| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych.
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta. Części samochodowe w Internetowej Giełdzie części zamiennych. |
| Zobacz: / Budujemy 2005 / kierownik budowy |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| ZuzannaPigal
|
Posted: 27 Lip 2005 12:08:22 poszukuję kierownika budowy w Skierniewicach lub okolicach , tel. 601-992-889 |
| Anna4
|
Posted: 10 Paź 2005 14:11:00 mam wielki problem chcialabym sie dowiedziec kto powinien zapewnic kierownika budowy w przypadku kiedy kupilam dzialke z rozpoczeta budowa?Czy lezy to w gestii osoby od ktorej nabylam dzialke czy jest to w mojej gestii i to ja powinnam pokryc koszt wynajecia kierownika budowy? -- Wysłano z portalu budowlanego Dom.Idealny.pl Archiwum grupy --- pl.misc.budowanie --- Forum dyskusyjne: http://dom.idealny.pl |
| max
|
Posted: 26 Paź 2005 17:58:32 Twoja działka (z budową) - Twój kierownik.
Problemem mogą być wpisy przed kupnem ale o to powinieneś zadbać wcześniej. -- Pytanie tylko, czy kolega z działką kupił też projekt i pozwolenie na budowę ? Chyba koleżanka :) jeśli kupiła bez projektu i pozwolenia to problem większy... Chyba koleżanka :)
jeśli kupiła bez projektu i pozwolenia to problem większy... Ale do pokonania. Robi sie inwenaryzacje budowy(ktos z uprawnieniami) i mozna zglosic konynuacje budowy w/g nowego projektu ( chyba ze wiadomo jaka firma projektowala stara budowe).oczywiscie wymagane jest nowe pozwolenie na budowe Max |
| mblotny
|
Posted: 28 Sier 2007 08:49:27 Witam, Poszukuje kierownika budowy, inwestycja bedzie realizowana w okolicy Poznania, (Gowarzewo kolo Swarzędza) czy ktoś moze mi polecic jakiegos? |
| DigTel
|
Posted: 26 Lis 2007 13:32:41 Witam! Jest sprawa następująca: zrobienie otworu w ścianie nośnej w bloku z płyty, wymiary otworu - 160 x 200, do tego jakiś podciąg, ogólnie standard. Jest projekt, jest zgoda właściciela budynki - szukam kierownika budowy - Bytom i okolice. Ile może kosztować poprowadzenie tego tematu? Arkadiusz Gonsior |
| mim
|
Posted: 27 Lis 2007 07:52:08 :) zakładam , że pytasz o nadzór :) a zatem , pozwól na poniższą symultanę :) : - wizyta 1 celem sprawdzenia :projektu , warunków i ściany = 50-80 zł - wizyta 2(-ga) po podjęciu robót i wycinaniu otworu/ewent. przecinaniu zbrojeń, ewent. stemplowanie etc = 50-80zł , - wizyta po założeniu nadproża = 50-80zł , - wizyta "na dowidzenia" = 50 zł + oświadczenie o podjęciu obowiązków i oświadczenie o zakończeniu i prawidłowości robót = +/- 200 zł RAZEM = 400 - 550 ZL :))) powodz. mim |
| PiotrB.
|
Posted: 27 Lis 2007 08:56:00 RAZEM = 400 - 550 ZL :)))
ja myślę, że spokojnie znajdzie kogoś za 100-200zł Piotr |
| mim
|
Posted: 29 Lis 2007 07:53:02 RAZEM = 400 - 550 ZL :))) ja myślę, że spokojnie znajdzie kogoś za 100-200zł Piotr :)) taaaa, w londynie ?:))) i to za powiedzenie "dzieńdobry" :D a swoją droga wysoce zastanawiające jest , iż mamy (jako społeczność) inklinacje do dewaluacji ....samych siebie :))) naturalnie , że znajdzie (pytający) kogoś z uprawnieniami potrzbującego na flachę :)) ot , choroba taka . smutne ale niestety - spotykane. czy tenże "uprawniony fachowiec" opłacił przynalezność do OIIB (warunek wykonywania zawodu/usługi) to już inna sprawa :) o jakości takowego kierowania/nadzoru nie wspomnę :)) lekarza do operowania swojej wątroby czy serducha też Piotrusiu znajdziesz za 100-200 zł ?:) naturalnie prywatnie :) bo i pytający może zlecić otwór spółdzielni mieszk. i zrobią mu ... ale chyba też nie w ramach czynszu :) przy czym wtedy osobno za kierowanie robotami NIE ZAPŁACI :) przy okazji , jeśli nadzór=odpowiedzialność=fachowość cenisz Piotrusiu na 100- 200 , to ile zapłaciłbyś ekipie która wykona tenże (otwór) ?? też 100-200 zł ?:))) ...no cóż , powinienem skwitować w/w komentarz jako - żenujące i idiotyczne , ale nie mogę bo niestety ...PIOTR ma rację i wielu z nas tak właśnie myśli jak Piotruś :) ...a zatem - smutne :/ pozdr. mim |
| PiotrB.
|
Posted: 29 Lis 2007 08:31:04 napisałem jak jest. ceny dyktuje rynek. a czy to dobrze czy żle (że tak mało) to już inna sprawa. Piotr |
| mim
|
Posted: 29 Lis 2007 08:45:52 napisałem jak jest. ceny dyktuje rynek. a czy to dobrze czy żle (że tak mało) to już inna sprawa. :)) ..skasowałem już dwie (swoje) odpowiedzi do Ciebie :))))) kazda z nich to .... polemika :) nie chce zaśmiecać grupy więc ..... pozostawiam b/k ;) rynek się już prostuje , a reszta to już (masz rację) - inna sprawa :)) pozdr. m |
| Andrzej R.
|
Posted: 29 Lis 2007 09:04:25 "... rynek się już prostuje.." To prawda. Również w aspekcie planowanych zmian w prawie budowlanym, gdzie instytucja pozwolenia na budowę w odniesieniu do niewielkich relatywnie obiektów (głównie domów jednorodzinnych) ma być zastąpiona instytucją zgłoszenia. A w takim przypadku czy, kogo i w jakim celu inwestor zatrudni kogoś do nadzoru wykonywanych robót będzie jego i tylko jego sprawą. Chyba, że znowelizowane prawo budowlane wprowadzi obowiązek zatrudnienia kierownika budowy przy wykonywaniu np. altanki w ogrodzie, co jednak wydaje się być mało prawdopodobne. AR |
| PiotrB.
|
Posted: 29 Lis 2007 09:26:50 napisaĹ: To prawda. RĂłwnieÂż w aspekcie planowanych zmian w prawie budowlanym,
gdzie instytucja pozwolenia na budowĂŞ w odniesieniu do niewielkich relatywnie obiektĂłw (g³ównie domĂłw jednorodzinnych) ma byĂŚ zastÂąpiona instytucjÂą zgÂłoszenia. A w takim przypadku czy, kogo i w jakim celu inwestor zatrudni kogoÂś do nadzoru wykonywanych robĂłt bĂŞdzie jego i tylko jego sprawÂą. tu siÄ mylisz. w zaĹoĹźeniach ministerstwa kierownik nadal bÄdzie niezbÄdny w przypadku budowy domĂłw. co wiÄcej ma byÄ nie tylko jeden odbiĂłr na konicu budowy, lecz kilka w trakcie. OdbiorĂłw bÄdÄ dokonywaÄ wyspecjalizowane firmy (kolejny rachunek do zapĹacenia) za poĹrednictwem kierownika budowy. Ale to tylko zaĹoĹźenia, jak bÄdzie nikt nie wie. Chyba, Âże znowelizowane prawo budowlane wprowadzi obowiÂązek zatrudnienia
kierownika budowy przy wykonywaniu np. altanki w ogrodzie,co jednak wydaje siĂŞ byĂŚ maÂło prawdopodobne. tu moĹźe masz racjÄ, moĹźe bÄdzie Ĺatwiej budowaÄ maĹe obiekty. http://www.mb.gov.pl/viewattach.php/id/b2f6d6ae4f3b68705c68380289e1aa91 Piotr |
| DigTel
|
Posted: 29 Lis 2007 11:42:43 ja myślę, że spokojnie znajdzie kogoś za 100-200zł
Powiem tak, szukałem kogoś nie jako inwestor, ale jako wykonawca, nie robiłem jeszcze takich prac w bloku z płyty, więc nie szukałem kogoś kto mi walnie pieczątkę za przysłowiową flachę, wolę dopłacić, ale mieć pewność, że znajomość rzeczy i techniki pozwoli mi po wykonaniu pracy spać spokojnie. Z drugiej strony montując instalacje telewizji przemysłowej, widzę jak się mści wybieranie tych najtańszych ofert. Wiem, bo nieraz jeżdżę poprawiać, albo przerabiać takie instalacje, robione szybko i z byle jakiego sprzętu. A potem człowiek do którego przyjeżdżam, jest zdziwiony, czemu tak słabo widać obraz skoro on za 6 kamerowy system zapłacił 10000zł. taaaa, w londynie ?:))) i to za powiedzenie "dzień dobry" :D
a swoją droga wysoce zastanawiające jest , iż mamy (jako społeczność) inklinacje do dewaluacji ....samych siebie :))) naturalnie , że znajdzie (pytający) kogoś z uprawnieniami potrzebującego na flachę :)) Najgorsze, że jako firma gdzie mam swoje opłaty, muszę zapłacić ludziom, zatankować itd. ale składając ofertę, co chwila słyszy się : Ale pan Władek u sąsiada zrobił to za połowę tej ceny, albo i mniej. Super to po co brać firmę skoro ma się uczynnego sąsiada, przecież on uwzględni, podpisze umowę, weźmie młot i rozwali co trzeba. |
| pyrchla
|
Posted: 17 Cze 2008 17:21:36 Witam, czy istnieje przyspieszona metoda otrzymania uprawnien kierownika budowy w Polsce jesli ma sie takie uprawnienia w innym kraju? Czy trzeba zdawac dodatkowe egzaminy (ile, jakie, kiedy, gdzie)? Czy moze sa organizowane kursy w tej dziedzinie. Serdecznie dziekuje. |
| scream
|
Posted: 17 Cze 2008 18:09:14 Witam, czy istnieje przyspieszona metoda otrzymania uprawnien
kierownika budowy w Polsce jesli ma sie takie uprawnienia w innym kraju? Czy trzeba zdawac dodatkowe egzaminy (ile, jakie, kiedy, gdzie)? Czy moze sa organizowane kursy w tej dziedzinie. Do niedawna byla taka mozliwosc, obecnie juz nie ma. Musisz miec wyksztalcenie wyzsze kierunkowe (inzynier budownictwa, architektury, itp.) oraz udokumentowany minimum roczny staz na budowie. Potem musisz zdac odpowiedni egzamin. |
| Dy
|
Posted: 3 Wrz 2008 08:53:43 Pozwalam sobie przekleic watek, ktory pojawil sie przypadkowo w innym temacie. Poniewaz dotyczy on wielu osob pomyslalem sobie ze jesli pozostanie tam gdzie byl nie zostanie nawet zauwazony. Oto fragment odpowiedzi na wczesniejsza dyskusje, ponizej moj moj stosunek do calego problemu. Nie wygineli tylko trzeba ich poszukać. W rozmowie z kierownikiem jasno
określić co się od niego oczekuje (poza standartem typu: obecność na budowie, odbieranie poszczególnych etapów, wpisy do dziennika, czy BHP, a także ustalenie relacji wykonanie, odbiór, zapłata za etap). Chyba zartujesz: "...jasno określić co się od niego oczekuje (poza standartem typu: obecność na budowie,
odbieranie poszczególnych etapów, wpisy do dziennika, czy BHP, a także ustalenie relacji wykonanie, odbiór..." Przeciez to sa obowiazki kierownika budowy. Czyli chcesz powiedziec, ze np. sedzia to jest sedzia tylko z nazwy a jesli chcemy zeby przyszedl na rozprawe i wydal uczciwy wyrok to powinnismy to z nim uzgodnic? jest rzecza oczywista, ze od kierownika budowy oczekuje tego co jest zapisane w jego obowiazkach. Moge dyskutowac z nim o cenie jaka on chce za wykonywanie swoich obowiazkow ale nie za ich zakres. Sory ponioslo mnie. Powinienem pamietac w jakim kraju zuyjemy i wsrod jakich ldzi wykonujacych okreslone zawody (dotyczy to nie tylko budowlancow). Rzeczywiscie standardem jest ze obowiazki to fikcja a praca na niby. Liczy sie ile jestem w stanie wycisnac z naiwniaka, bo reszta to marna frazeologia. Moze jestem naiwny ze jeszcze tego nie zaakceptowalem (obawiam sie ze juz tego nie zrobie). Mam jednak wrazenie chociazby z tego forum, ze znalazloby sie jeszcze kilka osob myslacych mniej wiecej podobnie. Co wedlug mnie powienien robic kierownik budowy? Pilnowac procesu, zadan, technologi wykonania czegos o czym inwestor ma prawo nie miec pojecia. I ROBIC TO WSZYSTKO W JEGO IMIENIU I W JEGO INTERESIE. Kiedy to bedzie mialo miejsce wtedy kiedy kierownik budowy bedzie na budowie i bedzie tego wszystkiego dogladal. Gdyby tak bylo nie siedzialbym od ponad roku w internaecie i nie uczylbym sie jakie sa rodzaje scian, czym sie roznia tynki i tym podobne bzdury (bzdury dla mnie nie dla tych co sie tym zajmuja). Bo mnie w zyciu do niczego nie jest potrzebne wiedza czy beton b15 to nadaje sie fundament czy nie. Poniewaz pozostala we mnie odrobina swiadomosci co do zycia realnego, z uporem obsesjonata czytam, pytam, rozmawiam na wszystkie te tematy, zeby przez jakiegos kierownika, jesli oleje mnie nie stanela mi budowa lub dalo sie mieszckac po jej ukonczeniu. Zdecydowanie uwazam, ze tacy kierownicy wygineli a najlepszym tego dowodem sa wszystkie fora budowlane na ktorych ludzie dyskutuja, pytaja. Forum budowlane Muratora to ewenemnt na skale europejska. Dlaczego? Dlatego ze musimy sami (inwestorzy) nauczyc sie budowac zeby zbudowac sobie dom. Pokaz mi w ktorym kraju tylu ludzi dyskutuje jak kladzie sie kable, co najpierw wylewki czy tynki itd. Byc moze doskonale to pasuje do naszej menalnosci narodowej: ...sam sobie sterem, zeglarzem, okretem. Ale to nie jedyny powod. Gdyby kierownicy budowy rzeczywiscie wykonywali swoje obowiazki zapewniam Cie nie byloby mnie tutaj i wielu innych. Pozdrawiam Dy |
| uC
|
Posted: 3 Wrz 2008 10:28:58 Pozwalam sobie przekleic watek, ktory pojawil sie przypadkowo w innym temacie. Poniewaz dotyczy on wielu osob pomyslalem sobie ze jesli pozostanie tam gdzie byl nie zostanie nawet zauwazony. Oto fragment odpowiedzi na wczesniejsza dyskusje, ponizej moj moj stosunek do calego problemu. Nie wygineli tylko trzeba ich poszukać. W rozmowie z kierownikiem jasno
określić co się od niego oczekuje (poza standartem typu: obecność na budowie, odbieranie poszczególnych etapów, wpisy do dziennika, czy BHP, a także ustalenie relacji wykonanie, odbiór, zapłata za etap). (...) no wiesz, zalezy na kogo sie trafi, a dokladniej jak dobrze sie poszuka ja trafilem na bardzo upierdliwego kierownika ale ciesze sie z tego. na budowie jest na kazde wezwanie, pilnuje technologii, wpisy sa rzeczywiste a nie fikcyjne, doradza sam z siebie jak pewne rzeczy zmienic, jak cos trzeba poprawic to nie waha sie powiedziec wykonawcy ze zle zrobil i ze trzeba bedzie jeszcze raz itd. byc moze takich kierownikow jest malo ale sa, trzeba poszukac, ja trafilem wczesniej na kilku potencjalnych kandydatow ale jak powiedzieli ze na budowie pojawia sie 4 razy, albo zajma sie tylko stanem surowym i inne takie kwiatki to im podziekowalem. byli bardzo pewni swego ale jak zobaczyli ze "na drzewo" to szczeki im opadaly i robili sie potulni jak baranki - za pozno... w sumie to trzeba sobie wychowywac takich ludzi, nie doslownie ale jezeli my jako inwestorzy zgadzamy sie na fikcje to oni beda nam wciskac fikcje. ja sie kilka razy nie zgodzilem i w koncu trafilem na porzadnego goscia czego wszystkim zycze! pzdr., uC |
| adam.szen
|
Posted: 3 Wrz 2008 10:50:03 A IMHO troche za duzo oczekujecie od kierbuda. Od pilnowania *przy pracy* jest IMHO nadzor, za ktory trzeba sobie dodatkowo zaplacic. A zreszta to wszystko jest kwestia umowy. Ja mam kierbuda za 1k pln i nie oczekuje od niego zbyt wiele, chociaz biorac pod uwage ze robi mi gratis wszystkie zmiany ktore chce (np. zmiana materialow i grubosci scian, zmiana / przeliczenie stropow terivy na monolit, podbijanie kosztorysow i dodatkowych papierow do kredytu w banku etc) i mam u niego bezplatna pomoc 12/h przez telefon to wcale nie mam mu za zle ze pojawia sie tylko przed wazniejszymi etapami (narazie byl dwa razy - przed zalewaniem law i przed zalewaniem stropu :) Bo od czuwania nad poprawnoscia wykonania prac jestem ja. Mam to szczescie ze praca pozwala mi byc w 99% procentach budowy na budowie i uczestniczyc w kazdym jej etapie - sporo robie tez sam, a jezeli nie potrafie - to przynajmniej pomagam, caly czas czuwajac zeby wszystko bylo OK :) Odpuscilem sobie troche tylko przy szalowaniu i zbrojeniu stropu bo wzialem fachmanow ktorzy pracowali wczesniej u sasiada i bylem 100% pewien, ze zrobia wszystko na tip-top. I zrobili - kierbud sie dziwil skad ja ich wzialem, tak wszystko fachmansko zrobione ;-) Jezeli ktos sie nie zna, nie ma czasu, nie moze przynajmniej raz dziennie po pracy przyjechac i godzine poswiecic na "nadzor" - niech nie zali sie na zlego kierbuda tylko wynajmie fachowca ktory bedzie przez caly czas nadzorowal prace! Kierbud IMHO odpowiada za prawidlowe wybudowanie i bezpieczna eksploatacje domu, a do tego wystarczy przeciez sprawdzic tylko kilka najwazniejszych wykonanych juz etapow (zbrojenie law, stropow, konstrukcja dachu, wiecej mi do glowy nie przychodzi :) Tyle mojej opinii ;-) pozdr. -- Adam Sz. |
| Dy
|
Posted: 3 Wrz 2008 11:56:22 Tyle mojej opinii ;-)
pozdr. -- Adam Sz. O tym wlasnie pisze o niczym innym. Zgadzamy sie. Zgadzamy sie na wykonawcow nie do konca fochowcow - bo ich przypilnujemy a w razie czego to sami zrobimy, zgadzamy sie na kierownikow ktorzy nie do konca sa kierownikami itd. Jesli ktos trafi na normalnego kierownika to gloscno krzyczy: zobaczcie jaki fachowiec. Mysle ze to my, inwestorzy zwykli ludzie zatracilismy troche poczucie rzeczywitych relacji i wartosci. Kto sie czego podejmuje i czego nalezy oczekiwac od niego. dzieki takiemu podejsciu oczywiscie sami sobie fundujemy dyspense od wszelkich niedociagniec ale to juz inna bajka. Pozdrawiam Dy |
| uC
|
Posted: 3 Wrz 2008 13:42:45 A IMHO troche za duzo oczekujecie od kierbuda. Od pilnowania *przy pracy* jest IMHO nadzor, za ktory trzeba sobie dodatkowo zaplacic. no i tu sie z Toba nie zgodze. kierownik jest odpowiedzialny za prawidlowe zrealizowanie projektu, podkreslam PRAWIDLOWE, wiec jak cos zostanie zle zrobione to on za to odpowiada. oczywiscie mozna wziac dodatkowy nadzor jak ktos lubi (co zreszta tez zrobilem, ale teraz widze ze chyba nie jest mi potrzebny). pzdr., uC |
| uC
|
Posted: 3 Wrz 2008 14:24:05 Tyle mojej opinii ;-)
pozdr. -- Adam Sz. O tym wlasnie pisze o niczym innym. Zgadzamy sie. Zgadzamy sie na wykonawcow nie do konca fochowcow - bo ich przypilnujemy a w razie czego to sami zrobimy, zgadzamy sie na kierownikow ktorzy nie do konca sa kierownikami itd. Jesli ktos trafi na normalnego kierownika to gloscno krzyczy: zobaczcie jaki fachowiec. Mysle ze to my, inwestorzy zwykli ludzie zatracilismy troche poczucie rzeczywitych relacji i wartosci. Kto sie czego podejmuje i czego nalezy oczekiwac od niego. dzieki takiemu podejsciu oczywiscie sami sobie fundujemy dyspense od wszelkich niedociagniec ale to juz inna bajka. no wlasnie... pzdr., uC |
| adam.szen
|
Posted: 3 Wrz 2008 20:44:58 no i tu sie z Toba nie zgodze. kierownik jest odpowiedzialny za prawidlowe
zrealizowanie projektu, podkreslam PRAWIDLOWE, wiec jak cos zostanie zle zrobione to on za to odpowiada. Nie rozumiem. Jak zle zrobia zbrojenie stropu to kierbud nieodbierze - beda poprawiac. Jak zle wymuruja, to kierbud nie odbierze - beda poprawiac. Kierbud ma czuwac nad prawidlowoscia robot i czuwa, nie klepnie wpisu do dziennika budowy jak bedzie cos zle zrobione. Ale kierbud nie ma stac codziennie nad robolami, bo to nie jego rola! To rola nadzoru, za ktora placi sie dodatkowo! pozdr. -- Adam Sz. |
| uC
|
Posted: 4 Wrz 2008 07:59:18 no i tu sie z Toba nie zgodze. kierownik jest odpowiedzialny za
prawidlowe zrealizowanie projektu, podkreslam PRAWIDLOWE, wiec jak cos zostanie zle zrobione to on za to odpowiada. Nie rozumiem. Jak zle zrobia zbrojenie stropu to kierbud nieodbierze - beda poprawiac. Jak zle wymuruja, to kierbud nie odbierze - beda poprawiac. Kierbud ma czuwac nad prawidlowoscia robot i czuwa, nie klepnie wpisu do dziennika budowy jak bedzie cos zle zrobione. no w rzeczy samej. jak to zrobi czy bedzie stal codziennie czy raz na miesiac inwestora nie obchodzi, ma byc dobrze pzdr., uC |
| mim
|
Posted: 4 Wrz 2008 11:26:52 |
| Maciek Stachura
|
Posted: 4 Wrz 2008 12:10:48 Też tak uważam :-) Maciek |
| Orjan
|
Posted: 4 Wrz 2008 13:30:30 Przeczytałem ten wątek i jako inzynier z uprawnieniami wykonawczymi i projektowymi, doświadczeniem wieloletnim w wykonawstwie nieśmiało chciałbym podzielić się swoimi uwagami w tym temacie. I tak: Te cierpkie uwagi w stronę kierownków budowy są w dużej części słuszne, ale ich geneza tkwi w Waszym podejściu panowie inwestorzy do tego co nazywa się Procesem Budowlanym. To Wy przecież idąc za ( chyba ) słusznym celem oszczędzania na wszystkim angażujecie budowlańców z przypadku, rodziny, znajomych, znajomych znajomych itd. No i oczywiście na czele tej zgrai trzeba postawic kogoś kto się po pierwsze na tym zna, po drugie chce odpowiadać prawnie do końca swojego życia za wszystko co się tam będzie działo ( patrz Prawo Budowlane , casus projektantów i wykonawców po katastrofie katowickiej ), Kierownik najlepiej żeby BYŁ TANI i do tego na gwizdek. A tak się po prostu już nie da. Prawdziwy fachowiec obecnie albo pracuje w firmie o profilu budowlanym gdzie zapieprza jak motorek na budowach, albo prowadzi swoją działalność i na rzetelne doglądanie jakiegoś domku po prostu nie ma czasu, a jeśli w jakiś sposób da się w to wpuścić to robi to tak jak opisujecie. Sposób i recepta na to jest dość prosta ale jak sądzę trudna do przyjęcia. Zlecać realizacje firmie. Jeśli firma nie ma swojego Kierownika Budowy to od takiej firmy jak od dżumy. Oczywiście że to będzie drożej ale i gwarancja będzie i Kierownika można pościgać.I nic nie stoi na przeszkodzie jeśli ktoś chce jeszcze postawić Inpektora Nadzoru ( a to nie musi już być drogie). A jak ma być tanio to faktycznie, inwestorzy do nauki i pilnować samemu a Kierownik i tak MUSI być. Naprawdę - jest co pilnować. I inwestor też przecież nie ma czasu bo haruje od świtu do nocy. No to jak to pogodzić? |
| Dy
|
Posted: 4 Wrz 2008 14:19:48 Orjan dobrze ze zabrales glos w tej sprawie. Zgadzam sie z toba ze obie strony sa winne tego co sie dzieje w budownictwie (jak i w kazdej innej dziedzinie skrzywinej patologia np. lekarze). Dlatego nalezy przeciwstawiac sie takiemu podejsciu. Rozwiazanie nie zawsze polega na pieniadzach, chociaz najczesciej do tej kwestii jest sprowadzane. Sam wyznaje zasade, jesli cos ma miec zachowana jakosc powinna o tym miedzy innymi swiadczyc cena (bron Boze nie jedyny miernik). Wracajac do kwestii kierownika, jesli dobrze zrozumialem rozwiazaniem dobrym byloby zatrudnieni grupy ludzi znajacych sie na budowaniu, w miare sprawnych i stalych. Swiadomie unikam okreslenia fachowcy. Zpowodu bardzo zlych doswiadczen (nie moich ale tu na grupie) odrzucamy wersje zatrudniania kierownika z tej samej firmy co robotnicy. Czy takie rozwiazania sa wedlug ciebuie do przyjecia? Pozdrawiam Dy |
| uC
|
Posted: 4 Wrz 2008 14:20:01 Przeczytałem ten wątek i jako inzynier z uprawnieniami wykonawczymi i
projektowymi, doświadczeniem wieloletnim w wykonawstwie nieśmiało chciałbym podzielić się swoimi uwagami w tym temacie. I tak: Te cierpkie uwagi w stronę kierownków budowy są w dużej części słuszne, ale ich geneza tkwi w Waszym podejściu panowie inwestorzy do tego co nazywa się Procesem Budowlanym. To Wy przecież idąc za ( chyba ) słusznym celem oszczędzania na wszystkim angażujecie budowlańców z przypadku, rodziny, znajomych, znajomych znajomych itd. No i oczywiście na czele tej zgrai trzeba postawic kogoś kto się po pierwsze na tym zna, po drugie chce odpowiadać prawnie do końca swojego życia za wszystko co się tam będzie działo ( patrz Prawo Budowlane , casus projektantów i wykonawców po katastrofie katowickiej ), Kierownik najlepiej żeby BYŁ TANI i do tego na gwizdek. A tak się po prostu już nie da. Prawdziwy fachowiec obecnie albo pracuje w firmie o profilu budowlanym gdzie zapieprza jak motorek na budowach, albo prowadzi swoją działalność i na rzetelne doglądanie jakiegoś domku po prostu nie ma czasu, a jeśli w jakiś sposób da się w to wpuścić to robi to tak jak opisujecie. prawde piszesz Sposób i recepta na to jest dość prosta ale jak sądzę trudna do przyjęcia.
Zlecać realizacje firmie. Jeśli firma nie ma swojego Kierownika Budowy to od takiej firmy jak od dżumy. Oczywiście że to będzie drożej ale i gwarancja będzie i Kierownika można pościgać.I nic nie stoi na przeszkodzie jeśli ktoś chce jeszcze postawić Inpektora Nadzoru ( a to nie musi już być drogie). A jak ma być tanio to faktycznie, inwestorzy do nauki i pilnować samemu a Kierownik i tak MUSI być. Naprawdę - jest co pilnować. I inwestor też przecież nie ma czasu bo haruje od świtu do nocy. No to jak to pogodzić? tak tez zrobilem i na razie nie zaluje wydanych pieniedzy, czego i innym zycze, mimo ze za duzo ich nie ma pozdrawaim, uC |
| Orjan
|
Posted: 4 Wrz 2008 17:37:48 Orjan
dobrze ze zabrales glos w tej sprawie. Zgadzam sie z toba ze obie strony sa winne tego co sie dzieje w budownictwie (jak i w kazdej innej dziedzinie skrzywinej patologia np. lekarze). Dlatego nalezy przeciwstawiac sie takiemu podejsciu. Rozwiazanie nie zawsze polega na pieniadzach, chociaz najczesciej do tej kwestii jest sprowadzane. Sam wyznaje zasade, jesli cos ma miec zachowana jakosc powinna o tym miedzy innymi swiadczyc cena (bron Boze nie jedyny miernik). Wracajac do kwestii kierownika, jesli dobrze zrozumialem rozwiazaniem dobrym byloby zatrudnieni grupy ludzi znajacych sie na budowaniu, w miare sprawnych i stalych. Swiadomie unikam okreslenia fachowcy. Zpowodu bardzo zlych doswiadczen (nie moich ale tu na grupie) odrzucamy wersje zatrudniania kierownika z tej samej firmy co robotnicy. Czy takie rozwiazania sa wedlug ciebuie do przyjecia? Pozdrawiam Dy Kolego Dy Popelniasz jak niestety wiekszosc przedmówców powazny blad myslowy. Prawdziwy i powazny Kierownik Budowy jesli podpisuje oswiadczenie o podjeciu obowiazku kierownika budowy to MUSI, powtarzam MUSI znac tych którzy ten proces beda realizowali. Jezeli tak nie jest to jest ryzykantem a nawet kaskaderem bo oprócz tego ze musi patrzec pseudofachowcom na rece to jeszcze musi pilnowac czy w czasie jak nie bylo go na budowie cos nie skrecono ( cytat: " bo tak zawsze sie robilo" ) i to on na koncu MUSI dac oswiadczenie o wykonaniu obiektu zgodnie z dokumentacja i sztuka budowlana . Dlatego my inzynierowie zrzeszeni w Izbach z przymusu oplacamy ubezpieczenie od ewentualnych konsekwencji jakby nie daj Boze cos sie wydarzylo. Jezeli cos jest nie tak to kierownictwo dobrej firmy albo jej wlasciciel szybko pozbywa sie partacza kierownika bo konsekwencje jego "pracy" przekladaja sie na renome firmy no i jej dochody i osobiscie znam przypadki jak oddawao sprawy do sadu . Powtarzam jeszcze raz: czasy kiedy reka reke myla minely dawno i jestem prawie pewny ze w dobrej firmie z dobrym kierownikiem jest mniejsze prawdopodobienstwo fuszerki niz z pospolitym ruszeniem. |
| adam.szen
|
Posted: 4 Wrz 2008 19:01:42 Kierownik i tak MUSI być. Naprawdę - jest co pilnować. I inwestor też
przecież nie ma czasu bo haruje od świtu do nocy. No to jak to pogodzić? No wlasnie, to chyba jest glowny problem. Ale... W miejscu gdzie ja buduje - buduja sie oprocz mnie 3 domy. W *kazdym* z nich zawsze jest ktos od inwestorow - czy to tesc, czy ojciec. Wszyscy panowie inwestorzy normalnie pracuja w roznych zawodach, a jakos codziennie sie spotykamy na budowach i codziennie kazdy tam jest od tej 15-21. Jezeli ktos haruje od rana do wieczora to jest niewolnikiem, a niewolnik nie moze niczego wymagac :P Nie no, troche przegialem, teraz pozdr. -- Adam Sz. |
| . 1 . 2 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.846 miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf |