dom
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °

Zobacz: / Budujemy - archiwum / Ile minimum klinca na podjazd
Autor Wiadomość
franc

Posted: 18 Sier 2010 09:06:17



Podjazd do garazu, pod spodem ziemia zmieszana z pospolka.
Jak gruba warstwa klinca do ubicia powinna sie na tym znalezc?

W okolicy tona klinca kosztuje okolo 60 zlotych i nie wiem ile na m2
wchodzi tego materialu.
Tiry i ciezki sprzet nie bedzie po tym jezdzil - tylko osobowe ew.
multivan czy jakis terenowy.

Pozdrawiam
franc




slonko

Posted: 18 Sier 2010 12:57:31



Podjazd do garazu, pod spodem ziemia zmieszana z pospolka.
Jak gruba warstwa klinca do ubicia powinna sie na tym znalezc?

W okolicy tona klinca kosztuje okolo 60 zlotych i nie wiem ile na m2
wchodzi tego materialu.
Tiry i ciezki sprzet nie bedzie po tym jezdzil - tylko osobowe ew.
multivan czy jakis terenowy.

Pozdrawiam
franc

na 70 m2 - poszlo ok 18-20 t.
najpierw gruby , nastepnie drobny kamyk - ubige zageszczarka.
wyszlo z tego jakies 15 cm




Bartek

Posted: 18 Sier 2010 14:10:14



Podjazd do garazu, pod spodem ziemia zmieszana z pospolka.
Jak gruba warstwa klinca do ubicia powinna sie na tym znalezc?

W okolicy tona klinca kosztuje okolo 60 zlotych i nie wiem ile na m2
wchodzi tego materialu.
Tiry i ciezki sprzet nie bedzie po tym jezdzil - tylko osobowe ew.
multivan czy jakis terenowy.

Ok. 16-20cm. Aby zaoszczedzic, mozesz mieszac kliniec z piachem. Przy
budowie dróg mieszaja nawet 1:1.
60zl za tone z transportem? jesli bez, to cena jest masakryczna...
Ja za sjenit z okolic Niemczy (dolny slask) placilem 29zl za tone z
transportem ok. 60km w jedna strone.




Krzysiek

Posted: 18 Sier 2010 18:29:33



W okolicy tona klinca kosztuje okolo 60 zlotych i nie wiem ile na m2
wchodzi tego materialu.

A ktos wie, gdzie kupic kliniec w okolicy Trójmiasta? Ewentualnie czym to
zastapic? Gruzem? Ma byc na tym kostka brukowa (granitowa albo betonowa w
zaleznosci od funduszy).
Pozdr.
Krzysiek






franc

Posted: 18 Sier 2010 19:27:19




W okolicy tona klinca kosztuje okolo 60 zlotych i nie wiem ile na m2
wchodzi tego materialu.

A ktos wie, gdzie kupic kliniec w okolicy Trójmiasta? Ewentualnie czym to
zastapic? Gruzem? Ma byc na tym kostka brukowa (granitowa albo betonowa w
zaleznosci od funduszy).

Ja tez rozwalalem kazdy znaleziony na dzialce kawalek betonu/cegly i
wrzucalem w miejsce gdzie ma byc podjazd przysypujac lekko piaskiem. Obawiam
sie jednak, ze musialbym bardzo dokladnie i drobno poszatkowac taki gruz by
spelnil role klinca.

Przy okazji. Na fragmencie miejsca na podjazd mam stara warstwe 3-4 cm
asfaltu. Czy jest sens to tluc gdy jest w miare twardo osadzony w ziemi i na
to dac ciensza warstwe klinca czy wywalac asfalt i dawac grubiej kliniec?

--
F.







marko1a

Posted: 19 Sier 2010 06:40:10





Ja tez rozwalalem kazdy znaleziony na dzialce kawalek betonu/cegly i
wrzucalem w miejsce gdzie ma byc podjazd przysypujac lekko piaskiem.
Obawiam sie jednak, ze musialbym bardzo dokladnie i drobno poszatkowac
taki gruz by spelnil role klinca.

Beton tak, ale cegieł nie powinno się rzucać w podbudowę. Cegła ma to do
siebie że z czasem się po wpływem wilgoci zlasuje i rozsypie na muł na
dodatek pustaki poryzowane (maxy i inne wienerbergi) mają malutkie pory
dziurki jak kto woli ale nie te duze krateczki tylko takie malutkie niemal
jak w pumexie i jak się to zlasuje to swoją objętość zmniejsza nawet o 2x.
Później ludzie się dziwią że po latach użytkowania tu siada tam siada i
kałuże stoją.


Marek






marko1a

Posted: 19 Sier 2010 07:05:55



U mnie na 140m2 kostki weszło 30t pospóły, 40 ton klinca o frakcji 2-8cm
oraz 9t podsypki o frakcji 2-8mm.
W trakcie robót okazało się że lepiej było jednak dać kliniec 2,8cm
zmieszany z podsypką 2-8mm gdyż sam kliniec cięzko się zagęszcza mimo że
zagęszczałem hopkiem który niemal rozwala te kamienie. Płytą która w
zasadzie tylko była w stanie cos takiego wygładzić od razu dałem sonie siana
miała zastosowanie tylko na końcu do zagęszczenia kostki. Ostatecznie pod
wjazdami mam około 60-70cm podbudowy na utwardzonym wcześniej rodzimym
gruncie a tarasy oraz szeroka na 1,3m opaska wokół domu mają podbudowę około
30cm.
Gdy przyjechał 4 osiowy steyer z 20tonami ziemi do ogrodu kostka ani nie
drgnęła. Jeżeli nie przewidujesz takich wjazdów ciężkiego sprzętu, nawet
jednorazowo jak u mnie z tą ziemią to możesz dawać mniej podbudowy pod
wjazdy ale ja bym nie ryzykował mniej niż 30cm. Bo to nawet 8tonowe duże
auto z meblami może zostawić ślad, a jeszcze może jakaś szambiara będzie
musiała wjechać od czasu do czasu...
Ja wszystko robiłem sam i ubijałem do chwili kiedy kangur już tylko skakał
jak po betonie. Ubijałem warstwami po 10-15cm. Miałem przez rok u siebie
płytę oraz hopka od kolegi brukarza który od czasu do czasu zaglądał i
doradzał mi co i jak to i bawiłem się sam ręcznie z rozgarnianiem pospóły i
klinca oraz z układaniem krawężników i kostki. Po tylu tonach przerzuconego
ręcznie kamienia stałem się na basenie obiektem zainteresowań płci
przeciwnej :)))


Marek





Kazimierz Debski

Posted: 19 Sier 2010 09:50:21



wjazdy ale ja bym nie ryzykował mniej niż 30cm. Bo to nawet 8tonowe duże
auto z meblami może zostawić ślad, a jeszcze może jakaś szambiara będzie

Witam,
Chciałbym się podłączyć pod wątek i zapytać, czy te 30 cm byłoby wystarczające
na glinie??
Pytałem znajomych jak robią i wszyscy twierdzą, że minimum na glinie to pół
metra klińca. Ale wszyscy zakładają przejazd TIR-ów prawie na co dzień a u mnie
najwyżej ciężarówka z węglem. I tak się zastanawiam, bo tego wjazdu to będę mieć
z 40 - 50 metrów.

Kazek







marko1a

Posted: 19 Sier 2010 10:04:43



wjazdy ale ja bym nie ryzykował mniej niż 30cm. Bo to nawet 8tonowe duże
auto z meblami może zostawić ślad, a jeszcze może jakaś szambiara będzie

Witam,
Chciałbym się podłączyć pod wątek i zapytać, czy te 30 cm byłoby
wystarczające
na glinie??
Pytałem znajomych jak robią i wszyscy twierdzą, że minimum na glinie to
pół
metra klińca. Ale wszyscy zakładają przejazd TIR-ów prawie na co dzień a u
mnie
najwyżej ciężarówka z węglem. I tak się zastanawiam, bo tego wjazdu to
będę mieć
z 40 - 50 metrów.

Nie jestem specjalistą ale na logikę to glina rozjedzie się raczej gdy jest
mokra a pod kostką raczej sucho będzie, ale zawsze można a nawet trzeba tak
formować podłoże pod klincem aby było ze spadkiem dla wody albo może puścić
parę rur drenarskich. Ja bym się najbardziej obawiał tego że glina ma
właściwości wysadzinowe czyli że zamrożona puchnie więc tu bym się obawiał
że w zimie podniesie nam miejscami kostkę.
Nawet niedawno był u mnie znajomy który jest inspektorem w zarządzie dróg i
zagwizdał ze zdziwieniem gdy usłyszał że ja mam tak gruba podbudowę na
wjeździe.

Marek





Kazimierz Debski

Posted: 19 Sier 2010 10:38:55



formować podłoże pod klincem aby było ze spadkiem dla wody albo może puścić
parę rur drenarskich.
O spadek dla wody nie ma problemu. Mam działkę, która ma spad od drogi jakieś

pół metra na 10 mb.
A ponieważ droga wyżej niż działka, to woda płynąca drogą spływa częściowo do
mnie a częściowo do sąsiada. Po podjeździe płynie mi często rzeka szeroka na 1 -
2 metry. A że zwykle w jesieni leje a potem chwytają mrozy to podjazd jest mokry
i się podnosi.
Normalnie, to pod bramą koty sąsiadów przechodzą a jak chwycą mrozy to jej
otworzyć nie można, tylko trzeba skuwać. W tym roku myślałem, że uda mi się
całkowicie otworzyć, przez wielokrotne otwieranie/przymykanie o niewielki kąt.
Nawet nie zauważyłem kiedy brama mi spadła z zawiasów.

że w zimie podniesie nam miejscami kostkę.
I być może dlatego właśnie trzeba tego klińca aż pół metra.

Głębiej, jeśli przemarznie to już cienka warstwa gliny. A jeśli gliny nie ma, to
nie przemarznie. A jak nie przemarznie glina, to się nie podniesie.
Dziękuję,

Kazek





marko1a

Posted: 19 Sier 2010 10:51:16




że w zimie podniesie nam miejscami kostkę.
I być może dlatego właśnie trzeba tego klińca aż pół metra.

Głębiej, jeśli przemarznie to już cienka warstwa gliny. A jeśli gliny nie
ma, to
nie przemarznie. A jak nie przemarznie glina, to się nie podniesie.


To jak będziesz już robił na nowo wszystko to pomyśł o połączeniu słupków
bramy wjazdowej oraz ewentualnie furtki ze soba za pomocą głębokiego
zazbrojonego fundamentu. U mnie są to w sumie trzy słupki bo jeden jest
wspólny dla brami i dla furtki ale spina je zazbrojony fundament szerokości
na tyle ile weszła łopata a głęboki na około 120cm poniżej kostki. brama
wjazdowa w zasadzie całym ciężarem opiera się na rolkach zamontowanych na
bloku betonowym którego część podziemna jest połączona z fundamentem
słupków. Słupki trzymają wymiar względem siebie i kostki bez względu na
warunki pogodowe co do milimetra.

Marek







Kazimierz Debski

Posted: 19 Sier 2010 16:54:47



To jak będziesz już robił na nowo wszystko to pomyśł o połączeniu
słupków bramy wjazdowej oraz ewentualnie furtki ze soba za pomocą
głębokiego zazbrojonego fundamentu.

Już o tym myślałem. Tu wszyscy tak robią. Mam płot 35-letni. Brama jest
o 10 lat młodsza ale zrobiona na szybko. Jedno skrzydło zamocowane jest
do bramy sąsiada. Ta ma właśnie taki fundament, o jakim piszesz. Drugie
skrzydło wisi na słupku tylko zalanym betonem przez co nieco opadło. W
tym roku, dwukrotnie przejechał obok tego słupka samochód (1x 18 ton
piasku i 1x 18 ton żwiru) i wystarczyło, żeby brama zupełnie się skrzywiła.
Ale zanim zrobię nową bramę, to muszę wcześniej wyjaśnić, gdzie
przebiega granica działki. Droga ("we władaniu gminy") w rzeczywistości
biegnie łukiem a na mapce mam łuk ale linią przerywaną a linię prostą
dopisaną długopisem. Problem w tym, że przebieg linią prostą jest na
moją niekorzyść o około 2 - 3 metry. Ponadto umówiłem się z sąsiadem, że
obaj cofniemy trochę bramy, aby utworzyć zatoczkę ułatwiającą wjazd.

Kazek




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


© 2001-2014 Polityka Prywatności & cookies
elektronika + motoryzacja + graf + etna