakies zalety dla ciebie jak zakupy robi inwestor.


Ewentualnie chcę mieć materiały o odpowiedzniej jakości.

Ale wtedy to problemem inwestora jest dostrczyc na budowe materiały w
termini i to aby były one odpowiedniej jakości


Ponadto moim zasranym prawem jest zarobić na upustach, które dostaję jako
firma wykonawcza za to, że nią jestem i kupuję duże ilosci materiałów i
nie powienienem sprzedaać tych materiałów po cenie zakupu tylko po cenie
takiej po jakiej moze je kupić zwykły klient. To jest element działania
rynku. Każdy podmiot powinin mieć prawo do zarobku. Przestrzeganie tych
zasad też jest elementem etyki biznesowej.

I zarabiaj sobie, masz do tego prawo. Ale jak wycofujesz się ze zlecenia bo
klient zaakceptował cene za robocizne a nie zaakceptował ceny za material to
znaczy ze cwniacko skalkulowałes cenę za robocizne. I tyle


Uczciwi sprzedawcy nigdy nie sprzedadzą klientowo detaliczenemu materiału
po cenie dla firm, ba większość nawet nie poda ci takiej ceny jeśli nei
jesteś zananą i zarejestrowaną firmą

A co ma do tego uccziwość sprzedawcy. Uczciwy sprzedawca sprzeda materiał za

tyle za ile uwaz a ze powinien go sprzedac i tyle. ale w jednym masz rację,
jak wchodziłem np do slaonów z wyposazeniem wnetrz z prosba aby przedstawili
mi swoje ceny na dane artykuły to 80% sprzedawców pytało: Pan jest
wykonawcą? Jeśli tak to damy rabat. Ale i tak z reguły kupowałem z rabatem,
a na pewno taniej jakbym miał "odkupowac" od wykonawcy"





Marek Dyjor

Posted: 4 Mar 2009 13:52:19



Albo udajesz albo mnie nie rozumiesz faktycznie.
Przykład opisany przez Ciebie:
Za robocizne chcesz zarobic 1000zł. Materiały u ciebie kosztuja też
1000zł Więc jeśli akceptuje ofertę 2000zł to robisz mi to z
materiałem i ja do nikogo pretensji nie mam. Cwaniactwo jest wtedy
jeśli ja mówie ok Panie Scream akceptuje Pana cenę za robocizne w
kwocie 1000zł ale materiały kupie sam.
I wtedy jak Pan Scream jak jest uczciwy to zaczyna robotę ja
dostarczam materiały robota skończona ja płacę 1000zł( minus
paragony; lub plus flaszka)))
Jednak jeśkli Pan Scream jest cwaniakiem to wtedy mówi: Panie Kris
ponieważ nie bierze Pan odemnie materiałów to ja za 1000zł tego Panu
nie bede robił.

Chamem jest ten kto uczciwego przedsiebiorcę nazywa cwaniakiem. Oferta jest
czymś co sie bierze w całości. podział na materiały i robotę jeszt czysto
umowny. Jeśłi chcesz wycenę samej robocizny to odrazu poproś i tyle.

Rozumiem ze jeśli zlecasz za samą robociznę to oczywiscie bedziesz w każdej
chwili dostępny na każde zawołanie wykonawcy i bedzie dowoził dowolne ilosci
potrzebnych materiałów. Bo przy takiej umowie nalezy zawrzeć opłatę za
przestój z powodu braku materiałów lub dostarczenia materiałów o
niewłaściwej jakości.





kris

Posted: 4 Mar 2009 13:59:08



słuchaj kiki, może opowiemy o tym jak nieuczciwi klienci usiłują naciągać
wykonawców? I co z tym można robić? Słyszałem o różnych ciekawych
przypadkach które spotkały takich ci nie chcieli płacić za robotę.
Opowiadaj
Oczywiście sa też nieuczciwi inwestorzy ale takie jest własnie ryzyko Was
wykonawców, My inwestorzy ponosimy równiez ryzyko ze robota bedzie
niewłasciwie wykonana, materiały wyparuja z budowy itp.
I o takich zle wykonanych pracach mozna się naczytac duzo, prawie kazdemu z
nas cos wykonawca spierniczył i takich m.in. przypadkach na tehj grupie
piszemy.
A jesli macie przypadki nieuczciwych inwestorów to opisujcie je na grupie.
Na razie z tego co pamietam to tylko scream napisał o parze młodych ludzi
ktorzy mu nie zapłacili.





kris

Posted: 4 Mar 2009 14:02:16






gdy wjeżdża na budowę. Jeśli klient chce kupić tylko robociznę to niech
to powie w chwili gdy prosi o wycenę.

Bo wtedy ją inaczej wycenisz(drozej)- Tak. A przecież zakres robót do

zrobienia masz ten sam a nie musisz się martwic o materiał, jeżdzić do
sklepu itp.
Prosta zasada wyceniać robocizna uczciwie a jak klient chce z materiałem to
tylko lepiej bo jest okazja na DODATKOWY zarobek





kris

Posted: 4 Mar 2009 14:10:40




Rozumiem ze jeśli zlecasz za samą robociznę to oczywiscie bedziesz w
każdej chwili dostępny na każde zawołanie wykonawcy i bedzie dowoził
dowolne ilosci potrzebnych materiałów. Bo przy takiej umowie nalezy
zawrzeć opłatę za przestój z powodu braku materiałów lub dostarczenia
materiałów o niewłaściwej jakości.

Wybierając ten wariant oczywiście akceptuje powyższe.
Jeśli nnie byłbym w stanie dostarczac materiałów na czas itp to wybrałbym
wariant z zakupem materiałów przez wykonawcę.
Zresztą przy kazdej wiekszej robocie starałem sie być obecny aby pózniej nie
było niespodzianek i konieczności wręczania paragonów.
A dodam że wielokrotnie zdarzałao się tak: telefon od wykonawcy- "potrzebny
pilnie dany materiał". Dowoziłem w ciagu pół godziny a okazywało się że
wykonawca zaczął go używać dopiero nastepnęgo dnia.





Marek Dyjor

Posted: 4 Mar 2009 14:27:05




gdy wjeżdża na budowę. Jeśli klient chce kupić tylko robociznę to
niech to powie w chwili gdy prosi o wycenę.

Bo wtedy ją inaczej wycenisz(drozej)- Tak. A przecież zakres robót do

zrobienia masz ten sam a nie musisz się martwic o materiał, jeżdzić do
sklepu itp.
Prosta zasada wyceniać robocizna uczciwie a jak klient chce z
materiałem to tylko lepiej bo jest okazja na DODATKOWY zarobek

moi klienci nigdy nie byli niezadowlenia z wyceny materiałów, ale może to
wynika z upustów jakie można dostać na materiałach instalacyjnych. Ja też
zresztą.

Faktem jest ze w budowlance 15% to olbrzymi upust.





Marek Dyjor

Posted: 4 Mar 2009 14:29:45




Uczciwi sprzedawcy nigdy nie sprzedadzą klientowo detaliczenemu
materiału po cenie dla firm, ba większość nawet nie poda ci takiej
ceny jeśli nei jesteś zananą i zarejestrowaną firmą

A co ma do tego uccziwość sprzedawcy. Uczciwy sprzedawca sprzeda

materiał za tyle za ile uwaz a ze powinien go sprzedac i tyle. ale w
jednym masz rację, jak wchodziłem np do slaonów z wyposazeniem wnetrz
z prosba aby przedstawili mi swoje ceny na dane artykuły to 80%
sprzedawców pytało: Pan jest wykonawcą? Jeśli tak to damy rabat. Ale
i tak z reguły kupowałem z rabatem, a na pewno taniej jakbym miał
"odkupowac" od wykonawcy"

zalezy od wykonawcy. Ja sie zwykle dzielę rabatami.





rrr.

Posted: 4 Mar 2009 14:58:01



Użytkownik kris napisał:


A dodam że wielokrotnie zdarzałao się tak: telefon od wykonawcy- "potrzebny
pilnie dany materiał".

I to mnie najbardziej dziwi. Przecież jeśli jestem wykonawcą i znam się
na robocie, to wiem ile mogę wyrobić materiału w ciągu jednostki czasu,
oczywiście może się zdarzyć, że podczas murowania spadnie deszcz i
zdarzy się przestój, ale to i tak przedłuży czas pracy a go nie skróci.
Reasumując jeśli się jest pierdołą, która nie potrafi wyliczyć ile czego
zużyje w określonym czasie to tak jest, a jak ktoś jest zawodowcem to
wie co i jak długo robi. Przyznam się, że moja ekipa jest taka, że tylko
2 razy musiałem coś pilnie kupować, a dzisiaj np. zadzwonili rano, czy
na piątek dojedzie folia wysokoparoprzepuszczalna. Tak samo było z cegłami.

pzdr.
rafał




Marek Dyjor

Posted: 4 Mar 2009 15:06:54



Użytkownik kris napisał:


A dodam że wielokrotnie zdarzałao się tak: telefon od wykonawcy-
"potrzebny pilnie dany materiał".

I to mnie najbardziej dziwi. Przecież jeśli jestem wykonawcą i znam
się na robocie, to wiem ile mogę wyrobić materiału w ciągu jednostki
czasu, oczywiście może się zdarzyć, że podczas murowania spadnie
deszcz i zdarzy się przestój, ale to i tak przedłuży czas pracy a go nie
skróci. Reasumując jeśli się jest pierdołą, która nie potrafi
wyliczyć ile czego zużyje w określonym czasie to tak jest, a jak ktoś
jest zawodowcem to wie co i jak długo robi. Przyznam się, że moja ekipa
jest taka, że
tylko 2 razy musiałem coś pilnie kupować, a dzisiaj np. zadzwonili
rano, czy na piątek dojedzie folia wysokoparoprzepuszczalna. Tak samo było
z
cegłami.

no widzisz w budowlance jest prościej, w instalacjach jest troszkę inaczej
często do zrobienia podejść kanalizacyjnych trzeba mieć sporo kształtek "na
zapas" żeby dopasować takie z jakich wyjdzie prawidłowe podejście. Branża
instalacyjna jest troszkę inna niż ogólno budowlana.

ile się jako szef nawkórzałem na ludzi ze dzwonią mi w ostatniej chwili że
im czegoś tam brakuje i trzeba na gwałt przywieźć. i żadne groźby czy prośby
na to nie pomogą. Sam też próbowałem teoretycznie wyliczyć im pewne
materiały a i tak potem sie okazywało ze to w praktyce wychodzi inaczej.

swego czasu przy dużej budowie zrobiliśmy zakup kształtek kanalizacyjnych wg
projektu i potem pałętały nam sie te kolanka i trójniki na dwóch kolejnych
robotach :)





Kris

Posted: 4 Mar 2009 16:43:29




no widzisz w budowlance jest prościej, w instalacjach jest troszkę inaczej
często do zrobienia podejść kanalizacyjnych trzeba mieć sporo kształtek
"na zapas" żeby dopasować takie z jakich wyjdzie prawidłowe podejście.
Branża

Jak u mn ie robili CO i hydraulike to po prostu ze sklepu wziełem po
paczce(50 albo 100szt) róznych kształtek. Po robocie zwróciłem do sklepu
niewykorzystane kształtki zapłaciłem tylko za te wykorzystane i po kłopocie
W sklepach/ hurtowniach nie robią zadnych problemów ze zwrotami przeciez.





Maniek4

Posted: 4 Mar 2009 17:04:09





Naprawde nie rozumiem. Spróbuj jakoś inaczej mi to wyjaśnić.

Ja w wiekszosci drodzy panowie Was lubie, ale sorry przy okazji tej
argumentacji to cisnienie mi rosnie.
Pierwsza zasadnicza sprawa to warto by sie zastanowic do czego wynajety jest
wykonawca? Bo mi sie wydaje, ze jak sama nazwa wskazuje chlebak podobno
sluzy do noszenia granatow, a wykonawca do wykonywania. Wynajmuje faceta do
zrobienia czegos tam i tylko do tego. Co go obchodzi towar? A moze ja mam
gest i lubie placic w tej a nie innej hurtowni, bo podoba mi sie
sprzedawczyni? Co kogo to obchodzi jakimi powodami kieruje sie dokonujac
zakupow?? To moje pieniadze i moja sprawa gdzie i komu chce nimi zaplacic.
Was drodzy wykonawcy ma interesowac wylacznie wykonanie uslugi i nic wiecej,
chyba ze umowimy sie inaczej. Rozumiem, ze jak dostane od sasiadki glazure,
rury, czy co tam jeszcze to zaden wykonawca mi tego nie ulepi, najlepiej
zeby zrobila to sasiadka? Wykonawca powinien podac mi uczciwa cene za usluge
i nie wnikac o co mi chodzi, co mam w portfelu, komu chce ofiarowac i dla
czego.
A jezeli ja mam wieksze uklady we wszystkich hurtowniach i jestem w stanie
kupic sobie wszystko taniej jak Wy panowie albo tak samo, to co? Nikt mi
tego nie zrobi? Cena ma byc za usluge i tylko za usluge. Ma byc taka zeby
Wam sie oplacalo i mi. Na tym polega normalny rynek, a nie czatowanie na
obrywy.

Pozdro.. TK






Maniek4

Posted: 4 Mar 2009 17:21:26





moi klienci nigdy nie byli niezadowlenia z wyceny materiałów, ale może to
wynika z upustów jakie można dostać na materiałach instalacyjnych. Ja też
zresztą.

Faktem jest ze w budowlance 15% to olbrzymi upust.

E tam, jak narazie z instalacyjnych rzeczy jakos nie powalaja mnie ceny na
Allegro. Jak dotad swoim klientom jestem w stanie sprzedac kabel elektryczny
taniej z jakims zarobkiem niz najtanszy na Allegro. Odplyw liniowy kupilem
taniej o blisko 100zl ACO niz na cytowanych aukcjach. Rozdzielacze, pexal,
zadna sprawa. Wszystko zalezy od ukladow i znajomosci, nie wiem skad
przekonanie, ze wykonawca napewno kupi taniej i jest mi w stanie sprzedac
taniej przy okazji zarabiajac samemu. Upusty kupieckie sa w wiekszosci
przypadkow wyzsze niz dla wykonawcow, a nic nie poradze na to, ze moge im
sprzedac taniej niz sami kupuja. Z jakiej racji mam godzic sie na oferte
wykonawcy? Krotko, wykonawca ma wykonac to priorytet, co do reszty mozemy
sie dogadywac, ale dogadywac pozniej, bo przede wszystkim usluga i cena ma
byc za usluge, chyba ze chce inaczej.

Pozdro.. TK






Maniek4

Posted: 4 Mar 2009 17:36:11





bo np nie chce mieć przestojów na budowie albo mam swoje materiały, które
mam do zużycia, w duzej firmie ma sie często spore stany magazynowe z
poprzednich robót. Ewentualnie chcę mieć materiały o odpowiedzniej
jakości.

Ciekawe kto za niego zaplacil.
Mi np. oferuje sie kleje do parkietow i lakiery, bo zostalo z poprzednich
robot. Ja sie pytam skoro zostalo, to kto za to zaplacil?? Pewnie wykonawca,
bo inaczej nie mial by prawa go posiadac.:-))

Ponadto moim zasranym prawem jest zarobić na upustach, które dostaję jako

Prawem nie obowiazkiem. Nie pamietam zebym wynajmowal hydraulika, zeby mial
prawo zarabiac na upustach. Co mnie obchodza jego upusty, mnie interesuja
moje i to moje swiete prawo. To sa dwie rozne rzeczy.

firma wykonawcza za to, że nią jestem i kupuję duże ilosci materiałów i
nie powienienem sprzedaać tych materiałów po cenie zakupu tylko po cenie
takiej po jakiej moze je kupić zwykły klient. To jest element działania
rynku. Każdy podmiot powinin mieć prawo do zarobku. Przestrzeganie tych
zasad też jest elementem etyki biznesowej.

Nikt nie odbiera Ci prawa do zarabiania, po to wykonujesz usluge i po to
jestes wynajety, chyba ze umowa mowi inaczej.

Uczciwi sprzedawcy nigdy nie sprzedadzą klientowo detaliczenemu materiału
po cenie dla firm, ba większość nawet nie poda ci takiej ceny jeśli nei
jesteś zananą i zarejestrowaną firmą

To prawda i to bardzo dobra praktyka.

Pozdro.. TK






<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Czas ładowania strony (sek.): 1.065
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności
cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf + etna