dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °

Zobacz: / Budujemy - archiwum / Kupic uzywany czy budowac?
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
M

Posted: 8 Lip 2010 15:44:03



robilem jeden dzien. Zaoszczedzilem wg twoich wyliczen 1500zl. Fajna
15 000 zl

Nieeee...
30*50=1500
w jednym pokoju.

Jeszcze trzeba odjąć materiały i gwarancję (jak coś nie działa, to
elektryk przyjeżdża i szuka usterki w ramach sumy za całość). Poza tym
jeśli punktów jest dużo i są blisko siebie to raczej można wynegocjować
niższą cenę. No i w cenie zwykle jest od razu montaż nadtynkowy.

M.




Maniek4

Posted: 8 Lip 2010 19:59:05





Maniek, mam wrazenie ze udwadnasz ze gruszki sa niedobre bo smakuja za
malo jak jablka.

Po prostu pisze co widze.

Zrozum ze jak sie kupuje dom do remontu to takie rzeczy sie ocenia
wczesniej. Jak ktos nie chce osobnych pokojow to albo nie kupi albo
sobie wybije szerokie drzwi.

No dobra, tylko pisal ktos, ze sa podobne on-line. Moim zdaniem nie sa.

Wywalenie sciany jesli nie jest nosna to 2 dni roboty. Katowka i mlot
w lape i wiaderko do wynoszenia gruzu.
Sam relokowalem sciane w tej nowej lazience. W 3h ja zburzylem.
Kolejne 5h murowalem w miejscu docelowym. 3h tynkowalem. I to jako
poczatkujacy.

A no da sie tylko warto sobie z tego zdawac sprawe.

Stare domy moga byc rozne, duzo jest brzydkich albo zle zaplanowanych.
Ale widzialem bardzo ladne domy, jasne, przestronne i dobrze
rozplanowane. I mialy wiecej niz 35 lat.

Zgadza sie sa i bardzo ladne, ponadczasowe ale to rzedkosc.

Nie siej propagandy. Jak lubisz kolumienki to nie bronie zbuduj sobie
dworek. Ale nie twierdz ze jak ktos chce miec duze mieszkanie pod
swoim dachem to sobie robi krzywde bo to nie prawda.

Caly czas o ile potrafie to staram sie pisac konstruktywnie. Remont moze
wiele poprawic, ale nie zawsze w ogole jest mozliwy na tyle, by domy
"starodawne" chocby zblizyc do dzisiejszych z wydzielonymi strefami czy
bardziej przestrzenne. Takie remonty o ile mozliwe sa dosc kosztowne. Pisze
wylacznie o tym a nie o moich gustach i nie krytykuje czyjegos mieszkania
pod dachem. Kolumienek i dworkow nie lubie, nie mam zadnego slupka w domu
ani przy domu, zadnego lukowego nadproza. Osobiscie nie lubie cudowania i
kogucikow na dachu, ale co mi tam.

A co do przestronnosci to sam sie przekonasz jak fajnie miec open
space jak dookola biega 2 dzieci, zona w otwartej kuchni gada przez
fona a ty nie slyszysz telewizora.

Troche prawda, wiec ja nie mam typowego open space a taki open close space
bo tak po prostu chcialem. Budowanie od poczatku zaczynajac od projektu daje
wlasnie taka mozliwosc, zrobienia tego co sie chce. Nie lubie open space i
kuchni w salonie, czy salonu w kuchni, ale jak ktos lubi to co mnie to...

Pozdro.. TK






Maniek4

Posted: 8 Lip 2010 20:27:45





Maniek, ja w tej lazience rwalem tynki i podloge na glebokosc 0,5m.
Wszystkie rury i kraniki, dywaniki mam nowe. No sory, CO i bojler mam
stary i przeplywowy tez.Robie dodatkowy kibel. Wszystko miesci sie
ponizej tych 4kzl.
ile razy mam ci to jeszcze pisac? Wlasnie remont jest poprawianiem
tego co trzeba a nie wszystkiego. Wtedy sie to by nazywalo "wymiana".

Ja Ci wierze i nie o wiare tu chodzi. Chodzi o to, ze jesli chcialbys
uzyskac poziom dzisiejszych standardow (kontrowersyjny zwrot) to wymiana
pomniejszych rzeczy nie wystarczy. To, ze wszystko lub prawie wszystko
dziala i da sie z tym zyc jest oczywiste.

Jeszcze raz mam napisac ze rwalem podloge pol metra?
Tak sie sklada ze piec mam wymieniony 3 lata temu, za 3,5kzl. Rur nie
wymieniam bo po co. Tylko pompke mi dolozyli ale zazwyczaj jest nie
wlaczona.

No dobrze, ile fachowcy wzieli za rwanie podlogi i przywrocenie stanu?
Kociol ma jakas automatyke? Zapewni co najmniej jednodniowy komfort
niezagladania?

Tlumacze jak krowie na rowie:
jesli musisz zrobic remont calosci to wyjdzie drogo ale zazwyczaj i
tak taniej niz budowa od nowa. Jesli cokolwiek jest dobre i nie wymaga
wymiany to remont robi sie calkiem fajnie tanszy (bo i koszt
urzadzenia i koszt robocizny odpada).

Z moich obserwacji odnoszac to do dzisiejszych standardow: rury czesto
zamurowane w nieocieplonych scianach, grzejniki montowane we wnekach pod
parapetami na nieocieplonej scianie, przejscia przez stropy i piwnice
niezabezpieczone termicznie, grzejniki przewaznie dobierane do wysokich
temp. instalacji, brak grzejnikow w macoszych klatkach schodowych, brak
ogrzewania wiatrolapu, lub niewystarczajace, kotly weglowe bez zadnego
sterowania. To tak po krotce. Chcac to jakos bardziej zoptymalizowac to
niestety trzeba sie napracowac i wiele niby dobrych rzeczy okazuje sie nie
koniecznie tak dobrych czy we wlasciwych miejscach. Poza tym nie rozumiem
odpadniecia kosztu robocizny.

Wymaganiem jest lazienka gdzie sie chce, pompa to tylko komfort, zawsze
mozesz spuszczac swoje 5l wody, bedzie taniej.

Nie wymaganiem, tylko zachcianka. Masz taka to plac. Nie bronie. Ale
nie udawaj ze to mus.

Nigdzie nie pisalem ze to mus, na dobra sprawe w ogole mozna zrezygnowac z
rozprowadzenia cieplej wody.

Pozniej zakrecasz kran i 5l sobie stygnie w rurze i nastepne 5 trzeba
bedzie
nagrzac. 10l cieplej wody psu w d..e.

Tak, ale mimo to nie jest to tragiczne. I potrwa jakies 3 miesiace...
Bedzie mnie to kosztowalo jakies 50zl. Jestem tego swiadom. A widze ze
Ty nie chcesz policzyc ile cie kosztuja zachcianki.

E tam. Podalem pi razy oko koszt samych materialow koniecznych do zrobienia
instalacji od podstaw. Twoja przerobka moze w materiale bedzie Cie
kosztowala 50zl, ale dalej bedziesz spuszczal wode. Ja jak zechce to tez
wylacze pompe i tez wode sobie po spuszczam, tylko co w tym tanszego i
lepszego? Woda kosztuje, kanalizacja tez, gdzie tu przewaga?

Czylli do Twojego remontu trzeba doliczyc 4,50 za kolejne 1,5m rury
ktorej
wczesniej nie traktowales jak remont. Po malu wymienis bojler i do 20 000
zrobi sie blizej.

Juz jest. Czeka. Zaplacilem i jest w tych 4kzl. Naprawde chcesz
znalezc dziure w calym?

Nie bardzo rozumiem co chcesz udowdnic? To, ze zdecydowales sie na prosta
instalacje a tym samym tansza? Ja nie mam powodow zeby Ci nie wierzyc, ale
kij ma dwa konce.

No tak, plus 3m tj. 9zl za rure, ale to nie remont.

A dlaczego mam to wliczac w remont skoro nie wiem czy to zrobie?

Bo pisales, ze jak zechcesz to zrobisz. Gdybys budowal od podstaw to bys
wiedzial i zrobil albo nie.

Maniek, chcesz udowodnic ze nie da sie taniej niz masz to udowadniaj.
Ja ci tlumacze i pokazuje ze nie trzeba takich fikusnikow robic zeby
dom byl wygodny i zeby nie wyszlo drogo.

Wierze.

Przynajmniej odkrecam wode i po sekundzie leci ciepla.

I za to i za inne fikusniki placisz te dodatkowe 10-15kzl. Ja ci nie
bronie.

Bez przesacy, pompa CWU kosztuje dwiesciepare zlotych, dodatkowa rura z duza
gorka niech bedzie nastepne dwiescie. Z tego nie ma takich kwot.

Wszystko sie daje, mozna i 20L cieplej wody spuszczac jak komus to nie
przeszkadza.

I niedlugo tak bede robil. Wlasnie solar z kaloryfera sie spawa.
Koszt: 500zl za 3m2 i 120l zbiornik.

I tu masz racje, tylko kanaliza jeszcze kosztuje. Mi pomysl kaloryfera
bardzo sie podoba, tylko zima malo sie sprawdzi.

Pozdro.. TK






Maniek4

Posted: 8 Lip 2010 23:21:06





Miszczu, zrobienie tego samemu jest proste jak drut. Jak nie ma tynkow
to wystarczy fuge miedzy ceglami obkruszyc i tam wcisnac kabel.

A tak sie spytam, gdzie sa pionowe fugi pokrywajace sie?

Otwory
na puszki robi sie dlutem w minute.

W cegle?

Polaczenia dzis sa (tfunie lubie
takich) wsuwane wiec nie trzeba skrecac. Majster, te 30 gniazdek
robilem jeden dzien.

Pewnie na jednym obwodzie.

Pozdro.. TK






Adam Szendzielorz

Posted: 9 Lip 2010 08:06:46





Ciut ponad 30 kzł... i o dziwo !!! Jakbym kupował je sam, to tyle by
kosztowały, ale jak zrobi to instalator, to różnica vatu - 22 proc - 7
proc, pokryje koszty robocizny, zatem nie opłaca się robić samemu...
:-), ale to tak na marginesie.

Chyba sobie tego do konca nie przemyslales :) Rozumiem, ze placisz
hydraulikowi kwote jaka Ty bys zaplacil z 22% vat, a roznica w VAT to
zaplata dla hydraulika. I wszystko by pasowalo, tylko ze zostajesz z
faktura na 7% vat z ktorej juz vatu w US nie odzyskasz. Gdybys kupil i
zrobil wszystko sam - mialbys fakture z 22% vat i w US odzyskalbys
15% vatu, czyli dokladnie tyle co zaplaciles hydraulikowi za robote :)

Facet przedstawił mi tą swoją kalkulację i wziął pod uwagę jakieś tam z
wyższej półki rury alu-pex, mosiężne rozdzielacze, pompy... chyba
grunfoss, czy jak tam się to nazywa... grzejniki kermi i jeszcze parę
innych rzeczy, bo stwierdził, że lepiej zrobić na podzespołach
porządnych i nie wracać do tematu, niż zastosować plastik i chińszczyznę
i mieć co chwila remont nowego domu :-). Zgadzam się.

Skoro nie wnikales w szczegoly to zapewne na samych materialach jestes
te 5-10% "w plecy". I juz nawet nie pisze o roznicach cen w lokalnych
hurtowniach w stosunku do cen "internetowych" bo to czasem 100%
roznicy w cenie :)

Dalej namawiam do budowania zamiast do kupowania starych, no chyba, że
ktoś jest miłośnikiem staroci i ma za dużo kasy na zbyciu :-)

I tu sie zgadzamy :)
pozdr.

--
Adam Sz.




krzysiek

Posted: 9 Lip 2010 08:11:11




[...] Gdybys kupil i
zrobil wszystko sam - mialbys fakture z 22% vat i w US odzyskalbys
15% vatu, czyli dokladnie tyle co zaplaciles hydraulikowi za robote :)

możesz coś więcej napisać o tym odzyskaniu 15% vatu w US?
Jak robię remont, to mogę coś odliczyć w rocznym picie?




Adam Szendzielorz

Posted: 9 Lip 2010 08:22:58




[...] Gdybys kupil i
zrobil wszystko sam -  mialbys fakture z 22% vat i w US odzyskalbys
15% vatu, czyli dokladnie tyle co zaplaciles hydraulikowi za robote :)

możesz coś więcej napisać o tym odzyskaniu 15% vatu w US?
Jak robię remont, to mogę coś odliczyć w rocznym picie?

http://www.google.pl/#hl=pl&q=odzyskanie+roznicy+vat+remont&fp=11853d8e80f22887

To nie jest rozliczane w PITach - skladasz zupelnie osobny formularz
VZM (mozesz to zrobic tylko raz w roku) i do 6 m-cy US zwraca roznice
w VAT. Ja w "pierwszym rzucie" dostalem ponad 13k pln, teraz szykuje
sie na drugi - powinienem dostac te ~8k pln :) Ja buduje, wiec nie
wiem jak to z remontem - ale na 99% sie tez da.
pozdr.

--
Adam Sz.




robercik-us

Posted: 9 Lip 2010 08:28:14





Chyba sobie tego do konca nie przemyslales :) Rozumiem, ze placisz
hydraulikowi kwote jaka Ty bys zaplacil z 22% vat, a roznica w VAT to
zaplata dla hydraulika. I wszystko by pasowalo, tylko ze zostajesz z
faktura na 7% vat z ktorej juz vatu w US nie odzyskasz. Gdybys kupil i
zrobil wszystko sam - mialbys fakture z 22% vat i w US odzyskalbys
15% vatu, czyli dokladnie tyle co zaplaciles hydraulikowi za robote :)

Jasne, że się zgadza ;-), ale ja tam wolę robić swoje, niż uczyć się

nowego fachu na swoim domu.
Zresztą ten zwrot to dopiero za ileś tam... miesięcy.
[..]
Skoro nie wnikales w szczegoly to zapewne na samych materialach jestes
te 5-10% "w plecy". I juz nawet nie pisze o roznicach cen w lokalnych
hurtowniach w stosunku do cen "internetowych" bo to czasem 100%
roznicy w cenie :)

Pewnie trochę tak, ale... :-)

Coś za coś.
Albo znam się na wszystkim sam i sam też się wszystkim zajmuję, albo
zlecam to i liczę się z jakąś marżą :-). On jest firmą, która bierze w
hurtowniach i ma określone upusty - ja bym tych upustów nie miał.

I tak, jak wspominałem gdzieś, jestem cały czas grubo poniżej
zakładanego budżetu :-). Nie jest tak źle.
Teraz ciachają tynkarze.

pozdr.
robercik-us




Maniek4

Posted: 9 Lip 2010 09:35:50





Jasne, że się zgadza ;-), ale ja tam wolę robić swoje, niż uczyć się
nowego fachu na swoim domu.

To wymaga niestety kilkudniowego albo i kilkumiesiecznego zaangazowania sie
na pare godzin dziennie, do tego nie robilbym tego wylacznie w oparciu o
wiedze sieciowa. Dobrze miec fachowego ducha pod reka, wtedy mozna jak ma
sie czas i zdrowie. Przy zlozonej instalacji problem jest dosc zlozony nie
tylko w teorii ale rowniez w zawilosciach techniczno wykonawczych.
Pilnuj tylko, zeby dylatacje rozplanowali Ci zanim poloza rure do
podlogowki.

I tak, jak wspominałem gdzieś, jestem cały czas grubo poniżej zakładanego
budżetu :-). Nie jest tak źle.
Teraz ciachają tynkarze.

Spoko, do farb i mebli jeszcze daleko. Gdzies na etapie kafelkow zaczniesz
bardziej liczyc. :-)

Pozdro.. TK






Adam Szendzielorz

Posted: 9 Lip 2010 20:51:08




Jasne, że się zgadza ;-), ale ja tam wolę robić swoje, niż uczyć się
nowego fachu na swoim domu.

No pewnie, ale nie mozesz pisac, ze robocizne masz za darmo i ze nie
oplaci sie robic samemu. Za darmo nie jest - kosztuje 15% wartosci
materialu, czyli dla 30k pln - cale 4,5k pln :-)

Zresztą ten zwrot to dopiero za ileś tam... miesięcy.

Bedzie zbawieniem przy wykonczeniowce - myk cyk i spada z nieba 10-20k
pln :-)

Pewnie trochę tak, ale... :-)
Coś za coś.
Albo znam się na wszystkim sam i sam też się wszystkim zajmuję, albo
zlecam to i liczę się z jakąś marżą :-). On jest firmą, która bierze w
hurtowniach i ma określone upusty - ja bym tych upustów nie miał.

On upusty ma, tylko Tobie sprzeda bez upustow, a upust wpakuje do
swojej kieszeni i jeszcze marze Ci doliczy ;-) Te mityczne rabaty u
stalych dostawcow to mit. Ja jestem detalista, a kupowalem wiele
rzeczy z wiekszymi rabatami / taniej niz budowlancy. Myslisz, ze
takiemu sie chce szukac gdzie taniej i jezdzic tracac paliwko i czas ?
Kupuje wszystko w jednym miejscu, ma jakistam staly rabat i juz. A
wiele rzeczy mozna kupic w innych miejscach znacznie taniej.

Na ten przyklad w castoramach, obi, praktikerach - zjezdzilem
wszystkie - obejmy narozne do montazu paneli ogrodzeniowych na slupki
60x40 ocynk + malowanie proszkowe kosztuja bagatela 19,90pln. Na
www.obejmy.net *dokladnie* takie same obejmy sa w cenie uwaga.. 1,6
pln netto !!!! Takich przykladow jest pelno, to tylko moj jeden sprzed
3 dni ;-) Na zwyklych przelotowych jestes ok 10 pln do przodu. Ja ich
np. potrzebuje ok 170 szt. * 10 pln = 1,7k pln w kieszeni !!!!!

I tak, jak wspominałem gdzieś, jestem cały czas grubo poniżej
zakładanego budżetu :-). Nie jest tak źle.
Teraz ciachają tynkarze.

Jak pisal Maniek - szykuj sie bo wykonczeniowka to dopiero :-) Ja
musialem kombinowac i trzema kartami placic przy kupowaniu plytek do
lazienki bo jakos dziwnie niedoszacowalismy cen dekorow i tak zamiast
2k pln pani przy kasie zarzadala ponad 5k pln :-)))
pozdr.

--
Adam Sz.




Kris

Posted: 9 Lip 2010 22:31:14





On upusty ma, tylko Tobie sprzeda bez upustow, a upust wpakuje do
swojej kieszeni i jeszcze marze Ci doliczy ;-) Te mityczne rabaty u
stalych dostawcow to mit. Ja jestem detalista, a kupowalem wiele
rzeczy z wiekszymi rabatami / taniej niz budowlancy. Myslisz, ze
takiemu sie chce szukac gdzie taniej i jezdzic tracac paliwko i czas ?
Kupuje wszystko w jednym miejscu, ma jakistam staly rabat i juz. A
wiele rzeczy mozna kupic w innych miejscach znacznie taniej.

Święte słowa. Upusty wykonawców to mit smemu uzysaksz wiecej. Dodatkowo
gadałem z kumplem co prowadzi fime budowlana i jemu nie zalezy na upustach
na materiałach za bardzo. Za wszystko itak płaci klient a jak jemu klient
zleca obota plus materiał to faktury za materiał wrzuca w koszty wiec nie
zalezy mu na ich nizszej wartosci. Wyzsze kwoty faktur mniejszy podatek
dochodowy. Ma w hurtowni stały niewielki raat ok 5-10% i dodatkowo raz w
roku za to ze bieze od nich hurtownia zasponsoruje mu wycieczke dla dwóch
osob na 14 dni do Egiptu np.

Na ten przyklad w castoramach, obi, praktikerach - zjezdzilem
wszystkie - obejmy narozne do montazu paneli ogrodzeniowych na slupki
60x40 ocynk + malowanie proszkowe kosztuja bagatela 19,90pln. Na
www.obejmy.net *dokladnie* takie same obejmy sa w cenie uwaga.. 1,6
pln netto !!!!

A jak myslisz gdzie kupi wykonawca a za jego pposrednictwem inwestor?

Takich przykladow jest pelno, to tylko moj jeden sprzed
3 dni ;-) Na zwyklych przelotowych jestes ok 10 pln do przodu. Ja ich
np. potrzebuje ok 170 szt. * 10 pln = 1,7k pln w kieszeni !!!!!

I tak, jak wspominałem gdzieś, jestem cały czas grubo poniżej
zakładanego budżetu :-). Nie jest tak źle.
Teraz ciachają tynkarze.

I to ostani "policalny" etap w sumie.Jazda się dopiero zaczyna




M

Posted: 10 Lip 2010 07:26:51




Tak, czy siak, mnie się nie opłaca brać za robotę, bo jej cena mieści
się w różnicy vatu :-). Vat mi zwrócą, owszem, ale za ileś tam, a ja i
tak musiałbym przy kupnie zapłacić kwotę z vatem. Wiem, że instalator,
jak piszecie, może swoje upusty wliczyć we własne zyski i powiedzieć, że
robocizna kosztuje pięć kzł, a faktycznie na wszystkim zarobi np osiem...

Osobiście nie widzę nic zdrożnego w tym, że wykonawca zarabia. Nie ma
znaczenia na czym - byle przestrzegał standardów i nie naciągał na
drogie materiały. Miałem przypadek gościa, który umiał malować tylko
jedną farbą dostępną na rynku (raczej tą z górnej półki). Nie ma
znaczenia w takiej sytuacji, kto kupuje materiał.

Przy materiałach wykonawcy zmienia się zakres nadzoru. Przy naszym
materiale trzeba pilnować, by nie marnowali, przy ich materiale, by nie
oszczędzali na czymś, co potem się może odbić czkawką.

W przypadku hydrauliki też wziąłem z materiałem, przy czym ceny
orientacyjnie zostały ustalone przed (tzn. mogłem zobaczyć cennik). Był
też uzgodniony rabat (z góry było wiadomo ile wyniesie). Sytuacja była
przejrzysta, ja nie musiałem się przejmować materiałem, wykonawca brał z
hurtowni więcej i robił z części zwroty. Zapewne mogłem urwać kilka
procent szukając samemu i jeżdżąc po okolicznych hurtowniach. Nie wiem
jednak, czy warto, bo jednocześnie jest tyle innych rzeczy, których
trzeba przypilnować, że można to wrzucić w koszty. Jest to oczywiście
także kwestia zaufania do wykonawcy a w przypadku osoby zupełnie
nieznanej bym się 2 razy zastanowił.

M.




ptoki

Posted: 10 Lip 2010 10:30:41



Nie siej propagandy. Jak lubisz kolumienki to nie bronie zbuduj sobie
dworek. Ale nie twierdz ze jak ktos chce miec duze mieszkanie pod
swoim dachem to sobie robi krzywde bo to nie prawda.

Caly czas o ile potrafie to staram sie pisac konstruktywnie. Remont moze
wiele poprawic, ale nie zawsze w ogole jest mozliwy na tyle, by domy
"starodawne" chocby zblizyc do dzisiejszych z wydzielonymi strefami czy
bardziej przestrzenne. Takie remonty o ile mozliwe sa dosc kosztowne. Pisze
wylacznie o tym a nie o moich gustach i nie krytykuje czyjegos mieszkania
pod dachem. Kolumienek i dworkow nie lubie, nie mam zadnego slupka w domu
ani przy domu, zadnego lukowego nadproza. Osobiscie nie lubie cudowania i
kogucikow na dachu, ale co mi tam.

Widze ze z grubsza rozumiesz o co mi chodzi. To ze jak sie kupuje

uzywane to trzeba sie naglowic czy bedzie dobre jest prawie tym samym
co projektowanie czy adaptowanie projektu, tez trzeba sie nadumac czy
bedzie wygodnie.

No i w obu przypadkach mozna wtopic i miec potworka z salonem od
polnocy :).


A co do przestronnosci to sam sie przekonasz jak fajnie miec open
space jak dookola biega 2 dzieci, zona w otwartej kuchni gada przez
fona a ty nie slyszysz telewizora.

Troche prawda, wiec ja nie mam typowego open space a taki open close space
bo tak po prostu chcialem. Budowanie od poczatku zaczynajac od projektu daje
wlasnie taka mozliwosc, zrobienia tego co sie chce. Nie lubie open space i
kuchni w salonie, czy salonu w kuchni, ale jak ktos lubi to co mnie to...

Gusta sa rozne. Moim celem bylo zwrocenie uwagi ze remont jest

zazwyczaj tanszy niz budowanie ale tez trzeba pomyslec czy jest
celowy. Trzeba usiasc i policzyc a potem policzyc ile kosztuje budowa
nowego. I jesli w gre wchodzi kredyt to policzyc ile te 200kzl
zgrubnie w procenty bankowe i to porownac z kosztem remontu.

Proste. Zadne czary.
Porownac sprawy sprowadzone do jak najblizszego mianownika. Nie trudne
ale nie trywialne.

--
Lukasz Sczygiel




ptoki

Posted: 10 Lip 2010 10:35:27




Ale remont nie musi oznaczac wymiany wszystkiego i robienia podlogowki
tam gdzie jej nie bylo.
Wlasnie to klaruje tutaj ze remont oznacza ze nie wszystko sie
wymienia.
Jesli dom wymaga wymiany wszystkiego to i tak moze wyjsc taniej niz
budowanie od podstaw ale mamy stary nie koniecznie optymalnie
rozplanowany szkielet.

Może wyjść taniej, ale i może wyjść drożej :-).

Wiesz co... no nie będę się tu upierał, bo sam nie robię za wiele na
swojej budowie, po prostu biorę fachowców i oni mi wszystko robią, a ja
tylko trzepię kieszenią, ale...

Skoro bierzesz pod uwagę własną robociznę przy remontowaniu, to też weź
pod uwagę własną robociznę przy budowaniu. Skoro bierzesz pod uwagę
zostawianie w starym domu części instalacji, bo... się jeszcze nadają do
użytku to, żeby było sprawiedliwie, weź pod uwagę instalacje w nowym na
średnim tylko poziomie - słabe podzespoły, mało optymalny rozkład i
układ wszystkiego, mało ekonomiczny dom - kiepsko docieplony, z mało
sprawnym ogrzewaniem itd itp.

Bardzo rozsadny glos. Dokladnie tak nalezy robic. Rozpisac sobie co i
ile moze kosztowac i policzyc. Wliczyc koszty kredytu, porownac
powierzchnie oszacowac na oko ile bedzie kosztowal dodatkowy luksus
dajmy na to openspace-ow i wyjdzie sensowne porownanie ze nowy to tyle
kzl a remont jakiegos konkretnego tyle kzl.


Zapewniam Cię, że mnie - blisko dwustumetrowy dom wyjdzie jakieś 320 tys
nie licząc działki. Będzie nowy, wybudowany tak, jak chcę i solidnie.
Dodaj do tego pięćdziesiąt na działkę i masz 370 kzł.

A jak jest w kredycie trzeba doliczyc drugie tyle co kredyt. Ale to

tak nawiasem. Zeby byla jasnosc.

Jak jesteś w stanie kupić stary dom - o porównywalnej powierzchni,
układzie i standardzie kultury technicznej - i go wyremontować w tej
cenie i w standardzie - mówię o konstrukcji i instalacjach, nie o
detalach wykończenia - to masz u mnie ksinkę piwa :-D.

Eee dla piwa tyle sie meczyc? :)

Zdaję sobie sprawę, że jakbym chciał, to mógłbym jeszcze zejść z kosztów
budowy, ale nie buduję na sprzedaż, tylko dla siebie :-))).

--
Lukasz Sczygiel




ptoki

Posted: 10 Lip 2010 10:57:53




Maniek, ja w tej lazience rwalem tynki i podloge na glebokosc 0,5m.
Wszystkie rury i kraniki, dywaniki mam nowe. No  sory, CO i bojler mam
stary i przeplywowy tez.Robie dodatkowy kibel. Wszystko miesci sie
ponizej tych 4kzl.
ile razy mam ci to jeszcze pisac? Wlasnie remont jest poprawianiem
tego co trzeba a nie wszystkiego. Wtedy sie to by nazywalo "wymiana".

Ja Ci wierze i nie o wiare tu chodzi. Chodzi o to, ze jesli chcialbys
uzyskac poziom dzisiejszych standardow (kontrowersyjny zwrot) to wymiana
pomniejszych rzeczy nie wystarczy. To, ze wszystko lub prawie wszystko
dziala i da sie z tym zyc jest oczywiste.

Zgadza sie. Tylko troche jednak te postawione mury jednak oszczedzaja.
To zawsze odpadnie. Nawet jakby odrapac calosc, zerwac dach i robic od
szkieletu, to mury i fundamenty no i czasem strop juz jest. A to dobre
pare kzl do przodu.
No, mozna sie przyczepic ze sciany sa w zlych miejscach :).

Jeszcze raz mam napisac ze rwalem podloge pol metra?
Tak sie sklada ze piec mam wymieniony 3 lata temu, za 3,5kzl. Rur nie
wymieniam bo po co. Tylko pompke mi dolozyli ale zazwyczaj jest nie
wlaczona.

No dobrze, ile fachowcy wzieli za rwanie podlogi i przywrocenie stanu?
Kociol ma jakas automatyke? Zapewni co najmniej jednodniowy komfort
niezagladania?

No drogo, wyszlo bo sam wszystko zrobilem :) Ja tani nie jestem, licze

ze wzialem za t jakies 25kzl. Wydam je calkowicie na siebie :)

Kociol jest prosty. Ale akurat mozna w nim palic tak ze caly dzien
jest cieplo i zaglada sie tylko dwa razy wieczorem. Czasem raz w
okolicy poludnia. No chyba ze mroz przycisnie to ze 4 razy dziennie
trzeba isc i nasypac wegla.
Dzisiejsze domy projektuje sie w oparciu o wymagania a nie ograniczenia.
-------------
Wymaganiem jest lazienka gdzie sie chce, pompa to tylko komfort, zawsze

mozesz spuszczac swoje 5l wody, bedzie taniej.

Nie wymaganiem, tylko zachcianka. Masz taka to plac. Nie bronie. Ale
nie udawaj ze to mus.

Nigdzie nie pisalem ze to mus, na dobra sprawe w ogole mozna zrezygnowac z
rozprowadzenia cieplej wody.

Najpierw pisales ze to wymaganie.

Zdecyduj sie. Powyzej dokleilem cytat twojej wypowiedzi.

Pozniej zakrecasz kran i 5l sobie stygnie w rurze i nastepne 5 trzeba
bedzie
nagrzac. 10l cieplej wody psu w d..e.

Tak, ale mimo to nie jest to tragiczne. I potrwa jakies 3 miesiace...
Bedzie mnie to kosztowalo jakies 50zl. Jestem tego swiadom. A widze ze
Ty nie chcesz policzyc ile cie kosztuja zachcianki.

E tam. Podalem pi razy oko koszt samych materialow koniecznych do zrobienia
instalacji od podstaw. Twoja przerobka moze w materiale bedzie Cie
kosztowala 50zl, ale dalej bedziesz spuszczal wode. Ja jak zechce to tez
wylacze pompe i tez wode sobie po spuszczam, tylko co w tym tanszego i
lepszego? Woda kosztuje, kanalizacja tez, gdzie tu przewaga?

To ze ja pompki i rurek nie musialem kupic. No i placic zeby ktos to

montowal.
Wiesz, u mnie nagrzewana pradem woda w okresie marzec-pazdziernik
kosztuje jakies 400zl za te pol roku. Ile lat bym musial spuszczac po
te 5L zeby koszt tych strat byl porownywalny do inwestycji w ocieplone
rurki, czy relokacje lazienki?
Troche pogmatwalem ale chyba rozumiesz o co mi chodzi.

Czylli do Twojego remontu trzeba doliczyc 4,50 za kolejne 1,5m rury
ktorej
wczesniej nie traktowales jak remont. Po malu wymienis bojler i do 20 000
zrobi sie blizej.

Juz jest. Czeka. Zaplacilem i jest w tych 4kzl. Naprawde chcesz
znalezc dziure w calym?

Nie bardzo rozumiem co chcesz udowdnic? To, ze zdecydowales sie na prosta
instalacje a tym samym tansza? Ja nie mam powodow zeby Ci nie wierzyc, ale
kij ma dwa konce.

Tak, dotychczas mialem to co bylo i bylo dobre.

Teraz poprawilem co nieco (bo jednak zawsze cos poprawic mozna)
korzystajac z remontu i dodajac do jego kosztu jakies waciki (typu
kibel za 400-600zl) mam wyzszy standard. Prosta instlacja jest dobra
bo jest mniejsza sansa ze sie zepsuje a jesli udowodnila ze dziala to
po co robic inna?

No tak, plus 3m tj. 9zl za rure, ale to nie remont.

A dlaczego mam to wliczac w remont skoro nie wiem czy to zrobie?

Bo pisales, ze jak zechcesz to zrobisz. Gdybys budowal od podstaw to bys
wiedzial i zrobil albo nie.

Eeee nie. Wlasnie sek w tym ze dzis nie przewidzisz czy bedziesz mial

za pol roku piecioraczki w drodze, ani czy nie zaczniesz robic biznesu
u siebie albo odwrotnie nie zaczniesz pracowac na etacie. A to
wszystko wplywa na potrzeby. Dzis nie potrzebuje miec pietra
uzywanego. Ale jesli kosztuje mnie 10zl albo wrecz wcale, naszykowanie
calosci tak aby zrobienie pietra bylo latwe i tanie to tak wlasnie
planuje.

Przynajmniej odkrecam wode i po sekundzie leci ciepla.

I za to i za inne fikusniki placisz te dodatkowe 10-15kzl. Ja ci nie
bronie.

Bez przesacy, pompa CWU kosztuje dwiesciepare zlotych, dodatkowa rura z duza
gorka niech bedzie nastepne dwiescie. Z tego nie ma takich kwot.

Ja pisalem ogolnie. Te 15kzl to za ciepla wode w kranie natychmiast,

podswietlone ledami schody, gniazdka w liczbie pizdyliona na osobnych
bezpiecznikach itp.
Za te 200zkl masz dom. Za 240kzl masz wygodny dom. Za 265kzl masz
wygodny dom z fikusnikami. Mniej wiecej o to mi chodzi.

Wszystko sie daje, mozna i 20L cieplej wody spuszczac jak komus to nie
przeszkadza.

I niedlugo tak bede robil. Wlasnie solar z kaloryfera sie spawa.
Koszt: 500zl za 3m2 i 120l zbiornik.

I tu masz racje, tylko kanaliza jeszcze kosztuje. Mi pomysl kaloryfera
bardzo sie podoba, tylko zima malo sie sprawdzi.

Licze ze juz z polowa wrzesnia wody cieplej stamtad nie bedzie.

Ale coz test w ogrodzie z beczka przebiegl pomyslnie:
http://www.youtube.com/watch?v=MLnwW6WAaqk
wiec licze ze w lato jeszcze troche pokorzystam.
Beczka 120l nagrzana do 50-60stopni od temperatury studziennej w jeden
dzien.

PS.
Fabryczne solary sie jeszcze nie oplacaja, niestety. Kibicuje tym
formom energii ale sa narazie za drogie.
--
Lukasz Sczygiel





ptoki

Posted: 10 Lip 2010 11:04:14




Miszczu, zrobienie tego samemu jest proste jak drut. Jak nie ma tynkow
to wystarczy fuge miedzy ceglami obkruszyc i tam wcisnac kabel.

A tak sie spytam, gdzie sa pionowe fugi pokrywajace sie?

A czemu pionowe? ;)
Teraz zrobilem poziomo. Na wysokosci okolo 1,1m. Jeden gruby kabel
3,5mm na 12 gniazdek. Drugi na drugiej scianie. Wyszlo naprawde
ladnie. I tak mam male bezpieczniki (i takie zostana) wiec ryzyko
idioty podpinajacego 12 grzejnikow 2kW nie jest problematyczne. A na
tej wysokosci zazwyczaj sie nic nie wierci. No i szukanie kabla jest
trywialne, jest miedzy grupami gniazdek...
Wiem, niestandardowo :)

Otwory
na puszki robi sie dlutem w minute.

W cegle?

No. Dobra, dobrze jeszcze powiercic czasem dziurek pare w cegle ale to

nie klopot bo mam te zestawy po 4 puszki i one akurat pasuja miedzy
cegly jak sie jedna cegle skuje calkiem na te 3-4 cm.

Polaczenia dzis sa (tfunie lubie
takich) wsuwane wiec nie trzeba skrecac. Majster, te 30 gniazdek
robilem jeden dzien.

Pewnie na jednym obwodzie.

Na 4. Jest ok. Jak widzialem te tony kabli w jakims muratorze to sie

za glowe zlapalem. Ale nie wnikam czy to dobre bo sie kolejny flame
rozwinie :)

--
Lukasz Sczygiel





robercik-us

Posted: 10 Lip 2010 11:27:37




Dodaj do tego pięćdziesiąt na działkę i masz 370 kzł.

A jak jest w kredycie trzeba doliczyc drugie tyle co kredyt. Ale to

tak nawiasem. Zeby byla jasnosc.

Jasne. Tylko, że ja biorę pod uwagę sytuację, gdzie startujemy w obydwu
przypadkach z tego samego punktu... Jeśli bierzesz kredyt na nowy dom,
to i na kupno starego też bierzesz, bo z nieba Ci nie spadnie. :-) Zatem
ta kwestia jest identyczna w obydwu przypadkach.

Inna sprawa to fakt, że jak budujesz, wszystko tak sobie skrajasz, jak
Ci pasuje, jak chcesz zrobić ze starego nowe, to musisz oprócz założenia
nowych elementów, zdemontować stare - roboty więcej, koszty większe :-).

Jak masz tynki do remontu, to najpierw zbijasz stare w miejscach gdzie
są do wymiany, potem kładziesz nowe - podwójna robota w tych miejscach -
podwójne koszty. W miejscach gdzie nie zbijasz, już je masz..., ale w
momencie zakupu domu hipotetycznie za nie zapłaciłeś, zatem znowu
porównanie wychodzi na równi - nowy zbudowałeś i wydałeś kasę, stary
kupiłeś i też wydałeś kasę.

W starym za zrobienie/przerobienie tego, co jest do wymiany płacisz
podwójnie, bo robocizna dotyczy nie tylko instalacji nowego ale i
demontażu starego - wychodzi drożej, a i tak masz stary :-)))

pozdr.
robercik-us




Maniek4

Posted: 10 Lip 2010 14:42:40





Zgadza sie. Tylko troche jednak te postawione mury jednak oszczedzaja.
To zawsze odpadnie. Nawet jakby odrapac calosc, zerwac dach i robic od
szkieletu, to mury i fundamenty no i czasem strop juz jest. A to dobre
pare kzl do przodu.

Nie bardzo do przodu, bo przeciez kupujac za nie trzeba bylo zaplacic.

No dobrze, ile fachowcy wzieli za rwanie podlogi i przywrocenie stanu?
Kociol ma jakas automatyke? Zapewni co najmniej jednodniowy komfort
niezagladania?

No drogo, wyszlo bo sam wszystko zrobilem :) Ja tani nie jestem, licze
ze wzialem za t jakies 25kzl. Wydam je calkowicie na siebie :)

I chcesz to porownywac do nowej instalacji? Ja robilem sam cala instalacje
(mniej wiecej) i robocizna mnie nie kosztowala nic, teoretycznie. Gdybym
towar komus zap..il to w ogole mialbym darmo. :-) A gdybym ukradl na caly
dom to juz hoho, gdzie calej grupie do mnie.
Nie mozna porownywac kosztow instalacji nowego domu do wylacznie kosztow
materialow remontowanego domu, bo co stoi na przeszkodzie zrobic instalacje
samemu w nowym domu? Odpade kucie posadzek i innych dupereli i wlasnie na
tym jestes do przodu o kolejny etap, nie ma etapu upierdliwego rozbierania.

Kociol jest prosty. Ale akurat mozna w nim palic tak ze caly dzien
jest cieplo i zaglada sie tylko dwa razy wieczorem. Czasem raz w
okolicy poludnia. No chyba ze mroz przycisnie to ze 4 razy dziennie
trzeba isc i nasypac wegla.

Mam tak do dzis, ale w domu mam zupelnie inaczej. Na tym wlasnie polega
roznica nowe i stare. W starym gdybys chcial uzyskac podobny standard to
musisz wywalic to co jest i kupic to samo co mam ja i tak samo zainstalowac.
Ja tylko instalowalem. Oczywiscie mozesz nie robic nic i cieszyc sie stanem
obecnym, ale prawdopodobnie w nowym domu tak bys nie zrobil.

Dzisiejsze domy projektuje sie w oparciu o wymagania a nie
ograniczenia.
-------------
Wymaganiem jest lazienka gdzie sie chce, pompa to tylko komfort, zawsze

mozesz spuszczac swoje 5l wody, bedzie taniej.

Nie wymaganiem, tylko zachcianka. Masz taka to plac. Nie bronie. Ale
nie udawaj ze to mus.

Nigdzie nie pisalem ze to mus, na dobra sprawe w ogole mozna zrezygnowac z
rozprowadzenia cieplej wody.

Najpierw pisales ze to wymaganie.
Zdecyduj sie. Powyzej dokleilem cytat twojej wypowiedzi.

Wymaganie w sensie oczekiwan, wymagan klienta nie technologii. Klient wymaga
aby lazienka byla tam gdzie szanowny pan sobie zyczy a nie tam gdzie wisi
bojler.

E tam. Podalem pi razy oko koszt samych materialow koniecznych do
zrobienia
instalacji od podstaw. Twoja przerobka moze w materiale bedzie Cie
kosztowala 50zl, ale dalej bedziesz spuszczal wode. Ja jak zechce to tez
wylacze pompe i tez wode sobie po spuszczam, tylko co w tym tanszego i
lepszego? Woda kosztuje, kanalizacja tez, gdzie tu przewaga?

To ze ja pompki i rurek nie musialem kupic. No i placic zeby ktos to
montowal.

Przeciez ja tez nie musialem tylko chcialem. Jak masz spuszczac piec litrow
wody czekajac na ciepla to ja bez pompy mam podobnie na wiekszej odleglosci
biorac pod uwage srednice dzisiaj stosowanych rurek. Nie lubie przed
sikaniem odkrecac wody zeby zdazyla doplynac kiedy bede myl rece, wiec
zrobilem cyrkulacje. Koncze potrzebe, odkrecam wode i leci ciepla bez
cudowania.

Wiesz, u mnie nagrzewana pradem woda w okresie marzec-pazdziernik
kosztuje jakies 400zl za te pol roku. Ile lat bym musial spuszczac po
te 5L zeby koszt tych strat byl porownywalny do inwestycji w ocieplone
rurki, czy relokacje lazienki?
Troche pogmatwalem ale chyba rozumiesz o co mi chodzi.

Poslugujac sie cena nienajtansza rurka do tego celu pexal po ok. 3zl/m.
Przyjmimy, ze dlugosc dodatkowego odcinka to 20m = 60zl, dodajmy do tego
40zl na mufki i 300zl na pompke cyrkulacyjna. Razem 400zl z otulina
konieczna w sumie miejscowo o ile rurki kladzie sie w warstwie ocieplenia.
Teraz przelicz Ty ile wody cieplej zuzywasz uwzgledniajac kanalizacje i sam
sie zastanow czy to powalajacy koszt. Poza tym takie rzeczy robi sie dla
komfortu a nie z wymogu. Woda ciepla poleci i bez pompki tak samo jak u
Ciebie.

Nie bardzo rozumiem co chcesz udowdnic? To, ze zdecydowales sie na prosta
instalacje a tym samym tansza? Ja nie mam powodow zeby Ci nie wierzyc,
ale
kij ma dwa konce.

Tak, dotychczas mialem to co bylo i bylo dobre.
Teraz poprawilem co nieco (bo jednak zawsze cos poprawic mozna)
korzystajac z remontu i dodajac do jego kosztu jakies waciki (typu
kibel za 400-600zl) mam wyzszy standard. Prosta instlacja jest dobra
bo jest mniejsza sansa ze sie zepsuje a jesli udowodnila ze dziala to
po co robic inna?

Ja tak mam do dzis i tez zyje, ale w domu juz tak nie chce. Teraz kapiel
zaczynam od odkrecenia cieplej wody i dalej rozbierania sie by woda
spokojnie sobie doleciala, w domu zaczynam od rozbierania sie, bo wiem, ze
jak wejde pod prysznic to ciepla woda bedzie po odkreceniu baterii.

A dlaczego mam to wliczac w remont skoro nie wiem czy to zrobie?

Bo pisales, ze jak zechcesz to zrobisz. Gdybys budowal od podstaw to bys
wiedzial i zrobil albo nie.

Eeee nie. Wlasnie sek w tym ze dzis nie przewidzisz czy bedziesz mial
za pol roku piecioraczki w drodze, ani czy nie zaczniesz robic biznesu
u siebie albo odwrotnie nie zaczniesz pracowac na etacie. A to
wszystko wplywa na potrzeby. Dzis nie potrzebuje miec pietra
uzywanego. Ale jesli kosztuje mnie 10zl albo wrecz wcale, naszykowanie
calosci tak aby zrobienie pietra bylo latwe i tanie to tak wlasnie
planuje.

Czyli kupiles pietro ktore byc moze nie bedzie Ci potrzebne?

Bez przesacy, pompa CWU kosztuje dwiesciepare zlotych, dodatkowa rura z
duza
gorka niech bedzie nastepne dwiescie. Z tego nie ma takich kwot.

Ja pisalem ogolnie. Te 15kzl to za ciepla wode w kranie natychmiast,
podswietlone ledami schody, gniazdka w liczbie pizdyliona na osobnych
bezpiecznikach itp.

Dwadziescia tysiecy trzeba na kompletna instalacje miec nie ma cudow. Mozna
z czegos zrezygnowac, zamontowac zwykly kociol bez zadnego sterowania,
grzejniki najtansze z glowicami albo i bez i tez bedzie grzac. Tylko
podlogowki tak zasilic np. sie nie da i sprawy sie komplikuja. Instalacja
instalacji nie rowna, koszty tez. To sprawy wyboru komfortu ale takze
kosztow pozniejszej eksploatacji. Zeby mozna bylo grzac taniej trzeba
najpierw wlozyc wiecej.

Za te 200zkl masz dom. Za 240kzl masz wygodny dom. Za 265kzl masz
wygodny dom z fikusnikami. Mniej wiecej o to mi chodzi.

Tak mniej wiecej bedzie, choc nie tylko o fikusy chodzi.

Licze ze juz z polowa wrzesnia wody cieplej stamtad nie bedzie.
Ale coz test w ogrodzie z beczka przebiegl pomyslnie:
http://www.youtube.com/watch?v=MLnwW6WAaqk
wiec licze ze w lato jeszcze troche pokorzystam.
Beczka 120l nagrzana do 50-60stopni od temperatury studziennej w jeden
dzien.

Calkiem przyzwoity rezultat, tylko slonca sporo trzeba i ciepla na dworzu.

PS.
Fabryczne solary sie jeszcze nie oplacaja, niestety. Kibicuje tym
formom energii ale sa narazie za drogie.

Robiac instalacje od podstaw odpada koszt zasobnika i koszty relatywnie
maleja. Wszystko zalezy od tego ile wody sie zuzywa. Ja mam teraz non stop
300 litrow wody pow. 50C wylacznie ze slonca. Same kolektory Hewalexa nie sa
juz takie drogie, koszt jednego to ok. 1200zl. Na 200 litrow starczy 2
sztuki i zima tez mozna cos uzyskac. Dochodzi niestety sterowanie, zestaw
pompowy i nie liczylbym, ze ceny drastycznie spadna. Chinczycy tez zaczynaja
juz drozej robic, bo pracownicy zaczynaja sie buntowac na tak niskie pensje.

Pozdro.. TK






Maniek4

Posted: 10 Lip 2010 14:46:24





Miszczu, zrobienie tego samemu jest proste jak drut. Jak nie ma tynkow
to wystarczy fuge miedzy ceglami obkruszyc i tam wcisnac kabel.

A tak sie spytam, gdzie sa pionowe fugi pokrywajace sie?

A czemu pionowe? ;)


Wyobrazilem sobie zejscie do gniazdek gdzies spod sufitu do posadzki
pionowym kablem. :-)

Otwory
na puszki robi sie dlutem w minute.

W cegle?

No. Dobra, dobrze jeszcze powiercic czasem dziurek pare w cegle ale to

nie klopot bo mam te zestawy po 4 puszki i one akurat pasuja miedzy
cegly jak sie jedna cegle skuje calkiem na te 3-4 cm.

Na 4. Jest ok. Jak widzialem te tony kabli w jakims muratorze to sie
za glowe zlapalem. Ale nie wnikam czy to dobre bo sie kolejny flame
rozwinie :)

Nie wiem czy zmiescilem sie w poltora kilometra kabla, ale instalacja taka
moze calkiem prosta nie jest. Przede wszystkim dom malo przystepny do
robienia instalacji. W ogole wszystkiego mi duzo idzie.

Pozdro.. TK






ptoki

Posted: 12 Lip 2010 09:12:17




Zgadza sie. Tylko troche jednak te postawione mury jednak oszczedzaja.
To zawsze odpadnie. Nawet jakby odrapac calosc, zerwac dach i robic od
szkieletu, to mury i fundamenty no i czasem strop juz jest. A to dobre
pare kzl do przodu.

Nie bardzo do przodu, bo przeciez kupujac za nie trzeba bylo zaplacic.

A tak, racja. Celna uwaga.

A dlaczego mam to wliczac w remont skoro nie wiem czy to zrobie?

Bo pisales, ze jak zechcesz to zrobisz. Gdybys budowal od podstaw to bys
wiedzial i zrobil albo nie.

Eeee nie. Wlasnie sek w tym ze dzis nie przewidzisz czy bedziesz mial
za pol roku piecioraczki w drodze, ani czy nie zaczniesz robic biznesu
u siebie albo odwrotnie nie zaczniesz pracowac na etacie. A to
wszystko wplywa na potrzeby. Dzis nie potrzebuje miec pietra
uzywanego. Ale jesli kosztuje mnie 10zl albo wrecz wcale, naszykowanie
calosci tak aby zrobienie pietra bylo latwe i tanie to tak wlasnie
planuje.

Czyli kupiles pietro ktore byc moze nie bedzie Ci potrzebne?

Dostalem. Ale czesto jest tak ze stary dom ma nieuzywane poddasze.

Moze sie przydac ale nie musi.
Warto o tym myslec przy podejmowaniu decyzji o kupnie.

I to w sumie powoli wyczerpuje temat.
Podstawa to policzyc i oszacowac to ile sie wyda na remonty i na kupno
nowego.

--
Lukasz Sczygiel




robercik-us

Posted: 12 Lip 2010 11:05:03




Dostalem.

No właśnie... :-)
Teraz się wyjaśniło. Ty nie kupiłeś starego domu mając alternatywę - jak
ja na przykład - kupować stary/budować nowy. Ty po prostu dostałeś :-).

Jakoś dotychczas nie wypłynęło to wprost :-).

W takim razie dyskusja staje się bezprzedmiotowa, bo pewnie, że remont
starego, który dostałeś wyjdzie Cię sporo taniej, niż gdybyś miał
budować od podstaw :-))). I to nawet gdybyś miał robić gruuuby remont
kapitalny. Nooo w pewnych granicach oczywiście :-D

Zatem wszystko jasne :-)

pozdr.
robercik-us




ptoki

Posted: 12 Lip 2010 11:26:51




Dostalem.

No właśnie... :-)
Teraz się wyjaśniło. Ty nie kupiłeś starego domu mając alternatywę - jak
ja na przykład - kupować stary/budować nowy. Ty po prostu dostałeś :-).

Jakoś dotychczas nie wypłynęło to wprost :-).

W takim razie dyskusja staje się bezprzedmiotowa, bo pewnie, że remont
starego, który dostałeś wyjdzie Cię sporo taniej, niż gdybyś miał
budować od podstaw :-))). I to nawet gdybyś miał robić gruuuby remont
kapitalny. Nooo w pewnych granicach oczywiście :-D

Zatem wszystko jasne :-)

Oj nie. Nawet nie wiesz ile sie namordowalem przy decyzji czy dom
przyjac. Mialem do wyboru kawal gruntu albo dom bez gruntu. I wyszlo
mi ze mniej mnie bedzie kosztowac remont starego (ma 110lat).

Do tego doloz to co juz wczesniej napisalem o inwestycjach we wsi. Na
okolo 10 domow tylko 2 sie buduja reszta sie remontuje a tylko polowa
z niej jest dostana a reszta kupione.

Nie spiesz sie z szufladkowaniem.
Moj dom wyremontowany bedzie mnie kosztowal jakies 30-80zkl (w
zaleznosci od skali zmian). I w tym mam dom, garaz, poddasze itp.
Policz ile bym musial za niego dac zeby mi sie nie oplacalo budowac
jednopietrowego 140m2 domu. Nadal wyjdzie ze nawet jakbym za niego dal
100-150kzl to bede do przodu.

--
Lukasz Sczygiel





robercik-us

Posted: 12 Lip 2010 11:46:18




Dostalem.
No właśnie... :-)
Teraz się wyjaśniło. Ty nie kupiłeś starego domu mając alternatywę - jak
ja na przykład - kupować stary/budować nowy. Ty po prostu dostałeś :-).

Jakoś dotychczas nie wypłynęło to wprost :-).

W takim razie dyskusja staje się bezprzedmiotowa, bo pewnie, że remont
starego, który dostałeś wyjdzie Cię sporo taniej, niż gdybyś miał
budować od podstaw :-))). I to nawet gdybyś miał robić gruuuby remont
kapitalny. Nooo w pewnych granicach oczywiście :-D

Zatem wszystko jasne :-)

Oj nie. Nawet nie wiesz ile sie namordowalem przy decyzji czy dom
przyjac. Mialem do wyboru kawal gruntu albo dom bez gruntu. I wyszlo
mi ze mniej mnie bedzie kosztowac remont starego (ma 110lat).

Do tego doloz to co juz wczesniej napisalem o inwestycjach we wsi. Na
okolo 10 domow tylko 2 sie buduja reszta sie remontuje a tylko polowa
z niej jest dostana a reszta kupione.

Nie spiesz sie z szufladkowaniem.
Moj dom wyremontowany bedzie mnie kosztowal jakies 30-80zkl (w
zaleznosci od skali zmian). I w tym mam dom, garaz, poddasze itp.
Policz ile bym musial za niego dac zeby mi sie nie oplacalo budowac
jednopietrowego 140m2 domu. Nadal wyjdzie ze nawet jakbym za niego dal
100-150kzl to bede do przodu.


No jasne, że trudno coś wyrokować na odległość bez znajomości sytuacji :-)
110 letni dom może być całkowitą ruderą, a może być tak sobie i całkiem
nieźle utrzymany. Zatem rozbieżność cenowo kosztowa będzie bardzo znaczna...
Jednak fakt, że go dostałeś, wiele tłumaczy. Mogłeś przynajmniej sporo
sobie zobaczyć na własne oczy, mogłeś znać jego historię, wiedzieć co
będzie do zrobienia itd itp. Jak kupujesz, to możesz w zasadzie zobaczyć
głównie to, co widać gołym okiem, a reszty już nie bardzo i w praniu
może wyjść co tam zostało zaniedbane a co zrobiono jak należy.

Fakt jest taki, że ja gdybym miał dostać dom, albo go budować od podstaw
na otrzymanym gruncie - nawet jeżeli tego gruntu byłoby tyle, że można
część wydzielić i sprzedać, też bym się gruubo zastanawiał, bo sprawa
nie jest aż taka oczywista :-).

Zresztą... sam też część gruntu dostałem, część dokupiłem i to w sporej
mierze przesądziło o decyzji o budowie, której dziś nie żałuję :-)))

pozdr.
robercik-us




krzysiek

Posted: 12 Lip 2010 13:03:49




siostra buduje dom - 140m. piwnica, parter, piętro.
instalacja wodna ok. 5000
prąd ok. 5000
całe centralne z podlogówkami w dwóch łazienkach, kotłem węglowym ok. 20
000.

poprawka, za kompletną instalację CO zapłaciła z robocizną 16 500 zł.




<< . 1 . 2 .
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


© 2001-2014 Polityka Prywatności & cookies
elektronika + motoryzacja + graf + etna