dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °

Zobacz: / Budujemy - archiwum / Ocieplenie od wewnatrz. Doktorat punktu rosy.
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Maniek4

Posted: 26 Mar 2009 23:38:45



Witam.

Jechalem sobie dzis z budowy samochodem i rozwazalem co zrobic ze sciana
szczytowa na strychu. Zalozenia w czasie budowy byly takie, ze strych nie
bedzie ogrzewany i ocieplona sciana szczytowa nie bedzie potrzebna, a jakby
co to ocieple ja od wewnatrz. Jak to zwykle, dzis wolal bym zeby bylo
inaczej. Sciana jest z maxa otynkowana z zewnatrz i nieocieplona. Pomyslalem
sobie, ze skoro strych jest za pralnia, wiec logicznie jest to najlepsze
miejsce do suszenia gaci po praniu. Sciane gdybym chcial ocieplic, to moge
tylko od wewnatrz. No i w tym momencie przypomniala mi sie ostatnia grupowa
dyskusja na ten temat, kiedy to AdamSz zjechal biednego Tornada za
ocieplenie od wewnatrz wlasnie. W sumie az strach podejmowac dyskusje, w
osteniej nie osmielilem sie odezwac, bo tematy jakies zywotne. :-) No ale...
Zalozmy, ze ocieple sciane styropianem od wewnatrz. Suszenie gaci to wilgoc
itd., wiec grzyb na scianie, muchomory i ogolna kicha. Podobno. Podobno jest
na to kupe przykladow. Teoria w sumie logiczna, woda skrapla sie na zimnej
scianie pod ociepleniem. No dobra, to ja dostawie do tego przed ociepleniem
jeszcze jedna sciane stykajaca sie ze styropianem, tez z maxa. No i ...??
Sciana zrobi sie typowa, trzywarstwowa, ktoz takiej nie widzial? Woda sie
nie skropli?? To tylko rozwazania, nikt normalny tak nie bedzie robil, co o
tym myslicie?

Pozdro.. TK






kiki

Posted: 27 Mar 2009 00:29:52




Witam.

co o

tym myslicie?

Jak po ociepleniu dasz na to coś co nie puszcza pary wodnej to nic się nie
stanie i możesz ocieplać. Zrób akrylowy tynk strukturalny od wewnątrz.






Jd.

Posted: 27 Mar 2009 06:28:26





Pomyslalem sobie, ze skoro strych jest za pralnia, wiec logicznie jest to
najlepsze miejsce do suszenia gaci po praniu.

To nie ocieplać w ogóle, za to zrobić kilka otworów wentylacyjnych, a nawet
mechaniczną wentylację. Nie robić ogrzewania i izolacji, w lecie na takim
strychu jest +50stopni, a zimą mimo tego iż gacie na początku zamarzną to
suche zimowe powietrze wysuszy je szybko.



adam.szen

Posted: 27 Mar 2009 07:02:53




itd., wiec grzyb na scianie, muchomory i ogolna kicha. Podobno. Podobno jest
na to kupe przykladow.

http://www.rockwool.pl/sw61905.asp?usepf=true

0.3.:
"[...] Brak pustki i możliwości odparowania pary spowoduje
zawilgocenie ściany i powstanie grzybów i pleśni wewnątrz pomieszczeń
jest to zjawisko występujące nagminnie, ponieważ przy wykonawstwie
izolacji od wewnątrz zaniedbuje się konieczność wentylacji ściany.
[...]
0.2 | Ocieplenie od wewnątrz zimnych ścian może doprowadzić do
zawilgocenia ścian już nawet po jednym sezonie grzewczym."

Moze to Cie przekona - rockwool chyba sie zna na ociepleniach ? ;) Jak
przeczytasz - jedyna opcja to wentylowanie tego ocieplenia (jak w
scianie 3W), tylko ze to zmniejsza skutecznosc ocieplenia.
pozdr.

--
Adam Sz.




Lagoda

Posted: 27 Mar 2009 07:46:56



To nie ocieplać w ogóle, za to zrobić kilka otworów wentylacyjnych, a
nawet mechaniczną wentylację. Nie robić ogrzewania i izolacji, w lecie na
takim strychu jest +50stopni, a zimą mimo tego iż gacie na początku
zamarzną to suche zimowe powietrze wysuszy je szybko.

Jest dokłądnie tak jak piszesz. My tak mamy.



Jacek "Plumpi"

Posted: 27 Mar 2009 08:14:31




Ale niżej ściana będzie ocieplona ?
Jeżeli tak to zastanów się teraz jak uszczelnić miejsce pomiędzy ścianą
szczytową, a warstwą styropianu poniżej ściany szczytowej.
Zastanów się też jak to będzie wyglądało.

Co do ocieplenia - jeżeli strych nie będzie ogrzewany, a do tego dość mocno
wentylowany to jakiekolwiek ocieplenie nie ma znaczenia, ponieważ jeżeli po
obydwu stronach ściany jest taka sama temperatura oraz taka sama wilgotność
to nie tworzy się punkt rosy.
W tym przypadku ocieplenie ma tylko wyłącznie walory estetyczne (brak
uskoków ściany) oraz praktyczne (zabezpieczenie przed wnikaniem ściekającej
wody po ścianie szczytowej pomiędzy styropian, a ścianę).
Weź pod uwagę, że kiedyś na skutek wypłukiwania, woda może sobie utorować
drogę pod styropian, a wtedy zamokną Ci ściany i wylezie grzyb, bo ciężko
będzie się pozbyć zgromadzonej wody pod styropianem.





Michal Jankowski

Posted: 27 Mar 2009 08:34:22




"[...] Brak pustki i możliwości odparowania pary spowoduje

"odparowania pary" 8-)

MJ




Winetoo

Posted: 27 Mar 2009 08:47:26




Witam.

Jechalem sobie dzis z budowy samochodem i rozwazalem co zrobic ze sciana
szczytowa na strychu. Zalozenia w czasie budowy byly takie, ze strych nie
bedzie ogrzewany i ocieplona sciana szczytowa nie bedzie potrzebna, a
jakby co to ocieple ja od wewnatrz. Jak to zwykle, dzis wolal bym zeby
bylo inaczej. Sciana jest z maxa otynkowana z zewnatrz i nieocieplona.
Pomyslalem sobie, ze skoro strych jest za pralnia, wiec logicznie jest to
najlepsze miejsce do suszenia gaci po praniu. Sciane gdybym chcial
ocieplic, to moge tylko od wewnatrz. No i w tym momencie przypomniala mi
sie ostatnia grupowa dyskusja na ten temat, kiedy to AdamSz zjechal
biednego Tornada za ocieplenie od wewnatrz wlasnie. W sumie az strach
podejmowac dyskusje, w osteniej nie osmielilem sie odezwac, bo tematy
jakies zywotne. :-) No ale... Zalozmy, ze ocieple sciane styropianem od
wewnatrz. Suszenie gaci to wilgoc itd., wiec grzyb na scianie, muchomory i
ogolna kicha. Podobno. Podobno jest na to kupe przykladow. Teoria w sumie
logiczna, woda skrapla sie na zimnej scianie pod ociepleniem. No dobra, to
ja dostawie do tego przed ociepleniem jeszcze jedna sciane stykajaca sie
ze styropianem, tez z maxa. No i ...??
Sciana zrobi sie typowa, trzywarstwowa, ktoz takiej nie widzial? Woda sie
nie skropli?? To tylko rozwazania, nikt normalny tak nie bedzie robil, co
o tym myslicie?

Po pierwsze aby wykropliła się rosa to musi być odpowiednio dużo pary
wodnej. Jeśli ocieplisz ścianę od środka i na to dasz izolazję z folii
paroszczelnej (nie paroprzepuszczalnej) to wilgoć nie będzie miałą sięjak
dostać do zimnej ściany i sięnie skropli.

Robi siętak standardowo w budownictwie szkieletowym gdzie patrząc od środka
jest płyta g-k wełna i ściana osłonowa. Czyli de facto jest to mur ocieplony
od środka :-)

Mieszkałem dwadzieścia kilka lat w takim domu i nie było żadnych problemów.
Należy jednak pamiętać aby folia paroszczelna była _szczelna_. no i zapenić
jakąś wentylację bo skoro przez ściany nic nie będzie uciekać to cała wilgoć
z prania musi zostać odprowadzona w inny sposób.

Pozdrawiam
Winetoo






Maniek4

Posted: 27 Mar 2009 08:58:25





itd., wiec grzyb na scianie, muchomory i ogolna kicha. Podobno. Podobno
jest
na to kupe przykladow.

http://www.rockwool.pl/sw61905.asp?usepf=true

Moze to Cie przekona - rockwool chyba sie zna na ociepleniach ? ;) Jak
przeczytasz - jedyna opcja to wentylowanie tego ocieplenia (jak w
scianie 3W), tylko ze to zmniejsza skutecznosc ocieplenia.

Nie chodzi o przekonanie, bo jak napisalem wszystko jest logiczne.
Zastanawiam sie tylko czym rozni sie sciana 3W ze styropianem bez szczeliny
wentylacyjnej, bo tak sie to robi, od sciany 2W z ociepleniem od wewnatrz.
Roznica obu przypadkow jest wylacznie taka, ze przy sciane 3W dochodzi
warstwa muru od wewnatrz calkowicie przepuszczalnego dla pary wodnej, w
kazdym razie bardziej jak np. folia. Kondensacja za styropianem na
zewnetrznej scianie tak samo moze zachodzic jak w porownywalnym przypadku
sciany ocieplonej od wewnatrz. Nie zamierzam nikogo do niczego przekonywac,
bo nie o to chodzi. Probuje zrozumiec mechanizm rozniacy te sciany na
korzysc 3W, moze ktos swiatly mi to wytlumaczy. To co napisales dotyczy
scian ocieplonych welna. Tam stosowanie szczeliny wentylacyjnej jest
koniecznoscia. Ocieplajac styropianem szczeliny sie nie stosuje.

Pozdro.. TK






Maniek4

Posted: 27 Mar 2009 09:06:51





Ale niżej ściana będzie ocieplona ?
Jeżeli tak to zastanów się teraz jak uszczelnić miejsce pomiędzy ścianą
szczytową, a warstwą styropianu poniżej ściany szczytowej.
Zastanów się też jak to będzie wyglądało.

Nizej, tj. na wiencu pierwsza warstwa wymurowana jest z Porothermu 44, wiec
jest ciepla. Teoretycznie doklejenie styropianu od wewnatrz ociepli sciane
bez ryzyka, ze przy stropie cos sie bedzie dzialo. Zreszta nie o to glownie
chodzi. Zastanawiam sie dla czego na scianie ocieplonej od wewnatrz
styropianem bedzie wilgoc i same nieprzyjemne rzeczy, a na scianie 3W
ocieplonej rowniez styropianem bez szczeliny wentylacyjnej juz nie. Ot takie
przemyslenia.

Co do ocieplenia - jeżeli strych nie będzie ogrzewany, a do tego dość
mocno wentylowany to jakiekolwiek ocieplenie nie ma znaczenia, ponieważ
jeżeli po obydwu stronach ściany jest taka sama temperatura oraz taka sama
wilgotność to nie tworzy się punkt rosy.
W tym przypadku ocieplenie ma tylko wyłącznie walory estetyczne (brak
uskoków ściany) oraz praktyczne (zabezpieczenie przed wnikaniem
ściekającej wody po ścianie szczytowej pomiędzy styropian, a ścianę).
Weź pod uwagę, że kiedyś na skutek wypłukiwania, woda może sobie utorować
drogę pod styropian, a wtedy zamokną Ci ściany i wylezie grzyb, bo ciężko
będzie się pozbyć zgromadzonej wody pod styropianem.

To jest prawda. Pomyslalem, ze ocieplenie nawet nieogrzewanego strychu ma
jakis sens, bo co ocieplone pomieszczenie to nie to samo co nieocieplone.

Pozdro.. TK






Jacek "Plumpi"

Posted: 27 Mar 2009 09:29:49






Nizej, tj. na wiencu pierwsza warstwa wymurowana jest z Porothermu 44,
wiec jest ciepla. Teoretycznie doklejenie styropianu od wewnatrz ociepli
sciane bez ryzyka, ze przy stropie cos sie bedzie dzialo. Zreszta nie o to
glownie chodzi. Zastanawiam sie dla czego na scianie ocieplonej od
wewnatrz styropianem bedzie wilgoc i same nieprzyjemne rzeczy, a na
scianie 3W ocieplonej rowniez styropianem bez szczeliny wentylacyjnej juz
nie. Ot takie przemyslenia.

Będzie tylko się skraplać w ścianie ocieplonej i ogrzewanej ze względu na
różnice w prężności pary przy różnych temperaturach. Styropian choć jest
świetnym izolatorem termicznym, mimo wszystko przepuszcza trochę ciepła.
Zatem ściana będzie ogrzewana od wewnątrz.
Występowanie punktu rosy będzie w tym przypadku tym wieksze im większa
będzie izolacyjność samego muru, a im mniejsza izolacyjność ocieplenia. Przy
dobraniu odpowiedniej grubości izolacji od wewnątrz w stosunku do
izolacyjności ściany można doprowadzić do występowania różnic temperatur w
samym murze o takich wartościach, które nie będą powodowały powstawania
punktu rosy.
W przypadku ściany nieogrzewanej, grubość izolacji nie ma żadnego znaczenia.

Co do ocieplenia - jeżeli strych nie będzie ogrzewany, a do tego dość
mocno wentylowany to jakiekolwiek ocieplenie nie ma znaczenia, ponieważ
jeżeli po obydwu stronach ściany jest taka sama temperatura oraz taka
sama wilgotność to nie tworzy się punkt rosy.
W tym przypadku ocieplenie ma tylko wyłącznie walory estetyczne (brak
uskoków ściany) oraz praktyczne (zabezpieczenie przed wnikaniem
ściekającej wody po ścianie szczytowej pomiędzy styropian, a ścianę).
Weź pod uwagę, że kiedyś na skutek wypłukiwania, woda może sobie utorować
drogę pod styropian, a wtedy zamokną Ci ściany i wylezie grzyb, bo ciężko
będzie się pozbyć zgromadzonej wody pod styropianem.

To jest prawda. Pomyslalem, ze ocieplenie nawet nieogrzewanego strychu ma
jakis sens, bo co ocieplone pomieszczenie to nie to samo co nieocieplone.

Tak więc sam sobie dałeś odpowiedź :)
Skoro potwierdzasz to co napisałem to po co ocieplać ?
Jest to zbędny wydatek, ponieważ to ocieplenie nic kompletnie Ci nie daje.
Oczywiście trzeba też jednak wziąć pod uwagę, że pomiędzy strychem, a
kondygnacją poniżej jest nieidealna przegroda termiczna oraz drobne
nieszczelności (schody czy drabinka), które będą powodowały przedostawanie
się pewnej ilości ciepła na strych. Jeżeli strych będzie szczelnie zamknięty
to będzie częściowo się ogrzewał. Jednak jezeli myślisz o użytkowaniu go
jako suszarni musisz wentylować i to dość intensywnie. Jeżeli będziesz
wentylował to ocieplenie i tak nic Ci nie da.





Jacek "Plumpi"

Posted: 27 Mar 2009 09:38:27





Nie chodzi o przekonanie, bo jak napisalem wszystko jest logiczne.
Zastanawiam sie tylko czym rozni sie sciana 3W ze styropianem bez
szczeliny wentylacyjnej, bo tak sie to robi, od sciany 2W z ociepleniem od
wewnatrz. Roznica obu przypadkow jest wylacznie taka, ze przy sciane 3W
dochodzi warstwa muru od wewnatrz calkowicie przepuszczalnego dla pary
wodnej, w kazdym razie bardziej jak np. folia. Kondensacja za styropianem
na zewnetrznej scianie tak samo moze zachodzic jak w porownywalnym
przypadku sciany ocieplonej od wewnatrz. Nie zamierzam nikogo do niczego
przekonywac, bo nie o to chodzi. Probuje zrozumiec mechanizm rozniacy te
sciany na korzysc 3W, moze ktos swiatly mi to wytlumaczy. To co napisales
dotyczy scian ocieplonych welna. Tam stosowanie szczeliny wentylacyjnej
jest koniecznoscia. Ocieplajac styropianem szczeliny sie nie stosuje.

Przy ścianie 3W dobiera się tak materiały, aby ich przenikalność termiczna
oraz dla pary była duża.
Ściana zewnętrzna na całej swojej grubości utrzymuje wtedy jednakową
temperaturę oraz wilgotność, taką samą jaka jest na zewnątrz, zaś ściana
wewnętrzna utrzymuje na całej swojej grubości temperaturę oraz wilgotność
taką samą jaka jest wewnątrz. Dlatego w ścianach nie ma "punktu rosy". Ten
punkt jest przesunięty do warstwy ocieplenia.
I teraz:
Przy ociepleniu wełną, która nie stanowi bariery dla pary musi być utworzona
wentylacja, ponieważ w wełnie skraplała by się woda w tworzącym się punkcie
rosy.
Zaś styropian nie musi być wentylowany, bo para wodna nie wnika w styropian.
Skoro nie wnika to też się i nie skrapla.





Tornad

Posted: 27 Mar 2009 15:48:51



Witam.
Sciane gdybym chcial ocieplic, to moge

tylko od wewnatrz. No i w tym momencie przypomniala mi sie ostatnia grupowa
dyskusja na ten temat, kiedy to AdamSz zjechal biednego Tornada za
ocieplenie od wewnatrz wlasnie. W sumie az strach podejmowac dyskusje, w
osteniej nie osmielilem sie odezwac, bo tematy jakies zywotne. :-) No ale...
Zalozmy, ze ocieple sciane styropianem od wewnatrz. Suszenie gaci to wilgoc
itd., wiec grzyb na scianie, muchomory i ogolna kicha. Podobno. Podobno jest
na to kupe przykladow. Teoria w sumie logiczna, woda skrapla sie na zimnej
scianie pod ociepleniem. No dobra, to ja dostawie do tego przed ociepleniem
jeszcze jedna sciane stykajaca sie ze styropianem, tez z maxa. No i ...??
Sciana zrobi sie typowa, trzywarstwowa, ktoz takiej nie widzial? Woda sie
nie skropli?? To tylko rozwazania, nikt normalny tak nie bedzie robil, co o
tym myslicie?

Pozdro.. TK


Skoro zostalem wywolany do tablicy, scislej zacytowany (staje sie znany;) wiec
wypada cos skrobnac, zabrac glos zwlaszcza, ze wydaje mi sie ze zaszczepilem
pewne watpliwosci wsrod osob, ktore uwazaja sie za niedoscignionych fachowcow
i wszystkonajlepiej wiedzacych styropianowych specjalistow od ociplania scian.
Chlopcy, nie powiem, inteligentni, ktorzy maja umiejetnosc przyswajania
wiedzy, jej przetwarzania i wyciagania wlasciwych wnioskow, moga czuc sie
urazeni tym, ze jakis emigrant ma czelnosc wypisywac rzeczy niezgodne z po
linii i na bazie wiedza, glownie artykulow prasowych czy innych
specjalistycznych, pojawiajacych sie na stronach firm produkujacych materialy
izokacyjne.
I dlatego chyba zostalem pouczony aby nie zabierac glosu, gdyz moje
watpliwosci moga znaczaco wplynac a nawet spowodoac wymierne straty w
biznesach.
Ale ad rem czyli do rzeczy. Tak staram sie pisac, ale jesli juz mam po pysku
dostac (takie grozby tez juz zaliczylem), to od razu pisze, ze bede pisal od
rzeczy.
Zatem zaczne od tego punktu rosy, w rozumieniu strefy w murze, w ktorej para
wodna sie skrapla. Jest to zjawisko fizycznie, chemicznie, chemio-fizycznie,
mechanicznie, termodynamicznie i jeszcze wiele tam innych -cznie, normalne i
na to ni ma rady, tak to bozia czy natura wymyslia i kropka.
Teraz jesli te sciane ocieplimy z zewnatrz to nastepuje przesuniecie sie tej
strefy w murze w kierunku strony zimniejszej - z tym sie tez zgadzam, gdyz
zgodnie z moim chlopskim rozumem, ma prawo tak sie to odbywac i odbywa.
Chlopcy twierdza, ze ta strefa, punkt rosy, absolutnie musi byc z tego muru
usunieta, przesunieta calkowicie do izolacji bo w przeciwnym razie ta woda
wykraplajaca sie w porach tego muru, bedzie go nawilzac, ten mur straci swe
wlasnosci izolacyjne a nawet jak zacznie przemarzac to ten mroz go rozsadzi.
Stad wywodza sie te madre obliczenia, w wyniku ktorych dochodzi sie do
wnioskow, ze warstwa tej izolacji styropianowej powinna byc na tyle gruba aby
w zadnym przypadku to nie nastepowalo, bo grozi katastrofa. Dochodzi do tego,
ze chlopcy preferuja nalepianie nawet 40 centymetrowej grubosci styropianu a
te 15-20 cm stalo sie regula.
Tak to rozumiem, moze nieudolnie, ale staralem sie to podsumowac.
Jesli chlopcy sie z tym zgadzaja, niech dadza cynk, to bede tlumaczyl dalej.
Od razu pisze, ze to rozumowanie, oparte jest o wybiorcze, nie uwzgledniajace
szeregu innych zjawisk, ktore w tym murze zachodza, przeslanki; jest bledne.
Teraz juz ad rem, czyli opinia na temat ocieplenia od wewnatrz.
Jak to juz wczesniej ktos napisal, Winnetou, uwazam, ze mozna, nalezy i jest
to uzasadnione ale pod warunkiem, ze doplyw wilgoci, pary wodnej do tej
izolacji od srodka, czyli od strony wyzszych temperatur, bedzie calkowicie
uniemozliwiony. Musi byc polozona albo szczelna folia albo tez ta scianka
oslonowa w postaci np. plyty KG musi byc zagruntowana i pomalowana farba
szczelna, calkowicie dla pary wodnej nieprzepuszczalna. I to jest cala
filozofia.
Teraz troche o farbach. Nowoczesne powloki malarskie wykonuje sie przy uzyciu
glownie farb lateksowych czyli zawiesiny drobniutkich kropelek farby olejnej w
wodzie. Uzyskuje sie to przez stosunkowo tanie zawibrowanie mieszaniny oleju z
woda czestotliwosciami ultradzwiekowymi, ktore powoduja atomizacje tego oleju,
wskutek czego tworzy sie jednorodna mieszanina tych dwu normalnie nie
laczacych sie cieczy. Co wazne, tej farby olejnej w tej mieszance jest
powiedzmy od 50 do 30 procent nawet i fabrykanci praktycznie na niej
oszczedzaja, gdyz woda jest tania a oni sprzedaja ja w cenie farby olejnej,
ktora jest droga. No ale taka farba lateksowom latwiej i duzo lzej sie maluje,
pedzel czy walek po malowaniu mozna umyc w wodzie, nie smierdzi, same zalety.
Oprocz jednej, powloka uzyskana takom farba emulsyjna jest dwa albo nawet
rzykrotnie ciensza ale przeciez tego nikt nie mierzy. No i drobiazg, powloka
ta zawsze jest paroprzepuszczalna.
Producent chwali ja za to, ze ona szybko wysycha, juz po godzinie, gora dwie
jest sucha. I zapewne inni chlopcy, specjalisci od malowania w to wierza. A ja
nie. Otoz taka farba schnie dwuetapowo; najpierw wysycha ta woda, w ktorej ona
ta olejna farba byla "zawieszona". W tym czasie te kropeleczki oleju na
scianie czesciowo lacza sie z soba w dlugie lancuchy i dopiero wtedy zaczyna
sie wlasciwy proces ich schniecia, ktory trwa dobe lub nawet kilka. Niestety w
czasie tego wysychania, ta cienka powloka wskutek skurczu peka, tworza sie
mikroskopijne mikropekniecia, szczeliny. I tak to na lata zasycha. Dlatego
powloki takie nie sa szczelne; sciane czy co tam, nalezy malowac dwu albo i
trzykrotnie wtedy dopiero te trojwarstwowa powloka stanie sie dla pary wodnej
nieprzepuszczalna. I dopiero wtedy wychodzi na jaw swoiste oszustwo firm te
farby produkujacych, bo cena takiego malowania wyjdzie trzykrotnie wyzsza od
ceny malowania farba olejnom.
Dlatego to napisalem, ze malo kto zdaje sobie z tego sprawe, a to w Twoim
przypadku jest istotne.
Ktos Ci poradzil zastosuj akrylowy tynk strukturalny. Jeszcze akrylowy bym
przelknal ale strukturalnego za chiny. Chlopiec radzi Ci wrecz sabotazowo.
Sama nazwa tynk strukturalny, jesli pojecie to zaczerpniete zostalo z
petrologii czyli nauki o skalach, mnie wqrwia; jest ono pojeciem blednym, gdyz
struktura jest okresleniem budowy wewnetrznej materialu a jesli chodzi o
powierzchnie przelomu czy w ogolnosci powierzchnie, wlasciwszym byloby pojecie
tekstury a nawet deseniu czy faktury. No ale tekstura moze sie kojarzyc z
majtkami bo tekstylia to raczej biustonosze, wiec producenci tynkow tak go
madrze nazwali.
No i snoby masci wszelakiej, maja powod do dumy, bo zaskoczony ubogi krewny
musi uwazac co by sie nie zdradzic, ze nie ma pojecia co to za superduper
tynk. A to jest normalny tynk, tylko podrapany.
I dlaczego go odradzam; ano wlasnie dlatego, ze te glebokie, niekiedy na
milimetr czy dwa rysy, zwiekszaja jego powierzchnie chlonna, moze nawet
dwukrotnie lub wiecej w stosunku do gladzi. No ale koniec przytykow.
Reaasumujac, jesli wykonasz izolacje wewnetrzna materialem wodo i paro-
nieprzepuszczalnym jakim jest styropian, to musisz te sciane okrywajaca go
pomalowac farba olejna, smierdzaca dni kilka, ale tworzaca powloke dla pary i
wody nieprzepuszczalna. I nie daj tego styra grubiej jak 2.5 - 4 cm, spoko
wystarczy. Jesli zastosujesz izolacje mineralna, paroprzepuszczalna, malowanie
szczelne tez jest wskazane ale nie wymagane; ta para przechodzaca przez te
welne spoko dalej wsiaknie w mur i z drugiej, zewnetrznej strony normalnie
sobie wyparuje.
Pzdr.
Tornad
PS Gratulacje dla osob, ktore to do konca doczytaly:)





Maniek4

Posted: 27 Mar 2009 17:38:13




Będzie tylko się skraplać w ścianie ocieplonej i ogrzewanej ze względu na
różnice w prężności pary przy różnych temperaturach. Styropian choć jest
świetnym izolatorem termicznym, mimo wszystko przepuszcza trochę ciepła.
Zatem ściana będzie ogrzewana od wewnątrz.
Występowanie punktu rosy będzie w tym przypadku tym wieksze im większa
będzie izolacyjność samego muru, a im mniejsza izolacyjność ocieplenia.
Przy dobraniu odpowiedniej grubości izolacji od wewnątrz w stosunku do
izolacyjności ściany można doprowadzić do występowania różnic temperatur w
samym murze o takich wartościach, które nie będą powodowały powstawania
punktu rosy.

Czyli teoretycznie mozna by domurowac sciane od wewnatrz.

Pozdro.. TK






Maniek4

Posted: 27 Mar 2009 17:39:29





Tornad
PS Gratulacje dla osob, ktore to do konca doczytaly:)

Dalem rade, dzieki.

Z ciekawosci, co Twoim zdaniem dzieje sie w scianie 3W??

Pozdro.. TK






Jenka

Posted: 27 Mar 2009 19:32:44




PS Gratulacje dla osob, ktore to do konca doczytaly:)

Masz tak fajny styl, że nie sposób przerwać. ;)




Jacek "Plumpi"

Posted: 27 Mar 2009 19:50:12





Jak to juz wczesniej ktos napisal, Winnetou, uwazam, ze mozna, nalezy i
jest
to uzasadnione ale pod warunkiem, ze doplyw wilgoci, pary wodnej do tej
izolacji od srodka, czyli od strony wyzszych temperatur, bedzie calkowicie
uniemozliwiony. Musi byc polozona albo szczelna folia albo tez ta scianka
oslonowa w postaci np. plyty KG musi byc zagruntowana i pomalowana farba
szczelna, calkowicie dla pary wodnej nieprzepuszczalna. I to jest cala
filozofia.

Po co ?
Żeby utrudniać wydostanie się pary wodnej ze ściany ?
Przecież para może przenikać do ściany różnymi drogami.
Poprzez ścianę w poprzek od pomieszczenia, ponieważ żadne farby nie są
idealnie szczelne.
Może przenikać poprzez ścianę wzdłuż od góry, może wsiąkać od dziurawego
dachu, może przedostawać się wraz z powietrzem szczelinami pomiędzy
styropianem, a ścianą i jeszcze na kilka innych sposobów.
Naprawdę nie ma takiej potrzeby. Jeżeli dasz cegłę lub inny materiał kiepski
izolacyjnie to temperatura po obydwu stronach tego materiału będzie taka
sam, zwłaszcza ściany na nieogrzewanym strychu. Jezeli po obydwu stronach
ściany jest taka sama temperatura to i wilgotność także będzie taka sama, a
punkt rosy nie będzie się tworzył.

PS Gratulacje dla osob, ktore to do konca doczytaly:)

Uff, było straszne :)





Bibi

Posted: 29 Mar 2009 16:16:54



Moja księgowa ma ocieplony w latach 90 dom od wewnątrz styropianem.
Takiego syfu i pleśni na ścianach to chyba jeszcze nie widziałem.
Teraz musi całe to dziadostwo zdzierać i ocieplić od zewnątrz dom.




jagr

Posted: 29 Paź 2009 08:35:26



Moja księgowa ma ocieplony w latach 90 dom od wewnątrz styropianem.
Takiego syfu i pleśni na ścianach to chyba jeszcze nie widziałem.
Teraz musi całe to dziadostwo zdzierać i ocieplić od zewnątrz dom.

A więcej szczegółów? Może po prostu źle zostało to zrobione?
Może z uporem maniaka ktoś wykonał wentylację pod styropianem?
Bo to najgłupsza rzecz, jaką można sobie wymysleć. A już widziałem takie
porady i takie rysunki. :-)






jagr

Posted: 29 Paź 2009 08:53:31



Moja księgowa ma ocieplony w latach 90 dom od wewnątrz styropianem.
Takiego syfu i pleśni na ścianach to chyba jeszcze nie widziałem.
Teraz musi całe to dziadostwo zdzierać i ocieplić od zewnątrz dom.

A więcej szczegółów? Może po prostu źle zostało to zrobione?
Może z uporem maniaka ktoś wykonał wentylację pod styropianem?
Bo to najgłupsza rzecz, jaką można sobie wymysleć. A już widziałem takie
porady i takie rysunki. :-)

Ciekawe, dlaczego cały wątek "Ocieplenie od wewnatrz. Doktorat punktu rosy"
mi znikł. Czy ta grupa jest moderowana?







Maniek4

Posted: 29 Paź 2009 09:55:39





Ciekawe, dlaczego cały wątek "Ocieplenie od wewnatrz. Doktorat punktu
rosy" mi znikł. Czy ta grupa jest moderowana?

Moderowana chyba nie jest, a ten watek to kotlet sprzed blisko roku ktorego
bylem autorem. Nikt juz tego nie pamieta. :-)

Pozdro.. TK






jagr

Posted: 29 Paź 2009 10:17:40



Ciekawe, dlaczego cały wątek "Ocieplenie od wewnatrz. Doktorat punktu
rosy" mi znikł. Czy ta grupa jest moderowana?
Moderowana chyba nie jest, a ten watek to kotlet sprzed blisko roku

ktorego bylem autorem. Nikt juz tego nie pamieta. :-)

To nie wiem, dlaczego pojawił się w aktualnościach cały wątek, a w godzinę
już znikł. I teraz nie ma go nigdzie. Nawet po resetowaniu grupy.






kris

Posted: 29 Paź 2009 10:56:28




Ciekawe, dlaczego cały wątek "Ocieplenie od wewnatrz. Doktorat punktu
rosy" mi znikł. Czy ta grupa jest moderowana?
Moderowana chyba nie jest, a ten watek to kotlet sprzed blisko roku
ktorego bylem autorem. Nikt juz tego nie pamieta. :-)

To nie wiem, dlaczego pojawił się w aktualnościach cały wątek, a w godzinę
już znikł. I teraz nie ma go nigdzie. Nawet po resetowaniu grupy.

Zaznacz sobie w ustawieniach czytnmika aby pobierał jednorazowo więcej
wiadomości.
Albo na google groups odszukaj.





Adam Szendzielorz

Posted: 30 Paź 2009 00:04:53



Hello:)

No kurde kto to odgrzebal! Czytam se od poczatku, czytam, mysle se
jaki madry gosc to pisal.. Patrze a to ja ;)))))
pozdr.

--
Adam Sz.




Maniek4

Posted: 30 Paź 2009 00:07:24




Hello:)

No kurde kto to odgrzebal! Czytam se od poczatku, czytam, mysle se
jaki madry gosc to pisal.. Patrze a to ja ;)))))

Nie nooo, skromnosc przez Ciebie przemowila ze hoho. :-))
Gorzej jak bys napisal ze ktos glupoty wypisuje. :-))))

Pozdro.. TK






Adam Szendzielorz

Posted: 30 Paź 2009 00:19:42




Nie nooo, skromnosc przez Ciebie przemowila ze hoho. :-))
Gorzej jak bys napisal ze ktos glupoty wypisuje. :-))))

;) Nie no tak sobie zartuje - dobry humor mam bo wylewki wyschly i
moglem je organoleptycznie dzisiaj popodziwiac z bliskiej odleglosci.
Cud miod i orzeszki! Myslalem ze tynkarze zrobili dobra robote ale ta
zacieraczka mechaniczna mimo ze wyglada jak skrzyzowanie wentylatora z
kosiarka robi nieeeezla robote. No i w koncu zaczal sie etap wykonczen
- wybieramy drzwi, parapety, podlogi, kafle.. :) Jeszcze tylko
ocieplic musimy zdarzyc w tym roku (to tak zeby nie bylo calkiem
offtopic ;)

BTW. Jak myslicie - czy przykrycie styropianu FOLIA - taka zwykla,
czarna, budowlana (powiedzmy 0,1 lub 0,2) uchroni go przed UV ? Licze,
ze uda sie polozyc siatke na kleju ale jakby warunki okazaly sie
niesprzyjajace to bede musial jakos ten styro zabezpieczyc - no i
skrajnie to go myslalem poprostu "obic" (tudziez ospinkowac) taka
folia :-) Mialbym niezla elewacje przez zime ;) Ocieplic musze - nie
ma totamto, wprowadzic sie musze na zime :)
pozdr.

--
Adam Sz.




Maniek4

Posted: 30 Paź 2009 01:12:00





;) Nie no tak sobie zartuje - dobry humor mam bo wylewki wyschly i
moglem je organoleptycznie dzisiaj popodziwiac z bliskiej odleglosci.
Cud miod i orzeszki! Myslalem ze tynkarze zrobili dobra robote ale ta
zacieraczka mechaniczna mimo ze wyglada jak skrzyzowanie wentylatora z
kosiarka robi nieeeezla robote.

Mi jak zrobili tym posadzke to pomyslalem, ze mozna po farbe leciec i bedzie
bez plytek. :-)

skrajnie to go myslalem poprostu "obic" (tudziez ospinkowac) taka
folia :-) Mialbym niezla elewacje przez zime

No, czarna bedzie git. Pasuje do dachu. :-DDD

Pozdro.. TK






Tornad

Posted: 30 Paź 2009 04:36:58



Moja księgowa ma ocieplony w latach 90 dom od wewnątrz styropianem.
Takiego syfu i pleśni na ścianach to chyba jeszcze nie widziałem.
Teraz musi całe to dziadostwo zdzierać i ocieplić od zewnątrz dom.

A więcej szczegółów? Może po prostu źle zostało to zrobione?
Może z uporem maniaka ktoś wykonał wentylację pod styropianem?
Bo to najgłupsza rzecz, jaką można sobie wymysleć. A już widziałem takie
porady i takie rysunki.   :-)

Poniewaz watek powrocil i wychodzi na to, ze napisalem glupoty, wiec to co
napisalem w marcu popre wlasnym doswiadczeniem, scislej opisem zachowania sie
polpiwnicy, ktora ocieplilem styropianem od wewmatrz i piaty rok w niej
spedzam wiekszosc wolnego czasu i zyje.
Polpiwnica, gdyz domek, ktory sobie wystawilem jest na zboczu tak, ze wchodzi
sie do tej piwnicy od strony nizszego poziomu terenu a cala sciana
przeciwlegla jest do wysokosci okolo 1.8 m metra w gruncie. Sciany boczne sa
obsypane gruntem po skosie tak, ze mozna powiedziec, ze to jet
polpiwnica, "bejzment" jak to tu takie piwnice pieszczotliwie nazywaja.
Piwnica ta nie byla przewidziana do zamieszkania wiec specjalnie sie nia nie
przejmowalem, sciany wymurowalem z najtanszych pustakow betonowych, kazdy z
dwoma normalnymi dziurami. Na szczescie Wladek, ktory mi pomagal w murarace
przypomnial mi o izolacji poziomej, ktorej mialem nie dawac jako, ze piwnica
miala byc przeznaczona do przechowywania beczki kapusty i marchewki kupowanej
na farmie. Nad ta piwnica jest pomieszczenie mieszkalne. Wybudowalem to w 2001
roku. Potem postanowilem sobie to zmodernizowac aby miec cos w rodzaju
warsztau do majsetrkowania i nie tylko.
Zatem odkopalem sciany i na zewnatrz, na goraco nalepilem na nie dibiten
czyli te reklamowana przeze mnie pape termozgrzewalna, zaintalowalem drenaz
opaskowy 15 cm ponizej poziomu posadzki i jak juz to mialem odkopane kupilem
kilkanascie arkuszy styropianu grubosci poltora cala i to z zawnatrz tym styro
oblozylem, bez zadnego klejenia i zasypalem wykopy urobkiem, dobrze warstwami
go ubijajac. Sciana "widoczana" czyli nad poz. gruntu nie jest z zewnatrz
ocieplona; gole, pieknie zafugowane pustaki. Niestety zima bylo zimno,
ogrzewalem to grzejnikami elektrycznymi ale one nie wyrabialy. Wiec przez
nastepne lato i jesien w wolnych od pracy dniach ocieplalem ten bejzment
styropianem od wewnatrz.
Zaczalem od posadzki; do betonu przystrzelilem a troche nawiercalem i
przykrecilem belki o wym. 1.5 x 2.5 cala na plask. Chwile to zeszlo gdyz
posadzka nie byla zbyt rowna wiec poziomowalem ja podkladajac pod beleczki
cedrowe kliniki. Pomiezy belki wpasowalem styropian 1.5 cala. Aby bylo perfekt
jego krawedzie na stykach z belkami uszczelnilem tanim "kokingiem" czyli
klejem z tuby. Na to rozciagnalem przezroczysta folie polietylenowa, na oko
grubosci okolo 0.2 mm. I przez nia, do tych beleczek przykrecilem typowa
sklejke podlogowa 3/4 cala. I to wszystko. Mialem dawac jakies panele czy
parkiet ale co sie odwlecze to uciecze wiec tak zostalo i do tej pory chodze
po "slepej podlodze".
Sciany, od wewnatrz oczywiscie, ocieplilem prawie identycznie. Do pustakow
pionowo dokrecilem identyczne jak na podlodze beleczki, slupki drewniane,
pomiedzy nie wpasowalem styropian i rozwiesilem folie polietylenowa. Mialem na
to nakrecic plyty KG ale zona wybrala boazerie... Wiec jest boazeria. Jedna
sciane wylozylem ukladajac deseczki poziomo przybijajac je bezposrednio przez
folie do tych slupkow a trzy pozostale sciany, ze wzgledow estetycznych,
nabilem pionowo, wpasowujac wczesniej miedzy slupki poziome listewki. I tak to
wyglada.
Teraz opis jak to pracowalo i pracuje. Najgorzej bylo w roku chyba 2004,
upaly, duza wilgotnosc powietrza; zona, mimo ze jej nakazalem aby drzwi do
tego bajzelmentu zamykala, to pomieszczenia intensywnie wietrzyla. Efektem
tego bylo to, ze moja boazeria speczniala do tego stopnia, ze lokalnie
porobily sie harmonijki; cienkie gwozdziki puscily i kilka desek normalnie sie
od tych slupkow odspoilo. Mimo, ze nabijalem ja luzno. Wiec kupilem
dehumidifajer czyli odwilgacacz powietrza, ktory sprawe wilgoci rozwiazal. I
staram sie tego latem za barzo nie wietrzyc; tylko w pralnio-lazience okno
jest uchylone aby suszarka miala powietrze.
Przyszla jesien, zainstalowalem pod oknami dwa stacjonarne grzejniki
elektryczne o mocy po 750 W kazdy, sterowane termostatami i wszystko pieknie
wyschlo i do dzis tu siedze.
Moj higrometr kupiony na "garaz-selu" za dolara, pokazuje wilgotnosc wzgledna
rowna 65 proc. ale chyba zawyza wskazania bo jak zima nie postawie pod
kaloryferem garnka z woda to mi smarki w nosie zasychaja. Okna mam szczelne,
drzwi grube i zimy, a bywaly mrozne, sie nie boje. Nogi do podlogi tez nie
przymarzaja a to najwazniejsze.
Tak, ze moja "teoria" w jakims sensie sie sprawdzila. Sladu zadnego grzyba czy
plesni nie ma; zona ma cienki nos, zaraz by wilgoc czy stechline wyczaila.
Pewno ze nie sa to warunki superkomfortowe ale mie narzekam. Moj kocur bardzo
ten bejzment lubi tyle, ze temperatura 20 st. C jest chyba dla niego za wysoka
bo jako legowisko wybiera najczesciej te pralnie i najzimniejsze jego zdaniem
miejsce na podlodze.
Pomieszczenie ma wymiar okolo 20 m2 plus ta pralnia i "przedpokoj" okolo 15
m2. I wysokosc niestety, ze wzgledow "urzedowych" tylko okolo 2 m.
Jak sie naucze wklejac fotki to zalacze, chociaz sie wstydze, gdyz sufit
wykonany z plyt KG a ocieplony grubo welna, do dnia dzisiejszego nie jest
pomalowany...
Pzdr.




jagr

Posted: 30 Paź 2009 07:32:17




Ja robię tak od wewnątrz (pokoje):
naklejam arkusze styropianu 5 cm, na to na klej zatapiam siatkę.
Później daję gładź, szlifuję ją i gruntuję.
Następnie maluje farbą olejną.
Po wyschnięciu farby olejnej, maluję dwukrotnie emulsyjną (kolor).
Mam nadzieję, że będzie OK. Musi być OK.

Według mnie, jeśli zatrzymam wilgoć na poziomie ściany, nie wpuszczę jej
dalej, to będzie OK.
Istniejąca już w ścianie z innych powodów - będzie przesuwała się od części
cieplejszej (tej pod styropianem) do zimniejszej (tej, co styka się z zimnym
powietrzem na zewnątrz). W ten sposób będzie usuwana.
Taką filozofię wypraktykowaliśmy w łazience, która nie była ocieplana, gdzie
są albo kafelki, albo farba olejna (łącznie z sufitem) i nigdy żadnych
problemów z wilgocią nie mieliśmy (pomimo codziennego zaparowywania od mycia
się w niej). A w pokojach - i owszem.

Pozdrawiam wszystkich teoretyków punktu rosy.
jagr






Maniek4

Posted: 30 Paź 2009 09:30:23





Pozdrawiam wszystkich teoretyków punktu rosy.

Temat ten wymyslilem zastanawiajac sie co zrobic na strychu, zeby nie bylo
tak zimno jak na dworzu. Ocieplenie od wewnatrz nasuwa mi analogie sciany
3W, gdzie styropian przeciez ociepla sciane okladzinowa od srodka i czemu
takie rozwiazanie jest dobre, a np. wykonczony styropian gipsem od wewnatrz
juz dobry nie jest. Pelno przeciez domow postawionych ze sciana na odwrot
tj. cienki suporex od wewnatrz i gruby od zewnatrz, sam mam taki przyklad na
osiedlu. Sasiadowi idioci postawili co dwie warstwy suporex gruby i cienki
na przemian. Mostek miedzy warstwami murowany jak nic, ale pare lat sasiad
siedzi w duzym domu i jakos tam mieszka nieswiadomie. Ja mu nic nie mowie,
bo przeciez mial swojego inspektora. Wilgoci z zewnatrz w tych miejscach tez
nie widze.
To tak zastanawiajac sie wylacznie, bez przesadzania czego kolwiek.

Pozdro..TK






. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


© 2001-2014 Polityka Prywatności & cookies
elektronika + motoryzacja + graf + etna