| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Elektryczne wyciagarki do samochodów terenowych.
Numizmatyczna kolekcja - polska moneta. Czę¶ci samochodowe w Internetowej Giełdzie czę¶ci zamiennych. |
| Zobacz: / Budujemy 2005 / kierownik budowy |
| << . 1 . 2 . |
| Autor | Wiadomo¶ć |
| Dy
|
Posted: 4 Wrz 2008 19:39:09 to jest niewolnikiem, a niewolnik nie moze niczego wymagac :P Nie no, troche przegialem, teraz
pozdr. Adam Sz. Nie bedzie tak zle, nalwyzej czeka cie lincz :) To o czym piszesz jest tylko dowodem nieufnosci w fachowosc i wykonawstwo zatrdnianych ekip. Dlatego codzien nie wszyscy jestesci, sprawdzacie, liczycie. W nrmalnym podejsciu (wedlug mojej normy) to inwestor przyjezdza od czasu do czasu i otrzymuje informacje od kierownika budowy co zostalo zrobione z czym byly problemy i co jest jeszcze do zrobienia. Kasa. Za chwile pojawi sie to chaslo. Ze to kosztuje. Problem w tym, ze nawet placac te kase nie mam gwarancji, ze bedzie tak jak byc powinno. Wiec argument finansowy jest tylko wybiegiem a nie argumentem rzeczywistym. Znam ludzi, ktorzy zaplacili duzo "kasy", nie dlatego ze tyle maja a dlatego ze nie moga sobie pozwolic na codzinna obecnosc. Czy to zmienilo cos. Nie, ich opowiesci nie odbiegaja od tych ktorzy wyrzucaja ekipa po ekipie bo juz nie moga zniesc jak marnuja ich pieniadze. Chce jeszce raz zaznaczyc, usprawiedliwa to ani nas inwestorow ani nie jest to potepienie wykonawcow. Odpowiadam tylko na haslo ze sa jeszcze uczciwi kierownicy i zdecydowanie przeciwstawiam sie podejsciu, ze jest to powod do radosci. To tak samo jak cieszyc sie ze na swiecie zyje jeszcze 30 pand 100 tygrysow i 2 pletwale (na przyklad). To jest tragedia, to nie jest norma, to jest patologia w ktorej zyjemy jednoczesnie ja tworzac. Nie mam zamiaru byc blednym rycerzem i walczyc z tym tylko prosze nie przyjmujmy tego za normalny stan. Pozdrwiam wszystkich (kierownikow budow tez) Dy |
| adam.szen
|
Posted: 4 Wrz 2008 20:59:47 Nie bedzie tak zle, nalwyzej czeka cie lincz :)
Aua ;) To o czym piszesz jest tylko dowodem nieufnosci w fachowosc i
wykonawstwo zatrdnianych ekip. Nieprawda. Ja w tym momencie dziele ludzi na tych, dla ktorych budowa jest ich przygoda zycia oraz takich, ktorzy chca zaplacic (mniej lub wiecej) i za pol roku, rok dostac kluczyki do gotowego, wykonczonego domku :) No coz, tych drugich nie rozumiem ale oczywiscie akceptuje ich wybor. Ja jednak wole sam przyharowac na swojej budowie. Taki charakter mam chyba po ojcu - on tez musi wiedziec o absolutnie kazdym szczegole ktory sie na mojej budowie dzieje :) Dlatego codziennie wszyscy jestesci, sprawdzacie, liczycie.
No pewnie. Ja wieczorem nie moge sie doczekac kiedy w koncu to slonce wyjdzie i bedzie mozna skoczyc na budowe - jakas sciane orapowac, pokopac troche rowa drenazowego, czy chocby posprzatac, w oczekiwaniu na murarza :) A od jutra sam bede ciagnal troche mury ("wypelnienie" miedzy wczesniej wymurowanymi przez murarza rogow) - dla mnie to nowe doswiadczenie, a ja lubie wyzwania. Co to za zycie jak nie sprobuje sie wszystkiego co daje ?:) Pozatym uwazam ze kazdy facet powinien miec w naturze ciag do tego typu robot - szczegolnie budujac swoj dom :) W nrmalnym podejsciu (wedlug mojej normy) to inwestor przyjezdza od
czasu do czasu i otrzymuje informacje od kierownika budowy co zostalo zrobione z czym byly problemy i co jest jeszcze do zrobienia. Kasa. Za Łe. Jak kupujesz samochod to wynajmujesz do tego goscia, czy sam szukasz, jezdzisz, ogladasz, targujesz sie etc ? Jak robisz grilla to wynajmujesz do tego kucharza? ;) Dla mnie taka jest analogia! chwile pojawi sie to chaslo. Ze to kosztuje. Problem w tym, ze nawet
placac te kase nie mam gwarancji, ze bedzie tak jak byc powinno. Wiec Jak znajdziesz fachmana to bedzie na pewno dobrze. Nie piszmy bzdur, ze nie ma w Polsce fachowcow! Sa, tylko sie cenia i terminy maja trudne :) argument finansowy jest tylko wybiegiem a nie argumentem rzeczywistym.
Znam ludzi, ktorzy zaplacili duzo "kasy", nie dlatego ze tyle maja a dlatego ze nie moga sobie pozwolic na codzinna obecnosc. Czy to zmienilo cos. Nie, ich opowiesci nie odbiegaja od tych ktorzy wyrzucaja ekipa po ekipie bo juz nie moga zniesc jak marnuja ich pieniadze. Ja tez na kazdym kroku czytam o tych ekipach co ich ludzie wyrzucaja.. Mojego fachmana od stropu tez sasiad na koniec wyrzucil. Powod byl prozaiczny (bo se pociagal przy pracy browara). A mi to nie przeszkadza - niech ciagnie tych browarow i skrzynke na dzien - wazna jest dla mnie robota, a robota byla zrobiona perfekcyjnie i umowiony jestem z nim juz na drugi strop :) Pil te 3-5 browcow, tyle ze przez caly dzien - przy takiej robocie watpie ze mial chociaz jedna dziesiata promila wieczorem ;-) Chce jeszce raz zaznaczyc, usprawiedliwa to ani nas inwestorow ani nie
jest to potepienie wykonawcow. Odpowiadam tylko na haslo ze sa jeszcze uczciwi kierownicy i zdecydowanie przeciwstawiam sie podejsciu, ze jest to powod do radosci. To tak samo jak cieszyc sie ze na swiecie zyje jeszcze 30 pand 100 tygrysow i 2 pletwale (na przyklad). To jest tragedia, to nie jest norma, to jest patologia w ktorej zyjemy jednoczesnie ja tworzac. Nie mam zamiaru byc blednym rycerzem i walczyc z tym tylko prosze nie przyjmujmy tego za normalny stan. A IMHO wyolbrzymiasz :) Ale ja to ewenement jestem na skale chyba krajowa - nie mam zadnych problemow z wykonawcami, wszyscy wszystko robia dokladnie i terminowo, a przy tym 3-4 razy taniej niz ceny ktore czesto niektorzy tu przytaczaja ;-) Jak potrzebowalem murarza, to zrobilem jeden telefon i na drugi dzien ciagnelismy juz sciane :) Ze stropiarzem umawialem sie 2 tygodnie wczesniej! Mimo, ze ma terminarz na pol roku do przodu zajety to przyszedl, zrobil i wszyscy sa zadowoleni.. Moze poprostu trzeba umiec z "nimi" odpowiednio rozmawiac ? :) Nie w garniaczku pod krawatem tylko w ubabranych od gliny dzinsach, nie w bucikach z wezej skory tylko wyswiechtanych glanach ?;) Nie wiem, moze to jest zloty srodek haha ;D pozdr. |
| Maciek Stachura
|
Posted: 5 Wrz 2008 07:55:06 To o czym piszesz jest tylko dowodem nieufnosci w fachowosc i
wykonawstwo zatrdnianych ekip. Nie tylko o niefachowość chodzi. Podam przykład. Ekipa murowała mi domek szybko, sprawnie, czysto, fachowo. KB znał ekipę (polecił a właściwie załatwił). Zrobili deskowanie pod strop i ułożyli zbrojenie. Jakość: miodzio. Wyłażę na to deskowanie i co widzę: dziura na schody miała być prostokątem o szerokości 120 cm, a stała się L-ką po obrysie schodów (o szer. 90 cm). Bo źle przeczytali kreski z rzutu w projekcie. KB nie zauważył, bo ma zaufanie do majstra. Gdybym tam nie wyłaził, to by tak wylali. I co potem ? Mieliby na własny koszt ciąć szlifierką ? Dobetonowywać brakujący "kwadracik" na kotwach ? Czy burzyć i robić jeszcze raz ? Może przyczyną błędu był niezbyt dokładny projekt. Ale najważniejsza jest taka, że to co jest dla mnie oczywiste, bo miałem wpływ na projekt ("indywidualniec") i od roku "sypiałem" z tym projektem, to już nie jest takie oczywiste dla wykonawców, robiących kilka domków rocznie i na dodatek nie dla siebie. Takich wpadek było kilka mniejszych a kilku udało się uniknąć. Czasem są to rzeczy, których nie byłoby widać, tylko mogą wychodzić później. Fachowiec może być profesjonalistą w 99 sprawach, robić tak, że przychodzą sąsiedzi i podziwiają, a potem nagle nie daje folii na styku ściany szczytowej i krokwi, bo "eeee tam, skąd by się tu miała wziąć wilgoć", a przecież dzień wcześniej sam kładł podwójnie złożoną folię pod murłatę i uważał to za swój święty obowiązek. Nie wyobrażam sobie, żeby KB chodził za każdym fachowcem i patrzył na ręce. Im więcej kontroli, zwłaszcza osoby najbardziej zainteresowanej, tym lepiej. Poza tym laik, który się naczytał Muratorów, wnosi pewną świeżość do wieloletniego doświadczenia fachowców :-) Dlatego jestem na budowie codziennie. ...Kasa...
Ty tylko o forsie. LubiÄ™ to co robiÄ™ ;-) Maciek |
| normalnykierownik
|
Posted: 8 Wrz 2008 10:05:16 Pozwalam sobie przekleic watek, ktory pojawil sie przypadkowo w innym
temacie. Poniewaz dotyczy on wielu osob pomyslalem sobie ze jesli pozostanie tam gdzie byl nie zostanie nawet zauwazony. Oto fragment odpowiedzi na wczesniejsza dyskusje, ponizej moj moj stosunek do calego problemu. Nie wygineli tylko trzeba ich poszukać. W rozmowie z kierownikiem jasno okre¶lić co się od niego oczekuje (poza standartem typu: obecno¶ć na budowie, odbieranie poszczególnych etapów, wpisy do dziennika, czy BHP, a także
ustalenie relacji wykonanie, odbiór, zapłata za etap). Chyba zartujesz: "...jasno okre¶lić co się od niego oczekuje (poza standartem typu: obecno¶ć na budowie, odbieranie poszczególnych etapów, wpisy do dziennika, czy BHP, a także
ustalenie relacji wykonanie, odbiór..." Przeciez to sa obowiazki kierownika budowy. Czyli chcesz powiedziec, ze np. sedzia to jest sedzia tylko z nazwy a jesli chcemy zeby przyszedl na rozprawe i wydal uczciwy wyrok to powinnismy to z nim uzgodnic? jest rzecza oczywista, ze od kierownika budowy oczekuje tego co jest zapisane w jego obowiazkach. Moge dyskutowac z nim o cenie jaka on chce za wykonywanie swoich obowiazkow ale nie za ich zakres. Sory ponioslo mnie. Powinienem pamietac w jakim kraju zuyjemy i wsrod jakich ldzi wykonujacych okreslone zawody (dotyczy to nie tylko budowlancow). Rzeczywiscie standardem jest ze obowiazki to fikcja a praca na niby. Liczy sie ile jestem w stanie wycisnac z naiwniaka, bo reszta to marna frazeologia. Moze jestem naiwny ze jeszcze tego nie zaakceptowalem (obawiam sie ze juz tego nie zrobie). Mam jednak wrazenie chociazby z tego forum, ze znalazloby sie jeszcze kilka osob myslacych mniej wiecej podobnie. Co wedlug mnie powienien robic kierownik budowy? Pilnowac procesu, zadan, technologi wykonania czegos o czym inwestor ma prawo nie miec pojecia. I ROBIC TO WSZYSTKO W JEGO IMIENIU I W JEGO INTERESIE. Kiedy to bedzie mialo miejsce wtedy kiedy kierownik budowy bedzie na budowie i bedzie tego wszystkiego dogladal. Gdyby tak bylo nie siedzialbym od ponad roku w internaecie i nie uczylbym sie jakie sa rodzaje scian, czym sie roznia tynki i tym podobne bzdury (bzdury dla mnie nie dla tych co sie tym zajmuja). Bo mnie w zyciu do niczego nie jest potrzebne wiedza czy beton b15 to nadaje sie fundament czy nie. Poniewaz pozostala we mnie odrobina swiadomosci co do zycia realnego, z uporem obsesjonata czytam, pytam, rozmawiam na wszystkie te tematy, zeby przez jakiegos kierownika, jesli oleje mnie nie stanela mi budowa lub dalo sie mieszckac po jej ukonczeniu. Zdecydowanie uwazam, ze tacy kierownicy wygineli a najlepszym tego dowodem sa wszystkie fora budowlane na ktorych ludzie dyskutuja, pytaja. Forum budowlane Muratora to ewenemnt na skale europejska. Dlaczego? Dlatego ze musimy sami (inwestorzy) nauczyc sie budowac zeby zbudowac sobie dom. Pokaz mi w ktorym kraju tylu ludzi dyskutuje jak kladzie sie kable, co najpierw wylewki czy tynki itd. Byc moze doskonale to pasuje do naszej menalnosci narodowej: ...sam sobie sterem, zeglarzem, okretem. Ale to nie jedyny powod. Gdyby kierownicy budowy rzeczywiscie wykonywali swoje obowiazki zapewniam Cie nie byloby mnie tutaj i wielu innych. Pozdrawiam Dy Nawi±zuj±c do moich wcze¶niejszych wypowiedzi. Troche liczb. Za nadzór nad budow± (tak jak tu pisz±) np. 2500 zł. Budowa z dachem nie mniej niż 2,5 miesiaca (bardzo optymistycznie). Dojazd (czytaj: eksploatacja samochodu, w końcu jest to narzędzie pracy dla kierownika), benzyna lub ropa. Ubezpieczenie , składka na Izbę, narzedzia typu niwelator (tylko niech mi nikt nie mówi, ze był geodeta-on zrobił swoje, ale to nie wszystko), poziomica, miary lub laser, łata itd. Czas. Mało? Studia, które kiedy¶ musiał "wykonac" i które kosztowały. Odpowiedzialno¶c BHP (w razie czego to ON jest pierwszy do "bicia"). Mało? Odpowiedzialno¶ć zawodowa, gdy co¶ jest nie tak. Mało? Jest zazwyczaj na swoim, więc miesi±c w miesiac minimum około 850 zł ZUZ-u. Urz±d skarbowy. Jak sobie policzycie to okaże się, że albo s± pasjonatami swojej pracy (mało ich), albo id± na łatwiznę. Jest takie powiedzenie a nawet dwa: "jaka praca taka płaca" i drugie przeciwstawne: "ja nie udaję, że płacę ON nie udaje, że pracuje". Wiele osób chwali się, że ma kierownika za 1000, 2000 zł. I jaki efekt? Oczywi¶cie s± wyj±tki, które potwierdzaj± regułę (ale nie wyj±tki w sensie osób lecz sytuacji). Ten sam kierownik po dwóch budowach jak umie liczyc to albo zmieni nastawienie do budów (czykaj: nie bedzie już taki dokładny i ambitny, lub zwiekszy wysoko¶c wynagrodzenia). Chyba, ze ma budowę w poblizu siebie i to jakby przy okazji bedzie nadzorował. |
| normalnykierownik
|
Posted: 8 Wrz 2008 10:18:42 Pozwalam sobie przekleic watek, ktory pojawil sie przypadkowo w innym
temacie. Poniewaz dotyczy on wielu osob pomyslalem sobie ze jesli pozostanie tam gdzie byl nie zostanie nawet zauwazony. Oto fragment odpowiedzi na wczesniejsza dyskusje, ponizej moj moj stosunek do calego problemu. Nie wygineli tylko trzeba ich poszukać. W rozmowie z kierownikiem jasno okre¶lić co się od niego oczekuje (poza standartem typu: obecno¶ć na budowie, odbieranie poszczególnych etapów, wpisy do dziennika, czy BHP, a także
ustalenie relacji wykonanie, odbiór, zapłata za etap). Chyba zartujesz: "...jasno okre¶lić co się od niego oczekuje (poza standartem typu: obecno¶ć na budowie, odbieranie poszczególnych etapów, wpisy do dziennika, czy BHP, a także
ustalenie relacji wykonanie, odbiór..." Przeciez to sa obowiazki kierownika budowy. Czyli chcesz powiedziec, ze np. sedzia to jest sedzia tylko z nazwy a jesli chcemy zeby przyszedl na rozprawe i wydal uczciwy wyrok to powinnismy to z nim uzgodnic? jest rzecza oczywista, ze od kierownika budowy oczekuje tego co jest zapisane w jego obowiazkach. Moge dyskutowac z nim o cenie jaka on chce za wykonywanie swoich obowiazkow ale nie za ich zakres. Sory ponioslo mnie. Powinienem pamietac w jakim kraju zuyjemy i wsrod jakich ldzi wykonujacych okreslone zawody (dotyczy to nie tylko budowlancow). Rzeczywiscie standardem jest ze obowiazki to fikcja a praca na niby. Liczy sie ile jestem w stanie wycisnac z naiwniaka, bo reszta to marna frazeologia. Moze jestem naiwny ze jeszcze tego nie zaakceptowalem (obawiam sie ze juz tego nie zrobie). Mam jednak wrazenie chociazby z tego forum, ze znalazloby sie jeszcze kilka osob myslacych mniej wiecej podobnie. Co wedlug mnie powienien robic kierownik budowy? Pilnowac procesu, zadan, technologi wykonania czegos o czym inwestor ma prawo nie miec pojecia. I ROBIC TO WSZYSTKO W JEGO IMIENIU I W JEGO INTERESIE. Kiedy to bedzie mialo miejsce wtedy kiedy kierownik budowy bedzie na budowie i bedzie tego wszystkiego dogladal. Gdyby tak bylo nie siedzialbym od ponad roku w internaecie i nie uczylbym sie jakie sa rodzaje scian, czym sie roznia tynki i tym podobne bzdury (bzdury dla mnie nie dla tych co sie tym zajmuja). Bo mnie w zyciu do niczego nie jest potrzebne wiedza czy beton b15 to nadaje sie fundament czy nie. Poniewaz pozostala we mnie odrobina swiadomosci co do zycia realnego, z uporem obsesjonata czytam, pytam, rozmawiam na wszystkie te tematy, zeby przez jakiegos kierownika, jesli oleje mnie nie stanela mi budowa lub dalo sie mieszckac po jej ukonczeniu. Zdecydowanie uwazam, ze tacy kierownicy wygineli a najlepszym tego dowodem sa wszystkie fora budowlane na ktorych ludzie dyskutuja, pytaja. Forum budowlane Muratora to ewenemnt na skale europejska. Dlaczego? Dlatego ze musimy sami (inwestorzy) nauczyc sie budowac zeby zbudowac sobie dom. Pokaz mi w ktorym kraju tylu ludzi dyskutuje jak kladzie sie kable, co najpierw wylewki czy tynki itd. Byc moze doskonale to pasuje do naszej menalnosci narodowej: ...sam sobie sterem, zeglarzem, okretem. Ale to nie jedyny powod. Gdyby kierownicy budowy rzeczywiscie wykonywali swoje obowiazki zapewniam Cie nie byloby mnie tutaj i wielu innych. Pozdrawiam Dy W zakres dodatkowych czynno¶ci może wchodzić zarówno załatwianie transportu, wyszukanie takich samych materiałów ale za cene niższa niż znalazł Inwestor. W końcu ile¶ czasu juz w tym siedzi i ma rozeznanie. (Ja np. sugeruję inwestorowi by poszukał niskich cen za materiały i proponuję mu znalezienie nizszych. W przypadku ceramiki np znalezienie cen nizszych (liczonych z transportem) niz znalazł Inwestor np o 10 gr. procentuje to zmiejszeniem kosztów materiałowych przy dajmy na to 2500 szt. no wła¶nie jak± kwota? Podobnie beton. Chcecie następnych przykładów? Piasek do zasypania wewn±trz ¶cian fundamentowych. Stal. Mogę tak jeszcze wymieniać. A co jak Inwestor wyjeżdza na urlop? Kto pilnuje jego interesów (nie mówię o odbiorach)? Spytajcie się takiego Kierownika kiedy był na urlopie. Wiecie co odpowie? A co to jest urlop? |
| Dy
|
Posted: 8 Wrz 2008 12:20:50 Wlasnie rozmawialem okazyjnie o kierowaniu budowa. Oferta jest nastepujaca: 1. 8000.- przypodpisaniu umowy 2. 400.- kazda wizyta Pozdrawiam Dy |
| normalnykierownik
|
Posted: 8 Wrz 2008 17:35:07 Wlasnie rozmawialem okazyjnie o kierowaniu budowa. Oferta jest
nastepujaca: 1. 8000.- przypodpisaniu umowy 2. 400.- kazda wizyta Pozdrawiam Dy Chyba 800 zł A teraz druga czę¶ć: 400 za każda wizytę. A kto ma okre¶lac ile tych wizyt ma byc? Czy do: wykopanie pod ławy (powinien sie wypowiedzieć na temat gruntu- dobry czy zły i poszerzac fundament lub dozbrajac) - można to stwierdzic ewentualnie przy wizycie jak bedzie odbierał zbrojenie (o ile bedzie wkońcu 400 zł piechot± nie chodzi), zazbrojone fundamenty (moze nie musi sprawdzac czy dobrze jest przed wylaniem, bo po co ma dostac następne 400 zł), wymurowane fundamenty - co znów 400 zł!!! (moze nie pomylili sie i wymiary się zgadzaja, zreszta sam sprawdzę - zaoszczedze 400 zł), wiazanie jest prawidłowe? (chyba tak), zaprawa (bloczki nie wypadaj±), położone s± rury od kanalizacji, zasypuj± piaskiem, wibruj± bo dowiedziałem się od kierownika, że trzeba (jak byłem wibrowali, więc chyba jest dobrze, mam następne 400 zł w kieszeni, czy aby dobrze zagę¶cili wyglada, ze dobrze a głębiej hmm?), muruj± sciany no¶ne już s± wysoko brawo tylko tak dalej - no nie do tego nie potrzeba mi kierownika sam widze, że sciany s± równo, i jak ładnie cegła pod cegł±. stawiaj± szalunki pod nadproza chyba jednak wezwę kierownika. Przyjechał. Co on sie tak krzywi, ze na małym kawałku nie podłozyli izolacji poziomej, że komin murowany nie ma wewnetrznych przewi±zań, że sciany s± jak to on mówi doklejone (przecież sam widziałem jak łaczyli sciany na prety w zaprawie, CO? Nie ma miejsca na izolację termiczn± podłogi na gruncie?! Trudno domuruj± warstwę, podniosa nadproża, strop-chyba wezwę kierownika. Co za mało stempli? Ľle zbrojenie? Trudno odwołam beton. Niech poprawiaj± itd. itd. Nie ma siły. Poważny kierownik nawet jak by się bardzo starał nie przyjezdzać to musi być minimum i tu wyliczanka: wykop, zbrojenie fundamentów, murowanie z bloczków, izolacja pozioma i pionowa, zageszczanie gruntu w obrebie budynku (przed wylaniem chudego betonu), ¶ciany nosne z kominami (lub alternatywnie kominy systemowe), nadproza i podciagi (deskowanie, zbrojenie), schody i strop, ¶cianki kolankowe na poddaszu wraz z przygotowaniem pod kotwy na murłaty, wieĽba, pokrycie dachu, tarasy, obsypanie z izolacj± termiczna od zewn±trz, scianki działowe, to jest minimum i to nie na jeden przyjazd bo co bedzie jeżeli żle położyli np. zbrojenie (musi sprawdzić ponownie, a moze już nie?) 13 (bo może jaki¶ etap nie występuje lub jest z innym) x 400 + 800 = 6000 zł (z tego wynika, ze to minimum) Nie lepiej umówić się o dzieło? Ma Pan spokojny układ. To Kierownik powinien dażyc do tego by być często i nie było problemu z poprawkami. Pozdrawiam. |
| Dy
|
Posted: 8 Wrz 2008 19:33:55 Chyba 800 zł
To nie pomylka: 8000 (osiem tysiecy) Dy |
| Dy
|
Posted: 8 Wrz 2008 20:15:13 A teraz druga czę¶ć: 400 za każda wizytę. A kto ma okre¶lac ile tych wizyt ma
byc? Ja. Potrzebuje tych wizyt nie tylko po to, zeby kierownik sobie popatrzyl ale rowniez dlatego, zeby wyjasnial mi poszczegolne etapy i problemy ktore mnie czekaja. wykopanie pod ławy (powinien sie wypowiedzieć na temat gruntu- dobry czy zły i
poszerzac fundament lub dozbrajac) - można to stwierdzic ewentualnie przy wizycie jak bedzie odbierał zbrojenie (o ile bedzie wkońcu 400 zł piechot± nie chodzi), Slusznie. Pytanie tylko dlaczego kierownik ma sie wypowiadac na temat gruntu i poszerzania czegokolwiek. Jesli na temat gruntu wieksza wiedze posiada geolog, ktory badal ten grunt i konstruktor, ktory na podstawie tych badan adaptowal projekt? to jest minimum i to nie na jeden przyjazd bo co bedzie jeżeli żle położyli
np. zbrojenie (musi sprawdzić ponownie, a moze już nie?) 13 Z wyliczanki wychodzi 14 ale to i tak nie ma znaczenia bo dla mnie on powinien byc codziennie (no może prawie) codziennie rano i wieczorem a w 14 sytuacjach powyzej opisanyc nawet cale dnie powinien tam byc. Problem w tym, ze (prawie) kazdy kierownik budowy to pracownik jakiejs firmy budowlanej. Tego typu nadzor nazywa sie fucha. Co to jest fucha w polskiej nomenklaturze: praca dorywcza; nie wiele znaczaca; taka, w ktor± czlowiek nie angazuje sie, wykonuje ja przy okazji; "robota" prosta i przynoszaca szybki dochod. Jesli podejmuje sie wykonania jakiejs rzeczy, uslugi tzn. znajduje dla niej specjalny czas i wprowadzam do swojego kalendarza jako pozycje stala. Wtedy kiedy przychodzi na to pora wykonuje te rzecz (usluge). Profesor na uczelni tez ma kontrakt roczny ale jakos nie slychac jako nagminne zachowanie nieprzychodzenie wykladowcow do pracy. Muzyk grajacy w orkiestrze tez ma kontrakt ale nie slyszalem, zeby ktorys wpadl na pomysl grania w kilku orkiestrach rownoczesnie itp. Takich przykladow jest wiele. Kierownicy jesli tylko moga sa na kilku lub nawet kilkunastu budowach rownoczesnie. Pozdrawiam Dy |
| kris
|
Posted: 9 Wrz 2008 07:36:10 --To nie pomylka: 8000 (osiem tysiecy) Żarty sobie z nas robisz? |
| Dy
|
Posted: 9 Wrz 2008 11:43:29 Żarty sobie z nas robisz?
Pozdrawiam Krzysiek To jak mam ci to napisac, zebys uwierzyl, ze to nie zart. Tyle zarzyczyl sobie czlowiek z ktorym rozmawialem jesli nie wierzysz to twoja sprawa. Dy |
| kris
|
Posted: 9 Wrz 2008 12:06:53 To jak mam ci to napisac, zebys uwierzyl, ze to nie zart. Tyle zarzyczyl sobie czlowiek z ktorym rozmawialem jesli nie wierzysz to twoja sprawa. To nieĽle(kilkakrotnie) przesadził- 8000 +min 10wizyt= 12000tys czyli ok 5% inwetycji przy niewielkim domku jednorodzinnym. A tak na marginesie-zgodziłes się na jego usługi? |
| Dy
|
Posted: 10 Wrz 2008 09:17:11 A tak na marginesie-zgodziłes się na jego usługi?
-- Pozdrawiam Krzysiek Jak napisałem to s± rozmowy czyli czy cos wyjdzue z takich rozmow czy nic to dopiero sie okaże. Ponieważ cena mi się nie podoba więc nic z tych rozmów nie wyjdzie. TZN. jeszcze sie nie zgodzilem i się nie zgodzę. To był tylko wtret do całej dyskusji o zawodzie. Pozdrawiam Dy |
| << . 1 . 2 . |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.619 miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatno¶ci cytaty znanych ludzi + elektronika + samochodody + motoryzacja + graf |